pobierz

Transcription

pobierz
Tomasz Sahaj
Niepełnosprawni i niepełnosprawność w
mediach: filmy, seriale, internet
1
Karta Praw Osób Niepełnosprawnych, przyjęta uchwałą Sejm 1 sierpnia 1997 roku
Karta Praw Osób Niepełnosprawnych
§ 1. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uznaje, że osoby niepełnosprawne, czyli osoby, których sprawność fizyczna,
psychiczna lub umysłowa trwale lub okresowo utrudnia, ogranicza lub uniemożliwia życie codzienne, naukę,
pracę oraz pełnienie ról społecznych, zgodnie z normami prawnymi i zwyczajowymi, mają prawo do
niezależnego, samodzielnego i aktywnego życia oraz nie mogą podlegać dyskryminacji.
Sejm stwierdza, iż oznacza to w szczególności prawo osób niepełnosprawnych do:
1) dostępu do dóbr i usług umożliwiających pełne uczestnictwo w życiu społecznym,
2) dostępu do leczenia i opieki medycznej, wczesnej diagnostyki, rehabilitacji i edukacji leczniczej, a także do
świadczeń zdrowotnych uwzględniających rodzaj i stopień niepełnosprawności, w tym do zaopatrzenia w
przedmioty ortopedyczne, środki pomocnicze, sprzęt rehabilitacyjny,
3) dostępu do wszechstronnej rehabilitacji mającej na celu adaptację społeczną,
4) nauki w szkołach wspólnie ze swymi pełnosprawnymi rówieśnikami, jak również do korzystania ze szkolnictwa
specjalnego lub edukacji indywidualnej,
5) pomocy psychologicznej, pedagogicznej i innej pomocy specjalistycznej umożliwiającej rozwój, zdobycie lub
podniesienie kwalifikacji ogólnych i zawodowych,
6) pracy na otwartym rynku pracy zgodnie z kwalifikacjami, wykształceniem i możliwościami oraz korzystania z
doradztwa zawodowego i pośrednictwa, a gdy niepełnosprawność i stan zdrowia tego wymaga - prawo do pracy
w warunkach dostosowanych do potrzeb niepełnosprawnych,
7) zabezpieczenia społecznego uwzględniającego konieczność ponoszenia zwiększonych kosztów wynikających z
niepełnosprawności, jak również uwzględnienia tych kosztów w systemie podatkowym,
8) życia w środowisku wolnym od barier funkcjonalnych, w tym:
•
•
•
•
dostępu do urzędów, punktów wyborczych i obiektów użyteczności publicznej,
swobodnego przemieszczania się i powszechnego korzystania ze środków transportu,
dostępu do informacji,
możliwości komunikacji międzyludzkiej,
9) posiadania samorządnej reprezentacji swego środowiska oraz do konsultowania z nim wszelkich projektów
aktów prawnych dotyczących osób niepełnosprawnych,
10) pełnego uczestnictwa w życiu publicznym, społecznym, kulturalnym, artystycznym, sportowym oraz rekreacji
i turystyce odpowiednio do swych zainteresowań i potrzeb.
§ 2. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej stwierdzając, iż powyższe prawa wynikają z Konstytucji, Powszechnej
Deklaracji Praw Człowieka, Konwencji Praw Dziecka, Standardowych Zasad Wyrównywania Szans Osób
Niepełnosprawnych, aktów prawa międzynarodowego i wewnętrznego, wzywa Rząd Rzeczypospolitej Polskiej i
władze samorządowe do podjęcia działań ukierunkowanych na urzeczywistnienie tych praw.
2
SPIS TREŚCI
Wstęp .................................................................................................................................... 6
Osoby niepełnosprawne w przestrzeni medialnej .................................................................. 6
Cel badań .........................................................................................................................13
Otwarcie telewizji na osoby niepełnosprawne ...................................................................17
Niepełnosprawni jako niepokonani ................................................................................20
Nieustraszeni i supersprawni .........................................................................................24
Obrazy niepełnosprawności w mediach .........................................................................27
Język mediów a niepełnosprawność..............................................................................28
Niepełnosprawność w serialach telewizyjnych ...............................................................29
Reklamy telewizyjne z osobami niepełnosprawnymi......................................................31
Sport intelektualnie „sprawnych inaczej” – ELIOS 2010.................................................32
Podsumowanie ..............................................................................................................33
Autystycy, „genialni idioci”, sawanci......................................................................................35
„Genialni idioci” jako bohaterzy filmów fabularnych ...........................................................36
Upadki i wzloty „genialnych idiotów” ..................................................................................41
Intelektualnie „sprawni inaczej” jako ofiary ........................................................................47
Podsumowanie .................................................................................................................49
Niepełnosprawni intelektualnie .............................................................................................51
Igranie z konwencjami i stereotypami dotyczącymi intelektualnej niepełnosprawności......52
Intelektualna niesprawność jako irracjonalny żywioł ..........................................................56
Niepełnosprawność intelektualna w filmach dokumentalnych ...........................................57
Normy społeczne i tabu ....................................................................................................59
„Oswajanie” niepełnosprawności.......................................................................................60
Osoby z zespołem Downa ................................................................................................63
Podsumowanie .................................................................................................................67
Osoby z niesprawnym aparatem mowy, słuchu, wzroku: ......................................................72
Niewidomi i niedowidzący, niemi, głuchoniemi i głuchoniewidomi .........................................72
Niewidomi i niedowidzący .................................................................................................74
3
Osoby głuche, głuchonieme i głuchoniewidome ................................................................78
Dostępność osób z upośledzonymi zmysłem wzroku i słuchu do przekazów medialnych .83
Podsumowanie .................................................................................................................84
Karły – osoby o skrajnie niskim wzroście ..............................................................................87
Karły jako bohaterowie negatywni .....................................................................................88
Karły w baśniach ...............................................................................................................89
Prozaiczne życie karłów w filmach ....................................................................................90
Karły w przestrzeni medialnej ...........................................................................................93
Podsumowanie .................................................................................................................99
Niepełnosprawni fizycznie: .................................................................................................101
bezręcy i beznodzy oraz mający trudności z aparatem ruchowym ......................................101
Bezręcy...........................................................................................................................102
Osoby mające trudności z aparatem ruchowym ..............................................................103
Amputanci.......................................................................................................................107
Amputanci w wydarzeniach sportowych i medialnych .....................................................110
Podsumowanie ...............................................................................................................117
Poruszający się na wózkach inwalidzkich ...........................................................................120
Inwalidzi wojenni .............................................................................................................120
Wózkowicze w świecie wirtualnym ..................................................................................122
Wózkowicze w świecie uczuć .........................................................................................123
Wózkowicze a aktywność sportowa ................................................................................127
Udawanie niepełnosprawnego na wózku ........................................................................128
Adolescencja a wózek inwalidzki ....................................................................................129
Opieka nad osobą na wózku ...........................................................................................130
Wózkowicze w thrillerach ................................................................................................131
Odchodzenie od stereotypu wózkowicza ........................................................................132
Wózkowicze w serialach telewizyjnych ...........................................................................133
Podsumowanie ...............................................................................................................138
Sparaliżowani czasowo lub trwale, w stanie śpiączki, uzależnieni od innych ......................145
Trud opieki nad ludźmi sparaliżowanymi .........................................................................145
4
Relacje opiekun – podopieczny ......................................................................................148
Nadużycie zaufania – molestowanie seksualne ..............................................................151
Walka o prawo do śmierci ...............................................................................................153
Walka o „normalne” życie................................................................................................155
Podsumowanie ...............................................................................................................160
Wnioski końcowe................................................................................................................163
Filmoteka............................................................................................................................175
Seriale internetowe i telewizyjne, cykliczne programy dokumentalne, muzyczne i rozrywkowe
...........................................................................................................................................183
Bibliografia .........................................................................................................................185
Źródła internetowe ..............................................................................................................188
Wybrane raporty i teksty dostępne w Internecie .................................................................190
5
WSTĘP
OSOBY NIEPEŁNOSPRAWNE W PRZESTRZENI MEDIALNEJ
Motto:
„(…) telewizja nie powie ci, co masz myśleć (…),
ale powie ci, o czym myśleć powinieneś. A to już bardzo wiele”.
Wiesław Godzic
Ze wzmiankami o chorobie i niepełnosprawności możemy, chcąc nie chcąc, zetknąć się
codziennie już przy porannej lekturze prasy. Wertując najpopularniejsze dzienniki, zarówno o
zasięgu lokalnym, jak i ogólnopolskim, z pewnością natkniemy się na bezpłatne anonse i
ogłoszenia, w których znajdują się apele z prośbami o finansowe wsparcie ludzi chorych i
mniej
sprawnych
intelektualnie
bądź
ruchowo;
szczególnie
dzieci.
Wymagających
kosztownych operacji, często przeprowadzanych jedynie w renomowanych lub unikatowych
ze względu na specjalizację klinikach zagranicznych. Zabiegów będących najlepszym lub
jedynym możliwym antidotum na schorzenie lub ułomność, którą dotknięte są te osoby.
Anonse takie umieszczają osoby prywatne, jak też różnego rodzaju fundacje wspierające
działania niepełnosprawnych i opiekujących się nimi osób. Anonse te z reguły zawierają
zdjęcia ludzi, na rzecz których zbierane są pieniądze (z wyraźnie widocznymi oznakami
choroby lub kalectwa), krótkim opisem biografii danego człowieka, charakterystyką
optymalnej pomocy, jakiej on potrzebuje i narzędzi, jakimi ma być to zrealizowane; także
spodziewane efekty lecznicze i terapeutyczne. Do ogłoszenia dołączany jest numer konta
bankowego. Z początkiem każdego nowego roku kalendarzowego, w okresie wypełniania
formularzy PIT i rozliczania z Urzędem Skarbowym, wzrasta ilość kampanii prasowych,
radiowych i telewizyjnych z udziałem chorych i niepełnosprawnych (a także umierających,
rezydentów hospicjów), którzy swoim wizerunkiem uświadamiają innym ludziom możliwość
przekazywania cennego 1% na cele charytatywne.
Odbiorca tego typu komunikatów, będący świadkiem zmagań ludzi na wózkach z wrogą im
przestrzenią i barierami architektonicznymi, może ulec przemożnemu wrażeniu, że jedyną,
bądź też podstawową bolączką życiową osób chorych i niepełnosprawnych, są problemy
natury finansowej i medycznej oraz – w nie mniejszym stopniu – architektonicznej.
Wizerunek taki może być jeszcze bardziej utrwalany u tych, którzy nie mają bezpośredniego
kontaktu z ludźmi upośledzonymi, a jedyne zapośredniczony, np. poprzez mass media, w
szczególności filmy i seriale telewizyjne. Mateusz Halawa zauważa, że następuje
6
samoutwierdznie się w prawdziwości przekazu telewizyjnego (zwłaszcza serialu) wtedy, gdy
choroby i niepełnosprawności moje i bliskich mi osób przypominają te, które są oglądane na
ekranie telewizora. „Mamy więc do czynienia ze sprzężeniem doświadczenia przeżytego i
doświadczenia zapośredniczonego; realia własnego życia stają się podstawą oceny
wiarygodności telewizji, a telewizja dostarcza kategorii pomocnych w uświadomieniu sobie
tych realiów”1. Tym większa jest uświadamiająca i uwrażliwiająca rola mediów, mających
sposobność pokazania autentycznych i prawdziwych, realnych problemów oraz możliwości i
potrzeb osób niepełnosprawnych. Zwłaszcza mediów publicznych, mających do wypełnienia
statutowe zadanie krzewienia oświaty2. Telewizji też wierzymy i jest ona dla nas
miarodajnym źródłem informacji. Filmoznawca, medioznawcza i socjolog Wiesław Godzic
informuje: „(…) widzowie, uznając telewizję publiczną za jedną z najbardziej wiarygodnych
instytucji życia publicznego, formułują jednocześnie wobec niej szereg uwag krytycznych.
Część z nich wynika z wielkich oczekiwań w stosunku do tego medium (szczególnie w
konfrontacji ze stacjami komercyjnymi), inne zaś dotyczą odstępstw od – na ogół
nieartykułowanego – wzorca tego, jak ma wyglądać telewizja w powszechnym odczuciu”3.
W raporcie przygotowanym przez CBOS z 2007 roku, pt. „Postawy wobec osób
niepełnosprawnych”, czytamy: „Opinie i postawy społeczne kształtowane są częściowo przez
kontakty interpersonalne. Ich ograniczenie lub brak sprawia, że ludzie formułują wobec
siebie nietrafne sądy, założenia i oczekiwania, kształtują swoje postawy na podstawie
obiegowych opinii i stereotypów, a nie własnych doświadczeń i wiedzy. (…) Jedynie co piąty
badany (21%) stwierdził, że nie stykał się z takimi osobami. Większość dostrzega w swoim
otoczeniu ludzi niepełnosprawnych, choć zna ich słabo lub tylko z widzenia”4. Trudność w
identyfikacji i ocenie poszczególnych kategorii osób może mieć również podłoże w tym, że
przypadłościom
towarzyszącym
różnym
chorobom
psychicznym
i
dysfunkcjom
intelektualnym towarzyszą podobne symptomy: nieskoordynowane ruchy, bełkotliwa mowa,
niezrozumiałe zachowanie, ślinienie się itp.
1
Mateusz Halawa, Co widzowie robią z telewizją. Oglądanie jako zawłaszczanie i inne perspektywy interpretacji,
(w:) Mateusz Halawa, Życie codzienne z telewizorem. Z badań terenowych, Wydawnictwo Akademickie i
Profesjonalne, Warszawa 2006, ss. 106-107.
2
Więcej o publicznej i społecznej roli telewizji: Wiesław Godzic, Telewizja i jej gatunki po ‘Wielkim Bracie’,
Universitas, Kraków 2004, ss. 19-63 oraz Zbigniew Kosiorowski, Dysjunkcje misji. Media publiczne pomiędzy
służbą, rynkiem a polityką, Książnica Pomorska & Stowarzyszenie Radia Publicznego, Szczecin-Poznań 2008.
3
Wiesław Godzic, Telewizja jako kultura, Wydawnictwo Rabid, Kraków 2002, s. 24.
4
Postawy wobec osób niepełnosprawnych, http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2007/K_169_07.PDF, opracowała
Edyta Chajda. Jest to komunikat z badań porównawczych, powtórzonych po siedmiu latach. Poprzedni raport, o
tym samym tytule, przeprowadzono w 2000 roku.
7
Interesujących danych dostarcza raport z 2002 roku, przeprowadzony przez TNS OBOP, pt.
„Społeczna percepcja niepełnosprawności i niepełnosprawnych w Polsce”5. „Praktycznie nie
ma wśród nas osób, które nie nazywałyby jakoś ludzi, którzy w sposób widoczny dotknięci są
nieuleczalną chorobą, kalectwem czy upośledzeniem. (…) Zdecydowanie najczęściej skłonni
jesteśmy mówić o takich osobach niepełnosprawni – połowa Polaków (49%) przyznaje, że
takie właśnie określenie przychodzi im na myśl, kiedy je widzą. Trzykrotnie rzadziej pojawia
się w myśleniu badanych o widocznej niepełnosprawności określenie inwalida (16%). Ponad
jedna dziesiąta społeczeństwa używa słowa kaleka (13%), zaś równo jedna dziesiąta mówi,
że używa sformułowania sprawny inaczej (10%). Bardzo nieliczna część respondentów
odpowiada, że widząc osoby niepełnosprawne myśli o nich jako o ludziach nieszczęśliwych
(4%) bądź określa słowem biedak, nieborak (3%). (…) Blisko dwie trzecie społeczeństwa
(63%) jest zdania, że w Polsce osoby niepełnosprawne mogą czuć się ludźmi gorszej
kategorii”6. Takiemu ujęciu towarzyszy również szereg stereotypów utrwalanych w
kinematografii.
Colin
Barnes
w
raporcie
na
temat
najczęściej
występujących
wizerunków
niepełnosprawności w mediach wyróżnił kilka najczęstszych stereotypów pojawiających się
w środkach masowego przekazu. Według tego autora niepełnosprawni przedstawiani są
przeważnie jako: godni pożałowania, dotknięci przemocą, przerażający i źli, dziwolągi i
osobliwości,
super-bohaterzy,
obiekty
drwin,
wrodzy
samych
siebie,
ciężar
dla
społeczeństwa, nienormalni seksualnie, niezdolni do pełnego udziału w życiu społecznym, a
wreszcie, ale i najrzadziej: jako normalni ludzie7.
Wyjątkową rolę we współczesnych masowych mediach odgrywają seriale (w tym
dokumentalne) i telenowele. „To jeden z najważniejszych gatunków TV, obejmujący mydlane
opery (soap opera), telenowele i telenowele dokumentalne (docu drama, docu soap) oraz
fabularne seriale i mini seriale (nadawane przeważnie w telewizjach publicznych i stacjach
tematycznych). Serial jest narracyjną formą telewizyjną, która prezentuje w sposób regularny
epizody, zawierające symultanicznie rozgrywające się historie z udziałem stałej grupy
bohaterów. Serial odróżnia się od niektórych serii oraz komedii sytuacyjnych tym, że epizody
łączą się na ogół związkiem przyczynowo-skutkowym i rozwijają się fabularnie (tym samym
poszczególne epizody nie mogą być oglądane w dowolnym porządku). Odcinki serialu
zwykle nie mają wyrazistego zakończenia, w ramach pojedynczego epizodu zawierają na
5
Społeczna percepcja niepełnosprawności i niepełnosprawnych w Polsce, http://www.tnsglobal.pl/archivereport/id/1293
6
Ibidem, s. 2-3.
7
Colin Barnes, Wizerunki niepełnosprawności i media – badanie sposobów przedstawiania osób
niepełnosprawnych w środkach przekazu, tłum. M. Dastych, Ogólnopolski Sejmik Osób Niepełnosprawnych,
Warszawa 1997, s. 19.
8
samym końcu zaskakujący element zawieszenia uwagi. Odcinki serialu początkowo trwały
15 minut, potem 30 – obecnie standardem jest odcinek pięćdziesięciominutowy”8.
Katarzyna Citko zauważa: „Fenomen popularności seriali telewizyjnych skłania badaczy do
postawienia pytania o źródła fascynacji i niesłabnącej oglądalności tego typu produkcji.
Serial zdaje się być mikrokosmosem całej telewizji, kwintesencją wszystkich programów,
zwierciadłem, w którym przygląda się ‘duch szklanego ekranu’. Telenowele biją rekordy
popularności, gdyż wychodzą naprzeciw gustom i preferencjom szerokiej publiczności,
zaspakajając jej różnorodne potrzeby – natury społecznej i kulturowej (w tym mitotwórczej),
psychologicznej (głównie
emocjonalnej), a nawet intelektualnej (a przynajmniej –
poznawczej)”9. Alicja Kisielewska dopełnia obrazu: „(…) serial, który poprzez repetycję
telewizyjnie przetworzonych i ułożonych w ciąg narracyjny społecznych wyobrażeń,
zaspakaja głód opowieści mówiących o codziennym życiu, a jednocześnie stanowiących
wzory uporządkowania otaczającej rzeczywistości, a tym samym uprawniających świat życia
codziennego. Seriale są więc ważnym elementem jednoczącej wyobraźnię ‘mitologii
popularnej’ czy też ‘naiwnej’, która stanowi źródło stereotypów wyobrażeniowych zbiorowości
i współtworzy jej ‘symboliczne uniwersum’”10.
Pytanie o to, czy seriale odzwierciedlają rzeczywistość, czy też na odwrót – projektują ją –
pozostawiamy na razie pytaniem otwartym. Szczególnie ważne wydaje się to, dlaczego
chorzy i niepełnosprawni pojawiają się w filmach dokumentalnych, fabularnych i w serialach
telewizyjnych
oraz
jakie
pełnią
oni
w
tych
filmach
role.
„Organizacje
osób
niepełnosprawnych, a także socjolodzy musieli przejść długi proces, zanim doszli do
wniosku, że najlepszym sposobem na poprawę wizerunku tych ludzi (i ich integrację
społeczną) jest pokazywanie ich w tych samych rolach, w jakich występują sprawni
obywatele. Nie jako bohaterów akcji charytatywnych i niezwykłych ludzi zdobywających góry
i bieguny, albo malujących obrazy stopami, lecz jako zwyczajne osoby (choć wyjątkowe w
tym, co robią), które uczą się, studiują, pracują, zakładają rodziny, wyjeżdżają na wakacje,
mają swoje hobby, problemy i plany”11. Faktem jest, że w serialach poruszane są problemy i
wątki bliskie prozaicznym niekiedy przejawom życia. Ale dotykają też kwestii choroby i
zdrowia, miłości i szczęścia, budowania rodziny i jej rozpadowi, niepełnosprawności i sensu
życia; poruszają tym samym bardzo ważne kwestie natury egzystencjalnej i społecznej. Do
popularnych polskich seriali telewizyjnych bohaterzy niepełnosprawni zawitali dopiero z
8
Wiesław Godzic, Telewizja i jej gatunki po ‘Wielkim Bracie’, op. cit., ss. 37-38.
Katarzyna Citko, M jak miłość, czyli o negocjacjach związanych z procesami produkcji i odbioru serialu, (w:)
Między powtórzeniem a innowacyjnością. Seryjność w kulturze, Alicja Kisielewska (red.), Wydawnictwo Rabid,
Kraków 2004, s. 253.
10
Alicja Kisielewska, Serial telewizyjny jako forma mitologizacji kultury, (w:) Między powtórzeniem a
innowacyjnością…, op. cit., s. 205.
11
Piotr Stanisławski, Bohaterowie tylko jednego tematu, http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/20977
9
9
czasem, z pewnym opóźnieniem w stosunku do głównych postaci. Początkowo jako autorzy
grający rolę niepełnosprawnych, a następnie ludzie autentycznie dotknięci dysfunkcjami
ruchowymi oraz intelektualnie „sprawni inaczej”. Beata Łaciak zauważa: „(…) popularyzacji
tych postaw w społeczeństwie, czego chyba najlepszym dowodem mógł być wzrost liczby
kobiet poddających się badaniom mammograficznym po wprowadzeniu do serialu ‘Klan’
wątku nowotworu piersi. Także w badaniach ankietowych widzowie przyznają, że seriale są
dla nich ważnym źródłem wiedzy medycznej, prawniczej, psychologicznej, dostarczają
informacji o sposobach układania relacji rodzinnych czy rozwiązywani problemów
wychowawczych”12.
W intencji producentów seriali mają one zbliżać się realizmem do problemów życiowych w
jak największym stopniu. Jest to dobrze widoczne np. w przypadku „Barw szczęścia”. W
setkach odcinków tego serialu występują ludzie będący (bądź grający role) fizycznie
niepełnosprawnymi: głusi, jeżdżący na wózkach itp. Są w stanie sprawnie funkcjonować nie
tylko dzięki swojej sile, ale także dzięki wsparciu bliskich osób, przede wszystkim przyjaciół i
rodziny – co zwykle jest bardzo mocno podkreślanym akcentem w serialach telewizyjnych.
Alicja Kisielewska zauważa: „(…) serial telewizyjny stanowi jedno ze źródeł współczesnych
wyobrażeń zmityzowanych, ponieważ dostarcza odbiorcom prawd niezmiennych w postaci
ciągle powtarzanych tych samych historii: o miłości, rodzinie, szczęściu, dających proste
odpowiedzi na fundamentalne pytania, zazwyczaj w postaci stereotypów wyobrażeniowych,
zrozumiałych i łatwo przyswajalnych, często krążących w różnych formach w społecznym
obiegu. Powtarzalność wątków, motywów, postaci stanowi przy tym zasadę formalną serialu,
podstawową cechę gatunku”13. Polskie seriale telewizyjne, takie jak „Barwy szczęścia”,
„Klan”, „M jak miłość”, „Na dobre i na złe”, „Plebania” „Złotopolscy” itp. – to w gruncie rzeczy
sagi rodzinne, stanowiące kolektywne wyobrażenie stereotypowego staropolskiego domu
klasy średniej, trzypokoleniowej rodziny, w której każdy członek znajdzie oparcie w
pozostałych. To także sentymentalny wzór wyidealizowanych relacji międzyludzkich,
stanowiących „polisę ubezpieczeniową” dla tych, którym powiodło się w życiu gorzej:
zachorowali, stali się mniej sprawni; popadli w kłopoty przezwyciężalne dzięki wspólnym
wysiłkom.
Świadectwem otwarcia się na szeroko rozumiane „problemy” (nie tylko w sensie
medycznym) osób niepełnosprawnych jest pojawienie się seriali, których głównymi
12
Beata Łaciak, W medialnej pułapce – wizerunek osób niepełnosprawnych, przekłamania, niedopowiedzenia,
idealizacja, www.bardziejkochani.pl/konf/prog/konf_318.doc. Autorka tego raportu dodaje: „Prawie 5% badanych
mówiąc o tym, czego mogli dowiedzieć się czy nauczyć z serialu ‘Klan’, wspominało o zwróceniu uwagi na
problem niepełnosprawnych umysłowo dzieci, dzięki obecności takiego dziecka w tym filmie. Wynika to pewnie z
faktu, że bohater z zespołem Downa był pierwszą serialową postacią niepełnosprawną umysłowo”, ibidem.
13
Alicja Kisielewska, Serial telewizyjny jako forma mitologizacji kultury, op. cit., ss. 206-207.
10
bohaterami są ludzie upośledzeni. Szczególnym przykładem tego jest wyemitowany w 2009
roku przez TVP 1 polski serial „Doręczyciel”, opowiadający o perypetiach 40-letniego
mężczyzny o obniżonych parametrach intelektualnych, który po śmierci opiekującej się nim
matki musiał odnaleźć się w nowej dla niego rzeczywistości. Poszczególne odcinki, w
których w rolę głównego bohatera wcielił się Artur Barciś, spotkały się z ciepłym przyjęciem
ze strony widzów i zyskały znaczną, jak na polskie realia, oglądalność. „Nadawany w TVP 1
w niedzielne popołudnia serial obyczajowy ‘Doręczyciel’ miał znacznie więcej widzów niż
emitowane w tym samym czasie propozycje głównych konkurentów Jedynki. (…) Średnia
oglądalność serialu (emisja w niedziele o 17.20) wyniosła 3,91 mln osób, co dało TVP 1
35,37 proc. udziału w grupie 4+ i 28,10 proc. w komercyjnej grupie 16-49 – wynika z danych
AGB Nielsen Media Research dla Wirtualnemedia.pl. Była to zatem minimalnie większa
widownia niż tym samym paśmie, ale w analogicznym okresie ubiegłego roku, bowiem wtedy
Jedynkę śledziło 3,87 mln widzów przy nieco niższym udziale w całej populacji (34,84 proc.),
ale nieco wyższym w grupie komercyjnej (29,06 proc.)”14.
Cytowany już Wiesław Godzic przypomina, żebyśmy – doceniając znaczącą rolę telewizji –
nie podchodzili nazbyt bałwochwalczo do jej możliwości i potencjalnego oddziaływania: „Z
oglądania telewizji – zwykle po kilka godzin dziennie – czerpiemy większość informacji o
świecie oraz wzory zachowań; to za jej pomocą kształtujemy naszą tożsamość i poglądy.
Natomiast o publiczności telewizyjnej wiemy niewiele. Zauroczeni precyzją danych
telemetrycznych powinniśmy pamiętać, że dostarczają one wiedzy niedoskonałej, a niekiedy
mylącej. Dla humanisty zaś wiedza ta ma zasadniczą lukę – nie mówi, co ludzie myślą w
trakcie czynności oglądania, ani co może z tego wynikać. (…) Dane telemetryczne niezbyt
też wzbogacają naszą wiedzę o tym, jak telewizja wpływa na życie rodzinne, które cechy
wzmacnia, a które z nich osłabia?”15. Krytyczny do telemetrycznego pomiaru oglądalności
telewizyjnej widowni i traktowania tego narzędzia jako ostatecznego kryterium oceny, był
klasyk francuskiej socjologii – Pierre’a Bourdieu, pisząc: „(…) myślę, że telewizja – za
pośrednictwem rozmaitych mechanizmów (…) zagraża różnym sferom produkcji kulturowej:
sztuce, literaturze, nauce, filozofii czy prawu”16. Jeszcze bardziej sceptyczny w stosunku do
kulturotwórczej roli telewizji był filozof niemiecki Jürgen Habrmas17. Był on zdania, że
widzowie telewizyjni są dziś przez media zdekomponowani w tym sensie, że stanowią zbiór
14
Podaję za: portalem internetowym www.filmweb.pl, który jest w tym raporcie głównym źródłem informacji o
omawianych filmach: http://www.filmweb.pl/news/Przegl%C4%85d+%22Dor%C4%99czyciel%22+nie+
dostarczy+drugiego+sezonu-52240.
15
Wiesław Godzic, O telewizorze i innych ważnych sprawach popkultury, (w:) Mateusz Halawa, Życie codzienne
z telewizorem. Z badań terenowych, Wydawnictwo Akademickie i Profesjonalne, Warszawa 2006, s. 8.
16
Pierre Bourdieu, O telewizji. Panowanie dziennikarstwa, przeł. K. Sztandar-Sztanderska i A. Ziółkowska,
Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2009, s. 33.
17
Jürgen Habermas, Institutions of the public sphere, (in:) Approaches to Media: a Reader, Oliver Boyd-Berrett,
Chris Newbold (eds.), Arnold Publishing, London 1985, ss. 235-244.
11
atomów społecznych, podmiotów wyizolowanych z całości kontekstu społecznego,
funkcjonujących obok sceny (a nie na niej); niezdolnych do krytyki i realnego wpływu na
medialną rzeczywistość. Media (jako twór rynkowy) w mniejszym stopniu realizują misję, w
większym zaś dostarczają „w porcjach” przyjemności biernym odbiorcom, bezrefleksyjnie
pochłaniającym dostarczane im kolejne „dania”. Im bardziej rozrobiony niezliczonymi
ofertami telewizyjnymi odbiorca, tym łatwiej nim manipulować – jako uzależnionym od
spreparowanego specjalnie dla niego menu konsumentem.
O szczególnym charakterze seriali telewizyjnych i ich ogromnym wpływie na współczesną
kulturę audiowizualną, świadczy fenomen amerykańskiego serialu medycznego „Dr House”18
(z tytułowym, ze wszech miar upośledzonym, bohaterem), który stał się już ikoną popkultury, ze wszystkimi tego konsekwencjami (np. stylizowaniem się ma jego modłę reklam
koncernów farmaceutycznych, emitowanych tuż przed projekcją kolejnego odcinka serialu –
zarówno w telewizji publicznej, jak i w prywatnych).
Innym, jak sądzę nie mniej interesującym przykładem, jest wchodzący z początkiem 2011
roku na polskie ekrany telewizyjne musicalowy serial amerykański „Glee”19. Długość jego
rodowodu jest odwrotnie proporcjonalna do stopnia jego popularności. Powstał zaledwie w
2009 roku, a w momencie pisania niniejszego tekstu był w trakcie powstawania trzeciego
sezonu (w USA) i najwyraźniej zapowiadała się możliwość stworzenia kolejnych. W
rodzimych Stanach Zjednoczonych bijący rekordy popularności, „Glee” porównywalny jest z
oglądalnością najważniejszych widowisk sportowych. „Odcinki premierowej serii oglądało
średnio grubo ponad milionów widzów, co dało wtedy ‘Glee’ pierwsze miejsce wśród nowych
tytułów. Druga seria ma się jeszcze lepiej. Kolejne odcinki przyciągają po blisko 12 milionów
ludzi,
a
specjalny,
wyemitowany
tuż
po
Superbowl
–
finale
rozgrywek
futbolu
20
amerykańskiego – aż 26 milionów” . „Glee” został wprost obsypany renomowanymi
nagrodami filmowymi: 5 nominacji i 4 wygrane „Złote Globy”, 16 nominacji i 4 nagrody
„Emmy”, 1 nominacja do „Grammy” i wiele innych, pomniejszych lecz równie ważnych21.
Serial ten pokazuje, że nawet w komediowej, pop kulturowej wersji, można pokazywać w
dobrym świetle osoby „sprawne inaczej” – nie tylko w sensie medycznym, ale i społecznym. I
że przełamywanie barier jest nie tylko możliwe, ale łatwiejsze dzięki przyjaznym i życzliwym
osobom skorym do niesienia pomocy.
Tematyka serialu „Glee”, choć podana w konwencji komediowo-muzycznej, dotyczy jednak
rzeczy bardzo istotnych ze społecznego punktu widzenia. Dotyka kwestii nierówności i
18
„Dr House”, serial telewizyjny emitowany od 2004 roku, reżyseria Keith Gordon, Deran Sarafian i inni.
„Glee”, serial telewizyjny emitowany od 2009 roku, reżyseria John Scott, Bill D’Elia i inni.
20
Robert Sankowski, ‘Glee’, czyli jak hartują się idole, „Gazeta Wyborcza”, 17 lutego 2011, s. 15.
21
Zobacz więcej: http://www.filmweb.pl/serial/Glee-2009-494916
19
12
stereotypów społecznych, homofobii i braku tolerancji dla inności (w tym także
niepełnosprawności). Głównymi bohaterami „Glee” są m.in. tacy „inni”, jak: Afro-amerykanka
z pokaźną nadwagą, chorobliwie nieśmiała jąkająca się Euro-azjatka, nieakceptowana w
szkole dziewczyna o bardzo niskim wzroście, mało rozgarnięty (choć wrażliwy) sportowiec o
wzroście ponadprzeciętnym, młodzieniec o skłonnościach homoseksualnych oraz – zgodnie
z lansowaną w USA polityczną poprawnością – chłopiec poruszający się na wózku
inwalidzkim. W tle filmu występują i okolicznościowo wydobywani są przez światła jupiterów
takie postaci, jak osoby z zespołem Downa (dorośli i dzieci), sfrustrowani ludzie o niskim
poczuciu wartości (bardzo otyły nauczyciel wychowania fizycznego – trener drużyny
futbolowej), chimeryczny gej, pełna fobii psycholog szkolna z nerwicą natręctw.
Lisa Taylor i Andrew Wills zwracają uwagę na rolę stereotypów, wykorzystywanych jako
pewna konwencja w niektórych produkcjach telewizyjnych, w tym także w serialach.
„Stereotypy pojawiają się często w rozmaitych tekstach medialnych. Można na przykład
bronić tezy, ze należą one do konwencji gatunkowych telewizyjnej komedii sytuacyjnej.
Ponieważ
gatunek
opiera
się
na
elementach
znanych,
wpisane
w
stereotypy
przeświadczenia stanowią poręczny skrót używany przez twórców programów w celu
dokonania charakterystyki postaci. Z pojęciem władzy wiąże się także wykorzystywanie
komedii do wyśmiewania typowych cech ‘innych’ grup społecznych”22.
CEL BADAŃ
Celem niniejszego opracowania jest prezentacja wyników badań poświęconych obrazom
osób niepełnosprawnych (fizycznie i intelektualnie) kreowanych w przestrzeni publicznej
przez współczesne mass media. Analiza skupiona jest w szczególności na filmach
(dokumentalnych i fabularnych) oraz serialach telewizyjnych (animowanych i fabularnych).
Pod uwagę wzięte zostały zmiany zachodzące w samej telewizji: programy prowadzone
przez osoby niepełnosprawne, kanały telewizyjne poświęcone tematyce niepełnosprawności,
wiadomości sportowe informujące o osiągnięciach niepełnosprawnych zawodników.
Zanalizowane zostały niektóre programy festiwali filmowych prezentujących filmy związane z
kalectwem i sposoby oceny i wyróżniania tych filmów. Wykorzystano zawartość portali
internetowych, na których umieszczane są materiały filmowe zawierające treści połączone z
problematyką niepełnosprawności. Seriale filmowe, jako specyficzna forma prezentacji,
22
Lisa Taylor, Andrew Wills, Medioznawstwo. Teksty, instytucje i odbiorcy, przeł. M. Król, Wydawnictwo
Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2006, ss. 43-44.
13
przeznaczona
dla
różnego
rodzaju
odbiorców
(starannie
wyselekcjonowanych
i
dozorowanych telemetrycznie), są omówione wraz z filmami dotyczącymi konkretnych
rodzajów niepełnosprawności (jako dopełnienie problematyki w nich poruszanej).
W części zasadniczej opracowanie koncentruje się na dwojakiego rodzaju kategoriach
niepełnosprawności:
fizycznej
i
intelektualnej.
Pewne
problemy
związane
z
niepełnosprawnością, np. dysfunkcje ruchowe, są wspólne dla różnych kategorii osób,
zarówno niepełnosprawnych cieleśnie, jak i umysłowo.
Wśród fizycznie niepełnosprawnych uwaga została poświęcona:
•
amputantom, ludziom od urodzenia pozbawionych kończyn górnych i dolnych,
•
ludziom z uszkodzonym rdzeniem kręgowym na różnym odcinku (lędźwiowym i
szyjnym; paraplegików i tetralegików),
•
częściowo i całkowicie sparaliżowanych (po udarach, zawałach, wylewach,
wypadkach komunikacyjnych i wojennych),
•
poruszających się za pomocą kul, balkoników, wózków (napędzanych ręcznie,
elektrycznych i spalinowych), a w przypadku sportowców: wózków przeznaczonych
do aktywnej rehabilitacji, sledgów, hanbike’ów23 itp.
•
ludziom o skrajnie niskim wzroście (karły),
•
licznej w Polsce kategorii osób niedowidzących i niewidomych, niedosłyszących i
głuchych, głuchoniewidomych oraz głuchoniemych, posługujących się językiem
migowym lub czytających z ruchu ust.
•
ludzie dotknięci mózgowym porażeniem dziecięcym (MPD), dystrofią mięśniową
Duchenne’a, stwardnieniem zanikowym bocznym (ALS).
Drugą kategorią osób, której poświęcone zostało niniejsze opracowanie, to osoby o
odmiennych – w stosunku od standardowej populacji – parametrach intelektualnych,
wynikających z przebytych chorób neurologicznych, dotkniętych wadami wrodzonymi lub
anomaliami
genetycznymi:
autyzmem,
zespołem
Downa,
zespołem
Aspergera,
Alzheimerem, Parkinsonem; będących efektem zaawansowanego wieku, demencji starczej
oraz schizofrenii – będącej chorobą wieloczynnikową, na której powstanie wpływ ma również
środowisko społeczne. Choroby psychiczne i niepełnosprawność intelektualna są często
mylone ze sobą. Wraz z tym podąża obawa i silna niechęć w stosunku do osób o obniżonych
parametrach intelektualnych. W Polsce zwroty odnoszące się do intelektualnego lub
23
Sledge – rodzaj „sanek”, platforma na płozach umożliwiająca amputantom i osobom z niewładnymi nogami na
grę w hokeja na lodzie w pozycji siedzącej; handbike – „rower ręczny”, „wózek” do aktywnej rekreacji „napędzany”
rękoma, poprzez mechanizm korbowy – analogicznie jak w rowerze.
14
umysłowego upośledzenia, np. „Ty Downie”, zwłaszcza używane przez dzieci i młodzież,
mają charakter obelżywy, nierzadko wulgarny, uwłaczający osobie, w stosunku do której z
taką intencją są skierowane.
Przyjętym narzędziem badań jest metoda jakościowa, polegająca na „obserwacji
uczestniczącej” w tym sensie, że gruntownej analizie poddano treść szeregu dostępnych
filmów i seriali telewizyjnych (polskich i zagranicznych), w których występują aktorzy grający
rolę fizycznie i intelektualnie niepełnosprawnych oraz tych, w których niepełnosprawni są
nimi faktycznie. Zastosowanie analizy zawartości/treści pozwoliło na wychwycenie w
badanym
materiale
poszukiwanych
cech,
postaw
i
wartości
związanych
z
niepełnosprawnością oraz określenie częstotliwości ich występowania oraz stopnia nasilenia.
Analiza jakościowa pozwoliła na dotarcie do głębszych treści przekazu oraz ujawnienie
intencji autorów przekazu (producentów, reżyserów, scenarzystów). Zakres analizy jest
celowo zawężony do wybranych środków masowego przekazu, obejmując filmy i seriale,
natomiast pomijając prasę, powieści i radio, w umiarkowanych stopniu wykorzystując
Internet. Filmy fabularne są specyficznym rodzajem otwartego „tekstu”, różniące się
sposobem przekazu od seriali i wiadomości telewizyjnych.
Subiektywny dobór filmów oraz równie subiektywna, obiektywizowana jednak przez wyniki
raportów innych autorów, analiza treści, zaowocowała czymś w rodzaju fabularyzowanego
dokumentu lub też dokumentalizowanej fabuły. „Innym rodzajem podejścia do oceny
sposobów przedstawiania grup społecznych jest analiza treści. Ta wywodząca się z
socjologii metoda koncentruje się na zestawianiu i pomiarze jawnej treści dużej liczby
produktów medialnych w danym okresie. Skupienie uwagi na jawnej treści odróżnia to ujęcie
od semiotycznego, koncentrującego się na analizie treści ukrytej teksów medialnych. Analiza
treści ma zatem przede wszystkim charakter opisowy i cechuje się rzekomo naukową
systematycznością i obiektywizmem”24. Opis fabuły filmów stanowi podstawową część
prezentowanej pracy.
W przekazie medialnym brana była pod uwagę następująca kwestia, uznawana za
newralgiczną: jaki jest wizerunek osób niepełnosprawnych w mediach? Przede wszystkich
zaś: w jaki sposób są one w mediach przedstawiane?
•
Czy tendencyjnie i w stereotypowy sposób: jako osoby cierpiące, pokrzywdzone,
niesamodzielne, bezradne lub – jako niezaradne – wymagające ciągłej pomocy i
stałego wsparcia innych ludzi (rodziny, przyjaciół i znajomych, pracowników
socjalnych, instytucji publicznych, społeczeństwa)?
24
Lisa Taylor, Andrew Wills, Medioznawstwo. Teksty, instytucje i odbiorcy, op. cit., s. 47.
15
•
Czy jako osoby o wyjątkowych zdolnościach, „herosi” mężnie zmagającymi się z
własnymi ułomnościami, dzielnie dążący do samodzielnego rozwiązywania swoich
problemów i pomimo ułomności oraz mniejszych szans społecznych starający się
prowadzić samodzielną egzystencję? Chodzący do pracy, uczący się lub studiujący,
mający hobby i pasje, podróżujący, uprawiający sport?
Za ważne uznano postawienie kwestii: w jakich proporcjach te dwie podstawowe wersje
wizerunkowe osób niepełnosprawnych są prezentowane w filmach i serialach oraz jakie
czynniki społeczne mają na to wpływ?
Nie mniej ważnym zadaniem było sprawdzenie, jaki rezonans społeczny wywołują tego typu
obrazy filmowe, jakie lansowane są w mediach. Jaka jest ich recepcja społeczna? Czy media
podtrzymują stereotypy społeczne związane z chorobą i kalectwem, czy też przyczyniają się
do uwalniania od nich? W jakim świetle pokazują rodziców, opiekunów, fizjoterapeutów,
pracodawców oraz inne osoby mające sporadyczny kontakt ze „sprawnymi inaczej”. Czy to
prawdziwy, lustrzany obraz społeczeństwa, w którym żyją niepełnosprawni? Czy filmy i
seriale
mają
szanse
na
zmiany
postaw
społecznych
w
stosunku
do
osób
niepełnosprawnych? Czy są w stanie przyczynić się do wzrostu wrażliwości społecznej?
Spowodować zwiększone zainteresowanie profilaktyką skoncentrowaną na własnym zdrowiu
i sprawności fizycznej odbiorców filmów kinowych i telewizyjnych oraz seriali?
Przy konstruowaniu niniejszego opracowania, zwłaszcza prób znalezienia odpowiedzi na
hipotezy i pytania o proweniencji społecznej, wykorzystano narzędzia obiektywizujące, w
postaci wyników badań przeprowadzonych przez renomowane instytucje monitorujące opinię
publiczną: CBOS, OBOP, SMG/KRC itp. Za wszystkie niedociągnięcia i usterki odpowiada
jednak wyłącznie sam autor.
16
OTW ARCIE TELEW IZJI NA OSOBY NIEPEŁNOSPRAW NE
W przeciągu zaledwie kilku ostatnich lat mass media – zwłaszcza telewizja – szerzej
otworzyły swoje podwoje na obecność osób niepełnosprawnych i użyczyły im swojej
przestrzeni antenowej. Przeciętnego odbiorcę telewizyjnego zdziwić może widok człowieka
dotkniętego chorobą lub kalectwem na ekranie telewizyjnym – szczególnie jako
prowadzącego program – a już zwłaszcza wtedy, gdy dysfunkcje ruchowe lub zmiany
cielesne są dostrzegalne i wyraźnie widoczne. Dlatego też początkowo nie epatowano
wizerunkiem pierwszych i nielicznych jeszcze prezenterów telewizyjnych. „W 2003 roku –
Roku Osób Niepełnosprawnych – TVP zorganizowała casting na niepełnosprawnego
prezentera. Wybrano sześć osób, wśród nich Paulinę Malinowską-Kowalczyk (…) i Macieja
Winiarskiego, który prowadził później ‘Panoramę’, a obecnie jest autorem i prezenterem
cotygodniowego programu ‘Echa Panoramy’. Mało osób jednak wie, że Maciej porusza się
na wózku. Już na początku jego pracy w ‘Panoramie’ uznano, że wózka widać nie będzie.
Prezenter przesiada się więc na krzesło (…). Może jednak niepełnosprawny na wizji w
‘pełnosprawnym’ programie był nie do zaakceptowania dla władz telewizji? Jeśli jednak
osoba niepełnosprawna miałaby zaistnieć na ekranie poza programami dla swojego
środowiska, to właśnie w taki sposób – w studiu. O wiele trudniej wyobrazić sobie, by ktoś z
problemami m.in. ruchowymi biegał z kamerą za politykami”25.
Sytuacja ta uległa już dalszej ewolucji i kolejnym zmianom. Dobrym przykładem na to, że
telewizja wychodzi naprzeciw niektórym przynajmniej potrzebom osób „sprawnych inaczej”,
był program telewizyjny „Integracja” emitowany w Telewizji Polskiej. Tworzony był zarówno
przez osoby w pełni, jak i nie w pełni sprawne. Prezentował ludzi znanych (aktorów, gwiazdy
telewizyjne, polityków) oraz zwykłych ludzi z ograniczonymi możliwościami intelektualnymi i
ruchowymi. „Program ‘Integracja’ w TVP 3 przede wszystkim dostarcza dobrej, rzetelnej
informacji niezbędnej do codziennego funkcjonowania osoby niepełnosprawnej, przełamuje
dotychczasowe stereotypy postrzegania niepełnosprawności tylko przez pryzmat cierpienia,
bólu i lęku, oferując pogodne i optymistyczne, a nawet humorystyczne podejście do tematu.
Wykraczamy poza regionalność, prezentując uniwersalną tematykę dotyczącą zarówno
mieszkańców dużych miast, jak i wsi, łamiemy mity i przełamujemy podział na MY i ONI, czyli
sprawni i niepełnosprawni”26. Program prezentował bardzo różne formy rozrywki i liczne
25
Tomasz Przybyszewski, Misja na wizji, „Integracja” 2008, nr 1, s. 23.
Fragment reklamy programu „Integracja na antenie TVP 3”, zamieszczanej wielokrotnie w kolejnych numerach
magazynu „Integracja”, np. w 2004 roku.
26
17
oferty aktywnego spędzania czasu wolnego. Po 12 latach nadawania „Integracji”, ze względu
na ograniczenia finansowe i cięcia budżetowe w publicznej telewizji, program został
przechwycony przez prywatną telewizję „Polsat”, o czym będzie jeszcze mowa poniżej.
Poza telewizją lokalną, regionalną – o ograniczonym zasięgu oddziaływania – także telewizja
ogólnopolska ma ofertę skonstruowaną na potrzeby osób niepełnosprawnych. „Telewizja
Polska, jako jedyna w kraju, emituje napisy dla niesłyszących. Są dostępne przy wybranych
audycjach, również nadawanych na żywo. Do publikacji napisów TVP wykorzystuje teletekst.
Listę programów z napisami można znaleźć w ‘Telegazecie’ na stronie 358. oraz na stronach
www.tvp.pl. Napisy są dostępne na stronie 777 ‘Telegazety’. Codziennie w emisji jest około
4-5 godzin programów z napisami”27. Na telewizji publicznej, podobnie jak na innych
jednostkach oświatowych, ciąży brzemię „niesienia kaganka oświaty”. Z tą misją telewizji
związane jest również kryterium doboru programów z napisami dla niesłyszących. Programy
takie muszą uwzględniać grupy jak największej oglądalności, a przy tym dbać o edukacyjne
walory emitowanych treści. Priorytetem cieszą się programy polskiej produkcji. „Podstawę
programu stanowią filmy fabularne i seriale. Oprócz nich teleturnieje ‘Jeden z dziesięciu’ i
‘Familiada’, filmy przyrodnicze, dokumentalne i podróżnicze – np. ‘Wojciech Cejrowski –
boso przez świat’ oraz – na życzenie widzów – program publicystyczny ‘Sprawa dla
reportera’. Okazjonalnie są przygotowywane napisy do ważnych wystąpień politycznych i
religijnych. Codziennie na żywo są emitowane napisy do ‘Teleexpressu’ i głównego wydania
‘Wiadomości’. Od grudnia 2008 r. napisy towarzyszą przedstawieniom Teatru TV. Od tego
momentu w TVP1 w paśmie po głównym wydaniu ‘Wiadomości’ napisy ukazują się
codziennie”28.
Obecnie niepełnosprawni prezenterzy nie tylko oficjalnie prowadzą programy telewizyjne, ale
na
dodatek
powstały
programy
i
kanały
telewizyjne
przeznaczone
dla
osób
niepełnosprawnych, poruszające problemy dla nich ważne. Przy czym, co może wydawać
się zaskakujące, prym pod tym względem przestaje wieść telewizja publiczna – w grę
wchodzą komercyjne, prywatne stacje. W studio telewizji „Polsat” (w paśmie ogólnopolskim,
w dobrym czasie antenowym) kontynuowany jest program „Integracja”, podczas którego
poruszane są newralgiczne kwestie związane z niepełnosprawnością fizyczną i intelektualną
oraz różnorodnymi sposobami dyskryminowania takich osób w naszym społeczeństwie.
Gospodarzem programu jest „właściwa osoba na właściwym miejscu” – dobrze znająca
problemy omawianych osób, znane jej także z własnego doświadczenia. „Piotr Pawłowski,
prezes Fundacji Integracja i Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji, poprowadził premierowy
27
28
Informacje – TVP dla niepełnosprawnych, http://www.widzialni.eu/index.php?p=m&idg=in,79
Ibidem.
18
odcinek nowej ‘Integracji’ w kanale informacyjnym Telewizji Polsat. Po rozmowach z
Polsatem nie ukrywał zaskoczenia: – Jestem pod wrażeniem, że stacja komercyjna, która
ma własny profil, ukierunkowany przede wszystkim na tematykę dochodową, stacja z własną
fundacją, wyciąga do nas rękę i daje czas antenowy na stworzenie ‘czegoś’ jeszcze. Tym
bardziej, że dzieje się to w czasie, kiedy telewizja publiczna zdejmuje programy, które
powinny być realizowane w ramach misji TVP, m.in. programy wokół niepełnosprawności”29.
Do programu zapraszani są do dyskusji „na żywo” przedstawiciele różnych środowisk
społecznych – kulturalnych, politycznych, religijnych – reprezentujący odmienne opcje
światopoglądowe i punkty widzenia. Do studia przychodzą również specjaliści zawodowo
zajmujący się problemami niepełnosprawności, a także sami niepełnosprawni, pragnący
wnieść głos do dyskusji, w myśl zasady „nic o nas bez nas”. Dla „Polsatu” nie jest to
incydentalna bądź też przypadkowa inicjatywa – raczej element długofalowej polityki
działania („Fundacja Polsat” od lat pomaga dzieciom). „Jak stwierdził Henryk Sobierajski,
szef Polsat News, ‘Integracja’ idealnie wpisuje się w potrzeby programowe kanału, w którym
często poruszana jest tematyka społeczna, m.in. wykluczania ludzi z powodów
30
niedostosowania naszego kraju chociażby do potrzeb osób niepełnosprawnych” . Aby
zwiększyć krąg odbiorców o kolejne kategorie, po konsultacjach z Polskim Towarzystwem
Głuchych, do programu „Integracja” wprowadzono w 2010 roku lektora tłumaczącego
niesłyszącym widzom tekst językiem migowym. „Tłumacz języka migowego będzie gościł w
programie przez cały październik. Jest to swojego rodzaju pilotaż, który może zaowocować
wprowadzeniem tłumaczy do większej liczby programów z oferty Polsatu”31. Działania te były
fragmentem programu realizowanego w ramach Europejskiego Roku Walki z Ubóstwem i
Wykluczeniem Społecznym.
Znany i rozpoznawalny dziennikarz i prezenter telewizyjny TVN – Marcin Pawłowski – nie
miał takiego szczęścia, jak wleczony kolega po fachu Kamil Durczok. W TVN i TVN24
Pawłowski prowadził programy o charakterze polityczno-społecznym. Gdy zachorował na
rzadką odmianę trudno uleczalnego nowotworu, nie ściągnięto go z anteny telewizyjnej. Po
utracie włosów na skutek chemioterapii nadal występował jako główny prowadzący. Leczenie
okazało się skuteczne jedynie na krótką metę – nastąpił drugi atak choroby, a wraz z tym
konieczność przyjmowania następnych dawek chemioterapii. I, pomimo degradującego
pochodu choroby przez jego organizm i nieskuteczności leczenia, dalej prowadził programy
29
Kornelia Wróblewska, ‘Integracja’ w telewizji, http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/9768. Poszczególne
odcinki tematyczne można oglądać w Internecie na stronie telewizji: http://www.tvp.pl/styl-zycia/zdrowie-iuroda/integracja
30
Kornelia Wróblewska, ‘Integracja w telewizji’, http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/9768
31
Kornelia
Wróblewska,
‘Integracja’
w
Polsat
News
dla
niesłyszących!,
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/73289
19
telewizyjne. Zaskakująca dla wielu widzów, dla niektórych kontrowersyjna i problematyczna
w odbiorze, była transformacja gwałtowna zachodząca na twarzy popularnego prezentera,
która zmieniała go diametralnie – w przerażającym stopniu i tempie. Marcin Pawłowski
publicznie zwrócił się do publiczności telewizyjnej z prośba o akceptację swego
psychofizycznego stanu, podobnie jak zaaprobowali to wcześniej jego szefowie i
współpracownicy. Była to prośba trudna do spełnienia zważywszy na fakt zaawansowania
choroby, zmieniającej młodego prezentera w osobę niepełnosprawną32. Wkrótce potem
Pawłowski zmarł, pośmiertnie uznany przez kolegów po fachu za „Dziennikarza Roku 2004”.
NIEPEŁNOSPRAW NI JAKO NIEPOKONANI
Jesienią 2010 roku w TVP 1 ruszył cykl programów biograficzno-dokumentalnych pt.
„Niepokonani. Niezwykłe historie”. Pierwszy odcinek był poświęcony wokalistce Monice
Kuszyńskiej, popularnej i znanej niegdyś członkini zespołu muzycznego „Various Manx”.
Uległa ona poważnemu wypadkowi samochodowemu, w wyniku doznanego urazu ma
bezwładne nogi i porusza się na wózku inwalidzkim. Wróciła jednak do aktywnego życia
zawodowego, sprzężonego z jej postępującą i dobrze rokującą rehabilitacją. Program
„Niepokonani” prowadzi znany dziennikarz i prezenter telewizyjny Krzysztof Ziemiec, który
sam przeżył dramatyczną historię. W 2008 roku ratując swoje dzieci z pożaru mieszkania
został dotkliwie poparzony na znacznym obszarze ciała. Przez kilka dni był utrzymywany w
szpitalu w stanie farmakologicznej śpiączki, ale po kilkunastomiesięcznej rekonwalescencji
wrócił do pracy na wizji – jako gospodarz telewizyjnych „Wiadomości”.
W brytyjskiej telewizji posunięto się do jeszcze dalej idących „eksperymentów”. BBC
zatrudniła kobietę bez ręki – Cerrie Burnell – do prowadzenia popularnego programu
rozrywkowego „Cbeebies”, przeznaczonego dla najmłodszych dzieci. Nie odbyło się to w
sposób niezauważony dla widzów – rodziców dzieci oglądających ten program.
Kilkudziesięciu z nich zadzwoniło do redakcji telewizji, prosząc o usunięcie z wizji prezenterki
odbiegającej od powszechnie przyjętych standardów. Głównym argumentem było to, że ona
„straszy ich dzieci” swoim odmiennym wyglądem. Media informowały wówczas, że te
rodzicielskie „(…) ataki były wyjątkowo ostre. Do stacji wpłynęło 25 oficjalnych skarg w
związku z Cerrie – podaje CNN, przytaczając słowa rzeczniczki BBC. Rodzice protestowali
także na forum CBeebies. Pojawiło się wiele wulgarnych postów, które trzeba było usuwać
ze strony – pisze ‘Daily Mail’. Jak dodaje dziennik, jeden z ojców napisał, że zabronił swojej
32
Zobacz: http://www.youtube.com/watch?v=XJO2B3GO2UM
20
córce oglądania programów z udziałem Cerrie Burnell, bo boi się, iż jego córka będzie miała
koszmary. Inny skarżył się BBC, że był zmuszony odbyć z dzieckiem rozmowę na temat
niepełnosprawności. – ‘To dobrze, że stałam się dla rodziców okazją do tego, by rozmawiać
z dziećmi o ludziach niepełnosprawnych’ – komentuje Burnell, cytowana przez CNN.
Prezenterka zapewniała, ze nie zamierza przejmować się tego rodzaju krytyką”33.
Na jeszcze poważniejszą „próbę” zostali wystawieni widzowie innego brytyjskiego kanału
telewizyjnego – „Channel Five”. W listopadzie 2009 roku 57-letni James Partridge z
organizacji „Changing Faces”34 poprosił władze stacji żeby zgodziły się, aby przez tydzień
prowadził serwis informacyjny. I zgodę taką uzyskał – serwis poprowadził35. Nie byłoby w
tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że jego twarz jest wyraźnie zmieniona, chirurgicznie
zrekonstruowana. Partridge występując w telewizji chciał zwrócić uwagę na problem osób z
twarzami chorobowo zniekształconymi lub oszpeconymi na skutek nieszczęśliwych
wypadków. Liczył na aprobatę widzów, zwiększenie akceptacji, a przynajmniej tolerancji
społecznej dla ludzi takich jak on, z konieczności zmuszonych do izolacji, zamknięcia w
domach, do ukrywania się. Telewizyjny występ oszpeconego prezentera był swoistym
„eksperymentem”, próbą przełamania schematów, pozbycia się uprzedzeń i oswajania
widzów z odmiennością, widokiem ludzi o różnym wyglądzie i możliwościach ruchowych.
Szefowie „Channel Five” zadeklarowali, że będą na bieżąco monitorować sytuację i
rejestrować reakcje widzów na występ tak szczególnego prezentera. Nie wykluczali też w
przyszłości przeprowadzenia innych akcji, o podobnie uświadamiającym i uwrażliwiających
charakterze. Ta konkretna akcja miała również na celu unaocznienie samym ludziom ze
zniekształconymi twarzami tego, że nie należy się ukrywać i powinno się przynajmniej
spróbować wyjść do innych osób, wrócić do świata. W towarzyszących programach
oświatowych występowali ludzie z odmienionymi obliczami: ze znacznie zdeformowaną
chorobowo głową w części twarzowej, z pozostałościami po poparzeniach lub operacjach
chirurgicznych36. Programy z tymi ludźmi nie pojawiły się w alternatywnych do BBC
brytyjskich kanałach telewizyjnych przez przypadek. Była to raczej świadoma strategia ich
działania.
Analogiczną sytuację zauważamy w polskich realiach: gdy nie starcza pomysłów lub
pieniędzy na realizację ambitnych programów przez telewizję publiczną (mającą „misję” do
wypełnienia), na scenę wkraczają prywatne telewizje. Przy czym okazuje się, że otwarcie na
33
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6329796,Rodzice_do_BBC__niepelnosprawna_
prezenterka_straszy.html
34
http://www.changingfaces.org.uk/Home
35
http://www.youtube.com/watch?v=uuX4xFfFcQ0
36
http://wp.tv/i,Oszpeceni-ludzie-walcza-o-akceptaje,mid,462079,klip.html?ticaid=69283
21
nowych uczestników i odbiorców telewizyjnych wcale nie musi nieść ze sobą zwiększenia
ryzyka nierentowności programów z niepełnosprawnymi i dla niepełnosprawnych; wręcz
przeciwnie. A na dodatek mogą oni zwiększać oglądalność danej stacji, przyciągać baczną
uwagę nowych widzów, rewitalizować zwietrzałe formuły programów i nieatrakcyjnych
ramówek. Tym samym do telewizji dopuszczeni zostali nowi „aktorzy”.
Aktorzy i tancerze, jak w przypadku głuchoniemego 17-latka Damiana Piaska, który – ku
ogólnemu zaskoczeniu – wziął udział w castingu do polskiej edycji programu „You Can
Dance – Po prostu tańcz”37, nadawanego przez telewizję TVN. Tańczył przed jury
indywidualnie, a po zakwalifikowaniu się do dalszego etapu kwalifikacji – grupowo38. W
wywiadzie przyznał, że w przyszłości (po ukończeniu szkoły i studiów) chciałby pracować z
osobami głuchoniemymi, uczyć ich tańca. I oczywiście chciałby móc mówić i słyszeć, na co
pozwolić mu ma operacja wszczepienia implantu ślimakowego do ucha. Z kolei w
popularnym polskim teleturnieju muzycznym „Jaka to melodia”39 parokrotnie wystąpił
niewidomy
student,
który
dzięki
uprzejmości
przyjaznego
prowadzącego
Roberta
Janowskiego, podzielił się z widzami swoimi troskami dotykającymi go jako człowieka
40
niepełnosprawnego. W jeszcze innym muzycznym programie telewizyjnym – „Mam talent”
– w jego pierwszej edycji w 2008 roku – wzięła udział niewidoma śpiewaczka Ewa
Lewandowska. Na scenie wystąpiła wraz z psem, swoim porywającym śpiewem
doprowadzając widownię do entuzjastycznego aplauzu, a jury do wyraźnego poruszenia41.
Doszła do samego finału42.
W 3 edycji „Mam talent” w 2010 roku wystąpił niewidomy, grający na instrumentach
klawiszowych i śpiewający artysta Paweł Ejzenberg – „polski Ray Charles”43. W czasie jego
eliminacyjnego występu na twarzach wielu widzów pojawiało się mimowolne wzruszenie,
które realizatorzy programu skrupulatnie rejestrowali, pokazując te emocje telewidzom
skupionym wokół odbiorników. Nawet zasiadający w jury, znany ze swojej bezpardonowości
performer Kuba Wojewódzki44, był nadzwyczaj delikatny i uprzejmy, co bynajmniej nie jest u
37
Program rozrywkowy nadawany w Polsce od 2007 roku przez TVN, na licencji amerykańskiego oryginału pt.
„So You Think You Can Dance”.
38
Film z tego występu oraz marzenia chłopca opisane przez niego w języku głuchoniemych można zobaczyć:
http://www.youtube.com/watch?v=qjka0gyhTOI.
39
„Jaka to melodia”, teleturniej muzyczny emitowany od 1997 roku.
40
„Mam talent”, program muzyczny emitowany od 2008 roku.
41
http://www.talenty.pl/index.php?str=linkif&filmy=17874.
42
http://mamtalent.plejada.pl/108,5645,4,wielki_final_mam_talent_-_wystepy,1,wideo_detal.html.
43
http://www.youtube.com/watch?v=hD53uDpPhYI.
44
W 2006 roku w prowadzonym przez niego programie na antenie „Polsatu” dziennikarka Kazimiera Szczuka
pozwoliła sobie na naśladowanie specyficznego sposobu mówienia i niewybredne żarty po adresem jeżdżącej na
wózku dziennikarki niszowej stacji radiowej i telewizyjnej. Za ten incydent Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji
(KRRT) nałożyła na „Polsat” karę finansową w wysokości pół miliona złotych. W sentencji uzasadniającej
konieczność ukarania grzywną padło sformułowanie mówiące o „dyskryminacji osoby niepełnosprawnej”.
22
niego standardem w stosunku do pełnosprawnych uczestników w prowadzonych przez niego
programach.
Wyrazistym przykładem ciekawego mariażu niepełnosprawności z telewizją jest kariera
medialna pięknej i ekscentrycznej, niegdyś topowej modelki Heatcher Mills – byłej żony exBeatlesa – Paula McCartney’a. Nie miała jednej nogi gdy się poznali – używała licznych
protez w zależności od okazji. Chętnie je eksponowała w telewizji podczas wywiadów. Jako
pierwsza osoba niepełnosprawna wystąpiła w brytyjskiej edycji programu „Taniec z
gwiazdami” (w czwartej serii). Nie poprzestała jednak na tym: będąc amputantką wkrótce
potem spróbowała swoich sił w programie „Gwiazdy tańczą na lodzie”, co wymagało od niej
długich i żmudnych przygotowań fizycznych i sprawnościowych45. Jazda na łyżwach jest
zadaniem bardzo trudnym dla pełnosprawnej osoby, a co dopiero dla kobiety poruszającej
się na co dzień za pomocą protezy nogi. Mimo to z powodzeniem podołała temu zadaniu, do
którego zgłaszają się zwykle znani aktorzy i utalentowani sportowcy. Heatcher Mills miała
szansę dodać nadziei, otuchy i pewności siebie innym ludziom pozbawionym kończyn,
pokazując im, że wszystko jest możliwe – także dla nich.
Krok dalej zrobił znany prezenter mody i stylista Gok Wan (właściwie Ko-Hen Wan).
Popularność i znaczny rozgłos medialny zyskał tym, że dokonuje publicznie (w telewizji)
fizycznych transformacji kobiet, zmieniając je na oczach widzów w znacznie atrakcyjniejsze,
niż były poprzednio. Jego „wyczyny” pokazywane są „na żywo” w brytyjskim serialu
dokumentalnym pt. „Metamorfozy Goka. Piękne inaczej”46. W kilku odcinkach szóstej serii
serialu Gok Wan zdecydował się poświęcić swoją uwagę trzem kobietom niepełnosprawnym:
jeżdżącej na wózku z bezwładnymi nogami, niewidomej i kobiecie po amputacji nogi. Gok
Wan jest bowiem zdania, że piękno można odnaleźć także w kobietach obrabowanych przez
chorobę lub wypadek z części ich ciał i fizycznej sprawności. Dlatego starał się przywrócić im
naturalne piękno i poczucie pewności siebie. Nawet kobiecie jeżdżącej na wózku, która
nienawidziła swojej zmienionej chorobowo powierzchowności i brzydziła się swoją
cielesnością oraz kobiecie na skutek nieszczęśliwego wypadku pozbawionej nogi,
niepogodzonej ze sobą i odmawiającej noszenia protezy umożliwiającej jej wyjście w świat,
pełną integrację. Znacznym wyzwaniem dla ambitnego brytyjskiego stylisty okazała się praca
z kobietą niewidomą, którą uczył doboru strojów i odpowiednich do nich dodatków na
podstawie ich faktur – poprzez dotyk. „Mistrzostwem świata” tych zabiegów byłoby, gdyby
45
Zobacz więcej: Tomasz Sahaj, Wizerunek niepełnosprawności w literaturze, kulturze wizualnej i w mediach,
„Niepełnosprawność i Rehabilitacja” 2010, nr 4, ss. 157-174.
46
„How to Look Good Naked”, serial dokumentalny emitowany od 2006 roku, seria 6, epizod 1-3.
http://www.channel4.com/programmes/how-to-look-good-naked/episode-guide/series-6
23
kobiety w sposób trwały zaakceptowały siebie takimi, jakimi się stały i jakimi są. I to do
pewnego stopnia udało się Gok Wanowi.
NIEUSTRASZENI I SUPERSPRAW NI
W eksponowaniu i wydobywaniu na widok publiczny „inności”, w szczególności różnych
postaci niepełnosprawności i z pełną premedytacją wykorzystywaniu jej do celów
komercyjnych – w celu zaspakajania niewybrednych gustów publiczności – niekoronowanym
królem jest Jerry Springer. Program jego imienia w niektórych kręgach odbiorców od lat
cieszy się niezmienną popularnością. Jego fenomen bliżej charakteryzuje medioznawcza
Wiesław Godzic: „’Jerry Springer Show’, datujący się od 1991 roku, który osiągnął najwyższe
notowania oglądalności wśród talk-show. Jeden z przedstawicieli administracji rządu
federalnego, Bill Bennet, powiedział, że mamy tutaj do czynienia z ‘paradą patologii i
nienormalności’. Jerry, były burmistrz Cincinati (…) stwierdził, że jego pasją jest pomoc
ludziom w odkrywaniu najtajniejszych sekretów, czyli prawdy (…). Pod koniec 1998 roku
wyprzedził niedoścignioną Ophrę Winfrey w oglądalności programu. (…) Jerry Springer
pozwala nam podglądać, robi to w stylu mistrza suspensu, Alfreda Hitchcocka. Różnica zaś
polega na tym, ze dopuszcza swoich widzów do oglądania prawdziwych dramatów
prawdziwych ludzi i ich autentycznych reakcji”47.
Jednym z tych „prawdziwych ludzi”, wzbudzających silnie zabarwione emocjonalnie
„autentyczne reakcje”, jest Amerykanin Kenny Easterday, zwany „Posłańcem”. Jest
człowiekiem poruszającym się wyłącznie na rękach, pozbawionym ponad połowy ciała.
Cierpi na zespół regresji kaudalnej (ang. caudal regression syndrome, caudal dysgenesis
syndrome). Od dziecka dotknięty licznymi wadami rozwojowymi, między innymi kręgosłupa,
który nie rozwinął się prawidłowo. Kenny stracił obie nogi już w pierwszych miesiącach
swego życia. W wieku późniejszym kolejna zaawansowana amputacja przeprowadzona
została na poziomie brzucha. Mógłby poruszać się dzięki protezom, ale – co bardzo dziwi
wielu ludzi – Kenny do dzisiejszego dnia ich nie używa. Wystąpił w wielu odcinkach „Jerry
Springer Show”, przewijając się leniwie przez scenę podczas dziania się na niej akcji,
czyniąc różne psoty uczestnikom programu. Wywoływał zdumienie widzów sprawnością
poruszania się, wprawnych wchodzeniem na krzesło i płynnym schodzeniem z niego,
wspinaniem się po krętych i wysokich schodach.
47
Wiesław Godzic, Telewizja jako kultura, Wydawnictwo Rabid, Kraków 2002, ss. 112-113.
24
Pomimo niewielkich rozmiarów ciała, osobliwego wyglądu i niezwykłego sposobu
przemieszczania się (na rozcapierzonych dłoniach), człowiek ów prowadzi w miarę normalne
i samodzielne życie. Kenny Easterday jest aktywny ruchowo: chodzi na basen, uprawia
gimnastykę, chętnie gra w bilard i w kręgle. Nie zrażony przeciwnościami wynikającymi z
radykalnej odmienności jest również aktywny zawodowo. Wystąpił w biograficzny filmie, który
przyniósł mu „sławę”: „The Kid Brother”48. Film ukazał się w 1988 roku, a na okładce Kenny
jest przedstawiony jako autostopowicz na deskorolce. W 2010 roku ukazał się kolejny film z
jego udziałem pt.: „The Man with Half a Body”. Kenny Easterday jest żywym dowodem na to,
że będąc w stanie przez wielu uznawanych za beznadziejny i wzbudzający litość, można nie
tylko mieć marzenia, ale i je realizować.
Niepełnosprawni są coraz śmielej dopuszczani do przestrzeni medialnej, rywalizując z innymi
uczestnikami programów o uwagę i aprobatę widzów (a przez to oglądalność danego kanału
telewizyjnego). We francuskim teleturnieju telewizyjnym „Fort Boyard”49, wśród różnorodnych
uczestników i członków ekipy prowadzącej były karły (przydatne w niektórych zmaganiach ze
względu na niski wzrost). Obecnie niepełnosprawni są kreowani nawet na bohaterów, co
zobaczyć możemy w programie dostępnym na „Discovery Channel” pod postacią
dokumentalnego serialu „Supersprawni”50. Główną postacią jednego z odcinków jest
kaskader hollywoodzki Casey Pierett, który stracił nogę w wypadku. Razem z inżynieremkonstruktorem
próbują
na
oczach
widzów
zbudować
protezę
o
nadzwyczajnych
właściwościach, dającą amputantowi ponadprzeciętne możliwości ruchowe. Wraz z
kaskaderką Kathy Borkoski producenci programu chcą zamienić byłego płetwonurka
marynarki amerykańskiej w ludzką torpedę, zaś jednorękiemu instruktorowi sztuk walki
montują bioniczne ramię, dzięki któremu mógłby zadawać silniejsze ciosy w walce z
potencjalnymi rywalami. Tworzony jest w ten sposób obraz odbiegający od stereotypowego
niezdarnego kaleki; obraz idący w kierunku komiksowego super-bohatera.
Program „Supersprawni” i jemu podobne tworzą wizerunek skrajnie odległy nie tylko od
realnych problemów osób niepełnosprawnych, ale i od prozaicznej rzeczywistości. Tym
samym są nie-prawdziwe, nie-realne. „Środki masowego przekazu w dużym stopniu kreują
opinię publiczną. Niezwykle istotny staje się wiec sposób, w jaki osoby z różnym rodzajem
48
„The Kid Brother”, 1988 rok, reżyseria Claude Gagnon. Nagroda Funduszu Narodów Zjednoczonych na Rzecz
Dzieci (UNICEF) – wyróżnienie specjalne.
49
„Fort Boyard”, program emitowany we Francji od 1990 roku, w TVP 2 po raz pierwszy (w polskiej wersji) ukazał
się w latach 2008-2009.
50
„Super sprawni” to również stołeczne przedsięwzięcie łączące niepełnosprawnych ze sportem.
„SuperSprawni.pl to kampania społeczna mająca na celu poszerzenie wiedzy na temat sportu osób
niepełnosprawnych w społeczeństwie oraz pokazanie piękna oraz profesjonalizmu tego sportu. Projekt
sfinansowany został ze środków Ministerstwa Sportu. Koordynatorem oraz inicjatorem kampanii jest Polski
Związek Sportu Niepełnosprawnych ‘START’. Wsparcia kampanii udzieliły ponadto: Integracyjny Klub Sportowy
Warszawa oraz firma AMS S.A., która zaplanowała kampanię w Warszawie”, http://supersprawni.pl.
25
niepełnosprawności prezentowane są przez media – pobieżnie potraktowany temat,
nieumiejętnie dobrane słowa czy nie zrozumiałe zdjęcia mogą prowadzić do niewłaściwego
postrzegania osób niepełnosprawnych”51. Czynienie z amputanta nad-człowieka jest
zabiegiem ryzykownym, a przed takimi nadmiernie uproszczonymi i zniekształconymi
obrazami przestrzegają autorzy w literaturze przedmiotu.
Jeżdżący ma wózku inwalidzkim dziennikarz Piotr Stanisławski, w artykule „Bohaterowie
tylko jednego tematu”, podaje przykład filmu wyemitowanego przez telewizję BBC. „W
programie telewizyjnym pojawia się biegnący mężczyzna. W tle pasmo gór i skąpana w
słońcu pustynia. To Dolina Śmierci w Kalifornii, najbardziej suche i gorące miejsce Ameryki.
Latem temperatura dochodzi tu do 57 stopni C, a piasek rozgrzewa się niemal do 100 stopni
C. Na prostej jak struna szosie powiększa się sylwetka biegnącego. Gdy już można
rozróżnić, że jedna z nóg samotnego maratończyka to proteza, słychać poważny głos
narratora: ‘To najbardziej samotny z biegów Chrisa, który stracił nogę i rękę w wyniku
wybuchu miny przeciwpiechotnej. Ci, którzy sądzili, że po takiej tragedii nie da się już
chodzić, mogą przekonać się, że jest to możliwe. Chris używa prototypowej protezy. Jeśli
przejdzie pomyślnie test, to firma, która ją zaprojektowała, wdroży ją do produkcji. Chris
biegnie przez Dolinę Śmierci, gdzie panują bardzo wysokie temperatury. Mówi, że biegnie po
52
to, aby pokazać, że potrafi’” . Autor tego tekstu wypowiada się w nieco gorzkim, ironicznym
tonie: „Media prawie pokochały osoby niepełnosprawne. (…) nie szczędzą pochwał, gdy ktoś
na wózku wjedzie na Śnieżkę. Brakuje tylko chęci prezentowania ich w kontekście spraw
niezwiązanych z niepełnosprawnością”53.
Specjalistka od wizerunku osób niepełnosprawnych i producent w telewizji BBC – Elspeth
Morrison – po obejrzeniu filmu z biegnącym w ekstremalnych warunkach ex-żołnierzem, nie
kryjąc sceptycyzmu stwierdziła, że jest to klasyczny sposób opowiadania nadzwyczajnych
historii o dokonaniach ludzi ułomnych. Jej zdaniem błędem jest koncentrowanie się na superartefakcie, technicznym-gadżecie odciągającym uwagę od realnego człowieka i jego
autentycznych możliwości i potrzeb. Uznała to za nietrafiony sposób prezentacji fizycznej
niepełnosprawności.
Aby
upostaciowić
swoje
przekonanie
przeprowadziła
mały
eksperyment. Pokazała film swoim kolegom-dziennikarzom z BBC, wśród których byli
zarówno pełno-, jak i niepełnosprawni. Tym pierwszym film bardzo się spodobał. Uznali, że
obraz znakomicie oddaje ducha walki biegnącego na protezach w upale herosa-żołnierza.
Natomiast wszyscy trzej indagowani niepełnosprawni dziennikarze obraz ten skrytykowali.
„Jeden z nich, mający protezę nogi, powiedział, że nie chce biegać w maratonach, by
51
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/1977?query_id=11234
Piotr Stanisławski, Bohaterowie tylko jednego tematu, http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/20977
53
Ibidem.
52
26
udowodnić, że jest bohaterem. Znacznie bardziej wolałby móc robić zwyczajne rzeczy, tak
jak pełnosprawni. Tymczasem osoby niepełnosprawne najczęściej pokazuje się jako ludzi
triumfujących nad
własną tragedią,
albo tą tragedią przygniecionych.
Materiałów
pokazujących ich jako zwyczajnych ludzi żyjących jak inni jest niewiele. W społeczeństwie
utrwala się więc obraz niepełnosprawnych żyjących ‘w innym świecie’. Skoro są inni i
niezwykli, to trzeba o nich mówić w szczególny sposób”54.
OBRAZY NIEPEŁNOSPRAW NOŚCI W MEDIACH
Zdaniem Piotra Stanisławskiego telewizja feruje nieprawdziwymi obrazami rzeczywistości
osób niepełnosprawnych, wydobywając te aspekty, które mają szansę dobrze się sprzedać.
„Gdyby
spróbować
opisać
polskiego
niepełnosprawnego
wyłącznie
na
podstawie
prezentowanych programów, np. w telewizji TVN czy Polsacie, to okazałoby się, że
najczęściej jest to nieszczęśliwa osoba, dla której trzeba zebrać środki na operację i sprzęt,
albo ktoś, kto postanawia na swoim wózku wspiąć się na szczyt góry, aby udowodnić, że
potrafi robić wielkie rzeczy. Gdy widzimy prezentera telewizyjnego zapowiadającego
program o osobach niepełnosprawnych, automatycznie spodziewamy się, że zobaczymy
dramatyczną historię osoby pokrzywdzonej przez los, system lub innych ludzi (której trzeba
pomóc), albo heroiczną walkę z otaczającymi ją barierami i nieprzyjaznym środowiskiem (za
co należy ją podziwiać). Niestety, taka prezentacja osób niepełnosprawnych sprawia, że
wielu telewidzów przełącza program na inny kanał. Jedni są już trochę zmęczeni oglądaniem
dramatycznych
historii
w
kolejnych
odsłonach,
a
inni
–
po
prostu
znudzeni
monotematycznością prezentacji tych osób. Ponieważ programy najczęściej pokazują
niepełnosprawnych, gdy potrzebują oni pomocy lub kiedy podejmują się niezwykłych
wyzwań, niosą ze sobą przekaz, że od takich osób można jedynie nauczyć się heroizmu”55.
Cytowanemu autorowi wtóruje również jeżdżący na wózku inwalidzkim autor broszurki
„Niepełnosprawność w środkach społecznego przekazu” – Bartosz A. Szpurek. Zauważa on:
„Wizerunek niepełnosprawnego w mediach jest schematyczny i stereotypowy. Osoby
niepełnosprawne najczęściej pokazuje się w dwóch skrajnych wymiarach: biednej,
nieszczęśliwej jednostki lub bohatera – człowieka sukcesu. Pierwszy z nich ukazuje
niepełnosprawnego jako człowieka bezradnego, oczekującego pomocy, wsparcia drugiej
osoby. Cierpiącego, samotnego i nieszczęśliwego. Materiały ukazujące historie osób ciężko
54
55
Ibidem.
Ibidem.
27
chorych, kończy często prośba o pomoc, o wpłatę pieniędzy na operację, rehabilitację, zakup
kosztownych lekarstw. Tego rodzaju prośby, apele utrwalają w społeczeństwie negatywny
obraz osoby niepełnosprawnej. Czynią z niej żebraka, człowieka nie potrafiącego zadbać o
siebie, przedstawiają go jako jednostkę niezdolną do bycia samodzielnym (…). Drugi –
najbardziej odpowiadający środkom społecznego przekazu ukazuje niepełnosprawnego jako
człowieka szczęśliwego, pełnego optymizmu. Kogoś, kto mimo swej niepełnosprawności
odnosi wiele sukcesów, rozwija się, awansuje. Człowieka o wyjątkowych zdolnościach”56.
JĘZYK MEDIÓW A NIEPEŁNOSPRAW NOŚĆ
Aby sprostać temu trudnemu zadaniu – właściwej i zadawalającej każdą ze stron prezentacji
osób niepełnosprawnych – stworzono poradnik językowy dla dziennikarzy, szczególnie
przydatny dla sprawozdawców telewizyjnych, prowadzących niewyreżyserowane programy
na żywo. „Portal internetowy Disability Now we współpracy z brytyjską Krajową Unią
Dziennikarzy (National Union of Journalists) opublikował w maju 2005 roku poradnik
językowy, którego celem jest pokazanie dziennikarzom, jak właściwie pisać i mówić o
osobach niepełnosprawnych. Projekt ten jest elementem szeroko zakrojonej kampanii
organizowanej przez Disability Now mającej zwrócić uwagę na fakt, że sposób, w jaki
społeczeństwo postrzega osoby niepełnosprawne, jest w dużej mierze uzależniony od tego,
jak mówią o nich media”57. W założeniu twórców znajomość tego „słownika” miała być
podstawą do prezentacji w mediach informacji o sposobach funkcjonowania osób
niepełnosprawnych. Zawarta w nim była poprawna terminologia związana z poszczególnymi
dysfunkcjami ruchowymi, ograniczeniami intelektualnymi i upośledzeniami umysłowymi.
Podano również zestawy określeń, które nie wzbudzają negatywnych reakcji u odbiorców
telewizyjnych. Nie chodziło przy tym o cenzurę czy poprawność polityczną, co raczej
dopasowanie się do rzeczywistości, w której istnieją i funkcjonują pewne kategorie osób
mających swoją specyfikę. A także wyeliminowanie najpoważniejszych błędów językowych,
rektyfikowanie języka przekazu medialnego.
Poniżej zamieszczony jest „niezbędnik” zaczerpnięty z tego „językowego leksykonu” do
opisu „sprawnych inaczej”:
•
nie należy opisywać osób niepełnosprawnych jako superbohaterów;
56
Bartosz A. Szpurek, Niepełnosprawność w środkach społecznego przekazu, Wyższa Szkoła Humanistyczna,
Leszno 2008, s. 9.
57
Agnieszka Jórczyk, Poradnik językowy dla dziennikarzy, http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/12683;
www.disabilitynow.org.uk.
28
•
nie należy nazywać osób niepełnosprawnych odważnymi i niezwykłymi za to, że robią
normalne rzeczy – czy byłaby to interesująca historia, gdyby dana osoba nie była
niepełnosprawna?
•
należy relacjonować wydarzenie sportowe dotyczące osób niepełnosprawnych – nie
jako coś niezwykłego, ale jak każde inne wydarzenie sportowe;
•
używanie określenia „tragiczna ofiara” jest obraźliwym stereotypem – skup się raczej
na barierach: niedostępnych domach, transporcie, na braku systemu osobistej opieki
i barierach jeśli chodzi o edukację i pracę;
•
czy fakt, że osoba jest niepełnosprawna jest znaczący dla historii?
•
jeśli rozmawiasz z osobą niepełnosprawną, zwracaj się do niej – nie do jej matki, ojca
czy opiekuna. Pamiętaj, że wiele niepełnosprawności jest „ukrytych” np. epilepsja,
dysleksja, choroby psychiczne58.
NIEPEŁNOSPRAW NOŚĆ W SERIALACH TELEW IZYJNYCH
Jakby naprzeciw tego typu językowym i normatywnym zaleceniom wychodzi dokumentalny
serial telewizyjny pt. „Wstydliwa prawda: Mam niepełnosprawne dziecko”59, dostępny w
Polsce od początku 2011 roku. W programie występują osoby dotknięte najprzeróżniejszymi
rodzajami dolegliwości: nieuleczalnie chore, niepełnosprawne fizycznie, oczekujące na
operację lub przeszczep narządów, upośledzone umysłowo60. Na ekranie telewizyjnym
pokazywane są widzom prozaiczne czynności dnia codziennego, wykonywane przez tych
ludzi oraz opiekujących się nimi bliskich osób, członków rodziny, rehabilitantów. Widzimy
mozolne, wielogodzinne stymulujące zabiegi autystycznego dziecka, pielęgnację cierpiącej
na rzadką chorobę skóry dziewczynki, opiekę nad dzieckiem z zespołem Downa. „Jest to
program o ludziach cierpiących na nietypowe schorzenia, które utrudniają im funkcjonowanie
w społeczeństwie i narażają na ciekawskie spojrzenia, chichoty i złośliwe docinki. Sytuację
pogarsza fakt, że dolegliwości te nie tylko są nieuleczalne, lecz nie istnieje nawet ich
naukowe wyjaśnienie. Bohaterowie cyklu będą musieli zmierzyć się ze swoimi słabościami,
jeśli chcą normalnie żyć”61.
58
Całą listę podaję in extenso za Agnieszką Jórczyk, Poradnik językowy dla dziennikarzy, op. cit.
„Truth Be Told: I Have a Child with Special Needs”, serial dokumentalny telewizji TLC emitowany od 2009 roku.
60
http://health.discovery.com/videos/i-have-a-child-with-special-needs-truth-be-told-webis.html;
http://vimeo.com/11824304; http://tlc.discovery.com/tv/truth-be-told/episode-guide.html
61
http://www.teleman.pl/prog-20454639-wstydliwa-prawda-mam-niepelnosprawne-dziecko.html
59
29
Pewnego rodzaju fenomenem społecznym jest wśród licznych polskich seriali „M jak miłość”.
Prowadzący „badania terenowe” Mateusz Halawa, wizytujący odbiorców telewizyjnych w ich
naturalnym siedlisku, zauważył: „(…) stanowczo najpopularniejszy w odwiedzanych przeze
mnie domach serial ‘M jak miłość’ (TVP 2) wydawał się zawdzięczać swój sukces właśnie
zdolności do niezagrażającego psychologicznie tematyzowania życiowych dylematów w taki
sposób, by rezonowały one z jak najszerszą i najbardziej zróżnicowaną publicznością. (…)
Zapytani [respondenci – dopisek Tomasz Sahaj] o to, co sprawia, że przedkładają ten serial
nad inne, często odpowiadali, że jest on ‘taki rodzinny’. ‘Rodzinność’, co ważne, była przez
nich opisywana w kategoriach wartości organizującej (…) narrację serialu. Istotne okazywało
się, ze poszczególne perypetie i momenty przekraczania norm (kłamstwo, nadużycie
zaufania, zdrada) nie miały miejsca w społecznej próżni, lecz działy się w rodzinie – tak
określone warunki brzegowe pozwalają scenarzystom mnożyć nieszczęścia dotykające
bohaterów i jednocześnie konotować rodzinne ciepło, miłość, wsparcie i zrozumienie”62.
„Ciepło, miłość i wsparcie” szczególnie potrzebne są osobom chorym i niepełnosprawnym, a
na „wsparcie i zrozumienie” przeważnie można liczyć ze strony najbliższej rodziny oraz
przyjaciół, jak to ma miejsce w serialu „Na wspólnej”63, w którym grupa bliskich sobie osób
połączona jest licznymi więzami, które zawiązały się ćwierć wieku wcześniej w sierocińcu,
gdzie zaprzyjaźnili się ze sobą i przyjaźń tę utrzymali. Są dla siebie sprzymierzeńcami w
obliczu chorób (HIV), adopcji dziecka, transplantacji nerki dla małej dziewczynki od
niespokrewnionego (choć zaprzyjaźnionego) z rodziną dawcy (odcinek 1395 i nast.).
Dodajmy dawcy bardzo zaangażowanego, wizytującego dziecko w szpitalu, pragnącego
opiekować się nim po hospitalizacji i rehabilitacji, który poprzez swój dar czuje „więzi krwi”,
co nie do końca akceptowalne jest przez ojca dziecka zagrożonego w swojej roli64.
62
Mateusz Halawa, Co widzowie robią z telewizją. Oglądanie jako zawłaszczanie i inne perspektywy interpretacji,
(w:) Mateusz Halawa, Życie codzienne z telewizorem. Z badań terenowych, Wydawnictwo Akademickie i
Profesjonalne, Warszawa 2006, s. 120-121.
63
Serial telewizyjny emitowany od 2003 roku. Reżyseria Filip Zybler, Robert Klenner i inni.
64
Problematyka ta poruszana jest w autobiograficznej książce Slavenki Drakulić, Ciało z jej ciała, W.A.B.
Wydawnictwo, 2008, która otrzymawszy po raz kolejny nerkę od obcej osoby zapragnęła ją osobiście poznać.
Nieporadnie próbowała nazwać te nienazwane więzi, jakie automatycznie i mimowolnie rodzą się pomiędzy
żyjącym biorcą i dawcą. Kwestie „rodzinne” związane z dializą i transplantacją nerki poruszane są w
amerykańskim serialu telewizyjnym „Gotowe na wszystko”, (ang. „Desperate Housewives”, emitowanym od 2004
r.).
30
REKLAMY TELEW IZYJNE Z OSOBAMI NIEPEŁNOSPRAW NYMI
Wprowadzanie do medialnego obiegu niepełnosprawności, wplatanie jej do narracji
telewizyjnej i poszerzanie horyzontów myślowych odbiorców przebiega także przy
wykorzystaniu niekonwencjonalnych chwytów reklamowych. Przykładem tych pomysłowych i
uwrażliwiających społecznie zabiegów są telewizyjne spoty reklamowe napojów koncernu
Pepsi Co., kart kredytowych firmy Visa oraz ubrań i sprzętu sportowego firmy Nike. Pepsi
zainwestowała w reklamy z osobami niewidomymi, emitowane w kontekście sportowym
(przed, w trakcie i po meczach futbolu amerykańskiego). Jej bohaterami są kibice w czasie
wolnym żarliwie (choć bezgłośnie) dyskutujący językiem migowym na temat wyższości
65
faworyzowanych przez siebie drużyn sportowych . Visa w 2009 roku wyemitowała i
sukcesywnie powtarza do dziś nowatorską formułę spotu reklamowego, który wyznaczył
nową jakość tego środka komunikacji. W reklamie niesprawny, choć aktywny ruchowo młody
mężczyzna, porusza się o kulach o nietypowym kształcie z taką płynnością (oddawaną przez
realizatorów reklamy słowem „przepływ” (ang. „flow”), że sprawia to zaskakujące wrażenie,
jakby on płynął tuż nad chodnikiem66. Efekt ten zostaje jeszcze wzmocniony przez to, że
bohater reklamowego spotu dodatkowo porusza się na deskorolce (nadal wspomagając się
kulami), dokonując akrobatycznych wręcz popisów sprawności.
Z kolei firma „Nike” postawiła na beznogich sportowców-olimpijczyków, jako bohaterów
reklam jej produktów. Jednym z tych niepełnosprawnych sportowców jest czarnoskóry
amerykański paraolimpijczyk bez nóg Rohan Mario Murphy, „popisujący” się na filmach
swoimi nadzwyczajnymi możliwościami ruchowymi67. Trenujący i walczący na zapaśniczej
macie także z pełnosprawnymi zawodnikami. Podobnie jak drugi bohater reklam firmy Nike –
słynny beznogi lekkoatleta z RPA – Oscar Pistorius – który kiedyś również uprawiał zapasy
(rugby i pływanie)68. W 2011 roku Pistorius stał się główną gwiazdą komercyjnych reklam
firmy Thierry Muggler, głównie wody toaletowej „A Man”, mającej gwiazdę na opakowaniu i
na flakonie69. W spotach reklamowych Thierry’ego Mugglera Pistorius po wielekroć gra
siebie samego – wybitnie utalentowanego sportowca – „gwiazdę”.
65
http://www.youtube.com/watch?v=8DkrkzfF8Tk; http://www.youtube.com/watch?v=ffrq6cUoE5A
Zobacz: http://www.youtube.com/watch?v=VpzubZTX2oA
67
Zobacz: http://www.youtube.com/watch?v=NikVGvYIocs
68
Reklamy firmy Nike: http://www.youtube.com/watch?v=zRi_AlSoHzE; http://www.youtube.com/watch?v=3WvfQPN6rQ; http://www.youtube.com/watch?v=3E5k4lqRpCI. Reklama napoju izotonicznego Powerade:
http://www.youtube.com/watch?v=ZezcWHStiLE&feature=grec_index
69
http://www.youtube.com/watch?v=_vpTWh7jx7o
66
31
SPORT INTELEKTUALNIE „SPRAW NYCH INACZEJ” – ELIOS 2010
Sport z udziałem osób niepełnosprawnych może przyczynić się do przybliżenia szerszemu
odbiorcy możliwości takich osób, nie postrzeganych jedynie w kontekście kalectwa, niemocy,
nieporadności; w aspekcie medycznym czy rehabilitacyjnym. Siłę marek rynkowych
wykorzystali również ci moderatorzy, którzy zapewnili medialne wsparcie niezwykłemu
przedsięwzięciu, którego gospodarzem była Polska we wrześniu 2010 roku. W Warszawie
odbyły się wówczas „V. Europejskie Letnie Igrzyska Olimpiad Specjalnych 2010” (ELIOS
70
2010) . Przyjechało na te zawody około 2,5 tysiąca uczestników, reprezentantów z prawie
60. krajów Europy i Azji. Obok głównych bohaterów tego sportowego wydarzenia gotowość
przyjazdu deklarowały takie medialne znakomitości, jak: David Beckham, Sepp Blatter,
Zinedine Zidane i Arnold Schwarzenneger – wieloletni patron Olimpiad Specjalnych71.
Ze strony polskiej powołano tzw. „ambasadorów” tych igrzysk. To zaszczytne wyróżnienie
przyjęła m.in. Maja Włoszczowska – wicemistrzyni olimpijska i mistrzyni świata w kolarstwie
górskim – oraz himalaistka Kinga Baranowska, która flagę paraolimpijską miała ze sobą w
wyprawie na Annapurnę, po zdobyciu której rozpostarła ją na szczycie w całej okazałości.
Ambasadorami zostali również znani polscy tenisiści – Mariusz Fyrstenberg i Marcin
Matkowski oraz aktor Cezary Pazura. Kampanię społeczną na temat niepełnosprawności
intelektualnej prowadziła „Fundacja Europejskie Letnie Igrzyska Olimpiad Specjalnych” –
organizator tego wyjątkowego na skalę światową wydarzenia. Kampania była finansowana
ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON).
Dwanaście czarnobiałych zdjęć ze znanymi postaciami polskiego filmu, rozrywki i sportu,
występującymi wraz z niepełnosprawnymi intelektualnie sportowcami, weszło w skład
prestiżowego kalendarza „Ambasadorów Europejskich Letnich Igrzysk Olimpiad Specjalnych
2010”.
„Symboliczna jest liczba wydanych kalendarzy – jest ich dokładnie 2010. Zostały
podarowane 58. Pierwszym Damom w całej Europie, wszystkim instytucjom wspierającym
Olimpiady Specjalne Polska, trafią na aukcje charytatywne oraz konkursy organizowane
przez media dla swoich widzów, takie jak program ‘Pytanie na śniadanie’ w TVP2’”72. Hasłem
przewodnim igrzysk olimpiad specjalnych było: „Bądź kibicem” („Special Olimpics – be a
fan”), a całego tego przedsięwzięcia społeczno-sportowego, którego gospodarzem była
70
http://www.olimpiadyspecjalne.pl/Europejskie-Letnie-Igrzyska-Olimpiad-Specjalnych-Warszawa2010,48,j,1.html oraz www.warsaw2010.pl, a także http://elios2010.pl/
71
O igrzyskach olimpiad specjalnych: Tomasz Przybyszewski, Więcej niż zabawa, „Integracja” 2010, nr 4, ss. 1013.
72
http://www.female.pl/artykul/8382/Ambasadorzy-Europejskich-Letnich-Igrzysk-Olimpiad-Specjalnych-2010.html
32
Polska: „Razem od teraz” („Together now”). Sport po raz kolejny – wraz z igrzyskami
paraolimpijskimi – okazać się może spoiwem konsolidującym społecznie wspólnotę ludzką, z
miejscem zagwarantowanym dla każdego człowieka: sprawnego i niepełnosprawnego.
Byłoby dobrze, gdyby takie wydarzenia były jak najczęściej pokazywane w telewizji. Zawody
ELIOS 2010 zostały wyróżnione w 75. edycji prestiżowego Plebiscytu „Przeglądu
Sportowego”, który odbył się na początku 2011 roku.
PODSUMOW ANIE
Niepełnosprawność coraz intensywniej i w coraz większym stopniu wkracza do mass
mediów, a za ich pośrednictwem do szerokiego grona odbiorców. W porównaniu z
poprzednim
wiekiem,
w
pierwszej
dekadzie
wieku
XXI
fizyczna
i
intelektualna
niepełnosprawność staje się częstszym „gościem” w prasie i radio, w Internecie, a przede
wszystkim w telewizji. Z jednej strony świadczy to o zapotrzebowaniu na tego typu tematykę,
z drugiej zaś o gotowości do jej absorpcji przez masowych odbiorców, zwłaszcza
telewizyjnych, mających możliwość widzenia na ekranie ludzi niepełnosprawnych, bądź też
aktorów odgrywających ich rolę oraz problemy, które związane są z ich życiem. Szczególnie
istotny wydaje się fakt występowania „sprawnych inaczej” w popularnych programach i
serialach telewizyjnych. I to bynajmniej nie w rolach „ofiar losu”, ale jako aktywnych,
dynamicznych, przedsiębiorczych ludzi, pomimo choroby i kalectwa dających sobie radę w
życiu.
Interesujących zjawiskiem, pozwalającym na przełamywanie stereotypów społecznych jest
także to, iż osoby niepełnosprawne stają się prezenterami telewizyjnymi, mogą prowadzić
programy przeznaczone dla różnych kategorii odbiorców, nie tylko niepełnosprawnych, co
wydaje się szczególnie ważne. Udział fizycznie upośledzonych osób w popularnych reality
show i teleturniejach pozwala zobaczyć je nie tylko w rolach charakterystycznych dla ludzi
mających ograniczone możliwości ruchowe (amputanci, niewidomi), ale posiadających
naturalne zdolności intelektualne, pozwalające im rywalizować i wygrywać z innymi
uczestnikami telewizyjnych zmagań. Wprawdzie w prezentacji osób niepełnosprawnych
nietrudno o przejaskrawienie, ale istotne jest to, że pokazywani są nie-medycznym
kontekście, co pozwala na oswojenie się z ich wizerunkiem i problemami, z jakimi się
zmagają. Symptomatyczne i wiele mówiące wydają się słowa równie znanego, co
kontrowersyjnego dziennikarza Kuby Wojewódzkiego, który jako członek jury programu
„Mam talent”, w jego finale zwrócił się do niewidomego uczestnika Pawła Ejzenberga:
33
„Słuchacze i widzowie tego programu nie kierują się współczuciem, ale podziwem. Jesteś
bardzo dobrym wokalistą”73. Zdrowa krytyka nie powinna być uzależniona od stanu
fizycznego uczestnika przestrzeni medialnej.
73
http://mamtalent.plejada.pl/108,18947,5,mam_talent_-_final_live,1,wideo_detal.html
34
AUTYSTYCY, „GENIALNI IDIOCI”, SAWANCI
Wyjątkową kategorią osób niepełnosprawnych lub też – a w tym wypadku określenie to może
mieć szczególnie uzasadnione znaczenie – intelektualnie „sprawnych inaczej” – stanowią
ludzie autystyczni. Autyzm jest wynikiem niedorozwoju (nieprawidłowego rozwoju) mózgu, w
wyniku którego dotknięte nim dzieci wykazują się nie tylko opóźnieniem w rozwoju (np.
późniejszym o kilka lat używaniem mowy), ale także skrajnymi trudnościami w komunikacji (z
jej brakiem włącznie) oraz agresją (w wielu przypadkach i okolicznościach). Utrudnia to, bądź
całkowicie uniemożliwia im nawiązywanie bliskich i trwałych więzi społecznych – stają się
eremitami w jednoosobowych celach własnych jaźni. Osoby takie funkcjonują na granicy
niedostosowania społecznego, zwykle przy bezpośredniej pomocy lub pośrednim wsparciu
innych ludzi. Łagodna postać autyzmu przejawia się w zespole Aspergera.
Pewien procent ludzi autystycznych wykazuje się doskonałą pamięcią, zdolnością
wykonywania w krótkim czasie nieprawdopodobnych ilości abstrakcyjnych operacji (z
dokładnością i szybkością komputera) i cechami geniuszu, znajdującego zastosowanie w
niektórych dyscyplinach, np. matematyce, fizyce, malarstwie, muzyce, językoznawstwie.
Niektórzy z tych ludzi, nazywani „genialnymi idiotami” (z fr. sawant – uczony), za sprawą
swych umiejętności stają się ponadprzeciętnymi analitykami, diagnostami, detektywami, a
przede wszystkim naukowcami (najrzadziej sportowcami). Cześć z nich potrafi proste,
mechaniczne wykonywane czynności, doprowadzić do perfekcji.
Ludziom autystycznym, z zespołem Aspergera i sawantom poświęcono wyjątkowo dużo
filmów i są bohaterami kilka seriali telewizyjnych. Ułomność tych osób, sprzężona w
niektórych przypadkach z geniuszem, fascynuje i zdumiewa, czyniąc te postaci w oczach
odbiorców niezwykłymi74. I są takimi rzeczywiście. „Sawanta” wystarczająco plastycznie
określa zwrot: „genialny idiota”. Co ciekawe, wiele z tych filmów (oraz seriali) zyskało bardzo
dużą popularność i uznanie w oczach telewidzów; niektóre z nich weszły do klasyki (kanonu)
kinematografii światowej. Co jeszcze ciekawsze, autystycy jako bohaterzy tych filmów – jako
jedna z nielicznych kategorii osób intelektualnie niepełnosprawnych – zyskiwali nie tylko
współczucie, ale przede wszystkim autentyczną sympatię; polubiono większość z nich.
74
Najlepiej świadczy o tym przykład autentycznej, niemniej jednak tajemniczej postaci Kaspara Hausera,
bohatera filmu „Zagadka Kaspara Hausera”, (ang. „The Enigma of Kaspar Hauser”), 1974 rok, reżyseria Werner
Herzog.
35
„GENIALNI IDIOCI” JAKO BOHATERZY FILMÓW FABULARNYCH
Prezentację i omówienie zacznę od filmów mniej znanych i sukcesywnie podążać będę w
kierunku tych, w których choroba i niepełnosprawność (oraz niezwykłe możliwości
autystyków) odgrywają pierwszorzędną rolę. W ten sposób najbardziej klasyczne i modelowe
postaci znajdą się na samym końcu, ułatwiając ostateczne konkluzje ich dotyczące.
Film „K-PAX”75 opowiada historię mężczyzny znajdującego się w stanie umysłu bliskim
autyzmowi, o podobnych zachowaniach („nieobecność”, całkowity brak lub trudności w
komunikacji), posiadającego część zdolności przypominających te, które przypisuje się
sawantom. Bohater filmu nie prezentuje czystej, modelowej postaci autyzmu. Jest raczej
„wycofany”
z
psychiatrycznym
życia:
76
niekomunikatywny
i
wyalienowany.
Zamknięty
w
zakładzie
jest skrupulatnie badany przez zafascynowanego tym „przypadkiem”
lekarza. „Pacjent”, twierdząc, iż pochodzi z innej planety (już to mogło spowodować jego
izolację w szpitalu), zachowuje koherentność i spójność swoich opowieści, wypowiada się
precyzyjnie i szczegółowo – niczym prawdziwy naukowiec. „Próbą generalną” jego
prawdomówności okazuje się konfrontacja rzeczonego „kosmity”, postawionego przed
obliczem
utytułowanych
astrofizyków.
Poddany
testom
sprawdzającym
wiedzę
o
wszechświecie, odpowiadał w sposób prawidłowy, dodatkowo podając jeszcze informacje
zaskakujące dla profesorów.
Pomimo tego, że bohater filmu uchodzi za poważnie „chorego”, w szpitalu psychiatrycznym
traktowany jest w sposób szczególny: personel obchodzi się z nim wyjątkowo łagodnie,
lekarz prezentuje w stosunku do niego indywidualne podejście, poświęcając mu dużo czasu i
uwagi. Słucha go uważnie, z zaciekawieniem i szacunkiem. Przyczyny takiego stanu rzeczy
mogą być trzy: pacjent nie jest agresywny, wypowiada podstawne twierdzenia o
zaawansowanych teoriach i ma ponadprzeciętne umiejętności przynoszenia pacjentom samą
swoją obecnościom ulgi terapeutycznej.
O żadnej taryfie ulgowej nie ma mowy w filmie „Cube”77, w którym niedobrowolnie zamknięta
w ruchomym sześcianie (elemencie większej całości) grupa nieszczęśników próbuje się z
niego wydostać za wszelką cenę. Choćby po trupach, co w tym przypadku nie jest metaforą,
ale (filmową) rzeczywistością. Prawie każdy element ruchomej układanki stanowi odmienny
rodzaj śmiertelnego niebezpieczeństwa, ale pozostanie w jednym miejscu również grozi
śmiercią. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest mobilność i ewakuacja – przy ścisłej
75
„K-PAX” (oryg. niem. „K-PAX: Alles ist möglich”, 2001 rok), reżyseria Iain Softley.
W latach 50. i 60. XX wieku autystykom stawiano błędne diagnozy skrajnego upośledzenia umysłowego.
77
„Cube”, 1997 rok, reżyseria Vincenzo Natalie.
76
36
współpracy mięśni i umysłów wszystkich uwięzionych. Ale o tę kooperację jest właśnie
najtrudniej, ponieważ grupa stanowi zbiór indywidualistów: od agresywnego „mięśniaka”
(mającego teoretycznie największe szanse na przetrwanie i wydostanie się z pułapki), aż po
autystycznego, słabego, z pozoru niedorozwiniętego umysłowo, niewyraźnie mamroczącego,
zalęknionego chłopca. Bezwzględny „macho” gardzi ułomnym słabeuszem i poniża go przy
każdej okazji. Ale to właśnie on – „genialny idiota” – jako jedyny wydostaje się ze śmiertelnej
pułapki dzięki matematycznym zdolnościom: obliczeń w pamięci dużych liczb i znajomości
zasad rachunku prawdopodobieństwa. Na podobnej kanwie, z udziałem aktorów
wcielających się w role autystycznych postaci, rozgrywają się sceny w kolejnych filmach z
serii: „Cube”78.
Skrajną postać wyalienowania prezentuje bohater filmu „Pi”79, opowiadającego o genialnym
matematyku, borykającym się po równi z atakami swojej choroby (pomimo omamów
najbardziej przypominającej autyzm), jak i rozwiązywaniem skomplikowanych zadań
matematycznych, na których jest on zafiksowany (to jedna z cech autystyków, których
umysły są całkowicie zaabsorbowane na jednej kwestii, problemie, zadaniu). Żyje w
całkowitej izolacji w klaustrofobicznym mieszkaniu, które opuszcza jedynie w ostateczności
zmuszony do tego prozaicznymi okolicznościami (zakup jedzenia, lekarstw). Swój
funkcjonujący w specyficzny sposób umysł sprzęga z potężnym komputerem obliczeniowym
(wypełniającym prawie całe jego mieszkanie i ciągle rozbudowywanym o kolejne moduły), by
przyśpieszyć dojście do „prawdy”. Jego intensywne poszukiwania naukowe są na tyle
obiecujące, że stale nagabywany jest przez przedstawicieli różnorodnych korporacji
(finansowych
i
religijnych).
Wyniki
wyliczeń
–
swoisty
„kamień
filozoficzny”
(akcelerator/generator/dekoder liczbowy) – mogą przyczynić się do wygrywania na giełdzie
lub w kasynie i już przez to są pożądane przez ludzi żądnych zysku. Udręczony wywieraną
na nim presją oczekiwań oraz nawracającymi, coraz bardziej wzmożonymi sensorycznowyobrażeniowymi atakami choroby, bohater filmu odbiera sobie życie.
Film ten, obok wątków filozoficznych i religijnych, pokazuje przede wszystkim cierpienia i
niedostosowanie społeczne autystyka-sawanta. Widz, patrzący oczyma głównej postaci, sam
może już tylko przez to się rozchorować. Obrazy utrzymane są bowiem w czarno-białej,
dusznej i klaustrofobicznej, momentami astygmatycznej konwencji, która niemal fizycznie
oddziałuje na odbiorcę. Dzięki temu widz nie musi wyobrażać sobie – może poczuć udrękę
bohatera filmu, epatowanego silnymi, niemożliwymi do zniesienia, zgrzytliwymi dźwiękami,
impulsami, obrazami. Rzadko któremu reżyserowi udaje się wniknąć we wnętrze umysłu
78
„Cube 2” („Cube-Hypercube”), 2002 rok, reżyseria Andrzej Sekuła. „Cube Zero”, 2004 rok, reżyseria Ernie
Barbarash.
79
„Pi” („3,14159265358” lub „Π”), 1998 rok, reżyseria Darren Arnofsky.
37
chorego
człowieka
i
wykadrować
specyficzny
sposób
jego
widzenia
świata.
To
przedsięwzięcie udało się twórcy „Pi” oraz, w innym kontekście i odmiennej konwencji,
reżyserowi filmu „Być jak John Malkovich”80.
Matematyczne zagadki do rozwiązania to fabuła filmu „Kod Merkury”81, w którym bohaterem
jest autystyczne dziecko. Dziewięcioletni chłopiec zafiksowany na logicznych szaradach
mimochodem złamał pilnie strzeżony, tajny kod wojskowy. Najwyraźniej dotkliwie cierpi
katusze wewnętrzne, kontakt z nim jest utrudniony, gdyż na skutek choroby prawie wcale nie
mówi. Nie sposób jednak zaprzeczyć temu, że chłopiec jest nieprzeciętnie inteligentny.
Wyraźnie brakuje mu jednak zrozumienia ze strony innych osób oraz wzmożonej uwagi i
pracy z nim, niezbędnej w opiece i terapii autystycznych osób. Zapewne także brakuje mu
uczuć, ale te w przypadku autystyków-sawantów są niezwykle skomplikowaną sprawą
(pragną być przytulani i jednocześnie nie są w stanie znieść takiej bliskości – fizycznej i
emocjonalnej).
W filmach fabularnych nieczęsto poruszane są kwestie bardzo trudne do zobrazowania, a
dotyczące skomplikowanych emocji i uczuć ludzi dotkniętych autyzmem. Ludzie ci, w
skrajnych przypadkach całkowicie zamknięci w hermetycznym świecie swoich fiksacji,
reagują na bliskość i dotyk w sposób odmienny i często niezrozumiały dla obserwatorów;
niekiedy niekontrolowaną agresją i wrogością. Związki, w których jeden z partnerów jest
autystyczny są nietrwałe, gdy autystyczni są obydwoje, szanse na przetrwanie związku są
niewielkie; w zasadzie żadne. Ten elementarny fakt społeczny pokazany został w kilku
obrazach filmowych. Jednym z nich są „Zaklęte serca”82, którego bohaterami są autystycy
(kobieta-muzyk, mężczyzna-matematyk) bezskutecznie próbujący nawiązać bliski kontakt.
Drugim filmem jest „Adam”83, opowiadający o trudnej do spełnienia i utrzymania miłości
sąsiadów, z których jedno – młody mężczyzna – cierpi na zespół Aspergera. Utrzymanie
trwałego związku znajduje się poza granicami możliwości bohaterów tych dwóch filmów.
Akceptacja jest jednak kluczem, który otwiera wiele zamków w drzwiach, za którymi
zamknięci (w sobie) egzystują mentalnie, a wegetują społecznie, ludzie autystyczni.
Otworzyć ich mogą zarówno wieloletnie zabiegi socjalizacyjne i terapeutyczne, jak i
nieoczekiwane impulsy do działania. Takim przebudzającym, rewitalizującym impulsem dla
autystycznego mężczyzny izolowanego w zakładzie psychiatrycznym, okazała się zmysłowa
młoda kobieta – w filmie fabularnym „Weronika postanawia umrzeć”84.
80
„Being John Malkovich”, 1999 rok, reżyseria Spike Jonze.
„Mercury Rising”, 1998 rok, reżyseria Harold Becker.
82
„Mozart and the Whale”, 2005 rok, reżyseria Petter Næss.
83
„Adam”, 2009 rok, reżyseria Max Mayer.
84
„Veronika Decides to Die”, 2009 rok, reżyseria Emily Yong.
81
38
Jednym z pierwszych i najbardziej znanych filmów fabularnych tematycznie związanych z
autyzmem jest „Rain Man”85. Główny bohater potrafi błyskawicznie liczyć karty w kasynie i
prawidłowo przewidywać wyniki gier losowych. Postać ta wzorowana jest na rzeczywiście
istniejącej osobie, którą jest Kim Peek. „Kim ma swój ulubiony, popisowy numer – nowo
poznaną osobę pyta o datę urodzenia. Na tej podstawie oblicza, w jakim dniu tygodnia ta
osoba się urodziła, w jaki dzień tygodnia jej urodziny wypadają w bieżącym roku, oraz
dokładnie którego dnia przejdzie na emeryturę. Kim ma także bardzo rozległą wiedzę z
historii Ameryki, geografii (zna nazwy wszystkich dróg w USA i Kanadzie), sportu, filmów,
Biblii, historii Kościoła mormońskiego, twórczości Szekspira. Kim zna też szczegóły
Programu Kosmicznego, pamięta kody pocztowe oraz nazwy i obszary nadawania
amerykańskich stacji telewizyjnych. Potrafi rozpoznać większość utworów muzyki klasycznej,
podać datę ich skomponowania, jak również datę urodzin i śmierci kompozytora. Do tej pory
przeczytał ok. 8 tys. książek – wszystkie potrafi zacytować. Co więcej, Kim jest jedyną znaną
środowisku naukowemu osobą, która potrafi jednocześnie jednym okiem czytać jedną stronę
w książce, a drugim drugą, nawet jeśli książka jest ułożona do góry nogami lub bokiem…”86.
Podobnie jak filmowy pierwowzór, którego rodzicom lekarze nie dawali żadnej nadziei na
wartościowe życie ich syna, tak i „Rain Man” boryka się z wyraźnym brakiem akceptacji ze
strony otoczenia i niezrozumieniem dla jego nadzwyczajnej cichej fiksacji na liczbach
(skądinąd fascynującej dla odbiorców). Rolę opiekuńczego brata, próbującego ochronić go
przed wrogim światem i zadbać o upośledzonego „genialnego idiotę”, gra w filmie Tom
Cruise. Musi on tłumaczyć i wyjaśniać innym niestereotypowe postępowanie swego brata:
jego uporczywe milczenie, impulsywne zachowania, czasowy brak kontaktu, niechęć do
fizycznej bliskości. Za interesujący można uznać fakt, że film „Rain Man”, w którym
autystyczna postać znalazła opiekę i zrozumienie (filmowego brata), został publicznie
pokazany w telewizji i oddziałał terapeutycznie. Młody autystyczny mężczyzna – Daniel
Tammet – obejrzawszy omawiany film zaakceptował swój szczególny stan, odbiegający od
psychofizycznych standardów. „Kiedy miał 3 lata, przeszedł atak epileptyczny i od tego
czasu liczenie stało się jego obsesją – pamięta m.in. liczbę pi do 22 514. miejsca po
przecinku. W 2004 roku pobił w tym rekord Europy. Tammet bez chwili zastanowienia potrafi
podać wynik mnożenia 377 przez 795. Jednak do wyniku nie dochodzi … licząc – od czasu
swego ataku widzi liczby jako kształty, kolory i faktury. Na przykład dwa to ruch, a pięć to
uderzenie pioruna. Kiedy chłopak zaczyna mnożyć, widzi dwa kształty, które następnie
zmieniają się w trzeci, który jest wynikiem”87. Jest do doskonały, wręcz symptomatyczny
85
„Rain Man”, 1988 rok, reżyseria Barry Levinson.
Dorota Landsberger, Sekrety mózgu geniusza, „Integracja” 2005, nr 3, s. 40.
87
Ibidem, s. 41.
86
39
przykład tego, jakie potencje drzemią w ludziach autystycznych oraz to, jaki osobliwy jest
mechanizm ich działania. Interesujące jest również to, iż osoba autystyczna była gotowa
zaakceptować swoją odmienność po obejrzeniu filmu fabularnego, którego bohaterem był
człowiek dotknięty analogiczną przypadłością. Świadczy to o znacznej, do pewnego stopnia
terapeutycznej roli mediów, pozwalających na oswajanie się z pewnymi rodzajami
niepełnosprawności i uświadamiającymi szerszej publiczności fakt istnienia takich osób w
przestrzeni społecznej.
Przykładem człowieka dotkniętego bardzo poważną niepełnoprawnością intelektualną jest
postać z detalami oddana w filmie „Piękny umysł”88. Postać ta jest częściowym
odwzorowaniem historii życia amerykańskiego profesora – Johna Forbesa Nasha Juniora –
absolwenta wydziału matematyki uniwersytetu w Princeton, specjalisty w zakresie aplikacji
teorii gier liczbowych, wykładowcy na prestiżowym Massachusetts Institute of Technology
(MIT) w Bostonie. Choć nie był on klasycznym, wzorcowym przykładem autystyka,
wykazywał jednak szereg cech charakterystycznych dla sawantów. Będąc aspołecznym
geniuszem doszedł na sam szczyt drabiny naukowej, stając się w 1994 roku laureatem
Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii. Autyzm schizofreniczny bądź schizofrenia
paranoidalna połączone z długotrwałymi, bardzo intensywnymi i silnymi halucynacjami,
trapiła profesora Nasha Jr. przez kilkadziesiąt lat jego życia. Na pracę pozwalała mu jedynie
w krótkich okresach karencji pomiędzy poszczególnymi remisjami. Znaczną część życia ten
wybitny matematyk spędził na leczeniu w zamkniętych zakładach psychiatrycznych,
niejednokrotnie zabierany tam przez policję prosto z ulicy.
Film „Piękny umysł” pokazuje kilka ważnych kwestii nieobecnych, bądź obecnych w
mniejszym stopniu, we wcześniej omawianych obrazach, a dotyczących osób dotkniętych
usterkami
umysłowymi.
ubezwłasnowolnionego
Po
przez
pierwsze:
fiksację
osobisty
na
liczbach,
dramat
głównego
zadaniach
bohatera,
matematycznych,
skomplikowanych problemach naukowych do tego stopnia, że okresowo nie odróżniał tego,
co jest rzeczywistością, a co nią nie jest (podobnie jak bohater filmu „Pi”). Wycinankami z
gazet, branych za sekretne dokumenty nadzwyczajnej wagi, był w stanie wytapetować całe
pomieszczenie (choć być może działo się to jedynie w jego wyobraźni). Po drugie: widzimy
rozpad jego małżeństwa, będący skutkiem choroby i chorobliwego zaangażowania w
rozwiązywanie abstrakcyjnych problemów. Po trzecie wreszcie: choroba uniemożliwiała mu
prawidłową komunikację i nawiązywanie trwałych więzi społecznych. To choroba więziła jego
– w sposób mniej lub bardziej trwały. A mimo to, przełamując bariery i uprzedzenia
88
„A Beautiful Mind”, 2001 rok, reżyseria Ron Howard. Anatomię dezintegracji osobowości głównego bohatera
cierpiącego na schizofrenię możemy obejrzeć w filmie „Pająk”, (ang. „Spider”), 2002 rok, reżyseria David
Cronenberg.
40
społeczne oraz własne słabości, zdobył najwyższe tytuły naukowe i zdobył najbardziej
prestiżową nagrodę świata.
Filmem pokazującym niejako „od wewnątrz”, z perspektywy codziennego życia, pracy i
obowiązków zawodowych oraz pasji i sposobów spędzania czasu wolnego autystycznej
kobiety, jest „,Śniegowe ciastko”89. Wartość tego filmu polega właśnie na prozaiczności
przedstawianej postaci i realiów towarzyszących jej życiu. Główna bohaterka jest kobietą
samotną, samodzielną, pracującą, prowadzącą bogaty (ale zorientowany do jej wnętrza) tryb
życia. Do mężczyzny próbującego zbliżyć się do niej aby dogłębniej ją poznać, adresuje
wiele mówiące słowa: „nie możesz rozumieć tego, co ja czuję, ba ja nie rozumiem sama
siebie”. Kompulsywna powtarzalność czynności, ich mechaniczność i zdolności do ścisłej
systematyzacji w jej przypadku okazała się przypadłością mogącą być przydatną zaletą, z
powodzeniem wykorzystywaną w pracy: układała towary na półkach sklepowych. Czuła się
bezpieczna i spokojna w dobrze znanym sobie otoczeniu – na zmiany reagując agresją i
pobudzeniem psychoruchowym, wynikającym z niekontrolowanego lęku (niemożność
szybkiego zoperacjonalizowania nowych detali, szybko zmieniających się realiów). Miała
również swoje nieprzekraczalna fobie (nie jest w stanie wynosić śmieci). Nie miała bliskich
znajomych ani przyjaciół. Lubiła spędzać czas na rozwiązywaniu gier logicznych związanych
z plastycznością wyobraźni i tworzeniem nowych, abstrakcyjnych światów (słowotwórstwo w
scrabble). Jej pasją było zdobywanie wiedzy na temat struktury płatków śniegowych oraz
badań naukowych z tym tematem związanych. Jej wiedza pod tym względem była
imponująca, choć selektywna i wybiórcza. Była kobietą aktywną zawodowo, prowadziła
satysfakcjonujący i samodzielny tryb życia, choć niezbyt towarzyski i nie zaangażowany
społecznie.
UPADKI I W ZLOTY „GENIALNYCH IDIOTÓW ”
Najnowszym filmem poświęconym autystycznej postaci, będącej w moim mniemaniu
sawantem, jest „Temple Grandin”90. Pod wieloma względami film wart jest uwagi i
skrupulatnego obejrzenia oraz omówienia – jest w dużym stopniu instruktywny dla tych,
którzy chcieliby poznać i przynajmniej do pewnego stopnia zrozumieć problemy, jakimi
trapieni są ludzie autystyczni. Film opowiada historię wzorowaną na perypetiach
autentycznej kobiety – tytułowej pani Temple Grandin – od jej dzieciństwa poczynając, a na
karierze naukowca kończąc. Jednocześnie – kadr po kadrze – pokazuje żmudny i nigdy nie
kończący się proces ustawicznego przezwyciężenia przeciwności losu spowodowanych
89
90
„Snow Cake”, 2006 rok, reżyseria Marc Evans.
„Temple Grandin”, 2010, reżyseria Mick Jackson.
41
byciem człowiekiem chorym i na kilku płaszczyznach niepełnosprawnym (emocjonalnie,
intelektualnie, społecznie). Proces, który akurat w przypadku Temple Grandin zaowocował
bardzo dużym, mierzalnym i wymiernym sukcesem, na który pracowało jednak wiele osób
(matka, wujostwo, nauczyciele w poszczególnych szkołach i uczelniach, terapeuci). Był to
zatem sukces wypracowany kolektywnie, co nie dezawuuje wysiłku samej T. Grandin
(dobrze odegranej w filmie przez aktorkę).
Pomimo prawidłowego rozwoju fizycznego T. Grandin nie mówiła do czwartego roku życia.
Początkowo lekarze diagnozowali u niej chorobę psychiczną, a przynajmniej poważny
niedorozwój umysłowy. W zasadzie na postawie posiadanych kompetencji psychofizycznych
powinna uczęszczać do szkoły specjalnej. Dzięki uporowi matki wierzącej w jej możliwości (a
wiara ta była niełatwa i skazana na wiele ciężkich prób) chodziła do publicznych i prywatnych
szkół, wysyłana była na wakacje z rówieśnikami, aktywnie spędzała czas wolny. Uwielbiała
jeździć konno – miarowe ruchy relaksowały ją i uspokajały – stanowiło to jej hipoterapię.
Przez pierwszych kilkanaście lat edukacji była jednak fatalną uczennicą (nie była w stanie
uczyć się tego, co jej nie interesowało, nie stymulowało jej umysłu), ledwo przechodzącą z
klasy do klasy (za wstawiennictwem matki i psychologów szkolnych). Była bardzo agresywna
– atak i bicie rozmówcy były jej podstawowymi środkami komunikacji w sytuacjach, których
nie rozumiała (te zdarzały się najczęściej w kontaktach z kolegami i koleżankami).
Umysł T. Grandin pochłaniał sposób działania skomplikowanych mechanizmów, które potrafił
uchwytywać jako całość w jednym prostym akcie poznawczym. Niezwykły, nad wyraz
specyficzny tryb funkcjonowania jej autystycznego mózgu (prawdopodobnie swoisty także
dla innych osób jej pokroju) i rodzaj postrzeganej przez nią rzeczywistości, został w filmie
znakomicie zilustrowany barwnie i graficznie (w postaci mnóstwa asocjacji w szybkim tempie
łączących wiele danych w jedną całość). Gorący dzień – upał – widziała jako rodzaj osobnej
rzeczywistości, samodzielny, gorejący byt. Podobnie było z innymi elementami świata, z
którymi na co dzień obcowała. To, co dla większości ludzi było obojętne (dźwięki, obrazy),
dla niej stanowiło fenomen, pasjonującą zagadkę, której rozwiązanie pochłaniało ją
całkowicie i bez reszty. W sposób kompulsywny fiksowała się na wykonywaniu pewnych
zadań, których nie była w stanie przerwać dopóty, dopóki ich nie zakończyła. Biada temu, kto
próbowałby jej w tym przeszkodzić. Wiedzą o tym opiekunowie dzieci autystycznych,
zaabsorbowanych wykonywaniem pozornie niezrozumiałej czynności (np. uporczywym
„strzelaniem” z folii bąblowej, której używa się do zabezpieczania cennych przedmiotów). Dla
samej Temple Grandin – podobnie jak dla innych autystycznych osób – tego typu
zachowania nie zawsze były przyjemnym doświadczeniem. Nierzadko były wręcz udręką, ale
nie była w stanie nad nimi zapanować – stanowiły rodzaj bezwarunkowego przymusu. O
42
fenomenie funkcjonowania mózgu ludzkiego i zwierzęcego pani profesor opowiada osobiście
w filmie, który można zobaczyć w Internecie91.
Kilka czynników o różnej proweniencji zaistniałych w krótkim czasie przyczyniło się do
wypchnięcia Temple Grandin z kolein intelektualnej niepełnosprawności dokuczliwej dla niej i
innych osób. Zetknięcie z filozofią i psychologią pozwoliło jej wejrzeć w głąb siebie i
umożliwiło jej lepsze poznanie, wyznaczenie pryncypiów życiowych. Z kolei wizyty na farmie
wujostwa otworzyły ją na świat zwierząt (jako istot czujących), który okazał się jej żywiołem i
podstawą przyszłej kariery naukowej: zrobiła doktorat z zoologii i została profesorem
Stanowym Uniwersytecie w Kolorado. Stała się specjalistą z zakresu zachowań zwierząt,
konstruktorem infrastruktury i urządzeń zmniejszających stres zwierząt rzeźnych. Sama
również korzystała z tej praktycznej wiedzy. W filmie pokazana jest scena, w której zwierzęta
przed zaaplikowaniem im podstawowych zabiegów medycznych, są unieruchamiane w
specjalnej klatce, w której najwyraźniej zmniejsza się ich napięcie i stres; uspokajają się.
Temple Grandin jako nastolatka w ataku paniki poprosiła ciotkę, żeby zamknęła ją w takiej
klatce. Pomimo wyraźnych oporów, pod presją krzyków zdesperowanej dziewczyny, jej
ciotka to zrobiła. I to zamknięcie podziałało na autystyczną dziewczynę relaksująco.
Skonstruowała zatem takie ściskające urządzenie na własne potrzeby i przez całą edukację
średnią i wyższą korzystała z niej – pomimo dezaprobaty pedagogów i psychologów
szkolnych, duchownych oraz nie do końca przekonanej do tego wynalazku rodziny.
Jednakże T. Grandin była nieustępliwa: urządzenie to opisała w czasopismach fachowych i
udostępniła innym osobom autystycznym, które korzystając z niego odnosiły, podobnie jak
ona, korzyść terapeutyczną.
Film o Temple Grandin jest przykładem tego, że pomimo autyzmu można satysfakcjonująco
żyć, spełniając po drodze swoje niezwykłe marzenia. Dziś ta kobieta jest cenionym
fachowcem zarówno od zachowań zwierząt, jak i urządzeń technicznych, zafascynowana
działaniem mózgu ludzkiego. W swoich publicznych wykładach i podczas występów w
programach telewizyjnych popularyzuje wiedzę na temat autyzmu. Nie wyzdrowiała i nie
stała się w pełni sprawna emocjonalnie, intelektualnie i społecznie. Jednakże dzięki
wytężonej pracy jej i kochających ją bliskich osób nabyła umiejętności sprawnego, choć nie
bezbolesnego funkcjonowania w świecie. Dzięki żmudnej pracy nad sobą wypracowała
kompromis pomiędzy sobą a nim.
Jak niełatwy jest to kompromis świadczy casus bohatera amerykańskiego serialu
telewizyjnego pt. „Detektyw Monk”92. Tytułowa postać jest współczesnym Sherlockiem
91
http://psychika.net/2010/07/temple-grandin-kazdy-umys-jest.html
http://www.ted.com/talks/temple_grandin_the_world_needs_all_kinds_of_minds.html.
43
oraz
Holmesem93, dostrzegającym, zapamiętującym i łączącym w jedną spójną całość
najdrobniejsze elementy otaczającego go świata (pamięta nawet moment swoich narodzin).
Cierpi na nerwicę natręctw i niesłychaną liczbę fobii, skutecznie uniemożliwiających mu
94
samodzielne funkcjonowanie, poprawne chociażby życie społeczne . Zmuszony jest do
wynajmowania asystentek wyręczających go w najbardziej prozaicznych czynnościach
życiowych. Najlepiej czułby się w odseparowaniu od świata w całkowicie sterylnych
warunkach – tylko takie gwarantowałyby mu pełen komfort psychofizyczny. Pomimo tych
radykalnych utrudnień pracuje jako konsultant policyjny, wykorzystując nieomylną pamięć
graniczącą z absolutną; pamięć fotograficzną, charakterystyczną dla wielu autystycznych
sawantów. Sprawdzając swoje mentalne możliwości potrafi je wykorzystywać w kasynie (jak
„Rain Man”). Zaabsorbowany na danej zagadce logicznej oddaje się jej całkowicie i w
zupełności; zafiksowuje się na niej. O jego autyzmie świadczą jeszcze inne cechy (wady): w
niedogodnych dla niego sytuacjach zagrażających jego psychicznej stabilności „zawiesza
się”, nie reaguje na zewnętrzne bodźce; przybiera pewien sposób nie-istnienia. Nie może
wykonywać dawnego zawodu policjanta – jest pod stałą opieką psychiatryczną (wizyty trzy
razy w tygodniu od wielu lat).
Drugim świadectwem autyzmu detektywa Monka jest niemożliwość przełamania bariery
fizycznej bliskości z innymi ludźmi – Monk wolałby umrzeć, niż dobrowolnie kogoś dotknąć
(nawet przez chusteczkę), współczująco objąć, czule przytulić (choć czasem ma na to
ochotę, innym razem jest do tego zmuszony okolicznościami). I po trzecie: jego brak empatii
i nieczułość, nawet w stosunku do nielicznych bliskich mu osób i poświęcających się na jego
rzecz przyjaciół. Mając do wyboru problem żywego człowieka i logiczną zagadkę, bez
wahania zawsze wybiera to drugie, ignorując tego pierwszego. Nie czyni tego dlatego, że
jest złym człowiekiem – jest poza dobrem i złem (choć ma swoje etyczne zasady). Postępuje
tak dlatego, że w gruncie rzeczy nie ma wyboru – musi tak robić, popychany przez
autystycznie
działający
mózg.
Boleśnie
prawdziwa
wydaje
się
sentencja
często
wypowiadana przez Monka w poszczególnych odcinkach serialu: swój stan określa on jako
„dar i przekleństwo zarazem”.
Obok serialu z autystycznym detektywem Monkiem wyróżnić można, a nawet powinno się
równie, jeżeli nie bardziej jeszcze popularny, w pewnych kręgach nawet „kultowy”
amerykański serial „Dr House”95. Tytułowy doktor to genialny, w zasadzie nieomylny lekarz-
92
„Monk”, serial telewizyjny emitowany w latach 2002-2009 rok, reżyseria Adam Arkin i inni.
„Sherlock Holmes”, 2009 rok, reżyseria Guy Ritchie.
94
Podobne katusze, w postaci działań kompulsywnych, uniemożliwiających prawidłowe funkcjonowanie
społeczne (jest nie do zniesienia dla ludzi żyjących w jego otoczeniu) przechodzi bohater filmu „Lepiej być nie
może”, (ang. „As Good as It Gets”), 1997 rok, reżyseria James L. Brooks.
95
„Dr House”, serial telewizyjny emitowany od 2004 roku, reżyseria Keith Gordon, Deran Sarafian i inni.
93
44
diagnosta pracujący w renowowanym prywatnym szpitalu na oddziale, na który przyjmowane
są jedynie najtrudniejsze „przypadki”. Jest fizycznie niepełnosprawny, bardzo kuleje,
chodzenie sprawia mu silny ból, porusza się przy pomocy laski. Wykazuje autodestruktywne
cechy (pociąg do alkoholu, narkotyków, silnych i ryzykownych wrażeń). Od czasu do czasu
trafia do zakładu psychiatrycznego – jego licencja jest wówczas nieaktywna (podobnie jak
detektywa Monka). Kreowana w serialu rola głównego bohatera pod wieloma względami
pozwala na stwierdzenie, że jest on dotknięty łagodną odmianą autyzmu – zespołem
Aspergera – i ma tendencję do bycia sawantem.
Pomimo genialnej intuicji, pozwalającej Dr House’owi ze znacznym wyprzedzeniem
zrozumieć to, do czego doprowadzą jego słowa i uczynki, jest nie-ludzki w stosunku do
wszystkich wokół: jedynego przyjaciela, przełożonej, pacjentów, a przede wszystkim swoich
podwładnych. W zasadzie jest psycho- i socjopatą: apodyktyczny, arogancki, bezwzględny,
chamski, zawsze mówiący (nawet najboleśniejszą) prawdę „prosto w oczy” i najwyraźniej
pozbawiony uczuć wyższych (a przynajmniej nieczęsto sięga do ich zasobów). W
dziesiątkach
odcinków
serialu
posługuje
się
wyłącznie
instrumentalnym
rozumem
praktycznym, ignorując potrzeby i uczucia innych ludzi. Dla niego liczy się tylko skuteczność
działania – w jego przypadku jest to skuteczność niemal 100-procentowa. Ma fotograficzną
pamięć i zapamiętuje najdrobniejsze szczegóły, które pozostają dla niego w stałym
porządku, którego najmniejsze zaburzenie natychmiast dostrzega i rejestruje. Anomalie są
dla niego bezcennymi informacjami i nie poprzestaje dopóty, dopóki nie zaprowadzi ładu.
Obcowanie z Dr Housem jest dla pozostałych ludzi traumą i udręką – ale jest sprawny w
swoich działaniach, przewyższając skutecznością lekarzy z innych szpitali i bez wyjątku
wszystkich swoich asystentów. Nudzi się (jak Temple Grandin) i nieustannie intensywnie
poszukuje intelektualnych rozgrywek godnych mistrza. Zafiksowany na swoich działaniach
nigdy od nich nie odstępuje, konsekwentnie prowadząc je do samego końca, nie licząc się z
kosztami tych poczynań (np. utratą głównego sponsora szpitala). Gdy nie znajduje niczego
atrakcyjnego w pacjentach – inscenizuje sytuacje angażujące innych ludzi, bawiąc się nimi i
ich uczuciami. W momentach największego skupienia, gdy rozwiązuje zagadki, których
rozwiązanie znajduje się jeszcze poza obszarem jego możliwości rozumienia, aby stłumić
nawał bodźców mechanicznie powtarza pewne rytmiczne czynności: uporczywie rzuca piłką
o ścianę lub o sufit, podrzuca różne drobne przedmioty w górę i je łapie, bądź kręci nimi bez
ustanku w dłoniach. Poręcznym przedmiotem, którym często wywija niczym outsider Charlie
Chaplin, jest jego nieodłączna laska. Jest samotnikiem i wyłącznie w ten sposób funkcjonuje
dla siebie bezpiecznie i satysfakcjonująco. Pragnie bliskości i intymnego kontaktu z innymi
ludźmi, ale szuka go w taki sposób, że jedynie i bez wyjątku zawsze dotkliwie rani swoich
„wybrańców”.
45
Dr House nie zna litości – przeświadczony o swojej racji (popartej argumentami logicznymi)
jest w stanie rywalizować nawet z osobami chorymi i niepełnosprawnymi. Z jeżdżącą na
wózku inwalidzkim pracownicą szpitala walczy o najbliższe głównego wejścia miejsce
parkingowe. Publicznie poddaje szczegółowej analizie stopnie ich dysfunkcyjności fizycznej,
nasilenia bólu towarzyszącego poruszaniu się, ryzyko niebezpieczeństwa przy lokomocji na
wózki i o lasce zimą. Z premedytacją korzysta nawet ze stereotypów społecznych
związanych z osobami niepełnosprawnymi –
wykorzystuje je do swoich merkantylnych
potrzeb. Doprowadzony do ostateczności przesiada się na wózek inwalidzki i torpeduje
swoją „rywalkę”. Czyni tak nie z powodu iluzorycznych korzyści (różnica miejsc parkingowych
jest niezauważalna, zaledwie parometrowa), ale przymuszony do tego imperatywem
kategorycznego myślenia. Jak większość autystyków nie zna kompromisów – zaaprobowane
przez niego racjonalne rozwiązanie jest jedynym możliwym do bezwarunkowego
zastosowania – niezależnie od kosztów.
Jeśli dr House cierpi, to albo z powodu bólu nogi, albo nierozwiązanych zagadek
medycznych. Gdy jeden z jego współpracowników odbiera sobie życie, dr House żałuje nie
człowieka, ale tego, że pomimo wielu myślowych zabiegów nie potrafił sobie tego klarownie i
przekonywująco wytłumaczyć („brak symptomów”), co stanowi dla niego udrękę. Ludzie są
dla niego marionetkami, żywymi przedmiotami, zepsutymi mechanizmami, które można
naprawić (chyba, że wcześniej umrą). W jednym z odcinków leczył sawanta nadzwyczaj
uzdolnionego muzycznie, w innym autystyczne dziecko, któremu okazywał zrozumienie dla
jego skomplikowanego stanu. Potrafił przeniknąć do jego immanentnego świata poprzez
analogię do samego siebie: rozumiał mechanizm jego specyficznego sposobu działania. Dr
House jest wypadkową obsesyjnego detektywa Monka, pełnego inwencji Sherlocka Holmesa
i niepokornego agenta FBI Foxa Muldera z innego amerykańskiego serialu pt. „Archiwum
X”96. Żadna z czterech wymienionych postaci nie spoczęła i nie była w stanie zaznać spokoju
ducha, dopóty, dopóki nie rozwikła dręczącej jej zagadki. Nawet jeśli przy próbie jej
rozwikłania weszłaby w konflikt ze wszystkimi; łącznie z najbliższymi osobami (jeśli takowych
w ogóle posiadają – autystycy zwykle są samotnikami). Działając na granicy lub poza
granicami prawa. Dr House ryzykując pozew sądowy i całą swoją dotychczasową karierę
ignoruje nawet ostatnią wolę i prawne dyspozycje wydane przez autonomicznego pacjenta
(reanimując go wbrew jego woli), wiedząc, że to on ma rację, a pacjent myli się. Siła i waga
racjonalnych argumentów niemal zawsze przeważa w działaniach dr Housa. Nie może on i
nie potrafi działać inaczej (nawet jeśli przez to szpital traci wiele set milionową dotację). Jest
w stanie postawić wszystko na jedną kartę, jeśli tylko jest przekonany o tym, że jest ona
96
„The X-Files”, serial telewizyjny emitowany w latach 1993-2002.
46
właściwa. Nawet jeśli przez to musi potem żałować (co zdarza mu się rzadko – uczucia nie
są dla niego partnerem dialogu).
Fenomenem popularności serialu „Dr House” jest to, że w ponad setce odcinków
emitowanych w siedmiu sezonach poruszane są bardzo ważne, fundamentalne problemy
związane z chorobami, niepełnosprawnością i śmiercią. Egzystencjalne kwestie ludzkie
ujmowane są z punktu widzenia bioetyki, etyki, filozofii, religii oraz politycznej poprawności,
której ani odrobiny nie ma u głównego bohatera serialu.
INTELEKTUALNIE „SPRAW NI INACZEJ” JAKO OFIARY
Na koniec zostawiono trzy filmy fabularne, w których występują „genialni idioci”, także
manualnie uzdolnieni. Filmami tymi są: „Edward Nożycoręki”97, „Kosiarz umysłów”98 i „Kwiaty
dla Algernona”99. W „Edwardzie Nożycorękim” czołową postacią jest autystyczny,
somnambuliczny, zalękniony i wycofany mentalnie ze świata chłopiec, znacznie odbiegający
wyglądem i zachowaniem od powszechnie obowiązujących standardów. Jego aktywność
przejawia się poprzez strzyżenie krzewów i włosów ludzi, którym nadaje niecodzienny
kształt. Jest w stanie funkcjonować społecznie jedynie przy pomocy innych osób. W
„Kosiarzu
umysłów”
występuje
nieco
opóźniony
w rozwoju
chłopiec,
wykonujący
nieskomplikowaną pracę ogrodnika. Naukowiec stymulujący jego mózg w trakcie
eksperymentu naukowego wydobył z niego nadzwyczajne potencje, czyniące upośledzonego
umysłowo
niemal
geniuszem.
Eksperyment
zmienił
charakter
chłopca:
zamiast
dobrodusznego człowieka stał się bardzo inteligentnym wprawdzie, ale i żądnym zemsty na
tych,
którzy
go
krzywdzili.
W
kolejnej
wersji
–
„Kosiarzu
umysłów
2:
ponad
cyberprzestrzenią”100 – aspiracje upośledzonego (tym razem fizycznie, okaleczonego w
wypadku) chłopca, a w jeszcze większym stopniu jego „opiekunów” – niepomiernie
wzrastają.
Podobna fabuła występuje w filmie „Kwiaty dla Algernona”101, którego głównym bohaterem
jest opóźniony umysłowo (68 punktów IQ), prosty i sympatyczny mężczyzna, z którego drwią
nieustannie koledzy z pracy. Zostaje wytypowany do eksperymentu medycznego jako „królik
doświadczalny” (dosłownie i w przenośni – jego „rywalem” jest mysz laboratoryjna). Celem
badań
jest
podniesienie
poziomu
inteligencji
97
„Edward Scissorhands”, 1990 rok, reżyseria Tim Burton.
98
„The Lawnmower Man”, 1992 rok, reżyseria Brett Leonard.
99
u
ludzi
i
„Flowers for Argenon”, 2000 rok, reżyseria Jeff Bleckner.
„The Lawnmower Man 2: Beyond Cyberspace”, 1996 rok, reżyseria Farhad Mann.
101
„Flowers for Argenon”, 2000 rok, reżyseria Jeff Bleckner.
100
47
zwierząt.
Inteligencja
niepełnosprawnego mężczyzny zostaje podniesiona do poziomu geniusza (a wraz z nim
poziom IQ), czyniąc go „genialnym głupcem” – sawantem. Komponuje muzykę, w
błyskawicznym tempie uczy się kilku języków obcych naraz, potrafi recytować z pamięci
dzieła klasyków literatury, pisać traktaty i rozwiązywać poważne problemy naukowe;
intelektualnie znacznie przerasta opiekujących się nim lekarzy. Wcale nie czuje się przez to
szczęśliwszy – wręcz przeciwnie. W kolejnych aktach samoświadomości zdaje sobie sprawę
z tego, że dla ludzi, których dotąd lubił, był obiektem niewybrednych żartów i szyderstw. Jego
nowe zdolności wyobcowują go z naturalnego środowiska, w którym żył. Koledzy z pracy
przestają go akceptować i zaprzestają kontaktów z nim. Gdy był „gorszy” od nich, dawał im
komfort w postaci poczucia wyższości i samozadowolenia, kontrastującego z jego
ówczesnym stanem. Jego obecny stan nie trwa jednak długo: rozwój intelektualny zostaje
zatrzymany, następuje regresja i stopniowy uwiąd umysłu, bohater filmu i karleje mentalnie i
zanika egzystencjalnie. Eksperyment wchodzi w fazę schyłkową102.
W polskich serialach telewizyjnych autystyczne postaci – głównie, jeśli nie wyłącznie, dzieci
– występują stosunkowo rzadko i okazjonalnie – na marginesie głównych filmowych
wydarzeń i w cieniu innych niepełnosprawności intelektualnych (głównie zespołu Downa). W
serialu „M jak miłość”103 problem autyzmu przejawia się w tle: Kinga wyjeżdża do Wielkiej
Brytanii do pracy, polegającej na opiece nad autystycznym dzieckiem. Wątek ten zostaje
jedynie zamarkowany i nie jest dalej rozwijany. W „Domu nad rozlewiskiem”104 pani Małgosia
(Joanna Brodzik105) pracowała w firmie reklamowej, w której przygotowywała kampanię
społeczną na rzecz akceptacji i zrozumienia autystycznych osób. W innym wątku poruszany
jest związek Wiktora z Joanną, która jest matką chłopca dotkniętego autyzmem. Zachowania
dziecka nie są jednak pokazywane widzom, a jedynie opisywane – widzowie są świadkami
poczynań niezwykłego dziecka tylko w zwykłych okolicznościach, kiedy po prostu bawi się.
Wiedzę o jego typowych autystycznych zachowaniach (brak kontaktu emocjonalnego,
mechaniczna powtarzalność czynności, adaptacyjne trudności w przedszkolu) widzowie
czerpią z informacji pochodzących od matki chłopca. Ona będąc serialową celebrytką –
osobą publiczną i znaną śpiewaczką – ukrywa niepełnosprawność dziecka przed mediami i
troszczy się, żeby informacje i zdjęcia z nim nie przedostały się do prasy. W serialu
poruszana jest kwestia braku akceptacji i zrozumienia dla takiego osobliwego, autystycznego
dziecka – zarówno ze strony najbliższych, jak i dalszych znajomych oraz ludzi obcych.
102
Regres ewolucyjny bohatera eksperymentu naukowego następuje również w filmie „Odmienne stany
świadomości”, (ang. „Altered States”), 1980 rok, reżyseria Ken Russell.
103
„M jak miłość”, serial telewizyjny emitowany w latach 2000-2010.
104
„Dom nad rozlewiskiem”, serial telewizyjny emitowany od 2009 roku.
105
Aktorka ta była twarzą kampanii reklamowej na rzecz dzieci dotkniętych autyzmem z ramienia fundacji
„Synapsis”, pozyskującej 1% podatków na działalność statutową. Hasłem akcji było: „Przyszłość dzieci z
autyzmem zależy także od Ciebie. Otwórz im drogę do normalnego życia”. Zobacz więcej: http://brodziknet.blog.onet.pl/Joanna-Brodzik-w-kampanii-1-Fu,2,ID403483767,n; http://www.1procent-synapsis.pl/index.html
48
PODSUMOW ANIE
Na podstawie powyższego omówienia filmów i seriali telewizyjnych, których głównymi
postaciami są ludzie autystyczni, można wyciągnąć kilka wniosków o charakterze ogólnym.
Filmy prezentują statystyczną, czasami nieco stereotypową i wyidealizowaną, ale
przekonywującą i nie odbiegającą zanadto od rzeczywistości, w każdym razie uogólnioną
„prawdę” o tym rodzaju intelektualnej niepełnosprawności, jakim jest autyzm. Bez wyjątku
wszyscy dorośli autystyczni bohaterzy filmów są ludźmi prowadzącymi samotny tryb życia.
Nie tworzą bliskich relacji i związków z innymi ludźmi – nie są do tego emocjonalnie i
intelektualnie zdolni – nawet jeśli niektórzy tego pragną. Rozumieją swój specyficzny stan i
są w stanie poddać go racjonalnej operacjonalizacji (z reguły są ludźmi o bardzo wysokiej
inteligencji, mierzonej ponadprzeciętnym IQ), ale nie potrafią tej sytuacji zaradzić, ani stanu
tego zmienić („Detektyw Monk”, „Dr House”, „Śniegowe ciastko). Swoimi cechami charakteru
i niezrozumiałymi zachowaniami odpychają i ranią innych, kierują się bowiem jedynie
pragmatycznymi i racjonalnymi przesłankami, ignorując emocje i ludzkie uczucia. Są pod tym
względem bliscy aleksytymikom – „ślepym” uczuciowo. Prowadzą w miarę samodzielny tryb
życia i dochodzą do stanu mogącego uchodzić za satysfakcjonujący (trudniej byłoby jednak
użyć zwrotu „szczęśliwy”, którego konotacje odnoszą się do uczuć). W działaniach
zafiksowani na rozwiązywaniu problemów, które są im bliższe, niż ludzie. Niczym eremici
żyją w kokonach utkanych ze swoich pasji i intelektualnych podniet, obcy dla świata i jego
zasad społecznego współżycia.
W filmach i serialach, w których występują autystyczne postaci, nie unika się bardzo ważnej
kwestii, jaką jest trud opieki i wychowywania takich niepełnosprawnych (zwłaszcza dzieci).
„Przedstawiają zwykle z jednej strony obraz rodziny osoby niepełnosprawnej, która
podejmuje się tytanicznego wysiłku w opiece nad nią, z drugiej pokazując osobę
niepełnosprawną, która dzień w dzień walczy ze swoją niepełnosprawnością. Oczywiście tak
jest, ale u odbiorcy takiego obrazu powstaje przede wszystkim uczucie litości i wrażenie, że
niepełnosprawność jest całym życiem takiej osoby i jej rodziny, jakby nic poza nią nie
istniało. (…) Najważniejsze jest jednak to, że próbuje się tam przedstawiać ich codzienne
życie, wcale nie tak bardzo różne od życia pozostałych bohaterów, a przede wszystkim
widzów. Dzięki takim zjawiskom ludzie niepełnosprawni zostają uczłowieczeni w oczach
49
odbiorców. A jeśli widzimy, że ktoś jest podobny do nas, ma podobne problemy, marzenia,
słabości, itd. to mniej się go boimy, oswajamy się z nimi”106.
Autystycy przeważnie nie są przez odbiorców traktowani jako dotkliwie chorzy czy
niepełnosprawni (poza skrajnymi odmianami autyzmu) – raczej jako nieszkodliwe,
intrygujące,
ekscentryczne
indywidua
skupione
na
immanentnym
świecie
swoich
zainteresowań. Co więcej, w porównaniu z innymi rodzajami niepełnosprawności (związanej
ze szpetotą fizyczną lub mimowolnymi uczynkami) autystycy w mniejszym, a ludzie z
zespołem Aspergera i sawanci w większym stopniu, wzbudzają ciekawość zmieszaną z
umiarkowaną dozą sympatii. W odróżnieniu np. od karłów nie są prezentowani w filmach
jako „dziwolągi”, „potwory” lub „straszydła”, których można bać się, brzydzić nimi lub śmiać
się z nich. Jeśli są izolowani społecznie (szkoły „specjalne” – „Temple Grandin”, zakłady
psychiatryczne – „Rain Man”, „K-PAX”), to nie ze względu na niebezpieczeństwa z nimi
związane, ale z uwagi na ich dobro (aby im nie stała się krzywda). Są „inni”, ale w granicach
akceptowalności społecznej do tego stopnia, że mogą stać się nawet ikonami popkultury –
jak „Dr House”, „Detektyw Monk” i „Rain Man”.
106
Oswajanie
dorosłych
z
niepełnosprawnością
a
seriale
telewizyjne
i
filmy,
http://www.kde.edu.pl/projekty/team4/nwf.html. Praca wieloautorska – pełna lista i cele projektu – na podanej
stronie internetowej.
50
NIEPEŁNOSPRAWNI INTELEKTUALNIE
Ludzie intelektualnie niepełnosprawni, z mniejszym lub większym deficytem intelektualnym,
wielu ludziom mylą się z chorymi psychicznie. Wraz z tą nieuzasadnioną „pomyłką”
następuje transmisja ocen (najczęściej negatywnych) i postaw (niechętnych). Jak zauważa
się w raporcie pt. „Choroby psychiczne – społeczny stereotyp i dystans”107, opublikowanym w
2000 roku przez CBOS, skalę problemu charakteryzuje choćby znaczna liczba określeń
odnoszących się do psychicznej ułomności. Są to sformułowania podkreślające odmienność
(czubek, pomylony, porąbany, świr, walnięty, wariat itp.) lub niższość intelektualną (cymbał,
głupek, imbecyl, kretyn, przygłup, niedorozwinięty, nienormalny, opóźniony w rozwoju itp.).
„Zdecydowana większość przytaczanych przez respondentów określeń ma charakter
pejoratywny i odzwierciedla niechętny, dystansujący się lub nawet pogardliwy stosunek do
chorych. Określenia pejoratywne wymieniane są ponad dwukrotnie częściej niż neutralne,
opisowe”
108
. Respondenci obawiali się, że stan „odchylenia” może dotknąć ich lub też ich
bliskich, powodując, że ich zachowania staną się „dziwne”, niekontrolowane, upokarzające.
Tymczasem niepełnosprawnością intelektualną nie można się „zarazić” – ona nie jest
„chorobą” w klasycznym rozumieniu tego słowa. Nie uaktywnia się nagle i niespodziewanie,
jak depresja czy schizofrenia lub stwardnienie rozsiane. To zaburzenie uwarunkowane
genetycznie (np. zespół Downa), zakłócenie rozwojowe (autyzm dziecięcy), defekt
neurologiczny (mózgowe porażenie dziecięce, MPD), występujące przed osiągnięciem
dorosłości. Mniejsza sprawność intelektualna w stosunku do „normy”, mierzona jest w
porównaniu z przeciętną, statystycznie zdrową populacją różnorodnymi skalami i
wskaźnikami. Z tym „odchyleniem od normy” związany jest deficyt pewnych zachowań
adaptacyjnych, utrudniający lub uniemożliwiających pełną absorbuję społeczną takich osób.
Definicje „niepełnosprawności intelektualnej” nastręczają wielu trudności, uwzględniają
bowiem długi szereg różnorodnych objawów i przyczyn doprowadzających do upośledzenia
psychofizycznego. Tym większe problemy z rozróżnieniem chorego psychicznie i
upośledzonego intelektualnie może mieć przeciętny człowiek, mający z nimi stosunkowo
rzadki kontakt.
W wielu krajach prawa ludzi intelektualnie niesprawnych chronione są postanowieniami
organów państwowych najwyższego stopnia – w Polsce: Sejmu RP (vide „Karta Praw Osób
107
Choroby psychiczne – społeczny stereotyp i dystans, http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2000/K_005_00.PDF.
Raport opracowali: Bogna i Jacek Wciórka.
108
Ibidem, s. 6.
51
Niepełnosprawnych”). W naszym kraju funkcjonuje obecnie pełnomocnik rządu ds.
wykluczonych (w tym niepełnosprawnych) – minister Bartosz Arłukowicz. Polskie
Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Upośledzeniami Umysłowymi opublikowało nawet tekst pt.
„Wizerunek osób z niepełnosprawnością intelektualną w mediach”, w którym znalazły się
instrukcje, jak kreować wizerunek takich osób, a jakiego unikać. Wśród nie zalecanych
znalazły się m.in.: obrazy smutnych i godnych pożałowania, źle ubranych i zaniedbanych,
samotnych i odizolowanych od świata, siedzących i leżących bezczynnie. Za warte
propagowania uznano prezentację: szczęśliwych i zainteresowanych, normalnie ubranych i
zadbanych, znajdujących się w towarzystwie innych osób, występujących w rolach
społecznych właściwych dla ich wieku i płci109. Wiele postaw i zachowań w obrębie życia
społecznego uchodzić może za dyskryminację. W USA kwestia ta regulowana jest jeszcze
narzuconym nieco zwyczajem, przejawiającym się w postaci szeroko rozumianej „politycznej
poprawności”, nie dopuszczającej do dyskryminujących zachowań w stosunku do osób
„sprawnych inaczej”.
Poprawność
ta przejawia się również
w
sferze językowej,
uniemożliwiając zwracanie się do przedstawicieli mniejszości społecznych (do jakich
zaliczani są również niepełnosprawni) w sposób im uwłaczający (w sposób domniemany lub
faktyczny).
IGRANIE
Z
KONW ENCJAMI
I
STEREOTYPAMI
DOTYCZĄCYMI
INTELEKTUALNEJ NIEPEŁNOSPRAW NOŚCI
Kwestie te poruszane są w prowokacyjnym i wystawiającym na ciężką próbę „polityczną
poprawność” Amerykanów filmie „Borat”110. Film ten miał, między innymi, być konfrontacją i
zdarzeniem dwóch światów, reprezentujących odmienne schematy postępowania i inne
stereotypy społeczne, do pewnego stopnia skarykaturowane w wizerunku obu tych światów.
Z jednej strony mamy udawanego przedstawiciela biednego, „dzikiego” i społecznie
zacofanego Kazachstanu, a z drugiej bogatych, postępowych i tolerancyjnych przedstawicieli
Ameryki. Symulujący bycie mało rozgarniętym tytułowy Borat próbuje zrozumieć realia życia
w „nowym, wspaniałym świecie” szklanych domów i samo-otwierających się drzwi przez
wózkowiczami. Kontaktuje się z obywatelami usytuowanymi na różnych szczeblach drabiny
109
Wizerunek osób z niepełnosprawnością intelektualną w mediach, http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/2031.
W artykule tym znajduje się wiele cennych, instruktywnych informacji, a wśród nich te, które pozwalają odróżnić
chorych psychicznie od intelektualnie niepełnosprawnych oraz adekwatnymi sposobami postępowania do każdej
z tych kategorii ludzi.
110
„Borat: Podpatrzone w Ameryce, aby Kazachstan rósł w siłę, a ludzie żyli dostatniej”, (ang. „Borat: Cultural
Learnings of America for Make Benefit Glorious Nation of Kazakhstan”), 2006 rok, reżyseria Larry Charles.
52
społecznej (on najwyższych do najniższych), którzy z misjonarską cierpliwością krzewiących
oświatę tłumaczą mu meandry funkcjonowania społeczeństwa USA.
Borat z premedytacją opowiada interlokutorom, jego zdaniem bardzo zabawne, sposoby
traktowania osób niepełnosprawnych intelektualnie i umysłowo w jego ojczyźnie. Bohaterką
jednej historii jest siostra Borata, która drażniła się z ich upośledzonym bratem trzymanym w
domu w klatce, aż do momentu, kiedy wyłamał jej pręty i wziął na niej odwet. Rozmówca
starannie tłumaczył społecznie zacofanemu przybyszowi z Zakaukazia, że ludzie w USA nie
śmieją z upośledzających człowieka stanów psychofizycznych, na które nie miał on żadnego
wpływu (choroba i niepełnosprawność). I że dla rodzin dotkniętych takimi przypadłościami
jest to bardzo często źródło wielkiego cierpienia. W innej scenie, rozgrywającej się podczas
kolacji z przedstawicielami lokalnej społeczności, Borat starał się zrozumieć przekręcony
sens słów, udając zdziwienie, że „spowolnieni” zostają zwolnieni z pracy z powodu ich
ułomności.
Jeśli taką pracę w ogóle posiadają. Jak mozolnym procesem jest awans społeczny w
pragmatycznych Stanach Zjednoczonych, w którym od dziesiątek lat kryterium doboru
schodkowego jest powszechnie stosowany tam wskaźnik inteligencji IQ (jako sposób
segregacji), świadczy film będący przekrojem społecznym całej Ameryki na przestrzeni kilku
dekad: „Forrest Gump”111. Jego główny tytułowy bohater ma nie tylko niski iloraz inteligencji
(75 punktów na skali IQ) predestynujący go do szkoły specjalnej, ale jest również
niepełnosprawny fizycznie: od dziecka nosi prostujące mu kości stabilizatory na nogach.
Forrest wykazuje mieszaninę różnorodnych cech psychicznych, pozwalających na
przypisanie go do grona autystyków (często „zawiesza” się przebywając w „swoim świecie”),
ale i sawantów (niektóre proste czynności doprowadza do perfekcji: biegi krótkie i długie,
rozkładanie i składanie karabinu w wojsku, grę w tenisa stołowego z samym sobą dwoma
rakietkami itp.), co bynajmniej nie ułatwia mu „zwykłego” życia – poza opiekuńczymi ramiona
instytucji społecznych. Częstokroć
miewa trudności ze zrozumieniem otaczającego go
świata i jego realiów.
Od wczesnej młodości – jako mniej sprawny fizycznie i umysłowo – Forrest był
dyskryminowany przez rówieśników. Już w pierwszym dniu jazdy autobusem szkolnym na
zajęcia żaden chłopiec nie chciał pozwolić „kuternodze” usiąść obok siebie. Na wszystkich
etapach swoje szkolnej edukacji Forrest był wielokrotnie upokarzany, wyśmiewany,
wyszydzany, obrzucany inwektywami i kamieniami; chłopcy na rowerach i pick-upach ścigali
„głupka” niczym łowną zwierzynę, traktując to jako wyborną zabawę.
111
„Forrest Gump”, 1994 rok, reżyseria Robert Zemeckis.
53
Pomimo tego, przy wsparciu najbliższych (szczególnie matki i dziewczyny, będącej jego
„miłością życia”) i sprzyjającym okolicznościom, Forrest potrafił w miarę sprawnie
funkcjonować społecznie. Zyskiwał dzięki naiwności i ufności, sytuującej go mentalnie w
pobliżu ludzi z zespołem Downa. Na pytanie o to, czy „jest taki głupi, czy tylko udaje”,
zawsze odpowiadał, że „głupi jest ten, kto tak pyta”. Cało, ledwie draśnięty, wyszedł z wojny
w Wietnamie, zaprzyjaźniając się z oficerem, którego wyniósł z pola walki, ale który stracił
nogi na skutek odniesionych ran. Niełatwa to była przyjaźń, gdyż człowiek ów złorzeczył mu i
losowi, który obdarzył go kalectwem i usadowił na znienawidzonym wózku inwalidzkim.
Wspólnie zbili jednak majątek, czyniący Forresta milionerem, ale nie zmieniającym jego
dobrodusznej natury. Dowiedziawszy się, że ma syna, martwił się jedynie o to, „czy jest on
mądry” – w odróżnieniu od niego.
Mniejsze zdolności intelektualne ograniczają wprawdzie możliwość pełnienia niektórych ról
społecznych, ale nie eliminują ich wszystkich, zwłaszcza tych związanych z rodzicielstwem.
Przekonująco pokazuje to film „Jestem Sam”112, w którym mężczyzna o umysłowości jeszcze
skromniejszej, niż Forrest Gump, z wielką determinacją walczy o prawo do opieki nad swym
dzieckiem. Interesująco pokazane są relacje zachodzące pomiędzy ojcem i córką, będącymi
na podobnym poziomie intelektualnym, z tą jednak różnicą, że mężczyzna na tym poziomie
pozostanie na zawsze, dziecko zaś bezpowrotnie rozwinie się. Kto zatem będzie opiekował
się kim? Twórcy filmu „Jestem Sam” prowokowali ważkie pytania dotyczące tego, czy
niepełnosprawni rodzice – osoby o obniżonej sprawności intelektualnej – mogą być
kompetentnymi, odpowiedzialnymi i świadomymi opiekunami swych dzieci i czy są w stanie
podołać trudom ich samodzielnego wychowywania. Sam optymizmem, prostotą bycia i wiarą
w moc swej miłości do dziecka pociągał za sobą do działania innych ludzi. Nawet tych, którzy
początkowo
nie
akceptowali
go
i
zachowywali
dystans
ze
względu
na
jego
niepełnosprawność. Jak w wielu podobnych przypadkach kluczowe było bliższe poznanie
takiej osoby, przełamanie naturalnej bariery nieufności.
Niejednokrotnie zdarzają się sytuacje, że to sprawne dziecko jest moderatorem i
przewodnikiem po świecie dorosłego – choć niepełnosprawnego człowieka. Tak dzieje się w
filmie „Na przekór całemu światu”113, w którym wrażliwa i wyalienowana ze swojego
rówieśniczego środowiska 10-latka scedowała swoją uwagę i troskę na 30-letniego,
opóźnionego w rozwoju umysłowym mężczyznę. Jest on po wielekroć „poszkodowany”: ma
znaczne trudności z poruszaniem się, skoordynowaną gestykulacją i z mówieniem.
Obydwoje są niezrozumiałymi outsiderami dla lokalnej społeczności, osamotnionymi i
112
113
„I Am Sam”, 2001 rok, reżyseria Jessie Nelson.
„Digging to China”, 1997 rok, reżyseria Timothy Hutton.
54
pragnącymi przede wszystkim akceptacji. Dziewczynka zaprzyjaźnia się mężczyzną,
znajdują ze sobą „wspólny język” ze względu na fakt, że są na podobnym poziomie
mentalnego rozwoju. Ich ulubionym punktem spotkań jest miejsce nieco odludne, w którym
przede wszystkim bardzo dużo rozmawiają ze sobą, zwierzając się z marzeń i tajemnic. Ich
niewinny, lecz asymetryczny „związek”, wzbudza u opiekujących się nimi osób niepokój o
najwyższym stopniu. Zwłaszcza wtedy, gdy z inicjatywy dziewczynki obydwoje uciekli z
domu i zamieszkali w opuszczonym wagonie kolejowym, przez kilka dni prowadząc
koczowniczy tryb życia. Beztroska „zabawa” rychło zmieniła się w dramat ze względu na fakt,
że niepełnosprawny mężczyzna wymagał fachowej opieki i regularnego przyjmowania
lekarstw, bez których jego stan pogorszył się. Interweniowała policja, pogotowie, dorośli.
Przyjaźń tych dwojga ludzi została skategoryzowana jako „niemoralna”, niewinny „dorosły”
mężczyzna został odizolowany na pewien czas, jako „odpowiedzialny” za cale „podejrzane”
zajście.
Jest w tym filmie wiele scen świadczących o trudności w sprawnym funkcjonowaniu pewnych
kategorii osób. Jedna z nich wydaje się być szczególnie istotna. Dziewczynka po raz kolejny
„porwała” niepełnosprawnego, nieco podkurowanego mężczyznę, bardzo tym czynem
ryzykując jego kondycję psychofizyczna i społeczną, co mogłoby skończyć się katastrofą.
Autobusem szkolnym zabrała go do swojej szkoły. Za zgodą
nauczycielki pokazywał
dzieciom w jej klasie pocztówki z egzotycznych miejsc, w których bywał wcześniej.
Szczególny i mało zrozumiały rodzaj artykulacji niepełnosprawnego wywoływał u dzieci
zniecierpliwienie i zdziwienie, ale tylko początkowo – zwyciężyła ich naturalna ciekawość.
Obrazki, które pokazywał, były równie interesujące, co opowiadane historie, dlatego też
dzieci przezwyciężając lęk i nieufność stopniowo zbliżały się do „dziwnego” narratora. W
końcu otaczała go ze wszystkich stron cała zaciekawiona klasa. Mała animatorka tej sytuacji
cicho tryumfowała – udało jej się doprowadzić do sytuacji, mogącej być fragmentem
rehabilitacji w sensie społecznym. Intuicyjnie znalazła dla niepełnosprawnego intelektualnie
mężczyzny aktywność dostosowaną do jego możliwości, czyniącą go akceptowalnym dla
innych – przynajmniej przez pewien czas114.
114
O funkcjonującym samodzielnie, ale na marginesie życia społecznego mężczyźnie intelektualnie „sprawnym
inaczej”, tworzącym unikatowe miniaturowe obrazy, traktuje film „Mój Nikofor”, (ang. My Nikifor), 2004 rok,
reżyseria Krzysztof Krauze.
55
INTELEKTUALNA NIESPRAW NOŚĆ JAKO IRRACJONALNY ŻYWIOŁ
Ta „wyprawa” w celach resocjalizacyjnych wcale nie musiała zakończyć się sukcesem –
wprost przeciwnie. Ewidentnie pokazuje to japoński film „Las w żałobie”
115
, opowiadający o
młodej i niedoświadczonej, aczkolwiek pełnej szczerych chęci wolontariuszce, która zabrała
na wycieczkę niepełnosprawnego intelektualnie pensjonariusza domu opieki. Mężczyzna o
dziecięcej psychice i zachowaniach uciekł jej przy pierwszej nadarzającej się okazji.
Odnaleziony przez nią był niesubordynowany i działał według silnego imperatywu
wewnętrznego, nakazujacego mu podążać w znanym tylko jemu kierunku. Opiekunka nie
była w stanie nad nim zapanować. W jeszcze większym stopniu kwestię odpowiedzialności
za intelektualnie „sprawnych inaczej” podejmuje film „Antychryst”116, którego akcja także
dzieje się w środku dzikiego lasu. Do znajdującego się w nim prowizorycznego domku
wypoczynkowego zabrał swoją obecną partnerkę, a wcześniej pacjentkę, renomowany
psychoterapeuta. W bardziej „zaleczonej” niż wyleczonej kobiecie budzą się drzemiące w
niej demony. Sielankowa wyprawa kończy się tragicznie dla psychiatry – żona zgotowała mu
straszliwe tortury, zaczerpnięte z lektur książek, które z zapałem studiowała.
Wyżej wymienione filmy dobitnie, a nawet brutalnie pokazują to, że niektóre choroby
doprowadzające ludzi do niepełnosprawności (fizycznej, intelektualnej i psychicznej) są
często wymykającym się spod naszej kontroli (lub w ogóle jej nie podlegają) niestabilnym
żywiołem, nad którym fachowy personel jest w stanie panować jedynie do pewnego stopnia.
Uwaga ta dotyczy również takich chorób neurologicznych, jak Alzheimera i Parkinsona,
demencji starczej i in., które nie są jednak przedmiotem niniejszego opracowania.
O próbach igrania z tym żywiołem i niebezpieczeństwami z tym związanymi, traktuje
kontrowersyjny film „Idioci”117, w którym grupa przyjaciół „bawi się” w naśladowanie i
odgrywanie zachowań osób intelektualnie „sprawnych inaczej”. Jako że czynią to publicznie
w wielu miejscach, przy okazji niejako stają się probierzem zachowań społecznych i mocy
stereotypów związanych z tym rodzajem niepełnosprawności, akceptacji dla „inności” lub jej
braku, granic tolerancji itp. Performerzy występujący w omawianym filmie wychodzili z
arbitralnego założenia, że ludzie niepełnosprawni fizycznie, intelektualnie lub umysłowo nie
mają szans na pełną integrację społeczną i są automatycznie wykluczani, spychani na
margines społeczny. Aby to udowodnić przeprowadzali swój ryzykowny eksperyment,
115
„Mogari no Mori”, (ang. „The Forest of Mogari”), 2007 rok, reżyseria Naomi Kawase.
„Antichrist”, 2009 rok, reżyseria Lars von Trier. Najnowszy dramat psychologiczny tego reżysera traktuje o
bohaterce znajdującej się w stanie głębokiej depresji, z której nie wyzwala jej nawet ślub: „Melancholia”, 2011 rok,
reżyseria Lars von Trier.
117
„Dogma 95 – Idioterne”, (ang. „The Idiots”), 1998 rok, reżyseria Lars von Trier.
116
56
którego wynik był do pewnego stopnia przewidywalny: ludzie „normalni” bali się
„nienormalnych”, starali się ograniczać lub unikać kontakty z nimi. Głównie dlatego, że są tak
niepokojąco niezrozumiali w swoim nieprzewidywalnym postępowaniu i przejawianych
„dziwnych” zachowaniach.
NIEPEŁNOSPRAW NOŚĆ INTELEKTUALNA W FILMACH DOKUMENTALNYCH
Jeszcze
bardziej
ryzykowną
prowokację
przeprowadzili
twórcy
duńskiego
filmu
dokumentalnego „Idioci w Korei”118, którzy wcielili się w role osób niepełnosprawnych
fizycznie (także na wózku inwalidzkim) i intelektualnie, by niczym szpiedzy od podszewki
obejrzeć mechanizmy funkcjonowanie społecznego w państwie totalitarnym, jakim jest Korea
Północna. Niektórzy z nich byli aktorami komicznymi, więc „gra” nie przysparzała im
problemu. Tym bardziej, że jeden z nich cierpi na porażenie mózgowe i swoimi ruchami
spastycznymi dodawał autentyzmu „przedstawieniu”. Przez dwa tygodnie udawali „idiotów”,
dzięki czemu bezpośrednio doświadczali stosownego traktowania przez gospodarzy,
pragnących pokazać „niepełnosprawnym” zza granicy swój kraj. Przejmujące są niektóre
sceny, w których aktorzy wchodzą w interakcje z nieświadomymi ludźmi, pragnącymi pomóc
im w zrozumieniu ich świata. „Eksperyment” ten nie miał jednak na celu analizy relacji
społecznych związanych z osobami niepełnosprawnymi – one wyszły na wierzch niejako
przy okazji prowadzonej przez aktorów niebezpiecznej gry.
Zupełnie inaczej, kierowany innymi (nie demaskatorskimi) intencjami, podchodzi do kwestii
niepełnosprawności intelektualnej polski reżyser filmów dokumentalnych – Jacek Bławut.
Pragnie on wniknąć w świat ludzi uznanych przez „społeczeństwo” za „nienormalnych”,
zaistnieć w ich mini-społeczności, uchwycić autentyczne momenty ich egzystencji, na ogół
niedostępne widzom kinowym i telewizyjnym. W tym celu zamieszkuje w ośrodkach dla
„sprawnych inaczej”, „integruje się” z nimi, zaprzyjaźnia, przedsiębierze wraz z nimi
inicjatywy o charakterze społecznym. W filmie „Nienormalni”119 pokazana jest próba
stworzenia zespołu muzycznego, złożonego z dzieci upośledzonych umysłowo. Bohaterzy
filmu (pochodzący z kilkudziesięciu ośrodków opiekuńczych z całej Polski) widziani są okiem
kamery na co dzień i „od święta”, przy wykonywaniu prozaicznych czynności, nie
odbiegających zbytnio od tych, jakie wykonują zwykli ludzie.
118
119
„Det Røde Kapel”, (ang. „The Red Chapel”), 2009 rok, reżyseria Mads Brügger.
„Nienormalni”, (ang. „The Abnormal”), 1990 rok, reżyseria Jacek Bławut.
57
W tworzonym filmie „Sen motyla” bohater poprzedniego filmu – nauczyciel muzyki profesor
Leszek Ploch – tworzy orkiestrę symfoniczną złożoną z samych dzieci upośledzonych
umysłowo. Pragnął, by ich finałowy koncert odbył się w Filharmonii Narodowej w Warszawie.
Jacek Bławut tak opisywał to przedsięwzięcie w 2009 roku: „W czerwcu zrobimy casting, taki
jak do ‘Idola’ i ‘Mam talent’. Zaprosimy upośledzonych umysłowo, którzy są uzdolnieni
muzycznie. A nasza grupa z ‘Nienormalnych’ razem z Leszkiem będą jurorami. Potem
zamkniemy się w jakimś pięknym miejscu, gdzie wybrani w castingu będą szukać inspiracji,
dźwięków z otaczającej ich przyrody. I postarają się stworzyć własny utwór”120. Kolejny cytat
J. Bławuta mógłby z powodzeniem pełnić rolę motta dla całej pisanej książki. Oto jego słowa:
„Mnie chodzi o dotarcie do szczerości, autentyzmu i piękna, jakie ludzie upośledzeni mają w
sobie. O przedarcie się przez pierwsze wrażenie, które wprowadza nas w stan lęku. Boimy
się nieznanego, a ‘Nienormalnymi’ i ‘Snem motyla’ mówią: nie ma się czego bać. Chcę,
żebyśmy na ich widok zatrzymali się na chwilkę, bo może idący obok ‘nienormalny’ zgubił
drogę i potrzebuje pomocy”121.
Nie był to pierwszy, ani ostatni filmowy projekt Jacka Bławuta z niepełnosprawnymi dziećmi
w roli głównej. „O ideach humanizmu i roli społeczeństwa wobec jednostki – każdej jednostki,
nawet tej błądzącej, opowiada film ‘Born Dead’ (Polska 2004, reż. Jacek Bławut). Bohater –
dwudziestokilkuletni Robert odsiaduje ośmioletni wyrok. Sąd postanawia dać mu szansę na
zwolnienie warunkowe, powierzając opiekę nad dziećmi upośledzonymi umysłowo. Bławut
pokazuje ciekawy dokument o współpracy krakowskiego zakładu karnego z placówką
opiekuńczą. Połączenie na pozór nierealnego okazało się strzałem w dziesiątkę. Relacje
między opiekunem i niepełnosprawnymi wychowankami wzbogacają duchowo obie strony122.
Film zdobył na festiwalu ‘Grand Prix Kryształ 2004’ w kategorii filmu dokumentalnego.
Najpoważniejszym kontrkandydatem Bławuta do pierwszej nagrody był Maciej Adamek z
filmem ‘Życie przed Tobą’ (Polska 2003) – o ośrodku dla dzieci niewidomych w Laskach pod
Warszawą. Ostatecznie ten ciepły obraz dziecka, pełnego wiary i nadziei na dalsze życie,
otrzymał ‘Wyróżnienie Jury’”123.
120
Powrót ‘Nienormalnych’, rozmowa Jakuba Wiewiórskiego z Jackiem Bławutem, „Gazeta Wyborcza”, 28
stycznia 2009, s. 2; http://wyborcza.pl/1,75475,6209252,Powrot__Nienormalnych_.html
121
122
Ibidem.
Na podobnej kanwie odbywa się przemiana duchowa głównego bohatera w filmie fabularnym „Bandyta”, (ang.
„Bastard”), 1997 rok, reżyseria Maciej Dejczer.
123
Maciej Kowalczyk, Społeczeństwo bez tajemnic, „Integracja” 2004, nr 5, s. 53.
58
NORMY SPOŁECZNE I TABU
Colin Barnes w swoim raporcie na temat wizerunku niepełnosprawności w mediach wyraził
przekonanie, że jedną głównych, może najważniejszych przyczyn uznawania niektórych
kategorii osób za niepełnosprawne społecznie, jest „(…) wysoce dyskryminacyjne
społeczeństwo, karzące tych, którzy nie pasują do wyobrażeń o normalności wypracowanych
przez osoby sprawne i zdrowe”
124
. O dyktacie społecznym, przyjmującym jako aksjomaty to,
co jest „zdrowe” i „chore”, „normalne” i „nienormalne” opowiada wiele filmów fabularnych,
pokazujących, że kategorie te są nie tylko ujęciami medycznymi, ale do pewnego stopnia
„umowami społecznymi”. Bohaterzy sprawni/niesprawni intelektualnie jako rezydenci szpitali
występują w takich filmach, jak: „Lot nad kukułczym gniazdem”125, „Przerwana lekcja
muzyki”126, „12 małp”127,czy „Szpital przemienienia”128. W raporcie na temat związków mass
mediów z niepełnosprawnością zamieszczonym w „Integracji” (nr 5/2003) krytyk filmowy
Tadeusz Sobolewski stwierdził: „Sztuka także łączy niepełnosprawność i sprawność,
ponieważ osoby niepełnosprawne i sprawne są doskonałymi odbiorcami sztuki. Rola kina w
procesie zbliżenia się tych osób jest bardzo duża. Kino wyzwala identyfikację, jest sceną, na
której mogą spotkać się ludzie ‘odmienni’ z tymi, którzy uważają się za normalnych. To jest
ważny krok. W życiu taki człowiek może odwróciłby się od osoby niepełnosprawnej, ale w
kinie nie. Więcej, kino może sprawić, że zbliży się on do niej w życiu, że ją lepiej zrozumie.
Bo kino jest nauką empatii”129.
„Tematy tabu”, do których z reguły należy seksualność ludzka, w powiązaniu z osobami
niepełnosprawnymi intelektualnie, w filmotece polskiej i zagranicznej należą do rzadkości.
Siłą rzeczy powiązane być mogą z kwestią wykorzystywania seksualnego nie zawsze
świadomych wagi swych czynów i ich konsekwencji ludzi niepełnosprawnych. Przekonać o
tym może fabuła filmu „Żurek”130. Opowiada on o kobiecie usilnie starającej się odnaleźć
ojca dziecka, które urodziła jej ładna, jednakże chora na epilepsje (w czasie ataków tracąca
świadomość), intelektualnie spowolniona córka. Dziewczyna nie była w stanie samodzielnie
wskazać tego, który mężczyzna uczynił ją brzemienną, a kandydatów było kilku. Film
124
Colin Barnes, Wizerunki niepełnosprawności i media – badanie sposobów przedstawiania osób
niepełnosprawnych w środkach przekazu, tłum. M. Dastych, Ogólnopolski Sejmik Osób Niepełnosprawnych,
Warszawa 1997, s. 38.
125
„One Flew Over the Cuckoo's Nest”, 1975 rok, reżyseria Milos Forman. Dezintegrację i rozpad osobowości
głównego bohatera można śledzić w filmie „Lśnienie”, (ang. „The Shining”), 1980 rok, reżyseria Stanley Kubrick.
126
„Durchgeknallt”, (ang. „Girl, Interrupted”), 1999 rok, reżyseria James Mangold.
127
„Twelve Monkeys”, 1995 rok, reżyseria Terry Gilliam.
128
„Hospital of the Transfiguration”, 1979 rok, reżyseria Edward Żebrowski.
129
Podaję za: Piotr Stanisławski, Od ofiary do herosa, http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/7828
130
„Żurek”, (ang. „Zhoorek” lub „White Soup”), 2003 rok, reżyseria Ryszard Brylski.
59
poruszał bolesną i kłopotliwą zarazem kwestię seksualności dziewczyny w okresie
dojrzewania i możliwości jej bezkarnego wykorzystywania.
W innym polskim filmie – „Kochankowie”131 – poruszane są nie mniej ważne kwestie
stanowiące zwykle tabu. Jest to odważny dokument traktujący o miłości, przyjaźni i
seksualności kilkorga osób niepełnosprawnych, pokazujący ich od „ludzkiej strony” jako tych,
którzy mają podobne jak inni aspiracje, marzenia i pragnienia, jedynie inaczej – ze względu
na swe fizyczne i intelektualne ograniczenia – je realizujący. Ujmowanie człowieka poprzez
pryzmat jego jednostki chorobowej lub kwalifikacji orzecznika o stopniu niepełnosprawności
sprzyjać może gettyfikacji i etykietyzowaniu. Ludzie bowiem nie są jednowymiarowi i nie
składają się tylko z jednej cechy bądź wady, za jaką w oczach niektórych uchodzi
niepełnosprawność intelektualna.
„OSW AJANIE” NIEPEŁNOSPRAW NOŚCI
W serialu „Dom nad rozlewiskiem”132 również występuje postać o obniżonych parametrach
intelektualnych. Aktorka Agnieszka Mandat grająca rolę tej dziewczyny, by oddać autentyzm
i głębię tej postaci spędziła kilka miesięcy w ośrodku dla osób niepełnosprawnych. „Aktorka
przyznaje, że możliwość przebywania wśród personelu w szpitalu pozwoliła jej przyjrzeć się
bliżej życiu upośledzonych. Jak sama przyznaje ci zafascynowali ją, a nawet nawiązała
znajomości. ‘Miałam tam swoje sympatie, ale intrygujący zdali się być wszyscy, ze swoimi
niepospolitymi umiejętnościami i jasną, konkretną osobowością. Przebywanie w ich
otoczeniu wzbogaca’ – opowiada A. Mandat”133. Odgrywanie tej wyjątkowej roli, jaka
przypadła jej w udziale, nie należało do prostych zadań. Zwłaszcza wtedy, gdy zmuszona
była odtwarzać sytuacje, w których niepełnosprawna dziewczyna ma swoje kaprysy i narowy,
nie jest przyjemna w odbiorze – jak w rzeczywistym życiu. Mimo to pokazanie takich sytuacji
pozwala widzom na „oswajanie” z takimi osobami i daje możliwość obejrzenia ich w
prozaicznych, „zwyczajnych” sytuacjach życiowych.
„Swoistym głosem w dyskusji nad tą kwestią jest serial ‘Plebania’, w którym przedstawiona
została wzajemna miłość opóźnionej w rozwoju dziewczyny i młodego sanitariusza,
opiekującego się nią w ośrodku pomocy społecznej. Wykrycie ich związku przez dyrekcję
ośrodka doprowadza do oskarżenia sanitariusza o uwiedzenie osoby upośledzonej
131
132
133
„Kochankowie”, (ang. „The Lovers”), 2009 rok, reżyseria Rafał Skalski.
„Dom nad rozlewiskiem”, serial telewizyjny emitowany od 2009 roku.
http://aleseriale.pl/title,Z-osrodka-dla-niepelnosprawnych-do-Domu-nad-rozlewiskiem,wid,103019,
wiadomosc.html
60
umysłowo. Zakochani uciekinierzy budzą sympatię młodego małżeństwa, które daje im
schronienie, a nawet ścigających ich policjantów. W ich obronie występuje także ksiądz
wzruszony ich uczuciem i przekonany, że miłość i troskliwa opieka ze strony kochającego
chłopaka może być najlepszą terapią dla niepełnosprawnej dziewczyny, zdania tego nie
podzielają bezduszne instytucje – ośrodek pomocy społecznej i sąd, który skazuje chłopaka
na pół roku pozbawienia wolności”134. Cytowana autorka opisuje jeszcze inne postaci
występujące w tym serialu: „(…) opóźniony umysłowo dwudziestolatek, niezwykle pobożny,
kierujący się, być może jako jedyny spośród wszystkich bohaterów, regułami religijnymi w
swoim życiu, bardzo kochający swoją matkę, niezwykle uczynny, pomagający wszystkim
potrzebującym – chorym, cierpiącym, starszym, dzieciom. Wielokrotnie z ust innych
bohaterów i niego samego słyszymy o jego opóźnieniu umysłowym, ale równocześnie jego
wypowiedzi i działania świadczą są nie tyle o dziecięcej naiwności czy prostocie, co o
filozoficznej mądrości, inteligencji, sprycie, przy równoczesnej ogromnej wrażliwości,
zdolności do empatii czy takcie. W podobny sposób ukazany został inny bohater tego
samego serialu, kilkunastolatek mieszkający ze starszą siostrą po tragicznej śmierci
rodziców. Jego prostoduszność, pracowitość, łatwość nawiązywania kontaktów, oddanie i
miłość do siostry jest wzruszająca i budząca sympatię do bohatera”135.
Na szczególną uwagę zasługuje przykład takiego „oswajania” w postaci pionierskiego
polskiego serialu telewizyjnego, w całości poświęconego życiu czterdziestoletniego
mężczyzny o obniżonej sprawności intelektualnej. Tym unikatowym serialem jest
„Doręczyciel”136, a w rolę głównego bohatera – Jana Kaniewskiego – wcielił się popularny
aktor filmowy i teatralny Artur Barciś, starannie przygotowując się do tej roli poprzez
obserwację i naśladownictwo pewnych kategorii osób. W filmie występuje również znana
aktorka zasłużona dla osób niepełnosprawnych – Anna Dymna. Serialowy bohater po
śmierci opiekującej się nim całe życie matki, jako teoretycznie dorosły mężczyzna musi
odtąd samodzielnie się utrzymywać. Nie jest to zadanie łatwe – praca jest luksusem dla ludzi
pełnosprawnych, a on do nich nie należy. W znalezieniu pracy pomagają mu oddani
przyjaciele, wzruszeni jego sytuacją, bezradnością i naiwnością „Po znajomości” załatwili mu
pracę, przy czym właściciel zatrudniającej go firmy kurierskiej nie przyjął go z dobroci serca,
ale ze względu na dotacje związane z jego udokumentowanym upośledzeniem (ma
przyznaną grupę inwalidzką). Pierwszymi krokami szefa było wytłumaczenie pracownikom
firmy tego, że upośledzony pracownik nie zaszkodzi wizerunkowi firmy (i nie postawi ich w
134
Beata Łaciak, W medialnej pułapce – wizerunek osób niepełnosprawnych, przekłamania, niedopowiedzenia,
idealizacja, www.bardziejkochani.pl/konf/prog/konf_318.doc
135
Ibidem.
136
„Doręczyciel”, serial telewizyjny emitowany w 2009 roku, reżyseria Maciej Wojtyszko.
61
„złym świetle”) oraz sprawdzenie „nowego”, czy jest na tyle sprawny, by dostarczyć prostą
przesyłkę do jego własnego mieszkania.
Najtrudniejsze
dla
głównego
bohatera
jest
wchodzenie
w
bezpośrednie
relacje
interpersonalne z innymi ludźmi. Jest wprawdzie prostolinijny i naiwny jak dziecko, ale to nie
w nim jest problem. W pracy doświadcza pierwszych szykan – bezpośrednio i wprost jest
wyśmiewany lub bardziej zawoalowanych – ze strony współpracowników, podobnie jak on
kurierów rowerowych. Niektórzy z nich gotowi są skrzywdzić mniej sprawnego intelektualnie
człowieka tylko dlatego, że jest bezbronny i słabszy od nich. Pomimo bolesnych żartów z
niego i z opiekującej się nim koleżanki z pracy, licznych przykrości i pierwszych
niepowodzeń, mężczyzna ów nie poddaje się, choć jest mu bardzo trudno w obcym
środowisku.
Bardzo ważną rolę w serialu „Doręczyciel” pełnią ludzie z bezpośredniego otoczenia
głównego bohatera, np. mieszkańcy kamienicy, w której mieszka. Życzliwa i współczująca
mu młoda dozorczyni traci jednak czasem cierpliwość poirytowana jego szczerością
dotkliwie, choć niechcąco, ją dotykającą. Zawsze może się też wypłakać w ramionach
przyjaciół, nie zawsze jednak zachwyconych perspektywą „niańczenia” dorosłego człowieka
o umysłowości dziecka, wymagającego stałego dozoru i opieki. Serialowy Jan Kaniewski
wielokrotnie
powtarzał
kwestie
dotyczące
jego
samodzielności,
podkreślał
swoją
autonomiczność i samowystarczalność. W jednym z nielicznych, bo jedynie dziewięciu
odcinków serialu (odcinek 4, „Ważna sprawa”) zaadresował do przyjaciół ważny komunikat:
„Wiem, że postanowiliście się mną opiekować, ale ja nie jestem głupi, jestem już
samodzielny”.
Wcześniej
(odcinek
3,
„Oświadczyny”)
wykazał
się
znaczną
dozą
samopoznania, charakteryzując niedawno poznaną na ulicy kandydatkę na żonę: „Ja jestem
trochę dziwny, ona też jest taka trochę inna, to myślałem, że będziemy do siebie pasować”.
Ripostę na te słowa „polskiego Forresta Gumpa” dał jego „anioł opiekuńczy” – koleżanka z
pracy: „Ale małżeństwo to coś więcej niż bycie dziwnym we dwoje”.
W serialu od pewnego momentu zachodzi szczególna reakcja zwrotna. Łatwowierność i
bezgraniczna ufność bohatera filmu, a także jego niczym nieuwarunkowana dobroć,
bezpośrednio rzutuje na osoby, z którymi ma on kontakt. Wielu z nich (nawet ci, którzy
początkowo pragnęli go oszukać lub skrzywdzić) zmienia się pod jego wpływem na lepsze,
wyraźniej odczuwa sens własnego, sprawnego i zdrowego życia, zaczyna doceniać jego
wartość oraz wartość tego, co posiada. Ważnym przesłaniem serialu „Doręczyciel” jest to, że
proces aktywizacji ludzi mniej sprawnych intelektualnie może być zakończony powodzeniem,
pod warunkiem wprawdzie, że włączone w niego będą odpowiedzialne, gotowe do pomocy
62
osoby. I że dla „sprawnych inaczej” stworzone zostaną sprzyjające warunki ich rozwoju,
specjalizacji zawodowej itp.
OSOBY Z ZESPOŁEM DOW NA
Profesor socjologii Elżbieta Zakrzewska-Manterys, matka syna z zespołem Downa, tak
napisała na temat indywidualności związanej z niepełnosprawnością: „Każda choroba i
ułomność, którą dziecko przynosi ze sobą na świat, powoduje cierpienie matki, ból i rozpacz.
Ale chyba tylko zespół Downa wyzwala uczucie tej paraliżującej obcości, wynikającej z tego,
że wygląd i dalszy rozwój dziecka będzie rządził się pewnymi żelaznymi prawami łączącymi
go ze światem innych Downów i takimi, na które matka nie ma niemal żadnego wpływu.
Dziecko z wadą serca czy niewidome, jest mimo to niepowtarzalną indywidualnością, którą
matka może chronić i pielęgnować. Indywidualność dziecka z zespołem Downa już w chwili
jego narodzin staje pod znakiem zapytania”
137
– ze względu na charakterystyczny,
mongoidalny wygląd osób dotknięty tym zespołem.
Niektóre kategorie osób intelektualnie „sprawnych inaczej” zamknięte są w hermetycznych
granicach niewidzialnych, aczkolwiek wyczuwalnych barier społecznych. Do takiej kategorii
należą ludzie z zespołem Downa, będącego skutkiem anomalii chromosomowej (trisomia 21
chromosomu), do niedawna nazywanej „mongolizmem”, ze względu na charakterystyczny
„chomikowaty” wygląd twarzy i wąskie „azjatyckie” oczy. Ludzie z zespołem Downa mają z
reguły
mniejsze
zdolności
poznawcze
niż
średnia
zdrowej
populacji,
a
ich
niepełnosprawność intelektualna wacha się w przedziale od lekkiej do umiarkowanej (rzadko
głębokiej). Ich sposób myślenia jest zawężony (jakby jednotorowy – niczym ścieżka
muzyczna na winylowym płytach muzycznych), charakteryzuje je naiwne i ufne podejście do
ludzi i świata, duża afiliacyjność przyczyniająca się do tego, że nazywane są „aniołami
miłości”. Jednakże z uwagi na fakt, że ich cechy fizyczne i intelektualne są identyfikowalne i
łatwo rozpoznawalne jako ewidentna niepełnosprawność, powoduje to, że spotykają się z
ostracyzmem otoczenia. Jednym z boleśniejszych określeń używanych w pejoratywnym
znaczeniu, mających w intencji używających go deprecjonować rozmówcę, jest zwrot „Ty
Downie”.
W opublikowanym na łamach codziennej prasy prospekcie uświadamiającym istnienie
licznych barier społecznych czytamy: „Aktualną sytuację osób upośledzonych umysłowo ująć
137
Elżbieta Zakrzewska-Manterys, Down i zespół wątpliwości. Studium z socjologii cierpienia, Wydawnictwo
Naukowe „Semper”, Warszawa 1995, s. 131.
63
możemy w kategoriach antynomii: z jednej strony, w imię postępu w dziedzinie emancypacji
odmieńców, upośledzani traktowani są jako osoby, wobec których przejawiać powinniśmy
tolerancję i otwartość. Z drugiej strony, w imię postępu w dziedzinie racjonalności stosunków
międzyludzkich, osoby niezdolne do racjonalnego myślenia są bardziej niż kiedykolwiek
oddalone od głównego nurtu życia społecznego. Polityczna poprawność każe nam traktować
ich jak równych nam obywateli; przywiązanie do racjonalistycznych kategorii naszej kultury
każe nam zapomnieć o ich istnieniu. Podstawowe, najważniejsze wartości naszej kultury,
ukierunkowane są na ekspansję, aktywność, racjonalność, dbałość o rozwój własnej
osobowości, troskę o własną biografię, odpowiedzialność za wybory, jakich dokonujemy.
Osoby upośledzone
umysłowo uosabiają antywartości naszej
kultury:
pasywność,
nieracjonalność, wsobność, stagnację, nieodpowiedzialność. Zwrot ‘Ty Downie’ dosadnie to
oddaje”138.
Ludzie z zespołem Downa są w stanie funkcjonować samodzielnie w przestrzeni społecznej,
wypełniając tradycyjne role z obszaru: edukacja, praca, rodzina. Przykładem na to jest film „z
życia wzięty”: „Ja, też”139. W roli głównej występuje w nim (grający samego siebie) Pablo
Pineda, mężczyzna dotknięty zespołem Downa, który jako jeden z nielicznych w Europie
ukończył studia uniwersyteckie – kierunek pedagogika specjalna. W filmie opowiada on
swoje smutne doświadczenia związane z jego odbiorem społecznym, uprzedzeniami i
trudnymi do przełamania stereotypami społecznymi, jakimi obarczona jest jego dolegliwość.
Samotność bohatera filmu została przełamana stosunkowo późno, bo dopiero po studiach,
gdy podjął pracę zgodną ze swoim wykształceniem w ośrodku opieki społecznej. Poznał w
nim „normalną” dziewczynę po „przejściach” i zawiązała się pomiędzy nimi nić porozumienia,
narodziło uczucie. Paulina Malinowska-Kowalczyk zadaje ważkie pytania i stara się na nie
samodzielnie odpowiedzieć: „Czy możliwy jest związek między takimi ludźmi? (…) Bycie
‘normalnym’ wcale nie gwarantuje szczęśliwego życia i trafnych decyzji. W filmie to ‘chory’
posiadł życiową mądrość, on uczy prawdziwej miłości atrakcyjną partnerkę, nie odwrotnie.
Doszliśmy zatem do momentu, w którym twórcy kina przestali pokazywać osoby
niepełnosprawne jako herosów bądź ofiary, nad którymi trzeba się litować. Reżyserzy
ośmielają się opowiadać nowe historie i pokazywać te sfery życia, które jeszcze do niedawna
były tematami tabu”140.
138
Zespół Downa, dodatek informacyjno-promocyjny, „Gazeta Wyborcza”, 19 grudnia 2009, brak paginacji.
„Yo, también”, (ang. „Me, too”), 2009 rok, reżyseria Antonio Naharro i Álvaro Pastor. Warto zobaczyć też film
„Ósmy dzień”, (ang. „The Eighth Day), 1996 rok, reżyseria Jaco Van Dormael. Głównym bohaterem filmu jest
aktor z zespołem Downa o bardzo wyraźnym, wręcz charakterystycznym wyglądzie Downa – Pascal Duquenne –
grający rolę pogodnego, upośledzonego intelektualnie mężczyzny.
140
Paulina Malinowska-Kowalczyk, Nowe oblicze kina, „Integracja” 2011, nr 1, s., 50.
139
64
Trudną materię przenikania i transmisji pomiędzy dwoma światami – sprawnych i
niepełnosprawnych intelektualnie – najlepiej oddają seriale telewizyjne. Ich twórcy próbują
bowiem maksymalnie zbliżyć bohaterów do realiów współczesnego świata i tych problemów
społecznych, które w nim najczęściej występują. W amerykańskim serialu „Dzień za
dniem”141, emitowanym również przez polską telewizję, występuje chłopiec o imieniu Corky,
dotknięty zespołem Downa. W filmie opowiadane są jego perypetie rodzinne i szkolne.
Uczęszcza do „normalnej” szkoły, czym początkowo zawstydzał swoją siostrę, która
zmuszona była część odium związanego z jego niepełnosprawnością, a eksplorowaną przez
ich rówieśników, udźwignąć na własnych barkach. Producenci serialu starali się pokazać
sposób funkcjonowania młodego człowieka „sprawnego inaczej” nie w kontekście
medycznym,
ale
wraz
z
członkami
jego
rodziny,
borykająco
się
problemami
charakterystycznymi dla nastolatków, na tle szerszych zjawisk społecznych.
O podobnej problematyce traktuje film „Co gryzie Gilberta Grape’a?”142, w którym młody
chłopiec (tytułowy Gilbert) pracuje jako pomocnik w sklepie, mając na utrzymaniu całą
rodzinę, która jest wprawdzie dla niego poważnym ciężarem, ale jednocześnie stanowi
bezcenną wartość. Opiekuje się nie tylko swoją ograniczoną ruchowo („puszystą”) matką
oraz młodszym, upośledzonym umysłowo bratem, wymagającym jego nieustannej, troskliwej
opieki, której on chętnie się podejmuje.
W omawianym już w innym rozdziale i w innym kontekście amerykańskim serialu „Glee”143
występuje kilkoro osób z zespołem Downa; zarówno dorosłych, jak i dzieci. Dorosły Down
jest pokazany jako pracownik fizyczny szkoły wykonujący proste prace, znajdujący się pod
nienachlaną, jednakże stałą obserwacją i opieką pielęgniarki, w razie potrzeby wydającą mu
stosowne lekarstwa. Co pewien czas przechodzi mniejsze lub większe kryzysy związane z
sytuacjami, w którymi nie jest w stanie sobie poradzić. Nie jest szykanowany i nie spotyka się
z przejawami dyskryminacji ze strony młodzieży, może ze względu na fakt, że swą pracę
wykonuje w pomieszczeniach odległych od głównych korytarzy. Inkorporowany do męskiego
chóru występując w nim zdobywa pewną popularność, niemniej jednak publiczne występy
stanowią dla niego nazbyt dużą uciążliwość, dlatego zaprzestaje ich.
Mniej szczęścia ma bardziej eksponowana w szkole otyła dziewczynka z zespołem Downa.
Nauczycielka wychowania fizycznego nienawidzi jej i nie ma dla niej żadnej litości, ale – o
ironio – staje się ona jej asystentką z uwagi na spolegliwość niepełnosprawnej dziewczynki.
Niemniej jednak bezlitosna nauczycielka pastwi się nad nią przy każdej okazji, bynajmniej
141
„Life goes on”, serial telewizyjny emitowany w latach 1989-1993, reżyseria David Carson, Lorenzo DeStefano i
inni.
142
„What's Eating Gilbert Grape”, 1993 rok, reżyseria Lasse Hallström.
143
„Glee”, serial telewizyjny emitowany od 2009 roku.
65
nie uzyskując w ten sposób oczekiwanego postępu. Wprawdzie dziewczynka wykonuje
wszystkie polecenia i ćwiczenia fizyczne z pełnym zaangażowaniem, podkreśla jednak
wyraźnie (artykułuje to asertywnie i wprost), jakie jest to dla niej trudne. Pomimo ciągłego
poniżania ze strony nauczycielki i koleżanek nie rezygnuje. Filozoficzny paradoks został
przez twórców serialu wyartykułowany w sposób sofistyczny za sprawą eugenicznej
nauczycielki: surowo obchodząc się z trenowanymi przez siebie sportsmenkami nie może
traktować inaczej (łagodniej) oddanej pod jej opiekę dziewczynki z zespołem Downa,
ponieważ w ten sposób dyskryminowałaby ją (innym traktowaniem od pozostałych, od czego
uciekamy w edukacji integracyjnej). Brutalne traktowanie przez nauczycielkę, zafiksowaną
na punkcie niedoskonałości swojej i innych „niepełnosprawnych” osób z jej otoczenia, ma
swoje drugie, głębsze dno. Po godzinach pracy regularnie odwiedza ona w domu opieki
swoją obłożnie chorą siostrę w podeszłym wieku, dotkniętą widocznym i zaawansowanym
zespołem Downa. Z bezwzględnej dozorczyni normalności i sprawności psychofizycznej w
okamgnieniu zmienia się w ciepłą i wrażliwą opiekunkę, czytającą ponownie od początku tę
samą baję o czerwonym kapturku. Jej agresja w stosunku do niepełnosprawności fizycznej i
intelektualnej brała się z niedojrzałości emocjonalnej i tego, że nie była w stanie poradzić
sobie z tym „problemem”.
W licznie występujących w Polsce serialach telewizyjnych, na niemal wszystkich głównych
kanałach telewizyjnych (państwowych
i prywatnych),
występują nie tylko aktorzy
odgrywający rolę niepełnosprawnych (np. jeżdżących na wózkach inwalidzkich), ale także –
od niedawna – autentyczni „sprawni inaczej”. Przykładem jest choćby filmowy Maciek,
chłopiec z zespołem Downa grający w omawianym również w innym rozdziale serialu
„Klan”144. Piotr Stanisławski zauważa pewien fenomen społeczny: „Gdy dziesięć lat temu
scenarzystka Ilona Łepkowska wraz z Wojciechem Niżyńskim wymyślili serial ‘Klan’, w
którym jednym z bohaterów jest dziecko z zespołem Downa, większość osób w redakcji
produkcji filmowej była przeciwna temu pomysłowi. Uważano, że takiego dziecka widzowie
nie będą chcieli oglądać w serialu, że trzeba brać pod uwagę względy estetyczne i że nie
będzie to film fajny. Oni się jednak uparli. Serial odniósł ogromny sukces”145. Reżyserka
uznała to za jeden ze swoich największych sukcesów zawodowych: „Kiedyś przyszli do nas
przedstawiciele rodziców dzieci z zespołem Downa, mówiąc, że tyle, ile serial zrobił dla
oswojenia społeczeństwa z osobami z zespołem Downa i ich zaakceptowania, nie zrobił
żaden rządowy czy ministerialny program. Dlaczego telewizja publiczna dotąd nie wpadła na
pomysł, aby znaleźć piękną i zdolną niepełnosprawną dziennikarkę i wykreować ją na
144
145
„Klan”, serial telewizyjny emitowany od 1997 roku.
Piotr Stanisławski, Bohaterowie tylko jednego tematu, „Integracja” 2007, nr 5, s. 17.
66
gwiazdę?”146. Ilona Łepkowska zapewnia, że zatrudnianie niepełnosprawnych osób
(zwłaszcza dzieci i młodzieży) nastręcza wielu trudności i wymaga nie tylko przełamywania
licznych stereotypów środowiskowych, ale i ponoszenia znacznych, dodatkowych kosztów.
Są one o tyle nieodzowne, że niepełnosprawnych aktorów po szkołach filmowych i
teatralnych w zasadzie nie ma. „Kiedy do ‘Klanu’ angażowaliśmy dziecko z zespołem
Downa, mieliśmy świadomość, że sceny z jego udziałem będą realizowane dłużej, że być
może trudno będzie osiągnąć założony w scenariuszu efekt, że aktorzy, którzy będą z nim
grali, będą musieli włożyć więcej wysiłku. Wydawało mi się jednak i wciąż tak uważam, że
147
było warto”
.
PODSUMOW ANIE
W omówionych powyżej filmach wyraźnie widoczne są stereotypowe zachowania w stosunku
do intelektualnie niepełnosprawnych bohaterów. Są dyskryminowani na szereg różnych
sposobów: od agresji słownej poczynając, na fizycznej przemocy kończąc („Forrest Gump”).
Podchodzi się do nich z dużym dystansem, w każdej chwili dopuszczającym możliwość
sprawdzenia
„poczytalności”
i
stopnia
ich
„odpowiedzialności”
(„Jestem
Sam”)
warunkujących dalsze działania w stosunku do nich. Upośledzeniu umysłowo bohaterzy
filmów dopuszczani są do udziału w ludzkiej społeczności jedynie czasowo i warunkowo. Są
stale „na cenzurowanym”: dozorowani i nieustannie oceniani, zwłaszcza i szczególnie wtedy,
gdy w grę wchodzą interakcje z dziećmi („Na przekór całemu światu”). W razie „potknięcia”
wina lokowana jest po stronie dorosłego, choć upośledzonego człowieka, a wraz z „winą” –
„kara” (w postaci izolacji społecznej).
Niektóre
filmy
pokazują
chorobę
i
niepełnosprawność
intelektualną
w
postaci
niekontrolowanego żywiołu, który w każdej chwili może wymknąć się spod kontroli
dozorujących („Las w żałobie”, „Melancholia”), nawet wtedy, gdy są nimi odpowiednio
przygotowani specjaliści („Antychryst”). Swoistym „papierkiem lakmusowym” są takie obrazy,
jak „Idioci” i „Idioci w Korei”, których moderatorzy testują moc stereotypów społecznych
funkcjonujących na całym świecie w stosunku do intelektualnie „sprawnych inaczej”. Niczym
w krzywym zwierciadle zobaczyć w tych filmach można naturalne, nieudawane reakcje na
zachowania udawanych niepełnosprawnych. W tych reakcjach dominują: lęk i nieufność,
brak chęci i gotowości do nawiązywania kontaktu, a wreszcie pośpieszne wycofywanie się z
146
147
Ibidem.
Podaję za: Tomasz Przybyszewski, Misja na wizji, „Integracja” 2008, nr 1, ss. 22-23.
67
prowizorycznych interakcji. Próbą zbliżenia się i pokazania „z bliska” autentycznego życia
osób intelektualnie niepełnosprawnych (głównie dzieci) są dokumentalne filmy Jacka
Bławuta: „Nienormalni”, „Sen motyla”, „Born Dead”.
Wiele filmów pokazuje ludzi niepełnosprawnych intelektualnie w kontekście „normalności” i
„nienormalności” – będących narzędziami restrykcyjnej polityki społecznej, pozwalającej
niedostosowane jednostki izolować od społeczeństwa (szpital psychiatryczny lub więzienie),
w zależności od przyjętych norm i zasad. Na szczególną uwagę zasługują filmy o ludziach z
zespołem Downa i z ich udziałem. Pokazują one bowiem liczne bariery i ograniczenia
społeczne, jakie dotykają te właśnie osoby („Ja, też”), determinację i siłę niezbędną im do
przełamywania granic nieakceptacji oraz trudności w nawiązywaniu bliskich relacji i związaną
z tym samotność.
Bliżej osoby niesprawne intelektualnie, zwłaszcza te z zespołem Downa, pokazują seriale
telewizyjne. Bardzo pomocny jest przygotowany przez Beatę Łaciak raport, w którym
możemy przeczytać: „W analizowanych serialach rzadko ukazywane są negatywne reakcje
na niepełnosprawność, ale jeśli już, to dotyczą one głównie osób niepełnosprawnych
umysłowo, które czasami traktowane są z pobłażliwością czy też wyraźną niechęcią. Zdarza
się, że są obiektem złośliwych uwag i reakcji, ale także jednoznacznie agresywnych
wypowiedzi sugerujących konieczność izolowania ich od społeczeństwa. Niepełnosprawność
umysłowa ukazywana jest jako bardziej stygmatyzująca. Potwierdzają to także wyniki badań
wskazujące na zdecydowanie większe poczucie dystansu wobec osób chorych psychicznie,
upośledzonych
lub
opóźnionych
umysłowo
niż
w
przypadku
innych
rodzajów
niepełnosprawności. Niepełnosprawność umysłowa jest także ukazywana niekiedy, jako
powód pozbawiania ludzi części praw, bowiem tylko wówczas są oni zmuszani do leczenia,
izolowani czy też pozbawia się ich możliwości samodzielnego decydowania o sprawach
bezpośrednio ich dotyczących. (…) Serialowy przekaz dotyczący niepełnosprawności
umysłowej jest, jak widać, ambiwalentny. Z jednej strony zwraca się uwagę na zagrożenia ze
strony chorych psychicznie, z drugiej zaś wyraźnie uwrażliwia na problemy osób
upośledzonych i opóźnionych umysłowo, prezentując ich wyidealizowany, a czasem wręcz
przekłamany obraz”148.
W serialach telewizyjnych rzuca się w oczy ich familiarność (rodzina podstawowym ogniwem
społecznym) oraz to, jak bardzo pomocni są bliscy wtedy, gdy niezbędne jest wsparcie
osobom niepełnosprawnym intelektualnie. W większości serialowych przypadków z pomocą
bieżą najbliżsi, przyjaciele i znajomi, stanowiąc opokę dla potrzebujących. W ten sposób
148
Beata Łaciak, W medialnej pułapce – wizerunek osób niepełnosprawnych, przekłamania, niedopowiedzenia,
idealizacja, op. cit.
68
niepełnosprawni funkcjonują względnie niezależnie. Matki troskliwie zajmują się swymi
niesprawnymi dziećmi (także już dorosłymi), dorosłych wspomagają przyjaciele. „Ta
szczególna więź prezentowana jest zwłaszcza w przypadku relacji matek z ich chorymi czy
opóźnionymi w rozwoju, dorosłymi już dziećmi, na których skupia się całe ich życie (‘Na
dobre i na złe’, ‘Plebania’). Troskliwą opiekę, miłość, zrozumienie znajdują chorzy również ze
strony swojego rodzeństwa (‘Plebania’), małżonków (‘M jak miłość’) czy dorosłych dzieci
(‘Klan’, ‘Na dobre i na złe’). Nieco inaczej prezentowane są osoby opóźnione w rozwoju
umysłowym i osoby ze schorzeniami psychicznymi. Osoby opóźnione w rozwoju umysłowym
ukazywane są jako szczególnie wrażliwe, dobre, uczynne, otwarte, prostolinijne, szczere,
często dzięki temu lepiej rozumiejące ludzkie problemy, kłopoty, bardziej empatyczne.
Charakteryzuje je także pewna naiwność, co czasami inni wykorzystują oszukując ich czy
wykorzystując. (…) Nieco inaczej ukazywane są osoby chore psychicznie, które częściej
budzić mogą litość, ale także różnego rodzaju obawy. Osoby chore psychicznie
prezentowane są jako nieprzewidywalne, zagrażające innym, skłonne do zachowań
agresywnych, owładnięte obsesyjnymi pragnieniami prowadzącymi ich do zachowań
przestępczych czy autodestrukcyjnych (‘Klan’, ‘M jak miłość’, ‘Samo życie’)”149.
Szczególny przypadek stanowią dzieci i młodzież z zespołem Downa występujący w
serialach telewizyjnych. W serialu „Glee” pokazani są w różnorodny sposób. Dziewczynka –
uczennica z zespołem Downa – jest permanentnie dyskryminowana przez nauczycielkę
wychowania fizycznego, a ze strony rówieśników spotyka się z obojętnością (jako „zło
konieczne”). Nikt nie staje w jej obronie, w odróżnieniu od tych, którzy są fizycznie
niepełnosprawni i poniżani. Drugim postacią z zespołem Downa w tym serialu jest dorosły, w
miarę sprawnie funkcjonujący w szkole w charakterze pracownika pomocniczego, czasem
wymagającego wparcia farmakologicznego lub psychologicznego. Przez nauczycieli jest
wciągany w obręb ich społeczności, przez jakiś czas działają wspólnie, po czym on wycofuje
się z ich przedsięwzięcia. Trzecim dorosłym Downem w serialu „Glee” jest niesamodzielna
kobieta w domu opieki, siostra okrutnej nauczycielki wychowania fizycznego, która opiekuje
się nią z największą czułością i oddaniem.
W polskim „Klanie”150 stałym rezydentem serialu jest chłopiec z widocznym zespołem
Downa. Jest to przypadek bez precedensu – pozostałe niepełnosprawne dzieci, będące
podobnie jak on postaciami drugo- i trzeciorzędnymi, występują w serialach incydentalnie,
znajdując się w cieniu głównych wątków i na marginesie działań podstawowych dorosłych
bohaterów. Chłopiec ten prezentowany jest jako bardzo zaradny i dobrze społecznie
149
150
Ibidem.
„Klan”, serial telewizyjny emitowany od 1997 roku.
69
zaadaptowany. Jest pełnym entuzjazmu uczniem szkoły integracyjnej, w której robi postępy
w nauce, w niektórych przedmiotach szczególnie. Beata Łaciak precyzyjnie odnotowuje:
„Chłopca rzadko widzimy w relacjach innych niż rodzinne, przez krótki czas obserwujemy
jego udział w działalności dziecięcej grupy teatralnej, w której chłopiec zajmuje się
czynnościami przygotowawczymi oraz wita gości przed rozpoczęciem przedstawienia,
dowiadujemy się o jego wyjściach na basen, niewiele natomiast wiadomo o problemach
związanych z jego niepełnosprawnością. Widzimy wprawdzie, że Maciek nie ma
rówieśniczych kontaktów poza rodziną, inaczej niż sprawne dzieci prezentowane w tym czy
innych serialach, nie wspomina się o żadnym jego bliskim przyjacielu, nie ma też kolegów,
którzy go odwiedzają, z którymi spędza czas. Podobne sytuacje dotyczą innych
niepełnosprawnych dzieci ukazywanych w serialach, których kontakty rówieśnicze są bardzo
ograniczone. Taką prawidłowość potwierdzają badania socjometryczne prowadzone w
przedszkolach integracyjnych, których wyniki wskazują na generalnie mniejszą atrakcyjność
interpersonalną i częstotliwość kontaktów społecznych dzieci niepełnosprawnych. Oprócz
słabszych relacji w grupie rówieśniczej, właściwie przez siedem lat emisji serialu jedyne
prezentowane problemy, to kłopoty żołądkowe chłopca spowodowane przez złośliwych
kolegów, którzy podali mu środki przeczyszczające oraz uszczypliwe uwagi na temat
choroby chłopca i jego możliwości intelektualnych wygłaszane przez rodziców dzieci
ubiegających się o przyjęcie do dziecięcego zespołu teatralnego. Ta sytuacja zmieniła się
nieco w ostatnim roku emisji serialu, w którym coraz częściej sygnalizowane są różne
problemy wychowawcze rodziców związane z chorobą dziecka, koniecznością radzenia
sobie z jego uporem, natarczywym zainteresowaniem koleżanką, którą obdarzył sympatią
czy też z konfliktowymi relacjami między chłopcem, a jego zdrową siostrą, która zaczyna się
go wstydzić, reagować niechęcią a nawet agresja na różne jego zachowania”151.
Parokrotnie cytowana w tym rozdziale autorka zwróciła uwagę na pewną niepokojącą
tendencję występującą w analizowanych przez nią serialach. Trudności dydaktyczne,
zdrowotne, wychowawcze i te związane z socjalizacją niepełnosprawnych intelektualnie
dzieci powodują u rodziców szereg bardzo poważnych konsekwencji. „Niemal we wszystkich
przypadkach niepełnosprawność dziecka prezentowana jest jako przyczyna rozpadu
formalnego czy nieformalnego związku jego rodziców. Ojcowie dzieci, gdy okazywało się, że
nie są one i być może nigdy nie będą w pełni sprawne, porzucali partnerki i dzieci, często w
ogóle nie utrzymując z nimi żadnego kontaktu. Niepełnosprawność dziecka jest poważnym
ograniczeniem dla matek, które z trudem radzą sobie z pracą dla utrzymania rodziny i
koniecznością opieki nad dzieckiem. W jednym z seriali ukazana zostaje sytuacja kobiety,
151
Ibidem.
70
która samotnie wychowując syna z zespołem Downa, po śmierci swojej matki nie jest w
stanie pogodzić obowiązków zawodowych i rodzicielskich, postanawia więc oddać syna do
zakładu opiekuńczego prowadzonego przez siostry zakonne. Chociaż ta decyzja wydaje się
jej najlepszym rozwiązaniem, to rozstanie z synem okazuje się zbyt trudne. Ostatecznie
dzięki pomocy znajomej spotyka się z ojcem dziecka i można sądzić, że w przyszłości będzie
mogła jednak liczyć na jego pomoc. Nie poznajemy jednak dalszych losów tej rodziny,
bowiem tym, co jest charakterystyczne dla sposobu prezentowania niepełnosprawnych
dzieci w serialach jest fakt, że są one zwykle postaciami trzecioplanowymi czy wręcz
epizodycznymi”152.
Tak jak Maciek z zespołem Downa występujący w „Klanie” jest pierwszym „poważnym”
dziecięcym „sprawnym inaczej” bohaterem serialu, tak Jan Kaniewski jest pionierem
dorosłego bohatera intelektualnie niepełnosprawnego funkcjonującego samodzielnie. Serial
„Doręczyciel” pokazywał z jednej strony jego niezaradność życiową i – bardzo delikatne –
rodzaje dyskryminacji, z jakimi się spotykał w pracy zawodowej. Jednocześnie swoją
afiliacyjną postawą zmieniał swe otoczenie i ludzi w nim na lepsze. Podobne wnioski
wypływają z obserwacji Haliny Słowińskiej, kierującej stowarzyszeniami zajmującymi się
ludźmi niepełnosprawnymi intelektualnie: „(…) wprowadzają do swoich miejsc pracy całkiem
nowy klimat. Ich łatwowierność i naiwność sprawia, że tych osób po prostu nie wypada
oszukiwać. Ta atmosfera promieniuje na innych pracowników, zmienia się klimat w
zakładzie”153. W poszczególnych odcinkach „Doręczyciela” wielokrotnie wskazano na nieco
wyidealizowany, aczkolwiek istotny fakt społeczny: dorosła osoba z umiarkowanym
upośledzeniem w rozwoju umysłowym jest w stanie sprawnie funkcjonować w przestrzeni
społecznej, bez konieczności skazywania jej na interwencje państwa. Warunkiem sine qua
non jest jednak wsparcie ze strony lokalnej wspólnoty (model skandynawski), zapewnienie
możliwości edukacji lub pracy, pomoc przyjaciół, rodziny, znajomych. Jeśli te minimalne
warunki brzegowe zostaną spełnione, dorosły człowiek z zespołem Downa jest w stanie
funkcjonować jako autonomiczny podmiot w przestrzeni społecznej.
152
153
Ibidem.
Podaję za: Maciej Piotrowski, Czas na … media, http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/33949
71
OSOBY Z NIESPRAWNYM APARATEM MOWY, SŁUCHU, WZROKU:
NIEWIDOMI I NIEDOWIDZĄCY, NIEMI, GŁUCHONIEMI I GŁUCHONIEWIDOMI
Biuro ds. Niepełnosprawnych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach opublikowało jedenaście
mitów, przejawów wiedzy potocznej i stereotypów związanych z niepełnosprawnością
fizyczną, intelektualną i umysłową. Najwięcej z nich, bo aż pięć, dotyczyło niewidomych,
głuchych i mających trudności z werbalnym komunikowaniem się. Oto te wybrane mity wraz
z komentarzem:
- mit 3. OSOBY NIEWIDOME MAJĄ LEPSZY SŁUCH I BARDZIEJ WYCZULONY
DOTYK.
Z racji utraconego wzroku są jedynie bardziej skoncentrowani na odbiorze bodźców
słuchowych. Słuch pełni u nich rolę kompensacyjną. Współpracując z pozostałymi zmysłami,
dostarcza
informacji
o
otaczającym
świecie.
Konieczność
życiowa
sprawia,
że
zapotrzebowanie na wyćwiczenie innych zmysłów (zwłaszcza słuchu i dotyku) staje się
wyjątkowo ważne. Dotyk pozwala odbierać wrażenia wywierane na skórę. Daje człowiekowi
możliwość poznania cech (np. szorstkość, gładkość, elastyczność), których nie da się ująć
wzrokowo. Z racji braku wzroku wrażenia dotykowe dostarczają wskazówek poznawczych,
jakie widzącym przynosi wzrok.
-
mit
4.
WSZYSCY
GŁUSI
CZYTAJĄ
Z
RUCHU
WARG.
Zdolność czytania z ruchu warg nie jest umiejętnością, którą posiadają wszystkie osoby z
wadą słuchu. Osoby niesłyszące lub niedosłyszące koncentrują się na innych sposobach
odbioru informacji, dlatego doskonalą u siebie między innymi umiejętność czytania z ruchu
warg. Dzięki temu mogą zrozumieć osobę mówiącą, która stoi w pewnej odległości lub w
głośnym otoczeniu.
-
mit
7.
DO
OSOBY
GŁUCHEJ
TRZEBA
MÓWIĆ
BARDZO
WOLNO.
Wolne tempo mówienia nie sprawi, że osoba głucha nas usłyszy. W ten sposób można tylko
„pogorszyć” sytuację, gdyż osoba niesłysząca może umieć czytać z ruchu warg. Osoba,
która czyta z ruchu warg umiejętność tę wyćwiczyła obserwując osoby, które mówiły
swobodnie w naturalny dla siebie sposób. Chęć udzielenia „pomocy” i w efekcie zmiana
tempa mówienia powoduje, że układ warg jest nienaturalny, a przez to wypowiedź staje się
niezrozumiała dla osoby czytającej z ruchu warg.
- mit 8. OSOBY Z PROBLEMAMI Z MOWĄ NIE MOŻNA PROSIĆ O POWTÓRZENIE.
Problemy z wymową, do których należą między innymi seplenienie, „reranie” czy jąkanie
72
powodują, że niekiedy można mieć trudności ze zrozumieniem osoby, która ma taki problem.
Jeśli ktoś nie jest się pewny czy dobrze zrozumiał osobę mówiącą, to nie powinien jej
przytakiwać tylko poprosić o powtórzenie. Prośba taka nie zostanie źle oceniona, gdyż
będzie ona świadczyć o tym, że osoba dopytująca chce dobrze zrozumieć swojego
rozmówcę.
-
mit
10.
OSOBY
NIEPEŁNOSPRAWNE
MAJĄ
SZÓSTY
ZMYSŁ/DAR.
Każdy człowiek jest inny i niepowtarzalny, ma różne umiejętności, talenty, zalety czy wady.
Nie inaczej jest wśród osób niepełnosprawnych. Jedni uczą się na kierunkach ścisłych, inni
na humanistycznych, jedni interesują się sportem, inni kinem, a jeszcze inni elektroniką…
Jak widać nie jest możliwe wyodrębnienie u osób z niepełnosprawnością żadnej szczególnej
cechy,
której
nie
posiadaliby
ludzie
pełnosprawni.
Osoby
niepełnosprawne
nie
charakteryzują się żadnymi niezwykłymi zdolnościami, umiejętnościami ani właściwościami.
Podobnie jak każdy mogą osiągnąć bardzo dużo, jednak wymaga to wytrwałości,
zaangażowania, zwiększonego wysiłek, a także uporu w dążeniu do określonego celu154.
Osoby głuchonieme, niewidome i głuchoniewidome mogą uchodzić za mniej „pokrzywdzone
przez los” czy też „poszkodowane”, gdyż ich niepełnosprawność jest mniej widoczna,
przynajmniej na pierwszy rzut oka. A także dlatego, że nie brakuje im części ciała (jak
amputantom), mogą swobodnie poruszać się (w odrażeniu od paraplegików i tetraplegików),
edukować dzięki językowi Brajla (niewidomi i niedowidzący) lub językowi migowemu
(głuchoniemi), prowadzić w miarę samodzielny tryb życia. Stosunkowo nieliczne filmy, a
także – jeszcze rzadsze seriale telewizyjne – pokazują mniej znane aspekty życia tych osób.
W tym także kwestie dojrzewania, przyjaźni, prób znalezienia miłości i pracy, realizacji
potrzeb i spełnienia marzeń. W 2010 roku doszło do bezprecedensowej sytuacji, kiedy
sędzia prowadzący mecz piłkarski zwrócił się do jednego z nielicznych w Polsce
niedosłyszących zawodników „ty głucholu” (piłkarz ten w czasie gry ściąga aparat słuchowy).
W języku potocznym funkcjonuje szereg kolokwialnych i wulgarnych określeń odwołujących
się do braku słuchu lub wzroku; wymieniać ich tutaj chyba nie trzeba. Jednakże widok
człowieka z białą laską poruszającego się po ruchliwym mieście z reguły wyzwala w
przechodniach gotowość niesienia mu pomocy. Pomoc osobie na wózku (np. przy dostaniu
się do autobusu lub tramwaju) wymagałaby już jednak znacznie większego nakładu sił i nie
każdy byłby do tego skłonny.
Największa liczba filmów z aktorami głuchoniemymi i niewidomymi oraz aktorami
odgrywającymi rolę osób niepełnosprawnych pochodzi z Azji, głównie z Indii. Powodów tego
stanu rzeczy jest kilka i są one różnej proweniencji. Hindusi, obok Chińczyków, to jeden z
154
http://www.bon.test.us.edu.pl/mity-i-stereotypy-na-temat-osob-z-niepelnosprawnoscia
73
najliczniejszych narodów na świecie (ponad miliard w każdym z zamieszkałych przez nich
krajów). W tak licznych populacjach statystycznie występuje znacznie większa liczba ludzi
niepełnosprawnych, szczególnie zważywszy na zacofanie cywilizacyjne tego regionu świata.
Po drugie Indie (przemysł Bollywood) są producentem największej na świecie liczby filmów
fabularnych, którymi starają się dotrzeć do jak największej liczby odbiorców; w kraju i za
granicą. W tym rozdziale skupimy jednak uwagę głównie na filmach i serialach
amerykańskich i europejskich (z kilkoma wyjątkami).
NIEW IDOMI I NIEDOWIDZĄCY
Wiele osób żywi przekonanie (uchodzące za stereotyp, uznawane za mit), że ludzie
pozbawieni jednego zmysłu mają to rekompensowane poprzez wyostrzenie pozostałych.
Ilustruje to artystyczny obraz o symptomatycznym tytule „List o ślepcach na użytek tych co
widzą”155, będący filmowym esejem o zmysłach, o wzroku, dotyku, o fizycznym kontakcie
niewidomych z innymi ludźmi i zwierzętami. Ze względu na ową „sensytywność” niewidomi
fizjoterapeuci uchodzą za szczególnie delikatnych i wrażliwych w swoim fachowym dotyku. O
niewidomym masażyście powstał film dokumentalny „Henio, idziemy na Widzew”156. Opisuje
on życiową pasję, jaką jest kibicowanie, byłego masażysty Widzewa Łódź – Macieja
Kaczorowkiego – który pomimo swojej ułomności i utraty pracy w klubie, jeździł na mecze
ukochanego zespołu po całej Polsce, zabierając ze sobą swojego kilkuletniego,
niedowidzącego synka. Kamera towarzyszy im podczas podróży, zakupów i meczowych
wyjazdów, dzięki czemu widzowie mogą zobaczyć prozaiczne problemy, z jakimi styka się i
jakie codziennie pokonuje ów człowiek niewidomy, wychowujący samodzielnie małe dziecko.
Jest kilku światowej sławy niewidomych piosenkarzy, muzyków i śpiewaków. Należy do nich
Andrea Bocelli, Ray Charles i Stevie Wonder. Ten ostatni wydał w 2005 roku pierwszy na
świecie video-clip w wersji dla niewidomych. Ścieżka dźwiękowa utworu została wzbogacona
o komentarz znanego amerykańskiego rapera – Busta Rhymesa – który opowiada „akcję”
dziejącą się w trakcie tego krótkiego filmiku muzycznego. Także film fabularny „Ray”157
opowiada o trudnościach życiowych niewidomego, ale od urodzenia, muzyka Raya Charlesa.
Jest to rekonstrukcja całego jego życia, wydobywania się z nizin społecznych, ciężkiej pracy i
szlifowania talentu oraz walki z podwójną dyskryminacją związaną z byciem biednym
155
„Lettre sur les aveugles à l'usage de ceux qui voient”, (ang. „Letter on the Blind For the Use of Those Who
See”), 2007 rok, reżyseria Javier Téllez.
156
„Henio, idziemy na Widzew”, (ang. „The Football Father”), 2007 rok, reżyseria Maciej Jóźwiak.
157
„Ray”, 2004 rok, reżyseria Taylor Hackford.
74
czarnym i niepełnosprawnym zarazem muzykiem. W filmie Ray Charles pokazany jest jako
ten, który sukcesywnie pokonywał przeciwności losu, założył rodzinę i dostawszy się na
parnas muzyczny prowadził nadzwyczaj aktywny tryb życia. W filmie (i w rzeczywistości)
znakiem rozpoznawczym R. Charlesa był charakterystyczny szeroki uśmiech, który gościł na
jego twarzy podczas koncertów muzycznych.
„Tańcząc w ciemnościach”158 jest kolejnym filmem, w którym talent muzyczny powiązany
159
został z utratą wzroku
. Główna bohaterka (grana przez słynną islandzką piosenkarkę
Björk) pokazana jest jako uboga emigrantka zarobkowa obciążona dziedziczną, poważną
chorobą oczu – powoli ślepnie ona i jej syn. Odkłada zatem na operację pieniądze ze
skromnej robotniczej pensji. Postęp swojej choroby przyjmuje w sposób apatyczny i bierny –
ważne jest dla niej jedynie zdrowie dziecka. Jednakże gdy pieniądze przeznaczone na
operację jego oczu zostają jej ukradzione (na leczenie innego chorego dziecka), próbuje je
odzyskać z determinacją prowadzącą ją do zabójstwa. Myśl o własnym niewidzącym dziecku
napędza tę ślepnącą kobietę i nakłania do nadzwyczajnych poświęceń, heroicznego wysiłku.
Skoro mowa jest o niewidomych dzieciach, to w tym miejscu warto zwrócić uwagę na
dokumentalny film „Ślepy los”160. Opowiada on o niezwykłym przedsięwzięciu, jakim była
wyprawa w Himalaje grupy niewidomych osób, w której dominującą częścią były niewidome
tybetańskie nastolatki. Autorką tego ryzykownego projektu była niewidoma niemiecka
pracownica socjalna i wolontariuszka Sabriye Tenberken, która do współpracy przy wyprawie
zaangażowała również niewidomego alpinistę Erika Weihenmayera – zdobywcę Mont
Everestu. S. Tenberken uczyła wcześniej te nieszczęsne dzieci – w Tybecie pogardzane i
odrzucane, spychane poza nawias tamtejszej społeczności – przydatnych w życiu
umiejętności, jako podstawy do osiągnięcia przez nie samodzielności. Wyprawa na jeden z
okolicznych 7-tysięczników miała pokazać, że dzięki energii ludzkiej, połączeniu sił, odwadze
i wytrwałości oraz wsparciu życzliwych osób można „góry przenosić”. Okazała się jednak
całkowicie nieudana: pomimo przygotowań najlepszych specjalistów niewidome dzieci nie
były w stanie osiągnąć tak wysoko usytuowanego celu: ani kondycyjnie, ani mentalnie. W
ostatecznym rozrachunku były po prostu dziećmi: niepewnymi siebie i swoich możliwości,
płaczącymi ze zmęczenia i wyczerpania. Bardziej niż eksperymentów społecznych
niewidome dzieci potrzebowały opieki i pielęgnacji, akceptacji i miłości.
158
„Dancer in the Dark”, 2000 rok, reżyseria Lars von Trier.
159
Bohaterką dramatu filmowego „Blink” (1994 rok, reżyseria Michael Apted) jest piękna niewidoma
skrzypaczka, która straciła wzrok w wypadku samochodowym będąc jeszcze dzieckiem. Dzięki operacji
przeszczepu rogówki wzrok zostaje jej przywrócony – na nowo uczy się poznawania widzianego świata.
160
„Blindsight”, 2006 rok, reżyseria Lucy Walker.
75
Pragnienie zaznania ciepła przyjaźni i miłości jest jednym z najczęstszych motywów w
filmach traktujących o ludziach głuchoniemych i niewidomych. W filmie „Maska”161 na obozie
adaptacyjnym dla niepełnosprawnych dzieci piękna niewidoma dziewczyna „chodzi” z
chłopcem o monstrualnie zmienionej chorobowo twarzy. On uczy ją rozpoznawania
abstrakcyjnych dla niej kolorów (jest niewidoma od urodzenia), ona poznaje go poprzez
dotyk jego twarzy. Niezależnie od fizycznej szpetoty chłopiec jest dla niej piękny. Pomimo
uczucia, jakie pomiędzy nimi się narodziło, rozdzieliła ich brutalna rzeczywistość, w postaci
widzących mankamenty fizyczne chłopca rodziców dziewczyny, pragnących dla niej
lepszego losu, niż związek z wrażliwym „dziwolągiem”.
Historie miłości ludzi niewidomych, niedowidzących i słabo widzących opowiada słowacki
film „Ślepa miłość”162. „Jesteśmy świadkami ich intymnych rozmów, gestów, czułości, z
początku odczuwając opór: na jakiej zasadzie zostaliśmy do tego dopuszczeni? (…)
Bohaterowie ‘Ślepej miłości’ odtwarzają przed kamerą sytuacje z własnego życia. (…)
Powiedzenie, że miłość jest ślepa, nabiera tu dosłowności. Niewidomi kochankowie nie
widzą siebie nawzajem, nie wiedzą, jacy są naprawdę, ale to nie ma dla nich znaczenia.
Noszą w sobie wyobrażenia kochanych osób, kierując się widzeniem wewnętrznym. Filmy o
niepełnosprawnych w naturalny sposób stają się metaforami sytuacji ogólnoludzkich. (…)
Love story niewidomych mówią coś istotnego o miłości”163. W innym filmie o takim samym
tytule – „Ślepa miłość”164 – opowiadana jest historia zakochania (z wzajemnością)
niewidomego mężczyzny i kobiety-albinoski oraz zagrożenie dla ich miłości w postaci
odzyskania wzroku przez niewidomego. W 1926 roku ukazał się film „Miłość jest ślepa”165, o
tyle interesujący, że w niemej wersji, a zatem niedostępnej dla niewidomych kinomanów.
Miłość należy pielęgnować, troszczyć się i zabiegać o nią z wielką pieczołowitością. Taka
„prawda życiowa” wypływa z hiszpańskiego filmu „Życie ukryte w słowach”166. Słabo słysząca
kobieta opiekuje się czasowo ociemniałym na skutek wypadku mężczyzną. Uczucie, które
pomiędzy nimi się zawiązało zdecydowanie nie należało do łatwych (jedynie częściowo ze
względu na ich fizyczne ułomności) i miało gorzki smak. Przy czym oddanie i poświęcenie
dla pacjenta nie stanowiło gwarancji jego lojalności i wdzięczności.
Niepełnosprawność w postaci utraty wzroku jest w stanie powalić mentalnie nawet
najtwardszego mężczyznę typu „macho”. Do takich z pewnością mógłby być zaliczony
161
„The Masc”, 1985 rok, reżyseria Peter Bogdanovich.
„Slepé lásky”, (ang. „Blind Loves”), 2008 rok, reżyseria Juraj Lehotský.
163
Tadeusz Sobolewski, Love story z białą laską, „Gazeta Wyborcza”, 27 lipca 2009, s. 14.
164
„Blind”, 2007 rok, reżyseria Phil Rash.
165
„Love’s Blindness”, 1926 rok, reżyseria John Francis Dillon.
166
„La vida secreta de las palabras”, (ang. „The Secret Life of Words”), 2005 rok, reżyseria Isabel Coixet.
162
76
bohater filmu „Zapach kobiety”167. Główną jego postacią jest emerytowany, a przy tym pełen
temperamentu i wigoru, choć niewidomy oficer amerykańskiej armii. Ze względu na swoje
wady (wynikające po równi z nabytej niepełnosprawności i pełnionego wcześniej zawodu)
jest trudny do zniesienia. Jego apodyktyczność, zdecydowanie, świadomość swoich
pragnień
i
gotowość
do
ich
natychmiastowej
realizacji
odbiega
od
stereotypów
towarzyszących osobom ociemniałym, którym przypisywalibyśmy raczej nieśmiałość i
ostrożność w kontaktach międzyludzkich (od których w znacznym stopniu uzależnione jest
powodzenie wielu ich działań). Jako wysokiej rangi surowy żołnierz bohater „Zapachu
kobiety” nie pozwala sobie na „miękkość” i sentymenty, choć i jego nie omijają chwile
słabości, które jednak szybko przełamuje. Potrafi zarówno w brawurowy sposób prowadzić
kobietę w tańcu na parkiecie, jak i szybki sportowy samochód po mieście (będąc
niewidomym – dzięki słownym wskazówkom towarzyszącego mu asystenta). Nawet jeśli to
ostatnie wydarzenie zaliczylibyśmy na poczet fikcji filmowej, nie zmieniłoby to jednak faktu
porywania się niewidomych na inne równie „brawurowe” przedsięwzięcia: zdobywania
najwyższych szczytów górskich na świecie, czy podwodnej penetracji wnętrza jaskiń (np.
speleolożka Colette Richard).
Wyobraźnia reżyserów filmowych popycha do tworzenia obrazów, w których straszy się
ludźmi niewidomymi oraz chorobą bądź wypadkiem, które do takiego stanu mogą
doprowadzić. Do takich filmów należy thriller „Miasto ślepców”168, którego fabuła
skoncentrowana jest na wyimaginowanej sytuacji, w której na skutek epidemii gros ludzi traci
wzrok, a ciągle przybywają kolejni, następni. Ociemniałe masy ludzkie zaczynają bez
pardonu walczyć o szczupłe i trudne do pozyskania zasoby niezbędne im do przeżycia.
Przedsiębrane
bezwzględne
i
brutalne
środki
działania
pod
pewnymi
względami
przypominają sytuację związaną ze sposobem funkcjonowania systemów opieki medycznej
w niektórych krajach, także w Polsce.
W filmie „Imię róży”169 przerażenie budzi ślepy
zakonnik, którego oczy pokryte są bielmem. Ale nie jego wygląd fizyczny jest odstraszający,
ale scena, w której pieniąc się zjada zatrutą, unikatową książkę filozoficzną po to, by nikt jej
nie mógł już przeczytać.
Ludzie niewidomi są również bohaterami filmów komediowych, a ich ułomność pokazywana
jest także w konwencji żartobliwej. Jednym z takich filmów jest „Koniec Hollywood”170, w
którym główna postać grana jest przez Woody Allena. Odgrywa on rolę reżysera filmowego,
który w obliczu możliwości nakręcenia „filmu życia” i napięcia z tym związanego, nagle
167
„Scent of Woman”, 1992 rok, reżyseria Martin Brest.
„Ensaio Sobre a Cegueira”, (ang. „Blindness”), 2008 rok, reżyseria Fernando Meirelles.
169
„Der Name der Rose”, (ang. The Name of the Rose), 1986 rok, reżyseria Jean-Jacques Annaud
170
„Hollywood Ending”, 2002 rok, reżyseria Woody Allen.
168
77
oślepł. Postanowił jednak nie przyznawać się do tego faktu i mimo wszystko film nakręcić, co
doprowadziło do wielu karkołomnych sytuacji. Wparciem dla czasowo niewidzącego twórcy
filmu byli jego wtajemniczeni przyjaciele, wspierający go w wysiłkach.
OSOBY GŁUCHE, GŁUCHONIEME I GŁUCHONIEW IDOME
W przypadku głuchych, głuchoniemych i głuchoniewidomych występujących w filmach,
zwraca się uwagę na dodatkowe trudności, wynikające ze specyfiki ułomności, w przypadku
głuchoniewidomych jeszcze bardziej zubażających nadwerężone możliwości dotkniętych
nimi osób. W indyjskim filmie „Black”171 mamy do czynienia z dwuletnią dziewczynką, która
traci mowę, słuch i wzrok, hermetycznie zamykając się na świat zewnętrzny, w tym także na
swoich rodziców, z którymi trudno jest jej się kontaktować. Brak kontaktu z nią,
dostatecznych terapeutycznych umiejętności i fachowej wiedzy, a także niezbędnych
środków na rehabilitację dziewczynki, powodują, że wyrasta na niemal autystyczną istotę.
Doprowadza tym swoich bezradnych rodziców do radykalnie odmiennych postaw:
alkoholizmu ojca (pragnącego oddać córkę do ośrodka opiekuńczego), wzrostu aktywności i
zaangażowania matki (zatrudniającej specjalistę od dzieci głuchoniemych), a wreszcie
wspólnego wysiłku obydwojga w celu przywrócenia dziewczynce sprawności. Trudna
sytuacja życiowa wraz z połączonym wysiłkiem pedagogicznym i rodzicielskim –
przynoszące wymierne efekty – przyczyniają się do odzyskania sensu i zmiany stylu życia
całej rodziny.
O problemach dzieci i nastolatków, a także ich opiekunów i rodziców oraz nieradzeniu sobie
z problemami związanymi z byciem głuchym, traktuje szereg różnorodnych filmów. Jednym z
nich jest irański dramat „Pieśń wróbli”172, opowiadający o mieszkającej na prowincji prostej
rodzinie, z dziewczynką używającą aparatu słuchowego. Próba zdobycia nowego aparatu
(stary uległ zniszczeniu podczas nieostrożnej zabawy dzieci, przez co dziewczynka nie
mogła przystąpić do ważnego egzaminu w szkole), stała się przyczyną przedsięwzięcia
przez ojca podróży do dużego miasta. Aby jednak kupić aparat bezrobotny musiał zdobyć
pieniądze. Podejmował się zatem licznych prac, jednocześnie ulegając równie licznym
wielkomiejskim pokusom, odciągających go od rodzinnej wsi, w której żył i problemu
niepełnosprawnej córki, którą tam pozostawił. Autor scenariusza i zarazem reżyser tego filmu
wykazał się życzliwością w stosunku do ludzkich słabości, zwłaszcza w sytuacji, gdy zasady
moralne ostatecznie jednak zwyciężyły nad słabościami.
171
172
„Black”, 2005 rok, reżyseria Sanjay Leela Bhansali.
„Avaze gonjeshk-ha”, (ang. „The Song of Sparrows”), 2008 rok, reżyseria Majid Majidi.
78
W filmie telewizyjnym „Dziki kwiat”173 cierpiąca na padaczkę i niedosłysząca dziewczyna
trzymana jest przez chorego psychicznie ojca w szopie, co pogłębiało i tak dotkliwe jej
osamotnienie i poczucie zamknięcia (wewnętrznego i zewnętrznego). Odkryta przez
koleżankę i jej brata zmienia się i rozwija (stąd tytuł filmu) dzięki nim, ich zainteresowaniu i
bezinteresownej serdeczności oraz temu, że wzięli na siebie trud pokazania jej świata ich
oczyma – młodych, szczęśliwych, zdrowych ludzi. Z kolei film „W ciszy”174 pokazuje, że
nawet znalezienie się w rodzinie zastępczej po śmierci biologicznych rodziców nie
gwarantuje nastoletniej głuchoniemej dziewczynie stania się szczęśliwą. I choć jest to
kryminał o zmyślonej fabule, niemniej jednak równie dobrze mógłby zdarzyć się w
rzeczywistości. I z pewnością niejednokrotnie się zdarza „za zamkniętymi drzwiami”, stąd
rygorystyczna polityka adopcyjna prowadzona w wielu krajach, w szczególności wobec
rodziców pragnących zaadoptować dzieci niepełnosprawne.
Filmem, który pokazuje trudności, ale w odwróconym niejako porządku, jest niemiecki obraz
„Tamta strona ciszy”175. To rodzice są głuchoniemi, a ich (początkowo) w pełni sprawna
córka jest pośrednikiem-tłumaczem pomiędzy nimi, a światem ludzi słyszących. Jednakże
otrzymawszy w prezencie instrument muzyczny poświęca się muzyce do tego stopnia, że
traci kontakt z rzeczywistością i rodzicami, dla których była tak ważną podporą życiową.
Głuchonieme nastolatki borykają się ze szczególnie trudnymi do zaakceptowania dla nich, a
tym bardziej ciężkimi do zniesienia problemami przejawiającymi się w okresie dojrzewania.
„Dzieci gorszego Boga”176 są tego świadectwem. Scenerią filmu jest szkoła dla niesłyszącej
młodzieży, w której sympatyczny nauczyciel zakochuje się w pracującej w tej szkole
kobiecie: głuchoniemej, ostrożnej, zachowawczej, w znacznym stopniu wycofanej ze świata.
Aktorka grająca tę rolę jest autentycznie głuchoniemą osobą. Wystąpiła w wielu innych
filmach fabularnych, o tytułach odwołujących się bezpośrednio do „słyszalności”177. W filmie
„Dzieci gorszego Boga” aktorom udało się pokazać szereg subtelności towarzyszących
nawiązywaniu bliskich, intymnych relacji pomiędzy dwojgiem zauroczonych sobą ludzi,
zmuszonych do porozumiewania się za pośrednictwem „języka ciała” (aktor grający główną
rolę męską na potrzeby filmu nauczył się języka migowego). Tym samym pokazane zostało
to, jak niezwykłym i skomplikowanym przedsięwzięciem jest zadzierzganie bliskich więzi dla
tej kategorii osób nie w pełni sprawnych, jakimi są głuchoniemi. Ale także to, że przeciwności
losu są przez nich przezwyciężane.
173
„Wildflower”, 1991 rok, reżyseria Diane Keaton.
„The Quiet”, 2005 rok, reżyseria Jamie Babbit.
175
„Jenseits der Stille”, (ang. „Beyond Silence”), 1996 rok, reżyseria Caroline Link.
176
„Children of a Lesser God”, 1986 rok, reżyseria Randy Haines.
177
„Most do ciszy”, („Bridge to Silence”, 1989 r.), „Nie słysząc zła” („Hear no Evil”, 1993 r.), „Śmiertelna cisza”
(„Dead Silence”, 1997 r.), „W uchu cisza” („Sweet Nothing in My Ear”, 2008 r.).
174
79
Film fabularny „Pete Tog. Historia głuchego didżeja”178 opowiada o jednym z najlepszych
młodzieżowych muzyków, który po zdobyciu sławy w najbardziej renomowanych klubach
świata, zaczął powoli tracić słuch. Muzyk całkowicie stracił słuch i tym samym grunt pod
nogami. W krótkim czasie odeszła od niego żona, przestał go reprezentować dotychczasowy
manager, spotkał się z wykluczeniem ze strony środowiska – stracił wszystko to, co
gwarantowały mu lukratywne kontrakty: luksusowe życie. Z tego powodu popadł w depresję,
oddał się nieobcym mu nałogom, wyizolował się i w samotności oczekiwał na powrót słuchu,
który nie nastąpił. Przełamawszy się przeszedł kurs czytania z ust i, co intrygujące, po
pewnym czasie wrócił do komponowania muzyki. W jego przypadku przypominało to
ponowne narodziny. Film pokazuje determinację młodego człowieka, który nie spoczął
dopóty, dopóki nie powrócił do dawnego stylu życia, by pokazać innym i sobie, że pomimo
niepełnosprawności nie poddaje się przeciwnościom i nadal pozostaje wartościowym twórcą,
współczesnym Ludwigiem van Beethovenem kultury masowej.
Jak dojmująca może być samotność osoby głuchoniemej, mającej problemy z nawiązaniem
podstawowej komunikacji z innymi (sprawnymi) ludźmi, pokazuje film „Serce to samotny
myśliwy”179. Główny bohater filmu – młody mężczyzna – odczytuje słowa z ruchów ust
„rozmówcy”, posługuje się ołówkiem i notatnikiem chcąc „powiedzieć” coś, przekazać jakąś
wiadomość innym. Jego również głuchoniemy przyjaciel trafia do zakładu psychiatrycznego i
tym samym główna postać w filmie traci najbliższego mu powiernika. Pomimo pogłębionego
osamotnienia pozostaje w stosunku do ludzi pogodny i życzliwy (choć nie zawsze spotyka
się z takim samym traktowaniem z ich strony). Pragnie być zaakceptowany, prowadzić
„normalne” życie, choć nie jest mu to dane – nie jest szczególnie atrakcyjnym kandydatem
na matrymonialnym rynku. Bo jego opiekę nad nastoletnią dziewczyną trudno byłoby nazwać
„związkiem”.
O nawiązywaniu głębokich (choć trudnych) relacji z innymi ludźmi, z przyrodą i ze
zwierzętami, traktuje niezwykły biograficzny, dokumentalny film niemiecki „Kraina ciszy i
ciemności”180. Jeśli jakiś film miałby być instruktarzowy we właściwym podejściu do
niepełnosprawności i odwodzeniu od stereotypów społecznych, to właśnie ten. Kamera
prowadzona wytrawną ręką reżysera podąża za głuchoniewidomą kobietą w podeszłym
wieku – Fini Straubinger. Towarzyszy jej w rozlicznych czynnościach, które jednak trudno
byłoby nazwać „prozaicznymi” (wizyta w ogrodzie botanicznym i w zoo, lot sportowym
samolotem). Kobieta ta będąc niemal całe życie ociemniałą, z pogodą ducha partycypuje w
178
„It’s All Gone Pete Tong”, 2004 rok, reżyseria Michael Dowse.
„The Heart Is a Lonely Hunter”, 1968 rok, reżyseria Robert Ellis Miller.
180
„Land des Schweigens und der Dunkelheit”, (ang. The Land of Silence and Darkness), 1971 rok, reżyseria
Werner Herzog.
179
80
otaczającym ją świecie, wychodzi naprzeciw podobnych do niej i jeszcze bardziej
dotkniętych przez los ludziom, stara się nieść im pomoc na swój sposób. Na portalu
internetowym profesjonalnie zajmującym się filmami znajdujemy słowa dobrze opisujące
specyfikę tego filmu i jego niezwykłą bohaterkę: „Kolejne epizody z jej życia oddzielone są
fragmentami sentencji napisanymi zarówno przez Fini, jak i Herzoga. Te niemal poetyckie
teksty wyrażają intencje reżysera, jakimi kierował się robiąc film: nie próbuje wzbudzić w nas
współczucia,
nie
tworzy
też
raportu
medycznego.
Bardziej,
niż
robienie
filmu
interwencyjnego, reżysera interesuje przedstawienie osobowości nietypowych bohaterów
oraz próba znalezienia obrazów będących w stanie sportretować bycie niewidomym i nie
słyszącym”181. Wernerowi Herzogowi udało się pokazać to, że bycie człowiekiem
niepełnosprawnym (niewidomym) nie oznacza automatycznie bycia całkowicie „innym” lub
radykalnie „obcym”.
W stylu tragifarsy, głównie ze względu na kontrastowe postaci w nim występujące, jest film
„Nic nie widziałem, nic nie słyszałem”182. Grają w nim różni pod względem temperamentu i
zachowania bohaterowie. Jeden z nich jest cichy i spokojny – bo głuchy. Natomiast drugi jest
asertywnym, pewnym siebie zawadiaką – choć jest niewidomy. Ich kryminalne perypetie są
fabułą filmu, ale – co najważniejsze – wspólnie lepiej dają sobie radę z przeciwnościami losu,
a osobno jest im znacznie trudniej funkcjonować.
Nie wszyscy głusi i niewidomi dają sobie radę tak dobrze, jak w tandemie bohaterowie
powyższego filmu. Tytułowy bohater filmu „Tommy”183 jest głuchoniewidomym niemową,
którym stał się na skutek urazu będąc świadkiem tragicznej śmierci swego ojca. Wieloletnie
leczenie, także niekonwencjonalnymi metodami (jakże częste w sytuacji, kiedy klasyczna
medycyna okazuje się bezradna wobec choroby lub niepełnosprawności pacjenta), jest
nieskuteczne, a szanse na wyzdrowienie bliskie zeru – pomimo wysiłków i zaangażowania
ze strony matki. Ociemniały chłopiec nie mogący nikomu się poskarżyć jest w zasadzie
bezbronny, stając się ofiarą przemocy, niewybrednych żartów i drwin ze strony
sadystycznego kuzyna, jest molestowany seksualnie przez wuja. Wybawieniem (do pewnego
stopnia) okazuje się nowoodkryta pasja do gry na automatach, w rywalizacji której
ociemniały pokonał dotychczasowego czempiona, zyskując nieoczekiwane bogactwo i
sławę. W niewyjaśniony sposób wpływając na ludzi i zmieniając ich postępowanie na lepsze,
stał się pewnego rodzaju lokalnym guru.
181
http://www.filmweb.pl/film/Kraina+ciszy+i+ciemno%C5%9Bci-1971-124622#
„See No Evil, Hear No Evil”, 1989 rok, reżyseria Arthur Hiller.
183
„Tommy”, 1975 rok, reżyseria Ken Russell. Ten film jest wyjątkowy jako musical, w którym występuje wiele
znanych postaci ze świata muzycznego i filmowego. Według podobnego klucza – oniemiały (ogłuchły, ociemniały)
świadek morderstwa – powstały też inne filmy o tytułach „Niemy świadek”.
182
81
Na szczególną uwagę zasługują wyjątkowo nieliczne seriale z udziałem osób niewidomych i
niesłyszących, wśród których są również polskie produkcje. Reżyserka filmowa Ilona
Łepkowska,
twórczyni
kilku
polskich
seriali
telewizyjnych
z
udziałem
osób
niepełnosprawnych, pracowała nad koncepcją nowego serialu, „(…) w którym jednym z
bohaterów będzie głuchonieme dziecko. I tym razem nie jest to pomysł telewizji, lecz jej.
Trudności z realizacją nowego projektu są jeszcze większe niż w przypadku ‘Klanu’. Twórcy
muszą znaleźć głuchonieme, lecz komunikatywne dziecko, które ma talent aktorski i ślicznie
wygląda. Aktorzy grający jego rodziców muszą nauczyć się języka migowego. Na planie
musi być ciągle obecny tłumacz języka migowego, aby porozumiewać się z dzieckiem i
najlepiej aby ktoś z ekipy też znał ten język. Na co dzień niezbędny jest też opiekun dziecka.
Film
wymaga
więc
większego
wysiłku
organizacyjnego
i
większych
nakładów
finansowych”184. Ilona Łepkowska twierdziła z przekonaniem, że zatrudnianie do nich
niepełnosprawnych osób (zwłaszcza dzieci i młodzieży) nastręcza wielu poważnych
trudności i wymaga nie tylko przełamywania licznych stereotypów środowiskowych, ale i
ponoszenia dodatkowych, znacznych kosztów finansowych. Tworząc serial „Barwy
szczęścia”185 omawiana reżyserka wiedziała, że zatrudnienie niesłyszącego dziecka
spowodowuje wymierny wzrost kosztów realizacji filmu, związanych choćby z opłaceniem
konsultacji specjalistki wynajętej z Instytutu Głuchoniemych. Pomimo tego nie chciała
zrezygnować ze scen z udziałem osób niepełnosprawnych, gdyż dzięki nim seriale stają się
bardziej autentyczne, bliższe realiom „prawdziwego życia”.
Niezwykłe może się wydawać zagranie roli agentki FBI przez kobietę niesłyszącą. Taka
sytuacja ma jednak miejsce w przypadku amerykańsko-kanadyjskiego serialu „Sue Thomas:
Słyszące oczy FBI”186. Opowiada on „przygody” kobiety-stróża prawa, wspierającej swą
pracą działania FBI, mającej do pomocy jedynie kajecik do zapisywania na nim notatek,
służących do komunikacji z innymi (z osobami głuchymi komunikuje się językiem migowym)
oraz wytresowanego do kooperacji z nią psa, będącego jej „uszami”187. Niesłysząca agentka
FBI doskonali swoje umiejętności, intensywnie pracuje, prowadzi samodzielny tryb życia.
Może być wzorem dla niejednej osoby niesłyszącej, choć nie zawsze jest jej łatwo. W innym
amerykańskim serialu – „Jerycho”188 występuje aktorka Shoshannah Stern, będąca
184
Piotr
Stanisławski,
Bohaterowie
tylko
jednego
tematu,
„Integracja”
2007,
nr
5,
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/20977
185
„Barwy szczęścia”, serial telewizyjny emitowany od 2007 roku.
186
„Sue Thomas: F.B.Eye”, serial telewizyjny emitowany w latach 2002-2005.
187
Aktorka grającą rolę w tym serialu – Deanne Bray – jest od urodzenia głucha na jedno ucho, w drugim nosi
aparat słuchowy. Potrafi mówić, czyta z ruchu ust i posługuje się językiem migowym. Jest żoną głuchoniemego
aktora Troy’a Kotsura, u boku którego po raz pierwszy wystąpiła w serialu „Strong Medicine”.
188
„Jericho”, serial telewizyjny emitowany w latach 2006-2008.
82
naprawdę osobą głuchoniemą189. Film ten ze względu na tematykę sciencie fiction nie wnosi
jednak niczego istotnego do głównego nurtu niniejszego opracowania.
Za szczególnie istotne i ważne, a przy tym bezprecedensowe w skali europejskiej należy
uznać przedsięwzięcie w postaci polskiego serialu internetowego pt. „Eksplozja ciszy”190. Już
jego wyjątkowy sposób kadrowania pozwala widzom na czytanie z ust aktorów, co jest
wyjściem naprzeciw rzeszy głuchych i głuchoniemych Polaków191. Aktorzy w tym filmie
posługują się językiem migowym, dzięki czemu niedosłyszący, głusi i głuchoniemi widzowie
mogą śledzić losy głównej bohaterki serialu. Jest nią nastolatka pragnąca „zrobić karierę”
poprzez zostanie profesjonalną aktorką. Pokazana jest od „domowej”, zwyczajnej strony –
osadzona w rodzinnym siedlisku, w naturalnym kontekście społecznym. Występuje nie w roli
chromej bohaterki przełamującej w heroiczny sposób kolejne bariery i ograniczenia, ale
przede wszystkim jako dziewczyna mająca grono podobnych do niej przyjaciół, wchodząca w
różnorodne relacje ze swoimi rodzicami, uczęszczająca do szkoły i odrabiająca lekcje oraz
przechodząca – jak każda inna przeciętna nastolatka – pierwsze miłości i zauroczenia. Choć
dziewczyna nie słyszy od urodzenia i niektóre rzeczy mogą sprawiać jej większą trudność, to
jednak na swojej drodze życia pokonuje takie same trudności (w każdym razie podobne),
jakie mają inni młodzi ludzie w jej wieku. Faktem jednak jest, że pomocna w przezwyciężaniu
trudności okazuje się w jej przypadku ambicja i determinacja, dyscyplina i upór, które wiodą
ją prosto do wyznaczonego celu. Podobnie jak pozostali aktorzy grający w tym serialu, tak i
główna bohaterka nie jest pokazywana jako nadzwyczajna osoba, lecz ktoś, kogo
szczególna przypadłość – bycie mniej sprawną fizycznie – dodatkowo mobilizuje do
działania. Poszczególne odcinki serialu cieszą się bardzo dużą popularnością – znacznie
większą, niż spodziewali się jego twórcy.
DOSTĘPNOŚĆ OSÓB Z UPOŚLEDZONYMI ZMYSŁEM W ZROKU I SŁUCHU DO
PRZEKAZÓW MEDIALNYCH
Polska telewizja (a także kino, opera i teatr) pod wieloma względami wychodzi naprzeciw
potrzeb tej szczególnej kategorii osób, jaka omawiana jest w tym rozdziale. Serwisy
informacyjne i niektóre seriale bardziej dostępne są dzięki lektorom języka migowego. W
2007 roku TVP zaczęła pilotażową emisję filmów i programów wyposażonych w
189
Znana jest z występów w licznych serialach, ostatnio w „Magii kłamstwa”, (ang. Lie to Me), emitowanego od
2009 roku. Poświęcono jej również część filmu dokumentalnego „See What I’m Saying: The Deaf Entertainers
Documentary”, 2008 rok, reżyseria Hilari Scari.
190
„Eksplozja ciszy”, serial internetowy emitowany od 2009 roku.
191
Strona Polskiego Związku Niewidomych: http://www.pzn.org.pl
83
audiodeskrypcję (opis słowny). „Jesienią 2009 r. na stronie www.tvp.pl dostępnych jest
prawie 80 godzin nagrań audiodeskrypcji. Są to seriale: ‘Tajemnica twierdzy szyfrów’,
‘Determinator’, ‘Magiczne drzewo’, ‘Ranczo’ (dwie serie), ‘Boża podszewka 2’, ‘Londyńczycy’
oraz dwa filmy fabularne – ‘Jutro idziemy do kina’ i ‘Królowa chmur’”192. Problemom
udostępniania programu TVP osobom niepełnosprawnym
oraz wszelkim
tematom
związanym z udziałem niepełnosprawnych w życiu kulturalnym poświęcona jest internetowa
strona „Dostępność”193.
Na początku 2009 roku IPON – internetowy portal osób niepełnosprawnych – informował:
„Fundacja Dzieciom ‘Zdążyć z Pomocą’ zainicjowała pierwszy w Warszawie cykl pokazów
filmowych z audiodeskrypcją dla osób niewidomych i napisami dla niesłyszących. Honorowy
patronat nad projektem objęła Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz oraz
Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Pierwszy pokaz odbył się 7
października br. w Kinie Muranów. Inaugurację poprowadziła Ambasadorka projektu –
Grażyna Wolszczak. Celem Kina ‘Poza Ciszą i Ciemnością’ jest umożliwienie osobom
niepełnosprawnym aktywnego udziału w życiu kulturalnym oraz wywołanie dyskusji na temat
dostępności środków masowego przekazu dla osób z dysfunkcją wzroku i słuchu.
Przedsięwzięcie finansuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz firma
GlaxoSmithKline Consumer Healthcare. ‘Kino Poza Ciszą i Ciemnością’ jest odpowiedzią na
alarmujące sygnały środowisk osób niepełnosprawnych, że w Polsce brakuje sal kinowych
dostosowanych do potrzeb niewidomych i niesłyszących”194.
PODSUMOW ANIE
Na podstawie filmów i seriali opisanych powyżej można wysnuć kilka wniosków dotyczących
sposobu prezentacji osób niemych, niewidomych i niesłyszących. Na pierwszy plan
wychodzą problemy z ich mniejszymi możliwościami interpersonalnej komunikacji,
wynikające z fizycznych ograniczeń związanych ze specyfiką ich niepełnosprawności.
Problemy te jednak są przezwyciężalne w filmach, dzięki możliwości czytania z ust,
używania notatników i języka migowego (głuchoniemi), posługiwania się językiem Braila i
„mową ciała” (niewidomi). Wprawdzie problemy w nawiązywaniu kontaktów są do
przezwyciężenia, ale przede wszystkim dla ludzi dorosłych. W filmach najbardziej bezradne
w stosunku do dotykających ich ułomności są dzieci, wycofujące się do immanentnego
192
Informacje – TVP dla niepełnosprawnych, http://www.widzialni.eu/index.php?p=m&idg=in,79
www.tvp.pl/dostepnosc. Zobacz pracę Danuty Gorajewskiej Fakty i mity o osobach z niepełnosprawnością, w
niej rozdział Niepełnosprawność a nowe media, ss. 82-86. Praca dostępna w Internecie na stronie:
http://www.niepelnosprawni.pl/files/www.niepelnosprawni.pl/public/rozne_pliki/fakty_i_mity_2009.pdf
194
Kino dla niewidzących i niesłyszących warszawa, http://www.ipon.pl/news/czytaj_news.php?id=1318
193
84
świata, w którym czują się bezpieczniejsze, ale rzadko kiedy szczęśliwe. Jest to raczej getto,
w którym przebywają niedobrowolnie, głównie z powodu obezwładniającej i paraliżującej ich
niepełnosprawności oraz na skutek nieporadności ich opiekunów i rodziców. W filmach
pokazane są sytuacje zamykania dzieci, które postradały część zmysłów, co dodatkowo
pogłębiało ich dezorientację i izolację związaną z niepełnosprawnością. Jednakże nawet
pełni dobrych chęci i gotowości do współpracy rodzice nie zawsze byli w stanie przełamać
szczelne bariery otaczające ich podopiecznych. Przyczyną jest brak odpowiednich
kompetencji, świadomości i specyficznej wiedzy dotyczącej ułomności ich dzieci, a wreszcie
środków finansowych niezbędnych do edukacji i rehabilitacji. Niemożliwość dotarcia do
hermetycznie wyizolowanych od świata zewnętrznego dzieci ma zatem przyczyny w
ograniczeniach finansowych, mentalnych i społecznych (w największym stopniu widocznych
w krajach nie-europejskich; głównie azjatyckich).
Kolejną kwestią eksplorowaną w prezentowanych, subiektywnie dobranych, aczkolwiek
zdaniem autora tego opracowania reprezentatywnych filmach i serialach telewizyjnych, jest
dojrzewanie nastoletnich niepełnosprawnych bohaterów. W okresie adolescencji wraz z
radykalnymi zmianami zachodzącymi w organizmie występuje także dotkliwy głód
tożsamości (poszukiwanie własnej indywidualności) oraz intensyfikuje się potrzeba
akceptacji i przynależności do grupy rówieśniczej; jakiejś formy mini-wspólnoty. Filmy,
których głównymi postaciami są niewidomi, niesłyszący i nie mówiący nastolatkowe pokazują
to, jak niełatwe jest nawiązywanie dojrzałych i głębokich relacji międzyludzkich, zwłaszcza
pierwszych przyjaźni i miłości, których ułomność fizyczna bynajmniej nie ułatwia.
Bohaterowie powyższych filmów i seriali prezentowani są jako uczuciowi i wrażliwi,
przeważnie niepewni siebie, ostrożni w kontaktach z innymi i łatwi do bolesnego zranienia
przez ludzi (co można by nazwać „efektem ślimaka” – powoli wystawiającego czułki do
zbadania świata, ale dotkniętego błyskawicznie chowającego się w skorupce). Związki
zawierają w obrębie grup podobnych sobie osób lub z najbliższego otoczenia, z ludźmi
mającymi zbliżone problemy, co ułatwia im integrację. Sytuację tę potwierdzają również
dostępne statystyki i literatura przedmiotu.
Pragnienie nawiązania bliższej znajomości – jako łagodna mieszanina ostrożności i ufności
zarazem – została znakomicie zilustrowana w filmie „Człowiek – pies”195, w którym pokazany
jest niewidomy człowiek w podeszłym wieku, niemniej jednak funkcjonujący w sposób
samodzielny, pracujący zawodowo (jako stroiciel fortepianów), prowadzący zadbany dom.
Pełen dobrych intencji i szczerych chęci niesienia pomocy w niewymuszony sposób
nawiązuje kontakt z obcym mu, niewdzianym nieznajomym.
195
„Danny the Dog”, 2005 rok, reżyseria Louis Leterrier.
85
Niepełna lub utrudniona asymilacja społeczna głuchych, niewidomych i niemówiących
postaci występujących w omawianych filmach i serialach telewizyjnych była w znacznym
stopniu spowodowana dyskryminowaniem, napiętnowaniem, a nawet molestowaniem
seksualnym ze strony przedstawicieli najbliższej rodziny (brat, kuzyn, wujek). Niezrozumienie
i trudności w komunikacji były utrudnieniem w nawiązywaniu relacji z rówieśnikami,
środowiskiem, czy społeczeństwem, ale to nie one były powodem dyskryminacji. Osoba
niewidoma nie przeraża i nie brzydzi – jest bardziej „oswojona” społecznie, gdyż jej
ułomność jest mniej widoczna (abstrahując od białej laski lub psa-przewodnika). Głusi i
niewidomi nie występowali w rolach mających na celu niepokojenie widza, straszenie go –
jak to ma miejsce w przypadku innych rodzajów niepełnosprawności, o czym będzie mowa w
dalszych rozdziałach. Filmowe opisy osób głuchych i niewidomych były w znacznym stopniu
stereotypowe, niemniej jednak niestereotypowe było pokazanie ich efektywnych wysiłków.
Pokazane zostały jako te, które pomimo ułomności utrudniających im życie społeczne, są w
stanie trudności te pokonywać.
86
KARŁY – OSOBY O SKRAJNIE NISKIM WZROŚCIE
Osoby o skrajnie niskim wzroście, popularnie nazywane „karłami” (niezależnie od etiologii
około 200 chorób, które mogły przyczynić się do powstania tej odmiany niepełnosprawności)
znajdują się w specyficznej sytuacji. Z jednej strony borykają się ze swą ułomnością, mając
częściowo podobne trudności, co osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich: niełatwy
dostęp do środków komunikacji miejskiej, toalet publicznych, rozkładów jazdy, aparatów
telefonicznych, bankomatów i kas sklepowych umieszczonych na nieodpowiedniej
wysokości. Z drugiej zaś strony – pomimo swej ułomności – są w stanie funkcjonować
samodzielnie, prowadząc aktywny tryb życia, pracując, zakładając rodziny, uprawiając
aktywność sportową dostosowaną do ich możliwości. PFRON dofinansowuje adaptację
mieszkań do możliwości i potrzeb osób o skrajnie niskim wzroście196, dla których
standardowa architektura miejska i infrastruktura sanitarna są często poważną barierą trudną
do pokonania.
Jednakże tym, co czyni karły nieakceptowanymi dla wielu osób (przeważnie nie mających z
nimi zbyt częstej, a tym bardziej bezpośredniej styczności) i stanowi źródło fałszywych
przekonań oraz wielu krzywdzących stereotypów, jest fizyczny wygląd karłów. Dokładnie
rzecz ujmując: obok charakterystycznego wzrostu (poniżej 150 cm u mężczyzn, 140 cm u
kobiet), nieproporcjonalnej i masywnej budowy ciała, specyficznego sposobu poruszania się
(„kaczkowaty chód”) i charakterystycznych rysów twarzy (będących następstwem zmian
chorobowych, podobnie jak u osób z zespołem Downa). Karzeł to istota dwoista: jakby
dziecko (jeśli chodzi o wzrost), a zarazem starzec (gdy weźmie się pod uwagę „postarzały”
wygląd). Jeszcze do niedawna w języku potocznym funkcjonował zwrot „nikczemnego
wzrostu”, na określenie osoby wyjątkowo niskiej. Wizerunek karłów na trwałe chyba splótł się
z ich „odwiecznymi” występami na arenach cyrków197, na których odgrywali głównie role
klaunów. Jest to sytuacja szczególna ze względu na fakt, że z żadnej innej kategorii osób
chorych i niepełnosprawnych wystawionych na widok publiczny „legalnie” śmiać się nie
moglibyśmy, natomiast z karłów w cyrku nadal tak. W wielosetletniej karierze cyrk „oswoił”
widzów z tym, że karły są „pocieszne” lub „śmieszne” i wizerunek ten u odbiorców się
utrwalił. Niewyobrażalne jest, by w podobnej roli mogły występować osoby dotknięte
stwardnieniem rozsianym lub chorobą Parkinsona, nawet gdyby wyraziły na to zgodę i
196
Tomasz Przybyszewski, Świat w swoim rozmiarze, „Integracja” 2007, nr 2, ss. 56-57.
„W 90 r. n.e cesarz Domicjan rozpalał tłum walkami karłów przeciwko kobietom”, Allen Guttmann, From Ritual
to Record. The Nature of Modern Sport, Columbia University Press, New York 1978, s. 29.
197
87
chciały czynić to dobrowolnie. Przez wieki karły w roli „bawidełek” występowały również na
europejskich dworach, czego świadectwem są zachowane obrazy znanych malarzy.
Wyjątkową recepcję karłów pogarsza jeszcze fakt ich występowania w filmach i serialach
telewizyjnych w charakterze „dziwolągów”, „złych charakterów”. Tomasz Łysakowski,
specjalista telewizyjny od kwestii wizerunkowych w mediach, w stworzonej przez siebie
typologii sposobów prezentacji niepełnosprawności w przestrzeni publicznej, odnośnie
karłów zauważa: „Kolejny typ, ‘osobliwość’, ma jeden, główny cel: przykuć uwagę odbiorcy.
Przykuwa ją tym bardziej, im dziwniejsze jest upośledzenie (zespół Touretta w ‘Ally McBeal’),
czasami równolegle wzmacniając atmosferę grozy i tajemniczości. Przykładem filmy Davida
Lyncha, w których pojawiają się karły, olbrzymi i ludzie z deformacjami ciała. Analogiczny
zabieg od początku istnienia kina popularny był w filmach grozy (‘Frankenstein’, ‘Gabinet
doktora Caligari’)”198. Do tego wykazu można dorzucić film „Człowiek-słoń”199 czy też
wielokrotnie filmowanego w różnych reżyseriach „Dzwonnika z Notre Dame”.
KARŁY JAKO BOHATEROW IE NEGATYW NI
Na potwierdzenie słów T. Łysakowskiego przywołanych być może wiele obrazów filmowych.
Jednym z nich jest wyżej wspomniany przez niego serial (a w ślad za nim film fabularny) o
tym
samym
tytule
„Miasteczko
Twin
Peaks”200,
w
którym
wśród
całej
plejady
psychopatycznych i sadystycznych postaci przewijał się demoniczny karzeł o złych
skłonnościach. Podobnie jak w fabularnym filmie „Zły Mikołaj”201, w którym wszystkie główne
postaci są (w najłagodniejszej wersji) nieudacznikami życiowymi, a dosadniej i precyzyjniej
rzecz ujmując – socjopatami. Wyjątkowo szpetną postacią jest jednak i przede wszystkim
cyniczny i wyrachowany, odrażający i zły karzeł, nota bene oficjalnie utrzymujący się z
odgrywania roli świątecznego elfa. Wszyscy nadzwyczaj mali ludzie są bohaterami
groteskowego, karykaturalnego i obrazoburczego filmu w reżyserii Wernera Herzoga pt.:
„Nawet karły były kiedyś małe”202.
W przebogatej europejskiej filmografii nie brak także i horrorów z udziałem „strasznych
inaczej” – ludzi wprawdzie o niepozornym wzroście, mogących jednak uczynić „wiele złego”.
198
http://lysakowski.wordpress.com/2008/12/03/media-i-niepelnostrawnosc/
„The Elephant Man”, 1980 rok, reżyseria David Lynch.
200
„Twin Peaks”, serial telewizyjny emitowany latach 1990-1991, reżyseria Leslie Linka Glatter i inni. Film „Twin
Peaks”, 1990 rok, reżyseria David Lynch.
201
„Bad Santa”, 2003 rok, reżyseria Terry Zwigoff.
202
„Auch Zwerge haben klein angefangen”, (ang. „Even Dwarfs Started Small”), 1970 rok, reżyseria Werner
Herzog.
199
88
Przykładem jest film „Karzeł”203, który pod tym samym tytułem doczekał się licznych równie
„strasznych” wznowień („Karzeł 2”, „Karzeł 3” itd.). W roli demonicznego karła w filmach tych
wystąpił Warwick Ashley Davis, mający mniej niż 120 cm wzrostu. Grywa również w
204
serialach telewizyjnych i użycza swego głosu w grach komputerowych
..Innym, może
nawet bardziej znanym i rozpoznawalnym, a na pewno popularnym aktorem mierzącym
zaledwie 152 cm wzrostu, jest Amerykanin Danny de Vito. Gra głównie komediowe role,
dzięki którym zrobił błyskotliwą karierę. W 2009 roku w zabawny sposób reklamował jeden z
największych (wielko)polskich banków. Niemniej jednak w filmie „Powrót Batmana”205 zagrał
demonicznego i nikczemnego karła-tyrana, mającego mroczne królestwo w podziemiach
miasta.
KARŁY W BAŚNIACH
Symptomatyczne wydaje się jednak to, że karły występują w filmach o szczególnej
proweniencji: bajkowej, magicznej, chciałoby się rzec „wirtualnej” (bynajmniej jednak nie
medycznej). Jak się wydaje, dzieje się tak chyba nie przez przypadek. Podobnie jak w
przypadku „kariery” w cyrku, tak i w literaturze osoby o niskim wzroście zadomowiły się w
rolach gnomów, smerfów i trolli, krasnoludków i skrzatów (Jan Brzechwa, Maria Konopnicka,
Hans Christian Andersen, bracia Grimm), hobbitów i krasnoludów („Władca pierścieni” Johna
R.R. Tolkiena, „Harry Pottery” J.K. Rowling). Takie postaci bez problemu znajdziemy także w
najnowszych ekranizacjach powieści znanych autorów: „Alicji z Krainy Czarów” czy „Podróży
Guliwera”. W 2011 roku w jednym z ogólnodostępnych polskich kanałów telewizyjnych, w
ramach serii „najpiękniejsze baśnie braci Grimm”, emitowany był m.in. film „Królewna
śnieżka”206. W role siedmiu krasnoludków świetnie dających sobie radę w życiu, w nieco
odludnym może świecie, z powodzeniem wcieliły się karły. Rzadko zdarza się, by reżyser nie
skorzystał ze sposobności zatrudnienia autentycznego karła do obsadzenia roli osoby o
bardzo niskim wzroście. Uczynił tak jednak Volker Schlöndorff, przenosząc na ekrany
powieść „Blaszany bębenek”207, laureata literackiej Nagrody Nobla – Güntera Grassa. Rolę
chłopca, który postanowił nie urosnąć (stając się karłem) obsadził nastolatkiem. W filmie i w
powieści występują także inne karły i karlice.
203
„Leprechaun”,1993 rok, reżyseria Mark Jones.
Pełen zbiór filmów, seriali i gier komputerowych z udziałem Warwicka Ashley’a Davisa na stronie:
http://www.filmweb.pl/person/Warwick+Davis-4952
205
„Batman Returns”, 1992 rok, reżyseria Tim Burton.
206
„Schneewittchen”, (ang. Snow White), 2009 rok, reżyseria Thomas Freundner.
207
„Die Blechtrommel”, (ang. „The Tin Drum”), 1999 rok, reżyseria Volker Schlöndorff.
204
89
Kariera filmowa i serialowa omówionego powyżej aktora Warwicka Ashley’a Davisa jest
imponująca i koncentruje się wokół obrazów „baśniowych” i „magicznych”. Dostrzeżony
przez słynnego George’a Lukasa zagrał w kilkudziesięciu (prawie 50) filmach fabularnych
znanych i wybitnych reżyserów. Od ponadczasowej sagi „Gwiezdne wojny: Powrót Jedi”208
poczynając, poprzez takie przedsięwzięcia, jak „Podróże Guliwera”209, „Nowe przygody
210
Pinokia”
211
, „Królewna Śnieżka”
Książę Kaspian”
213
212
i „Autostopem przez galaktykę”
, „Opowieści z Narnii:
214
, aż po kulminację w postaci „magicznego” Harry’ego Pottera
, w którego
poszczególnych odcinkach Warwick A. Davis grał różnorodne role przez kilkanaście lat. W
baśniowym filmie „Willow”215, w którym wystąpiło dziesiątki karłów, Davis – będąc głównym
bohaterem – zagrał dobrego, dzielnego i uczynnego człowieka, zmuszonego do
dokonywania trudnych i ostatecznych, a przy tym etycznie właściwych decyzji.
PROZAICZNE ŻYCIE KARŁÓW W FILMACH
Karły borykają się z problemami, które nie przyszłyby nawet do głowy osobom
„pełnowymiarowym”. Ludzie o bardzo niskim wzroście – nawet poniżej 1 m (najniżsi mają ok.
50-80 cm) – dorośli i funkcjonujący w sposób samodzielny – napotkają szereg trudności
prozaicznych, niezauważalnych i nieodczuwalnych dla ludzi o standardowej wielkości.
Problemem może okazać się choćby próba skorzystania z ulicznego aparatu telefonicznego
lub publicznej toalety, wypłacenia pieniędzy z bankomatu czy regulowania rachunków przy
kasie sklepu. Rozwiązaniem problemu są aplikacje identyczne do tych, z jakich korzystają
osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich. Na znaczne trudności karły mogą natknąć
się podejmując próby przemieszczania się tramwajem (zwłaszcza z wagonami starszego
typu) lub pociągiem. Co ciekawe, samodzielne prowadzenie samochodu jest dziś możliwe
dzięki stosownym aplikacjom umieszczonym w kierownicy (automatyczne skrzynie biegów
pozwalają m.in. na ich zmianę oraz przyśpieszanie, hamowanie; hamulec ręczny). Zgodnie z
przepisami ruchu drogowego i „Kodeksem Drogowym” obowiązującym w Polsce dzieci
poniżej 12 lat i niższe niż 150 cm powinny siadać w specjalnych fotelikach. Dotyczy to
208
„Star Wars: Episode VI – Return of the Jedi”, 1983 rok, reżyseria Richard Marquand.
„Gulliver's Travels”, 1996 rok, reżyseria Charles Sturridge.
210
„The New Adventures of Pinocchio”, 1999 rok, reżyseria Michael Anderson.
211
„Snow White, 2001 rok, reżyseria Caroline Thompson.
212
„The Hitchhiker's Guide to the Galaxy”, 2005 rok, reżyseria Garth Jennings.
213
„The Chronicles of Narnia: Prince Caspian”, 2008 rok, reżyseria Andrew Adamson.
214
Od „Harry Potter i Kamień Filozoficzny”, (ang. „Harry Potter and the Sorcerer's Stone”), 2001 rok, reżyseria
Chris Columbus do „Harry Potter i Insygnia Śmierci: część II”, (ang. „Harry Potter and the Deathly Hallows:
209
Part 2”), 2011 rok, reżyseria David Yates.
215
„Willow”, 1988 rok, reżyseria Ron Howard.
90
również karłów siedzących na przednich siedzeniach samochodu (szczególnie kierowca).
Nie dostosowanie się do tych przepisów grozi mandatem i punktami karnymi.
Mając stosunkowo niewielkie rozmiary ciała, zbliżone do dziecięcych, osoby karłowate mają
w większości przypadków problemy z nogami, miednicą i kręgosłupem, a przez to znaczne
trudności z szybkim i sprawnym poruszaniem się. Ponadto dotyczy ich szereg innych jeszcze
niż
samochodowe,
niespodziewanych
zakazów.
Karzeł
nie
wypożyczy
roweru
w
automatycznych miejskich wypożyczalniach216 i nie wejdzie do hurtowych sklepów sieci
Makro, gdyż przepisy nie dopuszczają osób poniżej 1,4 m – ze względów bezpieczeństwa.
W garderobę karły zaopatrują się w sklepach z artykułami dziecięcymi, co w wielu
przypadkach jest dyskomfortowe. Zwłaszcza gdy gotowy garnitur w odpowiednim rozmiarze
można kupić jedynie w sklepie z artykułami do pierwszej komunii, a pantofle damskie na
wysokim obcasie w sex-shopie. Natomiast buty sportowe są łatwo dostępne we wszystkich
rozmiarach w niemal każdym sklepie.
W obszernej europejskiej filmografii brakowało jednak ról karłów występujących nie w
bohaterskich, horrorowych czy mitologicznych, ale w rolach prozaicznych i znacznie
bliższych realnego życia. Do pewnego stopnia lukę tę wypełnia film pełen niedostosowanych
217
społecznie „outsiderów” – „Czarny kot, biały kot”
Emira Kusturicy – w którym mężczyzna
ponadprzeciętnej wielkości (fizycznej) zakochuje się (z wzajemnością) w karlicy. Jej rodzina
nadzwyczaj energicznie i z wielką determinacją starała się wydać tę bardzo niską kobietę za
mąż, świadoma jej uwarunkowanej niepełnosprawnością, stosunkowo niskiej wartości na
„rynku”
matrymonialnym.
Członkowie
rodziny
byli
gotowi
zapłacić
potencjalnemu
kandydatowi na męża, a z braku innej – mniej lub bardziej legalnej możliwości – byli w stanie
posunąć się do przemocy lub szantażu, byleby pozbyć się wstydliwej krewnej. Jej
niesubordynacja i niechęć do kooperacji w tych machinacjach były poskramiane „domowymi”
sposobami – poprzez „chłodzenie” lodowatą wodą ze studni. Zważywszy na kłopotliwą
„ułomność” młodej kobiety rodzina kolegialnie zadecydowała o tym, co dla niej będzie
„najlepsze”.
Na szczególną uwagę zasługuje stonowany i spokojny film „Dróżnik”218, którego bohaterem
jest karzeł, po utracie pracy w mieście próbujący zaznać spokoju i dobrze mu znanej
samotności. W tym celu zamieszkuje na opuszczonej stacji kolejowej ulokowanej na
głębokiej prowincji. Podobnie jak wiele innych osób „sprawnych inaczej”, przyzwyczajonych
już do swojej „inności” i w znacznym stopniu oswojonych z nią, także i on pragnie jedynie, by
nie ingerowano w jego prywatne życie, pozostawiając go samemu sobie. Jednakże – jako że
216
Marcin Hyła, Biały rower dla każdego, „bikeBoard” 2009, nr 8, s. 42.
„Crna mačka, beli mačor”, (ang. „Black Cat, White Cat”), 1998 rok, reżyseria Emir Kusturica.
218
„The Station Agent”, 2003 rok, reżyseria Thomas McCarthy.
217
91
jest widocznie „inny” (fizycznie i społecznie) – staje się nie lada gratką dla okolicznych
osobliwych postaci, które lgną do niego, a przed którymi on broni się w swojej jednoizbowej
„fortecy” tak długo, jak tylko jest to możliwe. Jego wymuszone „wyjście w świat” i
niedobrowolne, zdecydowanie niełatwe próby nawiązania bliższych kontaktów z ludźmi,
okazują się bolesne i nadzwyczaj trudne. Ale czy takimi nie są również dla ludzi
pełnosprawnych?
Najbliższy realnego życia (z kamerami w domu i w ogrodzie) jest unikatowy,
dokumentalizowany serial telewizyjny „Wielki świat małych ludzi”219. W Polsce dostępny jest
w popularyzatorskim kanale telewizyjnym „Discovery Travel and Living”. Postaciami
występującymi w tym szczególnym reality show są członkowie rodziny Roloff, w której
połowę stanowią osoby o skrajnie niskim wzroście. Rodzice są karłami i choć dotknięci są
zupełnie różnymi chorobami, które doprowadziły ich do tego stanu, obydwoje mierzą po
równi 124 cm. Karłem jest jedno z ich dzieci (syn przerósł rodziców, ma 134 cm).
Pozostałych troje dzieci jest przeciętnej wielkości, niektóre jednak nadal borykają się z
chorobami specyficznymi dla karłów. Cała rodzina mieszka w rozległej podmiejskiej farmie w
stanie Oregon w USA. Roloffowie starają się prowadzić „normalne” życie rodzinne,
zawodowe i społeczne. Dorośli pracują, dzieci chodzą do szkół, wspólnie podróżują, razem
spędzają wakacje i uprawiają różnorodne sporty. W USA za całkowicie niesprawnego
społecznie uchodzić może chyba jedynie ten, kto nie uprawia jakiejś formy aktywności
ruchowej o charakterze sportowym. Podczas zimowych ferii Roloffowie jeżdżą na nartach, w
czasie letnich wakacji pływają, nurkują i surfują, a na co dzień przeważnie grają w piłkę
nożną, chłopcy jeżdżą na deskorolkach i rowerach itp. Są bardzo aktywni ruchowo i
społecznie, dużo podróżują, zyskali też pewną popularność medialną. Przyjaźnią się
zarówno z podobnymi sobie (wzrostem), jak i ludźmi o statystycznej wielkości. Biorą udział w
integracyjnych zjazdach ludzi karłowatych, na których panuje przyjazna, wręcz familiarna
atmosfera.
Kamery nieustannie towarzyszą bohaterom serialu, ale nie po to, by budzić tanią sensację
czy epatować widzów nieszczęściem oglądanych osób. Rodzina Roloff wygląda na
„zwyczajną”: szczęśliwą, spełnioną, zadowoloną. Film opowiada autentyczną historię
realnych ludzi, zmagających się z problemami podobnymi do tych, jakie mają także inni (np.
kłopoty w pracy lub problemy wychowawcze rodziców z niesubordynowanymi dziećmi).
Oczywiście część ich problemów jest specyficzna, związana z ograniczonymi możliwościami
ruchowymi, przebytymi chorobami i fizyczną ułomnością, niemniej jednak radzą sobie z nimi
w miarę swoich możliwości. Najtrudniej jest funkcjonować „głowie rodziny” – Mattowi –
219
„Little
People,
Big
World”,
http://tlc.discovery.com/fansites/lpbw/lpbw.html.
serial
92
telewizyjny
emitowany
od
2006
roku;
cierpiącemu na dysplazję diastroficzną, który całe dzieciństwo spędził w szpitalach i nadal
zmuszony jest do poruszania się przy pomocy kul. Jednakże i on jest aktywny ruchowo:
pływa i nurkuje (woda jest żywiołem sprzyjającym osobom o ograniczonych możliwościach
ruchowych), chodzi na niedługie piesze wycieczki w niewysokie góry. Podczas dalszych
podróży i bardziej zaawansowanych miejskich wypraw używa elektrycznego skutera
transportowego o niskim zawieszeniu, za którym ciągnie uczepioną z tyłu walizkę. Instalując
liczne urządzenia techniczne dostosował dom i ogród na farmie do możliwości i potrzeb
swych dzieci oraz ich małych przyjaciół. Pracuje intensywnie zawodowo, a jako że rodzina
żyje ze sprzedaży płodów rolnych (głównie dyń), jest również operatorem miniaturowych
maszyn rolniczych.
Jego żona Amy, z którą poznali się na studiach grając w akademickich drużynach karlej
koszykówki, dotknięta jest nieco łagodniejszym schorzeniem – achondroplazją – w związku z
czym ma znacznie większe możliwości ruchowe i dlatego też jest bardziej mobilna. Pozwoliło
jej to przez jakiś czas być trenerką szkolną i prowadzić młodzieżową drużynę piłki nożnej. To
w znacznym stopniu ona „prowadzi dom”, wykonując standardowe prace „gospodyni
domowej”. Z kolei Zachary i Jeremy są bliźniakami niepodobnymi do siebie pod żadnym
względem: ani wyglądem (jeden mały, drugi duży), ani stanem zdrowia (jeden chory, drugi
zdrowy). Zachary ma 182 cm wzrostu, jest najwyższy w rodzinie i najsprawniejszy. Znacznie
mniejszy Jeremy normalne funkcjonowanie i możliwość uprawiania sportu musiał okupić
dotkliwymi
cierpieniami.
Podobnie
jak
ojciec
przechodził
wiele
różnych
operacji
chirurgicznych. Grał w piłkę nożną, choć z wieloma przerwami na korekcję kości nóg (by
mogły urosnąć). Po kolejnych zabiegach niezmiennie wracał do uprawiania sportu. Jego
młodszy brat Jacob gra bez przeszkód w piłkę (trenowany przez matkę), gdyż jest
„normalnego” wzrostu. Jedyna dziewczyna wśród dzieci Roloffów – Molly – wybrała dla
siebie siatkówkę jako najodpowiedniejszą jej gustowi i fizycznym predyspozycjom.
KARŁY W PRZESTRZENI MEDIALNEJ
Do wyjątkowo rzadkich należą sytuacje, w których karły pokazywane są w przestrzeni
medialnej; kolorowych magazynach, telewizji itd. Unikatowa pod tym względem była sesja
zdjęciowa zaprezentowana w 2010 roku w ilustrowanym dodatku do jednego z
ogólnopolskiego dzienników, w którym modelkami i modelami były karły (wraz z
93
amputantami i osobami na wózkach inwalidzkich)220. Najbardziej widoczne formy akceptacji
społecznej zyskują dziś karły – również w najmniejszych wersjach liliputków – poprzez
aktywność sportową. Ich nadzwyczajne osiągnięcia, rekordy i wyniki – już same w sobie
imponujące – są wyrazem ich ambicji, determinacji i nadzwyczajnej wytrwałości, a przy tym
sprzyjają przełamywaniu barier oraz łamaniu stereotypów społecznych. Najlepiej pokazują to
przykłady „z życia wzięte”.
Wśród wielu utytułowanych, najwyższej klasy sportsmenek i sportsmenów, są również osoby
o bardzo niskim wzroście221. Należy do nich choćby bułgarskiego pochodzenia Turek Naim
Suleymanoglu, który pomimo swoich 147 cm wzrostu jest autorem wielu rekordów świata w
podnoszeniu ciężarów. A przy tym jednym z nielicznych sztangistów na świecie, którzy są w
stanie unieść ciężar trzykrotnie większy od ich własnego. W 2001 roku zawodnik ten
otrzymał
honorowy
Order
Olimpijski,
najwyższe
odznaczenie
przyznawane
przez
Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Przez pewien czas jego zdjęcia były stale obecne na
pierwszych stronach renomowanych czasopism światowych. Inną wartą wzmianki postacią
jest amerykańska mistrzyni paraolimpijska Erin Popovitch (mierząca 134 cm). Jej kariera
sportowa zaczęła się od … rehabilitacji. Dotknięta chorobowymi skutkami achondroplazji w
dzieciństwie nosiła specjalne protezy prostujące nogi – podobne do tych, jakich używał
Forrest Gump w filmie o tym samym tytule. Odpowiednią rehabilitacją dla schorzenia nóg E.
Popovitch było pływanie. Po dwóch latach treningów na basenie wystąpiła jako zawodniczka
na Igrzyskach Paraolimpijskich w Sydney w 2000 roku. Tam też zdobyła swoje pierwsze
medale. Do dziś ma ich 19, w tym aż 14 złotych.
Wśród małych zawodników należących do sportowej elity światowej są także Polacy.
Jednym z nich jest znakomity polski trójboista Andrzej Stanaszek, potrafiący podnieść łączny
ciężar będący 6-krotnością jego wagi. Na zawodach w Danii w 2003 roku podniósł z
przysiadu sztangę o ciężarze 300,5 kg, choć on sam ważył wtedy zaledwie 50 kg (przy
wzroście 122 cm). Stanaszek ma na swoim koncie dziesięć rekordów świata w trójboju
siłowym. W 1996 roku powstał o nim biograficzny film dokumentalny pt.: „Maleńki”222.
Mało znanym faktem jest to, że jedną z reprezentantek Polski (w podnoszeniu ciężarów) jest
kobieta niewysoka (120 cm, przy wadze oscylującej w granicach 50 kg) – Justyna Kozdryk –
aktywnie przygotowująca się do występu na Letnich Igrzysk Olimpijskich w Londynie w 2012
roku. Jest ona, podobnie jak Andrzej Stanaszek, wielokrotną mistrzynią i rekordzistką świata.
„Należy też dodać, że Justyna Kozdryk jest zawodniczką wyjątkową w skali światowej, bo z
220
Zobacz: Monika Redzisz, Człowiek nie może być dziurawy, „Gazeta Wyborcza”, dodatek „Wysokie Obcasy”, 6
lutego 2010, ss. 20-23.
221
Zobacz więcej: Tomasz Sahaj, Choroba i niepełnosprawność w kontekście aktywności ruchowej i sportu.
Szkice społeczne, Wydawnictwo AWF, Poznań 2010.
222
„Maleńki”, (ang. „Tiny”), 1996 rok, Ireneusz Engler.
94
powodzeniem startuje i zwycięża w kategorii sportowców niepełnosprawnych (Federacja
IPC) i pełnosprawnych (Federacja IPF). Swój pierwszy rekord świata (98 kg) uzyskała w
2004 roku w Cleveland, występując w barwach IPF. Dziś Justyna wyciska już 116 kg, ale ze
względu na podwyższenie limitu wagi w jej kategorii do 48 kg, rekord świata oddalił się od
niej o … ponad 10 kg”223. Ta utalentowana polska sportsmenka ukończyła studia na
Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie, specjalizując się w pedagogice osób
pozbawionych słuchu.
Zdaniem wielu autorów, w medialnym (radiowym, telewizyjnym, internetowym) i społecznym
przekazie brak jest relacji dotyczących zwykłych ludzi, na co dzień praktycznie realizujących
swoje
aspiracje
i
marzenia.
Biorąc
pod
uwagę
idee
dostosowywania
osób
niepełnosprawnych do zasad współżycia społecznego poprzez ich adaptowaną aktywność
ruchową (adapted physical activity) oraz idee adaptacji i edukacji inkluzyjnej (adaptation and
inclusive education), wydaje się, że sport idealnie nadaje się do tego celu. Tadeusz
Maszczak konkluduje: „Istotną rolę w edukacji inkluzyjnej, mającej na celu integrację osób
niepełnosprawnych z pełnosprawnymi, odgrywają nauczyciele wychowania fizycznego,
którzy potrafią zaakceptować odmienność wychowanków i dostosować wymagania do
indywidualnych możliwości rozwojowych uczniów”
224
. Dokładnie tak, jak w przypadku małych
ciałem, a wielkich duchem sportowców opisywanych w tym rozdziale.
Karłowaci zawodnicy zrzeszeni w federacjach sportowych istniejących na całym świecie
organizują regularnie międzynarodowe zawody, uprawiając takie dyscypliny i konkurencje
sportowe, jakie najbardziej odpowiadają ich konstytucji fizycznej i możliwościom ruchowym.
Wykorzystując przy tym taki sprzęt, na używanie jakiego pozwalają ich możliwości. W 2009
roku w stolicy Irlandii – Belfaście – odbyły się szczególnego rodzaju „igrzyska karłów”: „World
Dwarfs Games”. Reprezentowana była na nich większość letnich dyscyplin sportowych
(głównie lekkoatletycznych), a zawodnicy przyjechali na te zawody z całego świata. Tym
samym karły znalazły dla siebie odpowiednią niszę i z powodzeniem zagospodarowały ją do
swoich potrzeb, nie czekając, aż ktoś inny uczyni to za nich. Choć występy w „Igrzyskach
Karłów” nie należą do idealnych rozwiązań ze względów integracyjnych (formuła
uczestnictwa jest hermetyczna i siłą rzeczy stosunkowo wąska), to jednak pod wieloma
innymi
względami
wydają
się
być
bardzo
interesującym
rozwiązaniem
wartym
rozpropagowania na gruncie polskim.
223
Maciej Piotrowski, Pierwszy medal był dla taty, „Integracja” 2007, nr 6, s. 41.
Tadeusz Maszczak, Kultura fizyczna jako obszar edukacji inkluzyjnej niepełnosprawnych, (w:) Kultura fizyczna
w społeczeństwie nowoczesnym, Zbigniew Dziubiński, Krzysztof W. Jankowski (red.), AWF Warszawa i
Salezjańska Organizacja Sportowa RP, Warszawa 2009, s. 332.
224
95
Warto również odnotować inne ciekawe inicjatywy sportowe z udziałem karłów. W
październiku 2009 roku w stolicy Australii – Melbourne – na miejskim stadionie odbyły się
wyścigi mężczyzn z karłami (i karlicami) na plecach: „Racing Victoria’s „Midget’s Cup”225.
Zawody te wywołały spore medialne zamieszanie oraz poważną krytykę (ale nie ze strony
przebranych w dżokejskie stroje karłów, którzy bronili swojego prawa do tych występów) i
gwałtowne dyskusje na temat tego, co jest dopuszczalne i właściwe w ogólnodostępnej
przestrzeni publicznej, a co nie. Władze miasta w obawie przed kompromitacją (nie będąc
pewnymi intencji organizatorów przedsięwzięcia) wycofały się z oficjalnego uczestniczenia i
objęcia zawodów patronatem. Oglądając filmy z tego wydarzenia nie sposób oprzeć się
wrażeniu, że przynajmniej do pewnego stopnia miało ono charakter happeningu,
226
performanceu
.
Na żartobliwej konwencji bazują także inne przedsięwzięcia z udziałem osób niewielkiego
wzrostu. Przykładem jest funkcjonujący w USA zespół koszykarzy nazywających się „Tiny
227
Trotters” („Małe Kłusaki”)
, w którym grają niemal same karły Jeżdżą po wszystkich stanach
i przy aprobacie widzów rozgrywają mecze z „pełnowymiarowymi” zawodnikami. Poziom gry,
rywalizacja i wynik spotkania mają mniejsze znaczenie, zabawa zaś – pierwszorzędne. Mali
zawodnicy odgrywają dobrze znaną rolę trefnisi: ściągają szorty przeciwnikom, droczą się z
sędziami i widownią, dosiadają przewróconych rywali lub wskakują biegnącym na plecy i
„ujeżdżają” ich jak na jakimś rodeo. Potrafią też obrzucać innych ciastem z kremem, celując
w twarz lub podrywać do góry i wirować z wybranym człowiekiem na barkach. Zysk z tego
„sportowego” przedsięwzięcia przeznaczany jest na cele charytatywne. Z kolei w Brazylii
istnieje drużyna piłki nożnej o nazwie „Gigantes do Norte” („Giganty z Północy”)228, w której
wszyscy zawodnicy mają ok. 1 m wzrostu (za wyjątkiem bramkarza: on ma 1,45). Piłkarze ci
regularnie trenują i biorą udział w rozgrywkach przeciwko zespołom juniorskim,
młodzieżowym. Występujący na boiskach futbolowych karły-zawodnicy spotykają się z dużą
dozą sympatii i życzliwości ze strony widowni i cieszą się w Brazylii znaczną
popularnością229.
225
Film z tego wydarzenia do niedawna można było obejrzeć na internetowej stronie polskiej TV:
http://wp.tv/i,Wyscigi-mezczyzn-z-karlami-na-plecach,mid,437060,klip.html.
226
http://www.independent.ie/world-news/asia-pacific/australian-dwarf-race-branded-an-embarrassment1912335.html. Najlepszym sposobem na obejrzenie filmów z zawodów jest korzystanie w popularnych
wyszukiwarek internetowych.
227
Koszykarze nie muszą być wysocy, żeby rządzić, http://www.sport.pl/sport/1,74696,4761419,.html. Filmy:
http://www.youtube.com/watch?v=chZF-H9Y4cI, http://www.youtube.com/watch?v=W01Hjsq4MXg
228
Mali
ludzie
grają
w
piłkę
nożną,
http://www.dziennik.pl/sport/article151642/Mali_ludzie_graja_w_pilke_nozna.html.
229
Zobacz
filmy
z
meczów:
http://www.youtube.com/watch?v=Ui-r9t77T9Q,
http://www.youtube.com/watch?v=TFjUWnybcxQ
96
Media w niektórych krajach „polubiły” karłów i pokazują ich w różnych kontekstach,
wykorzystując ich wyjątkowość nie zawsze w sposób akceptowalny i korzystny dla ich
szeroko pojętego wizerunku. Mam tu na myśli nie tylko „szemrane” walki bokserskie w
pubach z udziałem karłów, ale przede wszystkim to, co pokazywane jest w popularnym (w
niektórych kręgach odbiorców) programie telewizyjnym „Jerry Springer Show”. Gospodarz
programu i jego moderator – Jerry Springer – od kilkunastu lat z premedytacją zaprasza do
uczestnictwa osoby śmiało mogące być określone mianem „niesprawnych” społecznie.
Skonfrontowane często biją się ze sobą, budząc tym zachowaniem duże emocje u
uczestników programu i odbiorców telewizyjnych. Ta niezmienna formuła programu jest z
powodzeniem stosowana w większości odcinków tego serialu. W jednym z nich
doprowadzono do sytuacji, w której karły rywalizujące o względy siedzącej na „tronie” karlicy
brutalnie pobiły się o nią, przy aprobacie i gorącym „dopingu” ze strony widowni. Walka
skończyła się spektakularnym knock outem mniejszego i znacznie bardziej poszkodowanego
karła – pobitego przez osobnika silniejszego i większego.
W programie rozrywkowym Szymona Majewskiego występuje jedna z ważnych dla tego
robionego z wielkim rozmachem show postaci: Iwo Pawłowski. Jest to aktor teatralny i
filmowy mierzący zaledwie 120 cm wzrostu, o którym powstał krótkometrażowy film
dokumentalny230. Paulina Malinowska-Kowalczyk zapewnia, że „(…) spotkanie z nim
pozostawia pewność, że to szczęśliwy człowiek, spełniony zawodowo i osobiście, a
niepełnosprawność jest jego atutem. (…) To akceptacja siebie i sprawienie, by własna
słabość stała się siłą – a to już prawdziwe mistrzostwo”231. Niemniej jednak występy Iwo
Pawłowskiego u Szymona Majewskiego wpisują się w krotochwilną konwencję formuły jego
komediowych programów, a tym samym utrzymują osobę niepełnosprawną fizycznie, choć w
pełni sprawną społecznie, w pewnej niszy telewizyjnej skierowanej do szczególnego
segmentu odbiorców.
W innych krajach stosuje się podobną strategię prezentacji karłów w niepublicznych
mediach. Przykładem jest duża popularność Hindusa o nazwisku Additya „Romeo” Dev,
mierzącego mniej niż 80 cm, przy wadze ok. 9-10 kg. Choć cierpi on na bardzo rzadką
chorobę, zwaną syndromem MOPDII (Majewski Osteodysplastic Primordial Dwarfism II),
uczyniono z niego gwiazdę w stylu Bollywood. Nadano mu pseudonim „Romeo”, gdyż z
wdziękiem odgrywa nie tylko rolę estradowego showmana i sportowca, ale też indyjskiego
„Casanovy”. Podczas licznych pokazów scenicznych tańczy i popisuje się swoimi
230
„120 cm”, 2009 rok, reżyseria Krzysztof Kotlarski. Film pokazany w ramach VII Europejskiego Festiwalu
Filmowego „Integracja Ty i Ja” w Koszalinie, który odbył się w 2010 roku. Zobacz więcej:
http://www.integracjatyija.pl
231
Paulina Malinowska-Kowalczyk, Nowe oblicze kina, „Integracja” 2011, nr 1 (106), s. 48
97
akrobatycznymi umiejętnościami. Utrzymuje się ze swojej pracy, a zarabiając pieniądze na
życie pragnie jeszcze uzbierać środki niezbędne do uskutecznienia dalekich podróży po
świecie, o czym marzy. Jego postawa świadczy o tym, że wszystko jest możliwe, za czym
przemawiają poniższe fakty. Będąc miniaturą dorosłego człowieka (z zachowaniem
proporcji) Additya Dev intensywnie uprawiał kulturystykę i podnoszenie ciężarów. Postanowił
stać się najmniejszym na świecie siłaczem i tym samym dostać się do „Księgi Rekordów
Guinnessa”. Pomimo starań i żmudnych treningów to mu się akurat nie udało (zbyt duża
konkurencja), ale za to zyskał honorowe miano „najmniejszego atlety ziemskiego globu”. A
także żartobliwe określenie „Shortzenegger”, nawiązujące do nazwiska słynnego kulturysty i
aktora telewizyjnego oraz gubernatora stanu Kalifornia w USA – Arnolda Schwarzeneggera,
nota bene będącego rzecznikiem Olimpiad Specjalnych (Special Olimpics). Takich osób jak
Additya Dev jest więcej (są jeszcze mniejsi) i choć aktywnie uprawiają sport i prowadzą
„normalne” życie, w gruncie rzeczy niewiele wiemy o nich i ich problemach życiowych.
Dopóty, dopóki nie pokażą nam ich wszędobylskie media i to w takiej perspektywie, jaką
uznają za najbardziej stosowną, modelując nasze wyobrażenia.
To przede wszystkim za sprawą telewizji (i Internetu) możemy poznać niezwykłego karzełka,
który na arenach sportowych świadomie odgrywa rolę współczesnego „błazna”. Jest nim
gwiazda zawodów wrestlingowych, a jednocześnie najmniejszy amerykański zawodnik w tej
dyscyplinie – Dylan „Hornswoggle” Postl – przy wzroście 135 cm ważący około 50 kg. Wraz
ze swym agentem wyszedł z założenia, że wizerunek „wrednego skrzata” koresponduje z
potocznymi wyobrażeniami dotyczącymi karłów. Nie mogąc tego zmienić postanowił
wykorzystać go do swoich celów: na ringu prezentuje się jako „mały dzikus” w kubraczku i z
rozwichrzoną brodą. Oczywiście jest to image sceniczne stworzone na potrzeby show. Dylan
Postl jest bowiem utalentowanym zawodnikiem mającym pas mistrzowski jednej z federacji:
„World Wrestling Entertainment”.
W USA powstają liczne quasi-federacje sportowe, mające w zamierzeniu ich twórców
promować zawody karłów rozgrywane w micro-wrestlingu. Ten rodzaj aktywności „sportowej”
cieszy się w Stanach Zjednoczonych (i nie tylko) znacznym wzięciem, a widzowie gotowi są
płacić za oglądanie w akcji małych zawodników duże pieniądze. Czasem cele tego są
szczytne – jak wówczas, gdy pozyskane są w ten sposób fundusze przekazywane na cele
charytatywne i służą zaspokajaniu specyficznych potrzeb osób niepełnosprawnych. Innym
razem będzie to chęć zaspokajania niskich instynktów ludzkich, powszechnie znanych z
formuły tabloidów. Ten cyrkowy sposób autoprezentacji, jaki wybrał Dylan Postl, wzbudza u
widowni zachwyt nie mniejszy, niż w programie Jerry’ego Springera. Z tą jednak różnicą, że
na gale zapasów typu wrestling przychodzą dziesiątki tysięcy fanów. O tym, do jakiego
98
stopnia „zużycia”, graniczącego z fizycznym kalectwem, mogą prowadzić takie występy na
poziomie zawodowym, pokazuje film „Zapaśnik”232, omówiony szerzej w innym rozdziale.
PODSUMOW ANIE
Osoby o skrajnie niskim wzroście (karły) są w Polsce jednymi z najrzadziej prezentowanych
w przestrzeni medialnej – zdecydowanie mniej często, niż inne kategorie osób fizycznie
niepełnosprawnych, czy też intelektualnie „sprawnych inaczej”, co samo w sobie wydaje się
zastanawiające.
Ponadto
sposób
ich
przedstawiania
sprzyja
raczej
utwierdzaniu
rozpowszechnionych wyobrażeń dotyczących karłów i stereotypów społecznych z nimi
związanych, niż je demitologizuje. W literaturze i malarstwie233, w filmach i w serialach
telewizyjnych (poza pewnymi wyjątkami), karłom przypisuje się takie cechy (wady), jak
„gburowatość”, „humorzastość”, „złośliwość”. Spotykają się z niewybrednymi żartami na
temat swojego wzrostu. Określenia „mały”, „karzełek”, „konus” czy „knypek” mają charakter
dezawuujący i piętnujący; służą zwykle do poniżania. Dominują ujęcia sytuujące karły w
baśniowych światach (zdecydowanie najwięcej jest takich filmów z udziałem karłów), pełnych
czarów i magii – wizerunku korespondującego z potocznymi wyobrażeniami, kojarzącymi
karłów bardziej z krasnoludkami, niż chorobą prowadzącą do niepełnosprawności. Takie
prezentacje są dalekie od realnych problemów konkretnych ludzi „z krwi i kości”; odrealnione
i przez to nieprawdziwe. Jednakże nawet w tych iluzorycznych obrazach, nierzadko
tragikomiczne postaci karłów, poniewieranych przez los i innych ludzi, mimowolnie
pokazywane są jako te, które pomimo niesprzyjających im okoliczności, ciężką pracą lub
odwagą oraz determinacją i zaangażowaniem, prą do wyznaczonego celu („Willow”). Swoją
ekspresję wyrażają coraz częściej poprzez sport, gdyż ich szczególna konstrukcja cielesna
predestynuje do uprawiania niektórych dyscyplin i konkurencji sportowych (np. podnoszenia
ciężarów). W filmach wykazują się dużą godnością (co nie zawsze jest łatwe – np.
wdrapywanie się na wysoki stołek barowy), unikają fizycznej konfrontacji i konfliktów, stronią
od tłumów.
Jedynie bardzo nieliczne, w zasadzie pojedyncze filmy („Dróżnik”) i seriale telewizyjne
(„Wielki świat małych ludzi”) są próbą przybliżenia realiów autentycznego świata małych
ludzi. W większości omówionych powyżej filmów karły żyją w izolacji społecznej, we własnym
świecie; samotnie lub w małych wspólnotach podobnych im osób. Za partnerów życiowych
232
„The Wrestler”, 2008 rok, reżyseria Darren Aronofsky.
Zobacz więcej na ten temat: Tomasz Sahaj, Karły w sporcie (esej), „Niepełnosprawność i Rehabilitacja” 2010,
nr 2, ss. 3-15.
233
99
wybierają przeważnie osoby o równie niskim wzroście, co symptomatyczne jest także dla
innych grup niepełnosprawnych, np. niewidomych i niedowidzących. Próby zadzierzgania
bliższego kontaktu z ludźmi „pełnowymiarowymi” są dla karłów trudne i nacechowane dużym
ryzykiem odrzucenia. W odróżnieniu od innych osób „sprawnych inaczej” spotykają się z
ostrożnym zaciekawieniem, ale nie z gotowością niesienia im pomocy, której zresztą często
wcale nie potrzebują. „We Francji mieszka Mimie Mathy, jedna z najbardziej znanych aktorek
serialowych w tym kraju. Odcinki „Josephine, anioł stróż” z nią w roli głównej – gromadzą
przed telewizorami po 7-8 milionów ludzi. Jest niezwykle popularna i świetnie zarabia.
Należy do najbardziej znanych osób we Francji. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie
to, że Mathy ma achondroplazję, odmianę karłowatości. Jedni mówią, że to, co robi, psuje
wizerunek osób z niepełnosprawnością, bo pokazuje ją w dość karykaturalny sposób, drudzy
głośno zapewniają, że to właśnie dzięki Mathy niepełnosprawność we Francji powoli zostaje
oswojona. (…) Casus Mimie Mathy pokazuje pewną tendencję obecną w najnowszych
fabułach i dokumentach poświęconych niepełnosprawności. Zabrzmi to niewiarygodnie, ale
niepełnosprawność na ekranie staje się siłą i w filmowych obrazach widać to wyraźnie”234. Po
pewnym zastanowieniu można zgodzić się z ostatnim zdaniem cytowanej autorki i podpisać
pod jej stwierdzeniami, traktując je jako konkluzję rozważań podjętych w tym rozdziale.
234
Paulina Malinowska-Kowalczyk, Nowe oblicze kina, op. cit., s. 48.
100
NIEPEŁNOSPRAWNI FIZYCZNIE:
BEZRĘCY
I
BEZNODZY
ORAZ
MAJĄCY
TRUDNOŚCI
Z
APARATEM
RUCHOWYM
W przeciągu zaledwie paru ostatnich lat miało miejsce kilka ważnych wydarzeń o
proweniencji sportowej i społecznej, które mogły w znacznym stopniu zmienić obraz i
stereotypowy wizerunek osób fizycznie niepełnosprawnych. Niektóre z tych wydarzeń
pozwoliły spojrzeć na niepełnosprawność w innym niż dotychczas świetle, pokazały, jak
wiele prawdy jest w określeniu „sprawny inaczej”. Omawiane wydarzenia mają szansę
uzmysłowić szerszemu odbiorcy to, że beznodzy i bezręcy ludzie potrafią dokonać rzeczy,
którym z najwyższym trudem byliby w stanie podołać pełnosprawni. Zwroty „bezręcy” i
„beznodzy” używane są z premedytacją i w pełni świadomie, gdyż nie wszystkie omawiane
postaci są po amputacjach. Niektórzy z nich urodzili się bez rąk lub bez nóg, a w skrajnych,
lecz jednak występujących sytuacjach, bez rąk i bez nóg. Dlatego sformułowania „bezręcy” i
„beznodzy” wydają się bardziej odpowiednie i właściwe do omawiania problemu, a przy tym
mają szerszy zakres, obejmujący również amputantów, o których w tekście też będzie mowa.
Obok ludzi mających innego rodzaju problemy z aparatem ruchowym (częściowo bezwładne
kończyny dolne na skutek przebytych chorób neurologicznych, dotknięci stwardnieniem
rozsianym, kulejący po mechanicznych urazach i wypadkach).
Dostępne w Internecie filmy o ludziach bezrękich i beznogich przyciągają uwagę znacznej,
idącej w setki tysięcy, liczby odbiorców. Są nie tylko oglądane i omawiane na forach
dyskusyjnych, ale i przeżywane, a linki do stron internetowych, na których się znajdują,
rozsyłane są do przyjaciół i znajomych wraz z komentarzami. Za szczególnie interesujący i
warty uwagi można uznać fakt, że pewne kategorie niepełnosprawności oraz niektóre
choroby do nich prowadzące, znalazły się w świetle uwagi filmowych reżyserów, którzy
wprowadzili te filmy do światowego obiegu. Więcej jeszcze: wiele z tych filmów zostało
dostrzeżonych, nagrodzonych i wyróżnionych przez krytyków filmowych. Ale przede
wszystkim otrzymały nagrodę specjalną: ciepłą i życzliwą uwagę ze strony widowni kinowej i
telewizyjnej.
101
BEZRĘCY
Najlepszym tego przykładem jest amerykański film „127 godzin”
235
, który ze względu na
poruszaną tematykę niepełnosprawności i sposób, w jaki została ona pokazana, zapowiadał
się jako bestseller jeszcze na długo przed jego pojawieniem się na ekranach kin. Film oparty
na faktach i dotyczący konkretnej osoby opowiada o nastolatku Aronie Ralstonie, pasjonacie
penetracji głębokich jaskiń i górskich rozpadlin, naturalnych kanionów, których nie brakuje w
okolicy,
gdzie
mieszka.
Jego
celem
było
samodzielne zdobycie wszystkich 58
czterotysięczników w stanie Colorado w USA. Podczas jednej z samotnych wypraw utknął
na półce skalnej z ręką przygniecioną przez spadającą skałę. Nie miał ze sobą telefonu
komórkowego, znajdował się na kompletnym bezludziu z dala od ludzkich siedzib. Po pięciu
dniach (tytułowe 127 godzin), uświadomiwszy sobie beznadziejność swojej sytuacji i
nieuchronność śmierci, postanowił zdobyć się na desperacki czyn i własnoręcznie
amputować sobie uwięzioną prawą dłoń. „Operację” wykonał bez znieczulenia narzędziem,
które znalazł w kieszeni spodni. Po kolei przecinał tkanki miękkie, mięśnie i ścięgna, a w
końcu, by wyzwolić się ze śmiertelnej pułapki, złamał kość przedramienia. Wycieńczony
zszedł z pionowej skały i dzięki przypadkowo spotkanym turystom został uratowany w
szpitalu.
Intrygujące w tej historii jest to, że ten niepełnosprawny chłopiec po auto-amputacji nie
zrezygnował z realizacji swoich marzeń i planów. Po wyjściu ze szpitala i przejściu
rehabilitacji wrócił do aktywnej wspinaczki. Umożliwiła mu to specjalistyczna proteza
sportowa zakończona specjalną końcówką, pozwalającą na wbijanie jej w górskie ściany i
wczepianie się w nierówności nawisów skalnych. Dwa lata po tragicznej przygodzie
zakończył swój projekt zdobycia zimą czterotysięczników. Ponadto wszedł jeszcze kilka
ważnych szczytów w Argentynie i w Chile, przymierza się do wejścia na Mount Everest,
którego zdobycie jest jego największym marzeniem. Przygotowując się kondycyjnie brał
udział w hybrydowych wyprawach, łączących bieg, kajakarstwo, pływanie, jazdę na rolkach i
rowerze. Niestraszna mu była niepełnosprawność i nieustannie staje naprzeciw kolejnym
wyzwaniom. A przy tym nadal pozostaje pogodnym, „zwykłym”, poza protezą ręki niczym
szczególnie nie wyróżniającym się młodym mężczyzną.
Znanym aktorem filmowym i teatralnym jest francuski aktor komediowy marokańskiego
pochodzenia – Jamel Debbouze. Jego niepełnosprawność wzięła się z wypadku – jako
nastolatek został potrącony przez pociąg, w wyniku czego prawa ręka jest całkowicie
235
„127 Hours”, 2010 rok, reżyseria Danny Boyle.
102
bezwładna. Aby mu nie przeszkadzała w pracy rękaw koszuli z nią wewnątrz przyczepia
sobie do paska lub wkłada do kieszeni spodni. Pomimo wyraźnej niepełnosprawności zrobił
błyskotliwą karierę aktorską, występując początkowo w amatorskim teatrze, a następnie w
filmach krótkometrażowych (grając samego siebie). Rolą szczególną w jego karierze był
występ w filmie „Amelia”236, który zapewnił mu sukces i zwiększył rozpoznawalność u
widzów. W filmie tym był stale popędzanym i poniżanym pomocnikiem sklepikarza,
traktującego go – pomimo fizycznej ułomności – jako spowolnionego umysłowo. Pozycja
aktorska J. Debbouze’a została dodatkowo wzmocniona poprzez występy w takich
popularnych komediach, jak: „Asterix i Obelix: Misja Kleopatra”237 oraz „Asterix na
olimpiadzie”
238
.
Również
filmem
komediowym
z
jego
udziałem
jest
artystyczne
przedsięwzięcie pt. „Opowiedz mi o deszczu”239, a także kilka innych, mniej lub bardziej
„poważnych”. Jamel Debbouze występował też w wielu programach radiowych i
telewizyjnych (także w roli ich gospodarza – „Jamel Comedy Club”240) oraz w emitowanym
przez Canal+ serialu telewizyjnym „H”241. Jest także reżyserem tworzącym własne utwory
filmowe. W filmach, w telewizji i serialu w którym występował, nigdy nie ukrywano jego
przypadłości – zresztą nie uszłaby ona uwadze widzów. Wręcz przeciwnie – niekiedy
czyniono jawne i ukryte aluzje na temat jego niepełnosprawności. Sam Jamel Debbouze
potrafi śmiać się ze swojej ułomności – nie przez przypadek jest aktorem komediowym.
OSOBY MAJĄCE TRUDNOŚCI Z APARATEM RUCHOW YM
Interesująca jest cała plejada filmów fabularnych dotyczących kwestii przyjaźni, miłości i
wierności oraz niezłomności wyznawanych zasad przez osoby „sprawne inaczej”, mające
poważne i wyraźne problemy z poruszaniem się. Do takich ludzi należy bohaterka filmu
„Bardzo długie zaręczyny”242, mająca jedną nogę krótszą. Jest piękna, młoda i kulawa, a
przez to ostrożna i nieufna w stosunku do ludzi; zalękniona i zamknięta w sobie. Lokalna
społeczność i najbliższa rodzina aprobuje ją taką, jaką jest i nigdy nie spotykała się w filmie z
236
„Le Fabuleux destin d'Amélie Poulain”, (ang. „Amelie from Montmartre”), 2001 rok, reżyseria Jean-Pierre
Jeunet. Amelia to również nazwa choroby genetycznej powodującej trwałe kalectwo u osób, które się z nią
urodziły. Artykuł o perypetiach życiowych ludzi bez rąk i nóg: Maciej Piotrowski, Amelia – rzadkie imię,
„Integracja” 2010, nr 6, ss. 22-25.
237
„Astérix & Obélix: Mission Cléopâtre”, (ang. „Asterix & Obelix: Mission Cleopatra”), 2002 rok, reżyseria Joanna
Wizmur i Alain Chabat.
238
„Astérix aux jeux olympiques”, (ang. „Asterix at the Olympic Games”), 2008 rok, reżyseria Frédéric Forestier,
Thomas Langmann i inni.
239
„Parlez-moi de la pluie”, (ang. „Let’s Talk About the Rain”), 2008 rok, reżyseria Agnes Jaoui.
240
http://www.jamelcomedyclub.com
241
„H”, serial telewizyjny emitowany w latach 1998-2001.
242
„Un long dimanche de fiançailles”, (ang. „Very Long Engagement”), 2004 rok reżyseria Jean-Pierre Jeunet.
103
dyskryminacją w jakiejkolwiek postaci. Początkowo z dystansem, dużą podejrzliwością i
rezerwą podchodziła do umizgów zakochanego w niej chłopca. Wkrótce potem byli już
jednak zakochani w sobie z wzajemnością, czerpiąc rozkosz z duchowej i fizycznej bliskości.
Chłopiec zdawał sobie sprawę z fizycznej ułomności dziewczyny i nie kierował się litością ani
współczuciem,
ale
autentycznym,
bezinteresownym,
czystym
uczuciem.
Świadom
ograniczeń swojej dziewczyny, potrafił wnieść ją na plecach po drabinie na wysoką latarnię
morską, by móc wspólnie oglądać piękne widoki roztaczające się z góry. Nie brał pod uwagę
żadnej innej kandydatki – jego miłość była trwała „od pierwszego wejrzenia”. Gdy zaginął na
przepastnym froncie I Wojny Światowej, ona zrobiła wszystko, łącznie z symulowaniem
jeszcze większego kalectwa i poruszaniem się na wózku inwalidzkim, byleby tylko znów mieć
go przy sobie. I udało jej się – choć narzeczony z frontu wrócił nieco zdekomponowany
psychicznie.
Mocno kulejąca kobieta w średnim wieku, nazywana „Kuśtyczką”, występuje w filmie Jana
Jakuba Kolskiego pt. „Pograbek”243. Jest partnerką życiową chłopa zajmującego się na wsi
dobijaniem starych koni i innymi, równie rzadkimi pracami. Są prostymi, ubogimi, uczciwymi
ludźmi ciężko pracującymi na swoje utrzymanie. Ich dom jest skromny, ale schludnie
utrzymany przez stale krzątającą się po obejściu niepełnosprawną kobietę. Obydwoje bardzo
pragnęliby mieć dziecko, ale nie mogą się go doczekać. Próba kupna „zakontraktowanego”
dziecka od kobiety w ciąży pragnącej się jej pozbyć nie dochodzi ostatecznie do skutku.
Partnerzy postanawiają zatem spróbować alternatywnej metody zapłodnienia przy pomocy
krzepkiego pomocnika kowala, łasego na kobiece wdzięki. Ten jednak wcale nie zamierza
zwracać kulawej kobiety jej partnerowi, maksymalnie korzystając z nadarzającej się,
nadzwyczajnej okazji. Zdesperowany utratą swojej kobiety „Pograbek”, podejmuje nierówną
walkę z rosłym kowalem, którą, niczym Dawid z Goliatem, niespodziewanie wygrywa dzięki
determinacji i odwadze. Wraca z kuśtykającą ciężarną kobietą do domu.
Równie zdeterminowana jest chroma babcia z nogą w monstrualnym bucie ortopedycznym i
równie monstrualnych okularach, samotnie wychowująca rachitycznego i melancholijnego
wnuczka, w unikatowym animowanym filmie „Trio z Belleville”244. Pragnąc ożywić smutne
życie osieroconego chłopca wznieciła jego ukrywaną pasję do kolarstwa, stając się jego
pierwszym i najbardziej wymagającym trenerem. Ciężką pracą, konsekwencją i uporem
doprowadziła go do światowego poziomu sportowego, pomimo fizycznej ułomności nigdy nie
okazując słabości w stosunku do niego jako sportowca – niezależnie od pogody czy pory
243
„Pograbek”, 1993 rok, reżyseria Jan Jakub Kolski. W innym filmie tego reżysera – „Jańcio Wonik”, (ang.
„Johnnie the Aquarius” lub „Johnnie Waterman”, 1994 rok) – główny bohater ma moc uzdrawiania chorych i
kalekich, którzy ściągają do niego tłumnie z całej okolicy, pokładając w nim nadzieję większą, niż w
konwencjonalnej medycynie, która nie mogła im pomóc.
244
„Les Triplettes de Belleville”, (ang. „The Triplets of Belleville”), 2003 rok, reżyseria Sylvain Chomet.
104
roku jej wymagania były równie wysokie. Była nie tylko jego trenerką i masażystką, ale
odpowiadała również za dietę i odnowę biologiczna – starannie dbała o jego kondycję
psychofizyczną. Gdy zostaje porwany i zmuszony do niewolniczej pracy za granicą, gotowa
jest zrobić wszystko, by oswobodzić ukochanego wnuka. Jej fizyczna niesprawność została
przez nią zmieniona w oręż i siłę napędową skutecznego działania. W jednej ze scen
walcząc z uzbrojonymi gangsterami użyła przeciw nim swojego buta ortopedycznego.
W polskim animowanym serialu telewizyjnym „Włatcy móch”245 dziecięcy bohaterzy są
urwisami terroryzującymi pozostałych uczniów w klasie (w szczególności dokuczając
najsłabszym fizycznie). Wyzywają siebie nawzajem, jak również wszystkich wokół, używając
licznych epitetów odnoszących się do różnych form niepełnosprawności fizycznej,
intelektualnej, umysłowej i społecznej. Swoimi niewybrednymi „dowcipami” doprowadzają
kolegów i koleżanki do poważnych kontuzji i uszczerbku na zdrowiu. W jednym z odcinków
dzieci przygotowują się do „olimpiady”, co na skutek brutalnych i niefortunnych „żartów”
kończy się serią ciężkich kontuzji i tragicznych wypadków.
Za szczególnie interesujący można uznać fakt, że jeden z głównych bohaterów z przodującej
chuligańskiej grupy (sympatyczny, „inteligentny inaczej” Czesio) jest anatomicznym
kuriozum: z pękniętej czaszki co pewien czas przez dziurę wypada mu mózg, oko wypada z
oczodołu, ze szpotawej nogi wystają mu kości. Jego fizyczna ułomność jest ze wszech miar
widoczna: chłopiec bardzo mocno kuleje, porusza się z dużą trudnością i w sposób
charakterystyczny dla ludzi z uszkodzonym aparatem ruchowym. Także jego wyjątkowo
niskie zdolności umysłowe predestynują go do miana „niepełnosprawnego intelektualne”.
Pomimo licznych ułomności psychofizycznych uczęszcza jednak na lekcje wychowania
fizycznego i jest w pełni zintegrowany z rówieśnikami z klasy i ze szkoły. I to nie on jest
dyskryminowany – jest raczej dyskryminującym (bijąc i poniżając słabszych). Będąc
najbardziej poszkodowanym, mimo kalectwa całkiem sprawnie funkcjonującym, jest
akceptowalnym dla grupy swoich przyjaciół, zgoła nie przejawiających żadnej tolerancji dla
„inności”. Nie tylko akceptują go, ale i, co ciekawe, troszczą się o niego jak tylko potrafią i
wspomagają go w wielu trudnych chwilach. Ta kwestia rykoszetem trafia w problematykę
związaną ze szkołami integracyjnymi, od formuły których zaczyna się powoli odchodzić.
O tym, że pozornie irracjonalne postawy i wola zwycięstwa stać się mogą paliwem niektórych
działań skierowanych przeciwko chorobie i niepełnosprawności, świadczą filmy o „cudach”,
które taka przemożna wiara czyni. Jednym z takich filmów jest „Błękitny motyl”246,
pokazujący, że czasem ozdrowienie nieuleczalnie chorego człowieka może nastąpić wbrew
245
„Włatcy móch”, serial emitowany od 2006 roku, reżyseria Bartosz Kędzierski. Na bazie serialu powstał film
fabularny tego samego reżysera pt. „Włatcy móch. Czopki, ćmoki i mondzioły”, (ang. „Lorts of the Flys”, 2009 rok).
246
„Le papillon bleu”, (ang. „The Blue Butterfly”), 2004 rok, reżyseria Léa Pool.
105
temu, co głosi oficjalny werdykt lekarzy – przedstawicieli europejskiej medycyny, opartej na
paradygmacie pragmatycznej i racjonalistycznej filozofii. Bohaterem filmu jest umierający na
nowotwór mózgu chłopiec, którego stan zdrowia nieustannie się pogarsza. Mimo to, co
zakrawać może na absurd, zabrany zostaje na inny kontynent po to, by wziąć udział w
naukowej wyprawie do wnętrza dżungli. Początkowo porusza się samodzielnie, następnie o
kulach, a potem jedynie na wózku inwalidzkim (w dżungli!), a gdy jest już zbyt słaby, noszony
jest przez inne osoby na rękach, plecach itp.
Pomimo dokuczających mu dolegliwości i znacznego dyskomfortu związanego z miejscem,
w którym się znalazł, niepełnosprawny chłopiec wykazuje się pogodą ducha i stara się nie
zważać na postępującą ułomność i przeciwności losu. Bardzo troszczy się o zmartwioną jego
stanem zdrowia matkę, wzruszają się sobą oboje, ale nie skupiają na słabościach – starają
się przeć do przodu, realizować kolejne stawiane przed sobą cele. I pomimo znikomego
prawdopodobieństwa takiego faktu, jego kondycja się poprawia, a choroba niepostrzeżenie
cofa; chłopiec zdrowieje. Twórcy filmu zapewniają, że fabuła oparta jest na faktach .
Kluczową rolę w tym filmie odgrywała bezwzględnie oddana i kochająca matka chłopca,
która nie wahała się przed podjęciem najbardziej radykalnych środków, byleby tylko pomóc
swojemu dziecku. Ten i następny film są w znacznym stopniu hołdem dla gotowych na
wszystko rodziców, walczących z postępującą niepełnosprawnością swych dzieci.
Pod pewnymi względami podobna historia dzieje się w filmie także opartym na biograficznym
pierwowzorze: „Oleju Lorenza”247. Opowiada on o inteligentnym i wrażliwym chłopcu o
imieniu Lorenz, który przez pierwsze lata swego życia rozwijał się prawidłowo fizycznie i
intelektualnie. Natomiast gdy zaatakowała go rzadka choroba neurologiczna, sentencja
diagnozy lekarskiej była dla niego wyrokiem śmierci. Adrenoleukodystrofia (ALD) jest
genetycznie uwarunkowanym, nieuleczalnym zwyrodnieniem mózgu. Choroba zabija powoli,
ale nieubłaganie – nie wynaleziono na nią jeszcze skutecznego lekarstwa. Przejawia się
poprzez niedowład kończyn górnych i dolnych, zaburzenia mowy, słuchu, wzroku, otępienie
lub przeciwnie – agresję i nadpobudliwość, silne bóle głowy, radykalne zmiany zachowania.
Choroba ta dotyka wyłącznie chłopców. Rodzice w filmie podjęli walkę z chorobą
zmieniającą ich dziecko w człowieka niepełnosprawnego, teoretycznie nie mając żadnych
szans na wygraną. Nakłonili do współpracy chemików, którzy metodą prób i błędów stworzyli
miksturę nazwaną „olejem Lorenza”. Determinacja rodziców i regularne przyjmowanie tego
specyfiku wbrew statystyce utrzymały chłopca przy życiu i pozwoliły mu dotrwać do wieku
dorosłego.
247
„Lorenzo's Oil”, 1992 rok, reżyseria George Miller.
106
Dorośli atakowani są przez niepoliczalną ilość chorób, które pojawiają się w natężeniu
wprost proporcjonalnym do liczby przeżytych lat, sukcesyjnie zmniejszając możliwości
psychofizyczne ludzi w starszym wieku. Takimi „dolegliwościami” jest choćby choroba
Alzheimera, Parkinsona, choroby nowotworowe czy demencja starcza. Na nieuleczalne
postaci raka mózgu zapadli dwaj skrajnie odmienni (pod każdym względem) bohaterzy filmu
„Choć goni nas czas”248. Ich statut materialny i społeczny, kolor skóry i wyznawane
światopoglądy przestały mieć w tej szczególnej sytuacji jakiekolwiek znaczenie. Skazani
zostali nie tylko na chorobę nowotworową, ale i na wspólne rezydowanie w jednej sali
szpitala onkologicznego. Jednakowo cierpią podczas przyjmowania „chemii”, tracą włosy,
mają na głowach brzydkie szramy po chirurgicznym otwarciu czaszki, ból rozpościera się aż
do granic ich jestestwa. Słabną fizycznie, powoli stają się coraz mniej sprawni ruchowo,
poruszają się z wielkim trudem. Parometrowa odległość ze szpitalnego łóżka do toalety, z
kroplówką na kółkach przytroczoną do żył, jest dla nich wielką wyprawą. Niekiedy muszą
poruszać się na wózkach, jako jedynym środkiem lokomocji znajdującym się w zasięgu ich
możliwości. Reżyser nie oszczędzał widzów i nie ominął wielu szczegółów związanych z
cierpieniem psychofizycznym, gorączką, mdłościami, torsjami, przyjmowaniem środków
narkotycznych uśmierzających ból, itp. Chemioterapia dała obu bohaterom filmu szansę na
kilka miesięcy życia, co wykorzystali na spełnienie życiowych marzeń.
AMPUTANCI
Wracając do osób mających problemy z lokomocją na skutek amputacji, warto zwrócić
uwagę na wątek ich prezentacji w konwencji komediowo-satyrycznej. Jest to zabieg
ryzykowny, a przez to niezbyt częsty i stosowany z dużą ostrożnością. Pozbawione kończyn
postaci są częstszymi bohaterami filmów niskobudżetowych i niszowych oraz – bardzo
rzadko – seriali telewizyjnych. Jednym z nich jest cieszący się przez całą dekadę ogromną
popularnością u widzów w USA (a następnie na całym świecie) serial „Przyjaciele”249.
Wszyscy występujący w nim główni bohaterzy są społecznie „sprawne inaczej” i nie potrafią
odnaleźć się w realiach ludzi dorosłych. Doskwierają im różnorodne fobie i „dziwactwa”, od
których nie są w stanie się uwolnić, pomimo tego, iż utrudniają, a w niektórych przypadkach
uniemożliwiają im nawiązanie bliskich i pełnosprawnych związków z innymi ludźmi. Każdy z
nich jest dysfunkcyjny społecznie w odmienny sposób.
248
249
„The Bucket List”, 2007 rok, reżyseria Rob Reiner.
„Friends”, serial telewizyjny emitowany w latach 1994-2004, reżyseria Dana DeVally, Sheldon Epps i inni.
107
W jednym z odcinków serialu występuje wątek z amputantką – kobietą pozbawioną jednej
nogi i chodzącą o protezie (o czym wiedzą widzowie, Chandler – jeden z bohaterów, który
umawia się z tą kobietą – nie). Umawia się z nią na randkę, nie dostrzegając pewnych
dyskretnych, choć widocznych symptomów jej niepełnosprawności. Poznawszy „sekret” jest
nieco skonfundowany (co bawi widzów, prowokowanych śmiechem z offu), ale gotów na ciąg
dalszy relacji. W intymnej sytuacji, do jakiej po pewnym czasie dochodzi, Chandler stara się
usilnie nie dopuszczać do siebie myśli o tym, że kobieta nie ma nogi (czego za chwilę ma
być naocznym świadkiem). Lojalna partnerka uprzedza go z wyprzedzeniem o swej kondycji
fizycznej, prosząc o akceptację tego stanu rzeczy. Jego tym bardziej gorące, im mniej
przekonywujące zapewnienia, budzą śmiech (do pewnego stopnia sztucznie wywoływany).
Intymna relacja tych dwojga młodych ludzi równie szybko się zaczyna, jak i kończy, w
sposób nieprzewidziany przez Chandlera (oraz widzów). Ma on na swojej skórze pewną
skazę, nie akceptowalną dla niepełnosprawnej dziewczyny, która spostrzegłszy anomalię
natychmiast przerywa inicjację i z grymasem niesmaku na twarzy bezzwłocznie opuszcza
jego mieszkanie, w sposób świadczący o tym, że już nigdy do niego nie wróci. Ta ostatnia
scena wywołuje konsternację zamierzoną przez twórców serialu i mieszane uczucia widzów.
Głównie ze względu na fakt igrania ze stereotypami społecznymi dotyczącymi kalectwa i
odwrócenia wektorów w relacji sprawny mężczyzna – niepełnosprawna kobieta. Intuicja,
doświadczenie, „mądrość ludowa” i statystyka podpowiadają nam, że „górą” powinien być tu
on, a nie ona. No bo jakże to? Beznoga kobieta z pewnością nie mająca zbyt dużego
powodzenia ze względu na swą istotną „przypadłość” gardzi zalotami młodego, zdrowego
(nieco dziwnego) mężczyzny? I jak mogła swym nieukrywanym obrzydzeniem tak „okrutnie”
postąpić w stosunku do „biednego” chłopca? Ale czy byłoby to czymś osobliwym (a nawet
śmiesznym) wówczas, gdyby uczyniła to kobieta w pełni sprawna?
Beata Łaciak zwraca uwagę na pewne elementarne fakty: „Wśród bohaterów telenowel są
osoby niepełnosprawne ruchowo i umysłowo (opóźnieni w rozwoju oraz chorzy psychicznie),
głuchoniemi, głusi, niewidomi, osoby z wadami serca. Zdecydowanie najliczniejszą grupę
stanowią
niepełnosprawni
ruchowo,
następnie
niepełnosprawni
umysłowo,
a
tylko
incydentalnie pojawiają się osoby z innym typem niepełnosprawności. Taki dobór bohaterów
nie dziwi o tyle, że właśnie niepełnosprawność narządów ruchu jest najczęściej kojarzona z
niepełnosprawnością w ogóle. W odpowiedzi na pytanie o skojarzenia z inwalidztwem
najczęstsze dotyczyły właśnie uszkodzeń narządów ruchu (63%)”250.
250
Beata Łaciak, W medialnej pułapce – wizerunek osób niepełnosprawnych, przekłamania, niedopowiedzenia,
idealizacja, www.bardziejkochani.pl/konf/prog/konf_318.doc.
108
Jednym z nielicznych seriali telewizyjnych, w którym pojawia się problem utraty kończyny (u
silnego, zdrowego mężczyzny – żołnierza) jest „JAG Wojskowe biuro śledcze”251.
Prezentowane w nim postaci są jak z kolorowego czasopisma z ładnymi obrazkami: to
wysokokwalifikowane i starannie wyedukowane elity, żyjące na Parnasie z dala od
problemów zwykłych ludzi. Kobiety są piękne i zgrabne, mężczyźni eleganccy i przystojni,
wszyscy są utalentowani, robią błyskotliwe kariery, a ich prywatne i zawodowe życie jest
niekończącym się pasmem sukcesów. Jednym z wątków tego serialu jest wzruszająca
miłość i małżeństwo dwojga bohaterów: Harriet Sims i porucznika Buda Robertsa.
Przeżywali wspólnie różne problemy, które mocno scementowały ich związek. Na ciężką
próbę wystawiło ich dopiero kalectwo dzielnego porucznika: ratując obce dziecko podczas
misji wojskowej wszedł na minę, która urwała mu nogę poniżej kolana.
Jego powrót do życia w społeczeństwie, jako wcześniej bardzo aktywnego fizycznie, a
obecnie beznogiego człowieka, przedstawiony jest w sposób schematyczny i szablonowy:
przechodzi psychiczne załamanie, odtrąca dostępną mu pomoc, nie chce rehabilitacji,
obawia się braku akceptacji ze strony żony. Ona także przedstawiona jest jako klasyczny
element interakcji związanej z kalectwem: boi się odejścia ambitnego męża i rozpadu
małżeństwa, nie potrafi się zachować w nowej sytuacji, zwłaszcza, gdy znajduje go
bezradnie leżącego bez nogi na podłodze. Gdy kryzys pomiędzy nimi zostaje przełamany,
pojawia się kolejny, związany z brakiem akceptacji ze strony ojca, deprecjonowaniu męża w
roli mężczyzny, uciążliwości i żmudności zabiegów rehabilitacyjnych. Jak wiele niuansów
musi być brane pod uwagę przy readaptacji ludzi fizycznie niepełnosprawnych, świadczą
sceny w jednym z odcinków serialu. Beznogi żołnierz otrzymawszy sypialnię na parterze
domu (pozostali domownicy mieszkają na piętrze) czuję się odrzucony i wykluczony z
rodzinnej wspólnoty (co nie poprawia jego nadwerężonej kondycji psychofizycznej).
Wdrapuje się z mozołem i wielkim trudem (starannie kadrowanym przez realizatorów serialu)
na górę, by w sypialni poczekać na żonę. Pomimo znacznych trudności z każdej ze stron, ich
małżeństwo udaje się uratować. Nieodzowna była jednak kooperacja i zjednoczenie sił w ich
wspólnej misji – tym razem nie wojskowej, ale domowej.
Wątek niepełnosprawnej, a zarazem ponad-sprawnej kobiety został karykaturalnie
przedstawiony w niszowych filmach „Kill Bill 1” i „Kill Bill 2”252 oraz „Grindhouse: Planet
Terror”253. W dwóch pierwszych kobieta po wybudzeniu się z pourazowej śpiączki sieje
spustoszenie mieczem samurajskim pozbawiając w krwawych jatkach setki przeciwników
kończyn dolnych i górnych. W tym ostatnim występuje równie waleczna beznoga kobieta,
251
„JAG”, serial telewizyjny emitowany w latach 1995-2005.
„Kill Bill”, Vol. 1 (2003 rok), Vol. 2 (2004 rok), reżyseria obu Quentin Tarantino.
253
„Grindhouse: Planet Terror”, 2007 rok, reżyseria Robert Rodriguez.
252
109
która zamiast zwykłej protezy ma do kikuta przymocowany szybkostrzelny pistolet
maszynowy z wyrzutnią pocisków. Na takiej protezie chodzi, a w razie potrzeby – używa jej
do ataku.
AMPUTANCI W W YDARZENIACH SPORTOW YCH I MEDIALNYCH
William Szekspir w „Hamlecie” napisał, że „są takie rzeczy w niebie i na ziemi, które nie śniły
się nawet filozofom”. A jednak to filozofowie niektóre z tych niesłychanych rzeczy realizują w
praktyce. W 2004 roku filozof i podróżnik Marek Kamiński zaproponował wyprawę na Biegun
Północny młodemu chłopcu Jasiowi Meli – będącemu po amputacjach, w wyniku których był
pozbawiony nogi i ręki. Mentalnie przygotowany przez psychologa, a fizycznie przez trenera
sportowców biorących udział w igrzyskach paraolimpijskich, Jaś Mela podołał trudom
parotygodniowej wyprawy. W tym samym roku Kamiński i Mela zdobyli jeszcze Biegun
Południowy, co uczyniło te wyprawy bezprecedensowym wyczynem. „Choć sam marsz na
biegun trwał zaledwie 10 dni, uczestnicy, a w szczególności Jaś, musieli przejść intensywny,
długotrwały trening, przygotowujący ich na wszelkie możliwe zagrożenia. Jasiek od
niespełna dwóch lat przygotowywał się do wyprawy. Ostatnie pół roku ćwiczył pod okiem
specjalistów. Były rozmowy z psychologiem, konsultacje u fizjologia, chirurga, specjalisty
ortopedii i traumatologii. Na polepszeniem kondycji fizycznej chłopca pracował Wojciech
Kikowski, trener polskiej kadry paraolimpijskiej”254.
Wyprawy na oba Bieguny miały na celu pokazanie szerszemu odbiorcy to, że osoba „po
przejściach”, o znacznie ograniczonych możliwościach ruchowych, jest w stanie realizować
nawet najbardziej niezwykłe przedsięwzięcia. Pod warunkiem wszakże, że znajdzie się dłoń
pomocna przy ich realizacji. Wytrwałość Jasia Meli w dążeniu do jasno wyznaczonych celów
pokazała, że stara łacińska maksyma per aspera ad astra („przez trudy do gwiazd”) ma
głęboki sens i nie jest tylko figurą retoryczną. W 2009 roku Mela wszedł z paroma
niepełnosprawnymi przyjaciółmi na trudną do zdobycia górę Elbrus, leżącą na Kaukazie na
wysokości ponad 5,5 tys. m. n.p.m. Założył również fundację „Poza Horyzonty”255 i był
współtwórcą wyprawy grupy fizycznie niepełnosprawnych osób na najwyższy szczyt Afryki –
Kilimandżaro – w której również wziął udział.
254
255
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/11716?print_doc_id=8464.
http://www.pozahoryzonty.org/jas.html.
110
W wyprawie na Kilimandżaro, która miała miejsce jesienią 2008 roku w ramach
przedsięwzięcia „Projekt Kilimandżaro – Mimo Wszystko”256, uczestniczyło dziewięcioro
niepełnosprawnych fizycznie śmiałków, z których każdy dotknięty był innym rodzajem
dysfunkcji ruchowej. Wśród nich była m. in. bezręka kobieta i kobieta dotknięta dystrofią
mięśniową (na wózku inwalidzkim), chory na Heinego-Medina (z aparatem ortopedycznym –
chodzący o kulach), obunożny amputant (na handbike’u), niewidomy i oprotezowany Jaś
Mela. Ekspedycji towarzyszyła ekipa telewizyjna, a całej wyprawie nadano znaczny medialny
rozgłos. I choć nie wszystkim uczestnikom udało się dostać o własnych siłach na sam szczyt
Kilimandżaro, to jednak ich wysiłek pokazał, że jest to możliwe dla wielu osób „sprawnych
inaczej”. W zamierzeniu pomysłodawców, wśród których była również Anna Dymna,
realizacja tego oryginalnego projektu miała pokazać zarówno ludziom sprawnym, jak i
uzmysłowić
osobom niepełnosprawnym
rudymentarny fakt,
że ich ograniczenia i
przypadłości nie muszą determinować apatii, bezradności, bierności. I że pomimo
poważnych ograniczeń fizycznych można realizować najśmielsze, i na pierwszy rzut oka,
wydawałoby się nawet, że marzenia niemożliwe do spełnienia. Wyprawa opisana została w
książce Małgorzaty Wach257, a do języka potocznego nośne powiedzenie „każdy ma swoje
Kilimandżaro” weszło na określenie „góry”, „szczytu” trudnego lecz możliwego do zdobycia.
Marek Kamiński, któremu w młodości groziła amputacja ręki, sentencjonalnie zauważa:
„Czasem trzeba pójść bardzo daleko, żeby znaleźć to, co bliskie i ważne. Najbardziej
porywające podróże są w głąb siebie – ale siebie jako człowieka”258.
Najwyższe góry świata zostały w ciągu ostatniej dekady zdobyte przez osoby o różnych
rodzajach i stopniach fizycznej niepełnosprawności. W 2001 roku niewidomy alpinista i
himalaista Erik Weihenmayer wraz z towarzyszącymi mu członkami ekipy wysokogórskiej
zdobył Mount Everest, znajdujący się w Himalajach na wysokości 8848 m n.p.m.
Weihenmayer jest jednym z nielicznych zdobywców „Korony Ziemi”, czyli najwyższych
szczytów znajdujących się na każdym z siedmiu kontynentów świata. W 2009 roku
obustronnie amputowany Mark Inglis wszedł zimą na Mount Everest, mając wielofunkcyjne
protezy nóg zakończone ostrymi wypustkami, zapewniającymi zwiększoną przyczepność i
pozwalającymi mu łatwiej wbijać się w zlodowaciałe podłoże259. Stopy miał amputowane w
wyniku odmrożenia w jednej z wcześniejszych wypraw. Przywiózł również w prezencie
protezy dla znajomego beznogiego Tybetańczyka. Ekspedycja amputanta na szczyt góry
odbywała się w dramatycznych okolicznościach. Podczas wchodzenia Inglis złamał jedną ze
256
www.kilimandzaro.mimowszytsko.org.
Małgorzata Wach, Każdy ma swoje Kilimandżaro, Znak, Kraków 2008.
258
Marek Kamiński, O co w tym życiu chodzi?, „Tygodnik Powszechny”, 2 maja 2010, ss. 28-29.
259
http://www.youtube.com/watch?v=Xz5O_HiUCd0.
257
111
swych protez i trzeba mu było dostarczyć inną, zapasową. Sukces tej niebezpiecznej
wyprawy uszczęśliwił Marka Inglisa nie mniej, niż srebrny medal, jaki zdobył w kolarstwie na
igrzyskach Paraolimpijskich w Sydney w 2000 roku.
Różnorodne marzenia osób niepełnosprawnych w niektórych przypadkach wprawiać mogą w
zdumienie i prowokować pytania o sensowność takich radykalnych poczynań osób, które ich
się podejmują. Za przykład może służyć człowiek bez rąk i bez nóg – Philippe Croizon –
który w październiku 2010 roku przepłynął samodzielnie Kanał La Manche260. Posługiwał się
monopłetwą nałożoną na kikuty nóg, płynął w kombinezonie zabezpieczającym przed
zimnem, miał rurkę, za pomocą której oddychał spod powierzchni wody. Asystowała mu w tej
przeprawie ekipa asekuracyjna na łodzi motorowej, gotowa w każdej chwili do interwencji.
Wyczyn ten klarownie wykazał, że człowiek pozbawiony rąk i nóg, to osoba mająca po prostu
inne możliwości ruchowe. Nie jest całkiem niesprawna, jak mniemałoby wiele osób, raczej
posiadająca innego rodzaju sprawności. Przekaz medialny tego wodnego wyczynu był w
przybliżeniu następujący: ludzie różnią się od siebie pod wieloma względami: konstytucją i
kondycją fizyczną, stopniem wytrenowania i motywacji, siłą mentalną. Niejeden człowiek
niepełnosprawny jest znacznie silniejszy i sprawniejszy fizycznie, a przy tym i bardziej
zmotywowany do działania, niż osoba w pełni sprawna. W sensie medycznym i prawnym
Philippe Croizon jest wprawdzie inwalidą, ale dzięki sportowi mającym dużą szansę na
readaptację społeczną.
Absorpcja społeczna jest dziś możliwa nawet w najskrajniejszych przypadkach osób
bezrękich i beznogich, pozbawionych nawet kikutów pozwalających na ich oprotezowanie, a
mimo to prowadzących względnie samodzielne życie. Najlepszym na to przykładem jest Nick
Vujicic, człowiek-kadłubek, którego wielofunkcyjnym narzędziem jest ruchliwa wypustka u
dołu korpusu, cielesne odnóże służące mu do poruszania się. Pozwala mu ono również na
zadziwiająco szybkie pisanie na klawiaturze komputera, sprawne operowanie przełącznikami
na urządzeniu do przemieszczania się na dalsze odległości, odbieranie telefonu itp. Filmy z
jego udziałem oglądają na popularnych portalach internetowych dziesiątki tysięcy osób, a
zdecydowana większość internautów zabierających głos w dyskusjach na forach
internetowych, jest pełna podziwu dla jego hartu i pogody ducha.
Człowiek ten prowadzi intensywny tryb życia, pomimo swojej skrajnej ułomności dużo
podróżuje po całym świecie, prowadzi edukacyjne wykłady wraz z prezentacją swoich
ograniczonych, ale jakże zdumiewających możliwości ruchowych. Mieszka we własnym
dużym domu z basenem, w którym chętnie pływa i nurkuje, skacze do wody z trampoliny.
Nick Vujicic uprawia różne dyscypliny sportowe – surfuje, pływa motorówką, gra w golfa i w
260
http://www.youtube.com/watch?v=LYqXqNq5vtI
112
piłkę nożną (sic!), pilotuje samolot (sic!) – samodzielnie wyprowadza psa na spacer, łowi
ryby. Wielokrotnie deklarował publicznie, że jest w pełni spełnionym człowiekiem, a
szczęściem swym chętnie dzieli się z innymi ludźmi, niczym misjonarską posługą261. W
przemowach, które wygłasza na całym świecie, zachęca do pozytywnego myślenia o sobie i
swoich możliwościach, jako wzór do naśladowania podając samego siebie.
W każdym ważniejszym maratonie miejskim biorą dziś udział osoby poruszające się, w
zależności od rodzaju dysfunkcji, wózkami sportowymi przystosowanymi do aktywnej
rehabilitacji lub handbike’ami. Podczas zimowych igrzysk paraolimpijskich w Vancouver w
Kanadzie w 2010 roku jednym z najbardziej widowiskowych zawodów były mecze hokeja na
lodzie, podczas których niepełnosprawni zawodnicy z unieruchomionymi bezwładnymi
nogami i kikutami na sledżach (ang. Ice Sledge Hockey) bezpardonowo walczyli ze sobą
przy aprobacie kibiców262. Podobnie zażarcie rywalizują ze sobą rugbiści na wózkach, co
można obejrzeć w klasycznym, omówionym w innym rozdziale filmie „Murderball”. W
niektórych dyscyplinach sportowych występują zawodnicy pozbawieni nawet wszystkich
kończyn.
Na
zawodach
kolarskich
występują
rowerzyści
po
czterokończynowych
amputacjach, protezami wpięci w rower, co czyni ich cielesno-mechaniczna całością.
Powstała kolarska dyscyplina sportowa, w której występują wyłącznie bezręcy i beznodzy
zawodnicy: para-cycling. Pozbawieni nóg lub z niesprawnymi nogami sportowy biorą udział
w wyścigach samochodowych i jeżdżą quadami, a niektórzy z nich pragną powrotu do
uprawianego wcześniej żużla263. W zasadzie nie ma już chyba takich dyscyplin i konkurencji
sportowych, których nie byłyby w stanie uprawiać osoby niepełnosprawne (w szczególności
pozbawione kończyn). Łącznie z jednonożnym skokiem w dal i wzwyż oraz piłką nożną o
kulach, uprawianą w krajach, w których ludzi pozbawiły nóg miny lub wrogi żywioł264.
Natalia Partyka, utalentowana tenisistka stołowa, uznana w ogólnopolskim plebiscycie za
najlepszą niepełnosprawną sportsmenkę 2008 roku, od urodzenia nie ma prawej dłoni.
Posługując się kikutem przy serwowaniu piłeczki ping-pongowej, z powodzeniem
występowała zarówno na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie (drużynowo), jak i indywidualnie
– w tym samym 2008 roku – na Igrzyskach Paraolimpijskich. Gdy zdobywając złoty medal
pokonała faworytkę gospodarzy Igrzysk w ich koronnej dyscyplinie, otrzymała owacje na
stojąco
od
chińskich
kibiców.
Pomiędzy
obydwoma
Igrzyskami
–
dla
pełno-
i
niepełnosprawnych – Natalia nie wróciła do Polski. Była eksponowana w Chinach jako wzór
261
http://www.youtube.com/watch?v=0DxlJWJ_WfA; http://www.youtube.com/watch?v=32Wi3AG1cYY
Robert Szaj, Zimowe sporty paraolimpijskie. PKOl, Warszawa 2010.
263
Tomasz Kamiński, Dla nich nie ma żadnych przeszkód, „Integracja” 2010, nr 5, ss. 46-47.
264
http://www.sport.pl/pilka/1,65032,8934928,Stracili_nogi_w_trzesieniu_ziemi__nadal_graja_w_pilke___.html
262
113
osoby, która pomimo kalectwa, dzięki determinacji i intensywnej pracy, jest w stanie
osiągnąć najwyższe światowe laury.
Inna mistrzyni igrzysk paraolimpijskich, zdobywczyni złotych medali w kilku konkurencjach
lekkoatletycznych i autorka paru rekordów świata – Amerykanka Aimee Mullins – pomimo
braku stóp została uznana przez magazyn „People” za jedną z 50 najpiękniejszych kobiet na
świecie. Chodząc na artystycznie przysposobionych protezach występowała również na
wybiegach jako modelka oraz jako aktorka filmowa w awangardowych filmach. Jak podaje
Dorota Landsberger, jej dewizą życiową jest pouczające twierdzenie: „Użalanie się nad sobą
to strata czasu”265. Mullins stała się pierwszym niepełnosprawnym prezydentem-elektem
„Fundacji na rzecz Sportu Kobiecego” („Women’s Sports Foundation”, WSF)266, należy do
„Międzynarodowej Federacji Sportów na Wózkach i Amputowanych” („International
Wheelchair and Amputee Sports Federation”, IWAS)267. Jak bardzo trudna i wymagająca jest
readaptacja fizyczna i społeczna poprzez sport dla beznogiej kobiety próbującej biegać na
protezach, przekonać się można oglądając wysiłek innej równie ambitnej amerykańskiej
268
lekkoatletki: Katy Sullivann
.
Piotr Stanisławski, w raporcie dotyczącym prezentacji w mediach osób „sprawnych inaczej”,
zwłaszcza
amputantów,
przekonuje:
„Media
chętnie
piszą
i
mówią
o
osobach
niepełnosprawnych oraz pokazują je w telewizji. Dominują historie dramatyczne, chwytające
za serce i wyciskające łzy, o ludziach pokrzywdzonych przez los i cierpiących z powodu
swego kalectwa i opuszczenia. Tuż za nimi pokazywani są herosi: bez nóg i rąk,
sparaliżowani i niewidomi, którzy bohatersko i z determinacją walczą z trudnościami życia o
swoje
marzenia.
Na
pierwszy
plan
najczęściej
wychodzi
niepełnosprawność”269.
Pierwszoplanowymi bohaterami wielu filmów dostępnych na popularnych portalach
internetowych (w szczególności youtube) są pozbawieni kończyn sportowcy. W
większości z tych filmów zawodnicy ci wykazują się ponadprzeciętnymi umiejętnościami,
pozwalającymi im konkurować z najlepszymi na świecie pełnosprawnymi rywalami.
Najlepszym na to przykładem jest ewenement na skalę światową – poruszający się na
specjalnych protezach beznogi od dziecka oscar pistorius – który zażądał prawa do
występów na igrzyskach olimpijskich (a nie jak dotąd – paraolimpijskich). Odmowę
stosownych federacji sportowych potraktował jako dyskryminującą go jako kalekę i
prawo do startu wywalczył sądownie. W swoich staraniach otrzymał znaczne poparcie
265
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/11194
http://www.womenssportsfoundation.org; http://www.paralympic.org
267
http://www.iwasf.com/iwasf/index.cfm; Tomasz Sahaj, Choroba i niepełnosprawność w kontekście aktywności
ruchowej i sportu. Szkice społeczne. Wydawnictwo AWF, Poznań 2010.
268
http://www.youtube.com/watch?v=r4RCXYCgf_Q; http://www.youtube.com/watch?v=u7Jw-0zvPaE
269
Podaję za: Piotr Stanisławski, Od ofiary do herosa, http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/7828
266
114
nie tylko ze strony innych zawodników (pełno- i niepełnosprawnych), ale również
dziennikarzy sportowych (uznających to jako rodzaj integracji społecznej). Realizacja
ambitnego planu pistoriusa odbiła się szerokim echem w mass mediach na całym
świecie, wywołując dyskusje w literaturze przedmiotu270. Jednym z argumentów
wysuwanych w medialnej debacie było to, że beznogi człowiek przy wsparciu
technicznych akcesoriów może, co wydaje się paradoksalne, dyskryminować osoby
używające wyłącznie własnego ciała271.
Aktywność fizyczna o charakterze sportowych może być dla ludzi pozbawionych
kończyn elementem wykluczenia, bądź przeciwnie – włączania do ludzkiej wspólnoty,
inkluzji.
Mamy dziś
do czynienia z intrygującym zjawiskiem transgresji postaw,
wykraczających poza dotychczasowe standardy i łamiących głęboko zakorzenione
stereotypy społeczne. Trafia to na podatny grunt, kiedy to stopniowo odchodzimy od,
zdaniem niektórych, gettyzujących i stygmatyzujących szkół specjalnych, idąc w kierunku
modelowej integracji totalnej. W pragmatycznych USA, kierujących się nie tylko „polityczną
poprawnością” (niekiedy krępującą i sztuczną), poszukuje się nowych rozwiązań i to już na
poziomie elementarnej szkoły. Przykładem na to jest Adam Bender – chłopiec bez lewej nogi
(amputacja na poziomie uda) – grający bez taryfy ulgowej i z pełnym poświęceniem w
drużynie baseballowej wraz z rówieśnikami. Na filmach z udziałem młodych sportowców
rzuca się w oczy ich naturalne podejście do beznogiego chłopca, którego traktują w sposób
niewyróżniony – podobnie jak pozostałych kolegów z zespołu272. Duże wrażenie robi Zach
Gowen, nastolatek, który pomimo braku lewej nogi uprawia wrestling, wymagający znacznej
kondycji fizycznej i umiejętności technicznych. Akrobatyczne popisy tego chłopca w walce z
pełnosprawnymi rywalami, wprawiają w zdumienie273.
W Internecie zobaczyć możemy również innych aktywnych ruchowo amputantów. Należy do
nich nastolatek Willie McQuen, niepogodzony z utratą obu nóg na skutek wpadnięcia pod
pociąg, grający na siedząco w drużynie koszykówki. Ambicja popchnęła go jeszcze dalej:
zaczął grać (bez wózka, „biegając” na rękach) w typowo męskiej dyscyplinie, jaką jest
football amerykański, i to przeciwko pełnosprawnym zawodnikom. Swoją aktywną postawą
na boisku Willie McQuen „zachęca ludzi do przełamywania lęku”. Jego dewizą życiową jest
optymistyczne: „Nie bójcie się – spróbujcie”.
270
Tomasz Sahaj, Czy to jest techno-doping?, „Sport Wyczynowy”, 2008, nr 4-6, ss. 85-91; T. Sahaj,
Nowoczesna technika w służbie osób niepełnosprawnych, „Niepełnosprawność i Rehabilitacja”, 2009, nr 1, ss.
76-93.
271
Zobacz: http://www.youtube.com/watch?v=TicfIrijeOM; http://www.youtube.com/watch?v=pJsXreqbWbs
272
http://www.youtube.com/watch?v=y4LMBEBM1qc
273
http://www.youtube.com/watch?v=eKN3jeT4tfc
115
Tego typu ambitne niepełnosprawne postaci wykorzystywane są medialnie w komercyjnych
reklamach telewizyjnych. Przykładem jest Oscar Pistorius oraz amerykański paraolimpijczyk
Rohan Mario Murphy – mający kikuty po nogach amputowanych na poziomie kości
piszczelowych – walczący z pełnosprawnymi zawodnikami274. Występuje on w reklamach
firmy „Nike”275. Przypadkiem bez precedensu i prawdziwym „mistrzostwem świata” jest
postawa życiowa i specyficzna „filozofia działania” Amerykanina Dustina Cartera,
nastoletniego sportowca bez rąk i bez nóg, które utracił jako dziecko na skutek ciężkiego
zakażenia krwi. Mimo to uprawia zapasy (ściągnąwszy wcześniej wszystkie cztery protezy),
mając za przeciwników pełnosprawnych zawodników (juniorów)
276
. Ma rozległe i szpetne
zbliznowacienia na całej powierzchni kikutów lecz mimo to jest często pokazywany w filmach
dostępnych
w
Internecie277.
Zakres
ćwiczeń
jakie
wykonuje
podczas
treningów
zdecydowanie wykracza poza ogólnodostępne, standardowe zabiegi rehabilitacyjne.
Pomimo bycia 4-kończynowo amputowanym, podczas treningów nie stosuje się w stosunku
do niego żadnych ulg.
Jako sportowiec Dustin Carter pokazywany jest jako niemal całkowicie samodzielny,
dokonujący pełnej samoobsługi swojego ciała. Sprzątanie sprzętu po zakończonych
treningach należy do jego podstawowych obowiązków – jak każdego innego użytkownika sali
gimnastycznej. Jego ograniczoność ruchowa, podobnie jak wielu innych niepełnosprawnych
sportowców, rzuca się w oczy dopiero od momentu, w którym zakładają protezy, biorą do
ręki kule, wsiadają na wózek. Bez tych atrybutów kalectwa są znacznie bardziej mobilni i
swobodni. Przynajmniej na basenach, boiskach, halach sportowych. I zapewne właśnie ten
szczególny rodzaj wolności popycha wielu niepełnosprawnych do uprawiania sportu.
Niezwykła energia i moc ducha, jaką widowiskowo prezentuje pozbawiony dolnych i górnych
kończyn chłopiec, zdumiewa widzów filmów i skłania ich do aprobatywnych komentarzy na
forach internetowych. Jego postawa pozwala przełamywać stereotypy społeczne, pokazując,
że „chcieć to móc”. W telewizyjnych wywiadach Dustin Carter artykułuje pragnienia
najprostsze na świecie: „Chciałbym być bogaty i zdrowy, mieć dziewczynę, żonę, dzieci,
rodzinę”. I na dodatek uważa siebie za szczęściarza. Uważa bowiem, że: „Mogło być
znacznie gorzej. Mogłem być sparaliżowany lub niewidomy, spędzać nieruchomo resztę
życia przepełniony bólem. A tak – jestem prawie taki jak ty”.
274
http://www.youtube.com/watch?v=NikVGvYIocs.
http://www.youtube.com/watch?v=qaXfFRx5ZWw.
276
http://www.youtube.com/watch?v=zvxc8S5ybS4; http://www.youtube.com/watch?v=euh-9WBXDO4.
277
http://www.youtube.com/watch?v=PAF6tUDC49Q.
275
116
PODSUMOW ANIE
Ludzie pozbawieni kończyn górnych i dolnych oraz z niesprawnym aparatem ruchowym,
mający wyraźne trudności z poruszaniem się i wspomagający się balkonikami, kulami i
wózkami, uchodzą za najbardziej rozpoznawalną, „typową”, wręcz stereotypową grupę osób
niepełnosprawnych. Widoczny brak części ciała i ewidentna fizyczna ułomność tych ludzi
„rzuca się w oczy” i nie sposób jej zamaskować, w żaden skuteczny sposób ukryć.
Obserwatorzy skorzy są do litości i współczucia choćby z uwagi na fakt bezpośredniej
naoczności trwałego kalectwa, skonfrontowanego z integralnością własnego kompletnego
ciała, a także łatwością wyobrażenia sobie tego, że „coś” zostało stracone, człowiek „czegoś”
został pozbawiony: części ciała lub możliwości sprawnego poruszania się. Litość i
współczucie nie są jedynymi sposobami odniesienia w stosunku do tej kategorii osób
niepełnosprawnych. Znane i używane są liczne określenia związane z fizyczną ułomnością
(„kuternoga”, „kulas”, „kulawik”, „kuśtyczka”), mające pejoratywny wydźwięk i w intencji
stosujących je osób mogą mieć charakter deprecjonujący.
Bezręcy i beznodzy ludzie są bohaterami licznych filmów fabularnych, kilku seriali
telewizyjnych i mnóstwa filmów (głównie w kontekście sportowym) dostępnych na portalach
internetowych.
W
omawianych
filmach
bardzo
rzadko
mamy
do
czynienia
z
dyskryminowaniem osób mających trudności w poruszaniu się, a z pozbawionymi kończyn –
niemal wcale. Pewną formą dyskryminacji jest brak akceptacji kondycji związanej z nową
sytuacją amputanta-żołnierza ze strony jego ojca oraz to, że dla „jego dobra” rodzina
wyznaczyła mu łatwiej dostępną, ale odseparowaną od pozostałych członków rodziny,
parterową część domu („JAG Wojskowe biuro śledcze”). Znacznie częściej występuje
zjawisko strojenia sobie (lekkich) żartów z ułomności fizycznej bohaterów (amputantka w
serialu „Przyjaciele”); zarówno postaci granych przez aktorów, jak i niepełnosprawnych w
filmach śmiejących się z samych siebie (jako inwalidów) i swoich ograniczonych możliwości
(Jamel Debbouze, Nick Vujicic).
Szczególną rolę mają do odegrania kobiety pokazane w wyżej wymienionych filmach,
głównie z uwagi na to, że omawiany rodzaj niepełnosprawności w potocznych
wyobrażeniach umniejsza ich wartość matrymonialną jako potencjalnych partnerek
życiowych. Ten stereotyp zdaje się być, przynajmniej do pewnego stopnia, potwierdzany w
kilku fabularnych filmach: „Bardzo długie zaręczyny” oraz „Pograbek” (którego główna
bohaterka nosi przezwisko „Kuśtyczka”). Kulejące panie w nich występujące nie są
nieatrakcyjne, ale są wyraźnie niepełnosprawne i z tego względu lękliwe, niepewne swojej
wartości, nieśmiałe, osamotnione, wycofane ze świata. Są wprawdzie akceptowane w
117
lokalnym wiejskim środowisku, w którym żyją, ale role społeczne jakie im pozostały, są
pośledniego asortymentu: jedna żyje w związku z bardzo ubogim mężczyzną, drugiej grozi
staropanieństwo (związane również z jej cechami charakteru). Świadczący o statusie
materialnym, podupadający w ruinę dom na bezludziu, prowadzi w animowanym filmie „Trio
z Beleville” starsza kobieta chodząca w bucie ortopedycznym, będącym wymownym
świadectwem jej niepełnosprawności fizycznej. Jej nadzwyczajna aktywność stanowi źródło
jej sukcesu.
W kilku filmach pokazani są bohaterowie (dzieci, nastolatkowe i dorośli) skazani na
śmiertelną chorobę i towarzyszącą jej niepełnosprawność ruchową. Beznadziejna i
bezwyjściowa sytuacja zostaje zmieniona za sprawą ogromnego zaangażowania rodziców,
gotowych
na
każdy
rodzaj
poświęcenia,
łącznie
z
działaniami
graniczącymi
z
eksperymentalną terapią („Błękitny motyl”, „Olej Lorenza”). Rodzicielskie ofiara czasu i
wysiłku pokazana jest jako niemal alchemiczne źródło, przynoszące nieoczekiwaną poprawę
kondycji i stanu zdrowia. W ten sposób otrzymujemy czytelny komunikat, że nadzieja i wiara,
nawet nie umocowane w racjonalnych uzasadnieniach, przynieść mogą terapeutyczne
skutki. Twórcy filmów wykorzystali przypadki autentycznych historii. Jednakże tam, gdzie
nadziei już nie ma, bohaterom filmu pozostaje jeszcze możliwość godnego i twórczego
wykorzystania końcówki życia na spełnienie marzeń, ponowne nawiązanie zerwanych lub
pogłębienie dotychczasowych związków rodzinnych („Choć goni nas czas”). W tych filmach,
w których choroba i niepełnosprawność pokazane zostały „z bliska” i ze szczegółami,
znalazło się miejsce na nadzieję i uchwycenie pozytywnych stanów. W każdym z nich
kluczową rolę odegrała bezgraniczna miłość rodziny i wsparcie przyjaciół.
Symptomatyczne w prezentowanych obrazach dotyczących osób pozbawionych kończyn lub
mających problemy z poruszaniem się wydaje się to, że są one w większości przypadków
pokazywane jako przełamujące trudności i zaradne życiowo – pomimo niesprzyjających im
okoliczności. Ich trwałe kalectwo nie jest trwałym stanem społecznym: stanowi jedynie etap
w ich psychospołecznym rozwoju. Niepełnosprawność nie powstrzymuje ich w realizowaniu
stawianych sobie wcześniej lub nowych, równie ambitnych zadań – ona ich dodatkowo
mobilizuje. Przykładem tego są chłopcy i mężczyźni (w różnym wieku i inaczej doświadczani
(bezręki, pozbawiony nóg, bezręki i bez nogi), którzy przy pomocy protez zdobywali
najwyższe dostępne im szczyty wysokich gór (Aron Ralston, Mark Inglis), oba bieguny świata
(Jaś Mela). Historia pierwszego z nich stanowiła kanwę bestsellerowego filmu kinowego:
„127 godzin”.
„Wyczyny” o charakterze sportowym stanowiły klucz doboru większości filmów internetowych
z postaciami omówionymi w tym rozdziale. Fenomen tych filmów polega na tym, że ich
118
bohaterami są pozbawione rąk i nóg, a w skrajnych przypadkach wszystkich czterech
kończyn (a nawet kikutów) postaci, uprawiające zaawansowane formy aktywności ruchowej,
w kilku przypadkach rywalizując z pełnosprawnymi zawodnikami w typowo męskich
dyscyplinach sportowych (baseball, futbol amerykański, rugby, zapasy). Choć ich kalectwo
jest trwałe i rozległe, funkcjonują względnie samodzielnie, prowadząc satysfakcjonujące i
szczęśliwe życie, o czym w filmowych narracjach sami zapewniają. Wśród nich szczególną
postacią jest Nick Vujicic, człowiek-kadłubek, podróżujący po świecie i dzielący się swoimi
pasjami, radością i szczęściem z innymi ludźmi, dodając im otuchy i próbując tchnąć w nich
wiarę w siebie i swoje możliwości. W licznych filmach pokazywany jest jako człowiek
samodzielny (po wielekroć prezentuje to zdumionym widzom), „dający sobie radę” (bez rąk i
nóg) z takimi prozaicznymi czynnościami, jak samoobsługa swojego ciała (czesanie, golenie,
mycie), pisanie na komputerze, wyprowadzanie psa na spacer itp. On i jemu podobni w
internetowych filmach nie są prezentowani jako „bohaterzy” czy „herosi”. Ich recepcja w
dyskusjach na forach internetowych sprowadza się najczęściej do określeń „dzielni”,
„niesamowici”, „godni uznania i szacunku” (za swój wysiłek).
Pomimo tego, że pozbawione kończyn postaci odpowiadają najbardziej stereotypowym
wyobrażeniom „inwalidy”, „kaleki”, „niepełnosprawnego”, w omawianych filmach wykonują
czynności daleko wykraczające poza dopuszczalne społecznie, zamykające je schematy
działań. Niepełnosprawność nie jest powodem ich apatii i bierności, wręcz przeciwnie – jest
ich siłą napędową i powoduje stałą gotowość do dalszego rozwoju. Trenują, uprawiają
wymagające dyscypliny sportowe, stają naprzeciw kolejnym wyzwaniom, którym nie byliby w
stanie podołać przeciętni sprawni ludzie. Czterokończynowo amputowani pokazani są w
filmach jako ci, którzy potrafią samodzielnie przepłynąć Kanał La Manche (Philippe Croizon),
walczyć w zapasach przeciwko pełnosprawnym zawodnikom (Dustin Carter).
Trwałe
kalectwo biorące się od amputacji obu nóg w dzieciństwie nie przeszkadza im w osiągnięciu
światowych sukcesów. Doprowadzają swoje kompetencje ruchowe i sportowe umiejętności
do bardzo wysokiego poziomu – najwyższego z możliwych – olimpijskiego (Aimee Mullins,
Oscar Pistorius), radykalnie zmieniając medialny obraz niepełnosprawnych. Aktywność
fizyczna wymaga od nich niezwykłego hartu ducha i ogromnej pracy nad sobą i swoją
„sprawną inaczej” cielesnością. Nie są jednak pokazywani w konwencji „gwiazd” filmowych,
ale bardzo skromnych i równie ambitnych ludzi, pragnących pokonywać swoje ograniczenia i
słabości. W ich filmowych wypowiedziach uderza pokora i skromność oraz naturalne,
skromne pragnienia: być zdrowym, mieć dziewczynę, założyć rodzinę, mieć dzieci. Często
też adresują przesłania do ludzi sprawnych, widzów: „mogło być gorzej”, „jestem prawie taki
jak ty”.
119
PORUSZAJĄCY SIĘ NA WÓZKACH INWALIDZKICH
Osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich, obok amputantów chodzących o kulach,
zniedołężniałych ludzi poruszających się przy pomocy balkoników oraz całkowicie
sparaliżowanych, są najbardziej ewidentnym przejawem niepełnosprawności. Wózek
inwalidzki
jest
niemal
synonimem
czasowego
lub
trwałego
kalectwa,
wehikułem
umożliwiającym poruszanie się, partycypację w życiu społecznym. Stanowi łatwo
rozpoznawalną ikonę, pojemną i transparentną, szeroko wykorzystywaną na całym świecie
do oznaczania miejsc dostosowanych do możliwości i potrzeb tej kategorii fizycznie
niepełnosprawnych, którzy z pomocy wózka muszą korzystać. A osób takich jest wyjątkowo
dużo: na wózek skazać może bowiem amputacja na wysokim poziomie kończyn dolnych,
uszkodzenie mózgu bądź rdzenia kręgowego na poziomie lędźwiowym (paraplegicy) lub
szyjnym (tetraplegicy), odbierające władzę we wszystkich kończynach dziecięce porażenie
mózgowe (MPD) i stwardnienie rozsiane, udar, wylew i wiele innych. Człowiek na wózku jest
czytelnym i wyraźnym sygnałem dla odbiorcy – oto człowiek niepełnosprawny.
Sygnał taki może być jednak interpretowany na szereg różnorodnych sposobów – nie
zawsze z korzyścią dla wózkowicza. Pod koniec kwietnia 2011 roku funkcjonariusze jednego
ze stołecznych urzędów stanu cywilnego odmawili ślubu dwojgu niepełnosprawnym ludziom.
Dotknięta dziecięcym porażeniem mózgowym narzeczona jeździ na wózku inwalidzkim,
narzeczony zaś ma poważną wadę serca. Urzędnicy niewyraźną mowę i stan kandydatki na
żonę uznali za podejrzany, skierowali ją do psychiatry po orzeczenie o poczytalności, a
następnie – gdy okazała się psychicznie zdrowa – mimo wszystko „sprawę” skierowali do
sądu278, by ten ostatecznie podjął właściwą decyzję. Jest to w Polsce przypadek bez
precedensu. Filmowe historie wielu takich niepełnosprawnych ludzi zostaną przedstawione w
tym rozdziale.
INW ALIDZI W OJENNI
Wojna stanowi szczególnie „wdzięczny” temat dla reżyserów filmów, w których poruszana
jest tematyka cierpienia i kalectwa fizycznego oraz urazów psychicznych wywołanych
koszmarnymi obrazami. Tuż po zakończeniu II wojny światowej, w 1946 roku powstał jako
278
Wojciech Karpieszuk, Ślub stulecia w Warszawie, „Gazeta Wyborcza”, 29 kwietnia 2011, s. 2.
120
swoisty moralitet film obsypany Oscarami, pt. „Najlepsze lata naszego życia”279. Opowiada
on o powrocie z wojny do domu kilku żołnierzy z zawieruchy wojennej. Żaden z nich nie jest
w stanie zaadoptować się w pokojowych realiach. Dramaturgii filmowi dodawał fakt, że
wystąpił w nim aktor bez rąk – Harold Russell – który za swą grę otrzymał Oscara. Kolejnego
Oscara przyznano mu za „dodawanie swoją obecnością nadziei i odwagi weteranom
wojennym”. Wystąpił też w kilku innych filmach („Inside Moves”
280
i „Dogtown”
281
), a także
gościnnie w paru serialach telewizyjnych.
Częstym obrazkiem filmowym są ludzie na wózkach inwalidzkich, przedstawiani jako ofiary
powracające z wojen, ułomni weterani. Takich rozrachunkowych filmów jest wiele i nie ma
potrzeby omawiania ich wszystkich po kolei – funkcjonują według podobnego schematu.
Wśród nich są choćby takie tuzy należące do klasyki gatunku, jak: amerykańskie „Urodzony
4 lipca”282, „Forrest Gump”283, „Ptasiek”284 i antywojenny musical „Hair”285 oraz japoński obraz
„Gąsienica”286. Ich cechą wspólną jest to, że wracający z frontów okaleczeni fizycznie i
psychicznie żołnierze z trudem bądź wcale nie radzą sobie z nowymi realiami, przytłaczającą
ich rzeczywistością. Częstym zabiegiem jest przedstawienie w filmach stereotypowego
inwalidy wojennego jako tego, który dotknięty jest poczuciem bezradności lub depresją,
emanujący gniewem, sfrustrowany bądź przechodzący załamanie nerwowe, popadający w
alkoholizm albo narkomanię (bądź jedno i drugie), funkcjonujący na
marginesie życia
społecznego; nierzadko w społecznym rynsztoku.
W „Urodzonym 4 lipca”, w długiej scenie przedstawiającej entuzjastycznie przyjmowaną
przez tłum ludzi paradę wojskową, główny bohater filmu przygląda się smętnym postaciom
pozbawionym kończyn jadącym w milczeniu na wózkach. Niedługo później sam takim się
stanie. W „Ptaśku” młody mężczyzna jako pokiereszowany weteran wojenny wizytuje
swojego przyjaciela w zakładzie psychiatrycznym. W „Forreście Gumpie” ranny oficer
wyniesiony przez tytułowego bohatera z linii ognia straciwszy obie nogi nienawidzi swojego
wybawcy na równi ze swoim wózkiem, na który został skazany. Prowadzi życie
doprowadzającego go do autodestrukcji. Pod przemożnym wpływem „dobrego ducha”
tytułowego Forresta „stanie na nogi” i wyjdzie z kryzysu; od tej pory będzie wiodło mu się
tylko coraz lepiej.
279
„The Best Years of Our Lives”, 1946 rok, reżyseria William Wyler.
„Inside Moves”, 1980 rok, reżyseria Richard Donner.
281
„Dogtown”, 1997 rok, reżyseria George Hickenlooper.
282
„Born on the Fourth of July”, 1989 rok, reżyseria Oliver Stone.
283
„Forrest Gump”, 1994 rok, reżyseria Robert Zemeckis.
284
„Birdy”, 1984 rok, reżyseria Alan Parker.
285
„Hair”, 1979 rok, reżyseria Milos Forman.
286
„Kyatapirâ”, (ang. „Caterpillar”), 2010 rok, reżyseria Koji Wakamatsu.
280
121
Najnowszy z omawianych filmów, pokazany szerszej międzynarodowej publiczności na
festiwalu filmowym w Berlinie w 2010 roku, także dotyczy fizycznej ułomności ex-żołnierza.
„Jego bohaterem jest ludzki kadłubek-żołnierz, który wrócił z frontu do rodzinnej wsi bez rąk i
nóg, poparzony, niemy. Otacza go aura narodowego bohatera, niemal kult religijny. Na jego
cześć odprawiane są uroczyste apele, przysługuje mu tytuł ‘boga wojny’. Żona obwozi go na
wózku ubranego w galowy mundur, z medalami. (…) w domu, gdy nikt nie widzi, żona
bohatera przeżywa gehennę. Usługuje kalekiemu mężowi, ale z czasem nie może ukryć
wstrętu. Na przemian karmi go, przewija, na jego życzenie uprawia z nim seks. (…) Nazywa
go człowiekiem gąsienicą. Nigdy go nie kochała. (…) Powie mu to teraz w oczy, uderzy go.
Jej wstręt udziela się widzowi (…) Kaleka staje się ofiarą, ale zarazem sam jest wcieleniem
militaryzmu. Samobójcza śmierć ‘bożka wojny’ – jego utopienie się w bajorze, do którego
podczołgał się o własnych siłach – ma być gestem uwolnienia, dla niej i dla niego”287.
WÓZKOW ICZE W ŚWIECIE W IRTUALNYM
Co ciekawe i intrygujące zarazem, wózkowicze są bohaterami – zarówno pozytywnymi, jak i
negatywnymi – nie tylko filmów wojennych, ale licznych obrazów dokumentalnych i
fabularnych oraz seriali telewizyjnych (w tym także animowanych). Na szczególną uwagę
zasługuje fakt, że filmy te bynajmniej nie są niszowe, ale w niektórych przypadkach stanowią
awangardę współczesnego kina światowego (nie tylko ze względu na efekty specjalne, czy
nowy sposób prezentacji w formacie 3D). Przykładem na to jest produkcja science fiction
nowej generacji w postaci szlagierowego filmu „Avatar”288. Jego bohaterem jest
sparaliżowany od pasa w dół i jeżdżący na wózku inwalidzkim były żołnierz sił specjalnych.
W bazie wojskowej nie spotyka się ze szczególnym uznaniem ze strony młodych, silnych i
sprawnych żołnierzy. Niemniej jednak posiadając ponadprzeciętne umiejętności nadaje się
do pewnej delikatnej i wymagającej misji: wniknięcia w nowym ciele awatara, do grupy
postaci ze świata wirtualnego.
Taka ultranowoczesna, pobudzająca wyobraźnię „transplantacja” rodem z XXI wieku,
przywraca sprawność wózkowiczom – choć jedynie w wyimaginowanym, wirtualnym świecie.
Na taki zabieg pokusili się również twórcy intrygującego polskiego filmu kinowego pt. „Sala
samobójców”289. Część filmu rozgrywa się w elitarnym portalu internetowym, do którego
wstęp mają jedynie nieliczni, autoryzowani goście – pod postacią awatarów. Potężny awatar
287
288
289
Tadeusz Sobolewski, Ucieczka z kina zaangażowanego, „Gazeta Wyborcza”, 18 lutego 2010, s. 14.
„Avatar”, 2009 rok, reżyseria James Cameron.
„Sala samobójców”, 2011 rok, reżyseria Jan Komasa.
122
epatujący monstrualną fizyczną siłą (chętnie odgrywający rolę bodyguarda) został
zdekonspirowany i boleśnie wyszydzony przez jednego z uczestników „gry”, jako „żałosny
kaleka”, „wózkowicz”, który rekompensuje swoje kompleksy fantasmagorycznym graficznym
wizerunkiem. W
portalu
społecznościowym
„Second
Life”
osoby
niepełnosprawne
niejednokrotnie tworzą swoje cyfrowe wizerunki (awatary) jako istoty w pełni sprawne
ruchowo. W mrocznym filmie „Dziwne dni”290 dealer odrealnionych wrażeń sprezentował
beznogiemu
koledze
jeżącemu
na
wózku
specjalne
nagranie,
dzięki
któremu
niepełnosprawny czuł i widział, jak biegnie boso po plaży, mijając w biegu atrakcyjną kobietę,
uśmiechającą się do niego promiennie. W jednym z odcinków kultowego serialu „Archiwum
X”291 miała miejsce odwrotna sytuacja: zdrowego i sprawnego głównego bohatera (agenta
FBI od „kosmicznych” zadań) poddano wyrafinowanym torturom, polegających na stymulacji
jego mózgu w taki sposób, żeby wydawało mu się, że został chirurgicznie pozbawiony
kończyn (widział ich kikuty), co było jedynie projekcją precyzyjnie pobudzanego umysłu.
Wymieszanie realiów, a wraz z nimi ról sprawny-niepełnosprawny, zachodzi w filmie „Percy
Jackson i bogowie olimpijscy: złodziej pioruna”292. Opiekunem i protektorem głównego
bohatera – herosa, półboga – jest jeżdżący na wózku inwalidzkim kustosz-nauczyciel oraz
chodzący o kulach kolega ze szkoły. W „prawdziwym” świecie są oni hybrydami ludzi i
zwierząt. Filozof i futurolog polski Stanisław Lem pisywał o transplantologicznych transferach
już w latach 60. XX wieku, o czym świadczy zabawna nowela filmowa stworzona według
jego scenariusza pt. „Przekładaniec”293.
WÓZKOW ICZE W ŚWIECIE UCZUĆ
Wracając do bardziej przyziemnej perspektywy – perspektywy dostępnej z pozycji wózka
inwalidzkiego – należałoby omówić obrazy reżysera bynajmniej nie stroniącego od tematów
ściśle powiązanych z fizyczną niepełnosprawnością: Jana Jakuba Kolskiego. Kilka z nich
zostanie omówionych w tym oraz w innych rozdziałach tej książki. W „Historii kina w
Popielawach”294 beznoga postać mężczyzny nazywanego „Kulawikiem” porusza się na
niewielkim drewnianym czółenku na kółkach po nierównym terenie wiejskiego siedliska, zimą
i latem, z góry i pod górę, po łąkach, polach i nieużytkach. Tam gdzie nie ma ubitej drogi
między wioskami – z mozołem wlecze się miedzą, odpychając od ziemi mini-kulami
290
„Strange Days”, 1995 rok, reżyseria Kathryn Bigelow.
„The X Files”, lata 1993-2002, reżyseria Gillian Anderson i inni.
292
„Percy Jackson & the Olympians: The Lightning Thief”, 2010 rok, reżyseria Chris Columbus.
293
„Przekładaniec”, (ang. „Layer Cake” lub „Roly Poly”), 1968 rok, reżyseria Andrzej Wajda.
294
„Historia kina w Popielawach”, (ang. „History of Cinema in Popielawy”), 1998 rok, reżyseria Jan Jakub Kolski.
291
123
trzymanymi w dłoniach. Jadąc nocą ma z tyłu przyczepioną lampę naftową. Tak „podróżuje”
przez wszystkie pory roku; w deszczu i w śniegu. Zimą do swego pojazdu ma przymocowane
płozy, dzięki którym porusza się ślizgając. W dżdżyste dni zjeżdża po błocie w dół do wioski
ze wzgórza rozmokłego od padającego deszczu.
Choć w ten ułomny sposób amputant jest w stanie funkcjonować bez pomocy innych osób
(nieskorych by takiej pomocy udzielać), istnieje w poczuciu swej bezwartościowości i
nieprzydatności; jest nieszczęśliwy i przesiąknięty goryczą na wskroś swej marnej
egzystencji. Z takim trudem utrzymywane, puste i wyjałowione życie, przestaje być dla niego
wartością – obojętne staje mu się to, co się z nim stanie. Gotów jest na niebezpieczeństwo i
poniesienie znacznego ryzyka, byle tylko choć na chwilę nadać swojej egzystencji jakiś
głębszy sens. Zasmakowawszy płatnej miłości fizycznej pragnie dogłębniejszej miłości
duchowej, ale jej nie dostaje. Filmowe sceny, w których nieszczęsny kaleka z uporem
godzinami wyczekuje w deszczu pod oknem wybranki, wywołują przygnębienie i smutek.
Ostatecznie „Kulawik” powiesił się na gałęzi drzewa rosnącego nad pochyłym brzegiem
strumienia tak, że mógł do niego dosięgnąć ze swojego „wózka”, który zawisł razem z nim.
Przyczyną śmierci nieszczęsnego inwalidy nie były powikłania chorobowe czy względy
medyczne związane z niepełnosprawnością. Uśmiercił go ostracyzm społeczny, niewidzialna
próżnia, która się wokół niego wytworzyła.
W 2009 roku ukazał się kolejny film Jana Jakuba Kolskiego z niepełnosprawnością w roli
głównej: „Afonia i pszczoły”295. Jedną z pierwszoplanowych postaci społecznie wrażliwy
reżyser pokazał jako byłego, na skutek niefortunnego wypadku częściowo sparaliżowanego
zapaśnika w podeszłym już wieku, mówiącego w sposób wyjątkowo niewyraźny (część jego
twarzy jest bezwładna), władającego jedynie górnymi kończynami i to w bardzo ograniczony
sposób. Karmi go, pielęgnuje i opiekuje się nim troskliwie, aczkolwiek beznamiętnie i
szorstko, jego znacznie młodsza partnerka. Zabiera go również na spacery wózkiem
inwalidzkim – by pobył na słońcu i świeżym powietrzu. Jest również jego tłumaczem przy
spowiedzi księdzu, któremu niepełnosprawny mężczyzna zwierza się ze swoich obaw, że
przez swą niewierną partnerkę zostanie pozostawiony na pastwę losu. Jednakże gdy
przychodzi rywalizować o tę kobietę z pełnosprawnym, silnym i wysportowanym mężczyzną
(również atletą), były zapaśnik na wózku inwalidzkim jest w stanie dokonać prawdziwego
„cudu” – dzięki nadzwyczajnemu hartowi ducha, determinacji i sprytowi – pokonuje i zabija
potężnego przeciwnika296.
295
„Afonia i pszczoły”, (ang. „Happy Aphonya”), 2009 rok, reżyseria Jan Jakub Kolski.
Redakcja „Integracji” podaje przykład mężczyzny na wózku, który podczas błyskawicznej interwencji
unieruchomił napastnika w sklepie, rzucając mu się na szyję i „przygwożdżając” go bezwładnym ciałem aż do
296
124
W tle filmu o tytule, nomem omen, „Zapaśnik”297, pokazani są weterani walk zapaśniczych od
strony zaplecza widowisk sportowych. W intencji reżysera miał to być i był dojmująco smutny
widok: dawni czempioni powłóczący nogami, chodzący o kulach, jeżdżący na wózkach
inwalidzkich, trzęsący się na skutek choroby Parkinsona, próbujący sprzedać nielicznym
chętnym resztki pamiątek ich dawnej, przebrzmiałej już chwały. A wśród nich zasiadł
niemłody już, choć nadal aktywny sportowo główny bohater filmu: ledwo żywy, z aparatem
słuchowym w uchu i okularami o silnie powiększających obrazy soczewkach na nosie. Wrak
całkowicie wyeksploatowanego człowieka, który gdyby nie umarł na zawał serca, skończyłby
jako inwalida, dożywający kresu swych dni na wózku. Reżyser filmu „Zapaśnik” był
bezlitosny w obnażaniu do samej kości drugiej, ciemniejszej strony medalu współczesnego
sportu, z kalectwem jako zakończeniem kariery. Film nie pozostawia żadnej nadziei, ani
najmniejszego miejsca na wiarę w to, że będzie lepiej.
Nie zawsze wiara w poprawę stanu chorej i niepełnosprawnej osoby jest uzasadniona.
Zwłaszcza wtedy, gdy nie ma już nadziei na jej dalsze życie społeczne ze względu na wiek,
niesamodzielność fizyczną (poruszanie się na wózku) i intelektualną (demencja starcza).
Wówczas pozostaje jedynie opieka, pielęgnacja i troska. Najczęściej niełatwa, niekiedy
bardzo stresująca i przeważnie niezwykle wymagająca, jak w przypadku opisanym w filmie
„GranatowyPrawieCzarny”298.
Film
jest
rekonstrukcją
skomplikowanych
relacji
międzyludzkich, zachodzących pomiędzy głównymi bohaterami: niesamodzielnym mentalnie
ojcem w podeszłym wieku, po udarze mózgu poruszającym się na wózku inwalidzkim oraz
dwóch jego synów. Młodszy, rezygnując ze swoich aspiracji życiowych i studiów, całkowicie
poświęcił się zupełnie nie poznającemu go ojcu. Zamieszkał z nim i latami go pielęgnował,
co było nie tylko absorbującym, ale i niewdzięcznym zadaniem. Ojciec bowiem był
dokuczliwy, infantylny, krnąbrny i niesubordynowany. Może nawet nie tyle on takim był, co
uczyniła go takim choroba i niepełnosprawność, całkowicie zmieniająca jego dotychczasowy
charakter. Pomimo dyskomfortu i wielu niedogodności, syn z niezmienną czułością, miłością
i oddaniem pielęgnował ojca, wykonując przy nim wszystkie niezbędne czynności
pielęgniarsko-fizjoterapeutyczne. Karmi go, kąpie, przewija, strzyże, cały czas spotykając się
z jego strony jedynie z przykrościami i narzekaniami, które, choć pełne goryczy i
niesprawiedliwe, przyjmuje z pokorą i ze spokojem. Niezrażony nigdy nie zmienia standardu
swojej czułej opieki, którą wykonuje z pełnym bezinteresowności oddaniem. Tym się różni od
przybycia
policji.
Tym
czynem
obronił
ekspedientkę,
„Integracja”
2010,
nr
6,
s.
28;
www.youtube.com/watch?v=aHpreiblID0
297
„The Wrestler”, 2008 rok, reżyseria Darren Aronofsky. W jednej ze scen beznogi kibic zafascynowany
przebiegiem akcji, która z ringu nieoczekiwanie przeniosła się na widownię, daje głównemu bohaterowi protezę
swojej nogi, żeby mógł skutecznie pokonać przeciwnika.
298
„Azuloscurocasinegro”, (ang. „DarkBlueAlmostBlack”), 2006 rok, reżyseria Daniel Sánchez Arévalo.
125
swojego starszego brata, który po wyjściu z więzienia interesuje się jedynie zasobnym
kontem bankowym „bezużytecznego” ojca. Rzadko który film fabularny podejmuje tak
niewdzięczną
tematykę,
jaką
jest
codzienna,
prozaiczna
opieka
nad
uciążliwym
wózkowiczem. I to bez czynienia z opiekuna bohatera, herosa, czy wzoru miłosierdzia.
Niewiele jest również filmów, które pokazują cechy oraz wady ludzi na wózkach,
degrengoladę, jaką wywołuje w ich osobowości choroba lub uraz doprowadzające do
trwałego kalectwa.
Pod względem ciepłego i życzliwego podejścia do niepełnosprawności za szczególny uznać
można hiszpański film „4 piętro”299. Nie tylko ze względu na występowanie w nim dużej grupy
niepełnosprawnych chłopców-amputantów, poruszających się na wózkach inwalidzkich w
onkologicznym szpitalu, z którego nie wszyscy wychodzą żywi, a mało który pacjent na
własnych nogach (a nie na protezach). Film ważny jest także dlatego, że prezentowany jest
w nim szereg stereotypów społecznych i uprzedzeń związanych z kalectwem. Większość
młodych pacjentów nie ma włosów (pieszczotliwie nazywani są „łysolkami”), które potracili po
chemioterapii – chorują na raka kości i dlatego też tracą kończyny. Nastoletni pacjenci „4
piętra”, od wielu miesięcy i lat przebywający na kuracji, nie są bierni i pasywni na skutek
ubezwłasnowolniającej ich rutyny szpitalnej. Wręcz przeciwnie: są pełni niespożytej energii,
wigoru i witalności. Nieustannie bawią się (kosztem innych) i psocą, nie zawsze wzbudzając
tym entuzjazm personelu i rówieśników. Wśród personelu medycznego dominują dwie
szkoły. Jedna, „permisywna” i „wybaczająca”, uznająca, że niepełnosprawni chłopcy są
poszkodowani przez los i przez to nieszczęśliwi, więc „coś należy im się z życia”, bo
heroicznie walczą z chorobą i kalectwem. Podczas konsylium dobrotliwa pielęgniarka
oddziałowa broni ich słowami: „są wyjątkowi, bo pokonują raka”. Druga szkoła,
„apodyktyczna” i „surowa”, uznaje bezwzględną konieczność podporządkowania niesfornych
chłopców
na
wózkach
kostycznemu
drylowi
administracyjno-szpitalnemu,
również
walczącemu przecież o ich życie.
Niepełnosprawni pacjenci w filmie są – jak wielu chłopców w podobnym wieku – niekiedy
brutalni i przeważnie niesubordynowani, skłonni do bójek i upokarzania słabszych; zawsze
skorzy do rywalizacji. Niektóre ich dowcipy w „klatce” fizjoterapeuty są bolesne i dokuczliwe
dla „ofiar”. Niemniej jednak nie poddają się: ani rygorowi szpitalnemu, ani kalectwu, ani
chorobie. Fascynuje ich sport, dziewczęta (z którymi jeszcze nigdy nie mieli bliżej do
czynienia) i protezy hydrauliczne, które pragnęliby posiąść (jak inni ich koledzy, prezentujący
je podczas specjalnych „pokazów mody”). Pomimo młodego wieku są dojrzalsi od swoich
rówieśników: wykazują się empatią, martwią się i troszczą o tych kolegów, którzy przechodzą
299
a
„Planta 4 ”, (ang. „The Fourth Floor”), 2003 rok, reżyseria Antonio Mercero.
126
to, co oni już przeszli wcześniej. Stanowczo protestują przeciwko uznawaniu ich i
traktowaniu jako ludzi niepełnosprawnych. Ich bojowym okrzykiem jest infantylne: „Nie
jesteśmy kalekami lecz karatekami”. Rozumiejąc swoje położenie i stan wypierają jednak te
myśli różnymi technikami. Jeden z nich uporczywie odmawia przyjmowania „chemii” ze
względu na podły i upokarzający stan, do jakiego ona zwykle go doprowadza.
Towarzysze niedoli asystują sobie nawzajem podczas ważnych momentów szpitalnego życia
– na wszystkich jego etapach. Szczególnie podczas przymiarek protez i pierwszych kroków
na bieżni z poręczami, dopingując serdecznie kolejnego oprotezowanego „szczęściarza”.
Odwiedziny zdrowych i sprawnych rówieśników należą do rzadkości, są incydentalne i z
reguły jednorazowe. Powodem jest irracjonalne i zabobonne przekonanie o tym, że chorobą
nowotworową można się „zarazić” poprzez bezpośredni dotyk, fizyczny kontakt. Nieskażony
tą „wiedzą” chłopczyk wizytujący szpital z naiwną ciekawością dotyka kikuta jednego z
amputnatów, wierząc, że jego noga odrośnie. Przerażona matka niemal siłą odciąga i
szorstko strofuje chłopczyka, sądząc, że swoimi niedelikatnymi pytaniami lub nieroztropnym
postępowaniem upokarza inwalidę na wózku.
Gdy na horyzoncie pojawia się dziewczyna (anorektyczka), rywalizacja amputantów nabiera
jeszcze silniejszego charakteru. Potrafią bić się ze sobą na wózkach, szturmując się nimi
nawzajem. Organizują wyścigi wózków, których trasa wiedzie po wszystkich piętrach
pełnego pacjentów szpitala, siejąc spustoszenie i wywołując zgrozę. Rywalizacja sportowa
jest dla nich bardzo ważnym elementem egzystencji szpitalnej, zwłaszcza zawody
koszykówki na wózkach, w których permanentnie przegrywają ze stałymi przeciwnikami z
innego szpitala, ale nigdy się tym nie przejmują. Podobnie jak swoim stanem – z
młodzieńczą dezynwolturą i naiwnością potrafią być ponad to, ignorując nawet chorobę i
niepełnosprawność.
WÓZKOW ICZE A AKTYW NOŚĆ SPORTOWA
Zupełnie na serio, jakby za każdym razem współzawodniczyli o wszystko, walczą rugbiści w
amerykańskim filmie dokumentalnym „Murderball – gra o życie”300. Główni bohaterowie
chętnie dzielą się na ekranie swoimi doświadczeniami i refleksami dotyczącymi ich życia w
ruchu, sensu działania realizowanego poprzez sport. Uprawiają sport męski i kontaktowy –
walczą do upadłego z podobnymi im „sprawnymi inaczej” zawodnikami. To „twardziele”,
kalectwo „zawdzięczający” wcześniejszym udziałom w bójkach, postrzałom, wypadkom
300
„Murderball”, 2005 rok, reżyseria Henry Alex Rubin i Dana Adam Shapiro.
127
samochodowym, nieuleczalnym chorobom i niefortunnym skokom do wody. Realizatorzy
filmu towarzyszą sportowcom na wózkach podczas ich regularnych treningów, przebywają
wraz z nimi drogę do Igrzysk Olimpijskich w Atenach w 2004 roku. Dokumentują ich
zmagania, pokazują ogromną pasję i wielkie zaangażowanie, z jakim wózkowicze dążą do
osiągnięcia najwyższego sukcesu. Realizatorzy filmu nie uciekali przy tym od osobistych
wycieczek, które przybliżają widzom główne postaci i pomagają w przezwyciężaniu
stereotypów związanych z niepełnosprawnością. Zawodnikami na „bojowych” wózkach są po
prostu bardzo ambitni młodzi mężczyźni o nieco innych możliwościach ruchowych. Nie
herosi, ale waleczni ludzie.
Bezpardonową, brutalną walkę sportową na lodowisku podobnych jak w „Murderballu”
postaci, można było zobaczyć podczas zawodów w hokeju na lodzie, rozgrywanych na
zimowych igrzyskach paraolimpijskich w Vancouver w 2010 roku. Zawodnicy z bezwładnymi
nogami poruszający się w pozycji siedzącej na sledgach taranowali się nawzajem i okładali
kijami na drodze do zwycięstwa. W filmie „Skazani na siebie”301 aktywni sportowo dwaj
bracia ulokowani w jednym ciele są braćmi syjamskimi. Upodobali sobie rywalizację w
zapasach i w hokeju na lodzie – jako wyjątkowo skuteczni bramkarze. Pomimo „inności” i
odbiegania od statystycznych standardów wyglądu fizycznego nie spotykali się z
dyskryminacją,
odrzuceniem
lub
współczuciem
ze
strony
przedstawicieli
lokalnej
społeczności, w której funkcjonowali (prowadzili popularną restaurację). Objawiano w
stosunku do nich raczej sympatię; byli pogodni, sympatyczni i akceptowalni.
UDAW ANIE NIEPEŁNOSPRAW NEGO NA WÓZKU
Zapał do koszykarskich widowisk sportowych wykazuje bohater komedii „Gdzie jest Fred”302.
Nie na samych rozgrywkach mu zależy, lecz na piłce z autografami głównego składu
zawodników. Piłka rzucana jest tradycyjnie po każdym rozegranym meczu do sektora
zajmowanego przez kibiców siedzących na wózkach inwalidzkich. Jest mu ona niezbędna do
zdobycia sympatii syna kobiety, o której rękę się stara. Aby osiągnąć swój cel gotów jest na
daleko posunięte poświęcenie: wcielenie się w rolę osoby niepełnosprawnej, by
bezpodstawnie dostać się do ich sektora i w ten niecny sposób przechylić szalę zwycięstwa
na swoją stronę. Choć film podany jest w żartobliwej konwencji, porusza jednak ważny
problem imitowania, naśladowania, udawania ludzi niepełnosprawnych w celu osiągnięcia
doraźnych korzyści i nienależnych przywilejów. Faktem jest, że wielu niepełnosprawnych,
301
302
„Stuck on You”, 2003 rok, reżyseria Peter i Bobby Farrelly.
„Wo ist Fred?”, (ang. „Where is Fred?”), 2006 rok, reżyseria Anno Saul.
128
szczególnie siedzących na wózkach inwalidzkich, wzbudzając współczucie innych próbuje
uzyskać wsparcie finansowe. Niektórzy jedynie udają kalectwo, co należy raczej do
rzadkości i stanowi incydentalny przypadek. Taka sytuacja miała miejsce w filmie fabularnym
„Jeszcze dalej niż północ”303.
Konfrontacja i igranie z konwencją silnie zakorzenionych stereotypów społecznych jest
osnową przewrotnej noweli, czy też zbioru etiud filmowych, pod wspólnym tytułem
„Zakochany Nowy Jork”304. Bohaterem jednej z nich jest młody mężczyzn zauroczony
pięknem dziewczyny widzianej jedynie na zdjęciu. Z radością przyjmuje kuszącą propozycję
pójścia z nią na bal. Z łatwością można wyobrazić sobie jego konsternację w sytuacji, kiedy
okazuje się, że ona jeździ na wózku inwalidzkim, czego się zupełnie nie spodziewał.
Odmowa w tym wypadku byłaby dyskryminacją osoby niepełnosprawnej, na co bohater nie
może się zdobyć jako człowiek cywilizowany i kulturalny. Jego konsternacja będzie
podniesiona do kwadratu wówczas, gdy na jaw wyjdzie to, że dziewczyna wcale nie jest
niepełnosprawna, a jedynie – podobnie jak studenci fizjoterapii podczas zajęć z aktywnej
rehabilitacji – „odrabia” zadanie domowe. Odegrała rolę osoby niepełnosprawnej, żeby
poznać bariery oraz ograniczenia architektoniczne, mentalne i społeczne, z jakimi takie
osoby borykają się na co dzień.
ADOLESCENCJA A WÓZEK INW ALIDZKI
Równie, a może jeszcze bardziej niecodzienną, jest postawa bohaterki filmu „Zatańcz ze
mną”305, poruszającego kwestię często omawianą w literaturze przedmiotu, ale jako
kontrowersyjną i trudną w odbiorze rzadko eksplorowaną w filmach: okresu dojrzewania
fizycznego osób niepełnosprawnych, zwłaszcza dziewcząt na wózkach. W filmie „Zatańcz ze
mną” dramaturgia jest pogłębiona radykalnie przez fakt, że główna bohaterka – atrakcyjna i
młoda – wkrótce umrze. Dotknięta jest dziecięcym porażeniem mózgowym odbierającym jej
z każdym dniem możliwość swobodnego poruszania się, jeździ wózkiem inwalidzkim
wyposażonym w komputer i syntezator mowy. Jej organizm znajdujący się w stanie
adolescencji stanowczo domaga się fizycznego kontaktu z mężczyzną. Ona sama – jako
racjonalny podmiot – pragnie tego również, komunikując swoje naturalne pragnienie
przyjacielowi poprzez nagranie dźwiękowe odtworzone z komputera przez głośniki. Choć on
sam nie był w stanie zdobyć się na taki „przyjacielski” gest, o jaki go prosiła, gorliwie
303
„Bienvenue chez les Ch'tis”, (ang. „Welcome to the Sticks”), 2008 rok, reżyseria Dany Bonn.
„New York, I Love You”, 2009 rok, reżyseria Randall Balsmeyer, Natalie Portman i inni.
305
„Dance Me to My Song”, 1998 rok, reżyseria Rolf de Heer.
304
129
pomagał jednak chromej dziewczynie przy znalezieniu i wynajęciu na godziny płatnego
partnera seksualnego. Po to, by mogła przeżyć swój „pierwszy” i – zważywszy na jej stan
zdrowia – „ostatni raz”.
Swój „pierwszy raz” przeżywa fizycznie pełnosprawna, lecz kaleka społecznie dziewczyna z
nizin społecznych w fabularnym filmie „Cześć Tereska”306. Jej spowiednikiem jest równie
słaby psychicznie jak ona wózkowicz, niechlujny i „rozmemłany” życiowo, nieustannie
zapijaczony, pomimo młodego wieku wykonujący nieskomplikowaną i niskopłatną pracę
portiera, przesiadującego całymi dniami w stróżówce. Zabijając alkoholem uczucia wyższe
wykazuje jednak
szczątki innych emocji: jest
żywo zainteresowany młodą,
lecz
wyalienowaną dziewczyną, podobnie jak on nie mogącą sobie znaleźć miejsca w życiu. Ona
znajduje w nim „przyjaciela”, on dostrzega w niej dojrzewającą seksualność. Próba
inicjowanego przez inwalidę słownego zbliżenia kończy się dla niego tragicznie: dziewczyna
okłada go z furią metalowym prętem do nieprzytomności. Zaczęła od nóg, w których nie miał
czucia, przerzucając się na inne, bardziej czułe części ciała, a w końcu okładając go na
oślep po całym ciele. Wcześniej też go biła: żeby wzbudzić jej zainteresowanie i przykuć
uwagę, pozwalał jej bić się po bezwładnych nogach (niepełnosprawna forma akceptacji).
OPIEKA NAD OSOBĄ NA W ÓZKU
Niejednego mężczyznę taka sytuacja mogłaby przestraszyć i skłonić do pośpiesznego
wycofania się z interakcji międzyludzkiej. O ile mógłby to w ogóle zrobić: w horrorze
„Misery”307 obłąkana ex-pielęgniarka opiekuje się mężczyzną znalezionym na bezludziu po
wypadku samochodowym. Gdy nie spełnia jej oczekiwań – łamie mu nogę, gdy współpracuje
z nią realizując jej pragnienia czytelnicze (jest jej ulubionym pisarzem), pozwala mu na
swobodne poruszenie się na wózku inwalidzkim po ograniczonej przestrzeni. Próby oporu z
jego strony są bezskuteczne, recydywa skutkują jego trwałym kalectwem.
W jednym z odcinków amerykańskiego serialu „Detektyw Monk”308 (odcinek 1, seria 7)
cyniczna pielęgniarka domowa opiekująca się pacjentem dotkniętym demencją starczą i
niedowładem kończyn dolnych – poruszającym się na wózku inwalidzkim – nie mogąc
doczekać się wyjawienia przez niego ważnej tajemnicy, zrzuciła go ze schodów, tym samym
zabijając. W klasycznym filmie „Co się zdarzyło Baby Jane”309 „piekło” stworzyły sobie dwie
306
„Hi Tereska”, 2001 rok, reżyseria Robert Gliński.
„Misery”, 1990 rok, reżyseria Rob Reiner.
308
„Monk”, 2008 rok, reżyseria Randy Zisk.
309
„What Ever Happened to Baby Jane?”), 1962 rok, reżyseria Robert Aldrich.
307
130
nienawidzące się siostry, mieszkające ze sobą razem przez całe życie, przy czym jedna z
nich była niepełnosprawna po wypadku samochodowym i poruszała się na wózku
inwalidzkim. Współ-przebywanie ze sobą doprowadziły do mistrzowskiej tortury.
WÓZKOW ICZE W THRILLERACH
Istnieją również filmy, w których rolę socjopatów – ludzkich „potworów”, „monstrów” –
odgrywają wózkowicze lub ci, którzy z nimi mają bezpośrednią styczność, jak bohater
„Dziewiątych wrót”310 w konfrontacji z ambitną, dumną i pewną siebie baronową
(„strażniczkę” unikatowej biblioteki). W ruchomym obrazie „Vidocq”311 jeden z ludzi
podejrzanych o zabójstwo wyjeżdżając zza stołu archaicznym wózkiem inwalidzkim jako
koronny argument pokazuje kikuty swoich nóg. Jedni pragną wstać o własnych siłach z
wózka i uciec od niego i kalectwa najdalej, jak to tylko możliwe, inni zaś mogąc zrobić
wszystko co zechcą, prowokuję kalectwo, biorąc czynny udział w ryzykownych wyścigach.
Tak dzieje się w zastanawiającym filmie „Crash – niebezpieczne pożądanie”312, w którym
dwoje zafascynowanych niebezpieczną jazdą samochodami (na granicy zdrowego rozsądku,
życia i śmierci), rywalizuje ze sobą podnosząc ryzyko wypadku do kolejnej potęgi i czerpiąc z
tego procederu rozkosz.
Profesor, będący mentorem i opiekunem mutantów o nadzwyczajnych umiejętnościach,
jeździ na wózku inwalidzkim w filmach science fiction z serii X-Men313. Najbardziej
demoniczny wózkowicz występuje jednak w filmie „Bardzo dziki Zachód”314. Jest fizycznie
niepełnosprawny w stopniu zaawansowanym. Pozbawiony nóg na poziomie lędźwi,
przepołowiony do połowy i ogołocony z licznych narządów wewnętrznych (oraz sumienia)
żądny władzy i wpływów (do której dąży w sposób bezwzględny): to wizjoner-szaleniec na
wózku inwalidzkim. Cyniczny i makiaweliczny zarazem posługuje się różnorodnymi
artefaktami zastępującymi mu brak nóg, co czyni go (filmowym) prekursorem ludzi
bionicznych (we współczesnym znaczeniu tego słowa). Imponuje to, w jaki sprawny sposób
porusza się on za pomocą pomysłowych urządzeń technicznych, przerażają intencje, które
nim kierują.
310
„The Ninth Gate”, 1999 rok, reżyseria Roman Polański.
„Dark Portals: The Chronicles of Vidocq”, 2001 rok, reżyseria Pitof (pseudonim artystyczny).
312
„Crash”, 1996 rok, reżyseria David Cronenberg.
313
X-Men, 2000 rok, X-Men 2, 2003 rok, reżyseria obu filmów Bryan Singer.
314
„Wild Wild West”, 1999 rok, reżyseria Barry Sonnenfeld.
311
131
ODCHODZENIE OD STEREOTYPU W ÓZKOW ICZA
We współczesnym australijskim dramacie i zarazem „filmie drogi” „Samson i Dalila”
315
, który
na prestiżowym festiwalu filmowym w Cannes w 2011 roku otrzymał nagrodę za debiut,
pokazani są w bezwyjściowej sytuacji dyskryminowani społecznie i powszechnie pogardzani
Aborygeni, skazani na siebie tak, jak niektóre kategorie osób niepełnosprawnych.
Obrazowym
podkreśleniem
marginalizacji
i
podwójnego
wykluczenia
społecznego
Aborygenów jest chłopiec jeżdżący na wózku inwalidzkim po australijskiej pustyni,
skonfrontowany z wielkimi samochodami terenowymi z napędem na cztery koła.
Przykładem
odchodzenia
towarzyszących
osobom
od
rozpowszechnionych
niepełnosprawnym
oraz
próbą
stereotypowych
pokazania
ich
wyobrażeń
od
strony
zwyczajnych ludzkich słabości i licznych charakterologicznych wad, jest belgijsko-francuski
316
film „Aaltra”
. Jest jednym z nielicznych, w których obnaża się wizerunek kaleki na wózku,
odzierając go z sentymentalnych naleciałości skłaniających do automatycznego litowania się
nad nim, natychmiastowego niesienia pomocy, pośpiesznego żałowania go itp. Dwaj
nienawidzący się, choć skazani na siebie wózkowicze występujący w filmie nie są ani
„święci”, ani „godni pochwały” i nie „zasługują na litość” – są pełnymi wad prostymi ludźmi „z
krwi i kości”. Są agresywni, niechlujni, leniwi, pasożytniczy. Urągają powszechnie przyjętym
standardom życia społecznego; byli aspołeczni przed wypadkiem i w jeszcze większym
stopniu są nimi po tym incydencie. Swoim nieakceptowanym postępowaniem i zachowaniem
nie wzbudzają żadnych pozytywnych uczuć. Twórcom filmu bynajmniej nie chodziło o
naigrywanie się z kalectwa, czy deprecjonowanie ludzkich słabości lub ocenianie ich (ocena
pozostawiona została widzom). Jest to raczej czarno-biały protokół pewnego niezwykłego
przedsięwzięcia: podróży autostopem po zjednoczonej Europie dwóch ludzi z uszkodzonymi
rdzeniami kręgowymi poruszającymi się na wózkach inwalidzkich.
Jest to podróż szczególna choćby dlatego, że obaj panowie pozbawieni są nie tylko władzy
w kończynach dolnych, ale i jakichkolwiek materialnych środków do życia. Piją na umór przy
każdej nadarzającej się okazji (śpiąc potem na wózkach lub leżąc pokotem na chodniku),
żebrzą, okradają innych, napadają przechodniów, wymuszają niedobrowolne wsparcie.
Stosują całą gamę prymitywnych środków w celu przetrwania w przestrzeni miejskiej. Nie
cofają się przed niczym: łącznie ze wzbudzaniem winy w przechodniach, tarasowaniem
wyjazdów i pobieraniem „haraczu” za przejazd, szantażowaniem, a nawet odsprzedażą
„koperty” – miejsca parkingowego przeznaczonego dla osób niepełnosprawnych ruchowo i
315
316
„Samson and Delilah”, 2009 rok, reżyseria Warwick Thornton.
„Aaltra”, 2004 rok, reżyseria Benoît Delépine i Gustave de Kervern.
132
kradzieżą lepszego (elektrycznego) wózka kobiecie w bardzo zawansowanym wieku
poruszającej się z najwyższym trudem. Bezwzględnie wykorzystują przyjaźnie nastawione
do nich osoby – zarówno niepełnosprawne, jak i w pełni sprawne – traktując je w sposób
czysto instrumentalny. Ludzie są dla nich darczyńcami, podwożą w kolejne miejsca, dzielą
się jedzeniem i domem, rychło jednak mają ich serdecznie dość i starając się jak najszybciej
pozbyć ich trudnego do wytrzymania towarzystwa.
W filmie następuje zderzenie dwóch postaw, wynikających z konfrontacji przeciętnych ludzi,
mających stereotypowe wyobrażenie o niepełnosprawnych na wózkach i pragnących im
pomóc, z tym, jakimi są ci konkretni ludzie w rzeczywistości. W większości przypadków ci,
którzy pragnęli pomóc, zanim podjęli swoje wymuszone przez okoliczności ostateczne
decyzje (porzucenie obu aspołecznych kalek), wcześniej wyczerpywali wszystkie stosowne
środki pomocowe: nocując niepełnosprawnych, karmiąc, wożąc, ładując akumulator w wózku
itp. dopóty, dopóki nie poczuli się wykorzystani ponad miarę i wszelkie dopuszczalne granice
– gdy „miarka się przebrała”. Nawet w swych granicznych reakcjach – po okradzeniu z
cennego przedmiotu (unikatowego motocykla z automatyczną skrzynią biegów) – środki
odwetowe były ze wszech miar ograniczone (wyrzuceniem inwalidy wraz z wózkiem w
krzaki) – bo czy można bić kalekę? Powszechne i nieznające granic stereotypy społeczne
były sprzymierzeńcem obu wózkowiczów, czy jednak stereotypowe było ich zachowanie?
Bohaterzy filmu są chamscy, gburowaci i nieskrępowani żadnymi konwenansami
społecznymi. Nie czekają na odruchy serca – sami łapczywie chwytają to, czego chcą. „Żyją
chwilą”, publicznie zaspokajając podstawowe potrzeby i indywidualne pragnienia. Są
pasożytami bezlitośnie żerującymi na ludzkim współczuciu. Jednakże to nie brak fizycznej
sprawności jest ich największym ograniczeniem. Jest nią skumulowana nienawiść i
bezbrzeżna złość do całego świata oraz siebie samych. Tym, co ich upośledza w większym
stopniu, niż niesprawne członki paraplegików, jest ich dysfunkcyjność psychospołeczna. Jeśli
są kalekami jeżdżącymi po granicach akceptowalności społecznej, to właśnie dlatego.
WÓZKOW ICZE W SERIALACH TELEW IZYJNYCH
Na podobnej podstawie – igrania ze stereotypami społecznymi związanymi z fizyczną
niepełnosprawnością – bazują dwa seriale telewizyjne. Jednym z nich jest „Mała Brytania”317.
W komediowej konwencji (czarny humor angielski) pokazane są postaci odbiegające
317
„Little Britain”, serial telewizyjny emitowany w latach 2003-2006, reżyseria Steve Bendelack, Gereth Carrivick i
inni.
133
standardami zachowań od powszechnych norm i zasad przyjętych w europejskich
społeczeństwach. Bohaterami serialu żyjącymi w obskurnym mieszkaniu są (obok
przedstawicieli licznych mniejszości seksualnych): opiekun i jeżdżący na wózku inwalidzkim
niechlujny, mało rozgarnięty mężczyzna, który wcale nie jest niepełnosprawny, tylko udaje,
gdyż dzięki temu jest beneficjentem wielu korzyści i przywilejów. Nad-opiekuńczy i
nadskakujący opiekun spełnia wszystkie jego zachcianki (nawet te absurdalne), z góry
wiedząc to, że kapryśny wózkowicz i tak może ostatecznie zmienić zdanie. Mimo to robi tak,
jak życzy sobie jego leniwy ułomny społecznie przyjaciel. Jest to również karykatura tych,
którzy wyręczają swoich podopiecznych w czynnościach, które z powodzeniem mogłyby być
przez inwalidów wykonywane samodzielnie (np. samoobsługa własnego ciała, lokomocja w
obrębie mieszkania, itp.). Opiekun jest nadmiernie spolegliwy, natomiast wózkowicz jest
bezmyślny, gnuśny i okrutny. Potrafi zepchnąć ze schodów kobietę podobnie jak on jeżącą
na wózku (w ramach nieudanej „randki w ciemno”). Pomimo ryzykownej prezentacji podjętej
problematyki serial cieszył się popularnością do tego stopnia, że jego twórcy kontynuowali go
w USA („Mała Brytania w Ameryce”318) – kraju prowadzącym „politykę poprawności” w
stosunku do dyskryminowanych kategorii społecznych.
W serialu „Na imię mi Earl”319 prezentowany jest nie mniej wybredny rodzaj humoru. Jego
bohaterem jest prostoduszny drobny łotrzyk, oszust i złodziejaszek, do którego uśmiechnęło
się szczęście i wygrał główną wygraną na loterii. Goniąc wyrwany mu z ręki przez wiatr
szczęśliwy kupon po ulicy wpadł pod samochód i trafił do szpitala. Mocno poturbowany
wisząc na wyciągu postanawia zrekompensować wszystkim swoim ofiarom krzywdy, których
doznali z jego powodu. W ekspedycji tej towarzyszy mu jego opóźniony w rozwoju młodszy
brat, w miarę możliwości i sił pomagający w realizacji trudnego zadania. W jednym z
odcinków główny bohater – Earl – musi „za karę” zajmować się niepełnosprawnym starszym
panem, mieszkającym w wysokim budynku bez windy i poruszającym się na wózku
inwalidzkim. Opiekując się nim przez kilka dni z rzędu w skondensowany sposób
doświadczał trudów, którymi niektórzy ludzie obarczeni są przez całe życie. Była to dla niego
pouczająca lekcja. Na marginesie warto zauważyć, że za udane uchodzą eksperymenty
resocjalizacji trudnej młodzieży skierowanej do pomocy w domach pomocy społecznej.
Zarówno pomocy ludziom w starszym wieku, jak też niepełnosprawnych fizycznie, umysłowo
bądź społecznie dzieci. Sytuacja taka występuje w filmie „Bandyta”320, zmieniając głównego
bohatera w „czułego barbarzyńcę”.
318
„Little Britain USA”, 2008 rok, reżyseria David Schwimmer, Michael Patrick Jann.
„My Name is Earl”, serial telewizyjny emitowany w latach 2005-2009, reżyseria Marc Buckland, Ken
Whittingham i inni.
320
„The Robber”, 1997 rok, reżyseria Maciej Dejczar.
319
134
Pozostając w lekko komediowej konwencji warto zwrócić uwagę na kolejne dwa seriale
telewizyjne. Jednym z nich jest amerykański „Zwariowany świat Malcolma”321, opowiadający
historię wielodzietnej rodziny, w której niedojrzali rodzice nie potrafiąc zapanować nad
czeredą swoich dzieci (wśród których jedno porusza się na wózku inwalidzkim) scedowali
wychowanie na najstarszego syna – Malcolma (mającego oznaki geniusza, traktującego to
jednak jako kłopotliwą przypadłość). Cała rodzina jest niedostosowana do realiów życia
społecznego, z czego wynika szereg zabawnych sytuacji. Pełnoprawnym społecznie, choć
niepełnosprawnym fizycznie, jest jeden z braci, który na równych szansach co pozostali
partycypuje w ich „przygodach”. Gdy pozostali uczestnicy serialu do aktywnej rehabilitacji
używają rolek i rowerów, on podąża za nimi na swoim wózku, biorąc czynny udział w pełnym
życiu rodziny. Serial w trakcie sześciu lat nadawania w kilku seriach cieszył się ogromną
popularnością wśród widzów, także w Polsce.
W mającym dużą widownię polskim serialu telewizyjnym „Barwy szczęścia”322 wózkowicze
również występują na łonie rodziny, wspierani przez jej członków i przez przyjaciół. Serial ten
jako jeden z niewielu sukcesywnie rozbudowuje moduł dotyczący tej formy fizycznej
niepełnosprawności (obok kilku innych). Serialowa pani Danuta choruje na nieuleczalne
stwardnienie rozsiane. Mimo to jest niezależną kobietą na wózku, troskliwie wychowującą
nastoletnią córkę, w sposób wzorcowy prowadzącą obszerny dom dostosowany do jej
możliwości
i
potrzeb,
nieskrępowanie
podróżującą
po
Europie,
prowadzącą
satysfakcjonujący tryb życia, aktywnie i ciekawie spędzającą czas wolny. A przy tym jest
obojętna na umizgi mieszkającego w pobliżu młodego mężczyzny tak jak ona jeżdżącego na
wózku, próbującego nawiązać z nią bliższy kontakt, choć nie jest obojętna na niedolę jego
partnerki życiowej, którą ten pan jawnie dyskryminuje. Będąc niepełnosprawną i sytą życia
nie akceptuje krzywdy dziejącej się innym ludziom, choćby sprawnej przecież, dorosłej
kobiety. I dlatego interweniuje w jej sprawie, wykazując postawę obywatelską, nieczęsto dziś
spotykaną. Z czasem zyskuje też przyjaciółkę – również poruszającą się na wózku –
nadającą nowej energii jej życiu.
W pierwszym sezonie amerykańskiego serialu „Glee”323 znalazł się bardzo ważny odcinek
dziewiąty, o symptomatycznym tytule „Wózki”. Obejrzany przez prawie 7,5 miliona widzów,
był przełomowym z kilku różnych powodów. Jednym z nich było to, że serial nabrał
większego i poważniejszego ciężaru gatunkowego, gdyż pojawił się w nim i pogłębiony
został wątek kalectwa jednego z głównych bohaterów oraz zbiórki pieniędzy na autobus
dostosowany do jego możliwości i potrzeb, jako osoby poruszającej się na wózku
321
„Malcolm in the Middle”, serial telewizyjny emitowany w latach 2000-2006.
„Barwy szczęścia”, serial telewizyjny emitowany od 2007 roku.
323
„Glee”, serial telewizyjny emitowany od 2009 roku, reżyseria John Scott, Bill D’Elia i inni.
322
135
inwalidzkim. Drugim, niemniej ważnym powodem było to, że akurat ten odcinek został
skrytykowany przez komisję złożoną z artystów niepełnosprawnych, którzy uznali za
niewłaściwe obsadzenie roli wózkowicza przez osobę mogącą samodzielnie poruszać się – o
własnych siłach. Krytyka pochodząca ze strony środowiska aktorów na wózkach miała dwa
ostrza: rolę tę mógł z powodzeniem zagrać niepełnosprawny aktor, który zapewniłyby
stosowne realia odgrywanej postaci; meandry w mowie ciała, których człowiek pełnosprawny
nigdy nie będzie w stanie odwzorować w pełni. Niemniej jednak intencją krytyków nie było
całkowite
dezawuowanie
serialu
jako
takiego:
samo
podjęcie
wątku
fizycznej
niepełnosprawności w komercyjnej produkcji filmowej, nastawionej mimo wszystko na zysk,
było warte pochwały krytyków.
W kuriozalnym, granym nieprzerwanie od 1999 roku do dziś w niemal identycznej obsadzie
(jeśli chodzi o głównych bohaterów) serialu „Świat według Kiepskich”324, występowała
wiekowa babcia Rozalia, grana przez nieżyjącą już poznańską aktorkę Krystynę Feldman.
Pani Rozalia była prezentowana w roli modelowej polskiej inwalidki, nieco przejaskrawionej i
do pewnego stopnia skarykaturowanej na potrzeby serialu, opierającego się na absurdalnych
postawach występujących w nim postaci. Jeździła na wózku inwalidzkim i jako osoba
niepełnosprawna otrzymywała rentę od państwa, pozwalającą jej na przeżycie, ale nie na
godne życie. A i tak z tej głodowej (choć regularnie wypłacanej) renty była okradana przez
swego zięcia-nieroba. Niejednokrotnie jej renta inwalidzka była jedynym finansowym źródłem
w rodzinie, w której praca jest luksusem, z którego niechętnie korzystano. Ostrożna i
podejrzliwa, infantylna i zrzędliwa, nieustannie walcząca z zakusami domowników,
rywalizująca o swoje prawo do przestrzeni w ciasnym mieszkaniu z innymi domownikami –
oto obraz inwalidki w krzywym zwierciadle. Wraz ze śmiercią aktorki grającej rolę babki na
wózku konieczne stało się również uśmiercenie postaci serialowej. Niemniej jednak – co
wydaje się osobliwe i symptomatyczne zarazem – jej zniknięcie nie zostało w żaden sposób
oficjalnie wyjaśnione i zinterpretowane. Być może w obawie o reakcje widowni, gotowej
zaakceptować na ekranie fizyczną ułomność związaną z podeszłym wiekiem. „Doświadczeni
twórcy serialu ostrożnie zatem uśmiercają swoich bohaterów. Strategia napięć wymaga
obecności tematu śmierci, ale nie może być on poddany takiej sile żywiołu, z jaką zmagamy
się w realnym życiu. W przeciwieństwie do realnego życia w serialach nie odchodzą więc ci,
‘których najbardziej kochamy’”325.
324
„Świat według Kiepskich”, serial telewizyjny emitowany od 1999 roku.
Marek Chojnacki, Strategie napięć w serialach telewizyjnych, (w:) Między powtórzeniem a innowacyjnością.
Seryjność w kulturze, Alicja Kisielewska (red.), Wydawnictwo Rabid, Kraków 2004, s. 246. „Kiepscy”, jako
„inteligentni inaczej”, zostali starannie omówieni przez medioznawcę Wiesława Godzica w: Telewizja i jej gatunki
po ‘Wielkim Bracie’, Universitas, Kraków 2004, ss. 236-253.
325
136
W pionierskiej, święcącej 30 lat temu tryumfy na ekranach telewizorów na całym świecie,
wysokobudżetowej amerykańskiej produkcji serialowej pt. „Dynastia”326, przez pewien czas
na wózku jeździła główna postać – Blake Carrington. W meksykańskim serialu „Rubi – Cena
327
marzeń”
piękna dziewczyna, dla której liczą się jedynie pieniądze, „przyjaźni” się z bogatą
niepełnoprawną kobietą z określonych powodów.
328
W „Klanie”
na pierwszy plan wysuwa się filmowa rola Michała Chojnickiego, który będąc
piłkarzem stał się na pewien czas inwalidą jeżdżącym na wózku na skutek dotkliwego
pobicia przez pseudokibiców, co definitywnie zakończyło jego karierę jako sportowca, o
czym marzył. W jego przypadku dochodziło jednak do transmisji ról około sportowych,
związanych z piłkarską pasją. Początkowo był sprawozdawcą sportowym pracującym w
radio, jednakże na skutek zbytniego zaangażowania w tematykę korupcji w sporcie został
porwany i utracił pamięć. Prowadził też przez jakiś czas szkółkę piłkarską dla dzieci i
młodzieży. Mający pociąg do alkoholu, momentami irytujący, parokrotnie związany z
kobietami burzliwymi związkami (w tym także ze swoją fizykoterapeutą, którą porzucił w
ciąży). W poszukiwaniu żony skorzystał z oferty biura matrymonialnego. Dziś, co wydaje się
interesujące, takim pośrednictwem parają się agencje matrymonialne wyspecjalizowane w
ofertach kojarzących osoby niepełnosprawne (analogicznie do rzadkich jeszcze biur podróży
o podobnej proweniencji).
Młody wózkowicz w „Samym życiu”329, żyje z renty i dorabia jako dziennikarz w dzienniku (o
tytule identycznym, co serial) nie akceptuje swojego kalectwa, źle go znosi; jest niestabilny
emocjonalnie, neurotyczny, przeczulony na punkcie swojego stanu i nie mogąc pogodzić się
ze swoim kalectwem parokrotnie targnął się na swoje życie. Niepełnosprawnym stał się w
wypadku samochodowym, w którym zginęła jego filmowa matka. Winą za jej śmierć i swoją
niepełnosprawność obciążał swego domniemanego ojca, który prowadził auto. Jest aktywny
matrymonialnie – wchodzi w relacje damsko-męskie (przeważnie krótkotrwałe), ma romanse,
z jedną z kobiet ma dziecko (choć związku to nie utrzymuje). W zasadzie gdyby nie wózek w
biografii filmowej trudno byłoby wyczytać, że to osoba niepełnosprawna, a nie przeciętny
„korporacyjny” mężczyzna.
W obrazoburczym niczym „Dr House”, obrażającym wszystko i wszystkich animowanym
serialu „Miasteczku South Park”330, występują także osoby niepełnosprawne. Podobnie jak
większość bohaterów serialu, one również są dziećmi i wielokrotnie spotykają się z okrutnym
326
„Dynasty”, serial telewizyjny emitowany w latach 1981-1989.
„Ruby”, serial telewizyjny emitowany od 2004 roku.
328
„Klan”, serial telewizyjny emitowany od 1997 roku.
329
„Samo życie”, serial telewizyjny emitowany w latach 2002-2010.
330
„South Park”, serial emitowany od 1997 roku, reżyseria Matt Stone i inni.
327
137
traktowaniem ze strony głównych dziecięcych postaci, które nie mają litości dla nikogo.
Niepełnosprawne
dzieci poruszają się z
trudem
o kulach,
a dotknięte jeszcze
poważniejszymi schorzeniami jeżdżą elektrycznymi wózkami. Często są obrzucane
inwektywami i przezwiskami – nie są tolerowane, pomimo reprymend nauczycieli za
dyskryminujące zachowanie w stosunku do nich. W jednym z odcinków doprowadzono do
bezpośredniej konfrontacji fizycznej dwojga chłopców „sprawnych inaczej”. Pragnąć
akceptacji rówieśników bili się na forum klasy – w szkole. Rywalizując ze sobą ciosy
zadawali sobie na tyle mocno, na ile pozwalały im na to ich bardzo ograniczone możliwości
ruchowe. By zwiększyć zatem swoją przewagę nad rywalem korzystali ze wszystkiego, co
znajdowało się w zasięgu ich rąk, by tym boleśniej zranić swojego przeciwnika. Trudno
nawet nazwać to bójką szkolną – wyglądało to na masakrę – w wersji animowanej.
W serialu „South Park” regularnie podnoszone są tematy najcięższego „kalibru” z możliwych:
choroby i niepełnosprawności, braku tolerancji dla szeroko pojmowanej „inności”, kwestie
kalectwa i śmierci. Serial o dzieciach, ale raczej nie przeznaczony dla dzieci, epatujący
wulgaryzmami i humorem skatologicznym, niesie jednak ze sobą także pewne pozytywne
przesłanie moralne. Przeważnie na końcu każdego odcinka rysunkowe dzieci mówią o tym,
czego dobrego i konstruktywnego nauczyły się, jakie popełniły błędy i co było w tym złego. I
pod tym względem animowane postaci wypowiadają kwestie pedagogicznie i społecznie
wartościowe, także te mówiące o właściwym podejściu do osób niepełnosprawnych, których
jednym z najbardziej ewidentnych przykładów są poruszają się przy pomocy wózków
inwalidzkich.
PODSUMOW ANIE
W przypadku filmów i seriali telewizyjnych dotyczących osób poruszających się na wózkach
inwalidzkich (na skutek amputacji, nieuleczalnej choroby lub uszkodzonego rdzenia
kręgowego), mamy do czynienia z całą plejadą zaprezentowanych postaw i zachowań, o
bardzo
dużej
rozpiętości
(znacznie
większej,
niż
w przypadku
innych
rodzajów
niepełnosprawności). Jedną z możliwych przyczyn może być fakt dużej liczby osób na
wózkach funkcjonujących w przestrzeni społecznej, a zatem „widzialnych”, „oswojonych”;
bardziej swojskich, niż np. pozornie irracjonalni autystycy lub równie rzadko widywane karły.
Beata Łaciak omawiając polskie seriale w kontekście fizycznej niepełnosprawności, zauważa
pewien trend w nich występujący: „Osoby po częściowym lub całkowitym paraliżu
poddawane są intensywnej rehabilitacji, a dzięki troskliwej opiece bliskich oraz własnemu
samozaparciu w stosunkowo krótkim czasie wracają do sprawności sprzed choroby,
138
podejmują ponownie swoje zawodowe obowiązki (‘Samo życie’, ‘Na Wspólnej’). Pozostali
niepełnosprawni ruchowo, to zwykle ludzie młodzi, którzy na skutek choroby, a częściej
urazu kręgosłupa nie mogą chodzić, poruszający się na wózkach lub z pomocą kul. Ich
niepełnosprawność jest dla nich największym problemem bezpośrednio po urazie, kiedy nie
potrafią się pogodzić z nową sytuacją, popadają w depresję, izolują się od innych. Bunt
przeciwko nowej sytuacji doprowadza ich niekiedy nawet do prób samobójczych”331.
Symptomatyczny i znaczący wydaje się obraz serialowych wózkowiczów, pokazujący ich
jako wierzących w swoje możliwości, mimo wszystko podejmujących aktywną rehabilitację,
przełamujących swoje słabości przy pomocy i wsparciu najbliższych osób. Efektywność i
skuteczność rehabilitacji wzmaga ich siły wolicjonalne oraz gotowość do dalszej, niekiedy
bardzo forsownej
pracy usprawniającej ciało. Sukces podjętych wysiłków dodatkowo
podsyca ich wiarę, a gdy oczywistym staje się fakt, że do pełnej sprawności już nie są w
stanie wrócić, są w stanie to zaakceptować, skupiając się na innych formach aktywności
fizycznej i społecznej. Pod tym względem omawiane seriale telewizyjne dodają otuchy,
bynajmniej nie epatując nadmiernie fałszywą nadzieją. Pokazują bowiem elementarną rzecz:
pomimo podjętych trudów i wysiłków nie zawsze możliwy jest powrót do sprawności,
niemniej jednak w odmiennym stanie psychofizycznym nadal można prowadzić sensowne i
wartościowe życie.
Znacząca jest różnica pomiędzy omawianymi filmami, a serialami telewizyjnymi. W filmach
fabularnych
dominowały
raczej
negatywne
aspekty
związane
z
fizyczną
niepełnosprawnością i używaniem wózka. Taki trend zadomowił się w głównie w filmach
wojennych (o inklinacjach antywojennych, pacyfistycznych), ale nie tylko. Także gorzka
„Aaltra” czy przygnębiający „Zapaśnik” eksploatuje ten wątek, pokazując niedostosowanie
społeczne głównych postaci oraz ich zsuwanie się na margines egzystencji społecznej.
Twórcy tych filmów zdecydowali się na pokazanie mankamentów osobowych, słabostek i
wad charakteru niepełnosprawnych bohaterów, nie uciekając od smutnych kontekstów ich
epizodów rodzinnych, szpitalnych i życiowych. Wózkowicze w filmach spotykają się z częstą
dyskryminacją w postaci szykan.
Za szczególny uznać można film „4 piętro”, dający możliwość „uśmiechu przez łzy”: pacjenci
oddziału onkologicznego nie poddają się kalectwu, na jakie skazała ich choroba przykuwając
do wózków; są pogodni i witalni. W znacznym stopniu sparaliżowany i uzależniony od
pomocy innych ludzi bohater filmu „Afonia i pszczoły” jest w stanie dokonać heroicznego
331
Beata Łaciak, W medialnej pułapce – wizerunek osób niepełnosprawnych, przekłamania, niedopowiedzenia,
idealizacja, www.bardziejkochani.pl/konf/prog/konf_318.doc.
139
wyczynu, znacznie wykraczającego poza możliwości przeciętnego sprawnego mężczyzny (o
niepełnosprawnym nie wspominając).
Postaci wózkowiczów występujące w polskich i amerykańskich serialach telewizyjnych
pokazywane są głównie jako te, które pomimo ułomności są w stanie samodzielnie dawać
sobie radę w życiu, prowadząc „normalne” życie, całkiem nieźle funkcjonując w obrębie
społeczeństwa – jednakże przy wsparciu przyjaciół i rodziny. Zaskakująca jest zarówno ilość
seriali z bohaterami głównymi i drugoplanowymi powiązanymi z wózkami inwalidzkimi (a nie
wszystkie seriale zostały w tej pracy omówione), jak również to, że tak wiele z nich jest w
konwencji komediowej, satyrycznej, żartobliwej. Poczynając od lekkiego i subtelnego humoru
w najnowszej produkcji – „Glee” – a kończąc na takich „szytych grubymi nićmi” serialowych
obrazach, jak „Mała Brytania”, czy też animowanych – „South Park”. Idąc krok dalej można
zauważyć, że seriale te nie są cukierkowo-landrynkowe (poza „Glee”). Pokazują wprawdzie
osoby na wózkach inwalidzkich w rolach stereotypowych, ale ich twórcy odważają się na
śmiech i żart z niepełnosprawnych osób, co mogłoby okazać się przedsięwzięciem
ryzykownym, ale nim nie jest. Seriale z tymi, na ogół ciepło i życzliwie (choć nie brak
karykatury i szyderstwa) wyśmiewanymi postaciami, są bardzo dobrze przyjmowane przez
widzów – także tych na wózkach. Przyczyniają się do oswajania (poprzez śmiech)
problemów tych osób i pokazania, że w gruncie rzeczy mają one podobne jak my codzienne
problemy, różne jedynie są możliwości ich rozwiązywania. Wydaje się, że rację ma Jadwiga
Kwiek, pisząc: „Świat seriali, wskutek swoich uproszczeń, jest światem przewidywalnym, a
zatem bezpiecznym. Poziom bezpieczeństwa wzrasta też na skutek powtarzalności,
wydarzeń, tempa, za którym nietrudno podążać. Świat telenowel jest światem bezpiecznym
również dzięki temu, że ostatecznie dobro zwycięża. Opowiadanie o bezpiecznym świecie
może zwiększyć poziom ufności, a tym samym stworzyć warunki powstania nadziei”332.
Seriale mają znaczną siłę oddziaływania bezpośredniego i pośredniego. Przykładem na to
jest np. to, co aktorka grającą rolę kobiety chorującej na stwardnienie rozsiane i przykutej do
wózka, powiedziała: „To dzięki ‘Barwom szczęścia’ związałam się z organizacjami, które
wspierają chorych na SM. Na pewno odniosłam jedno wielkie zwycięstwo. Sprzątająca u
mnie przez lata moja kochana pani Stasia, która zachorowała na SM, po paru odcinkach
serialu usiadła na wózku. Do tej pory wstydziła się swojej choroby i leżała w łóżku”333.
Cytowana wcześniej Jadwiga Kwiek konstatuje: „Telenowela może (…) pomagać w
przezwyciężeniu traumy przeszłości (…). Wszak życie w telenoweli jest to życie w grupie i
nawet jeśli ludzie od czasu do czasu walczą ze sobą, knują intrygi, to i tak ostateczne
332
Jadwiga Kwiek, Telenowela a edukacja. Studium psychopedagogiczne, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań
2005, s. 124.
333
http://www.barwyszczescia.pl/3850/odnioslam-wielkie-zwyciestwo.html.
140
przesłanie telenoweli brzmi: nie jesteś sam, możesz liczyć na innych. Seriale obyczajowe,
pokazując wartość ludzi starych i chorych, niosą przesłanie o wartości życia ludzkiego na
każdym jego etapie i niezależnie od kondycji”334.
Niepełnosprawnych postaci w filmach i serialach jest zdecydowanie więcej, nie sposób ich
wszystkich omówić. Jednakże jest jeszcze coś, co nieczęsto ma miejsce w filmach, a w
serialach telewizyjnych owszem, tak. W filmach fabularnych brakuje pierwszo-, a nawet
drugoplanowych postaci na wózkach, które odgrywałyby naturalne, prozaiczne, zwyczajne
role życiowe (te nie byłyby dostatecznie interesujące dla producentów i widzów). Natomiast
seriale telewizyjne wypełniają tę lukę z wielkim powodzeniem (telemetrycznie mierzoną
wielkością widowni). W co najmniej kilku kluczowych polskich serialach zadomowili się
wózkowicze. Obok wyżej omówionych „Barw szczęścia”, należałoby jeszcze wskazać co
najmniej na jeden z najdłużej emitowanych seriali w Polsce – „Klan”335 – oraz dorównujący
mu popularnością serial „M jak miłość”336.
Beata Łaciak tak charakteryzuje status ekonomiczno-społeczny serialowych wózkowiczów:
„(…) są zwykle dobrze wykształceni, chociaż rzadko zdobywają wykształcenie będąc nie w
pełni sprawni. Serialowa populacja niepełnosprawnych wyraźnie różni się pod względem
wykształcenia od tej rzeczywistej, ale tendencję tę dostrzec można właściwie w odniesieniu
do wszystkich kategorii społecznych. Generalnie bohaterami seriali są częściej ludzie mający
średnie czy wyższe wykształcenie. Wykształcenie i kwalifikacje serialowych bohaterów
niepełnosprawnych powodują, że większość z nich jest
aktywna zawodowo np. pracują
naukowo (‘M jak miłość’) czy wykonują zawód informatyka, dziennikarza sportowego (‘Klan’),
bibliotekarki (‘Na dobre i na złe’). Prezentowani w serialach niepełnosprawni zwykle dobrze
radzący sobie z codziennymi, domowymi czynnościami – gotowaniem, zmywaniem,
sprzątaniem, opieką nad dzieckiem (‘Samo życie’, ‘M jak miłość’). Są także aktywni –
uprawiając sport w sekcjach zespołowych gier na wózkach (‘Klan”, „M jak miłość’), pomagają
innym (‘Pensjonat pod różą’, ‘Samo życie’), tylko wyjątkowo zdarzają się osoby
przedstawiane jako ludzie zgorzkniali, odreagowujący swoją frustrację na innych (‘Plebania’,
‘Na dobre i na złe’). Bohaterowie niepełnosprawni ruchowo, zwłaszcza postacie
pierwszoplanowe, to ludzie dość zamożni, nie mający problemów finansowych, a dzięki temu
dobrze radzący sobie z codziennymi problemami. Bez trudu przystosowali swoje mieszkania
czy domy do nowej życiowej sytuacji, poruszają się na nowoczesnych, lekkich, wózkach, w
razie potrzeby łatwo składających się. Dysponują samochodami przystosowanymi dla osoby
niepełnosprawnej albo też stać ich na poruszanie się taksówką. Większość z nich, to
334
Jadwiga Kwiek, Telenowela a edukacja. Studium psychopedagogiczne, op. cit., s. 125.
„Klan”, serial telewizyjny emitowany od 1997 roku.
336
„M jak miłość”, serial telewizyjny emitowany w latach 2000-2010.
335
141
mieszkańcy Warszawy, w której, jak można sądzić na podstawie seriali, niepełnosprawność
nie jest żadną przeszkodą w mobilności”337.
Postaci na wózkach występujące w serialach telewizyjnych stosunkowo rzadko spotykają się
z problemami typowymi dla tej kategorii osób niepełnosprawnych fizycznie, jakimi są
wózkowicze. Na bariery architektoniczne natykają się przeważnie w sytuacjach, kiedy
odwiedzają kogoś z rodziny lub znajomych mieszkających w budownictwie starego typu:
kamienicy („Samo życie”), budynku bez windy („Pensjonat pod różą”). Sami zwykle
mieszkają w przestrzeni zaadoptowanej do ich możliwości i potrzeb (dom, mieszkanie, ulica,
dzielnica). Zaskakujące może wydawać się to, że w przeważającej większości przypadków
fizyczna niepełnosprawność nie jest dla wózkowiczów istotną przeszkodą w nawiązywaniu
bliskich, niekiedy intymnych relacji z innymi ludźmi. Pod tym względem traktowani są jako
pełnoprawni i pełnosprawni partnerzy dialogu społecznego. Ich obecność w przestrzeni
publicznej nie budzi niczyjej niechęci, najmniejszego zdziwienia czy wrogości. Wręcz
przeciwnie: są traktowani w sposób naturalny, spotykają się z objawami sympatii, w
najgorszym przypadku wydają się „przezroczyści”. Nie dotyka ich dyskryminacja ze strony
osób postronnych – co najwyżej i w rzadkich
sytuacjach – ze strony bliskich im ludzi
chcących sprawić im przykrość. Wózkowicze w serialach prezentowani są jako osoby
towarzyskie i wzbudzające sympatię, mające liczne grono przyjaciół i znajomych, tworzące z
reguły udane związki owocujące małżeństwem i zdrowym potomstwem. Jako osoby dające
sobie radę; sprawne społeczne. Pod tym względem seriale telewizyjne mogą być
wzorcowym sposobem kreacji wizerunku osób niepełnosprawnych, w szczególności
wózkowiczów.
Mimo wszystko osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich wymagają wsparcia, choćby
fizycznego, ze strony najbliższych, przyjaźnie nastawionych ludzi. Co ciekawe, w polskich
serialach, zarówno emitowanych przez telewizję publiczną, jak i prywatną (głównie Polsat i
TVN) rolę tę odgrywają jedynie pełnosprawni aktorzy, których usadowiono na wózkach na
potrzeby filmu, niejednokrotnie wzbudzając tym gorące dyskusje na temat tego, czy nie
mogliby ról tych pełnić paraplegicy, mający nie tylko ograniczone możliwości ruchowe, ale i
mniejszą możliwość znalezienia pracy. Ponadto jako autentyczni wózkowicze byliby
znacznie lepszymi kreatorami ról, w których ekspresja skoncentrowana jest na górnych
partiach ciała. Rolę wózkowicza odgrywał Dariusz Wnuk w serialu „Samo życie”338 (jako
Łukasz Dunin), Jan Wieczorkowski w telenoweli „Klan” oraz poznański aktor Mariusz
337
Beata Łaciak, W medialnej pułapce – wizerunek osób niepełnosprawnych, przekłamania, niedopowiedzenia,
op. cit.
338
„Samo życie”, serial telewizyjny emitowany w latach 2002-2010.
142
Sabiniewicz z „M jak miłość”339. Wszyscy oni starali się odtworzyć realia ludzi, w których żyją
osoby niepełnosprawne i zaprezentować profile psychospołeczne z takimi osobami
związane.
„W analizowanych serialach niepełnosprawność ruchowa okazuje się cechą zupełnie
nieistotną dla życiowych partnerów filmowych postaci. Można odnieść wrażenie, że
niepełnosprawność
jest
właściwie
nie
dostrzegana
przez
nikogo,
poza
samymi
zainteresowanymi, którzy wprawdzie bez większych problemów poruszają się po mieście,
wykonują codzienne czynności, chodzą
do kina, na koncerty, wyjeżdżają na wakacje,
uczestniczą w bankietach, ale niekiedy dotkliwie odczuwają swoje ograniczenia I tak ojciec
nastolatka poruszający się po wypadku na wózku, czuje się sfrustrowany faktem, że nie
będzie mógł uczyć swojego syna żeglarstwa, wspólnie z nim pływać i dzielić z nim jego pasji
(‘M jak miłość’), młody mężczyzna od wypadku, po którym nie może chodzić stale przeżywa
frustracje, nie znajdując w życiu celu (‘Samo życie’), innego zaś drażni własna słabość i
konieczność korzystania z pomocy innych (‘Plebania’). Prezentowane w serialach problemy
niepełnosprawnych są więc przede wszystkim natury psychologicznej, zdecydowanie
rzadziej lub w ogóle nie są ukazywane te problemy, z którymi, jak wynika z badań,
najczęściej borykają się niepełnosprawni”340.
Statystyczne osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich w ankietach i bezpośrednich
rozmowach z nimi zwykle sygnalizują problemy natury finansowej i trudności w sprawnej
realizacji codziennych czynności oraz ograniczenia w swobodnym poruszaniu się w
najbliższym otoczeniu. Tymczasem wydaje się, że tego typu problemy w ogóle nie dotykają
serialowych wózkowiczów, którzy są dynamiczni, mobilni i niezależni. Otrzymują wprawdzie
pomoc ze strony najbliższych i to wsparcie jest dla nich przydatne, ale odnosi się wrażenie,
że i bez niego mogliby funkcjonować. Mają pracę i partnerów życiowych, zaadoptowane do
swoich potrzeb domy lub mieszkania, przemieszają się samodzielnie samochodami,
aktywnie spędzają czas wolny i swobodnie podróżują. Jest to obraz daleki od rzeczywistości
i wyidealizowany, wykreowany na potrzeby telewizyjnej widowni i pozwalający jej przyjąć ten
względnie akceptowalny wizerunek niepełnosprawnych bez epatowania nadmiernym
cierpieniem lub specyficznymi problemami.
Przyczyną takiego sposobu prezentacji jest z pewnością również fakt, że bohaterami
zdecydowanej większość polskich seriali telewizyjnych są przedstawiciele standardowo
ujmowanej klasy średniej, dla której pieniądze są na ogół kwestią wtórną. Obraz ten zatem
339
Na krótko przed śmiercią udzielając wywiadu o nawrocie choroby opisał zdziwienie pacjentów oddziału
onkologicznego,
zdumionych
tym,
że
aktor
serialowy
też
choruje,
że
jest
śmiertelny:
http://gala.onet.pl/1,1361897,2,1,mariusz_sabiniewicz,gwiazdy.html
340
Beata Łaciak, W medialnej pułapce – wizerunek osób niepełnosprawnych, przekłamania, niedopowiedzenia,
op. cit.
143
„(…) niewiele mówi o rzeczywistych problemach osób niepełnosprawnych w naszym
społeczeństwie. W sposobie prezentowania w serialach osób niepełnosprawnych fizycznie
dominuje charakterystyczny dla wszystkich przekazów medialnych motyw heroiczny.
Niepełnosprawni ukazywani w mediach (prasie, programach telewizyjnych) to zwykle ludzie,
którzy potrafią pokonać swoją słabość, osiągać sukcesy w różnych dziedzinach, często nie
mniejsze niż ludzie sprawni. Dzięki swojej determinacji, samozaparciu, życiowym pasjom i
dążeniu do celu mimo przeciwności mogą stanowić wzór do naśladowania dla innych”341.
Bliższe prozaicznej rzeczywistości, a zarazem bardziej realistyczne w sposobie prezentacji
problemów osób niepełnosprawnych poruszających się na wózkach inwalidzkich okazały się
unikatowe seriale, skądinąd bijące rekordy oglądalności: „Świat według Kiepskich” oraz
animowane „Miasteczko South Park”. Nastawione na niszową widownię i posługujące się
specyficznym poczuciem humoru, przedstawiały wózkowiczów w nieco karykaturalny i
przejaskrawiony (jawna dyskryminacja ze względu na kalectwo), niemniej jednak nie
odbiegający od prawdziwego życia sposób.
341
Ibidem.
144
SPARALIŻOWANI
CZASOWO
LUB
TRWALE,
W
STANIE
ŚPIĄCZKI,
UZALEŻNIENI OD INNYCH
Ludzie czasowo lub trwale sparaliżowani oraz wybudzający się z farmakologicznej lub
pourazowej śpiączki w wielu filach dokumentalnych, fabularnych i fabularyzowanych
pokazywani są jako przykład tego, że bezwład i unieruchomienie ciała (nawet całkowite) nie
zamyka jeszcze drogi do istotnych asocjacji społecznych, głębokich i ważkich powiązań
międzyludzkich, które wprawdzie często nie mogą być spełnione w wymiarze cielesnym, ale
w duchowym i emocjonalnym zdecydowanie - tak. Filmy takie pokazują, że pacjent –
beneficjent domu pomocy społecznej, hospicjum lub po prostu członek rodziny znajdujący
się pod opieką najbliższych – posiada lub nadal posiadać może, nadzieje i marzenia
(niekiedy bardzo wyrafinowane), intymne pragnienia, naturalną potrzebę pobycia jedynie ze
sobą itp. Mieć takie same hobby, jakie posiadał przed zaistnieniem choroby lub
nieszczęśliwego wypadku, albo inne, nowe pasje życiowe. Że może pragnąc partycypacji w
wydarzeniach społecznych: brać czynny udział w wyborach, „pójść” na studia, jako kibic
uczestniczyć w meczach sportowych, chcieć posłuchać koncertu muzycznego.
TRUD OPIEKI NAD LUDŹMI SPARALIŻOWANYMI
Dobrym na to przykładem jest panoramiczny obraz „Angielski pacjent”342, w którym w
ferworze wojny oddana pielęgniarka wojskowa znajduje enklawę na prowincji, aby w ciszy i
spokoju zaopiekować się swoim niezwykłym, powoli więdnącym pacjentem. Jest on dotkliwie
poparzony na powierzchni całego ciała (skóra pokryta jest delikatną błoną), całkowicie
unieruchomiony, oddycha z najwyższym trudem. Jest człowiekiem wykształconym i
wyrafinowanym, biegle władającym kilkoma językami – to naukowiec. Ulubionym sposobem
spędzania przez niego czasu wolnego jest słuchanie muzyki i lektura ukochanego
antycznego historyka – Herodota – czytanego mu przez pielęgniarkę. Uzależniony od niej,
ale i do pewnego stopnia wymagający: łaknący kulturalnej rozrywki, uestetycznienia
zajmowanych pomieszczeń, intymnej przestrzeni wokół siebie. Opiekunka dostarcza mu nie
tylko tego, ale spontanicznie ofiarowuje mu to, co najlepsze w zasięgu ręki: z najwyższym
trudem pozyskiwane świeże wiejskie wiktuały, unikatowe książki z rozbitej biblioteki, muzykę.
A przede wszystkim czułą troskę i oddanie znacznie wykraczające poza jej rutynowe
obowiązki. Zwłaszcza w sytuacji, w której podaje hołubionemu pacjentowi letalny zastrzyk.
342
„The English Patient”, 1996 rok, reżyseria Anthony Minghell.
145
W jeszcze większym stopniu tego typu delikatne i subtelne relacje międzyludzkie są
widoczne w filmowym eseju filozoficznym „W stronę morza”343, traktującym o niezależności i
wolności sparaliżowanego człowieka. Inspiracją do powstania tego obrazu była autentyczna
historia niepełnosprawnego mężczyzny. Bohater filmu od prawie 30 lat jest tetraplegikiem na
skutek nieszczęśliwego skoku do wody, podczas którego doznał urazu kręgosłupa. Włada
jedynie głową – pozostałe części ciała są bezwładne i pozbawione czucia. Nie akceptuje
swojego fizycznego stanu, ani kondycji psychospołecznej z tym stanem związanej. Od lat
toczy bezskuteczną sądową walkę o prawo do legalnej (auto)eutanazji. Dokonuje ważnego
wyboru bardzo obciążającego jego opiekunów: odmawia używania wózka inwalidzkiego, jako
niegodnego jego nieposkromionej ambicji i poczucia godności. Odmawia też podróży i nigdy
nie opuszcza domu, ani swojego pokoju. Przez wszystkie lata zajmuje poddasze, znajdując
się pod stałą opieką rodziny swojego brata, która przeorganizowała swoje życia tak, by być
do jego stałej dyspozycji. Szczególnie troszczy się o niego szorstka bratowa, zamieszkując w
pokoju obok niego, będąc na każde jego skinienie. Rytm życia rodziny jest zogniskowany
wokół sparaliżowanego mężczyzny i jego potrzeb.
„Pacjent” nie próżnuje w ciągu dnia. Projektuje różnego rodzaju techniczne urządzenia, pisze
wiersze i listy oraz swoją biografię. Do tego celu używa drewnianego wskaźnika trzymanego
w ustach, z piszącą końcówką, rysując na papierze wiszącym na stojaku stojącym obok
łóżka. Chciałoby się rzec, że „ma pełne ręce roboty”: „Maluje, słucha radia, ogląda telewizję,
rozmawia przez telefon, wokół ma rodzinę. (…) Ramon, który nie odnalazł się po wypadku –
pragnie śmierci. Powodem ku temu równie dobrze jak niepełnosprawność mogłyby być
życiowe niepowodzenia – brak pracy, rozbita rodzina czy kontuzja pozbawiająca możliwości
uprawiania sportu… (…) Ramon nie umiejąc zaakceptować ograniczeń słabego ciała,
choruje tak naprawdę z samotności i widać, jak dotkliwy powoduje ona ból, skoro rodzi tak
silne pragnienie śmierci…”344.
W opiekę nad tym ambitnym człowiekiem włączeni są wszyscy domownicy trzypokoleniowej
rodziny, z jej najmłodszymi i najstarszymi członkami włącznie. Ponadto aktywni są
przedstawiciele lokalnej wspólnoty, wizytując krnąbrnego społecznie, choć pogodnego i
życzliwie nastawionego do ludzi „pacjenta”. Odwiedza go ksiądz poruszający się na wózku
inwalidzkim, którym nie da się wjechać po zbyt wąskich schodach na strych, ani też wnieść
księdza, zachęcającego „pacjenta” do aktywniejszego życia i zmiany etycznych postaw. Dla
przeciwwagi odwiedza go prawniczka wspierająca jego starania o eutanazję, a inną jego
niepełnosprawną przyjaciółkę, w odróżnieniu od księdza, udaje się wnieść na górę.
343
344
„Mar adentro”, (ang. „Sea Inside”), 2004 rok, reżyseria Alejandro Amenábar.
Sławomir Piechota, Śmierć jako sposób na życie, „Integracja” 2005, nr 3, ss. 50-51.
146
Przychodzi też do niego młoda kobieta z sąsiedztwa pragnąca – podobnie jak pozostali
uczestnicy interakcji z „pacjentem” – pomoc mu, choć różnie ta pomoc jest przez każdego z
nich rozumiana. Większość tych osób – nawet najbardziej przychylnych sparaliżowanemu
mężczyźnie i będących z nim w zażyłych stosunkach – odczuwa głęboki sprzeciw
wewnętrzny i intuicyjnie nie zgadza się z jego decyzją „odejścia” z życia. Najróżniejszymi
sposobami próbują go od tego odwieść, zachęcić do „pozostania”, przywiązać do siebie i do
świata. Postawę walki wprost – bezpośredniej konfrontacji i permanentnej niezgody –
przyjmuje jego prosty starszy brat, były marynarz, który osiadł na gospodarce rolnej, żeby
móc się nim stale opiekować. Kocha brata surową, bezwarunkową miłością.
Na szczególną uwagę zasługują intymne relacje całkowicie sparaliżowanego mężczyzny z
otaczającymi go kobietami w różnym wieku, które rywalizują o niego, zabiegają o jego
akceptację i uwagę. Licytują się w tym, która z nich bardziej zaspakaja jego gusta i potrzeby,
potrafi lepiej nim się zaopiekować. On flirtuje z niektórymi z nich, jedne są w nim zakochane,
inne w zaawansowanej przyjaźni. Mała przestrzeń poddasza jest sceną, na której rozgrywają
się dramaty ludzkie: kobiety czasem kłócą się o przywilej troszczenia się o niego, gotowania
mu, pielęgnacji. Gdy jedna z nich zamieszkuje z nim, wytwarza się pomiędzy nimi bardzo
silna dwubiegunowa intymna relacja. Wygrywa jednak oferta innej, młodszej kobiety, z którą
niepełnosprawny mężczyzna zamieszkuje w wynajętym mieszkaniu, po raz pierwszy
używając wózka inwalidzkiego, jadąc na rozprawę sądową i na stałe wyprowadzając się z
gościnnego domu. Ale nie po to, by wieść szczęśliwe życie, ale dlatego, że dzięki temu
łatwiej mu będzie szczęśliwym umrzeć przy pomocy najwierniejszych przyjaciół.
Tematykę o podobnym ciężarze gatunkowym i z podobnym eutanatycznym zakończeniem,
jak w przypadku poprzednich dwóch omówionych filmów, porusza film „Za wszelką cenę”345.
Opowiada on historię młodej bokserki, poprzez sport wydobywającej się z nizin społecznych,
ciężką pracą i wytężonym wysiłkiem kierującej się w stronę upragnionego miliona dolarów.
Jednakże perfidny cios z premedytacją zadany przez brutalną rywalkę sprowadza jej
marzenia do poziomu łóżka na IOM-ie. Zostaje całkowicie sparaliżowana i w takim stanie
znajduje się przez szereg miesięcy. Szansę na wyprowadzenie jej przez lekarzy z tej
wegetatywnej sytuacji są niewielkie, bliskie zeru. Ona nie zgadza się na szpitalną wegetację.
Nie mogąc tego zrobić bezwładnymi rękoma, usiłuje popełnić samobójstwo odgryzając sobie
język, chcąc się nim udławić. Jej wysiłki pozostają daremne – parokrotnie zostaje
odratowana. W niemy sposób błaga oczyma wizytującego go trenera, by pomógł jej
wydostać się z tej beznadziejnej sytuacji prowadzącej donikąd. Co też pewnego dnia on
345
„Million Dollar Baby”, 2004 rok, reżyseria Clint Eastwood.
147
czyni – w odruchu litości odłącza ją od urządzeń wspomagających jej życie, tracąc przez to
wszystko, co było dla niego ważne.
Egzystencjalnie newralgiczne kwestie: choroby – niepełnosprawności, przyjaźni – miłości,
„ostatniej
posługi”
–
„szczęśliwego
odejścia”,
prezentuje
także
film
„Inwazja
barbarzyńców”346. W odróżnieniu od poprzedniego obrazu bohaterem jest niemłody i
nieprosty człowiek – wykładowca uniwersytecki, który jako wyrafinowany indywidualista
nasycił się już życiem i jego różnorodnymi smakami, co nie zmienia jednak faktu, że z tego
życia żal jest mu odchodzić. W ostatnich tygodniach nieuleczalnej choroby sprowadzony do
łóżka szpitalnego i inwalidzkiego wózka, otoczony jest najbliższymi ludźmi: kobietami, które
go kochały, przyjaciółmi, rodziną. Film emituje proste i od dawna dobrze znane (zwłaszcza w
opiece hospicyjnej) przesłanie: tam, gdzie medycyna nie może już pomóc, bezcenne jest
nawet milczące współprzeżywanie razem, drobne gesty, dotyk dłoni. Rutyna szpitalna wraz z
towarzyszącym jej niedoborem miejsc, stłoczeniem pacjentów w salach (i na korytarzach) nie
sprzyja jednak cementowaniu więzi z bliskimi, ani snuciu filozoficznych refleksji. Aż nadto
obrazowo pokazane jest to w tym filmie: łapówka wręczona lekarzowi do pewnego stopnia
zmienia dyskomfortową sytuację pacjent, gdyż otrzymuje on ekskluzywną jednoosobową
salę. Na ostatnie dni życia zostaje przeniesiony przez przyjaciół do domu z ogrodem. Gdy
nawracające bóle odbierają mu fragmenty jego osobowości i stają się nie do zniesienia,
najbliżsi z głębokim żalem aktywnie pomagają mu rozstać się w pogodnym nastroju ze
spełnionym życiem.
RELACJE OPIEKUN – PODOPIECZNY
Niełatwa i wymagająca licznych poświęceń opieka nad (tymczasowo) unieruchomionym
pacjentem jest treścią kolejnych filmów, mających podobny scenariusz (poszkodowany przez
wypadek pracownik morskiej platformy wydobywczej i zakochana w nim opiekunkaamatorka), jednak inne zakończenia. W omawianym także w innych rozdziale, ale w
odmiennym kontekście, filmie „Życie ukryte w słowach”347, pokazane są burzliwe relacje
opiekunki i pacjenta, pomiędzy którymi dochodzi do asocjacji wykraczających poza etyczne
instrukcje podręczników pielęgniarstwa. W jeszcze większym stopniu uwypuklono tę kwestię
w filmie „Przełamując fale”348. Główna bohaterka jest niestabilną emocjonalnie neurotyczką, z
346
„Les invasions barbares”, (ang. „Invasion of the Barbarians” lub „The Barbarian Invasions”), 2003, reżyseria
Denys Arcand.
347
„Vida secreta de las palabras”, (ang. „The Secret Life of Words”), 2005 rok, reżyseria Isabel Coixet.
348
„Breaking the Waves”, 1996 rok, reżyseria Lars von Trier.
148
dopadającymi ją nieregularnie epizodami psychotycznymi. Jest pod opieką psychiatry,
stopniowo bierze ją we władanie schizofrenia. Jej mąż doznaje częściowego paraliżu
znacznego obszaru ciała, jego stan przez długi okres czasu utrzymuje się na granicy życia i
śmierci. Jest unieruchomiony w gorsecie w łóżku, doznał poważnego uszkodzenia mózgu i
podłączony jest do respiratora. Przeniesiony ze szpitala do domu jest pod troskliwą opieką
żony i jej siostry – zawodowej pielęgniarki. Podczas swych urodzin niepełnosprawny
mężczyzna komunikuje żonie pragnienie śmierci spowodowane beznadziejnym, jego
zdaniem, stanem psychofizycznym, w którym się znajduje i nakazuje jej znaleźć sobie
innego partnera. W przypływie rozpaczy ona obrzuca go najgorszym wyzwiskiem, jakie
cisnęło się jej na usta: „ty paralityku!”. Decyzja sparaliżowanego mężczyzny wygląda na
niezłomną: w stosunku do szwagierki artykułuje wyraźną prośbę o pomoc w odejściu z życia.
Pod nieobecność opiekujących się nim kobiet ledwo władnymi rękoma wsypuje sobie do ust
garść środków przeciwbólowych. Pacjent został odratowany, a jego stan ulegał szeregowi
zmian; zarówno na lepsze, jak i na gorsze. Manipulował kochającą go żoną, doprowadzając
ją do jeszcze większego niż zwykle rozchwiania emocjonalnego i irracjonalnych zachowań,
których intencją było przywrócenie mężowi umykającego zdrowia. Film pokazuje matnię, jaka
wytworzyć się może pomiędzy niedojrzałymi, skazanymi na siebie ludźmi, w nadzwyczaj
trudnej sytuacji wygenerowanej przez niepełnosprawność jednego z małżonków.
Jak skrajnie trudna może być to sytuacja, wystawiając małżeństwo na radykalną próbę,
pokazuje fabuła filmu „Małżeństwo z nieznajomym”349, opowiadająca historię świetnie
zapowiadającego się futbolisty kanadyjskiego Terry’ego Evanshena, który na skutek
wypadku samochodowego uległ bardzo ciężkiemu urazowi i zapadł w śpiączkę. Z wielkim
oddaniem, pasją i poświęceniem opiekowała się nieprzytomnym mężem bardzo kochająca
go żona. Bynajmniej nie było to łatwe i proste zadanie, zwłaszcza w sytuacji, gdy po
wybudzeniu nie rozpoznawał nikogo ze swojej rodziny. Jego umysł został „zrestartowany”, a
pamięć „wymazana”. Formalnie najbliżsi ludzie byli mu całkowicie obcy – nic do nich nie czuł.
Więcej jeszcze: nie wiedział również, kim jest on sam – jego tożsamość uległa całkowitej
anihilacji. Niczym dziecko musiał uczyć się wszystkiego od nowa – łącznie z językiem –
dotknięty afazją.
Cały ciężar leczenia oparł się na niezłomnej żonie, która wbrew opiniom lekarzy (początkowo
przekonanych o tym, że pacjent nigdy się nie wybudzi) na własne życzenie wywiozła męża
wózkiem ze szpitala, gdy tylko był w stanie przesiąść się nań z łóżka. W ich domu z ogrodem
podjęła się ze wszystkich sił gigantycznego trudu przywrócenia mężowi sprawności,
wszelkimi możliwymi sposobami. Pomimo tego, że on jej nie rozpoznawał, bywał bardzo
349
„The Man Who Lost Himself” (lub „The Stranger I Married”), 2005 rok, reżyseria Helen Shaver.
149
agresywny, bił ją i swoje córki, niszczył domowe sprzęty. Ludzie nie różnili się dla niego
niczym specjalnym od przedmiotów. Życie z nim stało się dla rodziny, pełnej dobrej woli i
chęci pomocy, prawdziwą gehenną. Miłość okazała się niedostatecznym antidotum w
stosunku do tak zaawansowanej i utrzymującej się niepełnosprawności. Mężczyzna zostaje
umieszczony w specjalistycznym domu opieki, przechodzi zaawansowaną rehabilitację,
reedukację i resocjalizację. Do pewnego stopnia jest „uczłowieczony” – jego kondycja
psychofizyczna staje się obiecująca i daje nadzieję na dalszy rozwój osobowości. Niemniej
jednak pewną niewidzialną granicę wytrzymałości psychicznej przekroczyła jego żona;
poddała się, zrezygnowała ze starań o niego i walki o związek, gdyż okazało się to
nieludzkim wysiłkiem. Małżonkowie rozstają się zatem i usprawniony fizycznie, ale mentalnie
niesprawny mężczyzna wyprowadza się, by prowadzić samodzielne życie poza rodziną.
Żeby ponownie się nią stać, małżonkowie muszą wszystko zaczynać od nowa: od
pierwszych randek poczynając.
Z powyższą historią koresponduje inny kanadyjski film, dokumentalny obraz „O człowieku z
uszkodzonym mózgiem”350. Jest on zrekonstruowaną historią młodego, aktywnego sportowo
i społecznie mężczyzny, reżysera filmowego Paula Nadlera, który na skutek wypadku
samochodowego doznał na tyle poważnych uszkodzeń ciała i mózgu, że na kilka lat zapadł
w śpiączkę. Miał rozległe uszkodzenia płata czołowego i pnia mózgu, jego ciało było
całkowicie sparaliżowane. Lekarze dając mu nikłe (zaledwie 5%-owe) szanse na przeżycie,
zaproponowali rodzinie odłączenie go od aparatury podtrzymującej jego funkcje życiowe.
Rodzice absolutnie nie zgadzając się na takie radykalne rozwiązanie, z oddaniem i uporem
opiekowali się nim przez lata. Wspomagani byli przez bliższą i dalszą rodzinę, przyjaciół i
znajomych. Zmieniając się przy łóżku śpiącego opowiadali mu codzienne historie, poprzez
słuchawki puszczali mu muzykę, „rozmawiali” z nim. Ich wysiłki nie poszły na marne –
pacjent wybudził się ze śpiączki.
Jego przebudzenie zapoczątkowało szereg istotnych konsekwencji i bardzo długi i żmudny
proces przywracania mu psychofizycznej sprawności. Dużym utrudnieniem okazał się wysoki
stopień agresji niekontrolowanej przez pacjenta, będącej efektem poważnych uszkodzeń
jego mózgu. Było to trudne do zaakceptowania zarówno dla personelu medycznego i
fizjoterapeutów, jak i dla rodziny. A stan taki utrzymywał się w pierwszej fazie rehabilitacji
przez kilka miesięcy. Kochający rodzice ciężką pracą sukcesywnie przezwyciężali wszystkie
trudności. Bezmiar ich oddania był świadectwem tego, jak misternym i skomplikowanym
procesem, złożonym z mnóstwa delikatnych relacji i subtelnych więzi, jest podstawą do
350
„Braindamadj'd…Take II”, 2005 rok, reżyseria Paul Nadler. Angielski film dokumentalny o identycznej tematyce
dotyczącej nastolatka: „Dziewiętnaście lat w śpiączce”, (ang. „Nineteen Year Sleep”), 2005 rok, reżyseria Julia
Harrington.
150
ponownego przywrócenia pacjenta do życia społecznego. Cały proces rehabilitacji i
resocjalizacji był nagrywany na video, stając się podstawą powstania omawianego filmu.
Nie wszystkie wybudzenia pacjentów ze śpiączki mają takie szczęśliwe zakończenia, jak w
opisanej powyżej historii. W filmie „Przebudzenia”351 lekarz podaje „śpiącym” – będącym od
dziesiątków lat w stanie katatonii, wywołanej przez epidemię zapalenia opon mózgowych –
eksperymentalny lek, zmniejszający dolegliwości związane z chorobą Parkinsona. Jeden z
pacjentów wybudza się, jego stan się poprawia, do pewnego stopnia i powoli odzyskuje
sprawność intelektualną i fizyczną. Z trudem opanowuje dolegliwości związane z jego
stanem (afazja, nieskoordynowane ruchy). Pomiędzy rekonwalescentem i opiekującym się
nim lekarzem rodzi się przyjaźń, często i długo rozmawiają ze sobą, poznają się nawzajem.
Pacjenci szpitala budzą się jednak tylko na pewien czas, a następnie ponownie powracają
do stanu nieprzytomności, nieświadomości, mentalnego nie-istnienia. Film nie kończy się
wprawdzie happy endem, ale jest na swój sposób kojący i pogodny. Ludzie niepełnosprawni
intelektualnie pokazani są w głęboko ludzkim wymiarze egzystencjalnej temporalności.
NADUŻYCIE ZAUFANIA – MOLESTOW ANIE SEKSUALNE
O ciężkiej i odpowiedzialnej pracy niedojrzałego emocjonalnie, nieco spowolnionego i
wycofanego ze świata fizjoterapeuty, opowiada film „Porozmawiaj z nią”352. Rehabilitant
zakochuje się w pięknej dziewczynie regularnie widywanej z okien mieszkania, nie
przypuszczając, że wkrótce stanie się ona jego pacjentką. „Najważniejsze rozgrywa się w
sferze uczuć, wyobrażeń, a nie na oczach świata. To zarazem obraz bardzo rozwichrzony,
spleciony z kilku wątków, które komentują się uwydatniają nawzajem. Film wywiera jednak
głębokie wrażenie, narzuca się myślom długo po wyjściu z kina”353. Unieruchomionymi
bohaterkami filmu są kobiety, które na skutek wypadków zapadły w śpiączkę oraz kochający
je mężczyźni, którzy starają się nimi opiekować. Jednym z tych mężczyzn jest fizjoterapeuta,
który najwięcej czasu poświęca tej jednej jedynej pacjentce, w której się zakochał, gdy była
jeszcze w pełni sprawna. Teraz ma ją niemal na wyłączność. Rutynowe zabiegi
pielęgniarsko-rehabilitacyjne, obejmujące pielęgnację całego ciała (łącznie ze zmianą
podpasek regularnie miesiączkującej kobiety), mycie, balsamowanie i masaże, zostają
wzbogacone o dodatkowe elementy. Pielęgniarz opowiada jej oglądane w kinach filmy, czyta
czasopisma kobiece, przynosi jej specjalnie dla niej nagraną muzykę, maluje, czesze, robi
351
„Awakenings”, 1990 rok, reżyseria Penny Marshall.
352
„Hable con ella”, (ang. „Talk to Her”), 2002 rok, Pedro Almodóvar.
353
Laura Rosenthal, Miłość i inne demony, „Integracja” 2003, nr 3, s. 48.
151
makijaż i wozi wózkiem na spacery. Postępuje i zachowuje się w stosunku do nieświadomej
tego kobiety tak, jakby byli narzeczonymi. Dopełnieniem ich „związku” jest ciąża, w którą
zaszła z nim śpiąca pacjentka. Nieświadomy wagi swych czynów fizjoterapeuta trafił do
wiezienia, dziecko nie dowiaduje się, kto jest jego ojcem i jak zostało poczęte. Kobieta
wybudziła się ze śpiączki i wróciła do swojego dawnego życia.
Kwestia molestowania seksualnego całkowicie bezbronnej kobiety w śpiączce została
poruszona również – w znacznie bardziej jednoznacznej, a jednocześnie dziejącej się na
oczach widzów postaci – w filmie „Kill Bill 1”354. W filmie tym znalazła się przejmująca scena,
w której kobieta po kilku latach przebywania w śpiączce próbuje w nieautoryzowany sposób
wydostać się ze szpitala (po wcześniejszym dotkliwym ukaraniu swoich prześladowców).
Aby to uczynić musiała uaktywnić swoje podległe atrofii mięśnie i pobudzić do działania ciało
pozostające długo w całkowitym bezruchu. Już sama próba zejścia z łóżka i samodzielnego
stanięcia na obie nogi była dla niej pierwszym poważnym „sprawdzianem” – bezwładne
runęła na podłogę. Doczołgawszy się do wózka inwalidzkiego wyjeżdża nim do podziemnego
garażu. Tu czeka ją następny „egzamin” – dostanie się do wnętrza samochodu w sytuacji,
gdy wózek jej już „uciekł”. Wciągnięcie się o własnych nadwerężonych siłach do wysokiego
auta typu pick-up jest samo w sobie „mistrzostwem świata” w gimnastycznej ekwilibrystyce.
Dzięki determinacji kobiecie udaje się to po wielu próbach przy pomocy uchwytów
zamocowanym przy suficie samochodu. Jednakże praca włożona w to skomplikowane
przedsięwzięcie – jako gra nikłych mięśni i nadwerężonych ścięgien – skrupulatnie pokazana
w zbliżeniach kamery, mogłaby być określona jako „aktywna rehabilitacja w pigułce”.
Zwłaszcza, że kolejnym krokiem na trudnej drodze filmowej bohaterki jest aktywowanie
dalszych partii bezwładnego ciała po to, by móc samodzielnie odjechać dużym
samochodem. Z pewnością kinezyterapia, którą przechodzi kobieta gimnastykując się we
wnętrzu samochodu jest – głównie ze względu na jej ekspresowe tempo i błyskawiczne
efekty – mało prawdopodobna, to jednak fakt, że wspomagała się silną motywacją (będącą
efektem przejścia wcześniej zawansowanego treningu mentalnego) jest świadectwem mocy
tkwiących w umyśle ludzkim, mogących być sprzymierzeńcem pacjentów i rehabilitantów w
ich autentycznej pracy.
354
„Kill Bill”, Vol. 1 (2003 rok), reżyseria Quentin Tarantino.
152
WALKA O PRAW O DO ŚMIERCI
Znalezienie się w szpitalu w roli pacjenta, w szczególności pacjenta sparaliżowanego i
całkowicie uzależnionego od działań personelu medycznego oraz z reguły sztywnych,
rutynowych zasad obowiązujących w szpitalach, niesie ze sobą szereg konsekwencji, na
które niektórzy ludzie mogą się nie zgadzać ze względu na wyznawaną ideologię, filozofię,
religię, światopogląd. Lub też ich położenie, stan w którym się (nierzadko całymi latami)
znajdują, dyskomfort bycia unieruchomionym i zdanym na łaskę i niełaskę innych oraz
słabnące z różnych powodów wsparcie najbliższych, mogą przyczynić się do podjęcia
decyzji fundamentalnych, a przy tym radykalnych w swoim ostatecznym wymiarze.
Przykładem tego jest młody mężczyzna Janusz Świtaj, który jako motocyklista w wypadku
drogowym doznał urazu rdzenia kręgowego i przez kilkanaście lat leżał sparaliżowany w
małym mieszkaniu, będąc pod troskliwą opieką kochających go i z oddaniem pielęgnujących
rodziców. Wzorując się na innych europejskich pacjentach w 2007 roku złożył podanie do
prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego z prośbą o prawo do śmierci, której jako
czterokończynowo sparaliżowany sam nie mógł sobie zadać. Podanie zawierało następujący
fragment:
„Szanowny
Panie
Prezydencie.
18
maja
1993
r.
uległem
wypadkowi
komunikacyjnemu, w wyniku którego doszło do zmiażdżenia rdzenia kręgowego i złamania
kręgów szyjnych na wysokości C2 i C3 ze złamaniem zęba obrotnika. Na skutek wypadku
doznałem urazu z porażeniem czterokończynowym i niewydolnością oddechową, krótko
mówiąc mam tylko trzeźwo myślącą głowę i od 13 lat żyję biologicznie nienaturalnie (...).
Proszę o godną śmierć. Chętnie uczyniłbym to sam, lecz nie mogę. To dlatego dwa tygodnie
po wypadku, w dniu 18. urodzin poprosiłem dyżurującego lekarza o odłączenie od
respiratora po wcześniejszym podaniu środka nasennego, za co mnie jeszcze skrzyczał i
śmiertelnie do końca pobytu w szpitalu się obraził”355.
Za sprawą interwencji Anny Dymnej, znanej nie tylko jako aktorka, ale i animatorka wielu
przedsięwzięć mających na celu szeroko pojęte dobro dyskryminowanych społecznie ludzi
niepełnosprawnych, znalazło się inne, bardziej „życiowe” rozwiązanie. Dzięki jej staraniom
zdesperowany tetraplegik otrzymał stosowne wsparcie psychospołeczne. „Stanął na nogi” w
tym sensie, że komisyjnie zdał maturę, postanowił kontynuować edukację na studiach
wyższych, podjął pracę poruszając się na wózku inwalidzkim sterowanym ustnikiem, wydał
autobiograficzną książkę „12 oddechów na minutę”, pisaną przez siedem lat ołówkiem
355
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/janusz_switaj_prosi_prezydenta_o_eutanazje_20055.html. Zobacz więcej:
www.switaj.eu.
153
trzymanym w ustach, wystukując tekst na pionowo ustawionej klawiaturze komputera356.
Obecnie J. Świtaj prowadzi aktywne, ciekawe i satysfakcjonujące życie. Na jego drodze
musiały jednak stanąć odpowiednie osoby, które zaangażowały się w przywrócenie go
społeczeństwu, wspierając siły słabnących rodziców niepełnosprawnego mężczyzny.
Nierzadko jednakże nawet skomasowane wsparcie najbardziej oddanych ludzi może być
niedostateczne i nieskuteczne w sytuacji, kiedy sparaliżowany człowiek nie godzi się na
życie inwalidy w sposób nieodwołalny i trwały. Mamy wówczas do czynienia ze zderzeniem
dwóch paradygmatów: nienaruszalnego prawa do samostanowienia indywidualnych
podmiotów nie pozbawionych przez chorobę lub kalectwo zdolności do racjonalnego
podejmowania decyzji oraz opiekuńczym społeczeństwem, które zapewnia opiekę medyczną
tym ludziom, którzy bez niej byliby skazani na śmierć. Problem ten dotyka kwestii
fundamentalnych, ale też choroba, niepełnosprawność i agonia są sytuacjami granicznymi w
życiu człowieka, wymagającymi radykalnych rozwiązań. Trudność tę w obrazowy sposób
ilustruje film o symptomatycznym tytule: „W końcu czyje to życie?”357. Opowiedziana jest w
nim historia rzeźbiarza Kena Harrisona, który na skutek urazów odniesionych w wypadku
samochodowym został całkowicie sparaliżowany i trafił do szpitala. Nie godził się na
pozostanie w nim i dokonywał licznych prób „wypisania się” z niego. Jako że w świetle
obowiązującego prawa było to niemożliwe („wyjście” ze szpitala i pozbawienie dostępu do
aparatury specjalistycznej automatycznie równało się jego śmierci) stał się nie tylko
więźniem własnego bezwładnego ciała, ale i zakładnikiem systemu opieki medycznej.
W filmie dochodzi do bezpośredniej konfrontacji bezdusznej administracji szpitalnej z
osobistymi preferencjami i najważniejszymi życiowymi wyborami pacjenta. Młody człowiek,
świadom swych oczekiwań i preferencji życiowych oraz niezbywalnych praw – upewniwszy
się, że jego stan nie rokuje żadnej nadziei na poprawę i już zawsze będzie uzależniony od
pomocy innych osób – kategorycznie zażądał uśmiercenia go, a przynajmniej zaniechania
zabiegów utrzymujących go przy życiu. Żądanie to nie mogło zostać legalnie spełnione, a
zatem jako osoba dorosła, poczytalna, nieubezwłasnowolniona i nie upośledzona umysłowo
poprosił sąd o zgodę na zwolnienie go ze szpitala. Sąd po wnikliwej ocenie prawnej sytuacji
udzielił pacjentowi takiej zgody, którą musiały uznać, mające jak najlepsze intencje, władze
szpitala. Decyzję tę niepełnosprawny, sparaliżowany mężczyzna uczcił lampką szampana.
356
Janusz Świtaj, 12 oddechów na minutę, Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2008.
„Whose Life Is It Anyway?”, 1981 rok, reżyseria John Badham. O doktorze Jacku Kevorkianie, nazywanym „Dr
Śmierć”, który byłby gotów poddać pacjenta eutanazji – podobnie jak wielu innych nieuleczalnie chorych i trwale
niepełnosprawnych, których takim zabiegom poddał – traktuje biograficzny film „Jack, jakiego nie znacie”, (ang.
You Don’t Know Jack), 2010 rok, reżyseria Barry Levinson.
357
154
WALKA O „NORMALNE” ŻYCIE
Ironia losu polega na tym, że niektórzy sparaliżowani pacjenci pragnęliby żyć za wszelką
358
cenę, ale uniemożliwia im to ich stan zdrowia. W biograficznym filmie „Skafander i motyl”
możemy obejrzeć hospitalizację i rehabilitację całkowicie sparaliżowanego 43-letniego
mężczyzny, którego jedyną możliwością komunikacji ze światem jest mruganie zaledwie
jednym sprawnym okiem. Jest to autentyczna historia, która wydarzyła się prowadzącemu
aktywny tryb życia francuskiemu redaktorowi czasopisma „Elle” – Jeanowi-Dominique
Bauby’emu – dotkniętego nagłym udarem mózgu. W szpitalu jego stan sukcesywnie
pogarszał się i nie miał szans na samodzielne funkcjonowanie i wyjście ze szpitala. Dzięki
długotrwałemu i wymagającemu ogromnej cierpliwości treningowi, J.-D. Bauby nauczył się
jednak porozumiewania z innymi za pomocą alfabetu „mruganego”. Polegało to na tym, że
fizjoterapeutka głośno recytowała alfabet aż do momentu, w którym przy właściwej literze
pacjent mrugał okiem. Czynność tę należało wykonywać po wielekroć, by stworzyć choć
jedno proste zdanie, łatwo było przy tym przeoczyć odpowiedni moment. W ten sposób
pacjent kontaktował się z odwiedzającymi go przyjaciółmi i „podyktował” swój reportaż z
cielesnej izolatki, na jaką bezapelacyjnie skazała go choroba wraz z towarzyszącą jej
niepełnosprawnością. Na postawie tej relacji powstała zarówno książka359, jak i omawiany
film.
W filmie pokazane są realia szpitalne i bardzo ograniczone możliwości pacjenta bez żadnego
znieczulenia widza i stawiania jakichkolwiek parawanów. Widzimy skąpość środków, jakie są
do dyspozycji w tej konkretnej sytuacji, w jakiej znajduje się niemy, ale czujący i myślący
sparaliżowany bohater filmu, z konieczności prowadzący nieustający dialog wewnętrzny z
samym sobą. Personel medyczny nieświadom jego potrzeb ignoruje niektóre z nich, nie
mając żadnych wyraźnych przesłanek co do tego, czego pacjent akurat pragnie w danym
momencie. Widoczne jest to w przejmującej scenie, w której w pokoju szpitalnym pacjent
usytuowany jest na wózku inwalidzkim naprzeciw telewizora i z zainteresowaniem ogląda
mecz piłki nożnej, spozierając nań jednym okiem. Mocno przeżywa widowisko sportowe –
jest nim żywo zainteresowany. Nieświadomy tego mentalnego zaangażowania pielęgniarz
zmienia program telewizyjny na bardziej interesujący dla niego, choć już nie dla pacjenta.
Jego preferencje zwyciężają z tego prostego względu, że ma dostęp do pilota i jest w stanie
go użyć. Doprowadza tym sparaliżowanego mężczyznę do niemej pasji, nie znajdującej
jednak żadnych środków artykulacji – jest przecież totalnie sparaliżowany. Wiele scen w tym
358
359
„Le scaphandre et le papillon”, (ang. „The Diving Bell and the Butterfly”), 2007 rok, reżyseria Julian Schnabel.
Jean-Dominique Bauby, Skafander i motyl, przeł. K. Rutkowski, słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2008.
155
filmie fundowało przenikające do głębi poczucie bezradności każdej ze stron: bohatera filmu,
osób pragnących do niego dotrzeć, a także u samych widzów.
Jak bezwzględnie ważne jest dla ludzi sparaliżowanych wsparcie rodziny i innych bliskich i
oddanych im osób, pokazuje biograficzny film „Moja lewa stopa”360. Opowiada on o karierze
zawodowej i życiu irlandzkiego pisarza o nazwisku Christy Brown, cierpiącego od dziecka na
porażenie mózgowe i mającego władzę tylko w jednej, lewej stopie. Wychowywał się w
ubogiej dzielnicy, w wielodzietnej rodzinie robotniczej. Niewiele racjonalnych przesłanek
wskazywało na to, by w tym stanie fizycznym i społecznym miał jakąkolwiek szansę na
„zrobienie kariery”. Kluczem do sukcesu tego, w tak znacznym stopniu niepełnosprawnego
człowieka, okazała się akceptacja społeczna. We wrodzony talent syna mocno i niezłomnie
wierzyła jego troskliwa matka, nie pozwalając nikomu go skrzywdzić. Nie tylko ona zresztą –
także, co interesujące i wyjątkowe, jego rówieśnicy – koledzy „z podwórka”. Pomimo tego, że
w zasadzie władał tylko jedną stopą, potrafili w filmie wyznaczyć go na egzekutora rzutu
karnego w podwórkowym meczu piłki nożnej. Tą samą stopą bohater filmu był w stanie
napisać na maszynie autobiograficzną powieść, która stała się bestsellerem i podstawą do
powstania omawianego filmu. Od tego zaczęła się kariera i popularność niepełnosprawnego
twórcy, który okazał się również utalentowanym malarzem. Na wernisaże i prezentację swej
sztuki jeździł wózkiem inwalidzkim – to był jego podstawowy środek lokomocji. Wsparcie
bliskich osób (rodziny, przyjaciół, znajomych) oraz mecenasów sztuki, było żyznym gruntem,
na którym mógł rozkwitnąć jego talent. Nie uchroniło go to jednak od kryzysów i momentów
słabości – w filmie niepełnosprawny bohater przejawia wyraźny pociąg do alkoholu i
nieumiarkowanego picia.
Poświęcenie rodziców dla swych chorych i niepełnosprawnych dzieci może przybierać
najprzeróżniejsze postaci. Jest to przejmujące szczególnie wtedy, gdy ojciec, człowiek w
zaawansowanym już wieku, gotów jest zrealizować młodzieńcze marzenie dorosłego
niepełnosprawnego syna i podjąć się trudu przygotowań i wielokrotnego startu w
morderczym wyczynie: maratonach i wyścigach triathlonowych. W krążącym po Internecie
filmie o symptomatycznym tytule „I Can Only Imagine”361 możemy zobaczyć emerytowanego
oficera amerykańskiej armii Dicka Hoyta, który jest siłą napędową teamu tworzonego wraz z
synem, dotkniętym czterokończynowym dziecięcym porażeniem mózgowym, z towarzyszącą
mu spastycznością. Jeżdżą razem po świecie i biorą czynny udział w zawodach sportowych.
Ojciec biegnąc pcha wózek do aktywnej rehabilitacji z siedzącym nań synem, jadąc na
rowerze wiezie go przed sobą, a płynąc ciągnie go za sobą leżącego w pontonie362. Ich
360
„My Left Foot: The Story of Christy Brown”, 1989 rok, reżyseria Jim Sheridan.
http://www.youtube.com/watch?v=2GphmdhLMGE.
362
http://www.teamhoyt.com/.
361
156
kariera rozpoczęła się od wspólnego udziału w biegu dedykowanym byłemu zawodnikowi
lacross, który jest sparaliżowany. Hoyt’owie chcieli tym „wyczynem” wyrazić swoją z nim
solidarność. Dla niego i dla swojej satysfakcji „przebiegli” dystans 5 mil. Na mecie wzruszony
syn wyznał ojcu, że w trakcie biegu czuł się tak, jakby był w pełni sprawnym człowiekiem.
Zupełnie zapomniał o swoim kalectwie – sport uczynił go mentalnie wolnym363. Wysiłek ojca
ściśle kooperującego z synem zaowocował ukończeniem przez niego studiów. Razem
czynnie wystąpili w ponad tysiącu imprez sportowych.
Nie wszyscy ludzie niepełnosprawni i sparaliżowani mają ten przywilej i szczęście zarazem,
że posiadają kochającą i opiekującą się nimi rodzinę, bliskie osoby gotowe do pomocy. A
nawet jeśli mają, mogą one nie być w stanie podołać trudom zajmowania się pacjentem
wymagającym znacznych nakładów ciężkiej fizycznej pracy. Niektórzy ludzie są dziś tzw.
„singlami”, co odzwierciedla część ich preferencji życiowych. Pragnąc samodzielnie
funkcjonować poza murami szpitala, muszą odpowiednio zagospodarować swą prywatną
przestrzeń życiową. I tak jednak – jako sparaliżowani – będą wymagali pomocy innych osób
oraz technicznego wparcia. Nawet ci najbardziej ambitni i starający się zachować swą
niezależność. O takich postaciach opowiada kilka filmów fabularnych. Jednym z nich jest
„Kolekcjoner kości”364, drugim zaś „Okno na podwórze”365. Oba filmy są protokołem „przygód”
niepełnoprawnych młodych mężczyzn, którzy przed tragicznym wypadkiem odnosili
znaczące sukcesy zawodowe. Na skutek wypadku stali się sparaliżowani – lecz nadal byli
aktywni fizycznie i zawodowo. Byli wprawdzie niepełnosprawni, ale ich intelektualne moce
bynajmniej nie straciły na sprawności. Niczym rasowi detektywi próbują rozwikływać
kryminalne zagadki z narażeniem życia, gdyż przestępcy składają im niezapowiedziane
wizyty. Główne postaci tych filmów wyróżniają wózki inwalidzkie, którymi poruszają się za
pomocą ustników służących im do nawigacji.
Bohaterem filmu „Kolekcjoner kości” jest błyskotliwy i utalentowany policjant, będący
oficerem dochodzeniowym i zarazem wybitnym kryminologiem, autorem książek o
charakterze podręcznikowym, które stały się bestsellerami. Na skutek niefortunnego
wypadku przy pracy uszkodzony zostaje jego rdzeń kręgowy, a on staje się sparaliżowany
od szyi w dół. Wyjątek stanowi jedynie palec jednej dłoni, którym może poruszać. Prowadzi
pół-leżący tryb życia, jego stan zdrowia jest stabilny, ale nigdy nie stanie na własnych
nogach i nie będzie mógł poruszać się o własnych siłach. Dla dynamicznego młodego
mężczyzny jest to prawdziwy wyrok społecznej śmierci. Stan swój uznając za wegetację,
363
Zobacz: Tomasz Tasiemski, Sport osób po urazach kręgosłupa: droga do usprawnienia czy walka o medale?,
(w:) Sport dla osób niepełnosprawnych – Osoby niepełnosprawne dla sportu, Stanisłav Kowalik, Vlasta
Karásková, Wydawnictwo AWF, Poznań 1999.
364
„Bone Collector”, 1999 rok, reżyseria Philipp Noyce.
365
„Rear Window”, 1998 rok, reżyseria Jeff Bleckner.
157
przechodząc kolejne kryzysy psychiczne, próbuje popełnić samobójstwo, co w jego
przypadku jest niemal niewykonalne. Nikt z jego bliższych i dalszych znajomych, ani tym
bardziej opiekująca się nim pogodna pielęgniarka, nie zamierza mu w tym pomóc. Uspokaja
się nieco dopiero wtedy, gdy jego chłonny umysł dostaje pożywkę w postaci absorbującej
kryminalnej
zagadki
do
rozwiązania.
Zagadka
jest
tym
bardziej
intrygująca,
że
psychopatyczny przestępca prowadzi z nim zdalnie wyrafinowaną grę, w wyniku której zjawia
się osobiście u sparaliżowanego detektywa w mieszkaniu. Pomimo teoretycznie zerowej
szansy na samoobronę, dzięki przytomności umysłu i sprytowi, niepełnosprawny detektyw
skutecznie broni się przed agresorem aż do nadejścia pomocy.
W filmie „Okno na podwórze” główny bohater będąc człowiekiem niepełnosprawnym,
mimowolnie staje się domorosłym detektywem-obserwatorem. Intryga kryminalna jest w tym
filmie ważna, lecz nie dla kwestii omawianych w tej pracy. Od wypadku, który na skutek
urazu kręgosłupa uczynił bohatera filmu sparaliżowanym, porusza się on jedynie za pomocą
wózka inwalidzkiego. Przeszkodą nie jest przestrzeń jego ogromnego mieszkania. Jest
zamożnym architektem i według jego zaleceń zostało ono zaadaptowane do jego możliwości
i potrzeb; całkowicie wolne od barier architektonicznych. Barierą jest jedynie jego bezwładne
ciało i kondycja fizyczna – permanentnie funkcjonuje bowiem na skraju załamania
newralgicznych funkcji życiowych i co pewien czas przechodzi kryzys, kolejne załamanie
działania organizmu. W mieszkaniu znajduje się i jest regularnie używany pełen zestaw
resuscytacyjny. Wsparciem dla tetraplegika jest elektronika – otacza się wielofunkcyjnymi
urządzeniami aktywowanymi głosem lub oddechem. Może w ten sposób np. zadzwonić na
pogotowie lub po policję, wywoływać numery asystentów, lekarzy, pielęgniarek i znajomych.
A także gasić i włączać światło i telewizję, opuszczać rolety, otwierać gościom drzwi
domofonem. Dzięki regulowanym funkcjom wózka korzysta z przygotowanych dla niego
posiłków i napoi. W zasadzie – pomimo swego stanu – prowadzi względnie samodzielny tryb
życia. Musi być jednak, jako sparaliżowany, regularnie wspomagany z zewnątrz przez inne
osoby.
Dwa ostatnie filmy mają nieco naciąganą, a w każdym razie mało prawdopodobną fabułę i
znacząco odstają od szpitalnych realiów, w których osadzone były filmy omawiane
wcześniej. Filmowi „Okno na podwórze” dramaturgii dodaje fakt, że główną rolę odegrał w
nim Christopher Reeve – aktor będący autentycznie człowiekiem całkowicie sparaliżowanym
i na co dzień poruszającym się takim samym wózkiem inwalidzkim z ustnikiem.
Tetraplegikiem stał się na skutek niefortunnego upadku z konia podczas kręcenia innego
filmu. Jego wózek dodatkowo wyposażony był w stabilizator głowy, która poruszała się w
niekontrolowany przez niego sposób. Gra tego aktora nadała postaci filmowej znamion
autentyzmu. Niedługo po jego wypadku telewizja niefortunnie wyemitowała film „Poza
158
podejrzeniem”366, w którym Ch. Reeve grał rolę sparaliżowanego policjanta. W ostatnich
latach swego życia był gorącym rzecznikiem rozwoju badań naukowych nad komórkami
macierzystymi, po których spodziewał się, że podejmą funkcję uszkodzonych włókien
nerwowych. „Wśród osób niepełnosprawnych, zwłaszcza jeśli ich niepełnosprawność jest
wrodzona lub nie pogłębia się, wiele jest zadowolonych ze swojego życia. Jednak dla tych,
których choroby postępują, albo gdy czują, że ich życie straciło na wartości w wyniku nabytej
niepełnosprawności, poszukiwanie lekarstwa będzie zawsze tak samo ważne, jak walka o
prawa obywatelskie. (…) Zwolennicy badań nad komórkami macierzystymi wierzą, że dzięki
tej technologii będzie możliwe znalezienie terapii na wiele groźnych chorób, takich jak:
cukrzyca, choroba Alzheimera oraz choroby serca. Jednak należy pamiętać, że badania te
są jeszcze w bardzo wczesnej fazie i nawet jeśli będą dalej prowadzone, minie zapewne
wiele lat, zanim pierwsi pacjenci będą mogli skorzystać z tej terapii”367.
W bogatej filmotece niewiele jest filmów fabularnych pokazujących najbardziej prozaiczne,
ale nie pozbawione sensu, wartości i piękna obrazy związane ze sparaliżowanymi ludźmi. Do
wyjątków należy film fabularny „Zwyczajna historia”368, który w 2010 roku otrzymał główną
nagrodę podczas 10. edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego „Era Nowe Horyzonty”.
Członków
jury
ujęło
proste
przedstawienie
historii
niepełnosprawnego,
częściowo
sparaliżowanego młodego mężczyzny, który przed wypadkiem marząc o zostaniu reżyserem
uczęszczał do szkoły filmowej. Rytm filmu wyznaczany jest poprzez codzienne rytuały
związane z jego fizyczną pielęgnacją (karmienie, mycie, ubieranie itp.). Cielesność
niepełnosprawnego człowieka pokazana została jako coś naturalnego, a jego ułomność jako
ogranicznik, który nie pozwala mu na auto-pielęgnację, czy też samodzielne zaspokajanie
intymnych potrzeb, ale nie odbiera możliwości percypowania atrakcyjności świata. I choć są
to rzeczy bardzo ważne dla filmowej dramaturgii, reżyserka nie koncentrowała się tylko i
wyłącznie na medyczno-fizjoterapeutycznym związku prezentowanych ludzi. Źródłem
wolności obu mężczyzn – pacjenta i pielęgniarza – metaforycznie i symbolicznie
odizolowanych w rezydencji odciętej od świata – była lektura książek, długie rozmowy i
swobodne spędzanie czasu na leżeniu na trawie w słońcu. Tak po prostu – dla czystej i
niczym nie skrępowanej satysfakcji. Nie tylko rehabilitacja, ale i rekreacja.
366
„Above Suspicion”, 1995 rok, reżyseria Steven Schachter.
Ewelina Domel, Batalia Reeve’a – od podziwu do krytyki, „Integracja” 2005, nr 1, ss. 32-33.
368
„Jao Nok Krajok”, (ang. „Mundane History”), 2009 rok, reżyseria Anocha Suwichakornpong.
367
159
PODSUMOW ANIE
Omawiane powyżej filmy zawierają w sobie elementy nie występujące w filmach opisujących
inne, mniej zaawansowane rodzaje fizycznej niepełnosprawności. Siłą rzeczy ludzie
sparaliżowani (czasowo lub trwale) są skazani na pomoc i opiekę najbliższej rodziny oraz
skomplikowane i zaawansowane zabiegi wyspecjalizowanego personelu medycznego, bez
których pacjenci nie byliby w stanie przeżyć. Zawłaszczani są jednak przez profesjonalną,
silnie zrutynizowaną, zinstytucjonalizowaną medycynę, traktującą ich jak „przypadki
chorobowe”. W większości filmów, których akcja działa się w szpitalu, poruszana była mniej
lub bardziej wyraźnie kwestia uprzedmiatawiania niepełnosprawnych pacjentów, dominanta i
prymat instytucji nad jednostkami i ich indywidualnymi prawami. Wielokrotnie poruszany był
fundamentalny problem: cel i sens istnienia w sytuacji, która nie rokuje żadnych medycznych
szans na poprawę, a przez to – z różnych powodów (ambicjonalnych, etycznych, religijnych,
światopoglądowych) – jest nie do zaakceptowania przez sparaliżowanych ludzi.
Te niezwykle ważne zagadnienia z egzystencjalnego, filozoficznego, a przede wszystkim
czysto ludzkiego punktu widzenia, rozstrzygane były filmach przez poszczególnych
niepełnosprawnych według różnorodnych strategii, zmienianych w obrębie jednego filmu w
zależności od rozwoju sytuacji. Dominowały dwie tendencje, czasem łącznie. Pierwsza:
sparaliżowani ludzie przy pomocy swych reprezentantów walczyli o oficjalne (sądowne)
prawo do legalnej śmierci lub przynajmniej wypisania ich ze szpitala (Daleko od morza” i „W
końcu czyje to życie?”). Druga tendencja: zaangażowanie sił i środków rozumiejących ich i
współczujących im przyjaciół przyczynia się do ich odejścia ze świata („Angielski pacjent”,
„Daleko od morza”, „Inwazja barbarzyńców”, „Za wszelką cenę”). Tak poważna problematyka
nie umyka uwadze członków jury na festiwalach filmowych, wśród których za szczególny
uchodzić może koszaliński Europejski Festiwal Filmowy „Integracja Ty i Ja”. „III edycja
festiwalu pozwoliła bliżej zapoznać się z wieloma obrazami, których wspólnym mianownikiem
było wykorzystanie ułomności człowieka do postawienia pytań egzystencjalnych dotyczących
sensu życia. Pytań o wartości niezmienne od początku świata”369.
Inny typ filmów stanowiły te, które pokazywały heroiczne, nadludzkie wręcz wysiłki
najbliższej rodziny, gorąco przekonanej o tym, że swoim poświęceniem i staraniami są w
stanie przywrócić sprawność i zdrowie podopiecznym sparaliżowanym lub znajdującym się w
stanie śpiączki. Nawet wtedy, gdy z medycznego punktu widzenia ich stan wydawał się nie
rokować żadnej nadziei (na przebudzenie, przeżycie, powrót do sprawności, wyzdrowienie).
369
Maciej Kowalczyk, Klimat utrwalony na taśmie, „Integracja” 2006, nr 6, s. 56. W 2006 roku na festiwalu
Koszalinie przyznano Grand Prix filmowi „W stronę morza”.
160
We wszystkich filmach tego typu bezgraniczna miłość rodziny, jej ogromne zaangażowanie,
niezmordowana praca i całkowite poświęcenie swojego życia, przynosiło pozytywne efekty,
aczkolwiek w bez wyjątku w każdym przypadku okupione bardzo dużymi kosztami
psychicznymi („Życie ukryte w słowach”, „Przełamując fale”, „Małżeństwo z nieznajomym”,
„Moja lewa stopa”, „O człowieku z uszkodzonym mózgiem”, „Dziewiętnaście lat w śpiączce”).
Filmy te pokazywały trudności opieki nad ludźmi sparaliżowanymi; trudności mogące być
ponad siły przeciętnego człowieka, który skapitulowawszy będzie z konieczności musiał zdać
się na pomoc zorganizowanej, wyspecjalizowanej opieki prywatnej lub społecznej. Dobrym
na to przykładem jest autentyczna historia Janusza Świtaja, którego rodzice oraz bliższa i
dalsza rodzina, po kilkunastu latach bezustannej domowej opieki, wyczerpali swe potencje i
siły. Nawet największe zaangażowanie rodziny, fizjoterapeutów i lekarzy w skrajnych
przypadkach nie będzie w stanie utrzymać niektórych pacjentów przy życiu, czego
świadectwem są filmy „Przebudzenia” oraz Skafander i motyl”.
W wielu omawianych filmach poruszana była – jako wątek pierwszo-, drugo- lub
trzecioplanowy, kwestia godności pacjentów, których cielesność z konieczności wystawiana
jest (w pewnych higieniczno-pielęgnacyjnych, fizjoterapeutycznych
lub medycznych
kontekstach) do oglądu innych ludzi, manipulujących przy ich niesprawnych ciałach. Siłą
rzeczy ociera się to o możliwość (nieuświadomioną lub zamierzoną) uprzedmiatawiania
człowieka, zwłaszcza tego, który z uwagi na swój stan nie jest w stanie wyartykułować
swego protestu („Skafander i motyl”). Urzeczowienie jest delikatną, mającą wiele niuansów i
subtelną kwestią dla racjonalnych podmiotów, zwłaszcza dorosłych pacjentów szpitali.
Upokarzające w niektórych sytuacjach uzależnienie od pomocy innych ludzi było przez
filmowych pacjentów komentowane na różne sposoby: od autoironii, kpiny i żartu, poprzez
gorzkie uwagi i sarkazm (w stosunku do siebie lub personelu medycznego), aż po agresję
słowną
i
wrogość.
Sparaliżowani
pacjenci
często
podkreślali
w
filmach
swoją
autonomiczność i pragnienie zachowania wolności wyboru (przy bardzo ograniczonych
środkach). Jako będący całkowicie niepełnosprawnymi (kwintesencja fizycznego kalectwa
fizycznego) nie spotykali się z jawną dyskryminacją, chyba, że za taką uznać niechcianą
przez nich opiekę medyczną. Incydentalne zdarzały się w filmach sytuacje, kiedy
doprowadzone do granic wytrzymałości psychicznej kobiety reagowały agresją werbalną i
jawną wrogością („Przełamując fale”, „Małżeństwo z nieznajomym”).
W omawianych filmach rzadko pokazywane są kobiety jako sparaliżowane lub znajdujące się
w stanie śpiączki. A jeśli już ma to miejsce, to wraz z tym poruszany jest problem
molestowania seksualnego pacjentek, będących całkowicie bezbronnymi w stosunku do
nieautoryzowanych ingerencji w ich cielesność oraz wpływu opiekujących się nimi mężczyzn
(„Kill Bill 1”, „Porozmawiaj z nią”). Nawet jeśli jest to problem nieczęsty i skutecznie rugowany
161
przez etykę pielęgniarską, to jednak z pewnością takie sytuacje mogą się zdarzać i zapewnie
zdarzają się, zważywszy choćby na fakt nielimitowanego dostępu do ciał tych kobiet dla
pielęgniarzy i masażystów. Przypadki molestowania występują przecież z udziałem
wysokokwalifikowanych psychoterapeutów-profesorów, mających przywracać sprawność
dzieciom i kobietom, a nie wykorzystywać ich. W jednym z trzech omówionych filmów, w
którym występują ubezwłasnowolnione przez niepełnosprawność kobiety – „Za wszelką
cenę” – wątek ten nie jest poruszany.
Symptomatyczne wydają się dwa fakty związane z omawianymi obrazami: wiele filmów
fabularnych opartych jest na autentycznych historiach, które naprawdę zdarzyły się w
rzeczywistości konkretnym ludziom (także autobiograficzne filmy dokumentalne) oraz to, że
całkowicie sparaliżowani i znajdujący się w stanie śpiączki nie są bohaterami seriali
telewizyjnych (nawet w tle głównych wydarzeń). Główne postaci filmów przeżywają niekiedy
chwile zwątpienia i załamania, nierzadko wątpią w sens swojego życia, sporadycznie
odmawiają kooperacji z opiekującymi się nimi ludźmi. Ale z reguły, prawie wcale, nie są
pokazywane jako bierne „ofiary” upośledzającej ich choroby lub wypadku, ale jako aktywne
podmioty jasno wyrażające swoje pragnienia; zarówno te codzienne i prozaiczne, jak i te o
charakterze ostatecznym. Dwa filmy o nieco wyimaginowanej fabule („Kolekcjoner kości” i
„Okno na podwórze”) pokazały możliwość sprawnego funkcjonowania (a nawet wykonywania
pracy zawodowej) przez całkowicie sparaliżowanych, samotnie żyjących we własnych
mieszkaniach mężczyzn. Nieodzownym do tego warunkiem był dozór i pielęgnacja
wykwalifikowanego personelu oraz wsparcie zaawansowanych gadżetów technicznych,
pomocnych w wykonywaniu wielu czynności domowych (komendy wydawane głosem).
Ambicja i determinacja tych osób, wsparcie ze strony bliskich oraz intensywna rehabilitacja,
były podstawą resocjalizacji i readaptacji społecznej.
162
WNIOSKI KOŃCOWE
Pierwsza dekada XXI wieku przyniosła ze sobą szereg istotnych zmian związanych ze
zwiększoną częstotliwością i sposobami prezentacji osób niepełnosprawnych, a także
otwarciem się mass mediów na obecność i problemy, jakie osoby te dotykają. Świadectwem
otwarcia się na niepełnosprawnych fizycznie jest fakt ich uczestnictwa w popularnych
programach rozrywkowych, teleturniejach i różnorodnych medialnych show. Ponadto w
mediach zaczęto obszerniej eksploatować kwestię gotowości amputowanych sportowców do
rywalizacji z pełnosprawnymi zawodnikami i to na najwyższych rangą zawodach sportowych.
Niepełnosprawni
intelektualnie
zyskali
pewien
medialny
rozgłos
i
zwiększone
zainteresowanie dzięki Europejskim Letnim Igrzyskom Olimpijskim ELIOS 2010, które odbyły
się w Warszawie, a których ambasadorami były znane w Polsce i na świecie medialne
postaci: aktorzy i sportowcy. Jednakże obie główne kategorie niepełnosprawnych – fizycznie
i intelektualnie – znalazły dogodny sposób autoprezentacji jako bohaterzy filmów i seriali
telewizyjnych, mających liczną i „wierną” widownię (liczoną w milionach w pomiarach
telemetrycznych).
Colin
Barnes
podał
schemat
najczęściej
występujących
sposobów
prezentacji
niepełnosprawności w mediach i wyróżnił najczęstsze stereotypy ich dotyczące, pojawiające
się w środkach masowego przekazu. Według niego osoby niepełnosprawne przedstawiane
są przeważnie jako: godne pożałowania, dotknięte przemocą, przerażające i złe, dziwolągi i
osobliwości, super-kalecy, obiekty drwin i szyderstw, stanowiące ciężar dla siebie samych i
dla społeczeństwa, odmienni seksualnie, pozbawieni możliwości pełnej partycypacji w życiu
społecznym, a jedynie z rzadka jako „normalni ludzie”. Autor ten ma rację, ale wyraża
prawdę o dużym stopniu ogólności; statystyczną, sumaryczną. Obraz ten nie jest bowiem
jednorodny, jako że wizerunek „sprawnych inaczej” jest zależny od wielu czynników bardzo
różnej proweniencji. Choćby od rodzaju niesprawności, częstotliwości jej występowania,
stopnia dysfunkcji, stereotypów społecznych z nią związanych, a wreszcie „widzialności”
osób nią dotkniętych w przestrzeni publicznej. Upośledzenia intelektualne i psychiczne
wzbudzają lęk u odbiorców, głównie ze względu na irracjonalne i trudno wytłumaczalne
postawy i zachowania prezentowane przez osoby dotknięte takimi przypadłościami
(zwłaszcza, gdy reagują agresją przy próbie nawiązywania z nimi bliższego kontaktu).
Fizycznie „sprawni inaczej” skłaniają nas raczej do litości i współczucia, niekiedy niesienia
pomocy. Mass mediom przyświecają też różne cele, w zależności od stosowanych przez nie
„filozofii działania” i przyjętych marketingowych strategii. Telewizja publiczna ma do
163
spełnienia „misję”, której celem jest dotarcie do jak najszerszego grona odbiorców i nie tylko
bawienia go, ale i edukowania. Telewizje prywatne kierują się maksymalizacją zysków,
głównie poprzez dostarczanie widzom prostej rozrywki w różnej postaci (w tym także duży
asortyment
lekkich
i
przyjemnych
w
odbiorze
seriali).
Nieco
inne
wizerunki
niepełnosprawności znajdziemy w codziennej prasie (apele i prośby o pomoc finansową)
oraz w Internecie (liczni super-kalecy w akcji na portalu YouTube).
W psychologii społecznej znany jest specyficzny efekt narracji, polegający na tym, że
odbiorca przekazu medialnego nie widzi rzeczywistości taką, jaką ona jest faktycznie, ale
taką, jaką ona zostanie mu przedstawiona w postaci komentarza. Dlatego media, pełniąc
ważną rolę pośredniczącą, są w stanie skutecznie kreować obraz świata i modyfikować
sposoby jego percepcji u ogromnych, milionowych rzesz odbiorców przekazu. Stąd też
spoczywa na mediach tak ogromna odpowiedzialność. Jest to szczególnie ważne w sytuacji,
kiedy w środkach masowego przekazu pokazywani są ludzie chorzy i niepełnosprawni.
Częstotliwość i rodzaj prezentacji niepełnosprawnych na ekranach telewizyjnych może
bezpośrednio rzutować na sposób ich publicznego odbioru. A przy tym uwalniać – bądź
wręcz przeciwnie – utrwalać stereotypy z nimi związane.
Przykładem wpływu mediów na sposób postrzegania pewnych kategorii niepełnosprawności
jest emisja takich filmów, jak „Rain Man” czy „Forrest Gump”. Za ich sprawą widzowie
telewizyjni
nie
tylko
dowiedzieli
się
o
istnieniu
autyzmu
(szerzej:
intelektualnej
niepełnosprawności), ale mogli również bliżej zapoznać się z problemami osób nim
dotkniętych. Zobaczyć na własne oczy, że ludzie ci nie są „przerażający” czy „straszni”, a
jedynie „inni”, „odmienni”. Że pomimo swej ułomności są po prostu „sprawni inaczej”; potrafią
być mili, pogodni czy też sympatyczni. Filmy o ludziach autystycznych pokazują obrazy nieco
wyidealizowane, ale nie odbiegające znacząco od rzeczywistości. Dorośli autystyczni
bohaterzy filmów omawianych w tej pracy byli ludźmi prowadzącymi samodzielny, z reguły
jednak samotny tryb życia. Niezdolni do tego emocjonalnie i intelektualnie nie tworzyli
ścisłych relacji interpersonalnych i bliskich związków międzyludzkich. Nieliczni z nich
inicjowali próby nawiązania takich intymnych relacji, ale bezskutecznie lub krótkoterminowo.
Autystycy w filmach wykazywali się przede wszystkim nadzwyczajnymi umiejętnościami
intelektualnymi. Sfera uczuć spychana była u nich na margines ich egzystencji. W filmach i
serialach, w których występują autystyczne postaci, pokazany był trud ich edukacji,
kształcenia,
wychowania;
słowem
socjalizacji. W
porównaniu z innymi rodzajami
niepełnosprawności, autystycy w mniejszym, a ludzie z zespołem Aspergera i sawanci w
większym stopniu, pokazywani byli jako wzbudzający ciekawość, zmieszaną z pewną dozą
raczej umiarkowanej sympatii. Jako intrygujące „osobliwości”, ale nie jako przerażające
„dziwolągi”. Jeśli w filach przytrafiała im się izolacja społeczna (szkoły „specjalne” – „Temple
164
Grandin”, opieka psychiatryczna – „Detektyw Monk”, „Dr House”, „Rain Man”, „K-PAX”), to
jedynie ze względu na to, żeby im nie stała się krzywda. Nie spotykali się z poważnymi
rodzajami dyskryminacji – raczej z brakiem akceptacji i dostatecznego zrozumienia.
Dotknięci lekkim autyzmem pokazani byli w filmach fabularnych jako jednostki samodzielne,
w większości przypadków odnoszące sukcesy w życiu zawodowym (ale już nie w
prywatnym). Jako że ta kategoria osób intelektualnie niepełnosprawnych jest znana
szerszemu odbiorcy w niewielkim stopniu, filmy i seriale ich dotyczące są w stanie
wykreować ich obraz i przyczynić się do powstania i rozprzestrzenienia stereotypów
społecznych z nimi związanych.
Inne rodzaje niepełnosprawni intelektualnej występują stosunkowo często w filmach i coraz
częściej w serialach telewizyjnych. Ich bohaterzy z reguły pokazywani są w sposób
stereotypowy, potwierdzając i utrwalając wizerunek takich osób u odbiorców telewizyjnych.
Warto przy tym podkreślić, że ograniczona sprawność intelektualna wielu osobom myli się z
chorobami psychicznymi (z uwagi na podobieństwo niektórych symptomów i zachowań).
Postaci filmowe imitujące przez aktorów niepełnosprawność, bądź też autentycznie nią
dotknięte – analogicznie jak w prawdziwym życiu – spotykają się z różnymi rodzajami
dyskryminacji, od agresji słownej poczynając, na fizycznej przemocy kończąc. W języku
potocznym funkcjonuje znaczna ilość kolokwialnych określeń odnoszących się do
niepełnosprawności intelektualnej. Zwroty „Downie”, „czubku”, „deklu”, „esie”, „głupku”,
„psycholu”, „świrze” są tego przykładem. Mają one charakter deprecjonujący i poniżający
odbiorcę tych epitetów. Dotykani takim traktowaniem bohaterzy takich filmów, jak „Forrest
Gump”, „Jestem Sam” itp. wykazywali się otwartością na świat graniczącą z dziecięcą
naiwnością. Tym, co ich dyskryminuje w najwyższym stopniu, to nieufność społeczna.
Odpychani przez samozachowawcze mechanizmy regulacji społecznych, izolujących
„zdrową” i „sprawną” społeczność od „chorych” i „niesprawnych”. Przy czym kategorie te
często mają charakter nie tylko medyczny, ale nie mniej istotny – społeczny – związany z
kontekstem kulturowym danych społeczności. W omówionych w tym opracowaniu filmach
niepełnosprawni intelektualnie byli stale dozorowani i nieustannie oceniani, zwłaszcza i
szczególnie wtedy, gdy w grę wchodziły interakcje z dziećmi. W tych reakcjach dominują: lęk
i nieufność, brak chęci i gotowości do nawiązywania bliższego kontaktu, a wreszcie
pośpieszne wycofywanie się z prowizorycznych interakcji.
Wiele filmów dokumentalnych i fabularnych próbuje łamać (z umiarkowanym skutkiem)
konwencje i stereotypy społeczne związane z niepełnosprawnością intelektualną, jednakże
są i takie, które pogłębiają obraz wadliwie funkcjonującej psychiki ludzkiej traktowanej jako
nieokiełznany „żywioł” („Las w żałobie”, „Melancholia”, „Antychryst”). Na szczególną uwagę
zasługują filmy o ludziach z zespołem Downa oraz z ich udziałem. Pokazują one liczne
165
bariery i ograniczenia społeczne, jakie dotykają tę właśnie kategorię osób („Ja, też”), ale
również determinację i energię niezbędną im do przełamywania granic nieakceptacji oraz
trudności z nawiązywaniem bliskich relacji i związaną z tym dotkliwą samotność. Interesujący
i symptomatyczny zarazem wydaje się fakt występowania autentycznych osób z zespołem
Downa w filmach i serialach telewizyjnych (także polskich), a nie tylko aktorów grających ich
rolę. Sprzyja to bliższemu poznaniu mechanizmów działania i specyfiki niepełnosprawności
tych osób (zarówno dzieci, jak i dorosłych). Charakterystyczny wygląd osób dotkniętych
zespołem Downa jest łatwo rozpoznawalny (nawet przez laików), jednakże wiedza na temat
tego zespołu chorobowego jest znikoma, z czego wynika szereg niepopartych faktami mitów
i stereotypów. W polskich serialach z Downami jako postaciami pierwszo- i drugoplanowymi
akcent jest stawiany na familiarność i wparcie ze strony najbliższej rodziny. W
amerykańskich występuje znacznie szerszy kontekst społeczny: ludzie z zespołem Downa
pokazani są jako aktywni i zaradni, próbujący funkcjonować samodzielnie (ucząc się,
studiując, pracując) – przy zaangażowaniu włączonej w ten proces lokalnej społeczności.
W filmowych prezentacjach osób z niesprawnym aparatem mowy, słuchu i wzroku na
pierwszy plan wysuwają się kwestie wynikające z fizycznych ograniczeń związanych ze
specyfiką ich niepełnosprawności i połączonymi z tym mniejszymi możliwościami
interpersonalnej komunikacji. Problemy te są przez dorosłych bohaterów filmowych i
serialowych z powodzeniem przezwyciężane, dzięki większej dojrzałości emocjonalnej, ale
także możliwości czytania z ust, używania notatników i języka migowego (głuchoniemi),
posługiwania się językiem Braila i „mową ciała” (niewidomi).
Niepełna lub utrudniona asymilacja społeczna głuchych, niewidomych i niemówiących
postaci występujących w omawianych filmach i serialach telewizyjnych była w znacznym
stopniu spowodowana dyskryminowaniem, napiętnowaniem, a nawet molestowaniem
seksualnym ze strony przedstawicieli najbliższej rodziny (brat, kuzyn, wujek). Niezrozumienie
i trudności w komunikacji były utrudnieniem w nawiązywaniu bliskich relacji z rówieśnikami,
środowiskiem, czy społeczeństwem, ale to nie one były powodem dyskryminacji. Osoba
niewidoma nie przeraża – jest bardziej „oswojona” społecznie choćby przez to, że jej
fizyczna ułomność jest mniej widoczna (abstrahując od białej laski lub psa-przewodnika), a
osoby takie są widywane w przestrzeni społecznej jako radzące sobie bez pomocy innych.
Głusi i niewidomi nie występowali w rolach filmowych mających na celu niepokojenie widza,
straszenie go – jak to ma miejsce w przypadku innych rodzajów niepełnosprawności.
Filmowe opisy osób głuchych i niewidomych były w znacznym stopniu stereotypowe,
niestereotypowe było jednak pokazanie ich efektywnych wysiłków. Pokazywane były jako te,
które mimo ułomności utrudniających im życie społeczne, były w stanie samodzielnie
trudności te skutecznie pokonywać.
166
W znacznie trudniejszej sytuacji znajdują się w filmach (zapewne również w rzeczywistości)
dzieci nieme, niewidome, niesłyszące (lub dotknięte łącznie wszystkimi tymi wadami).
Pokazywane były najczęściej jako bezradne w stosunku do dotykających je ułomności,
odizolowane od innych przez utrudniony kontakt (nierzadko separowane z otoczenia przez
najbliższych jako „gorsze”), wycofane ze świata. W odróżnieniu od dorosłych dzieci rzadko
były pokazane w filmach jako radosne, szczęśliwe, zadowolone. Bez wsparcia rodziny
(często poruszany wątek) były przytłoczone niesprawnością i osaczone przez okoliczności z
nią związane. W ich filmowym wizerunku występują po równi problemy natury medycznej,
ekonomicznej, psychologicznej i społecznej. Dwa ostatnie z wymienionych problemów są
szczególnie dotkliwe w okresie dojrzewania, kiedy wraz z radykalnymi zmianami
zachodzącymi w organizmach nastolatków pojawia się niezbywalna potrzeba własnej
indywidualności tożsamości i intensyfikuje się pragnienie akceptacji i przynależności do
grupy rówieśniczej. Filmy, których głównymi postaciami są niewidomi, niesłyszący i nie
mówiący nastolatkowe pokazują jak niełatwe jest nawiązywanie głębszych relacji
międzyludzkich, zwłaszcza przyjaźni i miłości, których ułomność fizyczna im nie ułatwia.
Bohaterowie filmów i seriali telewizyjnych omówionych w tej pracy prezentowani są jako
uczuciowi i wrażliwi, przeważnie bardzo niepewni siebie, niezwykle ostrożni w kontaktach z
innymi ludźmi; nieufni i stosunkowo łatwi do zranienia. Dorośli i dzieci związki partnerskie
zawierają raczej w obrębie grup podobnych do siebie osób oraz ludzi ze swojego
najbliższego otoczenia. Filmy i seriale ich dotyczące w przeważającym stopniu utrwalały
stereotypy społeczne związane z niesprawnością aparatu mowy, słuchu i wzroku.
Osoby o skrajnie niskim wzroście (niezależnie od rodzaju schorzenia powszechnie
nazywane „karłami”) są najrzadziej prezentowanymi osobami w przestrzeni medialnej, w
porównaniu z innymi kategoriami fizycznie niepełnosprawnych. Jednocześnie długi rodowód i
szczególna forma ich przedstawiania (występują już w ikonografii starożytnej, jednak niemal
zawsze w cyrkowo-trefnisiowym kontekście) wraz ze specyficznym wyglądem, przyczyniają
się do tego, że do karłów przylgnęły liczne i trudno usuwalne stereotypy społeczne. Ponadto
ich niewielki wzrost skłania niektórych do adresowania w stosunku do nich niewybrednych
żartów („mały”, „karzełek”, „konus”, „knypek”). Nierzadko dotyka ich dyskryminacja w postaci
nieodpowiedniego traktowania i niewłaściwego zachowania w stosunku do nich, co
przeniknęło również w sposób znaczący do filmów o nich i z ich udziałem.
Sposób przedstawiania karłów w filmach fabularnych zdaje się raczej sprzyjać utwardzaniu
rozpowszechnionych stereotypów ich dotyczących, niż je obalać. W literaturze i malarstwie,
w filmach i w serialach telewizyjnych (poza kilkoma wyjątkami), karłom przypisuje się takie
wady, jak „chimeryczność”, „gburowatość”, „humorzastość”, „złośliwość”. Dominują ujęcia
sytuujące te postaci w świecie bajek, baśni, czarów i magii – najwięcej jest takich właśnie
167
filmów z udziałem karłów. Wizerunek taki koresponduje z potocznymi wyobrażeniami
kojarzącymi karłów bardziej z krasnoludkami lub skrzatami, niż z chorobami prowadzącymi
do niepełnosprawności. Taki sposób filmowe prezentacje oddala od bliższego spotkania i
możliwości lepszego zrozumienia osób o skrajnie niskim wzroście, mających specyficzne
problemy związane z ich wzrostem. W filmach pokazuje się ich jako tragikomiczne postaci,
poniewierane przez „pełnowymiarowych” ludzi. Jednakże „produktem ubocznym” takiego
sposobu prezentowania karłów jest to, że pomimo niesprzyjających im okoliczności, ciężką
pracą, odwagą i determinacją oraz zaangażowaniem, przeważnie prą do wyznaczonego celu
(„Willow”). Często w filmach wykazują się dużą godnością osobistą, unikają fizycznej
konfrontacji i konfliktów, stronią od tłumów, prowadzą samotniczy tryb życia, za partnerów
wybierając osoby o podobnym im wzroście. Ich izolacja społeczna wynika głównie z
radykalnego odstępstwa od powszechnie panujących i w znacznym stopniu obowiązujących
standardów dotyczących cielesności. Stosunkowo rzadkie filmy („Dróżnik”) i seriale
telewizyjne („Josephine, anioł stróż”, „Wielki świat małych ludzi”) koncentrują uwagę na
autentycznych problemach tej kategorii osób niepełnosprawnych.
Ludzie pozbawieni kończyn górnych i dolnych oraz z niesprawnym aparatem ruchowym,
mający zauważalne trudności z poruszaniem się, wspomagani kulami lub wózkami
inwalidzkimi, uchodzą za najbardziej rozpoznawalną, niemal „klasyczną” kategorię osób
niepełnosprawnych. Widoczny brak poszczególnych części ciała i ewidentna fizyczna
ułomność tych ludzi „rzuca się w oczy” i tworzy szczególny kontekst społeczny. Ponadto w
powszechnym użyciu są liczne określenia związane z tym rodzajem dysfunkcji. Przykładem
są: „kuternoga”, „kulas”, „kulawik”, „kuśtyczka”), mające charakter deprecjonujący i
posiadające pejoratywny wydźwięk. W omawianych filmach i serialach telewizyjnych bardzo
rzadko mamy do czynienia z podjętą z premedytacją, jawną dyskryminacją osób mających
trudności w poruszaniu się, a z pozbawionymi kończyn prawie wcale. Niezamierzone formy
dyskryminacji ujawniają się nie-wprost i w sposób przeważnie niezamierzony. Wynikają one
z
niedostatecznej
wiedzy
lub
źle
pojętej
życzliwości
osób
wspomagających
niepełnosprawnych, szczególnie członków ich rodzin pragnących ich dobra. Jako jedna z
nielicznych kategorii niepełnosprawnych, amputanci i mający problemy z poruszaniem się
pokazywani są niekiedy w filmach w humorystycznej konwencji (widzowie śmieją się z ich
perypetii, oni sami żartują ze swoich ograniczeń). Ciepły i delikatny humor w ich przypadku
jest raczej wyjątkiem i w zasadzie nie występuje w przypadku niepełnosprawnych
intelektualnie, zabezpieczonych dodatkowymi, ograniczającymi taką możliwość tabu.
Ułomność fizyczna amputantów i ludzi z uszkodzonym aparatem ruchowym w wielu
omawianych filmach i serialach telewizyjnych, paradoksalnie, stanowi ich siłą napędową
popychającą do działania. Postaci filmowe są aktywne fizycznie i społecznie, nawet
168
wówczas, gdy dotknięte są bardzo poważnymi, w zasadzie nieuleczalnymi i śmiertelnymi
schorzeniami („Błękitny motyl”, „Olej Lorenza”, „Choć goni nas czas”). Dojrzalsze niż
rówieśnicy stanowią często wsparcie dla opiekujących się nimi osób, prezentują swoistą
„mądrość życiową”. Dezintegrująca choroba prowadząca do niepełnosprawności była w
wielu przypadkach poręcznym pretekstem do nawiązywania bliskich kontaktów i głębokich
relacji międzyludzkich. W omawianych filmach nie epatowano nadmiernie szczegółami
anatomicznymi czy medyczno-rehabilitacyjnymi (choć od nich też nie uciekano), skupiając
uwagę na kwestiach pozytywnych: nadzieję, miłość, wzajemny szacunek i obustronne
wsparcie. Za kluczową rolę uznać można udział rodziny (lub jej dotkliwy brak) i wsparcia
przyjaciół – relacje interpersonalne są bardzo ważnym elementem filmów o tym rodzaju
niepełnosprawności.
Symptomatyczne w prezentowanych obrazach dotyczących osób pozbawionych kończyn lub
mających problemy z poruszaniem się wydaje się to, że są one w większości przypadków
pokazywane nie jako „ofiary”, ale jako przełamujące trudności i zaradne życiowo – pomimo
niesprzyjających im okoliczności. Ich trwałe kalectwo nie jest trwałym stanem społecznym:
stanowi
jedynie
etap
w
ich
psychospołecznym
rozwoju.
Niepełnosprawność
nie
powstrzymuje w realizowaniu ambitnych zadań – ona dodatkowo mobilizuje. Najlepszym,
choć nie jedynym na to przykładem, są filmy „127 godzin” i „Zapaśnik”. W filmach, zwłaszcza
internetowych, szczególnie dobrze widoczna była możliwość absorpcji społecznej poprzez
aktywność o charakterze sportowym. Ludzie całkowicie pozbawieni rąk i nóg, a w skrajnych
przypadkach wszystkich czterech kończyn byli w stanie dokonywać nadludzkich „wyczynów”
trudno osiągalnych nawet dla przeciętnych osób oraz rywalizować z pełnosprawnymi
rywalami w typowo męskich dyscyplinach sportowych, takich jak baseball, futbol
amerykański, rugby, zapasy. Taka prezentacja wpisuje się w jeden z istniejących
stereotypów, traktujący o kalece-herosie. Jako tacy bohaterzy filmów dostępnych w
Internecie wywołują komentarze na formach dyskusyjnych, typu: „dzielni”, „niesamowici”,
„godni uznania i szacunku”. Nie tylko pokonują trudności, ale podnoszą jeszcze wyżej
poprzeczkę dla innych.
W przypadku filmów i seriali telewizyjnych dotyczących osób poruszających się na wózkach
inwalidzkich (na skutek amputacji, nieuleczalnej choroby lub uszkodzonego rdzenia
kręgowego), mamy do czynienia z bardzo dużą różnorodnością prezentowanych postaw i
zachowań (znacznie większą, niż w innych rodzajach niepełnosprawności). Wózkowicze są
rozpoznawalni, stosunkowo często widoczni w przestrzeni społecznej, a tym samym nieco
„oswojeni”, co mogłoby sprzyjać ich stereotypowej prezentacji, a tak nie jest. Występują jako
postaci pierwszo-, drugo-, i trzecioplanowe w różnorodnych rolach filmowych i serialowych
(zarówno jako aktorzy, symulacje komputerowe, jak i autentyczne postaci). Niezwykle
169
interesujący wydaje się fakt, że polska i światowa kinematografia nie ucieka od problematyki
związanej z osobami poruszającymi się na wózkach inwalidzkich. Przykładem są takie
bestsellery kinowe, jak choćby „Avatar”, telewizyjne „Bardzo dziki Zachód”, a z polskich
„Afonia i pszczoły” i „Sala samobójców”. Ponadto wózkowicze są bohaterami licznych seriali
telewizyjnych, w tym również komediowych, w których nie tyle naigrywa się z kalectwa, co
raczej lekko się je wykpiwa, pokazuje z „przymrużeniem oka” („Glee”, „Mała Brytania”, „Na
imię mi Earl”). Amplituda możliwych ocen i postaw zawiera z jednej strony prezentacje
filmowe nieco lukrowane i przesłodzone („4 piętro”), ale i przepełnione po brzegi goryczą, za
sprawą
głównych
anty-bohaterów
zdecydowanie
odbiegające
od
standardowych
i
schematycznych przedstawień inwalidów na wózkach („Aaltra”).
Postaci wózkowiczów występujące w „bliskich życia” polskich i amerykańskich serialach
telewizyjnych pokazywane są jako te, które pomimo choroby i ułomności oraz licznych
przeciwieństw mimo wszystko są w stanie samodzielnie funkcjonować, prowadząc
„normalne” życie, porównywalne z ludźmi pełnosprawnymi (pomimo oczywistych różnic).
Warunkiem sine qua non sprawnego funkcjonowania w obrębie społeczeństwa jest jednak,
podkreślane w filmach, nieodzowne wsparcie przyjaciół i rodziny. W filmach fabularnych
brakowało postaci na wózkach, które odgrywałyby codzienne, prozaiczne, zwyczajne role
życiowe. Lukę tę z powodzeniem wypełniają seriale telewizyjne. W kilku kluczowych polskich
serialach istotne role odgrywają wózkowicze i ich życiowe perypetie (w życiu osobistym i
zawodowym): „Barwy szczęścia”, „Klan”, „M jak miłość”, „Samo życie”. Serialowi wózkowicze
dają sobie świetnie radę z domowymi pracami w dostosowanych do ich możliwości i potrzeb
domach i mieszkaniach; bariery architektoniczne zdają się w ich przypadku nie istnieć.
Ponadto – co z pewnością znacząco odbiega od realiów życia społecznego – mają pracę i
wyższe wykształcenie, sporo czasu wolnego, podróżują i aktywnie uprawiają sporty, bez
problemu nawiązują kontakty towarzyskie i z łatwością zawierają związki partnerskie. W tym
nieco wirtualnym sposobie prezentacji niepełnosprawnych nie zachodziły żadne istotne
różnice w stosunku do tego, w jaki sposób kalectwo zostało nabyte (wypadek: uszkodzenie
rdzenia kręgowego, choroba: stwardnienie rozsiane). Ten iluzoryczny i nieco wyidealizowany
sposób prezentacji można wytłumaczyć na kilka sposobów: bohaterami seriali z osobami na
wózkach inwalidzkich są przedstawiciele klasy średniej, widownia otrzymuje standardową
wizję tej warstwy społecznej, a nadmierne epatowanie problemami osób niepełnosprawnych
nie byłoby pożądane przez obie strony (producentów i widzów) – seriali stanowią, niekiedy
pouczającą, ale mimo wszystko rozrywkę. Choć są i wyjątki od tej reguły: „bawiące i uczące
inaczej” seriale: „Świat według kiepskich” oraz animowane „Miasteczko South Park”. W tym
pierwszym mamy do czynienia z nędzą polskiej rencistki na wózku, w tym drugim
dyskryminację i upokarzanie niepełnosprawnych dzieci przez ich rówieśników.
170
Szczególnie trudną problematykę podejmują filmy dotyczące przypadków najcięższego
(czasowego lub trwałego) kalectwa, doprowadzającego do paraliżu znacznej części lub
całego ciała. Stanu będącego niekiedy równią pochyłą w stronę dezintegracji organicznej,
wegetacji biologicznej i społecznej oraz nieuchronnej śmierci. A także dotyczące osób
znajdujących się w stanie pourazowej śpiączki, będących całkowicie uzależnionych od
innych: najbliższej rodziny, personelu medycznego, fizjoterapeutów. Filmy te zawierają w
sobie komponenty nie występujące w obrazach prezentujących mniej zaawansowane
rodzaje fizycznej niepełnosprawności i eksplorują dylematy moralne i filozoficzne
charakterystyczne dla stanów granicznych, w jakich osoby sparaliżowane znajdują się często
latami, czasem przez całe swoje życie. Niekiedy takiego bolesnego i nieakceptowanego
życia już nie pragnąc, rezygnując z naturalnej gotowości do dalszej egzystencji, próbując się
życia tego zrzec, do czego niezbędna jest im jednak zawsze pomoc ze strony ludzi
sprawnych.
Filmy traktujące o ludziach sparaliżowanych dalekie są od stereotypowego podejścia,
ujmującego tę kategorię ludzi jako, z jednej strony, apatycznych i biernych, dla swojego
dobra rozsądnie podporządkowujących się rygorom szpitala, domu opieki społecznej lub
rodziny, a z drugiej zawsze wdzięcznych za okazywaną im, nieodzowną pomoc. Bohaterzy
filmów dokumentalnych i fabularnych (seriali nie zidentyfikowano) są bardzo odmienni
charakterologicznie
i
prezentują
najprzeróżniejsze
postawy
i
strategie
działania
zdecydowanie nie mieszczące się w jednym schemacie. Filmy o tej tematyce można
podzielić na kilka kategorii. Jedne, stosunkowo liczne, pokazują sparaliżowane lub w
najwyższym stopniu uzależnione od innych osoby pragnące zrezygnować z życia,
niezależnie od ich dalszych rokowań medycznych. Są to m.in.: „Angielski pacjent” „Daleko od
morza”, „Inwazja barbarzyńców”, „Kolekcjoner kości”, „W końcu czyje to życie?”, „Za
wszelką”. Postaci występujące w tych filmach nie godzą się z prymatem instytucji,
obowiązującego
prawa
i
zasad
etycznych,
religijnych
oraz
światopoglądowych
(powszechnych w danym kontekście socjoekonomicznym). W ich przypadku ważniejsze są
ich indywidualne zapatrywania życiowe, a w dążeniu do upragnionego przez siebie celu są
silnie zmotywowani i zdeterminowani. W większości przypadków ich decyzje są
nieodwołalne.
Ta ogromna siła napędowa łączy ich z bohaterami filmów, pragnących pomimo swojego
nietrwałego stanu zdrowia i wybitnie niekomfortowej kondycji fizycznej prowadzić aktywny i –
jeśli to tylko możliwe – w miarę samodzielny tryb życia. Oczywiście przy pomocy i wsparciu
innych osób. Przykładem takich filmów jest choćby: „Moja lewa stopa” i „Okno na podwórze”.
Trzeci sposób prezentacji ludzi sparaliżowanych jest hybrydowy, a zarazem najobszerniejszy
i do pewnego stopnia zawierający także problemy występujące w dwóch wcześniej
171
wymienionych typach filmów. Pokazuje on heroiczne, nadludzkie niekiedy wysiłki rodzin,
pragnących otoczyć opieką swych bliskich, niepełnosprawnych w tak dużym stopniu.
Zwłaszcza tych, którzy zostali wybudzeni ze stanu śpiączki (niekiedy po kilkunastu latach) i
przez następne lata wymagają intensywnej rehabilitacji i resocjalizacji. W obrazach tych
gloryfikuje się bezgraniczne oddanie i bezinteresowną miłość rodziny, gotowej do każdych,
najwyższych poświęceń. Tu warto wymienić takie filmy, jak: „Dziewiętnaście lat w śpiączce”,
„Małżeństwo z nieznajomym”, „O człowieku z uszkodzonym mózgiem”, „Przełamując fale”,
„Życie ukryte w słowach” i inne. Nie zawsze przy tym osiągając pożądany lub w pełni
satysfakcjonujący efekt. W niektórych z tej kategorii filmów pokazane jest to, że czasem taka
opieka nad niepełnosprawnym może być ponad siły przeciętnego, najbardziej nawet
oddanego i pełnego zapału człowieka. Heroizm opiekuna/opiekunki w takich przypadkach
może nie stanowić dostatecznej i wystarczającej gwarancji pełnego sukcesu („Skafander i
motyl”). Z kolei tam, gdzie opiekunami osób sparaliżowanych, a w jeszcze większym stopniu
znajdujących się w stanie śpiączki (zwłaszcza dzieci i kobiet) jest personel medyczny,
istnieje realna szansa na wystąpienie nieuprawnionych manipulacji ciałem, a nawet
molestowania seksualnego „Kill Bill 1”, „Porozmawiaj z nią”.
Filmy dotyczące osób sparaliżowanych poruszały kwestie fundamentalne z etycznego,
filozoficznego i społecznego punktu widzenia. I to w znacznie większym stopniu niż te, które
dotyczyły wszystkich pozostałych kategorii niepełnosprawnych. Za sprawą bohaterów tych
filmów zwracano uwagę na delikatne kwestie dotyczące uprzedmiatawiania pacjentów, ich
autonomiczności, godności, suwerenności ich decyzji oraz wolności (jakże trudnej do
zrealizowania i wyegzekwowania ze strony innych osób). Jako będący kwintesencją
fizycznego kalectwa fizycznego (całkowite unieruchomienie) nie spotykali się z jawną
dyskryminacją, chyba, że za taką uznać niechcianą przez nich opiekę medyczną. Wiele z
tych filmów opartych było na autentycznych historiach, a postaci w nich występujące
(niekiedy również sparaliżowane) przeżywały chwile zwątpienia i załamania, wątpiły w sens
życia, niekiedy odmawiały kooperacji. Niemal nigdy nie były jednak pokazywane jako
całkowicie apatyczne i bierne, pozbawione pragnień i woli. Nie prezentowano ich jako „ofiary”
choroby lub kalectwa, ale jako aktywne podmioty jasno wyrażające swoje pragnienia. W kilku
filmach pokazani są jako ci, którzy – pomimo swojego stanu – są w stanie funkcjonować w
miarę mobilnie i samodzielnie przy nieodzownym wsparciu innych osób. „Kolekcjoner kości”,
„Małżeństwo z nieznajomym”, Moja lewa stopa” czy „Okno na podwórze” – zdecydowanie
odbiegając od standardów znanych szerszemu odbiorcy. Że nie są to obrazy całkowicie
wyimaginowane świadczy aktywność społeczna i zawodowa Janusza Świtaja (uszkodzony
rdzeń kręgowy) i jednego z najwybitniejszych fizyków współczesnych Stephena Hawkinga
(stwardnienie rozsiane), poruszających się na wózkach inwalidzkich przy pomocy ustników.
172
Przykłady tych osób (autentycznych i filmowych) są świadectwem tego, jak może wyglądać
pełna
resocjalizacja
i
readaptacja
społeczna,
niezależnie
od
stopnia
fizycznej
niepełnosprawności.
Na koniec pozostała do omówienia kwestia newralgiczna: Czy filmy i seriale telewizyjne mają
szansę na dokonywanie zmian w stereotypowych postawach społecznych istniejących w
stosunku do osób niepełnosprawnych? Czy są w stanie przyczynić się do wzrostu
wrażliwości
społecznej?
Spowodować
zwiększenie
zainteresowania
profilaktyką
skoncentrowaną na własnym zdrowiu, kondycji i sprawności fizycznej odbiorców filmów
kinowych i telewizyjnych oraz seriali?
Na podstawie zanalizowanych w tej pracy obrazów filmowych, ich recepcji społecznej
dostępnej m.in. w postaci „dialogów” na forach internetowych, informacji w branżowych
czasopismach i w literaturze przedmiotu oraz w raportach przygotowanych przez innych
autorów i renomowane ośrodki badania opinii publicznej, odpowiedź na wszystkie trzy
powyższe pytania może być i jest twierdząca. Filmy fabularne z niepełnosprawnymi
postaciami pierwszo-, drugo- i trzecioplanowymi, docierając do szerokiego grona odbiorców,
są w stanie pokazać realne, a nie wyimaginowane problemy takich osób, specyfikę ich
dolegliwości i sposoby ich przezwyciężania. A także to, że ludzie „sprawni inaczej” są w tym
sensie, że realizują swoje możliwości jedynie odmiennymi sposobami. Że mają podobne
potrzeby i dotykają ich analogiczne problemy jak pozostałych ludzi, różnią się natomiast tylko
sposobami realizacji swych pragnień i rozwiązywania problemów. W tym sensie filmy mogą
mieć charakter propagatorsko-informacyjny, a przy tym kształtować odpowiednie postawy,
dostarczane przez bohaterów filmów (nierzadko również uczących się na własnych błędach
w bezpośredniej konfrontacji z niepełnosprawnymi). Potencje drzemiące w filmach dobrze
widoczne są po emisjach obrazów o tematyce wcześniej niezbyt często eksplorowanej,
dotyczącej
mało
znanego,
a
obarczonego
krzywdzącymi
stereotypami
rodzaju
niepełnosprawności fizycznej bądź intelektualnej. Za przykłady wzorcowe uchodzić mogą
takie, jakże odmienne filmy, jak: „Rain Man”, „Forrest Gump”, „Temple Grandin”, „Avatar”,
„Porozmawiaj z nią”, „W stronę morza”, „Daleko od okna” i in.
Szczególnie ważną rolę zdają się odgrywać seriale telewizyjne, w intencjach ich twórców
mające docierać do licznej, precyzyjnie sprofilowanej i starannie monitorowanej grupy
odbiorców, poruszające problematykę jak najbliższą realnemu życiu. A jako że choroba i
niepełnosprawność są bardzo ważnymi elementami ludzkiej egzystencji, w nieodzowny
sposób reprezentowane są w mnogich i wielotematycznych serialach. Wraz z różnorodnymi
postawami w stosunku do niepełnosprawności i do osób nimi dotkniętych (granych przez
aktorów, bądź – coraz częściej – przez samych niepełnosprawnych). Na przykładach
173
serialowych postaci uświadamiając istniejące poważne zagrożenia zdrowia i możliwości ich
uniknięcia (okresowe badania profilaktyczne, działania prozdrowotne). Pod tym względem
seriale mogą nie tylko bawić, ale i edukować, kształtując pożądane postawy i zachowania,
modelując wizerunek osób niepełnosprawnych i naturalny stosunek do nich. Ta rola mediów
– filmów i seriali telewizyjnych – wydaje się wprost nie do przecenienia.
174
FILMOTEKA
„120 cm”, 2009 rok, reżyseria Krzysztof Kotlarski.
„127 godzin”, (ang. „127 Hours”), 2010 rok, reżyseria Danny Boyle.
„4 piętro”, (org. „Planta 4a”, ang. „The Fourth Floor”), 2003 rok, reżyseria Antonio Mercero.
„Aaltra”, 2004 rok, reżyseria Benoît Delépine i Gustave de Kervern.
„Adam”, 2009 rok, reżyseria Max Mayer.
„Afonia i pszczoły”, (ang. „Happy Aphonya”), 2009 rok, reżyseria Jan Jakub Kolski.
„Amelia”, (org. „Le Fabuleux destin d'Amélie Poulain”, ang. „Amelie from Montmartre”), 2001
rok, reżyseria Jean-Pierre Jeunet.
„Angielski pacjent”, (ang. „The English Patient”), 1996 rok, reżyseria Anthony Minghell.
„Antychryst”, (ang. „Antichrist”), 2009 rok, reżyseria Lars von Trier.
„Asterix i Obelix: Misja Kleopatra”, (org. „Astérix & Obélix: Mission Cléopâtre”, ang. „Asterix &
Obelix: Mission Cleopatra”), 2002 rok, reżyseria Joanna Wizmur i Alain Chabat.
„Asterix na olimpiadzie”, (org. „Astérix aux jeux olympiques”, ang. „Asterix at the Olympic
Games”), 2008 rok, reżyseria Frédéric Forestier, Thomas Langmann i inni.
„Autostopem przez galaktykę”, (ang. „The Hitchhiker's Guide to the Galaxy”), 2005 rok,
reżyseria Garth Jennings.
„Avatar”, 2009 rok, reżyseria James Cameron.
„Bandyta”, (ang. „Bastard”), 1997 rok, reżyseria Maciej Dejczer.
„Bardzo długie zaręczyny”, (ang. „Un long dimanche de fiançailles”, ang. „Very Long
Engagement”), 2004 rok reżyseria Jean-Pierre Jeunet.
„Bardzo dziki Zachód”, (ang. „Wild Wild West”), 1999 rok, reżyseria Barry Sonnenfeld.
„Black”, 2005 rok, reżyseria Sanjay Leela Bhansali.
„Blaszany bębenek”, (org. „Die Blechtrommel”, ang. „The Tin Drum”)), 1999 rok, reżyseria
Volker Schlöndorff.
„Blink”, 1994 rok, reżyseria Michael Apted.
„Błękitny motyl”, (ORG. „Le papillon bleu”, ang. „The Blue Butterfly”), 2004 rok, reżyseria Léa
Pool.
175
„Borat: Podpatrzone w Ameryce, aby Kazachstan rósł w siłę, a ludzie żyli dostatniej”, (ang.
„Borat: Cultural Learnings of America for Make Benefit Glorious Nation of Kazakhstan”),
2006 rok, reżyseria Larry Charles.
„Być jak John Malkovich”, (ang. „Being John Malkovich”), 1999 rok, reżyseria Spike Jonze.
„Choć goni nas czas”, (ang. „The Bucket List”), 2007 rok, reżyseria Rob Reiner.
„Co gryzie Gilberta Grape’a?”, (ang. „What's Eating Gilbert Grape”), 1993 rok, reżyseria
Lasse Hallström.
„Co się zdarzyło Baby Jane”, (ang. „What Ever Happened to Baby Jane?”), 1962 rok,
reżyseria Robert Aldrich.
„Crash – niebezpieczne pożądanie”, (ang. „Crash”), 1996 rok, reżyseria David Cronenberg.
„Cube 2” („Cube-Hypercube”), 2002 rok, reżyseria Andrzej Sekuła.
„Cube Zero”, 2004 rok, reżyseria Ernie Barbarash.
„Cube”, 1997 rok, reżyseria Vincenzo Natalie.
„Czarny kot, biały kot”, (org. „Crna mačka, beli mačor”, ang. „Black Cat, White Cat”), 1998
rok, reżyseria Emir Kusturica.
„Cześć Tereska”, (ang. „Hi Tereska”), 2001 rok, reżyseria Robert Gliński.
„Człowiek – pies”, (ang. „Danny the Dog”), 2005 rok, reżyseria Louis Leterrier.
„Człowiek – słoń”, (ang. „The Elephant Man”), 1980 rok, reżyseria David Lynch.
„Dogtown”, 1997 rok, reżyseria George Hickenlooper.
„Dróżnik”, (ang. „The Station Agent”), 2003 rok, reżyseria Thomas McCarthy.
„Dwanaście małp”, (ang. „Twelve Monkeys”), 1995 rok, reżyseria Terry Gilliam.
„Dzieci gorszego Boga”, (ang. „Children of a Lesser God”), 1986 rok, reżyseria Randy
Haines.
„Dziewiąte wrota”, (ang. „The Ninth Gate”), 1999 rok, reżyseria Roman Polański.
„Dziewiętnaście lat w śpiączce”, (ang. „Nineteen Year Sleep”), 2005 rok, reżyseria Julia
Harrington.
„Dziki kwiat”, (ang. „Wildflower”), 1991 rok, reżyseria Diane Keaton.
„Dziwne dni”, (ang. „Strange Days”), 1995 rok, reżyseria Kathryn Bigelow.
„Edward Nożycoręki”, (ang. „Edward Scissorhands”), 1990 rok, reżyseria Tim Burton.
„Forrest Gump”, 1994 rok, reżyseria Robert Zemeckis.
„Gąsienica”, (org. „Kyatapirâ”, ang. „Caterpillar”), 2010 rok, reżyseria Koji Wakamatsu.
176
„Gdzie jest Fred”, (org. „Wo ist Fred?”, ang. „Where is Fred?”), 2006 rok, reżyseria Anno
Saul.
„GranatowyPrawieCzarny”, (org. „Azuloscurocasinegro”, ang. „DarkBlueAlmostBlack”), 2006
rok, reżyseria Daniel Sánchez Arévalo.
„Gwiezdne wojny: Powrót Jedi”, (ang. „Star Wars: Episode VI – Return of the Jedi”), 1983
rok, reżyseria Richard Marquand.
„Hair”, 1979 rok, reżyseria Milos Forman.
„Harry Potter i Insygnia Śmierci: część II”, (ang. „Harry Potter and the Deathly Hallows: Part
2”), 2011 rok, reżyseria David Yates.
„Harry Potter i Kamień Filozoficzny”, (ang. „Harry Potter and the Sorcerer's Stone”), 2001
rok, reżyseria Chris Columbus.
„Henio, idziemy na Widzew”, (ang. „The Football Father”), 2007 rok, reżyseria Maciej
Jóźwiak.
„Historia kina w Popielawach”, (ang. „History of Cinema in Popielawy”), 1998 rok, reżyseria
Jan Jakub Kolski.
„Idioci w Korei”, (org. „Det Røde Kapel”, ang. „The Red Chapel”), 2009 rok, reżyseria Mads
Brügger.
„Idioci”, (org. „Dogma 95 – Idioterne”, ang. „The Idiots”), 1998 rok, reżyseria Lars von Trier.
„Imię róży”, (org. „Der Name der Rose”, ang. The Name of the Rose), 1986 rok, reżyseria
Jean-Jacques Annaud.
„Inside Moves”, 1980 rok, reżyseria Richard Donner.
„Inwazja barbarzyńców”, (org. „Les invasions barbares”, ang. „Invasion of the Barbarians” lub
„The Barbarian Invasions”), 2003, reżyseria Denys Arcand.
„Ja też!”, (org. „Yo, también”, ang. „Me, too”), 2009 rok, reżyseria Antonio Naharro i Álvaro
Pastor.
„Jack, jakiego nie znacie”, (ang. „You Don’t Know Jack”), 2010 rok, reżyseria Barry Levinson.
„Jańcio Wonik”, (ang. „Johnnie the Aquarius” lub „Johnnie Waterman”), 1994 rok, reżyseria
Jan Jakub Kolski.
„Jestem Sam”, (ang. „I Am Sam”), 2001 rok, reżyseria Jessie Nelson.
„Jeszcze dalej niż północ”, (org. „Bienvenue chez les Ch'tis”, ang. „Welcome to the Sticks”),
2008 rok, reżyseria Dany Bonn.
„Karzeł”, (ang. „Leprechaun”),1993 rok, reżyseria Mark Jones.
177
„Kill Bill”, Vol. 1, 2003 rok, reżyseria Quentin Tarantino.
„Kill Bill”, Vol. 2, 2004 rok, reżyseria Quentin Tarantino.
„Kochankowie”, (ang. „The Lovers”), 2009 rok, reżyseria Rafał Skalski.
„Kod Merkury”, (ang. „Mercury Rising”), 1998 rok, reżyseria Harold Becker.
„Kolekcjoner kości”, (ang. „Bone Collector”), 1999 rok, reżyseria Philipp Noyce.
„Koniec Hollywood”, (ang. „Hollywood Ending”), 2002 rok, reżyseria Woody Allen.
„Kosiarz umysłów 2: ponad cyberprzestrzenią”, (ang. „The Lawnmower Man 2: Beyond
Cyberspace”), 1996 rok, reżyseria Farhad Mann.
„Kosiarz umysłów”, (ang. „The Lawnmower Man”), 1992 rok, reżyseria Brett Leonard.
„K-PAX” (oryg. „K-PAX: Alles ist möglich”, ang. „K-PAX”), 2001 rok, reżyseria Iain Softley.
„Kraina ciszy i ciemności”, (org. „Land des Schweigens und der Dunkelheit”, ang. The Land
of Silence and Darkness), 1971 rok, reżyseria Werner Herzog.
„Królewna Śnieżka”, (ang. „Snow White”), 2001 rok, reżyseria Caroline Thompson.
„Królewna śnieżka”, (org. „Schneewittchen”, ang. „Snow White”), 2009 rok, reżyseria Thomas
Freundner.
„Kwiaty dla Algernona”, (ang. „Flowers for Algernon”), 2000 rok, reżyseria Jeff Bleckner.
„Las w żałobie”, (org. „Mogari no Mori”, ang. „The Forest of Mogari”), 2007 rok, reżyseria
Naomi Kawase.
„Lepiej być nie może”, (ang. „As Good as It Gets”), 1997 rok, reżyseria James L. Brooks.
„List o ślepcach na użytek tych co widzą”, (org. „Lettre sur les aveugles à l'usage de ceux qui
voient”, ang. „Letter on the Blind For the Use of Those Who See”), 2007 rok, reżyseria Javier
Téllez.
„Lot nad kukułczym gniazdem”, (ang. „One Flew Over the Cuckoo's Nest”), 1975 rok,
reżyseria Milos Forman.
„Lśnienie”, (ang. „The Shining”), 1980 rok, reżyseria Stanley Kubrick.
„Maleńki”, (ang. „Tiny”), 1996 rok, Ireneusz Engler.
„Małżeństwo z nieznajomym”, (ang. „The Man Who Lost Himself” lub „The Stranger I
Married”), 2005 rok, reżyseria Helen Shaver.
„Maska”, (ang. „The Masc”), 1985 rok, reżyseria Peter Bogdanovich.
„Melancholia”, 2011 rok, reżyseria Lars von Trier.
178
„Miasto ślepców”, (org. „Ensaio Sobre a Cegueira”, ang. „Blindness”), 2008 rok, reżyseria
Fernando Meirelles.
„Miłość jest ślepa”, (ang. „Love’s Blindness”), 1926 rok, reżyseria John Francis Dillon.
„Misery”, 1990 rok, reżyseria Rob Reiner.
„Moja lewa stopa”, (ang. „My Left Foot: The Story of Christy Brown”), 1989 rok, reżyseria Jim
Sheridan.
„Most do ciszy”, (ang. „Bridge to Silence”), 1989 rok, reżyseria Karen Arthur.
„Mój Nikofor”, (ang. „My Nikifor”), 2004 rok, reżyseria Krzysztof Krauze.
„Murderball”, 2005 rok, reżyseria Henry Alex Rubin i Dana Adam Shapiro.
„Na przekór całemu światu”, (ang. „Digging to China”), 1997 rok, reżyseria Timothy Hutton.
„Najlepsze lata naszego życia”, (ang. „The Best Years of Our Lives”), 1946 rok, reżyseria
William Wyler.
„Nawet karły były kiedyś małe”, (org. „Auch Zwerge haben klein angefangen”, ang. „Even
Dwarfs Started Small”), 1970 rok, reżyseria Werner Herzog.
„Nic nie widziałem, nic nie słyszałem”, (ang. „See No Evil, Hear No Evil”), 1989 rok, reżyseria
Arthur Hiller.
„Nie słysząc zła” (ang. „Hear no Evil”), 1993 rok, reżyseria Robert Greenwald.
„Nienormalni”, (ang. „The Abnormal”), 1990 rok, reżyseria Jacek Bławut.
„Nowe przygody Pinokia”, (ang. „The New Adventures of Pinocchio”), 1999 rok, reżyseria
Michael Anderson.
„O człowieku z uszkodzonym mózgiem”, (ang. „Braindamadj'd…Take II”), 2005 rok, reżyseria
Paul Nadler.
„Odmienne stany świadomości”, (ang. „Altered States”), 1980 rok, reżyseria Ken Russell.
„Okno na podwórze”, (ang. „Rear Window”), 1998 rok, reżyseria Jeff Bleckner.
„Olej Lorenza”, (ang. „Lorenzo's Oil”), 1992 rok, reżyseria George Miller.
„Opowiedz mi o deszczu”, (org. „Parlez-moi de la pluie”, (ang. „Let’s Talk About the Rain”),
2008 rok, reżyseria Agnes Jaoui.
„Opowieści z Narnii: Książę Kaspian”, (ang. „The Chronicles of Narnia: Prince Caspian”),
2008 rok, reżyseria Andrew Adamson.
„Oskar i Pani Róża”, (org. „Oscar et la Dame Rose”, ang. „Oscar and the Lady in Pink”),
2009 rok, reżyseria Eric-Emmanuel Schmitt.
„Ósmy dzień”, (ang. „The Eighth Day”), 1996 rok, reżyseria Jaco Van Dormael.
179
„Pająk”, (ang. „Spider”), 2002 rok, reżyseria David Cronenberg.
„Percy Jackson i bogowie olimpijscy: złodziej pioruna”, (ang. „Percy Jackson & the
Olympians: The Lightning Thief”), 2010 rok, reżyseria Chris Columbus.
„Pete Tog. Historia głuchego didżeja”, (ang. „It’s All Gone Pete Tong”), 2004 rok, reżyseria
Michael Dowse.
„Pi” („3,14159265358” lub „Π”), 1998 rok, reżyseria Darren Arnofsky.
„Pieśń wróbli”, (org. „Avaze gonjeshk-ha”, ang. „The Song of Sparrows”), 2008 rok, reżyseria
Majid Majidi.
„Piękny umysł”, (ang. „A Beautiful Mind”, 2001 rok, reżyseria Ron Howard.
„Podróże Guliwera”, (ang. „Gulliver's Travels”), 1996 rok, reżyseria Charles Sturridge.
„Pograbek”, 1993 rok, reżyseria Jan Jakub Kolski.
„Porozmawiaj z nią”, (org. „Hable con ella”, ang. „Talk to Her”), 2002 rok, Pedro Almodóvar.
„Powrót Batmana”, (ang. „Batman Returns”), 1992 rok, reżyseria Tim Burton.
„Poza podejrzeniem”, (ang. „Above Suspicion”), 1995 rok, reżyseria Steven Schachter.
„Przebudzenia”, (ang. „Awakenings”), 1990 rok, reżyseria Penny Marshall.
„Przekładaniec”, (ang. „Layer Cake” lub „Roly Poly”), 1968 rok, reżyseria Andrzej Wajda.
„Przełamując fale”, (ang. „Breaking the Waves”), 1996 rok, reżyseria Lars von Trier.
„Przerwana lekcja muzyki”, (org. „Durchgeknallt”, ang. „Girl, Interrupted”), 1999 rok, reżyseria
James Mangold.
„Ptasiek”, (ang. „Birdy”), 1984 rok, reżyseria Alan Parker.
„Rain Man”, 1988 rok, reżyseria Barry Levinson.
„Ray”, 2004 rok, reżyseria Taylor Hackford.
„Sala samobójców”, (ang. „Suicide Room”), 2011 rok, reżyseria Jan Komasa.
„Samson i Dalila”, (ang. „Samson and Delilah”), 2009 rok, reżyseria Warwick Thornton.
„See What I’m Saying: The Deaf Entertainers Documentary”, 2008 rok, reżyseria Hilari Scari.
„Serce to samotny myśliwy”, (ang. „The Heart Is a Lonely Hunter”), 1968 rok, reżyseria
Robert Ellis Miller.
„Sherlock Holmes”, 2009 rok, reżyseria Guy Ritchie.
„Skafander i motyl”, (org. „Le scaphandre et le papillon”, ang. „The Diving Bell and the
Butterfly”), 2007 rok, reżyseria Julian Schnabel.
„Skazani na siebie”, (ang. „Stuck on You”), 2003 rok, reżyseria Peter i Bobby Farrelly.
180
„Szpital przemienienia”, (ang. „Hospital of the Transfiguration”), 1979 rok, reżyseria Edward
Żebrowski.
„Ślepa miłość”, (ang. ,„Blind”), 2007 rok, reżyseria Phil Rash.
„Ślepa miłość”, (org. „Slepé lásky”, ang. „Blind Loves”), 2008 rok, reżyseria Juraj Lehotský.
„Ślepy los”, (ang. „Blindsight”), 2006 rok, reżyseria Lucy Walker.
„Śmiertelna cisza” (ang. „Dead Silence”), 1997 rok), reżyseria Daniel Petrie Jr.
„Śniegowe ciastko”, (ang. „Snow Cake”), 2006 rok, reżyseria Marc Evans.
„Tamta strona ciszy”, (org. „Jenseits der Stille”, ang. „Beyond Silence”), 1996 rok, reżyseria
Caroline Link.
„Tańcząc w ciemnościach”, (ang. „Dancer in the Dark”), 2000 rok, reżyseria Lars von Trier.
„Temple Grandin”, 2010, reżyseria Mick Jackson.
„The Kid Brother”, 1988 rok, reżyseria Claude Gagnon.
„Tommy”, 1975 rok, reżyseria Ken Russell.
„Trio z Belleville”, (org. „Les Triplettes de Belleville”, ang. „The Triplets of Belleville”), 2003
rok, reżyseria Sylvain Chomet.
„Twin Peaks”, 1990 rok, reżyseria David Lynch.
„Urodzony czwartego lipca”, (ang. „Born on the Fourth of July”), 1989 rok, reżyseria Oliver
Stone.
„Vidocq”, (ang. „Dark Portals: The Chronicles of Vidocq”), 2001 rok, reżyseria Pitof
(pseudonim artystyczny).
„W ciszy”, (ang. „The Quiet”), 2005 rok, reżyseria Jamie Babbit.
„W końcu czyje to życie?”, (ang. „Whose Life Is It Anyway?”), 1981 rok, reżyseria John
Badham.
„W stronę morza”, (org. „Mar adentro”, ang. „Sea Inside”), 2004 rok, reżyseria Alejandro
Amenábar.
„W uchu cisza” („Sweet Nothing in My Ear”), 2008 rok, reżyseria Joseph Sargent.
„Weronika postanawia umrzeć”, (ang. „Veronika Decides to Die”), 2009 rok, reżyseria Emily
Yong.
„Willow”, 1988 rok, reżyseria Ron Howard.
„Włatcy móch. Czopki, ćmoki i mondzioły”, (ang. „Lorts of the Flys”), 2009 rok, reżyseria
Bartosz Kędzierski.
181
„Za wszelką cenę”, (ang. „Million Dollar Baby”), 2004 rok, reżyseria Clint Eastwood.
„Zagadka Kaspara Hausera”, (ang. „The Enigma of Kaspar Hauser”), 1974 rok, reżyseria
Werner Herzog.
„Zaklęte serca”, (ang. „Mozart and the Whale”), 2005 rok, reżyseria Petter Næss.
„Zakochany Nowy Jork”, (ang. „New York, I Love You”), 2009 rok, reżyseria Randall
Balsmeyer, Natalie Portman i inni.
„Zapach kobiety”, (ang. Scent of Woman”), 1992 rok, reżyseria Martin Brest.
„Zapaśnik”, (ang. „The Wrestler”), 2008 rok, reżyseria Darren Aronofsky.
„Zatańcz ze mną”, (ang. „Dance Me to My Song”), 1998 rok, reżyseria Rolf de Heer.
„Zły Mikołaj”, (ang. „Bad Santa”), 2003 rok, reżyseria Terry Zwigoff.
„Zwyczajna historia”, (org. „Jao Nok Krajok”, ang. „Mundane History”), 2009 rok, reżyseria
Anocha Suwichakornpong.
„Żurek”, (ang. „Zhoorek” lub „White Soup”), 2003 rok, reżyseria Ryszard Brylski.
„Życie ukryte w słowach”, (org. „La vida secreta de las palabras”, ang. „The Secret Life of
Words”), 2005 rok, reżyseria Isabel Coixet.
X-Men, 2000 rok, reżyseria Bryan Singer.
X-Men 2, 2003 rok, reżyseria Bryan Singer.
182
SERIALE
INTERNETOW E
I
TELEW IZYJNE,
CYKLICZNE
PROGRAMY
DOKUMENTALNE, MUZYCZNE I ROZRYWKOW E
„Barwy szczęścia”, serial telewizyjny emitowany od 2007 roku.
„Detektyw Monk”, (ang. „Monk”), serial telewizyjny emitowany w latach 2002-2009 rok,
reżyseria Adam Arkin i inni.
„Dom nad rozlewiskiem”, serial telewizyjny emitowany od 2009 roku.
„Doręczyciel”, serial telewizyjny emitowany w 2009 roku, reżyseria Maciej Wojtyszko.
„Dr House”, (ang. „House M.D.”), serial telewizyjny emitowany od 2004 roku, reżyseria Keith
Gordon, Deran Sarafian i inni.
„Dynastia”, (ang. „Dynasty”), serial telewizyjny emitowany w latach 1981-1989.
„Dzień za dniem”, (ang. „Life goes on”, serial telewizyjny emitowany w latach 1989-1993,
reżyseria David Carson, Lorenzo DeStefano i inni.
„Eksplozja ciszy”, serial internetowy emitowany od 2009 roku.
„Fort Boyard”, program telewizyjny emitowany w polskiej wersji w latach 2008-2009.
„Glee”, serial telewizyjny emitowany od 2009 roku, reżyseria John Scott, Bill D’Elia i inni.
„Gotowe na wszystko”, (ang. „Desperate Housewives”), serial telewizyjny emitowany od
2004 roku.
„H”, serial telewizyjny emitowany w latach 1998-2001.
„How to Look Good Naked”, serial dokumentalny emitowany od 2006 roku.
„JAG Wojskowe biuro śledcze”, (ang. „JAG”), serial telewizyjny emitowany w latach 19952005.
„Jaka to melodia”, teleturniej muzyczny emitowany od 1997 roku.
„Jericho”, serial telewizyjny emitowany w latach 2006-2008.
„Józefina, anioł stróż”, (fr. „Josephine, ange gardien”, ang. „Josephine, Guardian Angel”),
serial telewizyjny emitowany od 1997 roku.
„Klan”, serial telewizyjny emitowany od 1997 roku.
„M jak miłość”, serial telewizyjny emitowany w latach 2000-2010.
„Magia kłamstwa”, (ang. „Lie to Me”), serial telewizyjny emitowanego od 2009 roku.
183
„Mała Brytania w Ameryce”, (ang. „Little Britain USA”), serial telewizyjny emitowany w 2008
rok, reżyseria David Schwimmer, Michael Patrick Jann.
„Mała Brytania”, (ang. „Little Britain”), serial telewizyjny emitowany w latach 2003-2006,
reżyseria Steve Bendelack, Gereth Carrivick i inni.
„Mam talent”, program muzyczny emitowany od 2008 roku.
„Metamorfozy Goka. Piękne inaczej”, (ang. „How to Look Good Naked”), serial dokumentalny
emitowany od 2006 roku.
„Miasteczko Twin Peaks”, (ang. „Twin Peaks”), serial telewizyjny emitowany w latach 19901991, reżyseria Leslie Linka Glatter i inni.
„Na imię mi Earl”, (ang. „My Name is Earl”), serial telewizyjny emitowany w latach 20052009, reżyseria Marc Buckland, Ken Whittingham i inni.
„Na wspólnej”, serial telewizyjny emitowany od 2003 roku. Reżyseria Filip Zybler, Robert
Klenner i inni.
„Potyczki Jerry’ego Springera”, (ang. „Jerry Springer Show”, reality show emitowane od 1991
roku.
„Przyjaciele”, (ang. „Friends”), serial telewizyjny emitowany w latach 1994-2004, reżyseria
Dana DeVally, Sheldon Epps i inni
„Rubi – Cena marzeń”, (ang. „Ruby”), serial telewizyjny emitowany od 2004 roku.
„Samo życie”, serial telewizyjny emitowany w latach 2002-2010.
„South Park”, serial telewizyjny emitowany od 1997 roku, reżyseria Matt Stone i inni.
„Sue Thomas: Słyszące oczy FBI”, (ang. „Sue Thomas: F.B.Eye”, serial telewizyjny
emitowany w latach 2002-2005.
„Świat według Kiepskich”, serial telewizyjny emitowany od 1999 roku.
„Wielki świat małych ludzi”, (ang. „Little People, Big World”, reality show emitowane od 2006
roku.
„Włatcy móch”, serial telewizyjny emitowany od 2006 roku, reżyseria Bartosz Kędzierski.
„Wstydliwa prawda: Mam niepełnosprawne dziecko”, (ang. „TRUTH BE TOLD: I HAVE A
CHILD WITH SPECIAL NEEDS”), serial dokumentalny emitowany od 2009 roku.
„You Can Dance – Po prostu tańcz”, program rozrywkowy nadawany w Polsce od 2007 roku.
„Z Archiwum X”, (ang. „The X-Files”), serial telewizyjny emitowany w latach 1993-2002.
„Zwariowany świat Malcolma”, (ang. „Malcolm in the Middle”), serial telewizyjny emitowany w
latach 2000-2006.
184
BIBLIOGRAFIA
Barnes Colin, Mercer Geof, Niepełnosprawność, przeł. P. Morawski, Wydawnictwo Sic!,
Warszawa 2008.
Barnes Colin, Wizerunki niepełnosprawności i media – badanie sposobów przedstawiania
osób niepełnosprawnych w środkach przekazu, tłum. M. Dastych, Ogólnopolski Sejmik Osób
Niepełnosprawnych, Warszawa 1997.
Bauby Jean-Dominique, Skafander i motyl, przeł. K. Rutkowski, słowo/obraz terytoria,
Gdańsk 2008.
Bourdieu Pierre, O telewizji. Panowanie dziennikarstwa, przeł. K. Sztandar-Sztanderska i A.
Ziółkowska, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2009.
Boyd-Berrett Oliver, Newbold Chris (eds.), Approaches to Media: a Reader, Arnold
Publishing, London 1985.
Brzezińska Anna I., Kaczan Radosław, Smoczyńska Karolina (red.), Sytuacja i możliwości
pomocy dla osób z rzadkimi i sprzężonymi ograniczeniami sprawności, Wydawnictwo
Naukowe SCHOLAR, Warszawa 2010.
Domel Ewelina, Batalia Reeve’a – od podziwu do krytyki, „Integracja” 2005, nr 1.
Drakulić Slavenka, Ciało z jej ciała, W.A.B. Wydawnictwo, 2008.
Dziubiński Zbigniew, Jankowski Krzysztof W. (red.), Kultura fizyczna w społeczeństwie
nowoczesnym AWF Warszawa i Salezjańska Organizacja Sportowa RP, Warszawa 2009.
Godzic Wiesław, Telewizja i jej gatunki po ‘Wielkim Bracie’, Universitas, Kraków 2004.
Godzic Wiesław, Telewizja jako kultura, Wydawnictwo Rabid, Kraków 2002.
Gorajewska Danuta, Fakty i mity o osobach niepełnosprawnych, Wydawnictwo Integracja,
Warszawa 2006.
Guttmann Allen, From Ritual to Record. The Nature of Modern Sport, Columbia University
Press, New York 1978.
Halawa Mateusz, Życie codzienne z telewizorem. Z badań terenowych, Wydawnictwo
Akademickie i Profesjonalne, Warszawa 2006.
Hulek Aleksander, Środki masowego przekazu a człowiek niepełnosprawny. Materiały
Międzynarodowego Sympozjum TWK, Warszawa 23-25 września 1987 r., Polskie
Towarzystwo Walki z Kalectwem, Warszawa1991.
Hyła Marcin, Biały rower dla każdego, „bikeBoard” 2009, nr 8.
185
Kamiński Marek, O co w tym życiu chodzi?, „Tygodnik Powszechny”, 2 maja 2010.
Kamiński Tomasz, Dla nich nie ma żadnych przeszkód, „Integracja” 2010, nr 5.
Karpieszuk Wojciech, Ślub stulecia w Warszawie, „Gazeta Wyborcza”, 29 kwietnia 2011.
Kirenko Janusz, Oblicza niepełnosprawności, Wydawnictwo AWSSP, Lublin 2006.
Kisielewska Alicja (red.), Między powtórzeniem a innowacyjnością. Seryjność w kulturze,
Wydawnictwo Rabid, Kraków 2004.
Kosiorowski Zbigniew, Dysjunkcje misji. Media publiczne pomiędzy służbą, rynkiem a
polityką, Książnica Pomorska & Stowarzyszenie Radia Publicznego, Szczecin-Poznań 2008.
Kowalczyk Maciej, Klimat utrwalony na taśmie, „Integracja” 2006, nr 6.
Kowalczyk Maciej, Społeczeństwo bez tajemnic, „Integracja” 2004, nr 5.
Kowalik Stanisłav, Karásková Vlasta (red.), Sport dla osób niepełnosprawnych – Osoby
niepełnosprawne dla sportu, Wydawnictwo AWF, Poznań 1999.
Kowalik Stanisław (red. nauk.), Kultura fizyczna osób niepełnosprawnych. Dostosowana
aktywność ruchowa, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2009.
Kwiek Jadwiga, Telenowela a edukacja. Studium psychopedagogiczne, Wydawnictwo
Naukowe UAM, Poznań 2005.
Landsberger Dorota, Sekrety mózgu geniusza, „Integracja” 2005, nr 3.
Malinowska-Kowalczyk Paulina, Nowe oblicze kina, „Integracja” 2011, nr 1.
Ostrowska Antonina, Postawy społeczeństwa polskiego wobec niepełnej sprawności,
OBOPiSP, Wydawnictwo Radia i Telewizji, Warszawa 1981.
Ostrowska Antonina, Sikorska Joanna, Syndrom niepełnosprawności w Polsce. Bariery
integracji, IFiS PAN, Warszawa 1996.
Piechota Sławomir, Śmierć jako sposób na życie, „Integracja” 2005, nr 3.
Piotrowski Maciej, Amelia – rzadkie imię, „Integracja” 2010, nr 6.
Piotrowski Maciej, Pierwszy medal był dla taty, „Integracja” 2007, nr 6.
Powrót ‘Nienormalnych’, rozmowa Jakuba Wiewiórskiego z Jackiem Bławutem, „Gazeta
Wyborcza”, 28 stycznia 2009.
Przybyszewski Tomasz, Misja na wizji, „Integracja” 2008, nr 1.
Przybyszewski Tomasz, Świat w swoim rozmiarze, „Integracja” 2007, nr 2.
Przybyszewski Tomasz, Więcej niż zabawa, „Integracja” 2010, nr 4.
186
Redzisz Monika, Człowiek nie może być dziurawy, „Gazeta Wyborcza”, dodatek „Wysokie
Obcasy”, 6 lutego 2010.
Rosenthal Laura, Miłość i inne demony, „Integracja” 2003, nr 3.
Sahaj Tomasz, Choroba i niepełnosprawność w kontekście aktywności ruchowej i sportu.
Szkice społeczne, Wydawnictwo AWF, Poznań 2010.
Sahaj Tomasz, Czy to jest techno-doping?, „Sport Wyczynowy”, 2008, nr 4-6.
Sahaj Tomasz, Karły w sporcie (esej), „Niepełnosprawność i Rehabilitacja” 2010, nr 2.
Sahaj
Tomasz,
Nowoczesna
technika
w
służbie
osób
niepełnosprawnych,
„Niepełnosprawność i Rehabilitacja”, 2009, nr 1.
Sahaj Tomasz, Wizerunek niepełnosprawności w literaturze, kulturze wizualnej i w mediach,
„Niepełnosprawność i Rehabilitacja” 2010, nr 4.
Sankowski Robert, ‘Glee’, czyli jak hartują się idole, „Gazeta Wyborcza”, 17 lutego 2011.
Sikorska Joanna, Społeczne problemy osób niepełnosprawnych, Wydawnictwo IFiS PAN,
Warszawa 2000.
Sobolewski Tadeusz, Love story z białą laską, „Gazeta Wyborcza”, 27 lipca 2009.
Sobolewski Tadeusz, Ucieczka z kina zaangażowanego, „Gazeta Wyborcza”, 18 lutego
2010.
Stanisławski Piotr, Bohaterowie tylko jednego tematu, „Integracja” 2007, nr 5.
Stanisławski Piotr, Od ofiary do herosa, „Integracja”, 2003, nr 5.
Stanisławski Piotr, Zwycięstwo bez toastu, „Integracja” 2007, nr 2.
Szaj Robert, Zimowe sporty paraolimpijskie. PKOl, Warszawa 2010.
Szpurek Bartosz A., Niepełnosprawność w środkach społecznego przekazu, Wyższa Szkoła
Humanistyczna, Leszno 2008.
Ślężyński Jan (red.), Sport szansą życia niepełnosprawnych, Polskie Stowarzyszenie Osób
Niepełnosprawnych, Kraków 1997.
Świtaj Janusz, 12 oddechów na minutę, Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2008.
Taylor Lisa, Wills Andrew, Medioznawstwo. Teksty, instytucje i odbiorcy, przeł. M. Król,
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2006.
Wach Małgorzata, Każdy ma swoje Kilimandżaro, Znak, Kraków 2008.
Zakrzewska-Manterys Elżbieta, Down i zespół wątpliwości. Studium z socjologii cierpienia,
Wydawnictwo Naukowe „Semper”, Warszawa 1995.
Zespół Downa, dodatek informacyjno-promocyjny, „Gazeta Wyborcza”, 19 grudnia 2009.
187
ŹRÓDŁA INTERNETOWE
http://aleseriale.pl
http://berkeleybionics.com
http://brodzik-net.blog.onet.pl
http://elios2010.pl
http://gala.onet.pl
http://health.discovery.com
http://lysakowski.wordpress.com
http://mamtalent.plejada.pl
http://psychika.net
http://supersprawni.pl
http://tlc.discovery.com
http://vimeo.com
http://wiadomosci.gazeta.pl
http://wp.tv
http://www.1procent-synapsis.pl
http://www.barwyszczescia.pl
http://www.bon.test.us.edu.pl
http://www.changingfaces.org.uk
http://www.channel4.com
http://www.dziennik.pl
http://www.female.pl
http://www.filmweb.pl
http://www.independent.ie
http://www.integracjatyija.pl
http://www.ipon.pl
http://www.iwasf.com
http://www.jamelcomedyclub.com
http://www.kde.edu.pl
http://www.niepelnosprawni.pl
http://www.olimpiadyspecjalne.pl
http://www.paralympic.org
http://www.pozahoryzonty.org
http://www.pzn.org.pl
http://www.sport.pl
http://www.sport.pl
http://www.sportfan.pl
http://www.talenty.pl
http://www.teamhoyt.com
http://www.ted.com
http://www.teleman.pl
http://www.tvp.pl
http://www.wiadomosci24.pl
http://www.widzialni.eu
http://www.widzialni.eu
http://www.womenssportsfoundation.org
http://www.youtube.com
http://wyborcza.pl
48. www.bardziejkochani.pl
49. www.kilimandzaro.mimowszytsko.org
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.
12.
13.
14.
15.
16.
17.
18.
19.
20.
21.
22.
23.
24.
25.
26.
27.
28.
29.
30.
31.
32.
33.
34.
35.
36.
37.
38.
39.
40.
41.
42.
43.
44.
45.
46.
47.
188
50. www.switaj.eu
51. www.tvp.pl/dostepnosc
52. www.warsaw2010.pl
189
WYBRANE RAPORTY I TEKSTY DOSTĘPNE W INTERNECIE
Choroby psychiczne – społeczny stereotyp i dystans, http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/
2000/K_005_00.PDF. Raport opracowali: Bogna i Jacek Wciórka.
Gorajewska
Danuta,
Fakty
i
mity
o
osobach
niepełnosprawnych,
http://www.niepelnosprawni.pl/files/www.niepelnosprawni.pl/public/rozne_pliki/fakty_i_mity_2
009.pdf.
Jórczyk Agnieszka, Poradnik językowy dla dziennikarzy, http://www.niepelnosprawni.pl/
ledge/x/12683; www.disabilitynow.org.uk.
Łaciak Beata, W medialnej pułapce – wizerunek osób niepełnosprawnych, przekłamania,
niedopowiedzenia, idealizacja, www.bardziejkochani.pl/konf/prog/konf_318.doc.
Łysakowski Tomasz, Media i niepełnosprawność, http://lysakowski.wordpress.com/2008/
12/03/media-i-niepelnostrawnosc.
Postawy
wobec
osób
niepełnosprawnych,
http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/
2007/K_169_07.PDF. Raport opracowała Edyta Chajda.
Społeczna
percepcja
niepełnosprawności
i
niepełnosprawnych
w
Polsce,
http://www.tnsglobal.pl/archive-report/id/1293.
Stanisławski Piotr, Bohaterowie tylko jednego tematu, http://www.niepelnosprawni.pl/
ledge/x/20977.
Wróblewska Kornelia, ‘Integracja w telewizji’, http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/9768.
Wróblewska
Kornelia,
‘Integracja’
w
Polsat
News
dla
niesłyszących!,
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/73289.
Żuraw Hanna, Cyrk Barnuma. Medialne wizerunki osób niepełnosprawnych i chorych,
http://www.monografie.pl/glownavspol/monografie_2009tV/artykuly/353_pdfsam_w_krengu_
niepelnosprawnosci_tom%20V.pdf
190