Język Komunikacja Informacja tom 10.indd

Comments

Transcription

Język Komunikacja Informacja tom 10.indd
1
język
komunikacja
informacja
2
Language
Communication
information
Special issue
on Interlinguistic
and Esperanto Studies
Edited by
Ilona Koutny
3
10
język
komunikacja
informacja
Numer specjalny
Interlingwistyka
i Esperantologia
Pod redakcją
Ilony Koutny
Poznań 2015
4
zespół redakcyjny / editorial board
Jerzy Bańczerowski
Sabine Fiedler
Ilona Koutny
Mária Ladányi
Aleksandra Matulewska
Nguyen Chi Thuat
Piotr Nowak (przewodniczący)
Paweł Nowakowski
Kyong-Geun Oh
Joanna Kozakiewicz (sekretarz redakcji)
REDAKTOR JĘZYKOWY / LANGUAGE EDITOR
Michael Farris
Redakcja rocznika Język. Komunikacja. Informacja deklaruje, że wersja papierowa czasopisma jest jego wersją
referencyjną
The editors of this journal declare that the printed version should be used in citations
recenzenCI tomu / volume reviewerS
Marc Bavant, Vĕra Barandovská-Frank, Cyril Brosch, Sabine Fiedler, Zbigniew Galor, Seifu Gebru, Ilona Koutny
Czasopismo figuruje na liście punktowanych polskich czasopism naukowych z zakresu nauk humanistycznych
i społecznych (5 punktów)
The journal has been accredited by the Polish Ministry of Science and Higher Education (5 points)
Projekt okładki / cover Design
Wydawnictwo Rys
Copyright © by Wydawnictwo Rys, Poznań 2015
Printed in Poland
ISBN 978-83-63664-96-1
ISSN 1896-9585
Wydanie / Edition
Wydawnictwo Rys
Dąbrówka, ul. Kolejowa 41, 62-070 Dopiewo
tel. 600 44 55 80
e-mail: [email protected]
www.wydawnictworys.com
5
Contents
From the Editors ....................................................................................................... 11
Ivan Eidt Colling
Languages, so fascinatingly (im)perfect, so creatively logical.................................. 15
Ida Stria
Esperanto as a Natural Language............................................................................... 32
Ilona Koutny
A typological description of Esperanto as a natural language..........................................43
Nicolau Dols Salas
Diversity, competence and standardisation in Esperanto: hints and questions.......... 63
Krunoslav Puškar
Common criticism of Esperanto: facts and fallacies.................................................. 85
Johan Derks
Theory of the grammatical character of roots: point of departure
or stumbling block................................................................................................... 117
Jesus moinhos pardavila
Proper names in Esperanto: forms, sets, relationships............................................. 140
Sabine Fiedler
Frequency Dictionaries for Esperanto..................................................................... 155
Snaiguole Malych
Communicational strategies of Esperantists in contacts with non-Esperantists...... 170
6
Bernhard Tuider
Collection on Planned Languages and the Esperanto Museum of Austrian
National Library. History, holdings and research possibilities................................ 184
Federico Gobbo
Transnational communication in a ‘glocalized’ world: in search of balanced
multilingualism........................................................................................................ 196
André Staes
Paradigms for languages and conflicts..................................................................... 209
Michał Kozicki
Locking one’s stomach and its meaning in the Ethiopian culture.
Ways of expressing emotions by the use of somatic phraseology in Amharic........ 226
reviews
Duszak, Anna & Kowalski, Grzegorz (red.) 2013: Systemowo-funkcjonalna
analiza dyskursu (Anna Zięba)................................................................................ 243
Wojan, Katarzyna 2015: Języki sztuczne. Zapotrzebowanie społeczeństw czy
fantazja jednostek? (Zarys dziejów interlingwistyki) (Ida Stria)............................. 250
CHRONICLE
Marc Bavant
Resultative, diathesis and possession in Basque, Old Persian and Elamite................... 254
Duncan Charters
Polyglot Conferences and Gatherings: observing a new phenomenon.................... 264
Polish abstracts......................................................................................................... 277
Authors..................................................................................................................... 284
7
Enhavtabelo
De la Redakcio........................................................................................................... 12
Ivan Eidt Colling
Lingvoj, tiom fascine (ne)perfektaj, tiom kreeme logikaj......................................... 15
Ida Stria
Esperanto kiel natura lingvo...................................................................................... 32
Ilona Koutny
Tipologia karakterizo de Esperanto kiel natura lingvo.............................................. 43
Nicolau Dols Salas
Diverseco, kompetento kaj normigo en Esperanto: sugestoj kaj demandoj........... 63
Krunoslav Puškar
Ofta kritiko de Esperanto: faktoj kaj eraroj............................................................... 85
Johan Derks
Teorio de la gramatika karaktero de radikoj: elirpunkto aŭ stumblaĵo?.................. 117
Jesus moinhos pardavila
Antaŭnomoj en Esperanto: formoj, ensembloj, rilatoj............................................. 140
Sabine Fiedler
Oftecvortaro por Espranto................................................................................... 155
Snaiguole Malych
Komunika strategio de esperantistoj en kontaktoj kun neesperantistoj................... 170
8
Bernhard Tuider
La Kolekto por Planlingvoj kaj la Esperantomuzeo de la Aŭstria Nacia Biblioteko.
Historio, havaĵo kaj esplorebloj............................................................................... 184
Federico Gobbo
Transnacia komunikado en ‘tutmondiĝo-lokiĝo’: serĉante balancitan
multlingvecon.......................................................................................................... 196
André Staes
Paradigmoj pri lingvaj konfliktoj............................................................................. 209
Michał Kozicki
La ŝlosado de ventro kaj ĝia signifo en la etiopia kulturo. Manieroj de montrado
de emocioj per la korpa frazeologio en la amhara lingvo........................................ 226
Recenzoj
Duszak, Anna & Kowalski, Grzegorz (red.) 2013: Systemowo-funkcjonalna
analiza dyskursu (Anna Zięba)................................................................................ 243
Wojan, Katarzyna 2015: Języki sztuczne. Zapotrzebowanie społeczeństw czy
fantazja jednostek? (Zarys dziejów interlingwistyki) (Ida Stria)............................. 250
KRONIKO
Marc Bavant
Rezulta aspekto, dispozicio kaj posedo en la lingvoj eŭska, malnovpersa kaj elama.... 254
Duncan Charters
Poliglotaj konferencoj kaj kunvenoj: observante novan fenomenon....................... 264
Polaj resumoj........................................................................................................... 277
Aŭtoroj..................................................................................................................... 284
9
Spis treści
Od Redakcji............................................................................................................... 13
Ivan Eidt Colling
Języki, fascynująco (nie)perfekcyjne, kreatywnie logiczne...................................... 15
Ida Stria
Esperanto jako język naturalny.................................................................................. 32
Ilona Koutny
Typologiczna charakterystyka esperanta jako języka naturalnego............................ 43
Nicolau Dols Salas
Różnorodność, kompetencje i standaryzacja w esperancie: wskazówki i pytania.... 63
Krunoslav Puškar
Typowa krytyka wobec esperanta: fakty i mity......................................................... 85
Johan Derks
Teoria gramatycznego charakteru rdzeni: punkt wyjścia czy blokada?...........................117
Jesus moinhos pardavila
Nazwy własne w esperanto: formy, zestawy, relacje............................................... 140
Sabine Fiedler
Słowniki frekwencyjne języka esperanto................................................................. 155
Snaiguole Malych
Strategie komunikacyjne esperantystów z nieesperantystami................................. 170
10
Bernhard Tuider
Zbiory języków planowych i esperanta w Austriackiej Bibliotece Narodowej.
Historia, materiały i badania.................................................................................... 184
Federico Gobbo
Komunikacja ponadnarodowa w „zglokalizowanym” świecie: w poszukiwaniu
zrównoważonej wielojęzyczności............................................................................ 196
André Staes
Paradygmaty konfliktów językowych...................................................................... 209
Michał Kozicki
Zamykanie brzucha na klucz i jego znaczenie w kulturze etiopskiej. Sposoby
wyrażania emocji za pomocą frazeologii somatycznej w języku amharskim......... 226
Recenzje
Duszak, Anna & Kowalski, Grzegorz (red.) 2013: Systemowo-funkcjonalna
analiza dyskursu (Anna Zięba)................................................................................ 243
Wojan, Katarzyna 2015: Języki sztuczne. Zapotrzebowanie społeczeństw czy
fantazja jednostek? (Zarys dziejów interlingwistyki) (Ida Stria)............................. 250
KRONIKA
Marc Bavant
Aspekt rezultatywny, diateza i posesywność w baskijskim, staroperskim
i elamickim............................................................................................................... 254
Duncan Charters
Konferencje i spotkania poliglotów: nowe zjawisko............................................... 264
Abstrakty polskie..................................................................................................... 277
Autorzy.................................................................................................................... 286
11
From the Editors
The present issue of this journal contains a wide range of articles on interlinguistics
and esperantology. The subject matter is broad and ranges from philosophical languages
to international communication. The idea for this issue came from the Third International
Interlinguistics Symposium which was held in September of 2014 in the Institute of
Linguistics at Adam Mickiewicz University in Poznań (which was reported on in JKI
9). Several articles developed from papers given at the symposium also appeared in JKI
9 and others, expanded on the basis of lectures and some proposed articles on similar
themes appear now. Because the official languages of the symposium were Polish,
English and Esperanto, articles in Esperanto are also published in this issue.
The study by Ivan Colling presents the aspirations for logic, regularity and perfection
in the philosophical languages of the 17th century, including the interesting efforts for
a classification of notions by Leibniz, among others, in order to aid logical thinking. His
voyage through the centuries reaches the 19th century and Esperanto which achieved
a compromise between regularity and flexibility. Ida Stria analyzes Esperanto in terms
of artificiality and naturalness according to various linguistic criteria and concludes
that it functions as a natural language.
Articles on selected characteristics and the typology of Esperanto follow. Ilona
Koutny systematically looks at various levels of language structure from phonetics to
pragmatics looking for European and universal features of Esperanto in order to find
its place among natural languages also using the WALS data base. Nicolau Dols Salas
explores the phonetic, morphological and syntactic levels of Esperanto in a search for
the formation of competence and norms among Esperanto speakers (who are never
monolingual). Krunoslav Puškar takes up frequent criticisms made against Esperanto,
examining its supposed structural flaws at the levels of orthography, phonology, morphology, semantics and syntax, comparing common misconceptions with the facts.
Johan Derks treats a subject of frequent and heated debate surrounding Esperanto
– the so-called grammatical character of Esperanto roots (morphemes) and discusses
ways of systematizing them. Jesus Moinhos Pardavila collected a corpus of Esperantomotivated proper names and analyzes their motives, forms as well as their regional and
12
From the Editors / De la Redakcio / Od Redakcji
temporal distribution. Sabine Fiedler, after a review of previous Esperanto frequency
dictionaries, presents the Esperanto frequency dictionary prepared at the University of
Leipzig in the framework of a large multilingual project. On this basis she describes
a number of the results concerning Esperanto word formation, vocabulary and even culture. Snaiguole Malych undertakes a sociological study of the communication strategies
of Esperantist with non-Esperantists, searching for their motivation of exaggeration in
external information. Bernhard Tuider guides the reader through the largest collection
of Esperanto and interlinguistics books and other holdings in the Vienna Museum.
Federico Gobbo examines a very pressing current problem, communication in the
context of globalization and glocalization which are interrelated in a number of ways.
He examines solutions for multilingual equilibrium (based on the EU project MIME).
André Staes reviews communication across the centuries and establishes paradigms for
describing situations and conflicts. Michał Kozicki presents the expression of feelings
via phrasemes related to body parts found in the Amharic language, which demonstrates
a different linguistic picture of the world than do European languages.
De la Redakcio
La nuna numero entenas artikolojn pri interlingvistiko kaj esperantologio, la gamo
estas larĝa: de la filozofiaj lingvoj ĝis la internacia lingva komunikado. La ideon donis la
3-a internacia Interlingvistika Simpozio kiu okazis en septembro 2014 en la Lingvistika
Instituto de UAM, Poznano (raporto en JKI 9). Kelkaj prilaboritaj artikoloj aperis jam
en JKI9, aliaj artikoloj ellaboritaj surbaze de prelegoj kaj kelkaj proponitaj artikoloj al la
temo aperas nun. Ĉar la oficialaj lingvoj de la simpozio estis: pola, angla kaj esperanto,
en tiu ĉi volumo ni publikigas ankaŭ esperantlingvajn artikolojn.
La studo de Ivan Colling prezentas la aspirojn al logikeco, reguleco kaj perfekteco
en la t.n. filozofiaj lingvoj de la 17-a jarcento kaj interesajn strebojn al nociklasifoj de i.a
Leibniz por helpi la logikan pensadon. En la vico li atingas la 19-jarcentan esperanton,
kiu realigas kompromison inter reguleco kaj fleksebleco. Ida Stria analizas esperanton
laŭ diversaj lingvaj kriterioj en la kadro de artefariteco kaj natureco, kaj konkludas pri
ĝia natura funkciado.
Sekvas artikoloj pri la tipologia karakrerizo de esperanto. Ilona Koutny sisteme trarigardas diversajn lingvajn nivelojn de esperanto de fonetiko ĝis pragmatiko, serĉante ĝiajn
eŭropajn kaj universalajn trajtojn por loki esperanton inter la naturaj lingvoj uzante ankaŭ
la tipologian datumbazon WALS. Nicolau Dols Salas esploras la fonetikan, morfologian
kaj sintaksan nivelojn serĉante formiĝon de kompetento kaj normoj ĉe (neniam unulingvaj) esperantistoj. Krunoslav Puškar okupiĝas pri la oftaj kritikoj kontraŭ esperanto,
From the Editors / De la Redakcio / Od Redakcji
13
li ekzamenas ĝiajn eblajn strukturajn mankojn ĉe la ortografia, fonologia, morfologia,
semantika kaj sintaksa niveloj montrante faktojn kaj kutimajn erarojn.
Johan Derks traktas ofte forte diskutatan kaj specialan por esperanto problemon, la
t.n. radikkarakteron de esperantaj morfemoj kaj provas ilin sistemigi. Jesus Moinhos
Pardavila kolektis korpuson de esperanto-motivitaj personaj nomoj kaj analizas iliajn
motivojn, formojn kaj distribuon laŭregionan kaj tempan. Sabine Fiedler post trarigardo
de ĝisnunaj oftecvortaroj prezentas la esperantan oftecvortaron pretigitan en la Universitato de Leipzig enkadre de pli granda multlingva projekto, kaj surbaze de ĝi kelkajn
rezultojn koncerne esperantan vortformadon, vortoprovizon kaj eĉ kulturon. Snaiguole
Malych entreprenis sociologian studon de la komunikada strategio de esperantistoj kun
neesperantistoj kaj serĉas la motivojn de la troigoj en la ekstera informado. Bernhard
Tuider gvidas la leganton tra la plej granda kolekto de esperantaj kaj interlingvistikaj
libroj kaj aliaj kolektoj de la Viena Muzeo.
Federico Gobbo traktas problemon tre aktualan: la lingvan komunikadon en la kadro
de tutmondiĝo kaj lokiĝo (globalization and glocalization) kiuj multflanke interrilatas
inter si, li esploras la solvojn de ekvilibrita multlingveco (baziĝante al la eŭropunia
projekto MIME). André Staes trarigardas komunikadon tra jarcentoj kaj starigas
paradigmojn por priskribi la situacion kaj konfliktojn. Michał Kozicki prezentas la
esprimon de sentoj perhelpe de korporilataj frazemoj en la amhara lingvo kiu montras
alian lingvan bildon ol la eŭropaj lingvoj.
Od Redakcji
Bieżący numer zawiera artykuły na temat interlingwistyki i esperantologii; ich
wachlarz jest szeroki: od języków filozoficznych do międzynarodowej komunikacji
językowej. Pomysłu dostarczyło 3. Międzynarodowe Sympozjum Interlingwistyczne,
które odbyło się we wrześniu 2014 roku w Instytucie Językoznawstwa UAM w Poznaniu (raport w JKI 9). Niektóre artykuły ukazały się już w JKI 9, inne, opracowane na
podstawie wystąpień oraz kilka zaproponowanych ponadto na ten temat pojawia się
teraz. Ponieważ językami sympozjum były polski, angielski i esperanto, także w tym
tomie publikujemy artykuły w esperancie.
Studium Ivana Collinga przedstawia aspiracje do logiczności, regularności i doskonałości w tzw. językach filozoficznych z XVII wieku oraz interesujące dążenia do
klasyfikacji pojęć m.in. Leibniza, aby wspomóc logiczne myślenie. Następnie dociera do
XIX-wiecznego esperanta, które osiąga kompromis między regularnością a elastycznością. Ida Stria analizuje esperanto pod kątem sztuczności i naturalności według różnych
kryteriów językowych, w konkluzji stwierdzając jego naturalne funkcjonowanie.
14
From the Editors / De la Redakcio / Od Redakcji
Kolejne artykuły dotyczą typologicznej charakterystyki esperanta. Ilona Koutny
dokonuje systematycznego przeglądu różnych poziomów językowych esperanta,
od fonetyki do pragmatyki, szukając jego europejskich i uniwersalnych cech, aby
umiejscowić esperanto wśród języków naturalnych również korzystających z bazy
typologicznej WALS. Nicolau Dols Salas bada poziom fonetyczny, morfologiczny i
składniowy w poszukiwaniu formowania się kompetencji i standardów wśród (nigdy
jednojęzycznych) esperantystów. Krunoslav Puškar zajmuje się częstymi uwagami
wobec esperanta; bada on kwestię braków strukturalnych na poziomie ortografii, fonologii, morfologii, semantyki i składni, przedstawiając fakty i typowe błędy.
Johan Derks podejmuje często intensywnie dyskutowane i wyjątkowe dla esperanta
zagadnienie, tzw. „radikkaraktero“ (czyli charakter części mowy rdzeni) i próbuje je
usystematyzować. Jesus Moinhos Pardavila zebrał korpus nazw osobowych motywowanych esperantem i analizuje ich motywacje, formy oraz dystrybucję geograficzną
i czasową. Sabine Fiedler, po przeglądzie słowników frekwencyjnych powstałych do
tej pory, prezentuje esperancki słownik frekwencyjny przygotowany na Uniwersytecie w Lipsku w ramach większego wielojęzycznego projektu oraz na jego podstawie
pewne wyniki dotyczące esperanckiego słowotwórstwa, słownictwa, a nawet kultury.
Snaiguole Malych podjęła socjologiczne studium strategii komunikacyjnych esperantystów z nieesperantystami i szuka przyczyn przesady, z jaką informują innich o swojej
kulturze. Bernhard Tuider prowadzi czytelnika przez największą kolekcję esperanckich
i interlingwistycznych książek i innych zbiorów Muzeum w Wiedniu.
Federico Gobbo zajmuje się wyjątkowo aktualnym problemem: komunikacją językową w kontekście globalizacji i glokalizacji, które przeplatają się ze sobą na wielu
płaszczyznach; odkrywa rozwiązania zrównoważonej wielojęzyczności (opierając się
na unijnym projekcie MIME). André Staes dokonuje przeglądu komunikacji przez wieki
i tworzy paradygmaty dla opisania sytuacji i konfliktów. Michał Kozicki przedstawia
wyrażanie uczuć za pomocą wyrażeń związanych z ciałem w języku amharskim, który
pokazuje inny obraz językowy niż ten w językach europejskich.
15
Język. Komunikacja. Informacja
Language. Communication. Information
I. Koutny (red./ed.)
10/2015: 15–31
Ivan Eidt Colling
Languages, so fascinatingly (im)perfect, so creatively logical
Resumo (Lingvoj, tiom fascine (ne)perfektaj, tiom kreeme logikaj). Kelkaj aspektoj pri
logikeco, reguleco, perfekteco en lingvoj povas esti komprenataj surbaze de la rilato inter
esprimtavolo kaj enhavtavolo kaj de la konekto de la tavoloj kun (onia kono pri) realo. En
la dek-sepa jarcento, la serĉado de filozofiaj lingvoj instigis al klopodoj konformigi tiujn
tavolojn kaj klasifiki aĵojn kaj nociojn, kiel oni povas vidi en la propono de Kartezio kaj
en la verkoj de Wilkins kaj Lejbnico. La ĉefa celo de tiuj lingvoj estas helpi pensadon kaj
rezonadon. Esperanto naskiĝis sub tute alia perspektivo: ĝi estas aposteriora planlingvo,
proponita en la dek-naŭa jarcento, kies ĉefa celo estas komunikado, estante nuntempe vivanta
lingvo de komunumo disa tra la mondo. Ekvilibro inter reguleco kaj fleksebleco fariĝas en
Esperanto, kiu estas ĉi tie analizata kun fokuso en morfologio. Ĉi tiu artikolo estas bazita sur
la fina laboraĵo prezentita en Esperanto en la Postdiplomaj Studoj pri Interlingvistiko, en la
Universitato Adam Mickiewicz, Poznano.
Abstract. Some aspects of logicality, regularity and perfection in languages can be understood
taking into account the relationship between the expression plane and the content plane, and
the connection of the planes with (the knowledge of) reality. In the seventeenth century, the
quest for philosophical languages instigated an effort to make these planes conform to each
other and to classify things and notions, as can be seen in Descartes’ proposal and in the works
of Wilkins and Leibniz. The main goal of these languages is to aid the processes of thought
and reason. Esperanto emerged from a completely different perspective: it is an a posteriori
planned language, proposed in the nineteenth century, whose main goal is communication, and
is now a living language within a worldwide community. A compromise between regularity
and flexibility is established in Esperanto, which is here analysed with a focus on its morphology. This article is based on the final monograph presented in Esperanto to the Postgraduate
Programme in Interlinguistic Studies at Adam Mickiewicz University in Poznań.
16
Ivan Eidt Colling
1. Perfection, logicality, ideal languages, linguistic ideals
Comments on logicality and perfection in languages are often heard. In general,
such opinions are based on common sense. Certainly in the field of planned languages
these comments become more abundant. One of the criteria for a planned-language
proponent can be precisely a high degree of conformity to logical postulates. In the
classification of planned languages there is even a specific branch named Loglangs
(‘logical languages’), whose goal is to facilitate logic or to prevent illogic (Rosenfelder
2012: 48). The most widely known language in this branch is Lojban.
I list below some comments I have heard about this subject.
a) “Latin is logical, mathematical” (Brazilian professor of electrical engineering; he
is mainly captivated by Latin’s declension system);
b) “Esperanto is certainly an interesting language; it works like mathematics” (Brazilian student of electrical engineering);
c) “Completely illogical system” (German professor, on the German declension
system);
d) “Portuguese is not logical; it is wrong, and this should be changed!” (student of
humanities, living in Brazil, born and raised in the United States, with Brazilian
parents; he criticises double negatives, which are used in Portuguese, also in Spanish, French and Polish... – but not in formal English);
e) “Languages are not logical” (Brazilian doctoral student in linguistics).
In these assertions two main tendencies can be found: an idealism about languages
with which one does not have sufficient experience: the student in (b) does not know
Esperanto at all, and even though the professor in (a) is skilled in written Latin, he
never uses it in interactive, everyday situations. The other direction perhaps can be
called consciousness of chaos, raised after acquiring knowledge of several languages
and making comparisons among them; different approaches are possible: my language
is not logical (c), the other’s language is not logical and – with a feeling of superiority
– my language can be a model for bettering it (d), no language is logical (e).
Latin indeed nourishes multifaceted idealism. Because the normative grammar of
Portuguese lies far from the language actually spoken in Brazil, there is a widespread
idea among Brazilians that many native speakers of Portuguese do not speak it well,
and that its mastery should be improved by reintroducing the teaching of Latin in the
educational system1. There exists also an idea that ‘Romance languages came about
due to the ignorance of peoples who were not able to adequately learn Latin grammar’, so those languages are some kind of degeneration and somehow that classical
language should be reinvigorated, for ‘it works perfectly within the Roman Catholic
Church’. Even though there is a community which cultivates Latin nowadays, so
that it cannot be called a dead language, it “now stands very little chance of survival
in the Catholic Church. The simple truth is that many, too many, bishops no longer
Latin as obligatory subject was withdrawn from Brazilian schools in 1961 (Picanço 2003: 42).
1
Languages, so fascinatingly (im)perfect, so creatively logical
17
know how to speak it” (Vatican’s chief Latinist Abbot Carlo Egger, in an article by
James Meek 1999 cited in Matthias 2002: 41).
Also Hebrew had a privileged position in European culture; it was thought to
be related to the pre-Babel, Adamic language, with mystical and magical implications. But the discovery that the majority of European languages, with Sanskrit,
Persian and others belong to the single Indo-European family took Hebrew out of
focus in the 18-19th centuries (with terrible political consequences in later history)
(Eco 1994: 16).
Not surprisingly Latin occupies such an idealised position. It was the European
interlanguage until the 17th century, when its hegemony began to decline. Of course,
such a phenomenon happens as a result of social, political and economic changes
(and specifically in this context science and religion played important roles).
They challenge people, cause insecurity and instigate the pursuit of a new state
of equilibrium, which could be promoted by a new generally accepted language:
“the idea of forming a new universal language to replace Latin grew in part out of
nostalgia for international Christendom” (Clauss 1982 cited in Maat 2004: 9). That
linguistic ideal flourished not only in the European culture and in the regions under
its influence: “the utopia of a perfect language has not obsessed only the European
culture. The subject of confusion of tongues and the attempts to find a remedy for
it by discovering or developing of a language common to all mankind crosses the
history of all cultures” (Eco 1994: 16).
Linguistic ideals, thus, oscillate among perfection, maybe with transcendental
aspects, precision, mathematical logicality, passing through normative grammar,
since a prescriptive standard language is also an ideal – as a consequence, in fact
no one speaks it thoroughly (Bagno 2009: 36-39, see fig. 1).
Figure 1: Prescriptive standard language as a linguistic ideal: the effectively spoken language
consists of a set of varieties (the regions in the circle), which influence the normative grammar and
are influenced by it; no speaker, however, thoroughly masters that idealised standard (adapted from
Bagno 2009: 39).
18
Ivan Eidt Colling
Concerns about perfection and rationality are present in the following assertion by
Prof. Evaldo Pauli (1925-2014), a professor of philosophy, the president of the Filozofia
Asocio Tutmonda, International Association of Esperantist Philosophers, and editor of
the philosophical magazine Simpozio (I wish to highlight that, for him, Esperanto was
still just a project):
“In 1946, when I was 21 years old, [...] I got involved in the project of the
international language Esperanto. It could have been happened even earlier,
if the instructional programmes at that time had been more attentive to the
information that should be given to students, teaching them that also language
can be rationally planned and perfected [...].
“[...] Considering finally the principle that science must be a guide to the more
perfect, it [science] has to conduct us also on the way to a perfect language.
[...] My commitment to Esperanto happened exactly for this reason: the search
for perfection in everything, including in the field of language. An engineer
does not study only to fix existing machines, but also to invent more perfect
ones.” (Pauli 1995: 101-102.)
In 1924, 42 scientists of the French Académie des sciences declared that Esperanto
is a “masterpiece of logic and simplicity” (SAT-Amikaro, s.d.; Francini 1978: 74), and
Andreo Cseh, a famous Esperanto teacher, said rather hyperbolically, after presenting
the rules for forming plurals: “As you see, in Esperanto does not exist grammar. Only
logic. This is why we learn it easily and quickly. And with pleasure. You do not need
a book, because the logic is in your head” (Text from 1929, IEI 1992: 11).
In the classical text Essence and future of the idea of an international language,
from 1900, some opinions and ideals of the initiator of the international language Esperanto, Dr. L.L. Zamenhof can be found:
“Where does this incredible ease of the international language come from?
Every natural language was built blindly, following the way of accumulating
the most varied and purely occasional circumstances; in it, there is no assistance of logic, no defined plan, but only the use. [...] For this reason, one
can anticipate that a system of sounds for expressing thoughts, consciously
created by human intelligence and according to laws rigorously defined and
logical, must be many times easier than that system of sounds built occasionally and unconsciously” (Zamenhof 1992: 271).
“The second distinctive quality of an artificial language is its perfection, which
consists in mathematical precision, flexibility, and unlimited richness. [...]
That an artificial language not only can, but must be more perfect than natural
languages, this will be understood by anyone who considers the following:
every natural language was formed through a process in which one person
repeated what was heard from others; no logic, no conscious decision of the
human intelligence had here any power” (Idem p. 276).
Languages, so fascinatingly (im)perfect, so creatively logical
19
“[...] every natural language is founded not on the logic, but on the blind ‘we
say so’ and ‘we do not say so’. [...] But in an artificial language, consciously
founded on the severe laws of thought, which do not allow exceptions or
arbitrariness, nothing like that can take place” (Idem p. 277).
Zamenhof and Pauli clearly absorbed the modernist promise that reason and science
would bring a wonderful future to humankind (Colling 2012b), that nature is perfectible
by human action. As a result of the social, political, ecological catastrophes brought on
by this way of thinking, postmodern people tend to doubt this promise – even though
these same postmodern beings are surrounded by technological solutions, and ‘virtual
reality’ (an attempt to create something better than ‘real reality’?) is grounded on extreme logic (bits, bytes, Boolean algebra).
Another question, however, emerges from the text: Zamenhof uses the Esperanto
expression ‘lingvo arta’ as opposed to ‘lingvo natura’. The former expression can evoke
a rather positive meaning, since ‘arta’ is close to ‘artistic’. In the English translation
I used the terms ‘artificial’ and ‘natural’, trying to reflect Zamenhof’s reasoning. This
contrast, however, is not accepted by many Esperantists today (e.g. Cherpillod 2006);
the preferred terms are ‘national’ or ‘ethnic’ languages in contrast with ‘planned’ (using
the term proposed by Eugen Wüster in 1931, according to Barandovská-Frank s.d.; a)
or ‘constructed’ languages:
“The terms ‘constructed language’ and its counterpart, ‘ethnic language,’
and ‘national language’ are replacing terminology formerly used for these
tongues, i.e., ‘artificial’ and ‘natural’ languages. Advocates of the newer
terminology point out that no language is ‘natural’ in the sense that a tree,
a rock, or an animal is natural and that, on the contrary, all ethnic and/or national languages, being a product of man’s mind and culture are essentially
artificial” (Hagler 1971: 40-41).
Claude Piron (2007: 154) asserts that the concept ‘natural’ is relative, and he quotes
Rabelais: “It is a mistake to say that we have a natural language: languages exist by an
arbitrary institution and convention of peoples”. A similar reasoning is presented by
Wilkins (quotations from 1668 and 1641, cited in Maat 2004: 150): “Tis [this is] evident
enough that no one Language is natural to mankind”; “Languages are so far Natural
unto us, as other Arts and Sciences. A Man is born without any of them, but yet capable
of all”. Moreover, throughout history, the term ‘natural’ was and is used perversely and
without foundation in order to render absolute rights that were historically constructed,
as well as to keep and to legitimise an oppressive historical reality through the way of
its naturalisation (according to a comment by Calmon and Pinto [2011]: 1).
Actually, every ethnic language is a product of human intelligence. Its development
happened and happens according to logical laws; on the contrary, there would be no
mutual comprehension among speakers. Those laws were and are not always strictly
defined. However, it cannot be said that in this process there is no logic, no conscious
20
Ivan Eidt Colling
decision of human intelligence. Moreover, is there only one logic? (The logic, with
definite article, appears in the above quotations from both Cseh and Zamenhof.) What
does perfect language mean? Is it true that in a ‘perfect language’ there is no grammar, there is only pure logic? In a living planned language, are logic and mathematical
precision strictly observed, or do habit and convention also play a role? Is there no
arbitrariness or exceptions in it?
2. Expression plane, content plane, reality
According to Hjelmslev (Eco 1994: 31-33) language consists of two planes: the
expression plane (the resources used for expressing: lexicon, phonology, morphology,
syntax) and the content plane (everything that can be expressed). In each plane there
are form and substance. The relationship between expression and content is established
by greater unities (lexical unities), not by isolated phonemes: in Esperanto the sequence
of sounds [ˈhomo], with the meaning ‘human being’ (similar to German Mensch, Polish
człowiek) is understandable only in its entirety – there is no special meaning attributed
to each phoneme so that the word cannot be decomposed and understood by summing
them up [h]+[o]+[m]+[o]. (Or, more precisely, it consists of two morphemes: hom-,
which carries the sense and cannot be further analysed, and -o, a grammatical morpheme pointing to the word class ‘substantive’.) This is why a change in a single sound
can bring an enormous difference in meaning. Consider the Esperanto words homo
[ˈhomo], domo [ˈdomo], komo [ˈkomo], vomo [ˈvomo], pomo [ˈpomo], nomo [ˈnomo]
(respectively ‘human being’, ‘house’, ‘comma’, ‘vomit’, ‘apple’, ‘name’); there is
no way to correlate the change of meaning that occurs between homo/horo (‘human
being’/‘hour’) with that of komo/koro (‘comma’/‘heart’), even though the same sound
change [m] → [r] occurs in the same position in four-phoneme sequences. In other
words, the relationship between the content form and the expression form is arbitrary.
Hjelmslev calls this a non-conformal system.
It is advantageous to consider that at point (x0, y0) in plane xy there is an intersection of two curves C1 and C2, with angle α. If this is mapped in plane uv, so that (u0,
v0), C′1 and C′2 are the corresponding images, and the angle α is conserved under
the transformation (both in its magnitude and in its sense, see fig. 2), the mapping or
transformation is said to be conformal (Spiegel 1964: 200-201). In fig. 3 I try to show
how links are established between the expression plane and the content plane – the
imaginary line through points A, B, and C does not have the same form as that passing
through A′, B′, and C′.
Languages, so fascinatingly (im)perfect, so creatively logical
21
Figure 2: Conformal mapping: the mapping is conformal at (x0, y0) because the same angle α with
the same sense is kept at (u0, v0), adapted from Spiegel 1964: 201.
Figure 3: The expression plane and the content plane. The mapping is not conformal.
3. The quest for perfection: philosophical languages, real character
In the epoch of Humanism in Europe there was a great interest on the elaboration
of a philosophical universal language, which should be a ‘mirror of things’ (Barandovská-Frank s.d.; b). Its main goal was not to serve for communication (since Latin
22
Ivan Eidt Colling
worked as common language among educated people), but to help thinking. In 1623,
Francis Bacon proposed that a perfect language could be developed on the basis of
comparison among existing languages: this was an a posteriori approach. In 1629,
however, in a letter to his friend Marin Mersenne, Descartes wrote about defining
“an order for every thought that can enter the mind of man”, similar to the order that
exists for numbers: to understand ‘1629’, we do not need ever before to have thought
about ‘1628’, ‘1627’: the rules of arithmetic allow us to grasp it directly (Zilah 1983;
Descartes 1987; Colling 2012a).
Knowing the order of thoughts implies a detailed classification of notions, and this
is the basis of an a priori language. It would be a system built
“on a rigorous logical base. The common language was for Descartes a logical
key, with which one could classify in a logical order the realities of the world
and all the relationships among them. The apparent unboundedness of ideas
and notions should be reduced to a limited amount of the most general unities.
One could do this by a method similar to that applied for forming an infinite
number of numerals using only ten figures” (Duliĉenko 2006: 48).
Zilah comments: “as far as I know, this letter is the only contribution of Descartes
to the development of the idea of a universal language. Such a language he himself
never tried to create. [...] He dreamt about a universal language completely rational.
We shall not confuse the idea of a universal, philosophical language, with that of an
international one” (1983: 14). In spite of Descartes’ warning that the implementation of
the philosophical language, though possible, would imply “great changes in the order of
things”, many intellectuals followed the apriori approach (Wilkins, Dalgarno, Leibniz,
Boyle, Aubrey, Hooke, Lodwick, Wallis, Mersenne, Comenius, Campanella, Kinner,
Urquhart, Newton, Ampère, Kircher2). The classificatory work needed to organize
thoughts was based, to a greater or lesser degree, on Aristotelian categories.
In his work De dignitate et augmentis scientiarum (1623), Bacon uses the expression ‘real character’, indicating an “artificial sign to represent directly things
and notions, and whose meaning depends only on convention and habit” (Albani and
Buonarroti 2011: 85). This expression appears in the title of the work published by
bishop John Wilkins in 1668, An essay towards a real character and a philosophical
language and it was used by other scholars, like Leibniz. The goal of a philosophical
language is “to eliminate ambiguities, dubiousness, absurdities of natural languages”
(Albani and Buonarroti 2011: 146), and “real character” is an attempt to anchor signs
to reality. According to Jones (cited in Maat 2004: 8), seventeenth-century scientists
suspected of languages, associated with “the old science, which seemed to depend
more upon words than upon nature”, and because they “tended to obscure rather than
to describe realities”. This suspicion is found also in Locke (1690):
Maat 2004: 23, 28, 256; Duliĉenko 2006: 48-53; Eco 1994.
2
Languages, so fascinatingly (im)perfect, so creatively logical
23
[...] I think we cannot be too cautious that words and species, in the ordinary
notions which we have been used to of them, impose not on us. For I am apt
to think therein lies one great obstacle to our clear and distinct knowledge,
especially in reference to substances: and from thence has risen a great part
of the difficulties about truth and certainty. Would we accustom ourselves to
separate our contemplations and reasonings from words, we might in a great
measure remedy this inconvenience within our own thoughts [...]. (Locke
[1890]: 490-491 – book 4, chap. 4, paragraph 17.)
It can be imagined that the surfaces of fig. 3 are pieces of cloth, which must ‘fall’
on reality and take its form. This facet of perfection, an exact congruence between
language and reality, resembles the effort of the cartographers in Borges’ tale, who
constructed a map of the empire, as great as the empire itself, which later proved to
be useless (Borges 1954). Physical models, for instance, are generally simplified descriptions of phenomena, developed up to the level of detail that is necessary for the
problem under consideration. Not everything matters, and it is not possible to know
everything. This same reasoning applies to the representation in language: “Making
a word be a thing implies the elimination of the distance, without which the word does
not live” (Cancela 2010).
I see some Leibniz’s efforts as representative of this quest for extreme conformation
of the surfaces with reality (or, more precisely, with the knowledge of reality). Leibniz
considered possible the definition of the ‘alphabet of human thoughts’, i.e. terms should
be analysed to smaller parts, which by their turn could also be analysed, and so forth,
to the point where only “simple parts, i.e. indefinable terms” exist (Leibniz in Maat
2004: 278). In this doctrine – atomism –, the fundamental terms function like bricks.
Facing difficulties in the quest for the primitives, he considers them as postulates and
starts working on an ‘algebra of human thoughts’, with the purpose of discovering,
through calculation, whether a sentence is true or false. He hoped someday “reasoning
and calculating will be the same thing” (Maat 2004: 323). In one of his works, Leibniz
associates primitives with prime numbers, while derivatives are expressed as products.
For instance, if ‘animal’ is represented by 2; ‘rational’ by 3, ‘man’ is 6; a ‘monkey’ (10) is
an ‘animal’ (10/2 = 5, exactly), but not ‘rational’ (10/3 is a non-integer) (Eco 2004: 226232). A mathematical analysis yields immediate interpretation; a subject itself comprises
its predicates, so any assertion involving this subject can be mathematically verified
(one of the principles of the ‘analytical theory of truth’). By pairing basic numerals
with consonants and powers of ten with vowels, the resulting quantities can be spelled.
A magnificent theoretical framework; bricks, however, are lacking: “syntax is more
important than semantics” (Idem, p. 237). Leibniz (1646–1716) never lost optimism
regarding the feasibility of his schemes (Maat 2004: 390). Since derivative concepts
reflect their constituents and obey algebraic laws, the planes are ‘sewn’ on reality; the
primitives, however, are arbitrary, so the aimed coincidence is not complete.
More arbitrary is Wilkins’ proposal (1668). His classification follows the Aristotelian hierarchy, as presented by Porphyry (Porfirio 1983): genus – difference – species.
24
Ivan Eidt Colling
As an example, ‘zibi’ is analysed as (zi)+(b)+(i). Zi stands for genus ‘beast’, b is the
first difference within a genus, so zib is a ‘whole-footed beast’, and finally i indicates
the fourth species, which is ‘elephant’ (Eco 1994: 204-205; Maat 2004: 218-222). The
symbols associated with these concepts are shown in fig. 4. This endeavour seems not
to be as strict as Leibniz’s algebra: its purpose is to conform the form of expression
to the form of content, but there is more arbitrariness in the connection to reality: the
author assigned elephant to the fourth position, and this assignment was his choice:
“that ‘elephant’ should be listed as the fourth species is wholly arbitrary” (Maat 2004:
168).
Figure 4: Wilkins’ ideograms: a) genus ‘beast’; b) the first difference is indicated by the stroke at
the left side (in this case, ‘whole-footed beast’); c) the ‘elephant’: the stroke at the right side marks
the fourth species. Different angles and lengths of the strokes stand for other differences / species
(Maat 2004: 218).
Another example of an a priori scheme is the Ro language, proposed in 1908 by
Edward Powell Foster3. The first letter b indicates ‘existence, matter’; here are some
derivatives (Drezen 1991: 201-202):
bod bodac bodal bodala bodam bodar bodas –
–
–
–
–
–
–
universe;
heaven;
planet;
planet Mercury;
moon;
star;
sun.
And the basic numerals (Large 1987: 176):
1
2
3
4
5
–
–
–
–
–
zab;
zac;
zad;
zaf;
zag;
In 1906, according to Albani and Buonarroti 2011: 353.
3
Languages, so fascinatingly (im)perfect, so creatively logical
6
7
8
9
10
–
–
–
–
–
25
zal;
zam;
zaq;
zar;
zax.
There is no doubt that the above examples obey logical criteria. These schemes make
it possible to understand the general concept, even if the precise meaning of a word
has not yet been learned (for instance, if a person perceives the word zibi and is able
to decode only zi, this is enough to know that it concerns an animal – see Maat 2004:
224-225). The ‘logical’ function of language is, however, communication, and the use
of similar expressions for similar concepts is an effective way to bring confusion – this
can be imagined should someone recite a telephone number in Ro. In ethnic languages,
the strategy for dealing with similar words and homonyms is that they generally have
very different meanings; in other words: close regions in the expression plane point to
regions far from one another in the content plane. This strategy is used in a posteriori
planned languages as well. Non-conformality of the planes helps speakers to grasp the
meaning of words according to the context. Philosophical languages were not intended
for everyday conversation; they were primarily designed to help thinking and reasoning, and to improve their users’ intellectual potentialities. It should not be supposed,
however, that its users would never try to communicate. It is also possible to imagine a
debate among philosophers and scientists – according to Duliĉenko (2006: 50), referring
to Wilkins’ language: “it was said that the famous chemist Robert Boyle, one of the
founders of the Royal Society, spoke that language”. In this situation, misunderstanding
could arise from its features, the very features intended to avoid ambiguities.
Being conceived as kinds of working languages, these schemes are not only not
intended for everyday usage; they are actually incomplete for expressing the whole
human experience. Their proponents tried to follow objective, scientific criteria, so that
there is little space for mythical, instinctive or intuitive elements: Wilkins, for instance,
does not include ‘fictitious animals’ like syrens and mermaids – if needed, they should be
transcribed as names from the original English words (Maat 2004: 183). These elements,
however, too merge into a whole, colourful mosaic of perceptions, which a language
should be able to express. On the other hand, science is not so ‘pure’ and sometimes it
creates its own myths. Moreover, a rational, scientific language does not allow users to
joke...: “There can never be surprises in logic” (Wittgenstein 2010, § 6.1251).
It is interesting to observe that Wilkins was aware of the limitations of the quest for
essences, and he searched items that seemed changeless to him, which would confer
stability to his language:
“Not only does he say nothing which one would expect him to say if he
thought that the essences were still to be discovered, but the statement that
‘men should be content’ with descriptions of observable properties clearly
suggests that he expected human ignorance of essences to be permanent.
26
Ivan Eidt Colling
Furthermore, we have Dalgarno’s testimony [...] that Wilkins was inclined
to believe these ‘essences’ to be non-existent, and that he definitely regarded
them to be unknowable. The reliance on observable rather than essential
properties is also completely in line with the premises of experimental science
conducted and promoted by Wilkins and his fellow-members of the Royal
Society” (Maat 2004: 172).
“It is very probable that Wilkins omitted from his tables all kinds of things
that constantly change, as well as things of which new varieties are constantly
produced, precisely because he intended the radical words to denote solely
a core of permanent items” (Idem, p. 224).
Obviously, he could not surpass the boundaries of knowledge of his time and space:
it is so that he assigned a special position for the four elements (earth, water, air, and
fire) – not without mentioning that ‘men do now begin to doubt’ the validity of the
theory of the four elements.
Wilkins, as well as other philosophers, was successful in establishing his proposal,
which later became obsolete due to the developments in science and in society. Leibniz’s
intent, however, was too pretentious: the algebra of human thoughts and the analytical
theory of truth are not feasible – which is a relief for us, thinking beings whose creativity cannot be determined mathematically or bounded by logic.
Today’s comprehension is that truth is relative and plural, science is a human
construction, and it is impossible to fully describe reality being part of this reality, so
it is understood that a philosophical language could only reflect viewpoints with more
or less general acceptance in a place and time. I list below some additional comments
on the matter.
A philosophical language cannot be completely elaborated – it is impossible to
thoroughly know reality, and to express it; maybe Descartes had this in mind when he
wrote that the development of a philosophical language depends on the ‘true philosophy’ (Descartes 1987). If we admit that science gives the best description of reality, we
must be aware that it never presents a definitive portrait. An ideal of definitiveness is
congruent with the belief in eternal truths. The language could at most reflect (in fact,
barely reflect!) the state of the art at a given time.
It cannot be updated – the dynamic characteristics of science implies readiness
to deal with changes – some of them quite radical – at any time. Ideally, science is
open to doubts and is based on constant participative construction. A language that is
a ‘mirror of things’, based on scientific description, must have a lexicon able to reflect
it and prone to change accordingly. A commission of intellectuals from different fields,
therefore, should devote itself to adapt it to recent developments. For instance, at the
time of Wilkins, Pluto was not known; afterwards it was discovered and classed as
a planet, so a character should be introduced in the language; now it is no more considered a planet – its ‘real character’ should accompany the new definition. Similarly,
concepts like phlogiston, caloric, ether lost their validity. If words were to be proposed
Languages, so fascinatingly (im)perfect, so creatively logical
27
today, certainly it would be interesting to have single signs for concepts like waveparticle, matter-energy, space-time....
It cannot be fully learned – if the language really accompanies science, so that its
signs show the properties of the related objects/notions (more explicitly in Leibniz’s
proposal; with more arbitrariness, for instance, in Wilkins’), it would be a Herculean
task for a speaker to keep track of the changes.
4. Esperanto: establishing a compromise between regularity and
flexibility
The apriori direction, inspired by Descartes’ letter, was dominant for two centuries.
One exception must be mentioned: Juraj Križanić (1617/1618-1683) and his a posteriori
Common Slavic Language (Duliĉenko 2006: 54-60). However, only in the 19th century
did the a posteriori approach become stronger (of course, apriori schemes continue to
be proposed, such as the aforementioned Ro language). The most successful a posteriori planned language is Esperanto, whose bases were launched in 1887 in Warsaw by
Ludovic Lazarus Zamenhof (1859-1917). It became an effectively spoken language
within a worldwide community, with native speakers and its own cultural expressions.
Like any other language, Esperanto has been developed by the speakers according to
their needs in communicative situations.
The most evident morphological feature of Esperanto are the grammatical morphemes. A basic list is given in table 1. All the Esperanto words presented in Section 2
end in -o, for they are nouns. The word class is changed by altering the endings: domo,
doma, dome (house, domestic, at home); nomo, nomi (name, to name); the verb nomi
is conjugated in indicative nomas, nomis, nomos (respectively indicative present, past,
and future, for all persons). This system works with extreme regularity in Esperanto,
and it applies also to neologisms, like modemo (modem), mojosa (‘cool’, in the sense
‘good’ – an acronym of modernjunstila ‘modern, young style’, used generally by
young Esperantists; ReVo, s.d.). In this way, the relationship between the forms in the
content plane and in the expression plane are arbitrary, as it can be seen from the list
presented in Section 2. The endings, however, give information of the three mentioned
word classes, and morphological operations can be easily performed: granda elefanto
(big elephant), grando elefanta (size of an elephant). Of course, similar procedures do
occur in ethnic languages, but in Esperanto a great degree of regularity was achieved
for these three word classes, as well as for plural (whose morpheme is ‑j, placed after
‑o or ‑a, respectively for nouns and adjectives).
28
Ivan Eidt Colling
Table 1: Basic grammatical morphemes of Esperanto.
-o
-a
-e
-i
-as
-is
-os
noun
adjective
derivative adverb
verb, infinitive
conjugated verb: indicative, present tense
conjugated verb: indicative, past tense
conjugated verb: indicative, future tense
Another important feature of Esperanto is the use of affixes. I emphasise here three
suffixes: -ej, -il, and -ar. Their meanings are, respectively: ‘place’, ‘instrument’/‘tool’,
‘collective’, and some examples of use can be seen in table 2.
Table 2: Examples using suffixes -ej, -il, and -ar.
Primitive word
to cook
kuiri
to pray
preĝi
cool, good
mojosa
cinema (art)
to learn
kino
lerni
to learn
lerni
to calculate using an
algorithm
to watch television
to cut
to comb
word
tree
human being
komputi
televidi
tranĉi
kombi
vorto
arbo
homo
Suffix
-ej
-il
-ar
Derivative word
kitchen
church
a cool place, where
people (gen. young
mojosejo
people) can meet and
chat; it can also be a
virtual place*
kinejo
cinema, movie theater
lernejo
school
teaching material,
lernilo
learning aids
kuirejo
preĝejo
komputilo
computer
televidilo
tranĉilo
kombilo
vortaro
arbaro
homaro
television set
knife
comb
dictionary
forest, woods
humankind
*According to ReVo, s.d.
All derivatives shown above are nouns, but of course, there is no restriction to the
use of other endings: kuireja pordo (kitchen’s door), Homara Epopeo (Epic of Humankind4). Often used words become lexicalised, so preĝejo (church) refers not to any
Title of a poem originally written in Esperanto by the Brazilian author Sylla Chaves.
4
Languages, so fascinatingly (im)perfect, so creatively logical
29
place where one can pray, but to a building destined for religious services; the same
occurs with lernejo (school); vortaro is not any set of words, but it means specifically
‘dictionary’; homaro includes all human beings. Since -ej brings a rather ‘material’
meaning, the word eklezio is used when referring to the institution ‘church’, and
skolo for ‘school’ in the sense ‘group of people whose work or ideas are similar’.
With the passing of time, Esperanto affixes became independent, so ejo is a lexical
unit: e.g. ejo por lerni (a place for learning) has a broader meaning than lernejo.
When computers became popular, different words were used: komputoro, komputatoro, ordinatoro, komputero, kompjutro, kompjutero (Monato 2014), but finally
komputilo was widely accepted, since it is more congruent with the system. This
system, however, does not work like an algorithm to be processed by robots, adding
-ej to every concept related to ‘place’ and ‑il to every ‘tool’. More appropriately,
it is a resource Esperantists have at hand. Kombilo (comb) and broso (brush) live
side by side, and so do also tranĉilo (knife), kulero (spoon), and forko (fork), or
kinejo (cinema [place]) and teatro (theatre [place, or art]).
This comes to a disagreement with Zamenhof’s claims on logicality and perfection, and Esperanto was and is criticised for this apparent lack of logic. However,
being a speaker of the language for almost thirty years, I think that in Esperanto
there is a compromise between logicality and freedom. In the expression form there
is a region that concentrates concepts related to ‘place’ (suffix ‑ej), another for ‘tool’
(suffix ‑il) and so forth. It concentrates but it does not confine. Speakers are not
forced to use a strictly logical reasoning – in fact in this case they should learn the
proponent’s logic first, since what sounds acceptable for one group of people may
not seem logical for another group –, but they feel secure to use the resources of
the language when needed. There is a balance between regularity and flexibility;
for instance, metaphor appears in a poem authored by Zamenhof himself (Ho, mia
kor’, ‘O heart, my heart’5), included in the very first book in which Esperanto was
presented. Moreover, this also allows Esperantists to joke (see fig. 5).
Figure 5: “I ordered you to fill the tyres” – a confusion between radaro (radar-o), radar, and radaro
(rad-ar-o, rad – wheel, ar – collective suffix), the set of tyres (Rodgers 2004: 4).
As translated to English by Marjorie Boulton (Boulton 1960: 38).
5
30
Ivan Eidt Colling
Bibliography
Albani, Paolo & Buonarroti, Berlinghiero 2011: Aga magéra difúra – dizionario delle lingue immaginarie ‘Aga magéra difúra – dictionary of imaginary languages’. Bologna: Zanichelli.
Bagno, Marcos 2009: Nada na língua é por acaso – por uma pedagogia da variação linguística
‘Nothing in language exists by chance – for a pedagogy of language variation’. 3rd ed. São
Paulo: Parábola. (Educação Linguística)
Barandovská-Frank, Vĕra (s.d.; a). Interlingvistiko kiel scienco ‘Interlinguistics as science’. In:
Barandovská-Frank, V.: Interlingvistiko ‘Interlinguistics’. Chapter 1, 4p. – part of an online
course (RITE) at <www.edukado.net> [Nov. 27, 2011], used in the Postgraduate Programme
in Interlinguistic Studies at University Adam Mickiewicz, Poznań.
Barandovská-Frank, Vĕra (s.d.; b). Tipologio de interlingvoj kaj historio de lingvokreado ĝis Volapük
‘Typology of interlanguages and history of language creation until Volapük). In: BarandovskáFrank, V.: Interlingvistiko ‘Interlinguistics’. Chapter 5, 5p. – part of an online course (RITE) at
<www.edukado.net> [Nov. 27, 2011], used in the Postgraduate Programme in Interlinguistic
Studies at University Adam Mickiewicz, Poznań.
Borges, Jorge Luis 1954: Del rigor en la ciencia ‘On the rigour in science’. In: Historia universal de la
infamia ‘Universal history of infamy’. <http://www.palabravirtual.com/index.php?ir=ver_voz1.
php&wid=726&p=Jorge+Luis+Borges&t=Del+rigor+en+la+ciencia&o= Jorge+Luis+Borges>;
[Aug. 25, 2014].
Boulton, Marjorie 1960: Zamenhof – creator of Esperanto. London: Routledge and Kegan Paul.
Calmon, Daniela Pessoa de Goes & Pinto, David Bachmann 2011: A função social da propriedade
e os confiltos sobre a terra ou a função social da terra e os conflitos sobre a propriedade ‘The
social function of property and the land conflicts or the social function of land and the property
conflicts’. Unpublished text, presented at the 13th Meeting of Researcher Students of the Faculty
of Law, Federal University of Paraná, Curitiba, Sept. 2011.
Cancela, H.G. 2010: Jorge Luis Borges – Sobre o rigor na ciência ‘Jorge Luis Borges – On the rigour
in science’. <http://contramundumcritica.blogspot.com.br/2010/03/jorge-luis-borges-sobre-origor-na.html>; [Aug. 21, 2014.]
Cherpillod, André 2006: L’espéranto, langue internationale, langue culturelle, mais pas langue
artificielle ‘Esperanto, international language, cultural language, but not artificial language’.
Choisy-le-Roi.
Colling, Ivan 2012a: Diskuto pri la lingvofilozofio de Kartezio ‘On Descartes’ philosophy of language’. Grundlagenstudien aus Kybernetik und Geisteswissenschaft (GRKG). Paderborn v.
53, n. 2: 89-99.
Colling, Ivan 2012b: Analizo de Esenco kaj estonteco de la ideo de lingvo internacia ‘An analysis of
Essence and future of the idea of an international language’. Grundlagenstudien aus Kybernetik
un Geisteswissenschaft (GRKG), Paderborn v. 53, n. 4: 183-194.
Descartes, René 1987: Œuvres de Descartes ‘Works of Descartes’. Paris: Librairie Philosophique
J. Vrin. (Published by Charles Adam and Paul Tannery. Vol. 1: Correspondance 1 – avril 1622
- février 1638.)
Drezen, Ernest 1991: Historio de la mondolingvo – tri jarcentoj da serĉado ‘History of the world
language – three centuries of search’. 4th ed. Moskvo: Progreso.
Duliĉenko, Aleksandr 2006: En la serĉado de la mondolingvo aŭ interlingvistiko por ĉiuj ‘In the
search of a world language or interlinguistics for everyone’. Kaliningrado: Sezonoj. (Scio, 7.)
Esperanto translation by Aleksander Korĵenkov.
Eco, Umberto 1994: La serĉado de la perfekta lingvo en la Eŭropa kulturo ‘The search for the perfect language in the European culture’. Pisa: Edistudio. Translated from Italian to Esperanto
by Daniele Mistretta.
Languages, so fascinatingly (im)perfect, so creatively logical
31
Francini, Walter 1978: Esperanto sen antaŭjuĝoj ‘Esperanto without prejudices’. Rio de Janeiro:
Kultura Kooperativo de Esperantistoj; São Paulo: San-Paŭlo Esperanto-Asocio.
Hagler, Margaret Grace 1971: The Esperanto language as a literary medium – A historical discussion
of Esperanto literature, 1887-1970, and a stylistic analysis of translated and original Esperanto
poetry. Doctoral thesis, Comparative Literature Program, Indiana University, Aug. 1970.
IEI (Internacia Esperanto-Instituto, International Esperanto Institute) 1992: Baza Cseh-kurso ‘Basic
Cseh Course’. 8th ed. Den Haag: IEI.
Large, Andrew 1987: The artificial language movement. Oxford, New York: Basil Blackwell. (The
Language Library)
Locke, John [1890]: An essay concerning human understanding. New York; Melbourne: Ward, Lock.
Maat, Jaap 2004: Philosophical languages in the seventeenth century: Dalgarno, Wilkins, Leibniz.
Dordrecht: Kluwer Academic.
Matthias, Ulrich 2002: Esperanto – the new Latin for the Church and for Ecumenism. English translation by Mike Leon and Maire Mullarney. <http://www.u-matthias.de/latino/latin_en.htm >; [Oct.
01, 2015.] Original text in Esperanto published in 2001 by Flandra Esperanto-Ligo (Antwerpen)
with the title ‘Esperanto – la nova Latino de la Eklezio’.
Monato 2014: Monato-konvencioj. <http://www.esperanto.be/fel/mon/mon_konv.php> [Oct. 13, 2015.]
Pauli, Evaldo 1995: Pelo esperanto com estratégia ‘For Esperanto with strategy. In: Pauli, Evaldo
et al. 1995: Não só idealistas, mas realizadores – coletânea de depoimentos de esperantistas
‘Not only idealists, but achievers – collected declarations of Esperantists’. São Paulo: Liney:
101-118.
Picanço, Deise Cristina de Lima 2003: História, memória e ensino de espanhol (1942-1990) ‘History,
memory and teaching of Spanish (1942-1990)’. Curitiba: Universidade Federal do Paraná.
Piron, Claude 2007: O desafio das línguas: da má gestão ao bom senso ‘The language challenge: from
mess to wisdom’. Campinas: s.n. Translated from French to Portuguese by Ismael Mattos Andrade
Ávila. <http://www.kunlaboro.pro.br/download/o-desafio-das-linguas.pdf>; [Jan. 18, 2012.]
Porfirio la Fenica 1983: Enkonduko en la kategoriojn de Aristotelo ‘Introduction to the categories of
Aristotle’. Chapecó: Fonto. (Klasikuloj de la Filozofio). The book contains comments by Prof.
Evaldo Pauli (p. 1-34) and the Esperanto translation by Pauli (p. 35-79).
ReVo, s.d. Reta Vortaro ‘Online dictionary’. <http://www.reta-vortaro.de/revo/>.
Rodgers, Donald 2004: Humuro en Esperanto ‘Humour in Esperanto’. Kontakto. Rotterdam, n. 200
2004:2: 3‑5.
Rosenfelder, Mark 2012: Advanced language construction. Chicago: Yonagu.
SAT-Amikaro, s.d.: 1924: 42 membroj de la Akademio de Sciencoj agnoskas kaj rekomendas Esperanton ‘1924: 42 members of the Academy of Sciences recognise and recommend Esperanto’.
<http://www.esperanto-sat.info/article207.html> [Aug. 17, 2014.] (Bilingual text, in Esperanto
and French.)
Spiegel, Murray R. 1964: Complex variables with an introduction to conformal mapping and its
applications. New York: Schaum.
Wittgenstein, Ludwig 2010: Tractatus logico-philosophicus. 3rd ed., 2nd reprint. São Paulo: Universidade de São Paulo. Bilingual text (German-Portuguese), with Portuguese translation by Luiz
Henrique Lopes dos Santos.
Zamenhof, L. 1992: Esenco kaj estonteco de la ideo de lingvo internacia ‘Essence and future of the
idea of an international language’. In: Zamenhof, L. Fundamenta krestomatio ‘Fundamental
chrestomaty’. 18th ed. With notes by Gaston Waringhien. Roterdamo: Universala EsperantoAsocio. p. 253-297. (The text “Essence and future...” according to the 17th ed. is at <http://www.
steloj.de/esperanto/esenco/index.html> [Jan. 19, 2012.])
Zilah, Eugène de 1983: Letero de Kartezio pri Lingvo Internacia ‘Descartes’ letter on the international language’. Filozofia Revuo Simpozio. Florianópolis, v. 1, n. 1, March: 11-16. (Esperanto
translation of the letter, p.11-13; comments, p. 14-16).
32
Język. Komunikacja. Informacja
Language. Communication. Information
I. Koutny (red./ed.)
10/2015: 32–42
Ida Stria
Esperanto as a Natural Language
Resumo (Esperanto kiel natura lingvo). Esperanto estas planita internacia helplingvo,
konstruita de L.L. Zamenhof kaj eldonita en 1887. Ĝi disvolviĝas, tamen, en parolkomunumo
kaj ĝiaj karakterizaĵoj ebligas klasifiki ĝin kiel proksiman al naturaj lingvoj multrilate. Tiu
ĉi artikolo celas taksi Esperanton laŭ diversaj kriterioj kaj pruvi ke ĝi povas esti traktata kiel
natura lingvo.
Abstract. Esperanto is a planned international auxiliary language, constructed by L.L.
Zamenhof and published in 1887. It develops, however, in a speech community and its
features allow for classifying it as nearing natural languages in many respects. This paper
aims to assess Esperanto in terms of a variety of criteria and to demonstrate that it can be
treated as natural.
Esperanto is a deliberately constructed international auxiliary language (henceforth
IAL) based on elements from selected natural languages. Created by L.L. Zamenhof and
first made public in 1887, it is classified as artificial according to various encyclopaedia
definitions (i.e. artificial languages are created on purpose by (a) known creator(s) in
a relatively short period of time; viz. e.g. Kennaway 2010; Large 1994). Malmkjær
(2002) also points out that ethnic natural languages normally evolve along with their
speech community. However, this condition is satisfied by Esperanto’s dynamically
interacting and growing community of many thousands of speakers (a reasonable
estimate would be 1-2 million according to Corsetti (2012) and Wandel (2015); Gledhill
(1998: 10) speaks of at least 40,000 fluent speakers).
In this paper Esperanto is assessed in terms of Hockett’s design features and Lyons’
classes of naturalness as well as statistical proportions and evolutionary tendencies. The
community is also briefly discussed. These assessments demonstrate that Esperanto,
although “genetically” artificial, is in many aspects indistinguishable from natural
ethnic languages.
Esperanto as a Natural Language
33
1. Properties of human language
A famous quote by Chomsky claims “Esperanto is not a language. It’s just parasitic
on other languages”. It is therefore advisable to take a closer look at properties that
assumedly characterise human language as opposed to animal language. The number
of properties varies from five/six (Yule 2010: 11–15)1 to sixteen (Hockett and Altman
1968, in Nöth 1995). The features have been repeatedly shown to occur also in animal
languages, however in diverse combinations.
Hockett (1960) listed thirteen (initially seven) “design features” of language,
grouped according to classes of chordates (the higher the class, the more features its
language displays). Humans are characterised by duality of patterning (double articulation), displacement and productivity/openness; hominoids by discreteness and traditional/cultural transmission and primates by specialisation (communicative function),
arbitrariness and semanticity. A further three are added later by Hockett and Altman
(1968, in Coleman 2006): prevarication, reflectiveness/reflexivity and learnability. The
sixteen features grouped in five dimensions are (Nöth 1995: 235f.):
• relating to the channel
o vocal-auditory channel
o broadcast transmission and directional reception
o rapid fading/transitoriness
• pragmatic
o interchangeability (speakers can be receivers and vice versa)
o complete feedback (the speaker can monitor their own message by immediately
hearing it)
o specialisation
• semantic
o semanticity
o arbitrariness
o displacement (ability to talk about things remote in time and place)
o prevarication (ability to produce false or meaningless statements)
o reflectiveness (ability to consciously reflect on language)
• semiogenetic
o traditional transmission
o learnability (ability to learn other languages)
• characteristics of the code
o discreteness
o productivity/openness
o duality/double articulation (larger entities built from minimal units, not necessarily phonemes)
1
The five main features are displacement, arbitrariness, productivity, duality and cultural
transmission, and the sixth is reflexivity (or reflexiveness).
34
Ida Stria
Sometimes added to the list are structure dependence (as opposed to linearity) and
recursion (Coleman 2006). These features are said to characterise every human language.
However, they assume that the primary channel of communications for humans is the
vocal-auditory one (written language being secondary).
Visibly, Hockett’s design features were meant to describe human spoken languages as opposed to animal languages. Yet, the proposal has met with criticism on the
grounds that some animal species are capable of communicating in a similar fashion
to humans (Coleman 2006) and that it does not take into consideration sign languages
(see example in Table 1). Unquestionably, sign languages as having naturally evolved
in human communities also have to be taken into consideration, although they employ
rather the visual-gestural channel. The only feature not present in sign languages other
than the visual-auditory channel is total feedback (it is not possible to see exactly signs
produced, especially if we consider the fact that signing employs also head movements
and facial expressions). There is therefore no great difference between sign and oral
languages. Interestingly, as we shall see, Esperanto does not differ from ethnic spoken
languages when assessed by Hockett’s criteria.
A closer look should be taken at some of the design features and their interpretation. Semanticity is, according to Lyons, a vaguely defined category (1977: 79f.), too
general to be useful. As such, it applies to all human languages. As inherent features
of human language I shall also consider specialisation, discreteness and duality. Several of Hockett’s design features of language do not in fact pertain to language but to
species. If learnability is understood strictly along the lines of Hockett, that is to say,
as the human faculty to learn languages, then probably all languages are learnable –
meaning that humans have the ability to learn any other language than their own, the
complexity of the language notwithstanding. The same could be said about transmission.
If understood as “the ability to speak a particular language […] passed on from one
generation to the next by teaching and learning, rather than by instinct” (Lyons 1977:
82), it applies to IALs to the same extent as it does to natural human ethnic languages.
As Coleman (2006) explains, “the meaningful details of the communication system
are not instinctive, but are learned from other members of the species”. All human
languages are learned within culture. However, if transmission is to be understood
sociolingustically as actual generation-to-generation transmission in the natural process
of acquisition, only some artificial languages should be treated as meeting the requirement, for example Esperanto as a nativised language but not formal languages, which
have to be taught to children at school (cf. Lyons’ environmental acquisition and class
Nat3L in the next section).
35
Esperanto as a Natural Language
Table 1: Hockett’s design features applied to Esperanto and sign languages
feature
vocal-auditory
broadcast and directional
reception
transitoriness
interchangeability
complete feedback
specialisation
semanticity
arbitrariness
displacement
prevarication
reflectiveness
tradition
learnability
discreteness
productivity
duality
Esperanto
yes
sign
yes
yes
yes
yes
yes
yes
yes
yes
yes
yes
yes
yes
yes
yes
yes
yes
yes
yes
no
no
yes
yes
yes
yes
yes
yes
no
yes
yes
yes
yes
The table shows clearly that Esperanto satisfies all conditions to be counted among
human languages, not, as Chomsky claims, “a parasite”.
2. Lyons’ classification
A classification of language-systems is given by Lyons (1991). According to him,
there is a four-class division of naturalness:
• Nat1L – systems conforming to nature
• Nat2L – ‘species-specific’; species, i.e. biological classes and artefacts
• Nat3L – acquirable in the normal process of maturation/socialisation (e.g. sign
languages)
• Nat4L – “conforming to the linguist’s expectations about what is normal or typical”
(Lyons 1991: 61).
It is unfortunately unclear, what is the specific difference between Nat1L and Nat2L
classes, especially when under naturalness1 Lyons (1991: 58) writes:
For present purposes, I am going to select another interpretation of ‘conformity with nature’: I am going to interpret it as meaning “being constrained by
the laws of nature”. […] I am going to interpret this gloss in a rather particular
36
Ida Stria
sense: a natural1 language, I will say, is one that could be used by organisms
or devices that are subject to the laws of nature.
Later on, under naturalness2, he defines Nat2L as “constrained by the nature – i.e.
constrained by the physical, or psychophysical, make-up – of the organism or device
using it” (1991: 59). What is important though, is that Nat2L class is a subclass of
Nat1L, i.e. Nat1L ⊃ Nat2L. From the definitions given by Lyons it follows that any
language possible on Earth is natural1. It is difficult though to conclude, what kind of
languages belong to class Nat2L. The issue of the inclusion of Nat3L in Nat2L or vice
versa remains unresolved. The last class, i.e. Nat4L does not seem to be contained in
any of the previous three classes.
Before the membership of particular languages to each class is discussed, the notions ‘non-natural’ and ‘unnatural’ should be reviewed. For Lyons ‘non-natural’ means
“constructed” or “conventional”, while ‘unnatural’ represents a more pejorative sense
of artificiality and awkwardness (see Gobbo 2012: 185; Lyons 1991: 54, 68). In this
interpretation, any language-system created (wholly or partly) by humans is non-natural
which in fact supports the view presented in the previous section. A language can be
non-natural without being unnatural as well as unnatural in one class (e.g. in Nat3L),
being natural in a different class at the same time (e.g. in Nat2L).
A table with diverse languages distributed according to class is presented by Gobbo
(2012: 188; Table 2), where ⊤ means natural, ⊥ means unnatural and [⊥] means nonnatural. As can be seen, Gobbo claims that sign languages, child speech, pidgins and
formal languages are unnatural1. This results clearly from a mistake2 made on pp.
183-184, where he wrongly writes that Nat2L ⊃ Nat1L.
Table 2: Languages and their naturalness. Reprinted from Gobbo 2012: 188
in English
Urdu, Chinese, etc.
Neapolitan, Cornish, etc.
Latin, Sanskrit, etc.
Esperanto, Ido, Interlingua
Volapük and similar
sign languages
child speech
pidgins
creoles
predicate calculus, etc.
BASIC, Python, etc.
Esperante
Nat1L Nat2L Nat3L Nat4L
la urdua, la ĉina, ktp
⊤
⊤
⊤
⊤
la napola, la kornvala, ktp
⊤
⊤
⊤
⊤
Latino, Sanskrito, ktp
⊤
⊤
⊥
⊤
Esperanto, Ido, Interlingua
⊤
⊤
⊤
⊥
Volapuko kaj similaj
⊤
⊤
⊥
⊥
signolingvoj
⊥
⊤
⊤
⊤
infanaj variaĵoj
⊥
⊤
⊤
[⊥]
piĝinoj
⊥
⊤
⊤
[⊥]
kreoloj
⊤
⊤
⊤
⊤
predikata kalkulo, ktp
⊥
⊤
⊥
[⊥]
BASIC, Pitono, ktp
⊥
⊥
⊥
[⊥]
F. Gobbo acknowledges his error as resulting from a typing mistake (private conversation).
2
Esperanto as a Natural Language
37
A discussion of Gobbo’s table (Table 2) in view of what has been said until now
would be advantageous. Class Nat1L should actually contain only ⊤ because it is
a class of all languages conforming to nature (although it is not certain what kind of
languages could be unnatural here). Class Nat2L seems to include one exception, namely
programming languages; they alone could be glossed unnatural. However, if Lyons’
suggestion that computers are artefacts or pseudo-species is accepted, those languages
too are natural2. More interesting are classes Nat3L and Nat4L.
Gobbo writes that dead languages are not natural3 anymore. This is obviously true;
nevertheless, it should be noted that such languages as Latin belonged to class Nat3L
once and that the continuity of revived languages was broken and so their naturalness3
must be considered taking into account a specific period. Another problem is the naturalness3 of pidgins. If naturalness3 (understood by Lyons as environmental acquisition) is
to be granted to pidgins, then in extreme cases any language learnt at school could be
deemed natural3, including predicate calculus and programming languages. Pidgins are
not and cannot be native languages (unless they are creolised) and they are very often
acquired semi-consciously. However, as naturalness3 is a gradable property, pidgins
should be described neither as fully natural3 nor as fully unnatural3. But if naturalness3
is granted to sign languages, pidgins might then be judged as natural3 to a lesser degree.
Regardless of how transmission is understood (see also previous section), Esperanto
should certainly be deemed natural3.
A notable difference between Nat4L in Gobbo’s table and Table 3 in this section
is that here this class is divided in two. One reason is that, as it was said before, nonnaturalness does not exclude unnaturalness or naturalness of a language. Another reason
is suggested by Lyons himself, who claims that all languages that are the product of
human construction are non-natural (1991: 71). This implies that naturalness4 not only
is a gradable property and that it depends on the views of researchers but also that it
should be assessed according to the “genetic” source of the language. Therefore, the
first Nat4L column of Table 3 is filled in with ⊥ if the language type conforms to the
definition of ‘artificial language’ given in the introduction to this paper (e.g. Esperanto
as a consciously built language-system) and with ⊤ if it has evolved in a speech community and has no particular creator. The second column, that is, Nat4L (2) contains
exclusively the “expectations” of linguists. The number sign (#) marks controversy.
38
Ida Stria
Table 3: Languages and their naturalness II. Modified Gobbo 2012: 188
name
Nat1L
Nat2L
Nat3L
Nat4L
Nat4L (2)
Urdu, Chinese, etc.
Neapolitan, Cornish, etc.
Latin, Sanskrit, etc.
Esperanto, Ido, Interlingua
Volapük and similar
sign languages
child speech
pidgins
creoles
predicate calculus, etc.
Basic, Python, etc.
⊤
⊤
⊤
⊤
⊤
⊤
⊤
⊤
⊤
⊤
⊤
⊤
⊤
⊤
⊤
⊤
⊤
⊤
⊤
⊤
⊤
⊤/⊥
⊤
⊤
⊤/⊥
⊤
⊥
⊤
⊤
⊤
⊤
⊥
⊥
⊤
⊤
⊤
⊥
⊥
⊤/⊥
⊤
⊤
⊤
⊤/⊥
⊥
[⊥]
[⊥]
[⊥]
[⊥]#
[⊥]
[⊥]#
[⊥]#
[⊥]
Two instances are marked ⊤/⊥ in Nat4L, namely sign languages and formal languages. Formal languages may seem natural4 or unnatural4 depending on the philosophical beliefs of researchers and the specific context of their creation. If they are assumed
to mirror the structure of langues or the structure of human thinking (whatever the
interpretation), then they are clearly natural4. But if the view that they are constructed
and not discovered is taken, those languages should be marked as unnatural4. Sign
languages present even more trouble. Lyons indicates that sign languages are probably
natural to the same degree as langues; they are surely natural1,3 and perhaps a little less
natural2. A problem occurs when such systems as ‘signed languages’ are considered.
For example, in Poland there are two sign/signed languages: Polish Sign Language
(PSL), i.e. a natural language used by deaf people and simultaneously Signed Polish,
i.e. gestural mixture of PSL and written Polish. Such languages as Polish, American
or British Sign Language, not to mention Nicaraguan Sign Language, which has come
into existence relatively recently, are natural4, while Signed Polish or German are
constructed, unnatural4 languages.
Another important point of discussion here should be the non-natural class of the
so-called quasi-N-languages (QNLs). Lyons (1991: 69) wants it to include “all those
(more or less unnatural4) languages which may be constructed from attested N-languages
[langues] by deliberately changing one or more of their structural properties”. This
class contains, among others, child languages. As can be seen, they are marked ⊤ both
in Table 2 and in Table 3. This stems from the fact that it is hard to agree with Lyons
that child languages are conceived on purpose. As Gobbo (2012: 186) notices they are
“notably unplanned and creative” and therefore should be counted as natural4 but still
non-natural4. A similar situation concerns pidgins.
Esperanto as a Natural Language
39
The last column is filled in with [⊥], where a language type is considered to be
non-natural. However, as Lyons writes, abstract grammar descriptions and standardised
language-systems satisfy the definition of non-naturalness. According to this line of
reasoning, other systems could be marked as non-natural as well, namely all that are
the product of human creation. It is now visible that the proposal of Lyons includes
all types of languages, some of which normally are not considered artificial, that is,
standard languages, highly regularised ethnic languages such as Sanskrit or Israeli/
Modern Hebrew, planned languages, scientific notation, programming and machine
languages. It is also clear, that only genetically (i.e. in class Nat4L) Esperanto differs
from so-called natural languages.
3. Statistical proportions
As previously shown, the naturalness of Esperanto is acknowledged in three
classes of Lyons’ categorisation, namely in Nat1L (systems conforming to nature),
Nat2L (‘species-specific’) and in Nat3L (acquirable in the normal process of maturation/socialisation). The first two classes do not need further attention. Class Nat3L is,
in turn, worth discussing and therefore the problem of speech community will be taken
up again in section 4.
Typologically Esperanto is agglutinative language with isolating traits with a developed system of over 40 prefixes and suffixes. Its core vocabulary comprises mostly
Latinate roots. The word order is usually SVO, but free word order is available thanks
to the accusative marker -n. Manaris et. al (2006) have demonstrated that Esperanto
exhibits statistical proportions similar to European languages (English, French, German, Italian and Spanish were controlled in the experiment) and is generally indistinguishable from them by means of Zipf’s law analysis. Parkvall (2010) shows that
Esperanto shares most typological features with Indo-European languages of Europe
(around 75% and less than 70% for the most related Russian). However, its features in
comparison with languages of the world as a whole are 54 % similar. Several scholars
discuss changes in Esperanto and show that the language in its current form might be
regarded as a naturally changing language. Joshua Herring (2005) observes that of all
the predictions about historical changes in Esperanto (frequent in natural languages)
only one does not hold, namely the less frequent occurrence of adverbial forms. For
example a higher rate of loanwords with specific, narrower meaning simultaneous
with a more widespread genericity of “native” words and relative clauses replaced by
adjectival modifier phrases were confirmed in the experiment. However, the prediction
about disappearing adverbials disproved not only in this study but also by Piron (1989)
and Gledhill (1998: 69) seems to attest to another very common natural feature, that
is simplification of syntactic patterns. Piron (1989) and Jansen (2010) present more
examples of spontaneous changes in the language: semantic shifts, the tendency of bound
40
Ida Stria
morphemes to become autonomous lexemes (i.e. the suffix -et- ‘small, (a) little, some’
becomes an adverb: ete ‘a little’ or an adjective: eta ‘small’; the suffix -ebl- ‘possible,
able to be done’ becomes a verb: eblas ‘it is possible’), non-verbal forms become verbal
(see previous example; predicative adjective constructions such as estas blua ‘is blue’
become verbs: bluas) and the obsolescence of some forms.
4. Speech community
A feature most often required of a language to be considered natural is the existence
of native speakers (not necessarily monolingual). Yet, it has to be noted there are many
languages where native speakers are few, multilingual or abandon the language when
grown up. Lindstedt (2006), for example, lists three characteristics of natural languages:
the existence of non-codified norms, spontaneous changes (e.g. bound morphemes
become free lexical morphemes; more synonymous and polysemous forms) and native
speakers (at least bilingual). According to these criteria pidgins are not fully natural –
their norms are not codified and therefore allow for changes; these changes, though,
may form an expanded pidgin or even a creole if native speakers emerge. However,
a pidgin is never a native language unless it changes into a creole. A pidgin is “native to
no one” (although considered natural), whereas “a creole is a nativized pidgin expanded
in form and function” (Romaine 2009). Esperanto, in turn, is a natural language if
Lindstedt’s criteria are applied – there are norms possible to learn only in the community, the language develops spontaneously and has a small number of native speakers.
Esperanto usage in families is not uncommon as an extreme form of language loyalty,
expanding the language through new expression means (both linguistic and literary)
such as onomatopoeia, euphemisms, nursery rhymes and fairy tales. The language has
therefore about a thousand native speakers.
However, as Fiedler (2012) remarks, native speakers of Esperanto are not
norm-givers. They constitute a relatively small group inside the community and about
50% of them abandon the language at some point in their lives in favour of some other
language. Moreover, they might repeat erroneous patterns of their parents, who typically are L2 speakers. Therefore native speakers of Esperanto cannot be treated as the
sole determinant of the naturalness of the language or even its correctness.
However, Esperanto culture seems to have a strong foothold in the community, in
spite of not being taught to children at schools, as it is traditionally done in the case
of national languages. Esperanto is the only fully functional artificial language (i.a.
existence of original and translated literature, journals, broadcasts, language courses,
professional communication and university programmes), although the community is
principally composed of L2 speakers.
Esperanto as a Natural Language
41
5. Final remarks
Esperanto meets all of Hockett’s criteria of human languages. The naturalness of
the language is established also in three classes of Lyons’ categorisation. Esperanto
not only shares most statistical proportions with European languages but also over
50% with world languages. It shows tendencies expected in a “naturally” developing
language as well, that is, evolving in a speech community. It can be concluded that
genetically Esperanto is an artificial language designed to be a natural means of communication and its sociolinguistic status does not depend on its native speakers. It is
a model case of how a deliberately created language may evolve similarly to living
ethnic languages. An important issue emerging from the present theoretical analyses
is that although Esperanto is nearing naturalness, its community still remains a community of L2 speakers.
Bibliography
Coleman, J. 2006: Design Features of Language. In: Brown, K. ed. Encyclopedia of Language and
Linguistics. 2nd ed. Oxford: Elsevier, 471–475.
Corsetti, R. 2012: The movement for Esperanto: between creolization and the Report Grin / La
movado por Esperanto: inter kreoliĝo kaj la Raporto Grin. InKoj. Philosophy & Artificial
Languages 3(1): 58–78.
Fiedler, S. 2012: The Esperanto denaskulo: The status of the native speaker of Esperanto within and
beyond the planned language community. Language Problems & Language Planning 36(1):
69–84.
Gledhill, C. 1998: The grammar of Esperanto: a corpus-based description. München: Lincom
Europa.
Gobbo, F. 2012: Alan Turing creator of Artificial Languages / Alan Turing kreinto de Artefaritaj
Lingvoj. InKoj. Philosophy & Artificial Languages 3(2): 181–194.
Herring, J. 2005: Syntactic and Lexical Changes in Esperanto: A Quantitative and Corpus-Based
Survey. http://cllt.osu.edu/mclc/paper/syntactic_herrring.pdf [Accessed: 23 February 2014].
Hockett, C.F. 1960: The origin of speech. Scientific American 203: 88–96.
Jansen, W. 2010: Esperanto: een taal van mij, een taal om van te houden / Esperanto: lingvo malfremda,
lingvo aminda. InKoj. Philosophy & Artificial Languages 1(1): 12–34.
Kennaway, R. 2010: Artificial Languages. In: Malmkjær, K. (ed.): The Linguistics Encyclopedia. 3rd
ed. London, New York: Routledge.
Large, A. 1994: Artificial languages. In: Asher, R. E. (ed.): The Encyclopedia of language and linguistics. Oxford: Pergamon Press.
Lindstedt, J. 2006: Native Esperanto as a test case for natural language. In: Suominen, M. (ed.)
A Man of Measure: Festschrift in Honour of Fred Karlsson on His 60th Birthday. SKY Journal
of Linguistics. 47–55.
Lyons, J. 1977: Semantics. Reprint. Cambridge: Cambridge University Press.
Lyons, J. 1991: Natural language and universal grammar. Cambridge, New York: Cambridge University Press.
42
Ida Stria
Malmkjær, K. 2002: Artificial Languages. In: Malmkjær, K. (ed.) The Linguistics Encyclopedia. 2nd
ed. London, New York: Routledge.
Manaris, B. & Pellicoro, L. & Pothering, G. & Hodges, H. 2006: Investigating Esperanto’s statistical
proportions relative to other languages using neural networks and Zipf’s law. In: Proceedings of
the 24th IASTED international conference on Artificial intelligence and applications. Innsbruck,
Austria: ACTA Press. 102–108.
Nöth, W. 1995: Handbook of semiotics. Bloomington, Indianapolis: Indiana University Press.
Parkvall, M. 2010: How European is Esperanto? A typological study. Language Problems & Language
Planning 34(1): 63–79.
Piron, C. 1989: A few notes on the evolution of Esperanto. In: Schubert, K. (ed.) Interlinguistics:
Aspects of the Science of Planned Languages. Berlin, New York: Mouton de Gruyter.
Romaine, S. 2009: Pidgins and Creoles. In: Brown, K. and Ogilvie, S. (eds): Concise encyclopaedia
of languages of the world. Amsterdam, Boston: Elsevier.
Wandel, A. 2015: How Many People Speak Esperanto? Esperanto on the Web. Interdisciplinary
Description of Complex Systems 13(2): 318–321.
Yule, G. 2010: The study of language. 4th ed. New York: Cambridge University Press.
43
Język. Komunikacja. Informacja
Language. Communication. Information
I. Koutny (red./ed.)
10/2015: 43–62
Ilona Koutny
A typological description of Esperanto as a natural language
Resumo (Tipologia karakterizo de Esperanto kiel natura lingvo). Por tipologie karakterizi
esperanton kaj trovi ĝian lokon inter la naturaj lingvoj, necesas esplori ĝin laŭ diversaj kriterioj aplikataj por etnaj lingvoj kaj kompari ĝin kun la paletro de naturaj lingvoj. En diversaj
niveloj de lingva priskribo troveblas multaj kriterioj, kiuj estis esplorataj en la datumbazo
Wals, kvankam ili ne egale karakterizas ĉiujn nivelojn kaj ĉiujn lingvojn. Tial statistika analizo
de esperanto laŭ tiuj kriterioj estas grava kaj interesa, sed ne definitive lokas esperanton. La
demando pri la internacieco kaj facila alproprigebleco de esperanto restas ne solvitaj.
La nuna studo serĉas respondon surbaze de elektitaj trajtoj el fonetiko (soninventaro kaj ilia
kombiniĝo), sintakso (esprimo de sintaksaj rilatoj, akordo, vortordo), morfologio (konsisto
de mofemoj kaj ilia produktiva kombiniĝo), semantiko (semantika kombinebleco de signifoj,
segmentado de la mondo per vortoj ekz. kaze de koloroj) kaj pragmatiko (esprimo de ĝentileco
per pronomoj), ĝi montras la eŭropecajn kaj specialajn trajtojn de esperanto por alveni al la
konkludo, ke eĉ se ĝi ne estas averaĝa lingvo el statistika vidpunkto, havas trajtojn por esti
facile alirebla internacie.
Abstract. In order to typologically describe Esperanto and find a place for it among natural
languages, it is necessary to examine it according to diverse criteria that are applied to ethnic languages and to compare it with the gamut of natural languages. Various criteria can
be found for different levels of language description and these are explored in the WALS
database, although they do not apply to all levels of all languages. Statistical analyses of
Esperanto according to these criteria are important and interesting although they do not
definitively locate Esperanto. The questions of internationality and ease of acquisition of
Esperanto remain unsolved.
The goal of the present study is to find an answer based on selected elements of phonetics
(the sound inventory and the ways its elements are combined), syntax (expression of syntactic relations, agreement, word order), morphology (the repertoire of morphemes and their
productive combinations), semantics (semantic compositionality of meanings, segmentation
of the world by words, for example segmentation of the color spectrum), and pragmatics (the
expression of politeness through pronouns). It shows both the Europeanness as well as the
special characteristics of Esperanto and comes to the conclusion that even if it is not a very
typical language from a statistical viewpoint, it does have characteristics that make it easily
accessible internationally.
44
Ilona Koutny
1. Introduction: Esperanto and the languages of the world
The concept of language covers the language systems from ethnic, regulated
languages through secret and artistic to planned and even formal languages. The communicative function is common to them all, whether between people among themselves
(even a single person with himself as in the case of secret languages) or with machines
(in the case of programming languages). The function of identity occurs with ethnic
languages but not with artistic or programming languages. It can appear with evolved
planned languages when a speech community exists and the language also serves to
express belonging to the community just as with ethnic languages. Esperanto fulfills
this function and part of its language community accepts that identity and considers
Esperanto to be their language. Some members write works in Esperanto (either along
with works in other languages or in Esperanto alone). The language community of Esperanto is larger than that of many ethnic languages (according to Culbert it numbers
about two million throughout the world). This speech community is different from
ethnic ones in that it is voluntary, non-ethnic and non-territorial (Wood 1979).
Planned languages are different from ethnic languages in their origin which is tied
to a particular person and their conscious language planning. As far as their sources
and structures are concerned a posteriori languages they can be linked to a particular
language family. Zamenhof, in the creation of Esperanto, took the basic word stock
from the Romance, Germanic and Slavic languages which all belong to the IndoEuropean language family. He also utilized Greco-Latin derived international words.
In order to describe planned languages, Blanke (2001) lists 28 criteria ranging from
language structure, role in communication and even cultural factors. Using these criteria
he considers Esperanto to be the only full-fledged planned language, a few others as
halfway to this point and the majority to be language projects. Stria (2013) points out
that many smaller ethnic languages do not fulfill these criteria, in which case they are
considered endangered. The speech community and its cultural background is essential
for the viability of both ethnic and planned languages.
In its current use, Esperanto functions like a natural language. It is capable of expressing the thoughts and feelings of its users and is developing in a speech community. It
serves, however, primarily international communication since it is not the native language
of those communicating but rather their second, third or more language. Many already
consider Esperanto to be a natural language (Schubert 1989, Blanke 2000, Lindstedt
2006, Koutny 2009, see also Stria in this issue). Liu (2011) showed though a quantitative analysis that the structure of Esperanto is that of a normal human language. In any
case, the division between natural and planned languages is not dichotomous (Sakaguchi
1996, Schubert 1989) but rather form a continuum since many ‘natural’ languages have
undergone planning in their history (Koutny 2009, 2015; Stria 2013).
If Esperanto is considered as a natural language, it is normal to examine its place
among the natural languages. The classic article by Piron (1977): Esperanto European
or Asian language? took up this topic but it treats Esperanto primarily from the view-
A typological description of Esperanto as a natural language
45
point of vocabulary, morphology and word formation in order to find more universal
features beyond the European exterior of the language. In this article a linguistic analysis
of Esperanto will be undertaken using a larger typological approach from phonetics
to semantics and pragmatics. The UPSID database (which includes 451 languages)
and the WALS (The World Atlas of Language Structures Online 2013) will be used
in a number of cases. In its analysis of 151 features, WALS involves more than 2000
languages. It is difficult to find universal features but it is possible to group languages
together according to various features and find the most common.
Parkwall (2010) statistically analyzed to what degree Esperanto is an average,
neutral and European language according to 76 features examined by WALS. According to his statistic analysis Esperanto is not the most neutral language – which would
be desirable for an international language according to Parkwall – and its average
rating is 44.3 %. The question arises however whether all these features are equally
important. Overall, semantic and pragmatic features are not sufficiently elaborated en
WALS. Parkwall does not use any weighting for features. There are no exact results
about which features are most crucial for internationality. It is also not clear whether
an overall more ‘neutral’ language would be more easily learnable than Esperanto.
Typological frequency does not necessary indicate ease of learning. Looking at the
full gamut of languages in the world there are many lesser used languages which contribute to the spectrum of linguistic features. An average calculated on the basis of all
languages gives a very different picture than one in which the number of speakers and
geographic range of various languages is considered. As regards the currently most
spoken languages (as first languages and in different countries) European languages
such as English, Spanish, Portuguese, Russian, German and French stand out (http://
www.ethnologue.com/statistics/size), of course after Chinese.
In the following sections a number of features found at various levels of language
structure, which are considered by the author to be important for language appropriation will be analyzed.
2. The sound system of Esperanto within the global sound inventory
The languages of the world on average have between 20 and 40 sounds according to the UPSID database, which are taken from a larger sound inventory. The two
extremes in ethnic languages are on one hand Pirahã from Brazil and the Papua New
Guinea language Rotokas both of which make do with 11 sounds and on the other the
!Xũ language from Southwest Africa and which utilizes 141 sounds including many
clicks.
The question then arises how many sounds an artificial language should have.
Trubetzkoy (1939) proposed 14: a e i o u; p t k m n l s w j, which are frequent and
sufficiently different from each other. Esperanto with 27 sounds is average from the
46
Ilona Koutny
phonetic standpoint. But apart from the number of sounds, easy pronunciation and
combinability are also important factors.
The five main vowels – a e i o u – are the most common in the world and are easily distinguishable. When different varieties are included they are found in 89.4 % of
the world’s languages (for example Spanish, Russian and Japanese have just these).
Hungarian on the other hand has 14 vowels and German has 17 but these do include
the five basic vowels. The vowel system assures a high degree of internationality for
Esperanto as they all are very frequent. According to Marisco et a. (2004) based on
the UPSID database:
/i/ 87,1 %, /a/ 86,9 %, /u/ 81,8 %, /o/ 68,7 %, /e/ 64,5 %.
There are also two diphthongs aŭ and eŭ. The WALS database (which contains
more languages than does UPSID) has ascertained that the average language has 5 or
6 vowels without taking length and nasalization into account (Maddieson in WALS).
The most commonly occurring consonants are as follows (Marsico et al. 2004 after
the UPSID database):
/m/ 94,2%; /b/ 63,6 %; /k/ 89,4 %; /h/ 61,9 %; /j/ 83,8 %; /g/ 56,1 %; /p/ 83,2 %, /N/ 52,6 %.
/w/ 73,6 %;
The 22 consonants of Esperanto [b ts̑ tʃ d f g dʒ h x j ʒ k l m n p r s ʃ t v z] although
frequent include systematic voiced and unvoiced pairs (such as p-b, t-d, k-g in words
like pala – bala (pale – ball (adj)), rido – rito (laughter – rite), logi – loki (to lure – to
place)) which vary in pronunciation so that the distinction is not easy for those whose
language does not utilize voicing distinctions (such as Chinese). Also well known is
the difficulty that Japanese speakers experience in distinguishing l and r (such as in
rektoro (rector) and lektoro (instructor). The most common consonants listed above
– m k j p w b h g – all belong to the sound system of Esperanto but it also has more.
The independent status of ŭ [w] apart from diphthongs is a subject of debate as is the
status of the possible independent phoneme dz, as in edzo (husband) and adzo (adze)
and nj as shown in the pair pano (bread) – panjo (mommy). For this reason they are
not considered as separate consonants here.
It is also possible to mention the proportion of vowels and consonants as
a characteristic feature of languages. A calculation based on the sound inventory of
Esperanto reveals a proportion of 5 : 22 in percentages 18.5 : 81.5 %. If diphthongs
are counted then the proportion is 7 : 22 or in percentages 25.9 : 74.1 %. Hungarian
and French are more vowel dominant languages. It is more appropriate to calculate
the proportion of vowels and consonants on the basis of their appearance in texts and
speech. According to the calculations of Dominte (2001) the proportion is 43 : 57 %,
which shows a greater occurrence of vowels though not the same extent as Finnish
(51 : 49 % in Dominte’s list). There are a number of calculations for Esperanto but
based on small corpora.
A typological description of Esperanto as a natural language
47
The pronunciation of sounds remains the same in different contexts if the suggestion by Zamenhof in Lingvaj respondoj (Language answers, 1989-1912) to pronounce
all sounds separately is followed. While assimilatory factors may change this somewhat
in rapid speech (for example absoluta ekzameno [apsoluta egzameno] (absolute exam)
it is not however necessary to state complex contextual rules for pronunciation. The
letter-sound transformation is regular and also simplifies speech synthesis (Koutny
2001). The later evolution of the language shows a tendency to reduce the sound
inventory via the marginalization of the uvular consonant ĥ, which is now most often
replaced by k (for example ĥemio > kemio (chemistry)).
Consonant combinations complicate the pronunciation with words such as strato
(street) and ekstrebi (to strive). The insertion of vowels to facilitate pronunciation is only
possible with compound words such as dorm(o)ĉambro (bedroom), vort(o)speco (part
of speech). The consonant combination similarly make the pronunciation difficult for
Japanese and Korean speakers (in whose languages the syllable form consonant-vowel
is usual) while sc also causes problems for French speakers. Excessive modification
of words would render them unrecognizable (as in Volapük). Zamenhof took words
into Esperanto somewhat haphazardly so that word initially both st [st] and ŝt [ʃt] appear though typically st is found in English and ŝt in German, for example strato <
street (en), Strasse (ge), ŝteli < stehlen (ge), steal (en). It is not possible to construct
a language that is easy for all to pronounce at all times. While the use of frequently
occurring sounds contributes to the internationality of Esperanto consonant clusters
can be a hindrance.
The accent regularly appears on the penultimate syllable of content words and there
are no changes in unaccented syllables. Prosody in Esperanto shows variation due to
the lack of explicit rules and under the influence of the speakers’ native languages.
This does not, however, cause misunderstandings. Yes/no questions are marked by the
initial particle ĉu.
Esperanto’s orthography reflects the pronunciation. It is phonemic and regular
although frequent coarticulation makes 100 per cent unambiguous mapping between
sounds and letters impossible. It is extremely simple compared to the complex and
non-transparent orthography of English (for example the pronunciation of the sequence
ough varies widely in words such as enough, thought, through and others).
3. Esperanto syntax
3.1.Phrase structure
Unambiguous part of speech endings make the syntactic structure of Esperanto
clear (Liu 2004 also considers it to be explicit) as in the example below. The very
important feature of syntactic categories is not included in the features examined by
WALS.
48
Ilona Koutny
La vizitantoj admire rigardis la faman bildon en la muzeo.
(The visitors were looking admiringly at the famous picture in the museum.)
The syntactic roles based in morphology are clear due to endings and prepositions:
subject (-o ending, Ø morpheme as case ending),
object (accusative case ending -n for nouns, pronouns and adjectives)
predicate (verb ending: tense and mood ending together, here -is),
adjunct (-e ending or prepositional phrase) and
attribute ( -a adjective ending with grammatical ending of characterized word)
The system is not however completely unambiguous because the nominal predicate,
like the subject, has neither a case ending or a preposition as in La najbaro estas la
kuracisto (The neighbor is a doctor) or La najbaro restis infano (The neighbor remained
a child). In addition the accusative ending is sometimes used with temporal or locative
adverbials as in Li legis la tutan tagon (He read the whole day), Ŝi iris hejmen (She
went home).
Number and case agreement between adjectives and nouns (also not found in
WALS despite being a feature of many languages) shows which elements belong to
each other. Numbers (>1) are followed by plural substantives, for example kvin ovoj
(five eggs) unlike Hungarian, Japanese, Korean and others where plural marking does
not occur after numerals, a feature not found in WALS. Agreement between subject
and verb is not found which necessitates the use of personal pronouns in the absence
of a subject noun. For other features see Koutny 2013.
3.2.Word order
Word order, more precisely constituent order in the Esperanto sentence is not
fixed. Object marking makes this possible:
mi rigardas filmon; filmon mi rigardas; rigardas mi filmon
I watch a-film, a-film I watch; watch I a-film
I’m watching a film.
The second version is usually used for emphasis and the third is rare and very
marked. The theoretically free word order is usually realized as SVO (subject – verb
– object ) as is usual in European languages (cf. research by Jansen, 2007). SOV and
SVO are the two most common word orders: 41 and 35 % according the WALS database; the other four possible sequences are far less frequently found; 14 % belong to
the category “no dominant word order” (for example, Hungarian). The order in which
A typological description of Esperanto as a natural language
49
the verb – the most important element of the utterance – occurs finally, as in Japanese
or Korean, is possible in Esperanto but not common.
The phrase internal order is more bound: prepositions, the article and numerals
precede the adjective and noun. The majority of languages (49%) have prepositions,
which serve to express syntactic functions. The adjective usually precedes the noun,
the reverse order is marked or appears when there is more than one adjective (facila
lingvo internacia ‘easy language international’ ‘easy international language’). In 64.3
% of languages the adjective follows the noun and in 27.3 % it precedes it.
En la tri flavaj domoj; en la tri domoj flavaj (markita)
In the three yellow houses; in the three houses yellow (marked)
Possessive structure: The possessed precedes the possessor (la domo de la najbaro
‘the house of the neighbor’), but the reverse order is more common.
The relative clause is added after the noun, usually with a relative pronoun. This is
a feature of right branching (most common in WALS at 70 %). This is also characteristic
of European languages. For this reason the Korean author Bak Giŭan (1994) finds the
sentence structure of Esperanto to be difficult for speakers of Korean which uses left
branching. Transforming the relative clause into a participle phrase makes it possible
to place it before the noun, but is considered awkward, for example:
La domo, kiu troviĝas dekstre de la teatro, estas nia celo. -->
La dekstre de la teatro troviĝanta domo estas nia celo.
The house that is located to the right of the theater is our destination. -->
The to the right of the theater located house is our destination.
On the basis of a number of syntactic features (prepositions, agreement, possessive structures, use of possessive adjectives) Szerdahelyi considered Esperanto to be
a minimal Indo-European language model in reference to the language family that
most European languages belong to. The flexible structure however makes it possible
to express the same idea in various ways, not just through different words but using
constructions that involve more or less synthesis:
altlernejo por instruistoj = porinstruista altlernejo;
(college for teachers = teachers college
veturi per trajno = trajni; dum la sekva semajno = sekvontsemajne.
(to travel by train = to train; during the next week = nextweek)
This flexibility makes it possible to transfer, to some degree, structures from different languages and to adapt to different ways of thinking. This makes Esperanto a truly
international language (cf. Piron 1977, Janton 1985).
50
Ilona Koutny
4. Esperanto morphology
4.1. Morphological structure
Traditionally, morphological typology distinguishes:
• isolating languages in which elements remain unchanged (also in compounding)
and the context matters in the comprehension of words (such as Chinese and to
some degree English);
• inflectional/fusional languages, in which basic words change form and various
grammatical categories are merged together in single morphemes (such as German
and Polish);
• agglutinative languages have rich morphological systems and additional functions
are expressed through additional morphemes (such as Hungarian and Turkish)
which have different forms and which are not independent.
In isolating languages, linguistic grammatical functions are expressed in analytic form
(by separate elements) while the two last language types are synthetic as a single word
can express several grammatical functions. Often a distinction is made between extremely
synthetic, that is polysynthetic languages, which can incorporate more than one argument
in a words, from agglutinating ones. An example of agglutination from Hungarian:
Beszélhetek a filmeiről.
I can speak about his/her films.
Mi povas paroli pri liaj/ŝiaj filmoj.
Hungarian is characterized by synthetic forms at the level of the phrase, in which
a number of syntactic functions appear within a single word like the above filmeiről (about
his/her films). This is less applicable to Esperanto. The agglutinative nature of Esperanto
appears in the basic grammatical functions (the plural and accusative endings in nouns,
tense and mood in verbs have some fusional elements) and in word formation.
Esperanto has relatively few lexical morphemes, the roots and grammatical morphemes, about 40 affixes serve word formation. All morphemes are unchanging. Only
the diminutive affixes -ĉj kaj -nj trigger changes in the radical: patro > paĉjo (father
> daddy), patrino > panjo (mother > mommy), but these are only used with personal
names and with some words referring to members of the family.
A particular trait of Esperanto is that affixes have mostly become independent
roots, but because of their usual role in word creation it is worth retaining the distinction between roots and affixes, which might be better labeled vortfara radiko (word
forming roots). The affixes make up a closed class. There are several closed classes
of independent morphemes: pronouns, numerals, particles, prepositions, the article
and simple adverbs. The appearance of new candidates to these groups causes heated
debate. The other morphemes are finaĵbezonaj radikoj ’bound roots’ which require
grammatical endings. The structure of Esperanto words is as follows:
A typological description of Esperanto as a natural language
51
(prefiksoj) (radikoj) (sufiksoj) (vortiga finaĵo) (vortklasa finaĵo)
(prefix) (root) (suffix) (word ending) (word class ending),
where at least one element must appear before the word ending unless the root is independent, in which case the word ending does not appear. There may be more than
one affix and root. This results in a simple transparent structure for Esperanto words,
for example:
parolilo (loudspeaker): parol- il- -o (speak tool N),
ekmarŝis (began to go): ek- marŝ- -as (start go PAST)
gelernantoj (pupils): ge- lern- -ant- -o -j (both-sexes learn-er N Pl)
varmeta (tepid): varm- et- -a (warm DIM ADJ)
rapidege (very quickly): rapid- eg- -e (quick AUG –ly).
4.2. Declension and conjugation
The declension of Esperanto consists of just two cases, the nominative and the
accusative. Other types of governments are expressed by prepositions which are used
with either the nominative or accusative form of the noun. The fusional Polish language
has seven cases and Hungarian which uses agglutination has 18. In WALS 38 % of
languages do not have case marking and the others have at least two cases.
The structure of Esperanto nominals uses agglutination. From the root or stem (root
with affixes) the word class ending makes either a noun or adjective. The nominative
is unmarked while the accusative is made by adding the ending -n which may follow
the plural.
tabl → tablo → tablon; tabloj → tablojn
table (root) → table (nom sg) → table (acc sg); tables (nom pl) → tables
(acc pl)
The nominal marker remains in all the different forms, as in flor-o-j-n (flowers
acc pl). The index of agglutination of Greenberg (number of morphemes / number of
functions) is very close to 1 (Wells 1978).
The conjugation of the Esperanto verb shows the tense and mood but not number
or person. A syntactic consequence of this is the obligatory use of subjects with verbs.
Verb structure is one place where the language is not fully agglutinative because there
is no separate step for making a root or stem into a verb, the verb endings themselves
contain “verbness”, mood and tense:
parol → parolas / parolus
speak (root) → speak (present indicative) / speak (conditional)
52
Ilona Koutny
In the form parol-as, there is no separate word element to indicate the word is a verb
but the ending -as simultaneously indicates that it is a verb and the indicative mood.
Compared with both agglutinating languages like Hungarian or fusional languages
like Polish, Esperanto shows a low level of complexity in the grammatical structure
of words, the system is regular and transparent.
However problems do occur in constructing more complex forms. The passive voice
requires a precise determination of forms which involves the problem of interpreting
aspect, a topic of endless discussion among Esperantologists (see a more detailed
treatment of the -ata/-ita problem e.g. in Brosch 2013). The full paradigm of three
active and three passive participles (past, present and future) makes a total of 9 verb
structures in the active and passive forms, which despite the transparency demands
more distinctions than are usual in European languages and in this way leads to greater
complexity. With the analytic form of the passive structure synthetic forms are used
more and more often ((la libro) estas legata → legatas (the book is read)) but these do
not solve the problem outlines.
5. Semantic aspects of Esperanto
5.1. Compositionality of elements and meaning
Word formation is a regular and productive procedure in Esperanto. The unchanging morphemes can be combined and this is only limited by their semantics (it is not
possible, for example to form female forms of objects) or other structure features, so
only transitive verbs can have passive participles or adjectives with the suffix -ebl
(-able). This contributes to language economy and decreases the time needed to learn
vocabulary. However, no statistics can be found in WALS regarded productivity in word
formation. Many morphemes combine to form new Esperanto words whose meaning
is usually understandable from the meaning of the elements, for example:
eks-ge-lern-ant-ar-o (grupo de iamaj gelernantoj)
former both-sexes learn-er-collective N (group of former pupils, alumni)
The interpretation of the word begins with the core root lern-, then the endings -ant,
ge- and finally eks- and -ar. It is then closed by -o which determines the nominality of
the word. The sequence of interpretation is intuitive. With the word mislernado (incorrect learning) the order in which mis- and -ad are added does not matter.
Zamenhof himself writes in the Unua libro in 1887 (First book in 1889): “Each
word always retains its original unalterable form — namely, that under which it appears in the vocabulary. The various grammatical inflexions, the reciprocal relations
of the members of a sentence, are expressed by the junction of immutable syllables.
But the structure of such a synthetic language being altogether strange to the chief
European nations, and consequently difficult for them to become accustomed to, I have
adapted this principle of dismemberment to the spirit of the European languages, in
A typological description of Esperanto as a natural language
53
such a manner that anyone learning my tongue from grammar alone, without having
previously read this introduction — which is quite unnecessary for the learner — will
never perceive that the structure of the language differs in any respect from that of his
mother-tongue” (translation Geoghegan).
Piron (1977) compares Esperanto to Chinese and Vietnamese because of their
unchanging and combinable elements. Kimura (2008) speaking of de-Europeanizing
Esperanto emphasizes its creative usage, that is the way that the tools of Esperanto are
used to create new expressions. The agglutinative word formation is closer to patterns
of though found in Asian languages and makes Esperanto relatively easy for speakers
of Asian languages (see also Bak Giŭan 1994, Liu 2004). Yamasaki (2000) indicates
however that agglutination is not a specialty of Asian languages but a generally logical
form which is more understandable for speakers of Asian languages.
Exploring the structure of Esperanto it can be seen that it regularizes and generalizes
what ethnic languages do on a limited scale (Koutny 2015): for a particular semantic
function one affix is chosen which is always regularly and productively used. For
example the suffix -ec serves to express traits in a consistent manner.
beleco, inteligenteco, moderneco, natureco,
beauty, intelligence, modernity, naturalness
German has two suffixes for this set (schön – Schönheit, klug – Klugheit, modern
– Modernheit, natürlich – Natürlichkeit) and English uses four different procedures
(beautiful – beauty, intelligent – intelligence, modern – modernity, natural – naturalness). In Esperanto not only is there a single form but it is freely used to express any
trait, for example it is possible to speak of the plurpiedeco (many-footedness) of an
animal or the kvinsteleco (five-starness) of a hotel. Additionally, eco (the suffix -ec
and the nominal ending) can function independently like the word trajto (trait). It is
possible then, to draw parallels between Esperanto and Chinese where semantic units
can be found one next to the other:
action + instrument = instrument by which the action of the core meaning is
realized, e.g. skrib- -il > skribilo (writing implement),
action / object of action + profession + woman = woman whose profession is
related to the core word, e.g. instru- -ist- -in > instruistino (female teacher),
mebl- -ist- -in > meblistino (female carpenter).
These morphemes together, however, make up one word which is closed by the
part of speech marker. In this way it is not the context that determines the function of
a word (as happens in Chinese or English) but the word manifests its function (verbal
or other) as happens in agglutinating languages. It is possible to use forms like skribile
(writing implementishly) or instruista (teacher/teachers ADJ) because it is in practical terms the four basic word category endings -o (noun), -a (adjective), -e (adverb),
54
Ilona Koutny
-i (verb) can be added to basic roots. Piron (1977) emphasizes the isolating nature
of Esperanto but for this it is necessary to accept that a word can contain more than
morpheme. He returns to Zamenhof for whom all morphemes (although he did not
use this term) are words. Wells (1978) and Cherpillod (1988) consider Esperanto to
be agglutinative because they apply the original definition of isolating (which refers
to single morpheme words).
The author of this article introduced the concept of semantic valency (Koutny
2009) which characterizes roots by the number of words that are derivable from it by
derivational affixes. Here is an example of derived words from the root lern- compared
with Hungarian and English versions (~ is used in place of the Esperanto root):
lerni (learn tanul): el~ (to learn, megtanul), ~igi (to teach, tanít), ~egi (to cram,
magol), ~eti (study a little, tanulgat) 4 (1, 2);
~a (learning, tanuló), ~ema (diligent, szorgalmas), ~iva (teachable, tanulékony),
~ebla (learnable, megtanulható), ~inda (worth learning, érdemes megtanulni), ~enda (to be learned, megtanulandó) 6 (2, 4);
~(ad)o (learning, tanulás), ~anto (pupil, tanuló), ~antino ((female) pupil,
tanulólány), kun~anto (classmate/schoolmate, tanulótárs), mem~into (autodidact/self-taught, autodidakta), ~aĵo (subject matter, tanulnivaló), ~ejo
(school, iskola), ~ilo (teaching tools, tanszer), 8 (1, 5).
The summarized semantic valency for the root lern- is 18, for the Hungarian stem
tanul 11, and for the English word learn only 4. Derivation is the basic principle utilized
in Esperanto, so that the semantic valency of Esperanto is outstanding. The ability to
derive meaning from the meaning of the elements, that is its ‘compositionality’ makes
Esperanto very useful for computer processing (Schubert 1993) which the machine
translation system DLT made use of. Esperanto vocabulary consists of a core vocabulary
and the words derived thanks to productive processes of word formation which gives
its great expressive power.
5.2. General and concrete meanings of derived words
The question arises whether the meaning of derived words in Esperanto are always
unambiguous and comes from the meaning of the constituent parts. Despite the traditional Esperanto affirmative this should be analyzed further. In order to express the
idea of a place where something happens the affix -ej is used, so that:
manĝejo: place where one eats; trinkejo: place where one drinks;
lernejo: where one learns; malsanulejo: where sick people can be found, etc.
However usually these include the idea of “institution”. Lernejo is not a simple location or a room in a house where children learn things, but an institution where a group
of children follow an organized course of learning. Lernejo has ben lexicalized in this
A typological description of Esperanto as a natural language
55
way and for the other role (at home) it is preferable to use lernoĉambro (study room).
In this institution not only learning takes place but instruction as well so theoretically
one could use the word instruejo. The case of malsanulejo (sick person place) is similar.
This again is not a room where a sick person stays at home but an institution where
many people stay in order to receive medical treatment. It would also be possible then
to use kuracejo (cure place) or sanigejo (make healthy place) or resaniĝejo (become
healthy again place). The form malsanulejo was probably lexicalized under the influence of the German Krankenhaus (sick person house). Other examples:
vortaro: collection of words – in a specially organized form (originally on
paper);
vagonaro: collection of (railway) wagons – in a specially organized form:
train
arbaro: collection of trees – over an area
homaro: all humans, not any group of people.
The (non)lexicalization of similar words is shown by a survey on the meaning of
the word libraro (collection of books) which is not been lexicalized (Koutny 2010): librokolekto (book collection), biblioteko (library) and librovendejo (bookstore) appeared
to possible meanings for those surveyed. An inverse experiment also had interesting
results. The question, on logical word formation, was how to express ganto (glove) in
other words. The most obvious manujo (hand container) was only one of many responses
and not even the most often. Other possibilities that occurred were maningo (handsheath), manŝuo (hand-shoe, probably influenced by German Handschuh), mansako
(hand-bag) also occurred. It is possible to expand the list of lexicalized derived words,
with, for example, tranĉilo (cut-instrument, knife), lernanto (learning [person], pupil)
among others where in addition to the possible general meaning expressed by the root
and affix a special concrete meaning has been added. The lexicalization of different
meanings is a normal process in ethnic languages and Esperanto cannot escape it. More
commonly used elements are stored as units and are used without analysis according
to psycholinguistics (Pléh et al. 2008).
Esperanto words have a basic meaning – depending on the source languages
and the derivational affixes are used as needed. For example ŝanĝi (to change sth) is
a transitive verb (like French changer or Polish zmienić) but in Hungarian the basic
word is intransitive and becomes transitive by the addition of a suffix. The English word
change can be transitive or intransitive according to context. The professions fizikisto
(physicist) and kemiisto (chemist) are derived from the scientific disciplines fiziko
(physics) and kemio (chemistry). On the other hand biologo (biologist) and psikologo
(psychologist) are the base words referring to professionals which are not derived from
the respective sciences of biologio (biology) and psikologio (psychology). Similarly
aktoro (actor) contains the idea of a professional person while kanti (sing) requires an
affix to refer to a professional kantisto (singer). Hungarian at times makes greater use
of word formation so that színész (actor) is a derived word and the same root appears
56
Ilona Koutny
in színház (theater) and színdarab (play, theater piece) and does not need a separate
word for library because uses könyvtár (library, book-collection).
With mal-words the base is more general and often used in a neutral sense, as
in Kiom granda estas via loĝejo? (How large is your apartment?) which is the question even for an apartment known to be small. Zamenhof found the base words but
the choice of base in the case of some like fermi – malfermi (close – unclose/open) is
unconventional and at times confusing.
In the creation of new words two principles are in competition in Esperanto. One
is schematicism which does not increase the number of morphemes and in this way
contributes to lexical economy and the other is naturalism which prefers to adopt
international words which increases complexity. Schematic forms which reveal the
meaning of words are more understandable especially for those who do not speak European languages. Piron, in his 1989 book La bona lingvo (The good language) argues
for transparent words. At present the bonalingvo movement also urges for the usage
of transparent simple words, providing schematic versions of borrowed neologisms
utilizing the creative word building capabilities of Esperanto (www.bonalingvo.org.
Some examples include absolvi (absolve) → pekliberigi (sinliberate), malkondamni
(discondemn); agendo (agenda) → tagordo (day-order).
5.3. Segmentation of the world and models for Esperanto
The meaning of basic Esperanto words come from European source languages,
mostly Romance and Germanic. The delimitation of the original meanings, as Zamenhof planned an unambiguous language, was often influenced by Russian or Yiddish.
For example in the case of the plena vortaro (unabridged dictionary) the meaning of
plena is understandable on the basis of its Russian equivalent (Szerdahelyi 1976, Piron
1977). The beginning dictionary (in the Unua libro / First book) was a short vocabulary (fewer than one thousand listings) with translations into other languages, which
differ somewhat among themselves. Only the prototypical meanings of these words
are internationally understood. Therefore, for example, the Esperanto tablo does not
include the meaning „eating“ from the French table (Szerdahelyi 1976).
The segmentation of the world by words usually happens somewhat differently in
different languages and this characterizes the linguistic picture of the world in a given
culture. Esperanto follows its source languages in various fields such as the distinction
between living and non-living (Koutny 2010, 2013):
arbo – ligno follows (en: tree – wood, fr: arbre – bois, de: Baum – Holz,
pl: drzewo – drewno), but Hungarian and Japanese use a single word for
both (hu: fa, ja: ki). Similarly:
haŭto – ledo (en: skin – leather, fr: paux – cuir, de: Haut – Leder), but Hungarian and Polish use a single word for both (hu: bőr, pl: skóra).
A typological description of Esperanto as a natural language
57
Family relations differ in various cultures. In many Asian and also in Hungarian
age matters more than sex in terms for siblings while in other European languages sex
is the primary distinction.
frato en: brother, de: Bruder, fr: frère
fratino en: sister, de: Schwester, fr: soeur
In Hungarian the basic words are:
báty ’older brother’ and öcs ’younger brother’
nővér ’older sister and húg ’younger brother’.
Color terms are similarly used as their equivalents in European languages, although
there are a number of different systems in the world. The 11 color terms are not as
universal as Berlin and Kay initially thought on the basis of 100 languages examined.
Most languages have fewer, between four and seven color terms (Kay, Muffi in WALS).
The basic colors are nigra ‘black’, blanka ‘white’, ruĝa ‘red’, flava ‘yellow’, blua
‘blue’, verda ‘green’ (later considered to be primary colors), in addition bruna ‘brown’,
oranĝa ‘orange’, roza ‘pink’, griza ‘gray’ and viola ‘purple’ (known as mixed colors,
since gray, for example is a mix of black and white). What follows is a comparison of
blua with color terms in other languages.
blua: en: blue, fr: bleu, ge: blau, hu: kék.
Polish distinguishes more than one type of blue: in addition to niebieski (sky blue)
there is also błękitny (light blue) and granatowy (dark blue). Russian also distinguishes
two sinij (dark blue) and goluboj (light blue). On the other hand, in many languages,
including Japanese and Vietnamese there is a single basic color term for both blue and
green:
ja: aoi, vi: xanh –– blue
green
xahn da trỏi (of the sky)
xahn lá cây (of leaves)
From the semantic fields mentioned it follows that Esperanto chooses the European model. Comrie (1996) also questions the neutrality of Esperanto since it makes
similar semantic distinctions as the European languages. But different languages also
make different distinction due to cultural differences and it is impossible contain them
all – the cognitive load would be too large (Comrie 1996) so it is necessary to choose.
Esperanto often is more abstract and general than its source languages, but in some
cases unnecessarily imports distinctions from several languages, for example defendi
(to defend) protekti (to protect) and ŝirmi (to shield) all of which correspond with a
single Hungarian word véd.
58
Ilona Koutny
6. Pragmatics and culture
If a language is used in a speech community it evolves autonomously. The metaphorization of meanings begins as Saussure foresaw (Saussure in Horváth 2009). For
example, animal names also relate to qualities of stupidity:
Vi azeno! (You donkey!) or uncleanliness Vi porko! (You pig!)
La preleganto tuŝis la problemon. (The lectures touched the problem.)
At present there are synonyms, homonyms and polysemous words in Esperanto. The
culturally marked words and proverbs often reflect European culture based on GrecoLatin culture and Christianity, e.g. mano manon lavas (one hand washes the other), dorloti
serpenton sur sia brusto (nourish a snake in one’s bosom), nigra merkato (black market).
But special expressions characteristic of Esperanto culture have also been formed, such as
krokodili (use an ethnic language in an Esperanto setting), finvenkisto (one who believes
Esperanto will become a universal second language), eterna komencanto (“eternal beginner”), kongresa edzino (“congress wife”: woman in a relationship that takes place during
Esperanto congresses). For detailed analyses see Melnikov 2001 and Fiedler 2002.
A language used internationally like Esperanto should be less context dependent
so that people coming from different cultural backgrounds can understand each other.
The language use reflects European and North American communication norms, so
that forms of address are direct and often personal names are used without the addition
of any titles (Koutny 1998). This also is a result of the solidarity between members of
the same self-selected voluntary community.
The official and familiar communication is often expressed in the pronoun
system (as in German, French, Russian and Hungarian) and the choice is determined
by differences in social position, age, sex and degree of intimacy in the relationship.
From WALS (see Helmbrecht) it is clear that 66 % of the languages examined do not
make use of this possibility. Most often however there are possibilities of expressing
the difference. In Esperanto there is no difference in pronouns and more formal forms
of address such as sinjoro, sinjorino (sir, ma’am), samideano, samideanino (comrade)
or sinjoro profesoro (mr professor) are only rarely used.
7. Conclusions
In order to typologically describe Esperanto and find its place among the natural
languages, it is necessary to examine it according various criteria usually applied to
natural languages and compare it with the gamut of natural languages. It is possible
to find many criteria at different levels of language structure in the WALS database,
A typological description of Esperanto as a natural language
59
although these do not equally apply to all levels. In addition, not all languages are
analyzed there by all criteria. Therefore, while the statistical analysis of Esperanto by
these criteria is important and interesting (see Parkvall 2010) it does no definitive for
Esperanto. The question of internationality and ease of learning for Esperanto remain
unsolved. On the basis of selected features answers were sought using information
from WALS and other sources. The conclusions are as follows:
• From a phonetic viewpoint, Esperanto has an average sound system with 28 phonemes. Its vowel system is very simple, similar to systems found in many diverse
languages, but the consonants and especially consonant clusters can cause problems
for non-Europeans and for some Europeans as well.
• The sentence structure of Esperanto is more similar to European (more precisely
Indo-European) languages. This can be, for example, in its use of prepositions,
agreement between adjective and noun or number and noun. In this way it presents
a model of European languages as Szerdahelyi ascertained. The constituent order
SVO and right branching are characteristic. Syntactic rules (expressed mostly
analytically) are more transparent due to the unambiguous word endings.
• Esperanto word structure follows the agglutinative model, although due to the
unchanging and semantically independent word elements it is similar to isolating
languages – as Piron emphasizes. Because of the productive and logically constructed complex words Esperanto is easier for non-Europeans to learn than other
European languages. Comrie (1996) also recognizes the advantages of Esperanto’s
derivational morphology. Functioning as a natural language Esperanto cannot avoid
lexicalization (the assumption of specific meanings that differ from the general
ones) of some elements.
• Esperanto semantics follow the model of its Indo-European source languages (as
in the names of colors and family members) but the productive and flexible word
formation gives it a special quality in that semantically similar words are also linked
morphologically. The compositionality contributes to lexical economy and gives
Esperanto powerful expressive potential and greater word creation capabilities than
in ethnic languages (Koutny 2015).
In summary, the language system of Esperanto is autonomous; underneath the Romance exterior lies a more general logical form which is also internationally accessible. But
while the semantics bring it closer to European languages the productive word formation
give it great and special abilities. Even if it is not a typical language from the statistical
viewpoint it has characteristics which make it easily accessible internationally.
Bibliography
Bak Giŭan [1994]: Esperanto sentata de koreoj. Prelego dum la 17-a Esperantologia Konferenco.
http://bakgiwan.com.ne.kr/data/17ek.htm
60
Ilona Koutny
Blanke, Detlev 2001: Vom Entwurf zur Sprache. In: Schubert, K. (ed.): Planned Languages: From
Concept to Reality. Interface. Journal of Applied Linguistics 15.1. 37-89.
Brosch, Cyril 2007: Kia lingvo estas Esperanto laŭ tipologia vidpunkto? Laboraĵo por la Interlingvistikaj Studoj. http://www.cyrilbrosch.net/wb/media/ese_eg_4.pdf
Brosch, Cyril 2014: Kelkaj pensoj pri la Esperanta verbosistemo (la ĉiama -ata/-ita). Lingva Kritiko. http://
lingvakritiko.com/2014/​01/03/kelkaj-pensoj-pri-la-esperanta-verbosistemo-la-chiama-ata-ita/
Cherpillod, André 1988: La aglutinaj lingvoj kaj Esperanto. Nanterre: eldono de la aŭtoro
Comrie, Bernard 1996: Natural and artificial international languages: A typologist’s assessment. In:
Journal of Universal Language 3: 35-55.
Culbert, Sydney: letero: http://www.panix.com/~dwolff/docs/culbert-methods-eo.html
Dominte, Constantin 2001: Fonemstatistikaj rimarkoj pri Esperanto. En: Fiedler, S. & Liu H. (eds):
Studoj pri interlingvistiko. Festlibro omaĝe al la 60-jaroĝo de Detlev Blanke. Dobřchovice:
Kava-Pech. 337-345.
Fiedler, Sabine 2002: Esperanta frazeologio. Rotterdam: UEA.
Horváth Katalin 2009: Polisemio, sinonimio kaj Esperanto. In: Koutny I. (ed.): Abunda fonto. Memorlibro omaĝe al Prof. István Szerdahelyi. Poznan: ProDruk & Steleto. 201-207.
Jansen, Wim 2007: Wortstellungsmodelle im ursprünglichen und im heutigen Esperanto – Zeugen
einer natürlichen Entwicklung der Syntax? In: Blanke, D. (ed.): Esperanto heute. Wie aus einem
Projekt eine Sprache wurde. Proceedings of the 16th annual meeting of the Gesellschaft für
Interlinguistik. Berlin: GIL; http://www.interlinguistik-gil.de/wb/media/beihefte/14/heft14jansen.pdf
Jansen, Wim 2013: Radikoj kaj vortoj en esperanto. In: Esperantologio / Esperanto Studies 6: 7-41.
www2.math.uu.se/esperanto/ees6.pdf
Janton, Pierre 1985: Ĉu ekzistas lingvaj kriterioj de internacieco? In: Acta Interlinguistica 12. Varsovio:
Akademickie Centrum Interlingwistyczne.
Kimura Goro 2008: Kiel deeŭropigi esperanton. http://bonalingvo.it
Koutny Ilona 2009: Esperanto im Rahmen der Sprachtypologie. In: Sabine Fiedler (ed.) 2009:
Esperanto und andere Sprachen im Vergleich. Beiträge der 18. Jahrestagung der Gesellschaft
für Interlinguistik e.V., 21.-23. November 2008, in Berlin. (Interlinguistische Informationen,
Beiheft 16). Berlin: GIL. 117-130. http://www.interlinguistik-gil.de/wb/media/beihefte/16/
beiheft16-koutny.pdf
Koutny Ilona 2010: Esperantlingva bildo de la mondo. In: Detlev Blanke, Ulrich Lins (eds) 2010: La
arto labori kune. Festlibro por Humphrey Tonkin. Rotterdam: UEA. 290-305.
Koutny Ilona 2013: Kiel niaj pensoj vortiĝas. In: Christer Kiselman & Mélanie Maradan (eds) 2013:
Leksikologio, frazeologio, historio, semantiko kaj terminologio: du kontinentoj renkontiĝas en
Hanojo. Aktoj de la 35-a Esperantologia Konferenco. Rotterdam: UEA. 35-48.
Koutny Ilona 2013: Ĉu esperanto estas eŭropa lingvo? In: Esperanto aplikata. Sciencaj kajeroj
nro 1. (eds) Lidia Ligęza & Adam Lomnicki. Plock: Szkola Wyższa im. Pawla Włodkowica
w Plocku. 55-64.
Koutny Ilona 2015: Can complexity be planned? In: INDECS 2015. 236-249.
Liu Haitao 2004: La lingvistikaj konceptoj de Zamenhof. In: grkg Humankybernetik 2004/4: 155-165.
Liu Haitao 2011: Quantitative analysis of Zamenhof’s Esenco kaj estonteco. In: Language Problerms
& Language Planning 35/1: 57-81.
Manaris, Bill & Pellicoro, Luca & Pothering, George. 2006: Investigating Esperanto’s statistical
proportions relative to other languages using neural networks and Zipf’s law. Proceedings of the
24th IASTED International Conference on Artificial Intelligence and Applications (AIA 2006),
Anaheim, USA: ACTA Press. 102-108.
Marsico, Egidio & Maddieson, Ian & Coupé, Christophe & Pellegrino, François 2004: Investigating
the „hidden” structure of phonological systems; http://www.ddl.ish-lyon.cnrs.fr/fulltext/Marsico/
Marsico_to%20appear_BLS.pdf
A typological description of Esperanto as a natural language
61
Melnikov, Aleksander 2001: Elementoj de originala esperanto-kulturo kaj ilia lingva reflektiĝo. In:
D. Blanke (ed.): Esperanto kaj kulturo – sociaj kaj lingvaj aspektoj. Aktoj de la 19-a Esperantologia Konferenco, Prago 1996. Rotterdam: UEA. 33-46.
Nagata Akiko 1985: Fremdaj elementoj de Esperanto laŭ la vidpunkto de japanlingvano. In: Planlingvistiko – Literatura Foiro 1985/4: 5-9.
Phillipson, Robert 2004: Ĉu nur angla Eŭropo. Defio al lingva politiko. Trad. I. Ertl. Rotterdam: UEA
Parkvall, Mikael 2010: How European is Esperanto? A typological study. LPLP 2010/1: 63-79.
Piron, Claude 1977: Esperanto: ĉu eŭropa aŭ azia lingvo? Rotterdam: Universala Esperanto-Asocio.
English version: http://claudepiron.free.fr/articlesenanglais/europeanorasiatic.htm
Piron, Claude 1977: Esperanto, a western language? http://claudepiron.free.fr/articlesenanglais/
westernlanguage.htm
Piron, Claude 1987: Créativité et expression linguistique. In: Michel Duc Goninaz (ed.): Studoj pri
la internacia lingvo. Gent: AIMAV 145-153.
Pléh Csaba & Lukács Ágnes & Kas Bence 2008: A szótár pszicholingvisztikája. In: Kiefer Ferenc (ed.):
A szótár szerkezete. Strukturális magyar nyelvtan 4. Budapest: Akadémia Kiadó. 789-852.
Sakaguchi, Alicja 1996: Die Dichotomie künstlich vs. natürlich und das historische Phänomen einer
funktionierenden Plansprache. In: Language Problems & Language Planning, 20 (1996) 1:
18-38.
Schubert, Klaus 1989: Interlinguistics – its Aims, its Achievements, and its Place in Language Science. In: Schubert, K. (ed.): Interlinguistics. Aspects of the Science of Planned Languages.
Berlin: Mouton de Gruyter. 7-44.
Schubert, Klaus 1993: Semantic Compositionality. Esperanto Word Formation for Language Technology. Linguistics 31: 311–65.
Stria, Ida 2013: Classifications of artificial languages. In: JKI 8: 125-132.
Szerdahelyi István 1976: La esperanta morfemaro. En: Esperantologiaj kajeroj 1. ELTE BTK.
Budapest.
Szerdahelyi István 1976: La semantika modelo de Esperanto. In: Tišljar, Zlatko (ed.): Internacia
Lingvistika Simpozio. Kumrovec 1975. Zagreb: Internacia Kultura Servo. 85-148.
Trubetzkoy, Nikolay 1939: Wie soll das Lautsystem einer künstlichen internationalen Hilfssprache
beschaffen sein? In: Haupenthal, Reinhard (ed.) 1976: Plansprachen. Beiträge zur Interlinguistik.
Darmstadt: Wissenschaftliche Buchgesellschaft. 198-216.
UPSID: UCLA Phonological Segment Inventory Database, compiled by Ian Maddieson [1984]; http://
web.phonetik.uni-frankfurt.de/upsid_info.html
WALS: The World Atlas of Language Structures Online. Dryer, Matthew S. & Haspelmath, Martin
(eds) 2013: Leipzig: Max Planck Institute for Evolutionary Anthropology; http://wals.info
Maddieson, Ian: Consonant Inventories; Vowel Quality Inventories.
Dryer, Matthew S.: Order of Subject, Object and Verb.
Kay, Paul & Maffi, Luisa: Number of Basic Colour Categories
Helmbrecht, Johannes: Politeness Distinctions in Pronouns
Wells, John (1978): Lingvistikaj aspektoj de Esperanto. Rotterdam: UEA-CED
Wood, Richard 1979: A voluntary, non-ethnic, non-territorial speech community. In: W. F. Mackey &
Jacob Ornstein (eds): Sociolinguistic Studies in Language Contact: Methods and cases. Trends
in Linguistics, Studies and Monographs 6. The Hague & New York, NY: Mouton. 433–450.
Yamasaki Seikô 2000: La aglutineco kaj la neeŭropeco. In: De A al B. Festlibro por André Albault.
Reinhardt & Irmtraud Haupenthal (eds). Schliengen: Ed. Iltis. 233-246.
Zamenhof, L. L. 1887: La Unua libro; English version: 1889: Dr. Esperanto’s International Language. Translated by R.H. Geoghegan. Oxford: Balliol College http://www.genekeyes.com/
Dr_Esperanto.html
Zamenhof, L. L. 1905: Fundamento de Esperanto http://akademio-de-esperanto.org/fundamento/
index.html
62
Ilona Koutny
Zamenhof, L. L. 1889-1912: Lingvaj respondoj http://www.esperanto.org/Ondo/L-lr.
htm#03elparolado
Web pages checked: 2014-12-07
Translated from Esperanto by Michael Farris
63
Język. Komunikacja. Informacja
Language. Communication. Information
I. Koutny (red./ed.)
10/2015: 63–84
Nicolau Dols Salas
Diversity, competence and standardisation in Esperanto:
hints and questions
Resumo (Diverseco, kompetento kaj normigo en esperanto: sugestoj kaj demandoj).
En tiu-ĉi artikolo la tradiciaj aliroj al limo inter artefaritaj kaj naturaj lingvoj estas defiitaj,
speciale: eksplicitaj konvencioj devas esti konsentitaj kaze de naturaj lingvoj, dume lingvaj
universalaĵoj ne mankas en lingvo kiel esperanto. La elformiĝo de kompetento en esperanto komence eliras el la gepatralingva kompetento de la parolantoj, kiel tion malkovras
fonetika analizo de elstaraj parolantoj. Tamen en skriba lingvo eblas kapti tendencojn kiuj
demonstras la aperon de certanivela implicita normigo, eĉ kontraŭ la naturaj lingvoj de
la parolantoj.
Abstract. In this paper traditional views on the dividing line between artificial and natural
languages are challenged, especially: explicit conventions have to be agreed upon in natural
languages, while linguistic universals are not dispensed with in a language like Esperanto.
The creation of competence in Esperanto is initially embedded in the speakers’ first language
competence, as phonetic analysis of outstanding speakers reveals. However, in written language, trends are detected that demonstrate the emergence of a certain degree of implicit
standardisation, even against the tendencies of the speakers’ natural languages.
1. Introduction. Diversity and standard language
All languages tend to reduce diversity and adopt standard solutions which normally
conceal the origin of writers and, nowadays, also the origin of speakers. Language
standardisation is not different from the standardisation of other aspects of life. This
type of standardisation can be observed in mass media and education. Is this reduction of diversity convenient? If so, why? Does this occur in Esperanto as well? What
developments are to be expected when a language planned for communication among
speakers of a vast diversity of languages irrupts in the mass media and finally serves
64
Nicolau Dols Salas
its purposes? In this paper I shall focus diversity in intonation, pronunciation, word
order and lexical selection. I analyse these features under the scope of classic concepts
by Haugen and other authors on language standardization.
In a recent series of articles, Gobbo reviews the history of language planning after
the Second World War. In Gobbo (2014) the final comment on similarity between questions arising around language planning and problems related to the use of Esperanto
suggests the need for a revision of this constructed language according to mechanisms
normally implemented for the standardisation of natural languages. At this point a reminder of the discussion on “constructed language” opposed to “natural language” is
required, as in Alòs i Font (2007) or Duličenko (2001). As Duličenko states, differences
between constructed languages and natural languages tend to decrease after socialisation of the former:
Planlingvo (PL), aŭ alie internacia artefarita lingvo (IAL), estas objekto,
kiu troviĝas inter lingvokonstruo (LK) kaj etna lingvo (EL). LK estas plene
produkto de racia kreado ellaborita de unu homo aŭ, plimalofte, de malgranda
kolektivo. EL estas spontana-racia kreado ellaborita dum longa tempo de
unu konkreta etna kolektivo. LK estas pankronia – nur de momento de ĝia
ensociiĝo komencas kreiĝi ĝia diakronio: EL, male, estas elkomence socia
kreado kaj tio ĉi estas bazo de ĝia diakronio. LK estas refoja, ĝi kreiĝas laŭ
similo al EL; EL estas tiamaniere elkomenca laŭ sia genezo kaj uziĝas kiel
bazo por konstruo de PL.
La menciitaj parametroj esence diferencigas EL de LK. Sed diapazono de
similaj diferencoj mallongiĝas post kiam LK eniĝas en la socion kiel ilo de
la interkomunikado, t.e. kiam ĝi akiras sociolingvistikajn kvalitojn necesajn
por funkciado- fariĝas lingvo de skriba kaj parola komunikado, de periodaĵo,
de arta k.a. literaturo, de radio ktp. Ni povas diri plu: ensociiĝinta PL (=
SPL) fakte enplektiĝas en sistemon de la lingva produktaĵo de la homaro kaj
firmigas determinitan lokon en hierarkio de tiu ĉi lingva produktaĵo.
Furthermore, there seems not to be a real basis for neatly distinguishing between
“artificial” and “natural” languages (Alòs i Font 2009; Barandovská-Frank 1995): writing systems and terminology imply language planning, while a fully planned language
(the status of a planned language prior to its socialization) would not work if isolated
from linguistic universals. In natural language, evolution is as follows: (1) there exists
a lexical inventory (sounds, stems, morphemes) and rules of grammar. No one has doubts
about meanings and functions, and no one remembers in which meeting or conference
they were agreed upon. There is no need for explicit instruction for children to learn
them. (2) There appear some parts of the language which require explicit instruction:
writing, for instance. (3) Decisions are taken on specific parts of the language: improvement of writing, terminology, reduction of variants. As is known, not all natural
languages reach the third stage, and it does not seem wrong to consider that most human
languages have passed by without attaining even the second stage. Languages evolve
and stage 1 continues even when stage 2 and 3 are reached: new words and grammar
Diversity, competence and standardisation in Esperanto: hints and questions
65
rules are implicitly developed while decisions are taken at stage 3. In artificial languages
explicit decisions are taken from the starting point. However, not everything is allowed
in their construction, and implicit knowledge of how human languages work underpins
the whole process. When a language is a posteriori, borrowings are present from the
very beginning, but even in an a priori language, borrowings from natural linguistic
ability appear via language universals. In successful artificial languages new words
and grammar rules may appear, and new decisions are to be taken.
Language planning deals with language roles in society, especially in multilingual
societies. Work on language status cannot neglect corpus planning: language must
adapt to new uses. Speaking in Latin is possible of course, but Cicero’s Latin is not
appropriate to communicate modern scientific developments. This line from a former
prime minister of Spain sadly became famous: “Nuclear chemistry in Catalan? Don’t
make me laugh!”1. Every language is good for any purpose; there is only a point to be
made about adapting languages to new communicative needs.
Haugen (1972) set the cornerstone of language planning. In this classic work,
four phases in language planning are identified: selection, codification, acceptance,
and elaboration. Selection is about decisions on language use for specific purposes
(education, justice, science, or all functions simultaneously: a national language). For
this reason selection is set in the field of political or social action. Codification works
with code reshaping for new functions: writing, explicit grammar, dictionary, etc. It
is mainly about corpus planning. Acceptance of planned solutions affects again status
planning, while elaboration returns to corpus planning. In both cases these operations
are set in the long term, in a continuous process of which selection and codification
are just the starting points.
Society
Language
Form
Selection
Codification
Function
Acceptance
Elaboration
(Haugen 1972: 110).
Lamuela (1994) calls both processes in the “Form” column above “codification”,
and refers to those under “Function” as “standardisation”. “Normalisation” tends to
circulate a referential form of the language, as the language heard or read in mass
media or learnt by foreigners. The standard language may be identified with a specific
pre-existing dialect of the language (as in standard Italian), or may be constructed with
elements confluent from different dialects (as in standard Catalan). What matters here
is that the standard language is a specific code and not the result of adding all existing
social, functional and geographic dialects of a language. Not everything is allowed in
standard language.
1
Paris Match, 1422 (28/8/1976).
66
Nicolau Dols Salas
Eco (1973) distinguishes between intentional (communicative) and non-intentional
(expressive) signs. Non-intentional signs show the speaker’s origin: place, age, culture,
education, social class, etc. Standardisation tends towards the reduction of this type
of signs. The audience prefer speakers who do not reveal their original accent, and
therefore they can concentrate on the what is said, and not on accents.
Standardised languages also play a role in reinforcing a language community by
establishing clear borders with neighbouring communities. Consider communication
across the Romance territories before standardised languages appeared: the linguistic
continuum had no inner boundaries. Only after the different processes of standardisation did national languages appear.
In this sense, standard language acquires a clear referential function, and can be
identified by non-native learners as a pattern that replaces native competence during
their learning process, i.e. their acceptability judgements depend on whether units and
structures match those circulated by the standard, a hypothesis discussed in Lesniewska
& Witalisz (2007) and referred to below.
2. Building up competence
The reasons for diversity in Esperanto are clear: there exist no monolinguals in
the language and there does not exist a single local Esperanto community either. Most
speakers of Esperanto are not native and for this reason their linguistic competence
is built up around their competence in other languages. What diachronic linguistics
call “adstratum” may be useful here via the concept of linguistic “transfer” as used in
psycholinguistics.
The transfer hypothesis of linguistic competence proposes that the evolution of
competence in the second or a further language depends on the evolution of competence
in the speaker’s first language: “a strong foundation in one language facilitates second
language development” (Umbel & Oller 1995:73).
The basis for this seems to be a connection between competence in the two languages, which cannot be neatly split:
This compartmentalisation seems to be prominent in most of the teaching
methods in the 20th century. The argument of putting the two languages in
two different compartments in the mind (compartmentalisation) is doomed
to failure since they are connected in many ways. As Stern (1992, p. 282)
puts it, “the L1 - L2 connection is an indisputable fact of life (Halasa & AlManaseer 2012: 73).
The contents of transferred competence can be words, but also word structures
and even sounds, and phonological and syntactic rules. Semantic structures of the first
Diversity, competence and standardisation in Esperanto: hints and questions
67
language, together with certain notions of language communication, can be interpreted
as universal by the speaker, and be easily transferred:
I have used the term common underlying proficiency to refer to the interdependence of concepts, skills and linguistic knowledge that makes transfer
possible. In reference to the interdependence of L1-L2 academic proficiencies, this common underlying proficiency is probably better conceived in a
more dynamic way in terms of a central processing system comprising (1)
attributes of the individual such as cognitive and linguistic abilities (e.g.
memory, auditory discrimination, abstract reasoning, etc.) and (2) specific
conceptual and linguistic knowledge derived from experience and learning
(e.g. vocabulary knowledge). The positive relationship between L1 and L2
can thus be seen as deriving from three potential sources: (1) the application
of the same cognitive and linguistic abilities and skills to literacy development in both languages; (2) transfer of general concepts and knowledge of
the world across languages in the sense that the individual’s prior knowledge
(in L1) represents the foundation or schemata upon which L2 acquisition is
built; and (3) to the extent that the languages are related, transfer of specific
linguistic features and skills across languages (Cummins 2000: 191).
Empirical evidence proves the hypothesis. Upton & Lee-Thompson (2001) already
showed how competence in the new language is not founded on new material, and it
is not placed on the zone of proximal development, i.e., in the region of interpersonal
or interpsychological relations. Instead, it appears in the intrapsychological sphere,
emerging from the first language competence:
When looking at how sociocultural theory manifests itself in the L2 acquisition process, the focus to date, and naturally so, has been most predominantly
on the “interpsychological,” or between-people, plane (Vygotsky, 1986).
That is, research has focused on how teachers or more knowledgeable peers
facilitate, through language, cognitive development of the L2 within the
zone of proximal development, which is defined as “the interactional space
within which a learner is enabled to perform a task beyond his or her own
current level of competence, through assisted performance” (Ohta, 2000).
The results of the study presented here suggest that L2 readers attempt to
construct on an intrapsychological, or cognitive, plane a scaffold using their
own expertise in their L1 as a means of pushing their L2 competence beyond
its current level (Upton & Lee-Thompson 2001: 491).
L1 competence is not constant: the better the subject learns L2, the lesser L1 interferes with L2, as in the Figure (1), by Upton & Lee-Thompson (2001:488):
68
Nicolau Dols Salas
Figure 1:
The figure shows how L1 influence is long-lasting, but with decreasing strength.
Vainio, Pajunen & Hyönä (2014) also found evidence of L1 competence influencing L2. Their research compares the reaction time needed by speakers to comprehend
Finnish words. Speakers had Finnish, Russian or Chinese as their first language. Native Finnish and native Russian speakers needed a longer time for the interpretation
of complex words in comparison with the time they needed to interpret simple words.
This difference was greater than the difference showed by native Chinese speakers
confronted with the same two tasks. The reason appears to be typological: Finnish is
an agglutinative language, and Russian is inflectional. Chinese, being isolating, treats
all words as if they were monomorphemic, and thus no analysing task is put into operation. The experiment shows how competence in native language is transferred to the
interpretation of words in a second language.
Grosjean (2012) distinguishes between permanent or long-lasting influence of L1
on L2, called transfer, from that which is just ephemeral, called interference, a parallel
distinction to Paradis’s (1993) “competence interference” and “performance interference”. In a way consistent with Upton & Lee-Thompson (2001) above, the longer the
immersion in L2, the less transfer is present, replaced by mere interference.
Leaving aside native speakers of Esperanto, how does competence evolve in this
language? To what extent does transfer remain or is substituted by interference? The
point is not easy to answer without a clear division between what belongs to Esperanto
and what is borrowed from other languages. Again, the limits of a language, and thus
the ability to state what belongs and what does not belong to that language is a matter
of perception. For Grosjean, features with a high level of acceptability are transferred,
while those perceived with a low acceptability are classified as interference. Acceptability statements in a non-native language can evolve from acceptability in the speaker’s
own first language to statements on matching to a perceived ideal form of the new
language. And this new “competence” seems to be modelled on the standardised form
of the language. Lesniewska & Witalisz (2007) put into test Kellerman’s (1977, 1978,
1979, 1983) concept of “perceived transferability”, by which speakers would refrain
from transferring expressions from L1 to L2 if they perceive that a given expression
is marked in their L1. Lesniewska & Witalisz conclude that for advanced speakers
of L2 a new competence has evolved that allows them to state judgments in terms of
Diversity, competence and standardisation in Esperanto: hints and questions
69
semantic justification, away from L1 influence. However, a chance is given to differences between both competences:
We could speculate here that the fact that this level of agreement is very
similar in the case of both languages could perhaps be explained by the general tendency of the learners to rely on clear-cut notions of correctness vs.
incorrectness in the case of a foreign language. This tendency, which results
from extensive exposure to EFL materials and tests, makes the learner think
in terms of the correct-incorrect dichotomy when the L2 is concerned, while
allowing for a degree of uncertainty about the L1 with which the learner is
happy to live with Lesniewska & Witalisz (2007: 42-43).
Now if the point is to identify a clear division between correct and incorrect in L2,
and this is to be applied not only to explicit grammar rules, but also to non-explicitly
codified language usages as collocations, intonation, etc., where is the source of the
model for a language like Esperanto?
The standard form of the language enters the L1-L2 competence debate with Pires
& Rothman (2009), who analyse bilinguals’ acquisition of their heritage language, and
adhere to the concept of “incomplete acquisition” coined by Montrul (2008). In their
application to their case study, along with “true incomplete acquisition of properties
clearly available in H[eritage]S[peaker] input”, they propose the concept of “missinginput competence divergence”:
HSs do not acquire properties that are part of the competence of educated
monolingual speakers primarily because monolingual speakers, differently
from HSs, had sufficient exposure to a standard dialect (i.e. through formal
education) that is distinct in certain respects from their colloquial dialect
(Pires & Rothman 2009: 214).
As a hypothesis I propose that competence in Esperanto is built up initially by
transferring competence from other languages already mastered by the speaker. Further questions immediately arise: Do expert speakers of Esperanto get rid of their first
language influence? In such a case, how is the new competence generated? Is there
a pattern similar to a standardised language as that offered to foreigners when trying to
learn a new (natural) language? And, in the case that its existence cannot be proved, are
all Esperanto speakers to be deemed affected by missing-input competence divergence
in Pires & Rothman’s terms? But, if such a pattern exists, to what extent does it reduce
variation? Has it been explicitly codified and elaborated or is it the result of a natural
adaptation to prestigious varieties of the language?
I shall review below some examples of diversity and diversity reduction in Esperanto. The reduction of diversity would point at the existence of a variety perceived as
standard, independently of its origin, that is either planned or has evolved naturally.
It seems to be a constant that standardisation affects mainly the written form of a language:
70
Nicolau Dols Salas
[I]nitially, the standard language is a written language – let us remember that
the standardisation of modern European languages starts after the invention
of the printing press – although traditional formal usage of oral communication should not be dismissed, where in each case we need to determine the
influence of the written norm. With the arrival of audio-visual mass-media,
an oral standard norm has appeared modelled on the traditional norm for the
written language. In other words, the written standard language has gone oral
(Bibiloni 1997:22-23, my translation).
Not only is what Durant (1984) calls secondary orality of interest here, but also
the fact that oral and written language are hardly separable:
[E]ven in the most seemingly literate of environments, such as the law court,
a schoolroom or a university office, most of the conventions of how to act
and what to do are passed on orally. [Spoken and written language] are not
actually separable in real life, since spoken language is an important context
for most literacy events (Barton 1994: 50 as cited in Slembrouck 2009:52).
It is reasonable that the aspects of orality less vulnerable to the influence of writing
are those related to its physical support, and therefore pronunciation, especially – but
not only – of details not mapped into writing, is a good ground to search for clues in the
variation/standardisation disjunction. Strange as it may appear, experienced Esperanto
speakers have acquired the ability to state acceptability judgements on matters which
have been never established by rules. Let us take as an example the following statement
by a postgraduate student in Interlinguistics during a class debate: It is an obvious fact
that the aspirated pronunciation of stops is not standard in Esperanto2.
Probably a good deal of Esperanto speakers would agree with the statement... which
does not belong to the official codification of the language (Dols Salas 2009).
In the following section I shall revise some sources of divergence in oral usage
of Esperanto.
3. Some divergences
3.1.Vowel qualities
Differences in vowel quality among famous Esperanto speakers have already been
analysed in Dols Salas (2009). In detail, the Esperanto vowel system of four famous
speakers (P = Edmond Privat; Z = Louis-Christophe Zaleski Zamenhof; T = Humphrey
Tonkin; F = Mark Fettes) appear in the following figure.
2
Estas evidenta la fakto ke aspiracia prononcado de plozivoj ne estas norma en Esperanto
(Suso Moinhos, Adam Mickiewicz University of Poznan, 24/9/2014).
Diversity, competence and standardisation in Esperanto: hints and questions
71
Observe the differences among their vowels, and, especially, their round vowels,
where even confusion can appear. No common pattern can be said to exist.
Figure 2: x = F1, vowel closure degree; y = F2, place.
3000
Fi
Zi Ti Pi
2500
Ze
F2
2000
Fe
Pe
Pa
ZaTa
1500
1000
Te
Pu
Zu
Fu
Fa
To
Fo
ZoPo Tu
500
0
200
300
400
500
600
700
800
900
F1
3.2.Voice Onset Time
The English version of the Unua libro de Esperanto (First Book of Esperanto),
translated by R. H. Geoghegan and published in 1889, introduces the letter <T> with the
explanation “t as in “tea”“. However, the French version of the same book recommends
to pronounce /t/ as French <t>. As it is well known, “tea” in English is pronounced
with an aspirated dental stop ([th]), while the French <t> normally lacks aspiration, as
in the rest of the Romance languages ([t]). The difference can be remarkable, as in the
following examples belonging (Figure 3) to the pronunciation of the word “Erotika” by
William Auld (English speaker) and the phrase “pro tio” in the voice of a broadcaster
from Radio Vatikana, presumably of Italian origin:
72
Nicolau Dols Salas
Figure 3: William Auld “erotika”
Figure 4: Broadcaster from Radio Vatikana “Ĝuste pro tio”
Values for VOT are 0.041253 seconds (Auld) vs. 0.016015 (Vatican broadcaster).
The English speaker’s stop outranks the Italian by 2.5 times. However, both of them
were speaking the same language.
Diversity, competence and standardisation in Esperanto: hints and questions
73
3.3.Intonation
Intonation is an often-neglected part of pronunciation, although it is usually the first
notice that one receives of a new language. In Figures 5-7 three different intonation
patterns are given for the same type of question (wh-questions): falling intonation in
(5), rising in (6) and neutral in (7). Certainly, (7) is a much shorter question with no
inner pause, but (5) and (6) remain comparable and show different intonations for the
same question type.
Figure 5: Mark Fettes: Kio okazas al la celo de lingvoegaleco? Falling intonation
Figure 6: Ana Pana (3rd Lesson) – Lernu: Kiom da jaroj havas mia frato? Rising intonation
74
Nicolau Dols Salas
Figure 7: Miguel Fernández: Kio okazas tie? Neutral intonation
3.4.Phonological processes
In some languages consonantal assimilation is progressive, while in others it appears as regressive, following these schemes:
AB  AA = progressive assimilation
AB  BB = regressive assimilation
Observe now the devoicing of /v/ as pronounced by broadcaster from Radio
Verda:
Figure 8
Diversity, competence and standardisation in Esperanto: hints and questions
75
No voice is found in the marked time lapse corresponding to /v/: it seems to have
received unvoicedness from previous /t/, so that a sequence [tf] is generated. Compare
to Figure (9), my own pronunciation of the same word, where voicedness of /v/ has
been preserved:
Figure 9
In some languages cross-syllabic consonantal sequences are minimal, an example
of such a language is Italian. Observe now how a Radio Vatikana’s broadcaster of Italian origin pronounces the sequence “mil naŭcent okdek ok”:
Figure 10
76
Nicolau Dols Salas
It can be observed in the marked time lapse how a vowel has been placed, just
between consonants [l] and [n], so that “mile naŭcent” has been generated. Compare
now Figure 10 to Figure 11, where [ln] has been marked to show that no vowel has
been inserted between both consonants.
Figure 11
Many other examples of diverging pronunciation in Esperanto could illustrate
divergences here. For instance, a usual pronunciation of the words tiuj and ĉiuj as [‘ti.
wi] and [‘tʃi.wi] instead of the “canonical” [‘ti.uj] and [‘tʃi.uj]. In [‘ti.wi] and [‘tʃi.wi],
together with cases of assimilation (Figure 8), epenthesis (Figure 10), Zamenhof’s
Rule 9 might be invoked to dismiss such pronunciations. However, it would remain
true that pronunciations as in figures 2, 3, 4, 5, 6 and 7 are fully acceptable, although
they show important divergences in every case.
An important question is whether all those diverging – and acceptable – pronunciations can be labelled as “standard” or only one of them in every case. The first option
would give as many “standard” pronunciations as first languages of Esperanto speakers
around the world. However, this would oppose the core concept of “standard language”.
The second option implies discriminating against losing variants, but more important:
who is then to decide between competing variants? The answer is not easy at all. In
the following section I shall try to come to terms with the concepts of imposed and
spontaneous standard language.
̑
̑
̑
Diversity, competence and standardisation in Esperanto: hints and questions
77
4. Establishing the standard language
This is not a brand new topic. The discussion has been running for more than
a century, and it suffices to mention the differences between poet Robert Bridges and
phonetician Daniel Jones regarding British Received Pronunciation. In his foreword to
the 2nd edition of English Pronouncing Dictionary, Jones opposed in this way Bridges’s
insistence on a normative pronunciation of English:
I do not claim that RP is intrinsically ‘better’ or more ‘beautiful’ than any
other form of pronunciation […] I wish to state that I have no intention of
becoming either a reformer of pronunciation or a judge who decides what
pronunciations are ‘good’ and what are ‘bad’[…] I would add that I am no
one of those who believe in the feasibility of imposing one particular form
of pronunciation on the English-speaking world. If the public wants a standard pronunciation, I believe that a standard will evolve itself without any
interference by phoneticians. If there are any who do not share this view, it
must be left to them to undertake the invidious task of deciding what is to
be approved and what is to be condemned (Jones 1926: ix).
Prior to any other consideration, it is worth revisiting discussions on implicitness
and explicitness. As a social convention, language usage equals any other aspect of
behaviour. Orwell’s concept of “common decency” can shed light here. Although he
did not offer a clear definition, some others have worked with it. According to Michéa
(2003), it is the “reason of the common people”; according to Dittrich-Lagadec (2010),
two features define common decency:
1.The guiding principles of society are not the result of any rational system or philosophical theory; instead, they arise from experience;
2.The values of common decency are linked to local cultures.
Jones’s prediction (I believe that a standard will evolve itself without any interference by phoneticians) is appealing enough in the matter under study here, and the
links to local cultures are undoubtedly a challenge in the case of Esperanto. Consider
the following dilemma:
1.Language standardisation can be either based on explicit conventions or the result
of an internal evolution, as in Jones’s prediction or wish.
2.Common decency depends on local culture.
In Esperanto diversity exists and depends mostly on the speaker’s first language.
However evidence also exists of linguistic confluence, especially in the highest layers
of language use, as in scientific writing. On the other hand, syntax and lexical morphology appear to be more uniform than pronunciation. This difference is no surprise,
as many nuances in pronunciation do not depend on conscious behaviour. Language
modernisation, as modernisation of other areas of behaviour involves the erasing of
differences, first in the language of mass-media and further on in other functional uses
of language.
78
Nicolau Dols Salas
In section (3) I have revised some examples of language diversity in Esperanto
pronunciation. In the following section, I put forth two cases of apparent confluence
in syntax and lexical morphology.
5. Spontaneous standardisation?
5.1.The place of adjectives
The place of attributive adjectives in Esperanto is not strictly fixed. Nothing is said
about in the Plena gramatiko de Esperanto, the 16 rules of grammar by Zamenhof
(1887), and both Noun + Adjective and Adjective + Noun are found in the grammar’s
text, as in the following sequences:
N+A: artikolo nedifinita, artikolo difinita, numeraloj fundamentaj, pronomoj personaj, pronomoj posedaj, finigxo adjektiva, tempo estanta, tempo
estonta, tempo estinta, modo kondiĉa, modo ordona, modo sendifina, vortoj
kunmetitaj, etc.
A+N: ceteraj kazoj, simpla kunigo, responda formo, bezonata verbo, difinitan
kaj konstantan signifon, la tiel nomataj vortoj, fina vokalo, etc.
The same indeterminacy is found in the pioneer grammars of Esperanto, as for
instance in de Beaufront (1900), Fruictier (1903), Pujulà i Vallès (1906) or Kellerman
(1910):
Le qualificatif précède ou suive le nom à volonté le nom qu’il qualifie.
exemple – Via ĝentila letero ou Via letero ĝentila. Votre amable lettre (de
Beaufront 1900: 118).
Apudmetita adjektivo estas uzata laŭvole antaŭ aŭ post ĝia substantivo en
loko, kie ĝi plej bone altiras atenton (Fruictier, 1903: 21).
Les parts de l’oració ordenades com en català seran ben ordenades (Pujulà
i Vallès, 1906: 144).
An adjective is said to modify a noun whose quality it expresses. When directly preceding or following its noun, it is called an attributive adjective:
la granda ĉevalo, the large horse.
bela birdo, a beautiful bird.
floro flava, a yellow flower.
forta knabo, a strong boy. (Kellerman, 1910: 5).
However, in Kalocsay’s & Waringhien’s Plena Analiza Gramatiko de Esperanto
(1985) things appear to have changed, and commitment to describe the real usage of
Diversity, competence and standardisation in Esperanto: hints and questions
79
the language can be found. They state that the accustomed place for adjectives is before
the noun, and the circumstances that force the opposite order are listed as below:
Epitetojn kutime oni metas antaŭe; sed oni povas loki ilin post la substantivo:
a) por ilin akcenti […]
b) se du epitetoj estas ligitaj per kaj: li estas homo malgrandanima kaj ege
avara.
c) se ili havas suplementon: vizaĝo plena de cikatroj; homo ŝatata de ĉiuj.
[…]
d) en kelkaj kutimaj esprimoj: Lingvo Internacia.
e) ofte ĉe alparolo: Patro nia; kara mia. (363)
Lesson three of the classic Teach yourself Esperanto (London, 1957), not a descriptive grammar in principle, sticks to the old rule, and states:
The adjective may be placed after the noun with no change in meaning:
bonA hundo and hundo bonA both mean ‘a good dog’.
junAJ virOJ and viroJ junAJ both mean ‘young men’ (28).
However, a concession is made for frequent usage:
although in the majority of cases the adjective comes first as in English (28).
Cresswell & Hartley, the authors of TYE, do not state an explicit rule on noun
phrase ordering, but a standard norm, as if describing the habits of a natural language
community. How could this ordering be established if it is not in the writings of the
language’s creator?
Also Wennergren’s Plena Manlibro de Esperanta Gramatiko3 takes the way of
frequency, with “plej ofte” implying a norm of usage not prescribed by grammar:
A-vortoj estas uzataj precipe por priskribi O-vortojn. Rekte priskribantaj Avortoj staras plej ofte antaŭ la priskribata O-vorto, sed ili povas stari ankaŭ
post ĝi. Eĉ povas esti A-vortoj samtempe antaŭ kaj post la sama O-vorto:
• granda domo
• domo granda
• la tago longa
• la longa tago
• fama Franca verkisto
• fama verkisto Franca
where “plej ofte” implies a norm of usage not prescribed by grammar.
as in its web version of 14/06/2013.
3
80
Nicolau Dols Salas
In order to dismiss an eventual intromission of the authors’ first languages, it will be
useful to observe that the usage norm is also mentioned in Esperanto teaching methods
for Romance-language speakers:
O adjetivo pode colocar-se antes ou depois do substantivo. Os exemplos
acima poderiam ser: domoj belaj, domon belan, domojn belajn; mas é mais
usado antes do substantivo (Gomes Braga, 1952: 29)
Encara que l’ordre és lliure, s’acostumen a posar davant dels substantius:
granda tablo (Curs elemental de la Llengua Internacional, 21).
Again, the Portuguese “é mais usado” or the Catalan “s’acostumen a posar” refer
to a free self-developed standard norm.
The place of adjectives is a well-known topic in language typology, as in Greenberg (1963). Normally, OV-languages tend to place the adjective before the noun,
while VO-languages tend to place it after the noun, English being an exception to this
rule. Romance languages are VO-languages and tend to place the adjective after the
noun in unmarked sentences. Observe now this screen capture from www.esperanto.
es (Spain) about the donation of an Esperanto version of Don Quixote to the Spanish
National Library (20.04.2015):
Why not “Biblioteko Nacia”, translating the Spanish ”Biblioteca Nacional”,
or, in the same way, why not ”Esperanto-Federacio Hispana”, “verkojn historiajn”,
“tradukoj partaj”, “celebradoj publikaj”, “medioj kulturaj”, instead of “Hispana
Esperanto-Federacio”, “historiajn verkojn”, “partaj tradukoj”, “publikaj celebradoj”,
“kulturaj medioj”. The Spanish version of the same piece of news reads “Federación
Diversity, competence and standardisation in Esperanto: hints and questions
81
Española de Esperanto”, “obritas históricas”, “traducciones (total y parciales)”, “medios
literarios”4. The option for Adjective + Noun phrases, which seems counterintuitive
in Romance-language speakers’ utterances, is the preferred order when they speak
or write in Esperanto.
Should this be analysed as a spontaneous evolution tending to the level of unity
normally achieved after a process of standardisation? Certainly, there seems to be
little doubt about its spontaneity. There is a clear difference between the initial
grammars of Esperanto and those written about half a century after the creation
of the language: while in the former their authors adhered to a choice purposely
left open by Zamenhof, the latter already witness how the language users have
chosen a given option, not impelled by an explicit rule, but following an implicit
tendency, maybe an instantiation of the “common sense” applied to language. In
this case, the required locality has been surpassed to such an extent that even those
speakers whose first language’s word order differs, apply a perceived norm, not a
sanctioned grammatical rule. There is little doubt about the importance of the written
transmission of the language as a substitute for locality. In this way, the concept of
‘Esperantujo’ as the homeland of Esperanto speakers, even if not a physical one,
seems to function as such in this convergence.
5.2. A note on word synthesis
Compound words are a typical feature of Esperanto. They are a way to express
new concepts. However, they can coexist with adjectival or adverbial adjuncts and
with prepositional phrases, as in the example:
eseverkado (ese+verk+ad+o) ‘essay writing’
esea verkado (ese+a##verk+ad+o)
verkado de eseoj (verk+ad+o##de#ese+o+j)
The three options are possible. In some cases, compounds have been lexicalised
because of their frequent use:
matenmanĝo (maten+manĝ+o) ‘breakfast’ / ?matena manĝo / ?? manĝo de
la matena
mondmilito (mond+milit+o) ‘world war’ / ?monda milito / ???milito de la
mondo
nuksoŝelo (nuks+o+ŝel+o) ‘nutshell’ / nuksa ŝelo / ŝelo de la nukso (not
metaphoric!).
4
The phrase “publikaj celebradoj” has been undertranslated by “conmemoraciones”, with
no adjective to replace “publikaj”.
82
Nicolau Dols Salas
Languages differ in their degree of synthesis/analysis: it appears that German
normally prefers compounds (Rechtschreibreform), while English tends toward adjunctions (spelling reform), and Romance languages to prepositional phrases (reforme de
l’écriture / reforma de la escritura / reforma de l’escriptura, etc.).
After examining four texts from the same journal5, the results on lexical synthesis
/ analysis appear to respond to the articles’ subject matter rather than to the language
origin of authors:
Author
1
Language
origin
Gobbo
Tonkin
Valle
Italian
English
Portuguese
Cabrera
Spanish
Subject
Total of
Words
examined
Language planning 751
Esperanto literature 502
An episode in the
601
history of Esperanto
99th “Univer­
343
sala Kongreso de
Esperanto”, his own
memories
Number of Percentage
compounds1
32
14
11
4.26
2.78
1.83
4
1.16
Only words with two stems or more (affixes not counted).
The decreasing number of compound usage in the table above parallels a decrease in
the degree of subject specialisation, which appears to be the crucial factor. The samples
have no statistical value at all, and they are used only to illustrate a possible tendency
that deserves further analysis. But if this turns out to be true, and new evidence can
be provided, then Esperanto users conceive compounds as more suitable for technical
texts than for simple narration. The importance of this is the independence between the
option and the language origin of speakers: again a usage norm would have developed
with no normative indication.
6. Concluding remarks
• Standardisation processes of natural languages require the sort of explicit decisions
required in language creation. After a given point of diffusion, natural languages are
to follow the same planning processes that natural languages follow in Haugen’s
terms of selection, acceptance, codification, and elaboration.
• Previously or simultaneously-learnt languages affect new adopted languages,
and help to build competence. Long term instances of transfer are to be gradually
Esperanto, 9/2014, already cited.
5
Diversity, competence and standardisation in Esperanto: hints and questions
83
replaced by ephemeral interference: the longer the exposure to the new language,
the less influence of the first language(s).
• The nonexistence of monolinguals in Esperanto, and the non-local status of the language, allows a high amount of transfer and interference. More than anywhere else,
Esperanto is a crossroads of accents. The linguistic origin of Esperanto speakers is
traceable especially due to unconscious details of speech, such as vowel qualities,
certain phonological processes not affecting segment identification, or intonation.
• Language standardisation is not just a matter of language planning, the Orwellian
term of “common sense” can be applied as a countermeasure for diversification,
resulting in unconscious moves towards language unification. Evidence of this can
be found at least in the areas of syntax and lexical morphology.
• Early grammars and methods for the learning of Esperanto tended to stick to the
fundamental initial rules, while after a given point a greater importance was paid
to real usage and the development of implicit norms, thus witnessing the arise of
a more or less ‘natural competence’ in an artificial language, and challenging the
strict locality requirement in building up a linguistic ‘common sense’.
References
Alòs I Font, H. 2007: Les llengües planificades com a mètode d’investigació lingüística: alguns
casos. Manuscript.
– 2009: L’artificialitat de les llengües: estandardització i planificació. Kataluna Esperantisto, 350
(116): 11-19. http://www.esperanto.cat/ke/ke0902w.pdf.
Barandovská-Frank, V. 1995: Enkonduka lernolibro de interlingvistiko. Sibiu-Hermannstadt: Editura
Universitatii
http://www2.cs.upb.de/extern/fb/2/Kyb.Paed/INT/ttlo-int.htm
Barton, D. 1994: Literacy. Oxford: Blackwell.
de Beaufront, L. 1900: Commentaire sur la Grammaire de la Langue International Esperanto.
Épernay.
Bibiloni, G. 1997: Llengua estàndard i variació lingüística. València: 3 i 4.
Cresswell, J. & J. Hartley 1957: Teach Yourself Esperanto. London: The English Universities
Press.
Cummins, J. 2000: Language, Power and Pedagogy. Bilingual Children in the Crossfire. Clevedon:
Multilingual Matters.
Associació Catalana D’esperanto 2005: Curs elemental de llengua internacional. Sabadell: KEA.
Dittrich-Lagadec, Q. 2010: Conceptualizing a non-concept: defining Common decency. Manuscript.
http://storage.canalblog.com/40/16/745353/53902740.pdf.
Dols Salas, Nicolau 2009: Perspektivoj en fonologia kaj fonetika esplorado de Esperanto. In: J. A.
VERGARA (ed.) Internacia Kongresa Universitato – 62a sesio. Bialystok: UEA 24-47.
Duliĉenko, A. D. 2001: Planlingvo: inter lingvokonstruo kaj etna lingvo. In: S. Fiedler & H. Liu
(eds): Studoj pri interlingvistiko. Studien zur Interlingvistik. Dobřichovice: Kava-Pech. 109-115.
<http://www.lingviko.net/db/09_Duli.htm>
Durant, A. 1984: The concept of secondary orality. Dalhousie Review, 64/2: 332-353.
Eco, U. 1973: Il segno. Milano: Istituto Editoriale Internazionale.
84
Nicolau Dols Salas
Fruictier, P. 1903: Esperanta sintakso. Paris: Lingvo Internacia.
Gobbo, F. 2014: La kunfluo de lingvoplanado kaj planlingvoj. Esperanto, 1283 (9): 188-189.
Gomes Braga, I. 1952: Gramática de Esperanto. Rio de Janeiro: Cooperativa Cultural dos Esperantistas.
Greenberg, Joseph H. 1963: Some universals of grammar, with particular reference to the order of
meaningful elements. In: J. H. Greenberg (ed.) Universals of Language. Cambridge, Mass.:
MIT Press, 73-113.
Grosjean, F. 2012: An attempt to isolate, and then differentiate, transfer and interference. International
Journal of Bilingualism, 16(1): 11–21.
Halasa, N. H. & M. Al-Manaseer 2012: The use of the first language in second language learning
reconsidered. College Student Journal, 46(1): 71-81.
Haugen, E. I. 1972: The Ecology of Language. Stanford: Stanford University Press.
Jones, D. 1926 (revised ed.): An English Pronouncing Dictionary. New York: E. P. Dutton & Co.
Kalocsay, K. & Waringhien, G. (1935=1985): Plena analiza gramatiko. Rotterdam: UEA.
Kellerman, I. 1910: A Complete Grammar of Esperanto. New York: Heath and Company.
Kellerman, E. 1977: Towards a characterization of the strategy of transfer in second language learning. Interlanguage Studies Bulletin, 2: 58–145.
Kellerman, E. 1978: Giving learners a break: Native language intuitions as a source of prediction
about transferability. Working Papers on Bilingualism, 15: 59–92.
Kellerman, E. 1979: Transfer and non-transfer: where are we now?” Studies in econd Language
Acquisition, 2: 37–57.
Kellerman, E. 1983: Now you see it, now you don’t. In: S. Gass & L. Selinker (eds.) Language
Transfer in Language Learning, 112–134. Rowley, Mass.: Newbury.
Lamuela, X. 1994: Estandardització i establiment de les llengües. Barcelona: Edicions 62.
Lesniewska, J. & E. Witalisz 2007: Cross-linguistic influence and acceptability judgments of L2 and L1
collocations. A study of advanced Polish learners of English. EUROSLA Yearbook, 7: 27–48.
Michéa, J.-C. 2003: Orwell éducateur. Castelnau-le-Lez: Climats.
Montrul, S. 2008: Incomplete acquisition in bilingualism: Re-examining the age factor. Amsterdam:
John Benjamins.
Paradis, M. 1993: Linguistic, psycholinguistic, and neurolinguistic aspects of interference’ in bilingual
speakers: The Activation Threshold Hypothesis. International Journal of Psycholinguistics, 9:
133–145.
Pires, A. & J. Rothman 2009: Disentangling sources of incomplete acquisition: An explanation for
competence divergence across heritage grammars. International Journal of Bilingualism, 13(2):
211-238.
Pujulà I Vallès, F. 1906: Gramàtica catalana de la llengua internacional Esperanto. Barcelona:
Joventut.
Slembrouck, S. 2009: Channel. In: J. VERSCHUEREN & J.-O. ÖSTMAN: Key Notions for Pragmatics, 48-61.
Umbel, V. M. & D. K. Oller 1995: Developmental Changes in Receptive Vocabulary in Hispanic
Bilingual School Children. In: B. Harley (ed.): Lexical Issues in Language Learning, 59-80.
Amsterdam: John Benjamins.
Upton & Lee-Thompson 2001: The role of the first language in second language reading. Studies in
Second Language Acquisition, 23: 469-495.
Vainio, S., A. Pajunen & Hyönä, J. 2014: Examining L1 Effects on L2 Processing of Morphological
Complexity and Morphophonological Transparency. Studies in Second Language Acquisition,
36(1): 133-162.
85
Język. Komunikacja. Informacja
Language. Communication. Information
I. Koutny (red./ed.)
10/2015: 85–116
Krunoslav Puškar
Common criticism of Esperanto: facts and fallacies
Resumo (Ofta kritiko de esperanto: faktoj kaj eraroj). La internacia helplingvo Esperanto estas verŝajne la plej konata planlingvo en la mondo, sed ankaŭ unu el la plej severe
kritikataj lingvoj. Kvankam Esperanto celis solvi la problemon de internacia kompreno, kaj
laikoj kaj lingvistoj hodiaŭ disvastigas la troan kritikon ke ĝi efektive ne povas fari tion: ili,
pro diversaj kialoj, konsideras ĝin lingvistike malsuperan kompare kun siaj denaskaj lingvoj.
Kiel rezulto, tiu ĉi artikolo traktas la motivojn malantaŭ la nepopulareco de Esperanto kaj
aliaj planlingvoj, konatajn kritikistojn de Esperanto, kaj ofte proponitajn ŝanĝojn al ĝi. Ĝi
ekzamenas 16 komunajn strukturajn ‘mankojn’ de Esperanto ĉe la ortografia, fonologia,
morfologia, semantika kaj sintaksa niveloj, kaj ĝi ankaŭ provas montri ke ekzistas signifaj
sciomankoj malantaŭ la rimarkoj. Ni devas atentigi ke ĉiujn kritikitajn strukturajn trajtojn en
tiu ĉi artikolo ni pritraktas objektive kaj science, provante montri ke ĉiujn lingvojn ni povas
riproĉi kiel Esperanton. Tamen, ni bone konscias ke naturaj lingvoj ne konformas al la samaj
reguloj kaj rimarkoj kiel planlingvoj hodiaŭ.
Abstract. The international auxiliary language Esperanto is probably the best known constructed language in the world, but also one of the most heavily criticised ones. Although
it was meant to solve the problem of international understanding, there is still widespread
and excessive criticism on Esperanto’s account by lay people and linguists alike who think
it actually cannot solve it and who, for various reasons, consider it linguistically inferior to
their native tongues. As a result, this paper deals with the reasons behind the unpopularity
of Esperanto, well-known critics of Esperanto, and widely proposed changes to its most
criticised points. It closely examines 16 common structural ‘flaws’ of the language at the
orthographic, phonologic, morphologic, semantic and syntactic level, trying to show that there
are still significant knowledge deficits behind these persistent objections. It has to be pointed
out that all the criticised structural characteristics in this paper are dealt with objectively and
scientifically, trying to show that all languages can come under close scrutiny as Esperanto
often does. However, we are well aware that natural languages do not conform to the same
rules and objections as planned languages still do.
86
Krunoslav Puškar
1. Introduction
When dealing with criticism of Esperanto, critics usually compare Esperanto
to other planned languages or even natural languages which share ‘better’ or ‘more
advanced’ language characteristics. Such linguistic features, which ultimately do not
meet the expectations of a keen critical eye, are then often called deficiencies or ‘flaws’,
and, as a result, the whole language is considered linguistically inferior. According
to the principles of descriptive linguistics, this procedure is misguided. In particular,
descriptive linguistics1 pleads for a scientific approach which would explain language
features according to the inherent logic of the language itself. This approach is called
a bottom-up approach and it deals with every language inductively, explaining it according to its own structural rules and not comparing it to other languages, whether
planned or not.
Therefore, the intention of this article is not to compare Esperanto to other languages or to advocate any particular language or language project, as is often the case.
It has rather been written as a scholarly presentation of the most common structural
criticisms of Esperanto and their argumentation according to the principles of descriptive linguistics.
2. Linguistic fact vs linguistic prejudice
When talking about language criticism it is necessary to first discern linguistic fact
from linguistic prejudice. Since the mention of planned languages is almost always
loaded with various value judgments, so is Esperanto often susceptible to unfair treatment due to the issue of artificiality. As Jespersen (1960: 705) succinctly put it, ‘(...) very
much in the so-called natural languages is “artificial’’, and very much in the so-called
artificial languages is quite natural’ (his quotation marks), but laymen often fail to see
the connections.2 For them, the idea of a planned language always corresponds to the
1
Descriptive linguistics is a scientific study and analysis of languages with respect to their
features at a certain point in time. It is contrasted with prescriptive linguistics which seeks not to
describe a given feature objectively, but to specify one feature to be used over another or even one
variety over the other. Descriptive linguistics has its roots in American structuralism and American
linguistics which primarily dealt with the exploration of American Indian languages whose structures could not be explained in prescriptive European terms (which were heavily based on Latin and
Greek grammars), but in their own descriptive terms. For that very reason, it was decided to use the
descriptive approach to analysing planned languages, in this case Esperanto, because it strongly differs from natural languages, and other planned languages as well, and it deserves to be analysed in
its own terms.
2
Cf. de Courtenay’s (1976: 98-99) conclusion on this point: ‘Alle sogenannten Schriftsprachen (Deutsch, Französisch, Englisch, Italienisch, Russisch, Polnisch usw.) sind zweifelsohne
Common criticism of Esperanto: facts and fallacies
87
notion of an imperfect and artificial language,3 and even the term ‘planned language’
which by far sounds more positive than ‘artificial language’, often gives rise to many
preconceived notions owing to the ‘unnatural’ background of such languages.
According to Tove Skutnabb-Kangas (1988: 13), such critics can easily be accused of linguicism, discrimination based on language, because of their perpetuation
of common misconceptions about planned languages and their unrelenting attacks
on these terms. As Zamenhof (2000[1903]: 35) clearly pointed out in his famous
treatise Esenco kaj estonteco, ‘all of them [i.e. attacks] come from the mouth of
people who have no knowledge of artifical languages or have never even seen them’
(transl. by K.P.).4 Although Skutnabb-Kangas’ term originally referred to linguistic
discrimination primarily against languages of minority groups, it can also be applied
to the discrimination against Esperanto speakers since they form a kind of language
minority, similar in many aspects to other language minorities.5 As Zamenhof stated
already in 1887 in his Unua Libro: ‘International Language [i.e. Esperanto], similar to
every national one, is a social property’ (transl. by K.P.).6 In particular, Esperanto is
no longer a project: since 1887 it has been a full-fledged language with a sizable and
vital language community, a sociolinguistic phenomenon which is highly sensitive
when it comes to language issues.
3. Esperanto and its critics
Since its inception, the Esperanto community had to learn to defend its language
from excessive criticism, mostly riddled either with deficits of knowledge or subjective ideas. It is astonishing that this excessive criticism mainly originated from highly
respectable linguistists, making it even more difficult to advocate or defend the ideas
of an international language to laymen. For instance, Jespersen’s criticism of Esperanto’s orthography, Leskien’s criticism of Esperanto’s difficult pronunciation, or de
Courtenay’s criticism of Esperanto’s linguistic sexism etc., clearly show a diversity of
criticised linguistic features which for them unavoidably called for serious structural
“künstlich’’ und vom Bewußtsein geregelt, nicht viel weniger als das Esperanto und andere derartige
Sprachen’ (his quotation marks).
3
Cf. Piron (1991) for his argumentation on the psychological reactions and defence mechanisms of non-Esperantists when it comes to the mention of Esperanto.
4
In the original: ‘ĉiuj ili eliras el la buŝo de homoj, kiuj pri lingvo arta havas nenian scion
kaj neniam ĝin eĉ vidis (...)’.
5
Here it is necessary to differentiate between linguistic prejudice and linguistic discrimination: while linguistic prejudice is usually perceived as negative attitudes towards individuals
due to the language they speak, linguistic discrimination is seen as negative acts towards those
individuals. In the case of Esperanto, the Esperanto community has faced both in its turbulent
history (Lins 1988).
6
In the original: ‘Internacia Lingvo, simile al ĉiu nacia, estas propraĵo socia’.
88
Krunoslav Puškar
‘improvements’ mainly according to their individual preferences.7 Consequently, as Eco
(1995: 326) pointed out, ‘especially in the first decades, the Esperanto movement was
nearly torn apart by battles raging over proposed lexical and grammatical reforms’, and
there were not many linguists at that time who unanimously and officially wanted to
side with the language and its structural characteristics, leaving Meillet’s famous remark
to stand alone: ‘All theoretical argument is beside the point: Esperanto works’ (transl.
by K.P.).8 Had it not been for Zamenhof who adamantly insisted on the continuity of
his language and the Esperanto community determined to reject the proposed reforms,
Esperanto would have experienced the fate of many planned projects and eventually
landed in the vast landfill of interlinguistic history.
4. To reform or not to reform?
However, Zamenhof knew he had to put an end to constant calls for reform which
plagued the progress in the language so he collected commonly criticised features of
Esperanto in 1894 in the magazine La Esperantisto and offered them up for a vote,
cunningly stressing that either all the features are reformed or none at all. Some of
the features which were opened up for a vote back then and are criticised even today
concerned the change in or total abolition of: the supersigned letters, the article, the
marked accusative, the plural with a -j ending, grammatical distinctions between adjectives and adverbs, pronouns, verb endings, the number of participles, composite words,
correlatives, words not of Romance origins etc. Of course, due to the gravity of the
criticised features for the language and the language community, no reform occured,
even though some individuals still called for it,9 which made now (apparently) stable
Esperanto an eligible candidate for an international language.10
For reasons of space, in this paper all the critics and all Esperanto’s ‘defects’ and ‘flaws’
they attempted to cure will not be mentioned, as here only criticism of Esperanto’s linguistic structure will be dealt with. The Esperanto community, culture, literature and other aspects will not be addressed. For argumentation on the comprehensive criticism of Esperanto cf. Francini (1978). Puškar
(2015) offers a quantitive and qualitative analysis of the 33 most criticised points of Esperanto in
general.
8
In the original: ‘Toute discussion théoretique est vaine: l’espéranto a fonctionné’.
9
In 1907, in the wake of schismatic tendencies in the community, Zamenhof made a few
proposals to appease the critics: apart from some changes in Esperanto’s word stock, the letter ĥ was
to be suppressed in favour of k, the ending -aŭ was to be replaced with the ending -e, the accusative
was no longer regarded as compulsory, the suffix -i- was to be used instead of -uj- in the names of
countries etc.
10
As Zamenhof (2000: 45) wrote self-confidently in 1903: ‘for the role of an international
language, Esperanto is the sole candidate in the whole world, the only, completely without any rival’
(transl. by K.P.). Compare the original phrase: ‘por la rolo de lingvo internacia Esperanto estas nun
la sola kandidato en la tuta mondo, la sola, tute sen iaj konkurantoj.’
7
Common criticism of Esperanto: facts and fallacies
89
In order to ensure that no changes would be made in the language, Zamenhof published the Fundamento of Esperanto (Foundation of Esperanto)11 in the spring of 1905,
making Esperanto’s foundations – primarily grammar and core vocabulary – binding
for all and netuŝeblaj ‘untouchable’. On 9 August of the same year, at the First World
Congress of Esperanto taking place in Boulogne-sur-Mer, France, he pronounced the
basis of Esperanto as represented in the Fundamento of Esperanto official (the Declaration of Boulogne) and limited future changes to the language core. Also, at the First
World Congress of Esperanto, the Academy of Esperanto (originally Lingva Komitato
‘Language Committee’) was founded following the suggestion of Zamenhof, with
a task to conserve and protect the fundamental principles of Esperanto and to monitor
its evolution.
However, even though Zamenhof’s acts seem possessive and authoritative from
a certain point of view, he, in contrast to Schleyer and other language inventors, actually relinquished his rights to Esperanto, stressing the importance of the language
community and its contribution to Esperanto’s further development. In particular, once
he had established the foundation of his language, other language speakers could build
upon it, according to rules stated in the preface to his Fundamento: ‘If any authoritative central institution finds that this or the other word or rule in our language is too
inconvenient, it must not remove or change the very form, but may propose a new form
which it will recommend to be used parallel with the old form. In time, the new form
will gradually push out the old form which will in turn become an archaism, as this is
seen in every natural language’ (his italics) (transl. by K.P.).12
As a result, Esperanto remained stable, but due to still unsatisfied adherents another
language project was developed in 1907, a reformed Esperanto called Ido (Esperanto
for ‘offspring’), which offered ‘improvements’ on the features that the Esperanto
community obstinately rejected to improve from the very beginning: it offered an
invariable adjective, abolished supersigned letters, permitted the accusative case only
in inversion, introduced an Italianesque -i for the plural marker etc. This language
project cost the Esperanto community many adherents who defected to the Ido community, triggering the so-called Ido Schism. However, owing to constant reforms,
this new language community never took roots in order to pose a serious threat to the
Esperanto community. What is more, as David K. Jordan (1997: 44) suggested, ‘Ido
probably drew reformists out of Esperanto, leaving the movement loyalists it required.
Without Volapük to set the stage and Ido to draw away perfectionists, Esperanto might
have collapsed.’
11
The Foundation of Esperanto consisted of four parts: a Foreword, a Grammar, a Collection of Exercises, and a Universal Dictionary. It mostly combined Zamenhof’s earlier works which
were officialised in 1905.
12
In the original: ‘Se ia aŭtoritata centra institucio trovos, ke tiu aŭ alia vorto aŭ regulo en
nia lingvo estas tro neoportuna, ĝi ne devos forigi aŭ ŝanĝi la diritan formon, sed ĝi povos proponi
formon novan, kiun ĝi rekomendos uzadi paralele kun la formo malnova. Kun la tempo la formo
nova iom post iom elpuŝos la formon malnovan, kiu fariĝos arĥaismo, kiel ni tion ĉi vidas en ĉiu
natura lingvo.’
90
Krunoslav Puškar
5. The future of Esperanto
As can be seen, Esperanto went through a long and painful birth trauma. However,
as Schubert (1989: 20) pointed out, ‘[t]he Esperanto which Karl Brugmann, August
Leskien, Hugo Schuchardt, Jan Baudouin de Courtenay, and their contemporaries
were discussing at the beginning of the century was still in many features a project,
while we today can observe a language.’ What he actually meant to say is that despite
constant criticism and calls for reforms, Esperanto has established a solid standard and
a sizable language community to this day, even though it has (still) not achieved the
level of success desired. As Blanke (2009: 253) concludes, ‘[t]he relative success of
Esperanto is therefore due to the interaction of various factors, primarily having to do
with linguistic structures and with non-linguistic conditions.’
In this paper, the focus will be on common criticisms of Esperanto’s linguistic
structures which have been perpetuated ever since its invention (cf. Brugmann and
Leskien 1907, Collinson 1976, de Courtenay 1976, Francini 1978, Jespersen 1928,
Puškar 2015, Trubetzkoy 1976 etc.). Since Esperanto is no longer a mere language
project and major changes cannot be made to the language, the (un)purposefulness of
those changes today according to the inherent logic of Esperanto will be indicated. The
purpose of this paper is not to extol the virtue of Esperanto, but to dispel the myths
behind certain criticisms in a scholarly manner. For reasons of space, this paper will not
encompass all criticisms – it will focus only on 16 common criticisms (corresponding in
number to the 16 basic grammatical rules of Esperanto) that have been encountered in
the (inter)linguistic literature, pertaining to the orthographic (one), phonological (two),
morphological (five), semantic (six), and syntactic level (two criticised points). These
criticisms were analysed according to six principles of a planned language, as formulated
by Zamenhof (2000) in the already mentioned essay Esenco kaj estoneco, originally
published in 1903: economy, flexibility, logic, richness, precision, and simplicity.
6. Common criticism of Esperanto
6.1. The orthographic level
6.1.1. Six Supersigned letters
The first and perhaps major criticism directed at Esperanto in general is the one
regarding its letters with diacritics (ĉapelitaj literoj), that is ĉ, ĝ, ĥ, ĵ, ŝ, and ŭ (cf. Collinson 1976: 116; de Courtenay 1976: 73-74; Francini 1978: 166). Although Esperanto
is written in a Latin alphabet of 28 letters, out of which 22 are widely known, the six
supersigned letters mentioned distinguish it from any other language or language
project, provoking various reactions to such an unusual look. Possibly the most well-
Common criticism of Esperanto: facts and fallacies
91
known reaction to it is the one by Jespersen (1928: 49) who considers these six letters
‘the greatest blunder in the history of auxiliary languages.’ However, it is not perhaps
advisable to, as resolutely as Jespersen, simply discard the orthographic innovation
made by Zamenhof, for several reasons.
The first reason is its linguistic (especially orthographic) utility. Having established
a one letter – one sound relationship, Zamenhof succeeded in creating a highly phonetic
and orthographically systematised language, the likes of which are not to be found in
any other written language system in the world. In particular, Zamenhof was aware that
it is by far easier and more economical to write ŝnuro with a unigram such as ŝ than
with a bigram (e.g. shnuro) or trigram (e.g. schnuro), which are graphically redundant.
However, aware of certain orthographic complications at that time, Zamenhof did allow
already in his Unua Libro (1887) and later in Fundamento (1905) the usage of a set
of bigrams such as ch, gh, hh, jh, sh13 for ĉ, ĝ, ĥ, ĵ, ŝ, which would facilitate the way
Esperanto was written, and completely omitting the usage of the unigram ŭ at the same
time. However, the times have changed and, therefore, the usual criticism that the given
Esperanto orthography only complicates writing systems could be considered a fairly
outdated criticism since it is now possible to include it easily in all computer programs,
as is the case with other languages. In other words, the writing system should always
be adaptable to language, and not vice versa.
The second reason in favour of Esperanto’s orthography considers its linguistic
identity. Namely, it is more than obvious that a different orthography also supposes
a different manner of displaying identity, making it distinguishable among other languages. Since almost every language possesses a distinctive orthography, why should
Esperanto be different in this respect? Six non-Latin diacritics (ĉ, ĝ, ĥ, ĵ, ŝ, ŭ), which in
turn give Esperanto a certain Slavic outlook, make it linguistically only more recognisable. As William Auld concluded in a 1982 decision of the Academy of Esperanto, ‘[t]he
orthography of Esperanto is an integral part of the history and culture of the language,
and it conforms perfectly to the character of the language. Any orthographic change
would only compromise the language and its tradition’ (transl. by K.P.).14
Because of its specific orthographic tradition, it is also highly unlikely that the
recognition of international words in Esperanto is made difficult (cf. Francini 1978:
166). Once the phonetic values of ĉ, ĝ, ĥ, ĵ, ŝ, and ŭ are learned, learners instantly
know how to pronounce the words ĉasi, ĝardeno, ĥaoso, ĵaluzo, ŝalo, and maŭzoleo.
Here, one can see that many of Zamenhof’s principles of a planned language have
been respected.
This method is widely known as the ‘h-system.’ There is also a relatively recent method
called the ‘x-system’ (iksosistemo), which supposes the addition of an x to letters c, g, h, j, s and u (as
in, for instance, cxapelo, gxirafo, hxaoso, jxurnalo, masxino, and bedauxri), but this method is not
as popular due to its unusual outlook: letter x, namely, is not a traditional Esperanto letter. However,
the Academy of Esperanto has permitted its usage since 2007 in cases where it presents the best
technical solution.
14
See: http://www.akademio-de-esperanto.org/decidoj/alfabeto_kaj_ortografio.html.
13
92
Krunoslav Puškar
6.2. The phonologic level
6.2.1. Lack of euphony
Another issue connected with the criticism of Esperanto is the issue of its linguistic
beauty at the phonologi level (cf. Collinson 1976: 119; Puškar 2015: 329). In particular,
there are many who do not consider Esperanto equally euphonious as, for instance,
Italian or Spanish, due to its alleged phonetic imperfection. Even though there is an
unwritten rule concerning planned languages saying that they should always strive for
phonetic perfection, and even Comenius himself emphasised that language should be
beautiful, it should be pointed out that language euphony is actually a matter of a highly
personal opinion. To be more precise, who can have the final say on which language,
either planned or not, possesses a higher aesthetic value than the other language? The
answer is no one can. The same language can be considered euphonious by a majority
of people, but still categorically denied for its linguistic beauty by a minority. There is
no universal agreement on the presence or lack of euphony of any language.
The phonological system of Esperanto consists of 29 phonemes: five vowels (a, e,
i, o, u), one semi-vowel (ŭ) and 23 consonants (b, c, ĉ, d, f, g, ĝ, h, ĥ, j, ĵ, k, l, m, n, p,
r, s, ŝ, t, v, z, dz), making the above mentioned alphabet almost phonemic.15 Although
the vowel inventory is simple, the consonant system tends to present certain difficulties. In particular, one often criticises Esperanto’s difficult consonant clusters such as
ekskluzive ‘exclusively’, ekskremento ‘excrement’, ekstra ‘extra’ etc., containing up
to four consonants within a morpheme. However, these are no clusters intrinsic only
to Esperanto: these are actually adaptations of internationally used and pronouncable
words. It would be unnatural if Esperanto broke these clusters, because, by doing so,
it would make its vocabulary less recognisable.
Another common phonetic criticism mostly concerns initial consonant clusters of
basic words which Esperanto also unyieldingly retained, such as sc, as in sceno ‘scene’,
scienco ‘science’, sceptro ‘sceptre’ etc. However, if Esperanto had changed this twoconsonant onset, the words would have lost their international character. What is more,
Zamenhof kept complex consonant onsets in some instances in order not to create
homonyms in the language, as it was the case with the kn initial consonant cluster, as
in knabo ‘boy’ or knapo ‘esquire’, which Zamenhof decided to keep regardless of its
difficulty for some speakers in order not to have them mistaken with nabo ‘hub, nave’
and napo ‘turnip’, respectively.16 In other words, Zamenhof tried to be consistent while
adapting various words to the system of Esperanto.
An exception to a completely phonological orthography is the affricate /d͡z/ which does
not have a special grapheme in the Esperanto orthography. It is written with the digraph dz, as
in edzo ‘husband’.
16
Other ‘problematic’ and commonly known two-consonant onsets which were retained for
the same reasons are the following: ft- (as in ftizo ‘tuberculosis’), ks- (as in ksilofono ‘xylophone’),
kt- (as in ktenoforoj ‘ctenophora’), mn- (as in mnemoniko ‘mnemonic’), pn- (as in pneŭmatiko ‘pneu15
Common criticism of Esperanto: facts and fallacies
93
Another common phonetic criticism concerns complex consonant clusters in
compounds, the most known example being the compound majstrskribisto ‘master
scribe’, with a seven-consonant cluster. However, it is sometimes forgotten that
a compound can be connected with an epenthetic vowel, most commonly -o-, which
facilitates its pronunciation. Of course, whether one uses this epenthetic vowel
or not it largely depends on one’s linguistic background and habits.17 At any rate,
Zamenhof retained an obligatory epenthetic vowel in cases when at a morpheme
boundary a) one sound is voiced and the other one is voiceless, such as: bp (skriboplumo ‘pen’), dt (ludotablo ‘playing table’), fb (kafobabilado ‘chat over coffee’),
vf (vivofonto ‘source of life’) etc., or b) there are two identical consonants, such as:
bb (rabobirdo ‘bird of prey’), pp (kapoparto ‘part of the head’), ss (ĉasoservisto
‘servant of a hunter’), vv (vivovespero ‘twilight of life’) etc. (cf. Kalocsay and
Waringhien 1980: 417). By doing so, Zamenhof showed great sensitivity when it
comes to language euphony.
Of course, Zamenhof could not have foreseen everything in his language and
arranged it in the best possible way. During its more than a century long history, Esperanto’s sound system has evolved in many ways. For instance, the sound ĥ [x]18, as
in ĥina ‘Chinese’, has mostly either been replaced by ĉ (ĉina) or by k (as in the word
kemio ‘chemistry’). Similarly, the semi-vowel ŭ, as in ŭato ‘Watt’, has been replaced
by the consonant v. However, the letter ĥ is still retained especially at the word onset due to differentiation in case of minimal pairs such as kolero ‘anger’ vs ĥolero
‘cholera’. Interestingly, the same cannot be said for the sound ŭ and its orthographic
representation at the word onset which is consistently being replaced by the sound v
at the expense of potential minimal pairs: vato now meaning both ‘Watt’ and ‘cotton
wool’. As it will be explained later (section 6.4.6.), Esperanto goes to great lengths to
avoid homophones and homographs. In conclusion though, since Zamenhof decided
on retaining all consonants in the phonetic inventory, it can be said that he adhered to
his principle of richness.
6.2.2. Invariance of phonetic values
One other criticism at the phonologi level concerns the invariance of Esperanto
phonetic values (cf. Sherwood 1982). In particular, in order to have easily recognismatic’), ps- (as in pseŭdonimo ‘pseudonym’), pt- (as in pteropodo ‘pteropoda’), sf- (as in sfinkso
‘sphinx’) etc.
17
However, the insertion of an epenthetic vowel does not occur in verb compounds. Here,
if one feels the pronunciation of consonant clusters in verb compounds such as inkskribi ‘to write
in ink’ or plenŝtopi ‘to block completely’ difficult, one can freely express them either adverbially or
predicatively (inke skribi, ŝtopi plena), respectively.
18
Compare Esperanto ĥ [x] with German Bach, Czech chlap, or Spanish jota.
94
Krunoslav Puškar
able words, Esperanto does not permit changes in its morphologi structure, that is, it
consists of invariable morphemes. For instance, the orthographic sequence kz in the
following words should always be pronounced [kz] and not [gz]:
ekzerci ‘to exercise’
ekzameno ‘exam’
ekzisti ‘to exist’
ekzemplo ‘example’
However, even though vocing assimilation is prohibited, it nonetheless happens in
rapid speech, especially common is regressive assimilation when the first consonant
adapts to the following consonant. In the following examples, it is evident that regressive assimilation occurs in both cases:
a) with a voiceless consonant in front of a voiced one: ekzemple [egzemple] ‘for
example’, okdek [ogdek] ‘eighty’ and
b) with a voiced consonant in front of a voiceless one: absolute [apsolute] ‘abolutely’,
subteni [supteni] ‘to support’.
Although the strict maintenance of Esperanto phonetic values may seem unnatural
to many speakers of the language, it is vital that it is retained because of the homophones that can occur if the phonetic values are not respected. This can best be seen
on the example of the s sound in Esperanto which should be pronounced the same in
all situations in order not to create ambiguity with its possible pronunciation as a z or
even ŝ sound, as can be seen in the following examples: roso ‘dew’ and rozo ‘rose’ or
kaso ‘cash register’ and kaŝo ‘hiding’, respectively. Regardless of the fact if ambiguity
can occur or not, the phonetic value of the s sound should also be maintained after r or
n, as in: diversaj ‘diverse,’ kurso ‘course’, and pensi ‘to think’ etc., for otherwise these
words would tend to be pronounced as [diverzaj], [kurzo] and [penzi].
Another criticism refers to the intervocalic j which fairly regularly appears in words
such as revolucio [revolutsijo] or internacia [internatsija]. However, although there is
less possibility for the occurence of homophony at word end, it sometimes does appear,
as the following example shows: gea [geja] ‘referring to both sexes’ and geja [geja]
‘gay, homosexual’. With the clear rule of invariance of phonetic values, Zamenhof
complied with his principle of precision.
6.3. The morphologic level
6.3.1. Linguistic sexism
Certainly the most known criticism at the morphologi level is the one dealing with
the apparently intrinsic linguistic sexism in Esperanto (cf. de Courtenay 1976: 87-89;
Puškar 2015: 329). In particular, since female nouns in Esperanto are built by adding
the suffix -in- to the default root, for instance patrino ‘mother’ from patro ‘father’, it
Common criticism of Esperanto: facts and fallacies
95
has been considered pervasively sexist and discriminatory against women to generally
conform to such a word-building system. This notion of sexism and discrimination
against women in Esperanto is perhaps more expressed today in the era of gender
equality than at the end of the 19th century when Zamenhof created the language.
However, this made the traditional way of Esperanto’s word-formation obsolete due
to social changes and in dire need of reforms, as many critics postulated.19
Having published his language back in 1887, Zamenhof surely did not give much
thought to the issue of gender equality or the role it was gradually going to play in
subsequent decades. What he actually had in mind, were the principles of economy
and logic in language and how to make them represented to a great extent in his own
language. Therefore, when talking about gender representation, Zamenhof succeeded
in reducing memory strain which would likely occur if we had to learn two separate
roots, one for male and the other one for female (e.g. patro and *matro).20 Having added
the German-derived female ending -in- to male stems, Zamenhof complied with his
own language principles.21
Critics, either oblivious or ignorant of these principles, often demand either a separate female root or an additional male affix. For instance, one of the suggestions was
the inclusion of the prefix vir- denoting male, as in virbovo ‘a bull’, virhundo ‘a dog’,
virkoko ‘a rooster’ etc. Even though it was frequently used to denote male animals in
early Esperanto, the prefix soon became obsolete due to the fact that it was perfectly
possible to express the same male concept without the mentioned prefix, and for that
reason it was never included in establishing human relations. Another proposed explicit masculine suffix was the suffix -iĉ-, as in amikiĉo ‘a friend’, but it also never
took roots owing to the very same reasons above: it is both economical and logical
to employ the existing root (amiko) as a basis for the male stem than to introduce a
superfluous suffix.
In addition, linguistic sexism has also been detected in the usage of the Esperanto
prefix ge- which represents both sexes taken together. Examples such as gepatroj for
‘parents,’ gesinjoroj for ‘Mr and Mrs,’ and geavoj for ‘grandparents’ are very common
19
Riismo is one such reform proposal, dating back to the 1970s, according to which the
pronoun ri should replace male (li) and female (ŝi) pronouns when there is no need to make the sex
in the sentence(s) precise. This is somewhat in analogy with the English their that is being more
and more used. However, since this form is non-canonical, it is highly unlikely that it is going to be
accepted.
20
According to some calculations (Brosch 2015), Esperanto should change approximately
30 roots in order to have a non-discriminatory language. However, if this be permitted, it could trigger additional changes in the system and make it unstable.
21
There are not many examples of a word originally denoting a female concept in Esperanto, but also representing a male concept after the omission of the female suffix. In particular, the
word fraŭlo indicating ‘a bachelor’ has been originally derived from German (Frau, Fräulein), from
which a word for ‘a single woman’ can be created in Esperanto by simply adding the female suffix
-in-. Similarly, edzo ‘husband’, feo ‘male elf’ and kuzo ‘male cousin’ were made by the process of
back-formation from edzino ‘wife’, feino ‘female elf’ and kuzino ‘female cousin’ by simply omitting
the female suffix -in-.
96
Krunoslav Puškar
in Esperanto, but again considered sexist because of their extensive use of a male stem.
It is interesting to note that such a word-building system is also common to some natural
languages, for instance, Spanish: los dueños ‘masters’, los Marqueses ‘marquises’, los
padres ‘parents’, los Reyes ‘kings’, los tíos ‘uncles’ etc.
Although in this analysis of Esperanto the attempt is made not to compare it to
other languages, comparisons are actually unavoidable. As can be seen, language can
have at its disposal both special roots and endings for certain concepts, but it will usually resort to the most economical and logical way of expressing them. These ways,
therefore, hardly make Esperanto or any other language an inherently sexist language.
According to previous research carried out (Puškar 2015: 329) which dealt with Esperantists’ attitudes to Esperanto, only 2.88% of participants agreed that Esperanto is
a sexist language, 87.50% disagreed, and 9.62% were not certain. Additional qualitative research only corroborated this fact, as it can be seen from the following answer
by a female Esperantist: ‘Even though I’m a woman, I am not affected by the fact that
female gender is created by adding the suffix -in-. To me, this easily recognisable word
of female gender is much easier than it is in many languages with some other word’ (57
years female, ibid.: 336). Or as Francini (1978: 173) put it, ‘[t]he unisex fashion and
especially the convenience clothes both sexes similarly. What makes them distinctive?
It is neither the trousers nor the hair style, but, obviously… the content. Exactly as in
the following Esperanto words: patro, patrino; avo, avino; profesoro, profesorino…’
(his emphasis) (transl. by K.P.).22
Zamenhof was well aware of this fact and for this reason resorted to the principles
of economy and logic. It is highly unlikely that while working on Esperanto he actually had the theological-cosmogonic picture of Eve being created from Adam’s rib in
his mind and, as a result, came up with the suffix -in- which would be then attached to
the male stem.23 However, in spite of plausible arguments against this view, many still
obstinately tend to believe it happened exactly this way.24
6.3.2. Superfluous two-case noun system
Other common criticism of Esperanto concerns the two-case (nominative and accusative) noun system it employs (cf. Brugmann & Leskien 1907: 36).25 Even though
Zamenhof introduced it in order to avoid ambiguity in the language, the compulsory
22
In the original: ‘La unuseksa modo kaj precipe la oportuneco vestigas simile ambaŭ seksojn. Kio distingas ilin? Nek la pantalonoj, nek la hararanĝo, sed, evidente… la enhavo. Ĝuste kiel
en la esperantaj vortoj: patro, patrino; avo, avino; profesoro, profesorino…’.
23
Compare J. B. de Courtenay’s (1976: 88) view on the suffix -in- in Esperanto.
24
For an overview of debates on linguistic sexism in Esperanto and other (planned) languages, see Brosch (2015), Fiedler (2015a; 2014), and Cramer (2014).
25
In Esperanto, other case functions are expressed by prepositions and usually occur in the
nominative case.
Common criticism of Esperanto: facts and fallacies
97
accusative in Esperanto has been actually considered superfluous by critics. In particular,
Esperanto uses the -n suffix to express a) direct objects or b) the direction of motion,
as in the following sentences:
a) Li trafis ŝin. ‘He hit her.’ or Ŝi trafis lin. ‘She hit him.’
b) Mi iras hejmen. ‘I am going home.’
Although the direction of motion can also be expressed with a prepositional phrase,
for instance Mi iras al la hejmo, and in that way without the accusative form, direct
objects by contrast must use the -n suffix. Naturally, critics would like to dispense with
this -n suffix for reasons of economy. According to them, it is actually unnecessary for
the language because it is difficult to acquire for learners and because its usage does
not change anything in the semantics of Esperanto. However, for Zamenhof the usage
of the obligatory accusative was considered highly necessary since it functioned well
in the languages he learned prior to working on Esperanto. Also, it was considered
highly useful due to the fact that his language is an agglutinative one and that by adding a certain affix it can simply distinguish complex semantic-sytactic relations. For
instance, if we used the sentences above without the marked accusative, it would be
unclear who the agent and who the patient is:
*Li trafis ŝi. *‘He hit she.’ or *Ŝi trafis li. *‘She hit he.’
Therefore, since Zamenhof created an agglutinative language, accusativity can
manifest itself through morphological case marking and easily distinguish subjects
from objects in sentences. This allows greater freedom in the sentence, permitting the
object to be placed before the subject or the verb:
Hejmen mi iras. *‘Home I’m going.’
Aŭton aĉetis mi. *‘A car bought I.’
Therefore, Esperanto is primarily a synthetic language since it displays grammatical
relationships in a sentence through inflectional morphemes. In order to be an analytic language, which many critics would want it to be, it should do away with inflections, which
is impossible. In particular, this inflection system is considered useful in many ways: it not
only allows for syntactic flexibility, but also economy of expression, since it can express
complex concepts in one word, as it is the case with the following accusatives:
a) the accusative of direction: Li iris ĝardenon. ‘He went to the garden.’,
b) the accusative of time: Li alvenos dimanĉon (je dimanĉo). ‘He will arrive
Sunday (on Sunday).’,
c) adverbs expressing direction of motion with a verb expressing motion: Li
estas marŝanta suden. ‘He is walking south(ward).’, and
d) the accusative of measure: Ŝi kuris dek mejlojn. ‘She ran ten miles.’.
98
Krunoslav Puškar
It should be pointed out that in spite of the free word order, Esperanto speakers
mainly use the SVO sentence structure, leading critics to claim once again that this
two-case noun system is actually superfluous. However, despite one major possibility prevailing it is not necessary to eliminate all other language possibilities, because
they add to the economy, flexibility, logic, precision and richness of the language. As
Janton (1993: 85) concluded, ‘Esperanto can assimilate to itself more structures than
any individual ethnic language. In this adaptability lies its true internationality.’
6.3.3. Superfluous adjective-noun agreement
However, even though some critics can be persuaded by the previous formulation,
most of them completely reject adjective-noun agreement in Zamenhof’s language
(cf. Collinson 1976: 122-123). In particular, in Esperanto adjectives end in -a (e.g.
malnova ‘old’) and nouns in -o (e.g. domo ‘house’), and when they occur together in
a noun phrase in the nominative case they do not display any marked grammatical
concord:
Tio estas malnova domo. ‘This is an old house.’
However, when they co-occur in a noun phrase in the accusative case, they indicate
the adjective-noun agreement with the shared accusative suffix -n:
Mi vidas malnovan domon. ‘I see an old house.’
Also, when it comes to agreement based on grammatical number, the plural suffix
-j is added to the root always in front of the accusative suffix:
Mi vidas malnovajn domojn. ‘I see old houses.’26
Of course, critics of Esperanto consider such agreement and Zamenhof’s grammatical consistency completely unnecessary. According to them, there is no need for the adjective to agree with the noun in case and number, suggesting it be left uninflected:
*Mi vidas malnova domojn.
For them, these Greek finals, ‘the aj’s and oj’s’ of Esperanto, as Jespersen (1928)
would mockingly call them, are actually superfluous (cf. Francini 1978: 166). A planned
There is also predicate concord in Esperanto: La domoj estas malnovaj. ‘The houses are
old.’. Naturally, it is widely criticised and considered superfluous as well. Critics would most likely
have this sentence written without the plural marker: *La domoj estas malnova.
26
Common criticism of Esperanto: facts and fallacies
99
language, fit for international communication, should not be burdened with complicated rules of concord, some modern languages, such as English, have already done
away with. However, this rule is in no way complicated – it is actually easy because
it adds up to the consistency of the language. It is fairly easy for a language learner
to remember that adjectives and nouns agree for case and number. What is more, the
consistent adjective-noun concord diminishes the possibility of a misunderstanding,
the likes of which could arise in sentences similar to the following:
Mi vidas malnovajn domojn en strato detruita de tornado. ‘I see old houses
in a street destroyed by a tornado.’
The English sentence is dubious as to what was destroyed by the tornado, the ‘old
houses’ or the ‘street’, but the Esperanto sentence makes it clear: it is the ‘street’ that
was destroyed. If the statement referred to the ‘old houses’, the Esperanto sentence
would go as follows:
Mi vidas malnovajn domojn en strato detruitaj de tornado.
In Esperanto, the usage of the plural suffix -j in adjectives can also indicate the
number of entities it relates to:
malnovaj domo kaj strato (a house and a street, both old)
malnova domo kaj strato (an old house and a street)
In other words, the plural suffix -j in adjectives is used only when it refers to two or
more entities in the sentence. Here, as also in the above examples, many of Zamenhof’s
principles of language are exemplified, most clearly logic and precision.
6.3.4. Derivational non-transparency
Whereas the above criticisms were mainly directed at an allegedly ‘excessive’
consistency of Esperanto, the following criticism deals with its inconsistency at the
morphological level due to loanwords (cf. Francini 1978: 181-182). In particular,
there are some derivational instransparencies that go against the inherent logic of
Esperanto: the author’s analysis of Esperanto vocabulary has shown that in Esperanto
many concepts are not derived from an original linguistic material but are borrowed
instead. For instance, the word ambasado ‘embassy’ did not serve as a basis for the
word ‘ambassador’ by adding the suffix -ist- (in analogy with apoteko ‘chemist’s’ –
apotekisto ‘chemist’), but another word was borrowed instead: ambasadoro, without
100
Krunoslav Puškar
any Esperanto suffix. Interestingly, one can find many other examples where different
stems are used for semantically related concepts:27
armeo ‘army’ – armi ‘to arm’ (cf. armilo ‘arms, a weapon’)
bombo ‘bomb’ – bombardi ‘to bomb, to bombard’
civilizacio ‘civilisation’ – civilizi ‘to civilise’
komisii ‘to commission’ – komisiono ‘commission’
konfidi ‘to confide’ – konfidenca ‘confiding’
redakti ‘to edit’ – redaktoro ‘editor’ – redakcio ‘editorial board’28
resurekcio ‘resurrection’ – resurekti ‘to resurrect’
vagi ‘to wander’ – vagabondo ‘vagabond’
More interestingly, in Esperanto one can easily find two or more words made of a
different linguistic material for the same concept:
komputero, komputoro, komputilo for ‘computer, PC’ (cf. komputi ‘to compute’)
sekretariato, sekretariejo for ‘office’
skulptaĵo, skulpturo for ‘sculpture’ (cf. skulpti ‘to sculp’)
spontana, spontanea for ‘spontaneous’
vipero, vipuro for ‘zool. Vipera berus, viper’
These numerous examples clearly show Esperanto’s violation of the principles of
both logic and economy, since they are neither derived logically nor do they in any
way economise Esperanto’s vocabulary.29 Here, Zamenhof obviously employed his
principle of richness which, according to the 15th rule of Esperanto, allows borrowing
of international stems, but to the detriment of its basic vocabulary and inherent wordbuilding possibilities, as it will be discussed later on.
There are many other common examples: apendico – apendicito, direkti – direktoro –
direkcio – direktorio, evolui – evolucio, inspekti – inspektoro, organizi – organizacio – organizatoro
etc. In any event, there are some attempts at making all these forms regular, that is, using the same
stem for all parts of speech. However, these non-regular forms are still omnipresent in Esperanto
dictionaries.
28
A similar example would be taŭro ‘a bull’ and toreadoro ‘a bull fighter’ where we are
confronted with two different stems instead of one for a single semantically related concept.
29
Compare von Wahl’s (1930: 24) criticism on original and regular Esperanto words such as
redaktisto ‘editor’ and redaktejo ‘editorial office’ standing side by side with new and irregular Esperanto words redaktoro and redakcio, respectively. He admits that even though the newer forms are
more international in aspect, being exceptions they only make the dictionary and learning of Esperanto arbitrary and, therefore, complicated. ‘Wo Esperanto international ist, ist es nicht regelmäßig,
und wo es regelmäßig ist, ist es nicht international, sondern groteske Willkür’ (ibid.)
27
Common criticism of Esperanto: facts and fallacies
101
6.3.5. Inconsistently used affixes
Inconsistencies, according to critics (cf. Francini 1978: 174-175), also abound in
affixes. The first and most criticised affix is certainly the antonymous prefix mal- widely
used to denote negative opposites, such as: alta ‘high’ → malalta ‘low’, bona ‘good’
→ malbona ‘bad’, juna ‘young’ → maljuna ‘old’ etc. However, even though it is generally very productive and even though one can easily make the opposite concept for
almost every lexeme with it, for Leskien (Brugmann and Leskien 1907: 34) this prefix
is actually illogical, since its formation rules are highly arbitrary.30 In particular, de
Courtenay (1976: 89-90) asks himself why one cannot build antonyms the other way
round: ‘high’ from ‘low’, ‘good’ from ‘bad’, ‘young’ from ‘old’ etc. That is, what are
the inherent rules behind its usage?
The truth is, as critics have observed, this prefix is indeed highly arbitrary and
illogical since it is also widely used to form positive opposites, such as malfermi ‘to
open’ and malpeza ‘light, not heavy’. Its inconsistency is probably one of the reasons
why some loanwords entered the language, such as aperti ‘to open’, basa ‘low’, humida ‘wet’, mava ‘bad’ or olda ‘old’ etc., without the prefix mal-. These loanwords
are especially preferred when the prefixed lexeme is far longer than the loanword, cf.
malmultekosta and ĉipa for ‘cheap, inexpensive’. However, according to Gledhill (2000:
121), mal- forms are found to be more frequent than their borrowed counterparts, such
as: malfermi in contrast to aperti, malseka in contrast to humida, maljuna in contrast
to olda etc., which he explains with the fact that they have been integrated better in the
language. Also, one can be very creative with these forms by creating nonce words:
malinaŭguro ‘closing ceremony’, mallerni ‘to unlearn’, malpesimisma ‘optimistic’ etc.
(cf. Piron 1989a: 138-139). This all goes on to show that due to its arbitrariness, the
mal- prefix is generally quite preferred. As Janton (1993: 64) concludes, ‘[o]f all the
derivational prefixes used, the prefix mal- is the most original and economical, since
it is used to form all opposites (...)’.
Also, there is certain inconsistency as far as suffixes are concerned. For example,
the endings used for country names, the official suffix -uj- and the unofficial suffix -i-,31
are constantly applied in most concepts (cf. Kroatujo or Kroatio for ‘Croatia’), however,
they are avoided for mostly unexplainable reasons in the following examples: Brazilo,
Israelo, Kanado, Nov-Zelando, Peruo, Sudano, Usono etc.32 In short, country names
The most commonly criticised example is the dichotomy dekstra ‘right’ – maldekstra
‘left’, where the lexeme for left is made from the lexeme for right. Critics ask themselves: what were
the reasons behind such a decision? Also, it is unclear why other dichotomies, such as norda ‘north’
– suda ‘south’, do not employ the antonymy prefix for opposite concepts, when it would actually be
cognitally recommendable to do so.
31
The official suffix -uj- was originally used to denote country names, but due to its multiple
meanings it has almost lost its place to the more and more popular unofficial suffix -i-.
32
See the Academy’s official list of country names which are only recommendations: http://
www.akademio-de-esperanto.org/oficialaj_informoj/oficialaj_informoj_11_2009.html.
30
102
Krunoslav Puškar
made with one of those two suffixes are usually called gentobazaj nomoj (people-based
names) because they are formed on the basis of the name of the people. For instance:
Francoj ‘the French’ → Francio or Francujo ‘France’
Germanoj ‘the Germans’ → Germanio or Germanujo ‘Germany’
On the other hand, country names made without any special suffix are called landobazaj nomoj (land-based names) and they make up the majority of country names.33
This arbitrary division existed since early Esperanto and it was employed to distinguish
country names which can form a lexeme for their members with the -an- suffix from
those which cannot. As a result, people-based country names do not make use of this
suffix (cf. Franco ‘French’, Kroato ‘Croatian’, Polo ‘Polish’ etc.), whereas land-based
country names do (cf. Brazilano ‘Brazilian’, Kanadano ‘Canadian’, Usonano ‘American’ etc.). The fact is that one has to be acquainted with members of both groups in
order to know if this suffix is to be used or not.
However, critics ask themselves how it is possible to have two ways of building
country names in Esperanto instead of one, which would be more economical. According
to the Academy of Esperanto’s decision from 2009, every country name is only a recommendation and is generally valid only if all or the majority of speakers agree with its
usage.34 In case of two or more forms for a country name, one should be more inclined
to the international form.35 In other words, there are, for instance, two names for Korea
at the moment: Koreujo/Koreio (people-based name) and Koreo (a land-based name),
but it is actually up to speakers themselves which form they are going to prefer.
Another criticised suffix is the suffix -il- which is normally used to form nouns
(mostly) from verbs to denote an instrument. For instance, the suffix is added to the verb
ŝlosi ‘to lock’ to make the noun ŝlosilo ‘key’. However, even though highly transparent, it is not consistently used to denote every instrument, probably due to too general
a notion this suffix carries: it is present in aviadilo ‘aeroplane’ but not in aŭto ‘car’,
in kombilo ‘comb’ but not in broso ‘brush’, in sintezilo ‘synthesizer’ but not in gitaro
‘guitar’, in tranĉilo ‘knife’ but not in kulero ‘spoon’ etc. For more on this suffix, see
section 6.4.4. of this paper.
The last criticised suffix is the suffix -ec- expressing an abstract quality or state
which is very often confused with the suffix -o- mostly denoting concrete notions,36
as in the following example:
It is a known fact that Zamenhof differentiated these two groups of country names due to their
belonging to the Old World (people-based names) and the New World (land-based names). Although his
classification is useful and true in the majority of cases, there are many exceptions to the rule.
34
See: http://www.akademio-de-esperanto.org/decidoj/landnomoj/listo_de_rekomendataj_
landnomoj/index.html.
35
Due to this fact, there are some speculations that both the suffix -i- and -uj- would fall out
of usage since international forms are actually preferred. Since all forms are only recommendations,
the actual usage will show if the suffixes will be retained.
36
There are many other affixes which carry a similar meaning (such as the suffix -aĉ- in
hundaĉo ‘cur’ denoting a defect in quality or condition and the prefix fi- as in fivirino ‘slut’ denot33
Common criticism of Esperanto: facts and fallacies
103
homo – homeco: La homo de pasinteco. ‘The human of the past’ /
La homeco de pasinteco. ‘The humanity of the past’
As it can be seen, these suffixes are generally not interchangeable without a change
in meaning. However, they can sometimes be translated similarly in native tongues,
which often accounts for the common misconceptions behind the usage of these suffixes:
belo – beleco: La belo / beleco en ŝiaj okuloj. ‘The beauty in her eyes.’
ruĝo – ruĝeco: La ruĝo / ruĝeco en ŝia vango. ‘The red/redness on her cheek.’
For that reason, the criticism of the suffix -ec- is unfounded, even though understandable. However, the following criticism is not understandable (cf. Francini 1978:
179-180). In particular, Esperanto is criticised for the extensive usage of quasiaffixes
with no official status, such as -ion- (as in leciono ‘lesson’), -ment- (as in parlamento
‘parliament’), -or- (as in aŭtoro ‘author’), and -ura- (as in natura ‘natural’) etc. As it
can be seen, even though widespread, they are no suffixes whatsoever: they actually
play the role of word endings in Esperanto and, therefore, cannot be used in the word
building process.37
All in all, we can say that the above mentioned suffixes do not employ the principle of logic and precision, but they do add up to the flexibility and richness of the
language.
6.4. The semantic level
6.4.1. Etymons in various forms
This leads us to the criticism that Esperanto makes a non-uniform use of etymons,
that is, etymologically related lexemes in various forms. Some of the examples would
be the following:
ĉambro ‘room’ and kamero ‘camera’;
kun ‘with’ and kom- as in kompari ‘to compare’;
lango ‘tongue (organ)’ and lingvo ‘language’;
skribi ‘to write’ and manuskripto ‘manuscript’.
ing a defect in morality) and which are, therefore, confusing to a beginner in Esperanto. However,
once when Esperanto speakers become proficient in the language, they also become cognizant of the
semantic nuances of certain affixes.
37
They also cannot be used autonomously to stand for concrete words as official Esperanto
affixes do, e.g. -ec in eco meaning ‘quality (of something)’.
104
Krunoslav Puškar
According to critics, Zamenhof should have used these etymons in a more uniform way and not employ multiple forms. However, etymons are frequent in every
language and, therefore, unavoidable. If Zamenhof had tried to dissect the words at
his disposal and look for possible etymons, he would not have published his language
project so soon if ever.38 What is more, a lay person does not even perceive these forms
as related etymons. Therefore, this criticism seems to be a bit far-fetched, as well as
in the previous example. Here, Zamenhof clearly adhered to his principle of richness
in the language.
6.4.2. Euro-centric vocabulary
Although Esperanto’s grammar is basically not Euro-centric, its vocabulary is. As
Janton (1994) suggested, the origin of Esperanto’s vocabulary is divided as follows:
Romance (including Latin) comprises 80%39, Germanic 10%, Greek 5%, and Slavic
5%40, making it a convincingly Euro-centric language. For that reason, critics complain
of its lack of internationality and an arbitrarily drawn word list (cf. Francini 1978:
176-179; Puškar 2015: 328-329).
As far as the first criticism dealing with Esperanto’s lack of internationality is
concerned, it has to be pointed out that Esperanto actually is international in character
since it is composed of languages which are largely spoken internationally, that is, it
employs roots that are international in character to a great extent (Latin, French, English etc.). Of course, many other internationally spoken languages should have been
included in Esperanto, but this would be impossible to achieve. There would always
be some language missing and the other claimed overrepresented, which is known for
being a common problem of a posteriori planned languages.
The same would apply to the second criticism dealing with the chosen word list,
it is impossible to equally represent words from all included languages. In order to do
so, one would have to devise a certain quota system regulating the right number of
words from every language, but this is not how language planning works. The words
38
Even if he had managed to give a similar outlook for various etymons, he would have been
left with many homonyms, which is something he largely avoided.
39
It is interesting to note that earlier researches determined a larger extent of Romance
lexicon, c. 90% (cf. Corsetti et al. 1980). Whatever the real percentage, as Blanke (2009: 253) put
it, an ‘overwhelming Romance element’ in the planned languages of the twentieth century is actually a reference to the historical influence of Latin. However, it is also a probable indication of what
Zamenhof actually wanted his language to sound like.
40
In an earlier analysis by Janton (1993: 51), 75% Romance, 20% Germanic, and 5% other
mostly European lexicon was determined. However, as Blanke (2009: 253) concluded, the percentage of lexical roots depends primarily on the very nature and quantity of the text (everyday
language, literary language, technical language), but also, probably, on its source. In particular, the
speaker’s original language and the word he chooses to use.
Common criticism of Esperanto: facts and fallacies
105
Zamenhof chose for the foundation of his language were indeed largely arbitrarly, but
they were also chosen according to some principle, mostly to avoid homophony or
polysemy, or to increase the internationality of the language (as it will be shown in the
following sections). At any rate, as Jespersen (1960: 747) concluded, ‘internationality
ought not to be measured by the number of languages in which the word occurs, but by
the number of people who through their native language are acquainted with it.’
For that reason, Esperanto is indeed a Euro-centric language, but owing to the fact
that it comprises a well-known lexical stock, it is also an international language in its
own right. Here, Zamenhof again employed his principle of language richness.
6.4.3. Importation of new Stems – profusion of synonyms and loanwords
The first textbook of Esperanto, Unua libro, published in 1887, contained some
900 basic roots optimal to hold a conversation in the language. Approximately 115
years later, La Nova Plena Ilustrita Vortaro de Esperanto (The New PIV) was published, a 2002 edition of the well-known monolingual Esperanto-Esperanto dictionary,
consisting of 16,780 words (roots) and 46,890 lexical units, clearly showing how the
language has lexically developed over time.
Esperanto’s lexical development was, of course, necessary since the language
needed to incorporate new civilisational concepts, especially in view of various technical
terms, but it also enriched its literary language to vary expression, making extensive
use of borrowing processes. This left Esperanto with three different lexical systems:
basic roots, compounds, and borrowed words (commonly known as neologisms).41
Even though Esperanto is encouraged to borrow ‘international words’, according to
its 15th rule, many critics (cf. Francini 1978: 181-182; Puškar 2015: 329) and many
Esperantists as well disagree with this fact, expecting from the language speakers to use
and make words according to the inherent morphological possibilities of the language
(e.g. compounds) and refrain from unnecessary loanwords (cf. Piron 1989b).42
However, is borrowing really unnecessary? Can Esperanto really rely solely on its
morphological possibilities? Are compounds made from basic Esperanto word stock
really as transparent as single-root loanwords? History has shown that many compounds
(e.g. malsanulejo and vagonaro) were widely used at the beginning, but gradually lost
their frequency of usage to the morphological simplicity of their borrowed counterparts
(hospitalo and trajno, respectively):
Neologisms represent something different in general linguistics, but in esperantology and
Esperanto discourse the term neologismo is often used to denote a loanword, that is, not a basic
Esperanto word.
42
According to René de Saussure, one should resort to the so-called ‘law of sufficiency’
which takes into consideration and makes use of only original language material, which is more than
sufficient in the word building process.
41
106
Krunoslav Puškar
mal-san-ul-ej-o ‘negative-healthy-characteristic-room-noun’ → ‘hospital’
hospital-o ‘hospital-noun’ → ‘hospital’
vagon-ar-o ‘railroad car-a collective group-noun’ → ‘train’
trajn-o ‘train-noun’ → ‘train’
As Gledhill (2000: 120) finds in his corpus analysis, loanwords are generally more
widespread than their original compound forms, which he puts down to the complexity
of the compound forms in comparison to loanwords (e.g. profundaĵo in opposition to
abismo meaning ‘abyss’) and a difficulty for speakers to interpret them correctly, even
though this cannot be ascertained for all lexemes. In particular, some compounds tend
to be more transparent and, therefore, more widely used than their borrowed counterpart (e.g. supreniri in comparison to ascendi meaning ‘to ascend’). It seems that both
compounds and loanwords serve their role in the language, the one group being more
popular than the other at times, mostly depending on speaker’s preferences.43 However,
whereas compounds encourage creativity in language through its logic, loanwords
expand the vocabulary.
As Zamenhof (2001[1903]: 24-25) concludes in his Lingvaj respondoj, the ‘pure’
Esperanto forms are not better than the ‘borrowed’ forms. What is more, loanwords are
even more natural and they should not be avoided. According to him, the usage will show
which roots will prevail. This certainly adds up to Esperanto’s richness of expression
(and Zamenhof’s principle of richness), but it does not economise its vocabulary. In
particular, one can tolerate one loanword beside its corresponding compound. However,
in some cases this sameness is violated, as it can be seen from the following examples,
where even three words for the same concept occur:
‘prison’ – malliberejo, karcero, prizono
‘tape recorder’ – magnetofono, sonbendregistrilo, surbendigilo
‘aeroplane’ – avio, aviadilo, aeroplano
Here, this profusion of synonyms is in no way to be interpreted as lexical enrichment, but more likely as a lexical burden.44 Who is to blame? Are lexicographers not
doing their job properly? Although variation occurs in every language, it is no wonder it
also appears in the complex international community of Esperanto speakers. Complete
invariance is virtually non-existent. Therefore, the optimal view would not be to limit
variation and discard synonyms (for this is not something descriptivists do), but to have
43
It is interesting to point out here Piron’s (1989b: 94) fear that this duality of expressions
could potentially lead to linguistic snobbery among Esperanto speakers. In particular, he feared that
the higher classes would be more inclined to use words of Greek origin, such as aŭtodidakte for
‘autodidactic’, whereas the lower classes would use a corresponding word created from a domestic
linguistic material – memlerne.
44
In contrast to dictionaries, Esperanto technical terminology has striven for standardisation. According to Wera Blanke (2008: 47), the Terminological Esperanto Center (TEC) is being
formed in order to create and ensure a systematic Esperanto technical terminology.
Common criticism of Esperanto: facts and fallacies
107
a dictionary which would also suggest and recommend one lexeme over the other. In
particular, some lexemes are already archaic, some are almost limited to the literary or
some other field etc. Complete synonymy is also virtually non-existent.
It seems that there are two camps inside and outside the Esperanto community:
the proponents of schematicity (sĥemismo), who prefer to create new concepts by way
of basic vocabulary and in the form of compounds, and the proponents of naturalism
(naturalismo), who rather rely on borrowing in order to enrich the vocabulary. The
truth is that both strategies, the endogenous (compounds) and exogenous (loanwords)
strategy, have their pros and cons, and are in no way mutually exclusive, as some
might like them to be. They are more likely complementary. In particular, whereas the
exogenous strategy makes the language acquisition for European language learners
somewhat easier, the endogenous strategy might facilitate the language learning process
for non-Europeans.45 The only thing that should be regulated in Esperanto dictionaries
is, again, the number of official synonyms for one concept. As long as this is not solved,
there will always be a heated debate concerning this subject.
6.4.4. Vocabulary imprecision
Another criticism in Esperanto which comes to the fore is the problem of considerable
imprecision when it comes to certain vocabulary, mainly with the following two suffixes:
-ej- (de Courtenay 1976: 90; Francini 1978: 171) and -il- (Francini 1978: 174).
The suffix -ej- denotes a room or a place determined for something. For instace,
juĝejo indicates ‘a court (room)’, kuirejo indicates ‘a kitchen’, and vendejo ‘a store’, all
of them being more or less transparent in what they represent. However, lexemes such
as preĝejo indicating ‘a place where one prays’ and lernejo indicating ‘a place where
one studies’ are often confusing for learners of Esperanto since they are semantically
too general. In fact, it is actually impossible for them to signify something specific,
thus serving as a sort of umbrella term. In particular, even though preĝejo today also
indicates ‘a Christian place where one prays’, when one wants to be more specific,
one should then use baziliko ‘basilica’, kapelo ‘chapel’, katedralo ‘cathedral’, kirko
‘church’, moskeo ‘mosque’, pagodo ‘pagoda’, sinagogo ‘synagogue’, templo ‘temple’
etc. The same goes for lernejo: one should be more inclined to use gimnazio ‘high
school’, instituto ‘institute’, kolegio ‘college’, liceo ‘lyceum’, seminario ‘seminar’
etc. in order to be clear.
The suffix -il- denotes an instrument, e.g. pafilo ‘a gun’, sidilo ‘a seat’, skribilo
‘a pen’, and is also criticised due to being too general. As in the above example, one
45
It is actually debatable to what degree Esperanto compounds are easier for non-European
Esperanto speakers than loanwords. Since English is today more or less widespread, non-Europeans
(e.g. Chinese and Japanese) may find loanwords much easier, e.g. ĉipa in contrast to malmultekosta.
This issue should be researched as soon as possible.
108
Krunoslav Puškar
must resort to more specific lexemes when one wants to be clear, such as fusilo ‘rifle’, kanono ‘cannon’, revolvero ‘revolver’ for ‘a gun’, brakseĝo ‘armchair’, kanapo
‘couch; sofa’, seĝo ‘chair’ for ‘a seat’, and fontoplumo ‘fountain pen’, krajono ‘pencil’,
plumo ‘pen’ for ‘a pen’. Instead of using a word with this suffix, one can also make
a compound word which will inherently be more specific: e.g. kovrotuko ‘curtain’,
presaparato ‘printing machine’, segmaŝino ‘sawing machine’, vendaŭtomato ‘vending machine’ etc.
As Blanke (1979: 139) pointed out, various words in Esperanto show a different
scale of transparency, such as necesejo ‘a place for necessity, a toilet’ and tranĉilo ‘a
knife’, where the suffix -il- seems to be more transparent than the suffix -ej-. However,
this is only in this example. As shown above, preĝejo, since it also denotes a Christian place for praying, tends to be more specific than, for example, skribilo, which is
somewhat general as an instrument for writing. This does not mean that Esperanto
vocabulary is imprecise, it actually means that these suffixes serve, first and foremost,
as umbrella terms, but some of them have managed to obtain a higher grade of motivation and transparency in the process, probably owing to their immense frequency of
usage. Therefore, these suffixes are of great use at the beginning of Esperanto study,
but higher the proficiency, more specific lexemes are incorporated in the language
learning process. Even though Zamenhof’s principles of economy, logic, precision etc.
are violated here, the principle of richness is nevertheless present.
6.4.5. Slavic and Germanic semantics
When it comes to semantic transparency, a predominant criticism is that the semantic
system of Esperanto is too based on Slavic and Germanic semantics. In particular, even
though many Esperanto words appear in several Indo-European language families,
they do not share the same meanings. This is quite natural. While diligently working
on his language, Zamenhof borrowed only one meaning which he considered the most
fitting. Perhaps the most common example of a semantic borrowing that Zamenhof
incorporated in Esperanto is the word plena meaning ‘full’ as it often occurs in the
syntagm plena vortaro meaning a ‘complete dictionary’ (literally ‘full dictionary’),
according to the Russian polnyj slovar (по́лный слова́рь). Here, the question arises
as to why in a lexically predominately Romance language one should not be more
inclined to the Slavic and Germanic elements which were to a great extent neglected
while creating Esperanto.
In order to increase the Slavic and Germanic share in his language, Zamenhof also
adapted Esperanto’s word-building system to Slavic and Germanic semantics, making
the following expressions possible: trinkmono ‘tip, extra money’ (Ger. Trinkgeld), bonvena ‘welcome’ (Ger. willkommen), gefratoj ‘brothers and sisters’ (Ger. Geschwister),
eldoni ‘publish’ (Cro. izdati), prizorgi ‘to see about sb/sth’ (Cro. pobrinuti se), foriri
Common criticism of Esperanto: facts and fallacies
109
‘to leave, depart’ (Cro. otići, Ger. weggehen, fortgehen), elkuri ‘to suddenly run out of
a place’ (Cro. istrčati, Ger. herauslaufen), ekami ‘to start loving sb/sth’ (Cro. zavoljeti),
alveturi ‘to travel from one place to another by a vehicle’ (Cro. dovesti se, doputovati,
Ger. anreisen, ankommen), plifortigi ‘to make sth more stronger’ (Cro. ojačati, Ger.
erstarken) etc. Although difficult to acquire for non-Slavic and Germanic speakers, these
expressions make use of endogenous word-building, which adds up to the complexity of
Esperanto, making it, as Lindstedt (2009: 131) pointed out, ‘an East European contact
language with Romance lexifiers and Slavonic and Yiddish substrates.’
However, because of the heavily reliance on Slavic and Germanic semantic systems,
Esperanto has been further accused of not showing any semantic autonomy of its own,
especially in the field of phraseology. In particular, the following expressions feature
prominently in the language: altiri atenton ‘draw attention’, fari demandon ‘to pose
a question’, ĵeti rigardon ‘to throw a look’, preni en konsideron ‘to take into consideration’, tiri konkludon ‘to draw a conclusion’, ludi ŝlosilan rolon ‘to play a key role’,
porti la titolon ‘carry a title’, krokodilaj larmoj ‘bitter tears’, la malvarma milito ‘the
Cold War’ etc. However, the mentioned expressions took roots in the language very
much due to its internationality and not due to Esperanto’s lack of semantic autonomy.
Concerning Esperanto phraseology, Fiedler (2015b: 252-253) distinguished three groups
of phraseological units on the basis of their origin:
a) loan translations and ad hoc loans from various other languages, such as: mano
manon lavas ‘one hand washes the other’ (cf. Latin manus manum lavat), enverŝi
oleon en la fajron ‘to add fuel to the fire’, mono ĵetita al la vento ‘money down
the drain’, which make up the quantitatively largest group.
b) planned phraseological units, mostly made by Zamenhof himself, such as: Ĉio
transmara estas ĉarma kaj kara. ‘Everything beyond the ocean/far away is charming and dear’. or Neniu estas profeto en sia urbeto. ‘No one is a prophet in their
own town.’
c) and original phraseological units from the Esperato community, such as: esperanto
– edzperanto ‘Esperanto – husband-provider/matchmaker’, Ne krokodilu! lit. ‘Don’t
be a crocodile! = Don’t speak other languages while around Esperanto speakers!
etc.
As it can be seen, other languages greatly influenced Esperanto at the semantic
level, but owing to its long tradition, many expressions also originated in the Esperanto
community, which testifies to its autonomy but also creativity: samideano ‘fellowidealist’, Esperantujo ‘Esperantoland, a community of Esperanto speakers’, rondo
familia ‘family circle’, kabeisto46 ‘someone who leaves the movement’, verda papo
‘green pope, someone who is always preaching about the ideals of Esperanto’ etc.
Since it is to a great deal a language movement, language notions such as denaskulo
46
The very notion kabei was created according to the initials of Kazimierz Bein (18721959), a Polish ophthalmologist, and a prominent Esperanto author, translator and activist, who in
1911 without explanation left the Esperanto movement. The fact that this expression has remained
in use in the whole Esperanto community testifies to the movement’s sensitiveness to the loss of
(prominent) members.
110
Krunoslav Puškar
‘native speaker’, eterna komencanto ‘eternal beginner’, krokodili ‘to speak one’s own
language in an Esperanto environmnet’ and aligatori ‘to speak a third language (not
one’s own, not Esperanto) in an Esperanto environment’ also abound, clearly indicating
Zamenhof’s principle of language richness.
6.4.6. Ambiguities
Owing to the fact that Esperanto is both a morphologically and semantically rich
and complex language, it is not surprising that homonymy and polysemy also play
a significant role in the language, often giving rise to ambiguities to which critics tend
to object (cf. Francini 1978: 184-186). The first group of ambiguities are words that
are written or pronounced similarly (homonyms), but usually display a significant
difference in meaning: diamant-o ‘diamond’ – di-am-ant-o ‘god lover’, radar-o ‘the
radar’ – rad-ar-o ‘a set of tyres’, sent-em-a ‘sensitive’ – sen-tem-a ‘without a subject,
topic’, veter-o ‘weather’ – vet-er-o ‘part of a bet’ etc. Of course, as in every language,
ambiguities are also difficult to avoid in Esperanto and they will always occur. However,
since there is always a certain context in every sentence, it is fairly easy to discern what
the discourse is actually about.
The same goes for international words that mean different things in different
languages and which also cause misunderstandings for certain Esperanto speakers,
mostly at the basic level. It is a known fact that such kinds of false friends exist in
every language and are, thus, also unavoidable in Esperanto:
embarasi ‘to jam, obstruct’ – hontigi ‘to embarrass’
kalumnio ‘slander’ – libelo ‘a dragonfly’
novelo ‘a short story’ – romano ‘a novel’
preciza ‘accurate’ – akurata ‘punctual’
rento ‘dividend income’ – lupago ‘a rent’
In fact, Zamenhof went to great lengths to eliminate such ambiguities from his
language that he in turn created some more:
humoro ‘spirit’ – humuro ‘humour’
litero ‘letter, a grapheme’ – letero ‘letter’
nacia ‘national’ – nazia ‘Nazi’
prezidanto ‘president of a society, a club’ – prezidento ‘president of a state’
In particular, by trying to avoid polysemy in his language, Zamenhof also managed
to create a profusion of paronyms, or etymologically related lexemes with a difference
in meaning. Even though the meaning of a lexeme became then more specified, the
memory strain also became greater for those trying to learn these words, making them
Common criticism of Esperanto: facts and fallacies
111
popular Esperanto confusibles. (Compare also the well-known akordi ‘to agree’ vs
agordi ‘to tune’, germana ‘German’ vs ĝermana ‘Germanic', trinki ‘to drink’ vs drinki
‘to drink alcoholic beverages’ etc.) What is more, in some instances, Zamenhof even
used four-five paronyms in his effort to avoid multiple meanings, as evident in the following words: procedo ‘procedure’, proceduro ‘procedure’, proceso ‘trial’, procesio
‘procession’, and procezo ‘process’ or tablo ‘table’, tabelo ‘table of contents’, tabulo
‘(black)board’, and tavolo ‘layer’. Interestingly enough, Zamenhof (2000: 44) criticised
Volapük for having many similar and in effect confusing words.
Also, in order to avoid coincidental forms of a lexeme and morpheme, here in order to avoid congruence with the suffix -et- meaning ‘small’, Zamenhof created many
words which show little resemblance to the original word, such as: bankedo ‘banquet’,
cigaredo ‘cigarette’, kasedo ‘cassette’, planedo ‘planet’, rakedo ‘rocket’ etc. One could
go on with many more examples. However, it is already more than obvious from the
examples above that by adhering to his principle of richness and precision, he violated
his principles of economy and simplicity, having made the vocabulary of his language
more complex than it perhaps ought to have been.
6.5.
The Syntactic level
6.5.1. The definite article
Esperanto makes use of two articles: the zero and the definite article. The zero
article (1) denotes indefiniteness while in front of a noun, whereas the definite article
(2) is used to specify the presence or absence of the known referent in a sentence. For
instance,
(1)domo = a/some house (i.e. a house unknown to the speaker or interlocutor)
(2)la domo = the house (i.e. the house known to the speaker or interlocutor)
Critics (cf. Collinson 1976: 120) usually criticise the usage of only one article
in Esperanto – the definite article – because it is generally perceived as superfluous.
According to Zamenhof, the role of this mainly invariant article la47 is to serve as
a determiner to the noun phrase, denoting persons or things mentioned or somehow
implied in a sentence or discourse. By doing so, it facilitates the overall discourse
47
For certain reasons, mostly in Esperanto literature, the article la can be shortened to l’ in
front of a noun. It is also possible for the definite article to be shortened in book titles (such as, La
batalo de l’vivo, La trezoro de l’oraĵisto, Libro de l’humoraĵo etc.) with the final vowel elided either
in front of a vowel or a consonant. For the usage of the definite article, compare the 16th rule of
Esperanto.
112
Krunoslav Puškar
comprehension. In order to exemplify this, we will enumerate only some of the major
usages of the definite article:
a) the usage of the definite article can be anaphoric, with la referring to a previously
mentioned item:
Hieraŭ nekonata persono rabis bankon en Novjorko. La ŝtelisto ŝtelis du
milionojn da eŭroj!
‘Yesterday, an unknown person robbed a bank in New York. The thief stole 2 million euros!’
b)Esperanto makes use of the definite article also in a cataphoric sense by referring to
something which follows later in the discourse, usually as part of a relative clause
(1) or part of a prepositional phrase (2):
(1) Tiu estas la filmo, kiun vi devas spekti. ‘This is the film you have to watch.’
(2) Kiu estas la nomo de la lernejo? ‘What is the name of the school?’
c) the reference of the definite article can also be situational in Esperanto. In particular,
la often occurs when an entity is known from the situation: either in the immediate
situation (1) or in the wider situation (2) for which knowledge of both the speaker
or the interlocutor is implied:
(1)Ĉu vi aŭdas la bruon? ‘Do you hear the noise?’ (immediate situation)
(2)Ĉu vi ŝatus renkonti la prezidentinon? ‘Would you like to meet the president?’ (wider situation)
At the end, one should ask oneself if the above mentioned criticism is justifed?
Should Esperanto do away with the definite article? When one only reads the above
mentioned sentences without the definite article in a sense that is indefinite, one realises
that the usage of the definite article in Esperanto is actually obligatory. Without it, the
interlocutor is faced with dubious sentences and has to ask for clarification.48 For that
very reason, it is clear that the definite article is needed in the language. It also complies
with Zamenhof’s principles of logic and precision.
6.5.2. Irregular (in)transitivity
The final criticism, as Kiselman (1995: 24) pointed out, ‘is about a grammatical
field where Esperanto seems to be as irregular as many other, natural languages. In
particular, it deals with the irregular transitivity and/or intransitivity of some Esperanto
48
A similar structure is to be observed in the Welsh language which makes use of the zero
article and three forms of the definite article.
Common criticism of Esperanto: facts and fallacies
113
verbs, which is also sometimes a subject of criticism, even though not to the extent as the
previously mentioned language features. What is more, this problem is not even known
to the majority of Esperanto speakers, since it concerns on the whole a minority of verbs,
many of which speakers encounter only at higher levels of language learning.49
In short, Esperanto differentiates transitive (with an object) from intransitive (without an object) verbs. In Esperanto, a transitive lexeme is usually made intransitive by
adding the anti-causative suffix -iĝ-. For instance, fini – finiĝi ‘to finish’ and komenci
– komenciĝi ‘to begin’. Also, an intransitive lexeme is made transitive by adding the
causative suffix -ig-. For instance, ĉesi ‘to stop’ – ĉesigi ‘to make sth stop’ and daŭri
‘to continue’ – daŭrigi ‘to make sth continue’. Apart from the fact that some Esperanto
speakers tend to use finigi instead of fini or dauriĝi instead of daŭri, the story here is
still more or less logical.
What makes the picture more complex, however, are some transitive verbs which can
occur either with or without the object (see the example below), such as the following:
dolori ‘to hurt’, fumi ‘to smoke’, kuiri ‘to cook’, legi ‘to read’, manĝi ‘to eat’, regi ‘to rule’,
respondi ‘to respond’, trinki ‘to drink’, which additionally only complicate the system. Here,
both the causative suffix -ig- and the anti-causative suffix -iĝ- rarely or never occur.
Mi fumas tro multe. ‘I smoke too much.’ (intr.)
Mi fumas pakon da cigaredoj ĉiutage. ‘I smoke a package of cigarettes every
day.’ (tr.)
Another category of verbs are those which can be both transitive and intransitive,
regularly with a difference in meaning: bati ‘to beat’, blovi ‘to blow’, cedi ‘to give
up’, pasi ‘to pass’ etc.
Mia apetito jam pasis. ‘I have already lost my appetite.’ (intrans.)
There is also a category of verbs which can either appear with the accusative case
or with a certain preposition without any change in meaning. These are: helpi (al) ‘to
help’, kredi (je) ‘to believe’, ludi (per) ‘to play’, memori (pri) ‘to remember’, odori
(je) ‘to smell’, partopreni (en) ‘to participate’, profiti (de/el) ‘to profit’, sekvi (post)
‘to follow’ etc. Here, one must either know the right property of the verb or the right
preposition which follows it in order to use it correctly:
Ŝiaj haroj odoris cinamon / je cinamo. ‘Her hair smelt like cinnamon.’
As it can be seen, the category these verbs were allocated is arbitrary to a great
extent, but it is hard to agree with the common claim that the certain category of a verb
is irregular. The fact that the category of the verb boli (intrans.) ‘to boil’ does not
correspond with the category of the same verb in English or another language, does
49
It is interesting to point out that the subject of the irregular (in)transitivity in Esperanto is
not even dealt with in more comprehensive Esperanto grammars.
114
Krunoslav Puškar
not mean that it is instantly irregular. Although it presents a certain learning load for
learners, the verb system of Esperanto shows order. One only has to become aware
of its classification with respect to (in)transitivity. Here, one can identify Zamenhof’s
principles of flexibility and richness.
7. Instead of Conclusion
This paper has tried to shed light on the most common linguistic features of Esperanto which have been criticised since its inception. Relying on the principles of
descriptive linguistics, an overview of 16 common criticisms was given according
to their corresponding linguistic level of analysis and a concise objective discussion
thereof. (Of course, due to the complexity of the topic, one could write 16 more papers,
one for every criticised feature at the very least.)
In this analysis, as far as linguistic levels are concerned, there was altogether one
criticised point at the orthographic level, two criticised points at the phonological level,
five at the morphological level, six at the semantic level, and two criticised points
at the syntactic level. These criticised Esperanto features were analysed through the
prism of six principles of a planned language as formulated by Zamenhof: economy,
flexibility, logic, richness, precision, and simplicity. The analysis has shown that one
can identify almost all of Zamenhof’s principles behind the criticised points, but also
clashes between them. In particular, the principle of richness comes to the fore in
points where it actually violates all other principles. To be more precise, Esperanto
uses suffixes inconsistently, imports new roots, consists of imprecise (intransparent)
vocabulary, where the principle of richness is given more attention than the principles
of economy, logic, precision etc.
On the basis of those criticised points, this paper has also shown that Esperanto cannot be reformed to the extent critics would like it to be, but it can evolve and is evolving,
having become more simplified in some aspects, but also more complex in others. The
Foundation of Esperanto and the 15th rule of grammar give Esperanto a steady basis
for its development. As Koutny (2015: 246) concluded, Esperanto has ‘matured into
an autonomous linguistic system which continues to develop in an international speech
community.’ Due to its unique linguistic features, which have been analysed in this paper,
and its unique language community, Esperanto has become a sui generis language.
Because of its distinctive outlook, further research should also be more inclined to
highlight the difference between linguistic facts and linguistic prejudice. Since Esperanto
has a sizable and vital language community, more research should be carried out based on
its opinions concerning certain language issues. By doing so, linguistic prejudice behind
common criticisms of Esperanto could be reduced. Because, as Francini (1978: 13) would
say in his time, ‘it is easier to tear down the Berlin wall than to eliminate prejudices.’50 For
In the original: ‘elimini antaŭjuĝojn estas pli malfacile ol faligi la Berlinan muron.’
50
Common criticism of Esperanto: facts and fallacies
115
that reason, it is the task of both esperantology and interlinguistics to try to scientifically
prove or disapprove the prejudices in question. As Blanke (2009: 260) concluded, ‘[t]he
present and future position of Esperanto depends on relatively broad scholarly analysis
and description of the language’, with which this author wholeheartedly concurs. It is to
be hoped that this paper has succeeded in being an incentive for other linguists to also
deal with the criticism of Esperanto in the future in a scholarly manner.
Bibliography
Blanke, Detlev 1979: Motivado de la signifo de esperantaj vortoj. In: Detlev Blanke (ed.): Esperanto, la internacia lingvo: sciencaj aspektoj. Berlin: Kulturligo de GDR, Centra Laborrondo
Esperanto, 135-144.
Blanke, Detlev 2009: Causes of the relative success of Esperanto. In: Language Problems and Language Planning 33(3): 251-266.
Blanke, Wera 2008: Esperanto – Terminologie und Terminologiearbeit. New York: Mondial.
Brosch, Cyril 2015: Seksa egaligo en la lingvo – laŭfundamente. In: Lingva Kritiko. Studoj kaj notoj
pri la Internacia Lingvo. Esperantologio Interreta. http://lingvakritiko.com/2015/01/31/seksaegaligo-en-la-lingvo-laufundamente/.
Brugmann, Karl & Leskien, August 1907: Zur Kritik der künstlichen Weltsprachen. Straßburg: Verlag
von Karl J. Trübner.
Collinson, W.E. 1976: Esperanto und seine Kritiker. Eine Prüfung einiger idistischer Einwände. In:
Reinhard Haupenthal (ed.): Plansprachen. Beiträge zur Interlinguistik. Darmstadt: Wissenschaftliche Buchgesellschaft, 113-132.
Corsetti, R. & La Torre, M. & Vessella, N. 1980: Pliriĉigo de la morfemaro en Internacia Ligvo. In:
István Szerdahelyi (ed.): Miscellanea interlinguistica. Budapest: Tankönyvkiadó, 368-379.
Courtenay, J. Baudouin de 1976: Zur Kritik der künstlichen Weltsprachen. In: Reinhard Haupenthal
(ed.): Plansprachen. Beiträge zur Interlinguistik. Darmstadt: Wissenschaftliche Buchgesellschaft, 59-110.
Cramer, Marcos 2014: Esperanto kaj sekso. In: Lingva Kritiko. Studoj kaj notoj pri la Internacia
Lingvo. Esperantologio Interreta. http://lingvakritiko.com/2014/10/16/esperanto-kaj-sekso/.
Eco, Umberto 1995: The Search for the Perfect Language. Oxford: Blackwell Publishers Ltd.
Fiedler, Sabine 2014: Geschlecht im Esperanto. Eine sprachwissenschaftliche Betrachtung zu genderspezifischen Bezeichnungen in einer Plansprache. In Cyril Brosch and Sabine Fiedler (eds.):
Interlinguistik im 21. Jahrhundert. Beiträge der 23. Jahrestagung der Gesellschaft für Interlinguistik e.V., 29. November 2013 - 01. Dezember in Berlin. Berlin: Gesellschaft für Interlinguistik
e.V. (Interlinguistische Informationen, Beiheft 21), 85-106.
Fiedler, Sabine 2015a: Esperanto. Gender in a planned language. In: Marlis Hellinger and Heiko Motschenbacher (eds.): Gender Across Languages. Volume 4. Amsterdam: John Benjamins, 97-123.
Fiedler, Sabine 2015b: Esperanto phraseology. INDECS 13(2): 250-263.
Francini, Walter 1978: Esperanto sen antaŭjuĝoj. Rio de Janeiro-São Paulo: Kultura Kooperativo
de Esperantistoj, San-Paŭlo Esperanto-Asocio.
Gledhill, Christopher 2000: The Grammar of Esperanto: A Corpus-based Description. München:
Lincom Europa.
Janton, Pierre 1993: Esperanto: Language, Literature, and Community (ed. by Humphrey Tonkin).
Albany: State University of New York Press.
116
Krunoslav Puškar
Janton, Pierre 1994: L’Espéranto. Que sais-je?. Paris: Presses Universitaires de France.
Jespersen, Otto 1928: An International Language. London: Allen & Unwin.
Jespersen, Otto 1960: Selected Writings of Otto Jespersen. London-Tokyo: George Allen & Unwin,
Senjo Publishing Co.
Jordan, David K. 1997: Esperanto and Esperantism: Symbols and Motivations in a Movement for
Linguistic Equality. In: Humphrey Tonkin (ed.): Esperanto, Interlinguistics, and Planned Language. Lanham, MD: University Press of America, 39-65.
Kalocsay, Kálmán, Waringhien & Gaston 1980: Plena analiza gramatiko de Esperanto. Rotterdam:
Universala Esperanto-Asocio.
Kiselman, Christer O. 1995: Transitivaj kaj netransitivaj verboj en Esperanto. In: Petr Chrdle (ed.):
La Stato kaj Estonteco de la Internacia Lingvo Esperanto. Praha: Kava-Pech, 24-40.
Koutny, Ilona 2015: Can complexity be planned? In: INDECS 13(2): 236-249. http://indecs.eu/2015/
indecs_13_2.pdf
Lindstedt, Jouko 2009: Esperanto – an East European Contact Language? In: Christian Voß and Alicja Nagórko (eds.): Die Europäizität der Slawia oder die Slawizität Europas. Ein Beitrag der
kultur- und sprachrelativistischen Linguistik (Studies on Language and Culture in Central and
Eastern Europe, 2). München – Berlin: Otto Sagner, 125-134. https://helda.helsinki.fi/bitstream/
handle/10138/25664/Lindstedt_2009_Contact.pdf
Lins, Ulrich 1988: Die gefährliche Sprache. Die Verfolgung der Esperantisten unter Hitler und
Stalin. Gerlingen: Bleicher.
Piron, Claude 1989a: A few notes on the evolution of Esperanto. In: Klaus Schubert (ed.): Interlinguistics:
aspects of the science of planned languages. Berlin – New York: Mouton de Gruyter, 129-142.
Piron, Claude 1989b: La bona lingvo. Vieno: Pro Esperanto.
Piron, Claude 1991: Psikologiaj reagoj al esperanto. In: William Auld (red.): Nova Esperanta Krestomatio. Rotterdam: Universala Esperanto-asocio, 326-335.
Puškar, Krunoslav 2015: Esperanto (s)en perspektivo? Croatian Esperantists on the International
Auxiliary Language Esperanto. INDECS 13(2): 322-341.
Schubert, Klaus 1989: Interlinguistics – its aims, its achievements, and its place in language science.
In: Klaus Schubert (ed.): Interlinguistics: aspects of the science of planned languages. Berlin
– New York: Mouton de Gruyter, 7-44.
Sherwood, Bruce Arne 1982: Variation in Esperanto. Studies in the Linguistic Sciences 12(1).
Skutnabb-Kangas, Tove 1988: Multilingualism and the education of minority children. In: Tove
Skutnabb-Kangas & Jim Cummins (eds.): Minority Education: From Shame to Struggle. Avon:
Multilingual Matters, 9-44.
Trubetzkoy, Nicolai Sergeyevich 1976: Wie soll das Lautsystem einer künstlichen internationalen
Hilfssprache beschaffen sein? In: Reinhard Haupenthal (ed.): Plansprachen. Beiträge zur Interlinguistik. Darmstadt: Wissenschaftliche Buchgesellschaft, 198-216.
Wahl, Edgar von 1930: Occidental – die Weltsprache. Stuttgart: Franckh‘sche Verlagshandlung.
Zamenhof, L. L. 1905: Fundamento de Esperanto. Paris: Hachette et Cie.
Zamenhof, L. L. 2000[1903]: Esenco kaj estonteco de la lingvo internacia. Tyresö: Inko.
Zamenhof, L. L. 2001[1936]: Lingvaj respondoj. Tyresö: Inko.
Web references
http://www.akademio-de-esperanto.org/decidoj/alfabeto_kaj_ortografio.html.
http://www.akademio-de-esperanto.org/oficialaj_informoj/oficialaj_informoj_11_2009.html.
http://www.akademio-de-esperanto.org/decidoj/landnomoj/listo_de_rekomendataj_landnomoj/index.html.
117
Język. Komunikacja. Informacja
Language. Communication. Information
I. Koutny (red./ed.)
10/2015: 117–139
Johan Derks
Teorio de la gramatika karaktero de radikoj: elirpunkto aŭ
stumblaĵo?
Abstract (Theory of the grammatical character of roots: point of departure or stumbling block?). The Universal Dictionary (Universala Vortaro) of Esperanto in its 1905 form
and as part of the “netuŝebla Fundamento” (untouchable Foundation) of Esperanto contains
only word roots while their meanings are given in the forms of nouns, adjectives, adverbs
or verbs from the source languages Russian, German, Polish, French and English. Zamenhof gave users of the language the freedom to add to these roots the grammatical endings
-o, -a, -e or -i and to conclude for themselves from the meanings given in the Fundamento
how these words function in sentences. He was not aware of the fact that the meaning of,
for example, a nominalized root defined with a verb is often not unambiguously derivable
from the definition. The meaning depended on the manner in which the concept of the root
functions semantically and syntactically in the source language. It was necessary to find the
rules to specify in what manner Esperanto users should understand these changes in word
type from root to word.
The first linguist who thought to try to solve this problem was René de Saussure (1915).
His theory was analyzed and elaborated by Kalocsay (1931) and Waringhien (1935), with
special attention given to word-forming role of the suffixes -ad (for forming abstractions), -aĵ
(something concrete), -ec (property of something) and -ig (transitivizing suffix). It was not
until 1967 that the Academy of Esperanto (Akademio de Esperanto) authoritatively recognized
one version of this theory, namely the Grammatical Character of Roots (GKR: Gramatika
Karaktero de Radikoj) which later because of its supposed properties encountered strong
opposition from some linguists. However, GKR plays an important role as a guidepost and
unifying factor on preventing excessive polysemy, an essential characteristic for an easily
learnable auxiliary language and it is useful for Esperanto lexicology.
Part of this debate is shown in sections 1. and 2. Unfortunately an authoritative overview of
the debate and forum is lacking although it is to be expected that the Academy of Esperanto
would provide this. The debate continues, because in no language is there complete specification of meaning by means of affixes or other morphemes and the evolution of Esperanto
has been strongly influenced by the major European languages. The ideal of the sufficiently
complete specification of meaning is presented by Functional Discourse Grammar (FDG:
Funkcia Diskurs-Gramatiko) in section 3. In section 4 the author summarizes and comments
on criticism of GKR and concludes that they are not sufficiently strong to overthrow the
theory. But a more useful verbalization is needed, one in which the assignment of any special
grammatical nature of affixes would be superfluous.
118
Johan Derks
Resumo. La Universala Vortaro, en sia formo el 1905, parto de la “netuŝebla” Fundamento
de la lingvo Esperanto, enhavas nur vortradikojn, dum iliaj signifoj estas donitaj en formo de
substantivo, adjektivo, adverbo aŭ verbo el la fontolingvoj rusa, germana, pola, franca kaj angla.
Zamenhof donis al esperantistoj liberecon aldoni al tiuj radikoj gramatikan finaĵon -o, -a, -e aŭ
-i kaj mem konkludi el la signifo donita en la Fundamento, kiel tiuj vortoj funkcias en frazo.
Li ne konsciis, ke la signifo de ekzemple substantivigita radiko kun verba difino ofte ne estas
unusence derivebla el la difino. Tiu signifo ja dependas de la maniero en kiu la koncepto de la
radiko funkcias semantike kaj sintakse en la fontolingvo. Necesis tial eltrovi regulojn por specifi
en kiu maniero esperantistoj komprenu tiujn transspecigojn de radiko al vorto.
La unua lingvisto, kiu pensis solvinti tiun problemon estis René de Saussure (1915). Lian
teorion interpretis kaj ellaboris Kalocsay (1931) kaj Waringhien (1935), kun speciala atento al la vortkreada rolo de la sufiksoj -ad (por formi abstraktaĵon), -aĵ (konkretaĵo), -ec
(propraĵo) kaj ‑ig (transitivigo). Nur en 1967 la Akademio de Esperanto aŭtoritate konfirmis
varianton de tiu teorio (GKR: Gramatika Karaktero de Radikoj), kiu poste pro sia supozata
kategorieco renkontis fortan kontraŭstaron ĉe kelkaj lingvistoj. Tamen GKR ludas gravan
rolon en la orientado, eĉ unuecigo de opinioj pri prevento de troa polisemio, esenca eco por
facile lernebla helplingvo, kaj taŭga Esperanta leksikologio.
Parton de la debato montras la ĉapitroj 1. kaj 2. Bedaŭrinde aŭtoritata superrigardo de la
debato kaj forumo mankas, kvankam oni atendus, ke la Akademio de Esperanto provizus en
tio. La debato daŭras, jam pro tio, ke en neniu lingvo ekzistas kompleta signifospecifigo, pere
de afiksoj aŭ aliaj morfemoj kaj la pragmatikan evoluon de Esperanto forte influas la grandaj
eŭropaj lingvoj. La idealon de sufiĉe kompleta signifospecifigo prezentas la Funkcia DiskursGramatiko (FDG, ĉapitro 3). En ĉapitro 4 la aŭtoro resumas kaj komentas kritikojn al GKR kaj
konkludas, ke ili ne estas sufiĉe fortaj por renversi la teorion. Sed pli taŭga vortumado estas
dezirinda, en kiu la asignado de speciala gramatika karaktero al afiksoj estas superflua.
Mallongigoj
AdE Akademio de Esperanto. http//www.akademio-de-esperanto.org/
BRO Baza Radikaro Oficiala, 1974. Vidu aktoj/aktoj2/bro.html#notofoso sub AdE
FDG
Funkcia Diskurs-Gramatiko
GKR (Teorio de la) Gramatika Karaktero de la Radikoj
ISU Internacia Somera Universitato (nuntempe Internacia Kongresa Universitato)
JD Johan Derks, aŭtoro de ĉi tiu laboraĵo origine ĉe Interlingvistikaj Studoj, UAM, Poznan
LSF Lingvo Stilo Formo. Vidu Kalocsay 1931
LRLingvaj Respondoj de Zamenhof 1913
NPIV Nova Plena Ilustrita Vortaro. Vidu Duc Goninaz 2002
OA Oficiala Aldono (al la Universala Vortaro)
PAG
Plena Analiza Gramatiko. Vidu Kalocsay & Waringhien 1985
PIV Plena Ilustrita Vortaro. vortaro.net
PMEG Plena Manlibro de la Gramatiko de Esperanto. Vidu Wennergren en bibliografio
TTT Tut-Tera Teksaĵo
UV Universala Vortaro. Vidu fundamento/universala_vortaro.html sub AdE
Teorio de la gramatika karaktero de radikoj: elirpunkto aŭ stumblaĵo?
119
1. Komparoj pri vortfarado inter Kirilo Brosch kaj GKR
a. Ĉu la verba karaktero de radiko kun -o estas derivebla de ĝia signifo?
Deproksima legado de ĉefaj partoj de GKR laŭ Kalocsay1 kondukis min al jena
resumo en tabelo 1:
Tabelo 1: Gramatika Karaktero de la Radikoj laŭ Lingvo Stilo Formo de K. Kalocsay
Se la
gramatika
karaktero
de la
radiko
estas
substantiva,
finaĵo ‑o
donas
esprimon
adjektiva,
verba,
sufikso
-aĵo donas
esprimon
finaĵo -a
donas
esprimon
sufikso
finaĵo -i
-eco donas donas
esprimon1 esprimon
sufikso
–ado
donas
esprimon3
pleonasman manĝaĵo el
de objekto organika
aŭ koncepto materialo
aŭ aĵo de la
objekto
de sama
kvalito aŭ
aparteno
kiel al la
objekto aŭ
koncepto
de agi
per la
objekto aŭ
koncepto
aŭ agi kiel
ĝi
de agado
per aŭ
kiel la
objekto aŭ
koncepto
de
sensebla
kvalito aŭ manifestiĝo
abstraktaĵo2 de la
kvalito aŭ
rilato
de (okaza) konkreta
ago aŭ
manifestiĝo
stato
de la ago
pleonasman de
kvalito aŭ
rilato, ekz.
aparteneco
de sama
kvalito
kiel aŭ
karakterizita per la
ago
de samkvaliteco/
samaparteneco kiel
la objekto
aŭ koncepto
de kvalito
de agi en
la kvalita
maniero
aŭ havi la
kvaliton
pleonasman
de ago aŭ
stato
de daŭra
kvalito aŭ
abstraktaĵo
kvaliteco
karakterizita per la
ago3
de (daŭra)
ago aŭ
stato
La priskriboj de la esprimado per la sufiksoj -eco kaj -ado estas troveblaj sur paĝoj 19-20 kaj
27-28.
2
Vidu Kalocsay p. 9-10 kaj 20.
3
Kalocsay donas kiel nuran ekzemplon: fiksi  fikso  kvalito de (farita) fikso.
1
Laŭ Kalocsay mem temas pri „la vortteorio de Saussure, kompletigita de Eugen Wüster”.
Vidu Kalocsay 1931: 8, por la parto, kiun mi resumas en la tabelo 1 mi uzis precipe paĝojn: 21, 28,
31-32.
1
120
Johan Derks
Cyril Brosch donas jenan koncizan vortumon de GKR en sia diplomlaboraĵo
(2008: 28):
Ĉe unu klaso (ni nomu ĝin I) substantivo, kiu esprimas adon, nepre finiĝas
je -ado, dum substantivo kun eca signifo finiĝas je -eco; en alia klaso (II)
ada substantivo havas la saman formon, dum la eca finiĝas simple je -o; fine
ĉe tria klaso (III2) la ada substantivo havas simplan -o, dum la eca denove
havas nemalhaveblan finiĝon -eco.
Mi komprenas el tio: Brosch ne eliras de la gramatika karaktero en vortaro, sed de
nekontrolebla “signifa” karaktero. Tio malfermas la pordon al debatoj kaj al akompana
necerteco pri la signifoj de multaj simplaj (= unuradikaj plus kategoria finaĵo) vortoj.
Ekzemple:
 Ĉu konfuzo esprimas adon? Oni povus ekkompreni ĝin kiel vorton kun substantiva
radika karaktero anstataŭ kun verba karaktero. Kio tiam okazos kun la signifo de
konfuzi? Ĉu oni ŝanĝos ĝin al esti en stato de konfuzo? En tiu okazo konfuzigi certe
promociiĝos de ofte erare uzata vorto al kutima vorto.
 La radiko propon’ havas en UV verban difinon kaj do propono signifas “la ago
proponi ion”. Fakte propono alprenis ankaŭ la signifon de proponaĵo, pravigeblan
laŭ la Principo de Neceso kaj Sufiĉo (Saussure 1915: 12), sed pro ofta uzado esperantistoj rigardas ĝin substantiv-radika. Tiu nova signifo de propono konfliktas kun
la vortumo de Brosch, ke ada substantivo (kies radiko havas verban karakteron)
havas simplan -o.
Ekzistas principe du reagoj al ebla necerteco: postuli obeon al GKR surbaze de la
Fundamenta gramatika finaĵo aŭ ŝanĝi en la vortaro la gramatikan finaĵon de kelkaj vortoj.
La lasta solvo estas ne-oficiala kaj do malfacile ĝenerale aplikebla. Eĉ tiam en nur kelkaj
okazoj, ekz. propon/i  propon/o, sed ne kun konfuz/i  konfuz/o, ĉar sinonimeco inter
konfuzi laŭ UV kaj konfuzigi kiel derivaĵo de konfuzo, estas neakceptebla.3
b. Ĉu aldono de -eco al radiko kun adjektiva karaktero estas
pleonasma?
Pri la karakterizo de la dua klaso Brosch skribas: “la eca (substantivo) finiĝas
simple je -o”. Denove la problemo estas pri la signifo, nun de eca substantivo. Ĉu
grando havas ecan signifon kaj grandeco estas sinonimo? Ĉu anstataŭ beleco oni uzu
‘simple’ belo?
2
La klasoj I, II kaj III respondas kun vortoj, kies radiko havas respektive substantivan, adjektivan kaj verban karakteron.
3
La procedo estas imagebla por ne-fundamentaj vortoj, sed ne-verŝajna, pro statuta kaj procedura blokadoj de la AdE.
Teorio de la gramatika karaktero de radikoj: elirpunkto aŭ stumblaĵo?
121
Ĉu la semantikaj trajtoj4 ekzemple de grando en jenaj du trovitaj frazoj estas la
samaj:
La Jukatana duoninsulo havas grandon (an: size) pli ol 160 kilometroj en
diametro kaj
Ĉiu egalaĵo enhavas almenaŭ unu nekonatan grandon (an: quantity)?
Serĉo per Corpuseye5 donas 41 okazojn de grandon, el kiuj tri aŭ kvar havas abstraktan signifon6, dum en la aliaj 38 oni trovas la signifon de grandonombro. Saman
rezulton donis alton en la signifoj de abstraktaĵo (4/5 okazoj7) kaj de altonombro8
(37/38).
Tiurilate tre interesa estas diskuto en [email protected] el
1992, kie Don Harlow, post skizo de la problemo9 donas praktikan konsilon: “Rimarku,
ke “virginity” ne havas la saman signifon en la du anglalingvaj esprimoj: en la unua
ĝi estas abstrakta kvalito; en la dua ĝi estas difinita trajto de io aŭ iu. Fakte, mi uzas la
-EC-formon de tiaj vortoj, kiam oni povas sekvigi ĝin per DE-esprimo, kaj la simplan
O-formon, kiam tio ne eblas”.
Unuflanke oni havas la opinion de sinonimeco, tenata laŭ la plimulto de trovlokoj
tra Corpuseye, aliflanke striktan aplikon de la Kaloĉaja preskribo10, el kiu mi komprenas
belecon, grandecon kiel abstraktaĵon, triaflanke la opinion de Don Harlow, ke grando
estas abstrakta eco, dum grandeco estas mezurebla..
Simila, sed ne identa kun la opinio de Harlow estas la priskribo de Bertilo Wennergren en PMEG11 kaj paragrafo de Wim Jansen (2013), kie tiu serĉas “specifan
instrumenton por krei Abstraktaĵon”:
Brosch, 28: Ĉiu radiko… havas aron da semantikaj trajtoj.
tekstaro de Eventoj, Monato kaj Wikipedio 2010. Vidu http://corp.hum.sdu.dk/cqp.eo.html
6
modifi, enhavi (egalaĵo, enhavanta almenaŭ unu nekonatan grandon), nomi grandon. Unu
duba kazo.
7
difini (2x), mezuri, priatenti alton.
8
atingi (20x), havi (11x), ĵeti (en alton), montri, postuli, superi, taksi (2x). Unu duba
kazo.
9
„Virgo” estas vorto kun signifo paralela kun tiu de „ruĝo” aŭ „bluo”, aliaj vortoj, kiuj
devenas de radikoj adjektivecaj. „La ondlongo de ruĝo estas pli granda ol tiu de bluo.” Ken Miner
aldonas: se radiko estas esence nominativeca, kiel tiuj de „viro” aŭ „estro”, anstataŭ adjektiveca,
kiel tiuj de „virga” aŭ „ruĝa”, la situacio aliiĝas. Tiam la sufikso -eco certe ne implikas „de iu” sed
referencas tute abstraktan kvaliton:
la ruĝeco (*ruĝo) de ŝia peruko... (kaj) ruĝo (*la ruĝeco) estas bela koloro kontraŭ:
la vireco (*viro) de lia poezio... (kaj) la vireco (*viro) estas respektinda kvalito.
10
Lingvo Stilo Formo, 9-10 kaj 20: Beleco estas belo eco, do belo, kiel eco.
11
Oni trovas sub Sufiksoj/EC/Mezuroj: Kelkaj simplaj O-vortoj montras ian mezuron kiel
neŭtralan ideon. Se oni aldonas EC al tia vorto, temas pri multeco (multe-eco, JD) de mezuro:
o Ni mezuris la longon de ĝiaj kruroj, kaj trovis, ke ili estas tre mallongaj.
o La longeco de ĝiaj kruroj tre surprizis nin. (La kruroj estis surprize longaj.)
o La rapido de la aŭto estis nur 20 kilometroj en horo. (JD: Harlow skribus rapideco.)
o La aviadilo pasis kun fulma rapideco.
4
5
122
Johan Derks
... Sed mankas al ni forme rekonebla sufikso por derivi mensaĵon aŭ
abstraktaĵon el bon-. Sekvante PAG kaj NPIV, ni povas dedukti tiun rolon el
la rekta substantivigo, t.e. el la manko de videbla sufikso aŭ ĉeesto de nula
sufikso. Tiel bon·0-, kiu substantiviĝas kiel bon‑0-o = bono, proponas sin
por esprimi la Abstraktaĵon.
Komplikaĵo estas ke (tro) rigora apliko de la Principoj de Neceso kaj Sufiĉo
povas rezultigi vortigojn kiel bono, per kiu la aŭtoro ne celas la Abstraktaĵon,
sed elipse, ŝparante sufikson, ekzemple la konkretan bonaĵon aŭ ies karakterize atribueblan bonecon.
Tiu alineo de Jansen povus klarigi la troan uzadon de grando ol grandeco aŭ de
alto ol alteco, kiam temas pri takso aŭ mezuro de tiuj kvalitoj, konstateblan tra Corpuseye.
c. La vortefiko de -igi ĉe Brosch kaj Kalocsay
Brosch rimarkigas (sub 4.1.3 La t.n. vortefikaj reguloj): igi ne adjektivigas sian
flankelementon, sed predikatigas ĝin, kio ĉe substantivoj kaj adjektivoj esprimiĝas per
predikativo.
GKR, kiel vortigita de Kalocsay, ne kontraŭas tion, sed preskribas absolute kaj
severe:
La verba flankelemento estas antaŭ ili (antaŭ la sufiksoj igi kaj iĝi, vidu LSF:
25, JD) ĉiam adjektiva predikata atributo. (Starigi = igi stara) … la a-finaĵo
ĉiam substantivigas la antaŭan flank-elementon, stara do propre estas staro-a:
………..preskaŭ staranta.
Tamen Zamenhof (LR 13: pri la sufikso -ig kun verbaj radikoj) klare, alie ol Kalocsay, jam 24 jarojn pli frue eksplikis:
Oni ofte demandadis sin, ĉu kun la verbaj radikoj “igi” signifas “igi -anta”
aŭ “igi -ata”. Sed la demando per si mem estas ne ĝusta, ĉar “igi” kun verbo
Ŝajne Raymond Gérard (http://remush.be/tezauro/kapvortoj.html) defendas la saman starpunkton, sed distingas malpli klare kaj malpli severe:
o profundo 1. Dimensio de io mezurita laŭ la malproksimeco for de la supraĵo aŭ aperturo
o profundeco Eco de io profunda
o grando Io, kio povas esti pli-malpli granda, kaj estas ĝenerale prezentata per nombrograndeco Eco de tio, kio estas granda; relativa amplekso
Reta Vortaro faras la saman distingon kiel Jansen inter abstraktaĵo, esprimebla per rekta substantivigo, kaj sufiksado per -ec, se temas pri kvalito de iu aŭ io.
Teorio de la gramatika karaktero de radikoj: elirpunkto aŭ stumblaĵo?
123
signifas nek “igi -anta”, nek “igi ‑ata”, sed nur “igi -i”, sekve ĝi povas tre
bone esti uzata en ambaŭ sencoj (aktiva kaj pasiva).
Diferenco inter Brosch kaj Kalocsay & Waringhien estas la ekspliko de la rekta
vortefiko. Laŭ PAG (416): la sporadaj objekto-verbaj kunmetoj ne estas simple identaj
kun la grupo verbo + agobjekto.
Kio do estas la diferenco inter leterskribi kaj skribi leteron? En la lasta kazo la
letero havas propran individuan ekziston ... estas io konkreta .... Male estas ĉe la
flankelementa agobjekto .... do ĉi tiu etendiĝas en ian ĝeneralecon ... li okupiĝis per
skribo de leteroj ktp.
Brosch (13) priskribas la karakteron de kunmetaĵoj en la hindeŭropaj lingvoj kaj
konkludas kun Ortner/Ortner, ke la flankelemento referencas al la ĝenerala speco, ne
al unuopa ekzemplero.
Li malaprobas la analizojn en PAG de formaĵoj kiel transformitaj sintagmoj kaj
konkludas (30):
ĉe ili (fiŝkapti kaj leterskribi, JD) temas simple pri precizigaj, do determinaj
kunmetaĵoj (leterskribi = skribi el la vidpunkto letero), kie la FE havas ĝeneralspecan
signifon …. kaj alie ol kapti fiŝon kaj skribi leteron la rezultaj vortoj estas netelikaj
kaj netransitivaj.
2. Poruloj kaj kontraŭuloj de GKR
Mi trovis sekvajn aŭtorojn-lingvistojn konsiderataj kiel malaprobaj je GKR: Michel
Duc Goninaz (2009), István Szerdahelyi (1976), Wim Jansen (2013), Jouko Lindstedt
(1983), François Lo Jacomo (1981), Ilona Koutny (2003), Janton (1987). Kiom mi
povis atingi iliajn tekstojn, tiom mi trovis, ke ofte la kritikoj estas teoriaj, ne ellaboritaj
kaj koncernas nur kelkajn aspektojn de GKR, ekzemple terminologiajn, sen provisigno
“savi” la esencon de GKR, reviziante ĝin.
Kompreneble estas ankaŭ multaj subtenantoj ekster tiuj, kiuj iam proponis kaj ellaboris ĝin: Isbrücker, Bertilo Wennergren12, Kirilo Brosch, Ken Miner13, Marc Bavant
k.a..
Mi timemas, ke en la lingvika debato oni estas malhelpata pro la enkonduko de
lingvikaj konstruoj14, t.e. konceptoj, kiuj ne havas fundon en la reala mondo. “Gramatika
12
rigardu sub La graveco de la radikosignifo en Vortfarado/Vortfaraj principoj/Vortelementoj kaj signifoj de PMEG
13
Mi ne certas ĉu li gardas principe la teorion (http://sunflower.com/~miner/STUDOJ_package/studoj.html) aŭ malaprobas ĝin (Vortbazita Teorio: Ĉu struktura aŭ transforma kaj Noto pri la
neceso de signifaj ĝeneraligoj en lingvakritiko.com).
14
Ekzemple la pleonasmeco de -o malantaŭ radikoj kun substantiva karaktero estas tia konstruo. Kvankam ties signifo estas dubinda, ĝi akiras iun “filologian” substancon kaj la termino “pleonasma” estis heredata de unu lingvisto al alia.
124
Johan Derks
karaktero” estas abstraktaĵo. Se ĝi ne estas kontrolebla, oni enkonduku alian pli bone
kontroleblan ideon. Neniu asertas, kiom mi scias, ke la gramatikaj karakteroj, fiksitaj
de Zamenhof en la Universala Vortaro estas la plej bone elektitaj. Kiel ŝanĝi ilin estas
lingvojura problemo, pro la netuŝeblo de la Fundamento, sed eble vivi sub reĝimo de
netuŝebla UV kaj malfacile tuŝeblaj oficialigitaj vortoj estas pli bone ol krei kolektaĵon
de primaraj vortiĝoj de elementaj diskursagoj (laŭ Szerdahelyi) kaj difini ilin karakterizantan valentaron (laŭ B. Wacha). Ĉar en kiu maniero tia eble aŭ ne plibonigita teorio
devos esti tradukita al la didaktika nivelo?
3. Funkcia Diskurs-Gramatiko laŭ Wim Jansen
a. Resumo de “Radikoj kaj vortoj”
La artikolo Radikoj kaj vortoj de Wim Jansen eliras de teorio pri la homa lingvo,
nomata Functional Discourse Grammar (FDG), laŭ kiu oni klasifikas artikolojn en
vortaro de ajna vortospeco en dek du signifospecoj. Li uzas FDG por priskribi la
sistemon de signifospecoj de vortoj en Esperanto kaj konstatas ke la priskribado de
signifoj de verbo, substantivo kaj adjektivo kun sama radiko aparte respondas al trimembra sistemo. Komence ekzistis la ebleco de fleksebla (unu-membra) sistemo, t.e.
ke priskribo de la signifo de la radiko sufiĉas por travideble konkludi al la signifoj de
ĉiuj kvar gramatikaj vortospecoj (verba, substantiva, adjektiva kaj adverba), sed tio
bedaŭrinde ne estis antaŭvidita en la Fundamento.
Teorio de la gramatika karaktero de radikoj: elirpunkto aŭ stumblaĵo?
125
Kalocsay kaj Waringhien kaj iliaj posteuloj provis klarigi la uzadon de la radikoj
laŭ la tri-membra sistemo, kiu estas propra al la sistemo de signifospecoj en la plimulto
de eŭropaj lingvoj (kaj ne distingas signifojn pure inter radikoj por atribui al la gramatikaj finaĵoj sole sintaksan rolon). Tio kondukos, tiel antaŭvidas Jansen, al kreskanta
disspecialiĝo de la radiksignifoj, tiel ke paŝon post paŝo vortaristoj devos akcepti dumembran sistemon (de verbaj kaj ne-verbaj radikoj).
Maldekstre supre la radiko jam havas substantivan, adjektivan aŭ verban karakteron
(tri-membra sistemo). Se finaĵo aldoniĝas, tiu havas du efikojn: (eventuale) signifoŝanĝo
kaj rolmontro. En vortaro povas esti necese priskribi la signifon de la radiko plus ĉiu
el la ‘signifoportantoj’ -i, -o, -a kaj -e.
Maldekstre sube la radiko, eventuale inkluzive de afikso, apartenas al iu signifospeco, sen alpreni vortospecon (laŭ la angla: parolparto).
En vortaro devus sufiĉi priskribi nur la radikon. Se tio ne sufiĉas, oni fakte havas
aferon kun signifovariantoj (‘polisemio’), kio necesigas plurajn artikolojn.
La raporto pri GKR priskribas la ŝanĝojn je signifo de tri vortospecoj, se ili alprenas gramatikan finaĵon alian ol tiu kiu apartenas al la karaktero de la radiko. FDG
rekonas dek du vortospecojn laŭ signifo. La tri plej grandaj sendependaj klasoj de
signifospecoj estas
1. Individuaĵo estas ento kiu estas laŭpercepte konstanta en la tempo, lokebla
en la tridimensia spaco, publike observebla kaj referencebla, kutime difinita
de persono, besto aŭ objekto.
2. Aferstato estas ento kiu estas lokebla en la tridimensia spaco kaj en la tempo,
kutime difinita de evento aŭ procezo.
3. Abstraktaĵo estas ento kiu ne estas lokebla en la tridimensia spaco kaj en la
tempo kaj kiu ne estas observebla.15. Dum en la supraj kazoj ekzistas specialaj
deriviloj por krei individuaĵon, nome per -ul aŭ -aĵ, aferstaton per -ad aŭ
propraĵon per -ec, ne ekzistas alia afikso ol la nula por signi la abstraktaĵon.
Tio havas la malavantaĝon, ke (tro) rigora apliko de la Principoj de Neceso kaj
Sufiĉo povas rezultigi vortigojn kiel bono (kaj propono, JD), per kiu la aŭtoro
ne celas la Abstraktaĵon, sed elipse, ŝparante sufikson, ekzemple la konkretan
bonaĵon aŭ ies karakterize atribueblan bonecon.
La tri supre priskribitaj signifokategorioj kovras grandparte jenajn specialajn kategoriojn el la raporto de la Sekcio pri Gramatiko: la substantive tradukitajn radikojn kun
finaĵoj -o, -a kaj -i, la verbe aŭ adjektive tradukitajn radikojn kun -o kaj la derivitajn
vortojn je -ado, -aĵo, -ulo kaj –eco.
Tiu ĉi kategorio estas rememoriga pri la adjektiva kategorio de radikoj kun o-finaĵo, se
temas pri la kvalito, aŭ pri la verba kategorio de radikoj kun o-finaĵo, se temas pri ago konsiderata
kiel fakto (sen sia konkreta manifestiĝo aŭ rezulto). Sed laŭ Aktoj de la Akademio 1963 – 1967 sub
Vortfarado: (NI KONSTATAS ke la infinitive tradukitaj radikoj) kun la o-finaĵo (...) signas la nomon de la ago donita en la Universala Vortaro, ago konsiderata kiel fakto kaj kune kun sia konkreta
manifestiĝo aŭ rezulto (promeno, flego, parolo; altaj konstruoj, sigelita skribo, rompita baro).
15
126
Johan Derks
La priskribita de Jansen subdetermineco de konvertitaj simplaj vortoj estas ĝenerale
agnoskata. Lia sistema konstato helpas pli konsciiĝi pri la problemo.
Reage al eventuala dubo ĉe Jansen pri la stabileco en longa tempodaŭro de la
travidebleco de Esperanta diskurso surbaze de tradicia leksikono16 mi volas tiri la
atenton al kelkaj intencoj deklaritaj de la Akademio de Esperanto.
1.En paragrafo de la Sekcia raporto pri GKR staras:
Tamen ni konstatas, ke tiuj verkoj (UV, Oficialaj Aldonoj kaj “la bonaj vortaroj”, JD) principe ne estis verkitaj kun la intenco montri la signifo-kategoriojn, kaj tial en pluraj okazoj oni devas esplori la Zamenhofan lingvuzon
kaj la lingvuzon de bonaj aŭtoroj por konstati la kategoriecon, ĉar okazis, ke
elementoj transiris el unu kategorio en alian.
2.Tiu intenco ricevas konkretigon en Aktoj de la Akademio II 1968-1974, kie traktatas
la okazo de senpera substantivigo (-i  -o) sen la preskribita signifo de konkreta
manifestiĝo aŭ rezulto.
La Akademio tie konkludas: “se o-derivaĵo de radiko supozita verba neniam
povas signifi agon, ĝi tutsimple ne estas verba radiko”. Ĝi daŭrigas: “Ekzemple,
floro, pako, urino neniam signifas agon, sed male ion tute konkretan; sekve la
radikoj flor’, pak’, urin’ ja ne estas verbaj, sed substantivaj. Plie de tiuj substantivaj radikoj tute logike kaj facile deriviĝas la verboj flori, paki, urini. Kaj
tio plene respondas al la preskriboj de Zamenhof en siaj vortaroj rusa, germana
kaj franca kaj ankaŭ al la uzado ĉe la bonaj aŭtoroj”. Plu vidu ĉapitron 4 a.
b. Ceteraj sendependaj signifospecoj de FDG
En FDG oni konsideras la ekziston de malkompleksa relativa (aŭ demanda) pronomo
indiko por tio, ke bezonatas aparta klaso de signifospecoj. Do en Esperanto ‘loko’,
‘tempo’, ‘kaŭzo’ estas aferkoncernaj, ĉar ni havas kie, kiam, kial ktp. El tio sekvas jene
priskribitaj klasoj, aldone al la tri klasoj, priskribitaj en ĉapitro 3.c.:
4. Loko karakterizita de radikoj kiel lok-17 kaj kamp- kaj de la specifa, produktiva
lokdifina procezo, efektivigata per la sufikso -ej- (ekzemple bak- > bak·ej-) …
5. Tempo karakterizita de radikoj kiel jar- kaj moment-…
6. Maniero karakterizita de radikoj kiel manier- kaj proces-…
7. Kvanto karakterizita de radikoj kiel kvant-, nombr- kaj funt-…
kie la kapvortoj estas radikoj kaj ĉiuj senchavaj konvertoj, derivaĵoj kaj kunmetaĵoj estas
organizitaj sub ĝi.
17
La vorto najbaro kutime signifas ‘homo loĝanta en domo apud la mia’, sed najbara domo
jam havas tri signifojn: ‘domo en la najbaraĵo’, ‘domo de la najbaro apud la mia’ kaj ‘domo kie ajn,
posedata de la najbaro’. Ili havas tri malsamajn signiferojn: de loko, de poseda referenco kaj de
asocia referenco. Tio montras klare la subdeterminecon de la vorto najbara. La signifospecifigo loka
laŭ FDG nur povas esti ‘domo en la najbaraĵo’.
16
Teorio de la gramatika karaktero de radikoj: elirpunkto aŭ stumblaĵo?
127
8. Kialo karakterizita de radikoj kiel motiv- kaj kaŭz-…
9. Instrumento kiel speciala kategorio ... plie subtenata de specifa, produktiva
instrumentdifina procezo kiu estas efektivigata per la sufikso -il. Al tiu kategorio
apartenas ankaŭ broso, ankro, beko, kubuto.18
c. Dependaj signifospecoj de FDG
Sed mia trarigardo de la artikolo de Jansen, laŭ kiu li refutas la Akademian pozicion
favore al tri-membra kategoria radikaro ankoraŭ ne estas kompleta.
Kien estas klasitaj la verbe tradukitaj radikoj kun -a kaj la adjektive tradukitaj
radikoj kun -i?
La FDG-teorio konsideras ilin aparte kiel dependajn kategoriojn19, ĉar ili ne povas
porti iun parolagon sen apogo de aliaj kategorioj: verbo bezonas unu, du aŭ tri komplementojn (oni ankaŭ diras ‘konstituento’ aŭ ‘argumento’), kiuj nur kune povas signifi la
priskribendan situacion. La frazo “Mi donas libron” bezonas kompletigon per indiko
kiu ricevis la libron. Do ‘doni’ havas principe tri argumentojn: mi, la libron kaj la (eble
prisilentita) ricevanto. La verbo estas tri-valenta. La verbo ‘legi’ estas du-valenta kaj
‘kuri’ estas unu-valenta. Same adjektivoj formas dependan kategorion, ĉar ili bezonas,
por porti parolagon, substantivon. Pro tio ekzistas superklaso de dependaj propraĵoj
(aŭ funkcioj, pro tio markitaj per litero f) kun kvar klasoj, konsistaj el verboj de tipo
1 2 3
f, f, f kaj f. La epitetoj formas la kategorion de adjektive tradukitaj radikoj f, dum la
verbe tradukitaj radikoj eniras unu el la klasoj 1f, 2f, kaj 3f, laŭ sia valento.
La semantika aspekto de la adjektivigo de (1f, 2f, 3f)-radikoj
Por ĉiu signifospeco Jansen sĥeme20 prezentas la signifospecifigon, kiun vorto bezonas, helpe de afikso, en lingvo Esperanto laŭ fleksebla vortospeca sistemo. Ekzistas
18
Pri la subdetermineco de ilia verbigo Jansen rimarkigas: ‘plenumi agon per N’ … ne klarigas la diferencon inter frapi per martelo, froti per broso, ĵeti ankron, piki per beko, forpuŝi per la
kubutoj k.t.p. ( Jansen 2013: 29).
19
kontraste al la sendependaj kategorioj kies membroj, en substantiva formo, ne referencas
al alia vorto.
20
V = Verbo, N = Substantivo, Adj = Adjektivo, MAdv = maniera adverbo
128
Johan Derks
laŭ lia observo tri kategorioj de signifospecifigoj de la radiko: p por indiki la principojn
de Neceso kaj Sufiĉo. “Akt/Pas + Prf/Imp/Prd” indikas la signifigon de aktiva aŭ pasiva formo de prezenco21 (viva = vivanta, daŭra = daŭranta ktp22, sed ankaŭ bezona
= bezonata), perfekto (morta = mortinta), imperfekto (sekva = sekvanta/sekvinta), aŭ
predikto (=estonteco).
Jansen uzas As por referi al asocia ligo23 kaj Ref por referenci al suplementa epiteto24.
Tiu specifigo ekzistas ĉe la adjektivigo de x-radikoj (la simbolo por la signifospeco
individuaĵo, kutime difinita de persono, besto aŭ objekto). Sed en pluraj okazoj tiu speco
de priskribo ne eblas25 aŭ ekzistas pluraj signifoj. (Sĥemo ne prezentiĝas.)
Pli senpera estas la adjektivigo de (f)-radikoj, ekz. serioz-  serioza, vast-  vasta.
(Memoru, ke dependa propraĵo ne havas difinitan gramatikan karakteron!)
Neniu specifigo estas bezonata.
Same senpera estas la verbigo de f-radikoj: beli = esti bela, ktp.
Ĉu la aŭtoro forgesis signi Prez?
manka, enkonduka, tima, kontaĝa, mova, varia, emocia, ordona, plaĉa, impona, necesa,
interesa, soifa.
23
ekzemple patra aŭtoritato = aŭtoritato de la patro (fremdigebla posedo), trajna vojaĝo =
vojaĝo en trajno
24
ekzemple patra mano = mano de la patro (nefremdigebla posedo)
25
precipe ĉe derivado el ne-transitivaj verboj (dorma, okaza, ira, revena), sed ankaŭ ĉe kelkaj transitivaj verboj (ama, detrua, komenca, honora, noma, konscia)
21
22
129
Teorio de la gramatika karaktero de radikoj: elirpunkto aŭ stumblaĵo?
4. Korektoprovoj pri la gramatika karaktero de la radikoj
a. La recenzo de Bertilo Wennergren pri PIV 2005 rilate bazoformojn
Tute konforme al la Akademia deklaro26 Duc Goninaz montris en la vortaroj NPIV
2002 kaj PIV 2005 radikojn priskribitajn kiel verboj en UV, kiel cel’, direkt’, flor’,
glu’, gut’, pak’, plant’, teg’, urin’ kaj vest’ kiel kapvortojn kun substantiva finaĵo27.
Tiu decido estas argumentita en la antaŭparolo de ambaŭ verkoj kaj bone eksplikita
en Bertilo Wennergren, 2008.
Wennergren tamen rimarkigas, ke Duc Goninaz ne konsekvence agas laŭ la deklaro
de AdE. Kial li ne substantivigas iujn kapvortojn kun Fundamente verba priskribo,
kvankam la formoj kun -o ne havas signifon de ago, ekzemple provizo, kolekto, kopio,
stampo, produkto, registro kaj foso? Wennergren mem respondas al tio: La kriterio de
la Akademio por konsideri la karakteron de radiko substantiva ne estas ‘ne havi agan
signifon’, estas ‘ne povi havi tion’. Ekzistas indikoj en la praktika lingvuzo por kontroli
tion, skribas li. Ekzemple la ekzisto (en vortaroj) de kunmeto kun -aĵo: produktaĵo,
registraĵo, fosaĵo, eble por eviti konfuziĝon kun simpla konvertaĵo. Kunvivado de
produkto en ne-aga signifo kun produktaĵo, registro kun registraĵo ktp. estas neverŝajna.
Se ili kunvivas, iuj esperantistoj ŝajne sentas produkto, registro kaj foso kiel agajn.
Ĉu la vortaroj (ĉi-okaze PIV) registras la ekziston? Sed por Wennergren ankaŭ la
praktika uzado ne estas decida. Li skribas en paragrafo titolita “Praktika uzado kaj akceptebla uzado”: “Ke io povas signifi ion, ne nepre signifas, ke ĝi vere iam uziĝas kun tia
signifo”. Li do ne ekskludas, ke provizaĵo, kolektaĵo, stampaĵo kaj kopiaĵo ekzistos. Tio,
laŭ mi, estas hipoteki la estontecon. Mi kontrolis per corpuseye28 kun jena rezulto:
Tabelo 4: okazofrekvencoj de substantivigo per -o aŭ -aĵo por ses radikoj kun verba
priskribo
vorto verba
absoluta frekvenco de
substantivigo
absoluta frekvenco de
radiko+aĵo
relativa frekvenco de
radiko+aĵo
radiko+aĵo “ekzistas”
fosi
produkti registri
radiko+aĵo “ne ekzistas”
kopii kolekti stampi
56
146
50
76
188
42
103
54
1
3
5
1
64,8%
27,0%
2,0%
3,8%
2,6%
2,3%
se o-derivaĵo de radiko supozita verba neniam povas signifi agon, ĝi tutsimple ne estas
verba radiko. Vidu ĉ. 3 sub a.
27
La radikoj direkt’, flor’, gut’, teg’ kaj vest’ estas menciataj en la UV kun verba priskribo
kaj kun priskribo de la formo kun finaĵo o. Ili ricevas en PIV du asteriskojn. UV mencias la radikojn
cel’, glu’, pak’, plant’ kaj urin’ nur kun verba priskribo kaj pro tio en PIV sub la kapvorto kun -o
troveblas nur asterisko apud la verba formo interne de la artikolo.
28
Mi prenis kiel tekstaron Esperanto litterature (8,2 milionoj da vortoj)
26
130
Johan Derks
Kien meti la marklinion sub kiu radiko+aĵo “ne ekzistas”? La ciferoj sugestas, ke
registraĵo(j|jn|n) estas tro malofta por akceptigi verban signifon de registro.
Wennergren ankaŭ entemigas la demandon, ĉu la kapvorto de artikolo (tion li nomas la
bazformo) ĉiam devas esti la radiko kun la gramatika karaktero. Li rimarkas en paragrafo
“Malsamaj elektoj en PIV kaj BRO”, ke serio da vortoj, kiuj havas agan karakteron29 aperas
kun substantiva bazformo: abnegacio, arbitracio, deklaracio, demonstracio, ekspozicio,
manifestacio, navigacio, operacio, opozicio, revelacio, spekulacio. Tial ne estas facile
kompreni, kial PIV elektis o-finaĵajn kapvortojn.30 Wennergren metas ilin kontraŭ aliaj
oficialaj radikoj kiujn prezentis PIV sub verba bazformo: adicii, apelacii, interpelacii.31
Kiel Direktoro de la Sekcio pri la Ĝenerala Vortaro – tiu Sekcio kreis BRO antaŭ kvardek jaroj – Wennergren devas bedaŭri tiun malatenton al BRO. Tamen fine la lingvisto
rimarkigas, ke lia ĉefa zorgemo estas, ke la okazo de radikoj prezentataj sub o-formo kun
aga signifo … tamen ne povas konduki al ia reala mislerno aŭ misuzo. … Kondiĉe ke la
vortaro donas ĝustan difinon de la o-formo kun mencio de ties aga signifo.
Nu, laŭ tiu gvidlinio abnegacio, arbitracio, deklaracio, demonstracio, ekspozicio,
manifestacio, navigacio, kaj revelacio estas akcepteblaj kiel primaraj formoj. Restas la
ŝanĝo de bazformo de operacii, opozicii kaj spekulacii. Ĉar opozicii estas priskribebla
per ‘esti (en) opozicio’ kaj opozicio havas sufiĉe malsamajn signifojn, interalie la konkretan ‘parto de parlamento’, mi preferus la bazformon opozicio. La verboj operacii kaj
spekulacii havas forte agan karakteron, kiu ne povas esti esprimata per ‘esti operacio’
kaj ‘esti spekulacio’. Mi elektus gardi ilian verban karakteron.
Sed la debato pri kelkaj vortoj finiĝantaj je -acio, -icio supozeble mutiĝos vide al
la populariĝo de pli simplaj, parte sinonimaj oficialaj vortoj deklari, oponi, riveli kaj
la novvortoj demonstri, eksponi, manifesti, navigi kaj --.
En la sama paragrafo Wennergren mencias eventualan problemon pri verbeco de
radikoj bar’ kaj lot’. Pri la verbeco de bar’ apenaŭ povas esti dubo kaj tion iom konfirmas la frekvenco de baraĵo (15 kontraŭ 156 por baro, sed kun alia tekstaro 139 kontraŭ
267 32), nek kun tio de lot’ (12 por lotaĵo kontraŭ 79 por loto, t.e. 13,2%).33
29
Tiuj vortoj ne estas fundamentaj (krom ekspozicio), sed oficialigitaj kaj la Akademio ne
fiksis ilian priskribon. Sed ĝi deklaras en sia retejo (Aktoj ‘63-’67 kaj Aktoj ‘68-’74), ke la Universala Vortaro kaj ties Oficialaj Aldonoj ne estis redaktitaj kun la celo fiksi la signifokategoriojn de la
radikoj. Tiun kategorion nerekte fiksas la uzado ĉe Zamenhof kaj la bonaj aŭtoroj. Por esperantistoj
kiuj ne konas “la uzadon de Zamenhof kaj de la bonaj aŭtoroj” BRO estas bona konsilanto (vidu
antaŭan noton) por ekscii kion la akademianoj mem pensas pri tiu karaktero. Oni do ne devas fidi
Plenan Ilustritan Vortaron pri la gramatika karaktero, se temas pri oficialigita vorto.
30
Anstataŭ ‘gramatika karaktero de la radiko’ pluraj lingvistoj preferas alian terminon: primara formo, bazformo, kapvorto, signifoklaso. Aldone ne estas klare ĉu temas nur pri alia termino
aŭ ke oni donas al ili ankaŭ alian difinon.
31
Wennergren signalas ankaŭ pri la ŝanĝo al substantiva karaktero de vortoj, kiuj en Baza
Radikaro Oficiala havis primaran formon je -i: komplezi, konversacii, operacii, opozicii, paŭzi, propagandi, reklami, respekti, riverenci, sonĝi, spezi, striki.
32
8,8% por baraĵo en la tekstaro de noto 58, 34,2% kun la tekstaro Monato, Eventoj kaj
Wikipedia 2010
33
Ĉu estas fantazie pensi, ke tiun dubecon kaŭzas la polisemio (plurnuanceco) de la vortoj:
baro kiel abstraktaĵo (konverto de abstrakta bari) kaj baro kiel aferstato (fizika bariero, de kiu oni
Teorio de la gramatika karaktero de radikoj: elirpunkto aŭ stumblaĵo?
131
Je la fino de sia ellaborita artikolo Wennergren obĵetas kontraŭ la sinonimeco de
pako kaj pakaĵo, feko kaj fekaĵo, vesto kaj vestaĵo, foso kaj fosaĵo. Li finas la paragrafon
per “Mankas nur, ke la simpla o-formo havu ankaŭ agan signifon, por ke ni povu konstati
klarajn okazojn de verbaj radikoj prezentindaj sub verba kapvorto”. Tio, konsentite,
donos gramatike ĝustan korekton al la ŝajna sinonimeco de la formoj je -o kaj -aĵo,
sed mi demandas min, antaŭ ol decidi al verbeca radiko, kiuj semantikaj distingoj en la
fontolingvoj franca, angla kaj germana ekzistas por objektoj kiuj substantivigas paki,
feki, vesti kaj fosi. Wennergren rimarkigas, ke “la asertitaj signifodistingaj efikoj de la
aldona AĴ, estas en tiuj tri okazoj tute diversaj, kaj apenaŭ klarigeblaj per iaj principoj”.
Oni povas distingi por tiuj vortoparoj po du aŭ tri signifoakcentoj. Mi ordigis ilin en
tabelo 5: Tiamaniere oni alstrebas semantikan konformecon inter vortoj en Esperanto
kaj en gravaj eŭropaj lingvoj, eble malgranda paŝo al konformeco kun la pretendataj
universalaj signifospecoj de FDG.34
Tabelo 5: Kompara morfologio inter E-o kaj tri fontolingvoj por sugesti la signiforolon
de -aĵo
koncepto
kvanta
unuobjekta
unufunkcia
agrezulta
materia
funkcia
elementa
agrezulta
funkcia
angla
pack
package
luggage
excrement
shit
clothes
piece of
clothing
pit
trench
franca
boîte
paquet
bagage
excrément
merde
habillement
vêtement
fosse
fossé
germana
Packung
Paket
Gepäck
Exkremente
Kot
Kleidung
Kleidungsstück
Delle
Graben
nederlanda
pak
pakket
bagage
ontlasting
stront
kleding
kledingstuk
Esperanto
skatolo, aro
pak(et)o
pakaĵo
feko
fekaĵo, merdo
vesto
vestaĵo
kuil
greppel
foso
fosaĵo
Ĉu la supra analizo malkaŝas iun principon? Mi pensas, ke la sufikso -aĵo kreas,
kontrastite kun la simpla substantiva formo, specialiĝon: pakaĵo (persona, dum vojaĝo),
povas formi fizikan bari)? Same loto kiel ago de abstrakta loti kaj loto kiel partoprenbileto. La sufikso -um povus en tiuj ĉi okazoj servi kiel abstraktigilo: verboj barumi kaj lotumi kaj radikoj bar’
kaj lot’ kun substantiva karaktero.
34
La metodo havas parencecon kun la statistika determinado de GKR. Pri tio eksperimentis
K. Miner, 2004. Oni ankaŭ trovas ĝin ĉe Vilho Setälä 1955: Kategorioj de vortoj, glosoj, radikoj
(Bologna: ISU): se vorto troviĝas en tekstoj pli ol 5 fojojn el dek kun la sama gramatika finaĵo, oni
povas atribui la radikon al tiu gramatika klaso. (citita el Gregor 1958). Ankaŭ Szerdahelyi menciis
tiun eblaĵon, sed mi ne memoras la lokon.
La diferenco estas, ke Miner, Setälä (kaj Szerdahelyi?) baziĝas sur frekvencoj de vortoj en
Esperanto, dum mi proponas inspekti gramatikan karakteron de radikoj en Eŭropaj lingvoj surbaze
de ilia morfologio.
132
Johan Derks
vestaĵo (rigardata kun atento pri kvalitoj, ne nur kiel io por kovri la korpon), fosaĵo
(foso kun iu speciala celo).
Nur en fekaĵo mi ne vidas tiun specialiĝon kompare kun feko. Tial mi konsentas,
ke tiu vorto havu primaran verban signifon, feko estas la ago kaj la rezulto kaj fekaĵo
la materio. (Mi pledas por tiu ĉi speco de kompara morfologio, kiun mi ankaŭ klopodis
apliki en studo pri landonomoj35.)
La artikolo de akademiano Wennergren estas grava kiel kritiko al leksikografio.
Sed ĝi levas ankaŭ la demandon, kiun rolon oni aljuĝu al la Akademio. Ĉu la Akademio
havas programon por decidi pri eventualaj ne-oportunaj karakterizoj de radikoj? Aŭ ĉu
la Akademio konfidas tiun „laboron” sole al vortaristoj? Tio estas eraro.
b. Primara formo anstataŭ gramatika karaktero, aŭ statistika determino?
Michel Duc Goninaz faris trastudon de Esperanta-rusa vortaro de Zamenhof, kiu
sekvas la sistemon de UV, donante por la Esperanta flanko nur la radikon. Li donas
39 ekzemplojn, el kiuj nur tri (mir’, obe’ kaj putr’) donas ruslingvajn ekvivalentojn
substantivan kaj adjektivan kaj verban. Tio konfirmas la tezon de Szerdahelyi, ke
Zamenhof transprenis el la fontolingvoj ne radikojn, sed vortojn. Eĉ kiam la radiko
havas plurkategorian tradukon, tion kaŭzas, ke la rusaj vortoj ne estas tute samsignifaj36.
Laŭ Duc Goninaz (2009) la karaktero de la radiko tre dependas de la nacia
lingvo, en kiu oni pensas. Li rekonas tiun tendencon ekzemple ĉe I. Koutny, kiam
ŝi demandas: “Kial kis- kaj danc- estas verbaj?” Duc Goninaz eksplikas: “Evidente,
en la hungara lingvo, tiuj du nocioj aperas primare kiel substantivoj: la infinitivo
kaj la verbaj formoj estas morfologie derivitaj. Sed la samo observatas en aliaj
lingvoj, precipe en kvar traduklingvoj de la UV (franca, germana, pola, rusa). Kial
do ĝi estus “verba” en Esperanto? En la franca lingvo, la vortoj danse, chant, cri,
appel, gêne, embarras kaj multaj aliaj estas reale substantivoj, el kiuj deriviĝas
verbaj formoj”.
Mi ne volas refuti la aserton de Duc Goninaz pri la influo de la nacia lingvo, nur
rimarkigi, ke liaj ekzemploj ne taŭgas. Laŭ etimologiaj informoj en interreto mi trovis,
ke el la ses substantivoj de li donitaj nur gêne estas reale substantiva37, la aliaj kvin en
35
statistika apliko de la 15a regulo al individuaj landonomoj (vidu en lingvakritiko.com:
Kvara perspektivo en Johan Derks: Kvar ideoj por akordigi io al ujo) kaj en la sama retejo: Komparo
de derivada sistemo de lando- kaj etnonomoj en kvin lingvoj kun la dukategoria Zamenhofa sistemo.
36
Konata ekzemplo de plurkaraktera traduko en UV estas tiu de stamp-: estampille, timbre
(fr.)| stamp, mark (an.) (en ambaŭ lingvoj substantivoj, JD)| stempeln (germ.)| класть штемпель
(ru.)| stemplować (pl.) (en ĉiuj tri lingvoj verba sintagmo, JD)
37
gêne: registrita kiel gehine, de malnovafranca gehir (konfesi, rekoni) kun sufikso -ine;
gêner: de gêne kun fleksio -er.
133
Teorio de la gramatika karaktero de radikoj: elirpunkto aŭ stumblaĵo?
la citaĵo estas derivitaj de verbo38. Do fakte, la hungara havas alian kategorian preferon
ol la franca rilate al kis’39 kaj danc’.
Leviĝas alia konjekto pri la maniero en kiu kontroli la oportunecon de la elektita de
Zamenhof karaktero de certa radiko, nome ĉu tiu vortokategorio estas plej multe uzata.
Ja imageblas, ke en la fontolingvoj okazadis ŝoviĝo de la signifo de la plej multe uzata
formo de la vorto al la plej karakteriza signifo. Por esplori tion mi elektis la radikojn,
pri kiuj respektive Lo Jacomo kaj Duc Goninaz asertas, ke ilia “primara formo” (ekvivalenta maniero por diri, ke la radiko havas la karakteron de tiu formo) “ne bezonas
esti unika”. Tio ja ĵetas dubon sur la ĝusteco de ununura karaktero en UV. Jam estas
menciita la plurkaraktereco de stamp’. Fakte en TTT 2009 verbaj kaj participaj formoj
troviĝas 108 fojojn, substantivaj 118 fojojn kaj adjektivaj 3 fojojn40.
Lo Jacomo menciis: ĝen’, embaras’, odor’, kolor’, aspekt’, kis’, sprit’, logik’. Mi
aldonas danc’.
Tabelo 6: Testoj pri koincidado de primara formo kaj plej frekvenca vortospeco41
radiko
verba
substantiva
adjektiva/adverba
1
ĝen’
1260
219
353
embaras’
((mal) kolor’ aspekt’
bon)
odor’1
349
3836
126
67
356
2761
940
4223
172
243
638
99
kis’
sprit’
logik’
danc’
1266
527
23
23
12
1106
1756
1225
18
461
1714
110
Mi prenis la stamojn odor’, bonodor’ kaj malbonodor’, ĉar odor’ ŝajnas al mi ne-sufiĉe signifospecifa.
Duc Goninaz menciis ebl’, prav’, not’, intenc’, hont’, kurag’, fervor’, rapid’, cert’.
dancer: de malnovfranka dintjan (retiriĝi) aŭ de dansôn (tiri, treni); danse: derivaĵo de danser
chanter: de malnovfranca chanter, de Latina cantāre; chant: de malnovfranca chant, de Latina cantus
crier: de malnovfranca crier, de mezepoklatina crīdāre; cri: ekde Mezepoko, derivaĵo de crier
appeler: de Latina appellare; appel: derivaĵo de appeler
embarrasser: de hispanlingva embarazar; embarras: derivaĵo de embarrasser.
39
sed la saman preferon pri kis’. En la (malnov)ĝermanaj lingvoj la verbo estas derivita de
verŝajne onomatopea substantivo. Sed Zamenhof preferis verban priskribon de kis’ ol substantivan.
40
formuloj: word=”stamo(ad)?(i|is|as|os|u|us|(a|o|i)n?t((o|a)(j|jn|n)?|e))», word=»stamo((a|o)
(j|jn|n)?|e)».
41
Kursiva nombro indikas la vortospecon kun la plej alta frekvenco, grase presita nombro la
kategorion de la radiko.
38
134
Johan Derks
radiko
verba
substantiva
adjektiva/
adverba
ebl’
11477
2468
prav’
1869
77
26903
1712
not’ intenc’
3488
1492
1998
1956
93
794
hont’ kuraĝ’ fervor’ rapid’
884
62
1472
1318
587
969
508
498
156
1188
1164
10661
cert’
1496
26
18600
Oni povas vidi, ke elinter la unuaj naŭ radikoj sesfoje la plej uzata vortospeco koincidas kun la gramatika karaktero. Esceptoj estas ((mal)bon)odor’, aspekt’ kaj logik’.42
Elinter la naŭ vortoj de Duc Goninaz nur prav’ kaj kuraĝ’ faras escepton: la adjektiva
kaj verba specoj konkuras inter si, sed mi ne konstatas iun ne-koherecon inter ili: pravi
= ‘esti prava’, kuraĝi = ‘esti kuraĝa’.
c. La didaktika argumento de Michel Duc Goninaz
Duc Goninaz fulminas kontraŭ la ideo, ke Esperanto ankoraŭ estas projekto kiel en
1907 kaj ke esperantistoj bezonas rigorajn malpermesojn rilate la uzadon de sufiksoj,
ekzemple en brosilo, muzikilo, fabrikejo, kelejo, salonejo, ĉevalejo, aŭtejo, pensiulo,
reĝisto.
Kial ili estus malpermesitaj ? Ni prenu brosilo (‘instrumento por brosi’), kiu
formiĝas el bros’o-i-ilo, sed ankaŭ la formado bros’i-ilo estas ebla por iu, kiu ne scias,
ke bros’ jam estas la instrumento. Ĉar sinonimoj broso kaj brosilo estas ne-permeseblaj,
oni devas lerni la gramatikan karakteron de bros’. Efektive pli facile estus, se ekzistus
regulo, ke verba formo en kiu oni anstataŭigas -i estas per -ilo signifas la instrumenton.
Tio validas por komb’i, sed ne por bros’o-i.
Miner nur vidas avantaĝon en la lernado de la gramatika karaktero, ne malfacilaĵon,
ĉar lerninte,
ke komb’ estas verba radiko, oni samtempe eksplikas plurajn fenomenojn,
kies koincido alie estus tute hazarda:(i) ke la signifo de kombo estas aga kaj
ne substantiva; (ii) ke kombisto signifas friziston kaj ne entrepreniston, kiu
42
Ĉu Lo Jacomo obĵetis, ke odoro (‘eligi odoron’) neniam povas havi la signifon de ago/
stato (vidu Ĉap. 3 sub b), ke aspekti oni povas difini kiel ‘esti laŭ aspekto’ (konforme al OA1), sed
egale bone aspekto kiel ‘konkreta manifestiĝo de aspekti’ (konforme al BRO7) kaj ke logika malfacile priskribatas kiel ‘karakterizata de logiko’? Bedaŭrinde mi ne trovis referencon al la artikoloj en
kiuj li kaj Duc Goninaz esprimis siajn opiniojn pri la gramatika karaktero de tiuj vortoj.
Teorio de la gramatika karaktero de radikoj: elirpunkto aŭ stumblaĵo?
135
fabrikas kombilojn; (iii) ke kombiĝi signifas ŝanĝiĝon de stato kaj ne aliiĝon al
nova objekto; (iv) ke kombe priskribas manieron kaj ne ilon; (v) ke ekkombo
estas ebla E-vorto (kaj enestas vortarojn).
Por bros’ la avantaĝo estas malpli granda, sed tamen povas formiĝi brosi, brosisto
(kiel ŝuisto) kaj brose. Ne ekzistas malpermeso por brosilo, laŭ Miner; ĝi signifus ‘ilo
por brosi, kiu ne estas broso’. Miner do ne helpus sin per bremsatoro, kiel faris Eichholz en Bildvortaro, 1988. Estas klare, ke la avantaĝeco dependas de la produktiveco
de afiksoj. Tiu varias laŭ la stamo, laŭ signifospecoj kaj eble parte laŭ vortospecoj.
Laŭ la spuro de Miner mi konsideras, ke ne ekzistas tabuo je vortoj kiel muzikilo
(muzikinstrumento), fabrikejo (‘produktejo de fabriko’?), kelejo (keletaĝo?), salonejo
(‘ejo por ĉiujara ekspozicio de vivantaj artistoj’?), ĉevalejo (‘konstruaĵo por tenado de
ĉevaloj’), aŭtejo (‘aŭt-atendejo antaŭ riparado’), pensiulo (‘ricevulo de pensio’), reĝisto
(‘favorulo de reĝa reĝimo’). Ĉar tiel oni ricevas altan ‘morfologian densecon’ de vortoj
surbaze de (lernado de) relative malpli da vortoj, tio povas ankaŭ kaŭzi konfuzojn kaj
kelkaj derivaĵoj devas aparte esti lernataj.
Se tiaj vortoj estas laŭsence kaj unusence uzataj, ilia akcepto en vortaroj estas
dezirinda. Ŝuisto43 (PIV jes, 71) estas sufiĉe unusenca vorto, sed ĉevalisto ne estas en
PIV, troviĝas 23-foje en tekstaro E-litterature, tamen ne unusence. Ĝi povus signifi
‘ĉevalservisto’, ‘ĉevalŝtalisto’, ‘ĉevalestro’, ‘ĉevalkomercanto’, ‘ĉevalrajdisto’, ‘ĵokeo’
aŭ ‘kavaliriano’. Do ĝi evitindas. Alie ĉevalejo estas verŝajne sufiĉe unusenca kaj havas
32 trafojn en la tekstaro. Sed ĉevali nenie troviĝas.
Duc Goninaz (2009) arde kritikas la adeptojn de GKR. Min mirigis li per jena
riproĉaĵo:
Se oni argumentas pri la granda semantika diferenco inter la besto ĉeval’ kaj
la ago kuir’, (pro la diferenco en karaktero, JD) kion diri pri la diferenco
inter ĉeval’ kaj muzik’, kiujn la partianoj de la gramatika karaktero senrimorse
metas en la saman kategorion? La adeptoj de la diskutata teorio proponas do
duŝtupan analizon: unue per ilia trikategoria sistemo, due per determino de
la senco de la radiko, kiu por ili estas ia subkategorio.
La prisilentita sugesto de Duc Goninaz verŝajne estas, ke vortaristoj devus libere
povi decidi, ke la primara vorto (respektive la kapvorto de artikolo) estas muziki anstataŭ
muziko. Kiu aŭ kio baris al li la vojon fari tion?
Ne-oportunaĵoj ĉiam restos. Ekzistas problemo pri ĉarpento (ne en PIV, kvarfoje
en E-litterature, ĉiam en la signifo ĉarpentaĵo = ‘trabaro’) kaj ĉarpentisto (jes en PIV,
89-foje en E-litterature)? Ne ĉiuj ĉarpentistoj prilaboras trabojn kaj ĉarpento nenie
signifas la agon. Duc Goninaz ne grumblas ankoraŭ, sed li riproĉas la teorion de
GKR, ke ĝi ne povas klarigi la diferencon inter ŝuo kaj ŝuisto (ŝufaristo). Kiu natura
lingvo nomdonas konsekvence analogie ene de semantika kategorio? Se en la franca
charpentier construit la charpente, ĉu chaussurier fait la chaussure?
PIV: ‘homo, kies metio estas fari ŝuojn’, 71 trafoj en E-litterature
43
136
Johan Derks
Mi disopinias de Duc Goninaz (2009), kiam li skribas, ke la aserto, ke (la nuntempa)
Esperanto … povas kaj eĉ devas esti priskribata sen referencoj al alia lingvo estas
aprobinda. Esperanto estas lingvo, kiu semantike troviĝas inter la hind-eŭropaj lingvoj.
Por strukturigi ĝin ni bezonas la “fantazion” de parolantoj de tiuj lingvoj, des pli ĉar
(mi nun citas Miner 2009): “(l)a termino “idiolekto” apenaŭ eviteblas. Ŝajnas, ke la plej
ĝusta priskribo de la stato de nia lingvo estas svageco kiel rezulto de disidiolektiĝo, ŝajne
neevitebla rezulto de la “diaspora” naturo de nia uzantaro, kune kun malesto de detala
aŭtoritata normaro.” Mi trovis multajn tekstopartojn de Duc Goninaz (2009), kiuj vekis
miajn miron kaj reziston. Des pli admirveka estas la majstraĵo PIV 2002/2005, kiun
li, sur la ŝultroj de Waringhien kaj siaj kunlaborantoj, kreis, plurfacete laŭ principoj,
kiuj verŝajne ne estas la liaj.
d. Kvar versioj de la teorio pri GKR
Ofte en la kritikoj al (adeptoj de la) teorio pri la gramatika karaktero de la radikoj
oni ne trovas indikon de tio pri kiu versio de la teorio temas. Ja ekzistas minimume
kvar versioj aŭ eble fazoj: tiu de René de Saussure (1915), du de Kalocsay – el 1931
kaj kune kun Waringhien en PAG el 1935 – kaj tiu de la Akademio de Esperanto (1967)
kiu ankaŭ mencias la rolon de Eugen Wüster44.
Mi bazis min sur Kalocsay 1931 kaj Akademio de Esperanto 1967, sufiĉe distingante inter ili, mi esperas. Bedaŭrinde la spaco por tiu ĉi artikolo ne permesas al mi
eksponi la diferencojn.
Mi nur prezentas superrigardan tabelon de la akceptiĝo de afiksoj kaj aliaj ligeblaj
vortelementoj al la gramatikaj klasoj s(ubstantiva), a(djektiva) kaj v(erba), ĉar ĝuste
la submetado de tiuj vortelementoj al la reguloj de la teorio pri la gramatika karaktero
de radikoj vekadas grandan miron. Tamen vi vidos el suba tabelo ke tiu submetado ne
estas tiom ĝenerale kiel oni ofte pensas.
Eugen Wüster (1923): La oficiala radikaro kun enkonduko kaj notoj. Berlin kaj Dresden
44
137
Teorio de la gramatika karaktero de radikoj: elirpunkto aŭ stumblaĵo?
Tabelo 5: Asignoj de afiksoj kaj aliaj ligeblaj vortelementoj al la gramatikaj klasoj
s, a kaj v
prefiksoj
bo
ĉef1
Kalocsay ‘31
Akademio ‘67
sufiksoj
Kalocsay ‘31
Akademio ‘67
pseŭdoafiksoj
aĉ
iko
a
ad
v
s
ito
Baghy ‘774
Akademio ‘67
sufiksoj
Kalocsay ‘31
Akademio ‘67
sufiksoj
Kalocsay ‘31
Akademio ‘67
s
end
a
a
ind
a
a
s
er
s
s
ing
s
s
dis
ek
eks
ge,
mal
a2
a
a
aĵ
an
s
s
s
s
eska, oida,
iva
oza
ar
s
s
izi
a
estr
s
s
ism
s
s
v
id
s
s
obl
s
a
a
ebl
ec
eg
ej
a
s
s
a
s
s
ve!, aliaj konj- unuper3 prep- oj
silaoj
baj
adverboj
-5
v
a?
?
a
a
ig
iĝ
il
in
ĉj, nj
v
v
s
s
v
v
s
s
s
on
op
uj
ul
um
s
s
s
s
s
s
sav
a
et
ist
s
s
mis
pra
re
fi,
for,
kun
a
em
a
a
adverboj
je
-aŭ
Surbaze de Baza Radikaro Oficiala nuntempe oficiale – en la retejo de la Akademio – akceptita
kiel prefikso.
2
prenita de Julio Baghy, 1977 laŭ http://miresperanto.com/konsultoj/metodiko-demandaro.htm,
n-ro 46.
3
Tiu prepozicio ne estas verba pro ĝia funkcio en perlabori  (per laboro)-i, sed en peri.
4
Li verkis ĝin antaŭ 1967.
5
Vidu Kalocsay 1931: 8.
1
La ĉefa zorgo por ĝuste klasi la ligeblajn vortelementojn nur estis, ke ili obeu la
ĝeneralajn regulojn pri vortkunmetado validajn laŭ la asignita klaso. Tio estas kvazaŭ
oportunisma motivo, kiu ne maltrankviligu la supre referencitajn studantojn de la
oficiala gramatiko de Esperanto.45
45
Grandan miron ĝenerale vekas inter studantoj de la oficiala gramatiko de Esperanto, ke
afiksoj havas iun gramatikan karakteron. (persona komuniko de prof. Wim Jansen).
138
Johan Derks
Konkludoj kaj rekomendoj
Pro du kaŭzoj la teorio de la Akademio ne povas esti plene komparata kun teorio
de lingvisto. Unue, la Akademio sentis, pro la longa tempo kiu pasis post la publikigo
de la teorio de R. de Saussure en 1915 kaj pro la maloportuna necerteco46, ke ĝi devas
doni gvidilon, eĉ se ne-perfektan. Due, la Akademio estas interne demokrate organizita
korpo, kie pro la neceso de plimulto la strebo al kompromiso povas fortiri atenton al
la simpleco de la teorio.
Mi konstatis, ke la teorio pri la Gramatika Karaktero de la Radikoj estas interne
kohera, kvankam ne perfekta47, kaj ke ĝi povas esti vortumita ankaŭ sen asignado de
speciala gramatika karaktero al afiksoj.
Ĝi estas, kun ĝiaj mankoj, nuntempe la plej akceptata teorio kaj, pro la kontinueco de la
lingvo ne devas esti renversita, sed adaptita al la postuloj de klara kaj facile uzebla lingvo.
Por tiu adaptiĝo mankas bedaŭrinde debatforumo. La AdE fermis ĉiujn kanalojn kun la
publiko, ankaŭ al tiuj kiuj estas forte interesitaj kaj ŝatus kontribui kaj dokumenti.48
Kiel diplomita sociologo mi bedaŭras la emon debati pri la grandaj lingvikaj principoj kvazaŭ ili estus ontologiaj. Mi kredas, ke Esperanto devas evolui kiel aŭtonoma
lingvo, kiu restas en daŭra kontakto kun la hindeŭropaj lingvoj sur la praktika nivelo
kaj kun la lingvoj tutmonde (por la 15a regulo!) sur teoria nivelo.
Pro la nuna stato de la lingvo mi rekomendas ke (1) la Akademio verku didaktikan version de la teorio pri GKR, eble broŝuron, kiu senas je defendemo de “grandaj”
principoj, donante senperajn, sed motivitajn, ne diktajn regulojn; (2) la Sekcio pri la
Ĝenerala Vortaro iniciatu debaton kun ĉiuj koncernatoj pri aplikado de principoj de
vortfarado kaj la kontribuado de vortaristoj sur tiu tereno, rigarde al travideblaj difinoj
de leksemoj.
Bibliografio
Akademio de Esperanto 1967: Aktoj de la Akademio 1963-1967. http://akademio-de-esperanto.org/
aktoj/aktoj1/vortfarado.html
Baghy Julio 1977: Metodiko-Demandaro. Budapeŝto: HEA. http://miresperanto.com/konsultoj/
metodiko-demandaro.htm
Brosch Cyril, 2008: Vortfarado el la vidpunktoj de la hindeŭropista lingvoscienco kaj de esperantologio. Diplomlaboraĵo. www.cyrilbrosch.net/wb/media/diplomCB.pdf
Artikoloj daŭris aperi, ekz. D.B. Gregor, 1958. Vidu ankaŭ la enkondukan leteron de
A. Albault sub RAPORTO DE LA DIREKTORO en Akademio de E-o, 1963-67.
47
Albault en Akademio de E-o: „Verŝajne ankoraŭ eblos fajli detaletojn, fiksi la karakteron
de kelkaj radikoj (iam Stojan asertis: ducento) ktp... (nova teorio) ... povus esti nura parafrazo”.
48
Vidu mian laboraĵon Prilingvaj institutoj de dek ok naciaj lingvoj, havebla ĉe johan.
[email protected]
46
Teorio de la gramatika karaktero de radikoj: elirpunkto aŭ stumblaĵo?
139
Duc Goninaz, Michel 1987: Studoj pri la Internacia Lingvo. Gent: AIMAV
Duc Goninaz, Michel 2002: Nova Plena Ilustrita Vortaro de Esperanto. SAT
Duc Goninaz, Michel 2009: Szerdahelyi kaj la ‘gramatika karaktero de la radikoj’. En: Koutny, Ilona
(red.): Abunda fonto: 166–177.
Gregor, D.B. 1958: Kion la U.V. vere instruas pri la gramatika karaktero de la E-aj radikoj? En: La
fontoj de E-o kaj du notoj pri la U.V. el Scienca Revuo, vol. 9. https://scienca-revuo.info/issue/
view/88.
Jansen, Wim 2013: Radikoj kaj vortoj en Esperanto. En Esperantologio – Esperanto Studies 6: 71-96.
http://www.cb.uu.se/esperanto/ees6.pdf.
Janton, Pierre 1987: Latentaj strukturaj trajtojde la esperanta gramatiko. En Duc Goninaz 1987
Kalocsay, K. 1931: Lingvo Stilo Formo: studoj. Budapest: Literatura Mondo
Kalocsay, K. & Waringhien, G. 1985 (kvina eld.): Plena Analiza Gramatiko. Rotterdam: UEA
Koutny Ilona, 2003: La obstinaj radikoj. En: Pola esperantisto, n-ro 2. Serĉu tra www.gazetejo.org/
node/2002.
Koutny Ilona (red.) 2009: Abunda fonto. Memorlibro omaĝe al Prof. István Szerdahelyi. Poznan:
ProDruk & Steleto
Künzli, Andy 2001: René de Saussure (1868-1943). Tragika sed grava esperantologo kaj interlingvisto
el Svislando. http://www.lingviko.net/db/35_Kuenzli.htm.
Lindsted, Jouko 1983: Recenza eseo de Plena Analiza Gramatiko de Esperanto. http://www.helsinki.
fi/~jslindst/pag_rec.html
Lo Jacomo, François 1981: Liberté ou autorité dans l’évolution de l’espéranto. Doktora disertaĵo,
Paris.
Miner, Ken 2004: Eksperimento pri statistika determinado de bazaj kategorioj. http://sunflower.
com/~miner/EKSPERIMENTO_package/eksperimento.html
Miner, Ken 2005: Recenza artikolo pri “Studoj pri Esperanto” (1993). http://sunflower.com/~miner/
STUDOJ_package/studoj.html
Miner, Ken 2008: Noto pri esperantaj radikoj. En: Lingva Kritiko 2008 http://lingvakritiko.com/
author/ken/
Miner Ken, 2008: Noto pri la neceso de signifaj ĝeneraligoj. En: Lingva Kritiko 2008 http://lingvakritiko.com/author/ken.
Miner, Ken 2009: Situacia aspekto en Esperanto. En: Serĉu sub http://lingvakritiko.com/author/ken/
Rokicki, Ryszard 1987: Leksemstrukturaj aspektoj klasifiki la Esperantan morfemaron. En: Duc
Goninaz: 91-108.
Saussure, R. de 1915: Fundamentaj reguloj de la vort-teorio en Esperanto. Bern. http://i-espero.info/
files/elibroj/eo - saussure, rene de - fundamentaj reguloj de la vort-teorio.pdf.
Szerdahelyi István 1976: Vorto kaj vortelementoj en esperanto. Studoj 10. La Chaux-de-Fonds:
Kultura Centro Esperantista
Vaha, Blazio (Wacha Balázs) 2001: Antaŭ-Sosurumo: Fragmentoj el verkata studo pri René de Saussure. En: Festlibro al la 60-jariĝo de Detlev Blanke. www.lingviko.net/db/36_Vaha.htm
Wennergren, B. 2008: Bazformoj de radikoj en vortaroj. En: :Lingva Kritiko 2008. http://lingvakritiko.
com/2008/04/18.
Wennergren, B. 2013: Plena Manlibro de la Esperanta Gramatiko. http://bertilow.com/pmeg.
140
Język. Komunikacja. Informacja
Language. Communication. Information
I. Koutny (red./ed.)
10/2015: 140–154
Jesus moinhos pardavila
Antaŭnomoj en Esperanto: formoj, ensembloj, rilatoj
Abstract (Proper names in Esperanto: forms, sets, relationships). This article discusses
the existence of an anthroponymic system in Esperanto. First the author collected a corpus
of Esperanto-motivated names. Further analysis showed that not all cases were found inside
the Esperanto language community, and that there are more cases of female than of male
names. A taxonomical study enabled a classification into several sets which was compared
with the situation in other languages; two of those sets, the culture-motivated names (and its
subdivisions) and the nature-motivated names, presented a diachronic distribution. Finally,
the author studies the strategies in name-giving practices in the Esperanto language community and the role therein played by language loyalty, and describes regional differences
in name-giving practices.
Resumo. Tiu ĉi artikolo esploras la ekziston de antroponimia sistemo en Esperanto. Unue
la aŭtoro kolektadis korpuson konsistantan el Esperanto-motivitaj nomoj. Posta analizo
de la korpuso montris, ke ne ĉiuj kazoj lokiĝis en la esperanta lingvokomunumo, kaj ke
estas pli da kazoj de inaj nomoj ol de viraj. Taksonomia studo ebligis klasifikon en plurajn
ensemblojn, kaj tio estis komparita kun la situacio en aliaj lingvoj; du el tiuj ensembloj,
nome la kulture motivitaj nomoj (kaj ties subdividoj) kaj la nature motivitaj nomoj, montris
diakronian distribuon. Fine, la aŭtoro studas la strategiojn en nomdonado ene de la esperanta
lingvokomunumo kaj la rolon ludatan en ĝi de lingva lojaleco, kaj priskribas la regionajn
diferencojn en nomdonado.
Enkonduko
En ĉiuj lingvokomunumoj ekzistas propraj personaj nomoj. Oni ofte parolas pri
la antroponomia sistemo de lingvo. Tiu antroponomia sistemo radikas en la historio
de la koncerna lingvokomunumo, kaj evoluas samtempe kun ĝi. Tamen la esperanta
lingvokomunumo ne havas longan historion. Tiel leviĝas la demando, ĉu ekzistas
antroponomia sistemo en Esperanto. Ĉi tiu laboraĵo prenas la supran demandon kiel
orientigilon kaj samtempe celas trovi respondon al ĝi.
Antaŭnomoj en Esperanto: formoj, ensembloj, rilatoj
141
1. Teoria kadro kaj rilataj fakaj priskriboj
La koncepta kadro en kiu disvolviĝas tiu ĉi esploro estas antroponomastiko, branĉo
de onomastiko, kiu siavice estas la fako pri la studo de propraj nomoj. Antroponomastiko
temas pri personaj propraj nomoj. La jena studo fokusiĝas sur la ekziston de antroponomia
sistemo en Esperanto de vidpunkto enkadrigebla en lingvosciencon kaj socilingvistikon.
Du estas la ĉefaj terminoj uzataj en filologiaj aliroj al la komplekseco de personaj
nomoj: antroponomastika (aŭ hiperonime: onomastika) korpuso kaj antroponomastika sistemo. Korpuso estas kolekto por analizo, dum la termino sistemo implicas la
ekziston de interna organizo, kiu donas formon al ĝi1. Aldone, mi uzas la koncepton
lingvokomunumo por montri homgrupon kies ĉefa trajto estas uzado de kundividita
lingvo (Ruiz i San Pascual, Sanz i Ribelles kaj Solé i Camardons 20012).
La nacilingvaj onomastikaj sistemoj ne estas senŝanĝaj. Ilia konstanta ŝanĝiĝo
estas determinata de spaca-tempaj parametroj. Aliflanke, propraj nomoj estas sociaj
fenomenoj, kaj ili dependas pli ol komunaj nomoj de eksterlingvaj faktoroj ― ilin
reguligas sociaj kaj historiaj leĝoj (Habibli 2011).
Mankas studoj pri la nomdonaj kutimoj de esperantistoj, kio rekte kondukis al
konsultado de ĉefe neesperantaj fontoj. De tiu vidpunkto, montriĝis aparte interesaj por dokumentiĝo fakaj artikoloj pri onomastiko en aliaj lingvoj. Ekzemple,
Boullón kaj Tato (1999) rikoltas informojn pri la formiĝo de la galega sistemo
de personaj nomoj kaj prezentas tiujn datumojn kronologie. Ili poste konigas la
nunajn nomdonajn tendencojn. En posta laboraĵo Boullón (2007) centriĝas sur la
elekton de nomoj en Galegio fine de la pasinta jarcento kaj analizas la fontojn por
nom-renovigo, kio ĵetas lumon sur la temon de ĉi tiu esploro. Similaj studoj pri
alilingvaj onomastikaj sistemoj kompletigis la menciitajn laboraĵojn. Pro alireblaj
kialoj, krom galegaj studoj ankaŭ rumanaj iĝis grava informfonto. Samtempe kun
la ampleksiĝo de la esplorado, aliaj laboraĵoj montriĝis utilaj, kiel tiu de Watanabe
(2009) pri nomdona lingvopolitiko en Japanio kaj la studoj de Saarelma (2009) kaj
Neethling (2000) pri nomoj en Afriko.
2. Antaŭkonsideroj kaj hipotezoj
Antaŭ ol komenci la esploradon, kelkaj konceptoj evidentiĝas kiel konsiderindaj:
Difino de sistemo en NPIV: 4. Kompleksaĵo, kunaranĝo de aĵoj diversaj, sed analogaj, aŭ
partoj en organizitan tuton (PIV)
2
La aŭtoroj aldonas, ke la difino taŭgas nur por la naturaj lingvoj historie difinitaj (tio estas,
kontraste kun la artefaritaj lingvoj, por kiuj ili ne akceptas la ekziston de lingvokomunumo). Tiu ĉi
specifaĵo ne konsideriĝis en la nuna studo.
1
142
Jesus moinhos pardavila
1)Studo pri esperantaj nomoj devas alfronti la fakton, ke la parolantoj de Esperanto troviĝas
dise en multaj mondregionoj kaj landoj, kio ne faciligas la inform-kolektadon.
2)Tio signifas ankaŭ ke mankas nomregistroj, kiuj konsistigas gravan referencon
en aliaj onomastikaj studoj. Mankas ankaŭ onomastikaj universitataj fakoj, kiuj
okupiĝu pri esperanta antroponomastiko.
3)Aliflanke, ne estas unueca leĝaro por reguligo de nomdonado. Leĝoj ŝanĝiĝas de
unu al alia ŝtato, kio povas kondiĉigi la rezultojn de la esplorado.
4)La ekzisto de diversaj socikulturaj devenoj povas krei barojn por la esplorado;
gravas do klarigi la celojn de la enketo al informantoj.
Samtempe kun tio, estas espereble:
a)Trovi antroponomikan korpuson, kiu strukturiĝas laŭ analoga maniero al tiu de
sistemoj ekzistantaj en etnaj lingvoj, kaj diakronie kaj laŭloke.
b)Trovi nur aŭ ĉefe eŭropajn informantojn. La dono de esperantaj nomoj al idoj
povas esti ligita al la fenomeno de familia uzado de la lingvo kaj do al denaskaj
esperantistoj. Tiaspecaj familioj ekzistas ĉefe en Eŭropo (Corsetti 2004).
c)Trovi personojn kun esperantaj nomoj nur ene de la esperantlingva parolkomunumo.
3. Proceduro
Surbaze de tiuj antaŭkonsideroj kaj hipotezoj mi esploris la nomdonajn kutimojn ene
de la esperanta lingvokomunumo. Mi elektis sortimenton da diversspecaj esplormetodoj, nome individua parola intervjuo, individuaj enketiloj, kaz-studado kaj bibliografia
esplorado (gazetoj kaj revuoj, libroj kaj artikoloj, filmoj). Konsiderante la vastan geografian areon en kiu enkadriĝas la nuna studo, interreto evidentiĝis tre utila; ĝi ebligis
rektan kontakton kun informantoj kaj serĉadon de kazoj per sociaj retoj (Facebook) kaj
dissendo-grupoj (Denask, Esperanto en Togolando, Iberia esperantistaro).
La ĉefa tekniko uzita por individuaj parolaj intervjuoj kaj enketiloj estis la t.n.
neĝobulo: oni komencis per malgranda nombro da kazoj, kiu sekve gvidis al aliaj, tiel
ke la aro grandiĝis. Mi garantiis al la intervjuitoj kaj enketitoj absolutan anonimecon
rilate ilian identecon (tio inkludis ne riveli iliajn familiajn nomojn) kaj samtempe ne
diskonigi biografiajn informojn. Tamen baza kono pri la vivo de informanto povas helpi
por sukcesaj rezultoj: kiam montriĝis, ke la koncerna homo ne plu rilatas al Esperanto,
aŭ neniam faris tion, mi preferis nacilingvan aliron al li/ŝi por ebligi neŭtralan, neperfortan interagon. La korpuson mi kolektadis inter septembro 2014 kaj junio 2015.
Ŝlosila parametro por kribrado de la studotaj nomoj estis motiviĝo. Por Naumann
(1987) “propraj nomoj, almenaŭ ĉe la momento de sia naskiĝo, estas pli-malpli motivitaj”; se Esperanto estas unu el la motivoj de nomdonado (ĉar la nomo havas signifon
en Esperanto aŭ estas E-kulture motivita), tiu nomo eniris la studitan korpuson. Per tiu
kriterio mi celis forigi hazardajn koincidojn.
Antaŭnomoj en Esperanto: formoj, ensembloj, rilatoj
143
Do la demandoj, (al gepatroj, nomportantoj, iliaj idoj) celis kolekti informojn pri
tio, ĉu Esperanto influis sur la nom-elekton, kaj pri la kompleta oficiala nomo, genro
kaj naskiĝ-jaro de la koncerna homo.
En la studo estis konsideritaj:
A.Loko. Ĉiuj landoj kie estas alireblaj, kontakteblaj esperantistoj. Mi sendis anoncojn
pri la esplorado al diversaj landaj kaj fakaj E-asocioj en la kvin kontinentoj.
B.Tempo. Kadre de la leksiko de lingvo, kaj eĉ kompare kun aliaj kampoj de onomastiko, antaŭnomoj konsistigas areon aparte sentivan al kulturaj ŝanĝoj (Boullón
kaj Plaza 1999). Tiel, la antroponimia sistemo de lingvo radikas en la historio de
la koncerna lingvokomunumo kaj evoluas samtempe kun ĝi. Laŭ tiu perspektivo,
mi konceptis tiun ĉi studon kiel diakronan, ĉar la ebleco pri tratempa aspekto de
nomdonado montriĝis tre interesa por kompletigi la rezultojn bazitajn sur nuntempaj
ekzemploj.
C. Genroj. La studo ne estis genre orientita, kaj ĝi ampleksas virajn kaj virinajn
nomojn.
D. Formoj. Por la la celoj de la nuna studo mi konsideris unuopajn substantivojn, eĉ
se ili estas formantoj de kunmetitaj (plur-eraj) leksikaj unuoj. Aliflanke, kiam la
diferencoj inter diversaj nomoj estis minimumaj aŭ ŝuldiĝas al la specifaj reguloj
de nacia lingvo (kio tamen ne malebligas esperantan prononcon), ili estis arigitaj
en unu solan kapnomon: Esperantina, Esperantyna. Same, se la nomo estis oficiale
registrita laŭ la ortografio de loka nacia lingvo, ĝi estis envicigita en la studitan
korpuson ĝuste en tiu formo: Stella, Wanda.
E.Oficialeco. Nur oficialaj antaŭnomoj estis akceptitaj. Karesnomoj kiel Bela (el
Isabella), esperantigoj kiel Antono aŭ aliigoj kiel Novulo (de la oficial-dokumenta
Nobuo) ne estis enkorpusigitaj.
4. Rezultoj kaj diskuto
En la sekvaj tabeloj montriĝas la personaj nomoj kolektitaj en la nuna esploro,
klasifikitaj laŭ genroj, ofteco, lando kaj jardeko. Entute mi trovis 88 nomportantojn. La
virina tabelo ampleksas 42 nomojn3. Siavice, la tabelo kun viraj nomoj estas malpli
granda kaj entenas nur 24 nomojn.
3
En la kazoj, kiam estis transloĝiĝo, mi registris en la fako Landoj nur la nomon de la
naskiĝlando.
144
Jesus moinhos pardavila
Tabelo 1. Esperante motivitaj virinaj nomoj en la periodo 1887-2015.
N-ro Virinaj nomoj
1
Aminda
Ofteco
3
2
Esperantina,
3
3
Esperantyna
Mirinda
3
4
Vera
3
5
Benata
2
6
Flora
2
7
Linda
2
8
Maja
2
9
Milda
2
10
Suna
2
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
Altina
Ami
Amindas
Beatrico
Belonia
Benita
Brila
Danka
Dia
Donita
Esperanto1
Etelka
Etulo
Feina
Feliĉa
Florida
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
Lando(j)
Svedio
Togolando
Italio
Bulgario
Pollando
Pollando
Svedio
Benino
Togolando
Germanio
Italio
Hispanio
Nederlando
Togolando
Hispanio
Francio
Ĉeĥoslovakio
Hungario
Jugoslavio
Germanio
Argentino
Novzelando
Kanado
Germanio
Benino
Togolando
Togolando
Brazilo
Francio
Togolando
Kanado
Jugoslavio
Benino
Nederlando
Rumanio
Nederlando
Togolando
Sovetunio
Nederlando
Benino
Jardeko
1980
1990
2000
1920
1950
1940
1990
1990
2010
1960
2000
2010
1950
1990
2000
2000
1980
1980
1970
2010
1940
1990
1950
2000
2010
1990
1990
1950
1980
2010
1960
1970
2000
1950
1900
1970
2000
1920
1950
2010
145
Antaŭnomoj en Esperanto: formoj, ensembloj, rilatoj
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
1
Frida
Idea
Ina
Ino
Klara
Kristina
Lilia
Luma
Lumo
Marta
Meva
Sana
Serena
Stella
Venko
Wanda
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
Germanio
Benino
Pollando
Germanio
Germanio
Kolombio
Brazilo
Francio
Japanio
Portugalio
Germanio
Japanio
Italio
Norvegio
Togolando
Nederlando
2010
2000
1960
1910
2000
1970
1950
2000
1980
1990
1990
1980
1960
1960
2000
1970
Maria Esperanto estis la kompleta nomo.
Tabelo 2. Esperante motivitaj viraj nomoj en la periodo 1887-2015.
N-ro Viraj nomoj
1
Esperanto
Ofteco
3
2
Ludoviko
32
3
Alko
2
4
Espero
2
5
Kai
2
6
Roberto
2
7
8
9
10
11
12
Amato
Atuto
Bennato
Ernesto
Fidel
Fidul
1
1
1
1
1
1
Lando(j)
Brazilo (2),
Hispanio (1)
Nederlando
Usono
Kolombio
Kanado
Hungario
Nederlando
Togolando
Svislando
Japanio
Nederlando
Nederlando
Nederlando
Japanio
Nederlando
Kolombio
Svislando
Benino
Jardeko
?1
1910
1930
1960
1970
1950
1970
1950
2000
1980
1990
1930
1930
1930
1970
1970
1970
1980
2000
146
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
Jesus moinhos pardavila
Gravul
Holdo
Ideal
Johano
Kamilo
Kanto
Karlo
Lariko
Libereso
Preghi
Samideano
Zamenhof
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
Benino
Germanio
Francio
Nederlando
Kolombio
Japanio
Brazilo
Hungario
Italio
Togolando
Italio
Brazilo
2000
1910
1980
1930
1970
1960
1960
1980
1925
1990
1970
1950
Temas pri patro kaj filo, probable ambaŭ naskiĝintaj en la unua duono de la 20-a jc.
En la esploroj aperis plia Ludoviko el Kolombio. Temas pri esperantigo en adolta aĝo de la
nacilingva nomo. Pro tiu ĉi aparta trajto ĝi ne enkalkuliĝis en la grafikaĵoj.
1
2
4.1.Aparteno al la esperanta lingvokomunumo
Kvankam preskaŭ ĉiuj unuopaj kazoj troviĝis ĉe personoj apartenantaj al la esperanta lingvokomunumo, estas kelkaj ekzemploj, en kiuj tio ne okazas: Samideano,
Zamenhof kaj du Esperanto.
4.2. Genro
Konstateblas pli alta nombro de virinaj nomoj ol de viraj (Figuro 1). Oni devas
rilatigi tion al la fakto, ke la vira nomdonado ofte estas pli konservativa en pluraj
lingvokomunumoj. Nomdonado al filinoj estas konsiderata malpli grava ol al filoj, kaj
tial oni lasas pli da spaco al fantazio. Novkreitajn nomojn oni aljuĝas ĉefe al virinoj,
kio vastigas la gamon da elekteblaj nomoj; tio aparte okazis fine de la 20a jarcento
(López Franco 2009). Tiel, en la studita korpuso 63% el la nomoj estas inaj kaj nur
36% estas viraj. La elcentoj laŭ la nombro de nomportantoj estas 63% da virinoj kaj
36% da viroj.
Antaŭnomoj en Esperanto: formoj, ensembloj, rilatoj
147
Figuro 1. Elcentaĵoj el inaj kaj viraj nomoj en la studita korpuso.
4.3.Taksonomio. Kronologio
Laŭ la ekzemploj de diversaj aŭtoroj (kiel Boullón 2007, Morărășu kaj Drugă 2011,
Raátz 2008 k.a.) eblas prezenti taksonomian klasifikon de la kolektita nomkorpuso.
Kelkfoje tamen la divido ne evidentiĝas tiel simpla, kaj nomoj povas samtempe aparteni
al diversaj kategorioj:
1.Tradiciaj kristanaj eŭropaj nomoj: Beatrico, Marta, Klara, Kristina; Ernesto, Johano, Kamilo, Karlo, Roberto. Temas pri la t.n. kalendaraj nomoj, kiuj aperas en
unulingvaj esperantaj vortaroj (PIV, NPIV).
2.Aliaj kristanaj eŭropaj nomoj: Benata, Benita, Dia, Bennato, Preghi. Kristanaj
nomoj malpli oftas en okcidentaj socioj, ĉiam pli laikaj, ekde la dua duono de la
20a jc. (López Franco 2009), kion signas la disflorado de nomoj apartenantaj al
aliaj kategorioj, ĉefe en Eŭropo.
3.Nomoj devenantaj el la esperanta kulturo (Figuro 2). Apartan subgrupon en ĝi
konsistigas la nomoj kun la radiko esper-: Espero, Esperanto kaj Esperantina (kun
pola varianto Esperantyna). Aliaj estas Zamenhof, Ludoviko, Stella, Samideano,
Ideal, Venko kaj Wanda (nomo de filino de Zamenhof). Tiun ĉi ensemblon estigas la
unuaj specife esperantaj nomoj, kun du aperoj de la formo Esperanto jam en 1909
kaj 1910. Kvankam komence oni uzis la nomon Esperanto kiel epicenan (danke
al kunmetado kun inaj substantivoj: Maria Esperanto), kelkajn jarojn poste aperis
la kreita formo Esperantina, inigo kiu iom sukcesis. La subgrupo estis produktiva
ĝis la 50aj jaroj de la 20a jc., kiam laste aperis la mildigita formo Espero. Nur en
la komenco de la 21a jc. registriĝas alia kazo (denove Espero) en centra Afriko,
neligita al la unuaj aperoj. La kazo de Fidel estas duba, ĉar kvankam laŭ la gepatra
informo ili elektis tiun nomon interalie ĉar Fidel Castro partoprenis en la UK en
Havano (1990), la ligo kun ĉi tiu nom-grupo estas diskutebla.
148
jesUs MoinHos pardavila
duan, malgrandan subgrupon konsistigas nomoj devenantaj el literaturo: Etelka
(nomo de rolulino en La Cikoni-kalifo, kies esperantigo fare de karlo bodó en 1929
estis tre sukcesa4) kaj Marta (nomo de fama romano de e. orzeszkowa kaj de
ties ĉefrolulino, tradukita de zamenhof en 1910). literaturo malfrue aperis kiel
motiviĝo por nomdonado, nur en la 1970aj jaroj.
notindas, ke en alilingvaj onomastikaj sistemoj troveblas antaŭnomoj kun kompareblaj motiviĝoj. tiel, estas nomoj devenantaj de literaturo, historio kaj mitologio en
la galega onomastika sistemo (inaj: Rosalía, Ultreia, Suevia, Noega, Celtia; viraj:
Breogán, Artai) kaj en la rumana (inaj: Doina ‘balado’; viraj, aperintaj jam en la
19a jc.: August, Aurelian, Decebal, Octavian, Tiberiu, Traian).
Figuro 2. kronologia apero de kulture motivitaj nomoj. la fajnaj linioj entenas la subgrupon de
nomoj kun la radiko esper-; la dika linio enhavas la subgrupon de literature motivitaj nomoj.
4. nature motivitaj nomoj. ilia apero estas relative malfrua, kaj ili aparte koncentriĝas
en la lastaj jardekoj. Menciindas la fakto, ke pluraj el ili registriĝis pli ol unu fojo,
kio eble montras al solida enradikiĝo. tri subgrupoj montreblas:
a) luma: Lumo, Luma, Suna5.
b) Flaŭra: Flora, Florida, Lariko, Lilia, Maja.
c) Faŭna: Alko, Meva.
La Cikoni-kalifo kalkuleblas inter la plej famaj kaj influaj tradukoj en esperanto. pri ĝi
totsche asertis, ke „nemultaj tradukaĵoj ricevis tiom da favoraj recenzoj, ankaŭ la Akademio rekompencis ĝin per laŭdo”, kaj k. r. G. sturmer nomis ĝin “gemo de nia literaturo” (totsche (1932).
valén (2004) asertis, ke ĝi estas “impresa traduko en sia epoko”.
5
komparu kun la galegaj Estrela ‘stelo’, Luz ‘lumo’ kaj Sol ‘suno’, kun la rumanaj Luminița
‘lumeto’ kaj Steluța ‘steleto’, aŭ kun la hispanaj Estrella ‘stelo’, Lucero ‘stelo’, Luz ‘lumo’ kaj Sol
‘suno’ (Mora Monroy 1976), ĉiuj inaj. en la 19-jarcenta turkio aperis pluraj lumaj nomoj arab-devenaj laŭ la elstara metaforo pri lumo en tiamaj nacia, intelekta kaj persona vekiĝoj: Nuri ‘mia lumo’,
Ziya ‘lumo’, Șemsi ‘suna’ kaj Enver ‘luma’ (Gürpınar 2012). en esperanto la formo Ste(l)la havas
alian motiviĝon, nome kulturan.
4
antaŭnomoj en esperanto: formoj, ensembloj, rilatoj
149
Figuro 3. kronologia apero de nature motivitaj nomoj.
same kiel en esperanto, en eŭropaj antroponomastikaj sistemoj la flaŭra subgrupo
estas la plej ofta kaj ampleksa en la nature motivitaj nomoj, kutime kun nomoj de
floroj kulture ligitaj al la ideo virino. escepto en esperanto estas la vira Lariko,
nomo de arbo kun similaj ekvivalentoj en la hispana Olmo ‘ulmo’ kaj en la rumanaj
Codruț ‘arbareto’ (kaj ĝia inigo Codruța) kaj Crenguța ‘branĉeto’. aparta estas la
faŭna subgrupo, kun nomoj (Meva, Alko) nekutimaj en hindeŭropaj lingvoj.
5. nomoj signifantaj trajtojn de la portanto. ili jen baziĝas sur ecoj de la ĵusnaskito,
jen estas aŭguraj nomoj, laŭ la latina moto nomen est omen ‘nomo estas aŭguro’:
efektive, la ideo, ke estiĝas ligo inter nomo kaj ties posedanto ekzistas de ĉiam en
multaj kulturoj (zăbavă 2008). tiel, troveblas: Altina, Aminda, Amindas, Atuto,
Belonia (el belo+nia), Brila, Danka, Etulo, Feina, Feliĉa, Fidul, Frida (laŭ raporto
de la gepatroj, ĉar la infano naskiĝis en vintro), Gravul, Ina, Ino, Linda, Milda,
Mirinda, Sana, Serena, Vera. kelkaj el tiuj nomoj, kiel Aminda, Amindas, Mirinda,
baziĝas sur alilingvaj nomoj vaste konataj ĉar ekzistantaj en la angla onomastika
sistemo, laŭmoda en la lastaj jardekoj: Amanda, Miranda. rilate la naturon de
Ina, Ino, estas memorinde, ke kristana nomo internacie konata: Andreo (Andrew/
André/Andrés/Andreas...) etimologie signifas ankaŭ genron (aŭ sekson); ĝi venas
el la greka anḗr, andrós ‘viro’.
6. originalaj esperantaj nomoj kreitaj per mallongigo de aliaj nomoj: Holdo, aferezo
el la germana nomo de la patro, Reinhold. Ĉi tiu estas la sola ekzemplo de kategorio, tiu de karesnomoj, sufiĉe fruktodona en la sistemoj galega (Catuxa, Maruxa,
Sabela, Xela; Xan, Xandre, Xaquín; boullón 2007, 2008) kaj rumana (Anicuța/
Anuța; Dorel, Costel, Ionuț, Nicu, Sandu, Vlad; Felecan 2010, trebeș 2014). en la
du menciitaj lingvoj karesnomoj estas elinterna maniero renovigi la nomkorpuson
kaj, kvankam ĝi ekzistas de mezepoko, ĝi estas aparte uzata ekde la fino de la 20a
jc. (tamen ne en esperanto).
la drasta forlaso de tradiciaj nomoj en eŭropo en la dua duono de la 20a jc. estas
vaste studita fenomeno (kohlheim 1999), kaj ĝi same konstateblas en la esperantaj
ekzemploj. Ĉi-kaze tradiciaj nomoj, t.e., tiuj formitaj per la radiko esper-, etendiĝas
ĝis la 1950aj jaroj, kaj ilin samtempe anstataŭas nature motivitaj nomoj, al kiuj poste
aldoniĝas nomoj literature motivitaj. samtempe kun tio, nomoj kulture motivitaj
150
Jesus moinhos pardavila
(ĝenerale) konsistigas daŭran kernon ĝis nun. Siavice, nomoj signifantaj trajtojn de la
portanto ekzistas jam de tre frue (Ino, 1910) sed ili aparte koncentriĝas de la 1970aj
jaroj ĝis nun.
4.4. Strategioj en nomdonado
Alia menciinda aspekto rilatas al tio, kion Ofhoy nomas la gepatra projekto ĉe la
elekto de la antaŭnomo, aŭ alivorte, kiel la elekto de esperanta nomo povas kondiĉigi
la vivon de la filo aŭ filino (López Franco 2009). Se instruado de Esperanto al propra
filo aŭ filino estas konsiderebla kiel ekstrema formo de lingva lojaleco (Fiedler 2012),
ankaŭ doni esperantan nomon estas sammaniere rigardebla. De tiu vidpunkto, menciindas du strategioj celantaj ne kompromiti la idon pro la nomdono:
a)Elekto de nomo en Esperanto ekzistanta ankaŭ en la antroponomia sistemo de la
loka lingvo aŭ en tiu de kulture proksimaj lingvoj. Tiel oni evitas, ke la ido estu
nepridubeble ligita al la lingvo Esperanto, oni ne altrudas ĉi lastan kaj faciligas, ke
eventuala estonta rompo de la lingva lojaleco ne komplikiĝu pro la elektita nomo.
Temas pri relative oftaj ekzemploj kiel Flora, Linda, Maja, Vera, kaj de aliaj kiel
Danka, Klara, Marta, Serena; Ernesto kaj Roberto.
b)Elekto de duobla, triobla aŭ multobla nomo, tio estas, plur-era leksika unuo. Tio
ebligas la ŝanĝon de nomo se la ido ne plu deziras esti nomata per esperanta nomo.
Paradigma ekzemplo, tre frua, estas la longa nomo Francisco de Asís Teodosio
Esperanto el Hispanio, sed aliaj kazoj estas troveblaj en diversaj landoj. Entute
en la studita korpuso kalkuliĝis 27 kazoj de plur-eraj leksikaj unuoj, 33% de ĉiuj
nomportantoj.
4.5. Formoj
(
Kiel dirite, kelkaj nomoj estis adaptitaj al la reguloj de la nacia lingvo: Esperantyna,
Stella. La kazo de Libereso estas iom aparta: adapto al la ortografio de la itala postulus la
formon Liberezo, ĉar Libereso sonas [libe’tsezo] en la itala. Kaj kvankam la informinto
(ĉi-kaze la nomportanto) certigas, ke lia patro estis esperantisto kaj donis al li nomon
en Esperanto, la formo eble ne hazarde koincidas kun la vorto por ‘libereco’ en ido.
El alia vidpunkto, notindas la transkategoriigo de pluraj el la kolektitaj nomoj.
En la korpuso ne nur aperas nomoj substantivaj (viraj, en -o) kaj adjektivaj (inaj, en
-a), kiel tradicie en Esperanto (Kalocsay k Waringhien 1985). Unu el la nomoj estas
konjunkcia: Kai (adaptita formo de Kaj, elektita pro la kuniga eco de la vorto). Sed en
Afriko troveblas ankaŭ nomoj infinitivaj6 (Ami, Preĝi) kaj prezencaj (Amindas)7.
6
Eble pro la substantiva karaktero de infinitivo, kiu povas roli kiel subjekto, objekto, komplemento ktp. (Wennergren 2005).
7
Eble ĉar prezenco povas havi signifon eternan, ĉiaman, same kiel infinitivo (Wennergren
2005).
Antaŭnomoj en Esperanto: formoj, ensembloj, rilatoj
151
4.6.Regionaj aspektoj
En la kolektita korpuso la nomportantoj apartenas al kvin kontinentoj (Figuro
4). Iom pli ol la duono estas el Eŭropo, kaj konstateblas grava, similkvanta grupo
da afrikanoj kaj amerikanoj, malgranda aro el Azio kaj preskaŭ sensignifa ĉeesto de
nomportantoj el Oceanio.
Figuro 4. Laŭkontinentaj elcentaĵoj de nomportantoj en la studita korpuso.
Landaj leĝoj kondiĉigas nomdonadon, kaj en pluraj kazoj malebligas la elekton de
nomo en Esperanto. Ekzemple, ekzistas oficialaj nomlistoj al kiu ŝtatanoj devas adaptiĝi
(Svislando) kaj aliaj entenantajn la oficialajn rezultojn de laŭvicaj konsultiĝoj pri eblaj
nomoj (Portugalio). En Japanio listo da antaŭnomoj vigoras de 1951, kaj en 2004 ĝi
estis draste ampleksigita. La ŝtata lingvopolitiko en Japanio decidas kiuj ideogramoj
povas esti uzataj en la dokumentoj, inkluzive naskiĝ-registrilojn; se la ideogramoj de
iu nomo ne aperas en la listo jinmeiyō kanji hyō, tiu povas esti rifuzata. La nomlisto en
Japanio montriĝas aparte grava nuntempe, kiam nomdonado baziĝas pli sur la dezirata
identeco de la infano ol sur la konvenciaj nomoj por identigi la knabon en grupo (Watanabe 2007). La nomoj el Japanio ekzistantaj en la studata korpuso (Lumo, Sana; Kai,
Atuto, Kanto) konformas al tiuj postuloj. Ekzemple, la nomo Atuto estas laŭleĝa ĉar la
ideogramoj kiuj ĝin formas 淳人 aperas en la registara nomlisto. La nomon oni legas
japane [at͡sɯto] sed ĝi estas transskribita de la nomportanto kaj liaj familianoj kiel Atuto
laŭ unu el la transskribaj metodoj, kio igas ĝin legebla en Esperanto kiel signifohavan
personan nomon. En la japana ĝi signifas ‘sincera kaj honesta homo’.
En granda parto de Afriko ekzistas nuntempe du sistemoj de nomdonado, ĝenerale
distingeblaj per la kriterio pri signifa karaktero de la antaŭnomoj: la tradicia kaj la
eŭropa, alportita de la koloniaj potencoj (Saarelma 2009). La tradicia sistemo de nomdonado spertis reviviĝon en la 60aj jaroj, kiel sekvo de la afrikaj naciismaj movadoj.
Ĝin karakterizas, kontraste kun la eŭropa, signifeco ― afrikaj tradiciaj nomoj portas
semantikan ŝarĝon, havas signifon.
152
Jesus moinhos pardavila
La plej granda parto de la esperantaj nomoj en Togolando kaj Benino aperantaj en
la kolektita korpuso sekvas tiun ĉi principon. La signifo laŭ Saarelma povas rilati al:
• la emocioj de la gepatroj je la naskiĝo de la bebo (Ami, Amindas, Etulo),
• zorgoj de la gepatroj pri la estonto de la ĵusnaskito (Altina, Idea, Mirinda, Venko;
Espero, Fidul, Gravul)
• kaj nom-unikeco (Florida, kaj ĝenerale ĉiuj esperantaj nomoj).
En multaj regionoj de Afriko estas kutimo krei novajn nomojn per la rimedoj de
la loka lingvo; tial la ebloj pri lingva kreivo per nomdonado estas vastaj (Neethling
2000). En la kazo de la esperantaj nomoj el Afriko konstateblas la sama gvidlinio,
ĉi-foje efektivigata per la uzo de la sufiksoj -ind, -in, -id, kaj aparte la antonomazie
person-karakteriza –ul. Aliflanke nomoj kiel Benata aŭ Benita estas klasifikeblaj kiel
eŭrop-devenaj nomoj (pli konkrete: kristanaj), tamen ankaŭ ili havas signifon.
5. Konkludoj
Kolektado kaj klasifikado de esperantlingva nomkorpuso pruvis, ke ekzistas nomportantoj ne nur en Eŭropo, sed ankaŭ grand-elcente en aliaj kontinentoj. Ĝenerale ili
apartenas al la lingvokomunumo de Esperanto, sed estas kelkaj esceptoj. La analizo
montras, ke la studita korpuso de esperantaj nomoj prezentas organizon analogan al
tiu de antropononomastikaj sistemoj de aliaj lingvoj, al kiuj ĝi estas komparebla. Ilin
influas genro, historia momento (kelkaj nomoj ne plu estas rigardataj kiel taŭgaj por
nuntempo) kaj la estonta vivo de la gefiloj (respektante eventualan malliĝiĝon al la
lingvo kaj ties kulturo). Krome, en ĝi oni povas distingi grupojn kaj subgrupojn, kiuj
spegulas diversajn tendencojn, konstateblajn ankaŭ en nacilingvaj sistemoj. Notindas
ankaŭ la ekzisto de regionaj nomgrupoj (Japanio, Gvinea golfo) kiuj, kvankam kundividas nomojn kun aliaj landoj, havas siajn proprajn. Tiel, la ensemblo de esperantaj
nomoj sin montras kiel kompleksa antroponomastika sistemo, plene vigla kvankam
magra pro la apartaj kondiĉoj propraj al ties lingvokomunumo.
Bibliografio
Boullón Agrelo & Ana Isabel 2007: A escolla dos nomes en Galicia a finais do século XX ‘La elekto
de nomoj en Galegio fine de la 20a jarcento’. In: Luz Méndez & Gonzalo Navaza (eds.): Actas
do I Congreso Internacional de Onomástica “Frei Martín Sarmiento”. Santiago de Compostela,
2, 3 e 4 de setembro de 2002. Santiago de Compostela: Asociación Galega de Onomástica /
Instituto da Lingua Galega. 99-114.
— 2008: Antón, Sabela, Catuxa… De como os hipocorísticos deveñen en nomes ‘Antón, Sabela,
Catuxa… Pri la maniero kiel karesnomoj iĝas antaŭnomoj’. En: Brea, M.; Fernández Rei; F.;
Antaŭnomoj en Esperanto: formoj, ensembloj, rilatoj
153
Regueira, X. L. (eds): Cada palabra pesaba, cada palabra medía. Homenaxe ao profesor Antón
Santamarina. Santiago de Compostela: Universidade de Santiago de Compostela. 77-93.
Boullón Agrelo & Ana Isabel & Tato Plaza, Fernando 1999: Personal names in Galicia as a sign of
cultural identification: storical scope and current situation. In: Onoma 34: 14-44.
Corsetti, Renato & Pinto, Maria Antonietta & Tolomeo, Maria 2004: Regularizing the regular: The
phenomenon of overregularization in Esperanto-speaking children. In: Language Problems and
Language Planning 20/3: 263-273.
Esperantina Radoslavova Trickova, Vraca 1925: In: Bildarchiv Austria. Österreichische Nationalbibliothek. www.bildarchivaustria.at/Pages/ImageDetail.aspx?p_iBildID=5351666
Feixó Cid, Xosé 2003: Diccionario galego do nomes. Vigo: Xerais.
Felecan, Ovidiu 2010: Antroponime recente romanice în Maramureș ‘Freŝdataj latinidaj antaŭnomoj
en Maramureș’. En: Fonetică și dialectologie XXIX. 5-19.
Fiedler, Sabine 2012: The Esperanto denaskulo. The status of the native speaker of Esperanto within
and beyond the planned language community. In: Language Problems and Language Planning
36/2: 69-84.
Gürpınar, Doğan 2012: What is in a Name? The Rise of Turkic Personal Male Names in Turkey
(1908–38). In: Middle Eastern Studies 48:5: 689-706.
Habibli, R. 2011: Pragmatic Meaning of Onyms. In: Matveeva, Galina G. & Zyubina, Irina A. (ed.):
IV International Conference on Pragmalinguistics and Speech Practices. Newcastle upon Tyne:
Cambridge Scholars Publishing. 215-217.
Instituto dos Registos e do Notariado. Vocábulos Admitidos ou Não Admitidos como Nomes Próprios.
http://www.irn.mj.pt/sections/irn/a_registal/registos-centrais/ docs-da-nacionalidade/vocabulosadmitidos-ou/
Internacia Jaro de Familio. Simpozio. Internacia Familio ― Utopio aŭ Realaĵo. 06-09 julio 1994.
Graz, Aŭstrio (1995). Maribor: Inter-kulturo
Kalocsay, K. & Waringhien, G. 1985: Plena Analiza Gramatiko de Esperanto. Rotterdam: Universala
Esperanto-Asocio
Kohlheim, Rosa 1999: The change of cultural values as reflected in modern name-giving in Catalonia.
In: Onoma 34: 229-248.
Koopmans-Schotanus, Jelly 2007: Preĝo por ĉiu Tago [Nova eldono]. Poděbrady: Kristana Esperantista Ligo Internacia. http://keli.chez.com/Preghlibreto%20reta.pdf
Kroniko/Crónica (Aprilo 1910). En: La Suno Hispana Jaro VII nº 76. 60. http://www.gazetoteko.
com/sh/sh76.pdf
Jagnjić, Ankica & Tišljar, Krunoslav (reĝisoroj) 1994: Kreski kun Esperanto [videoregistraĵo]. Rotterdamo: Universala Esperanto Asocio. 39:03 min.
López Franco, Yolanda Guillermina 2009: La prénomination à Tlalnepantla de Baz, État de México,
au Mexique, tout au long du XXe siècle. In: Proceedings of the 23rd International Congress of
Onomastic Sciences. York: York University. 688-698.
Mora Monroy, Siervo Custodio 1976: Breve estudio sobre apellidos y nombres propios de persona
en Colombia ‘Mallonga studo pri familiaj kaj personaj nomoj en Kolombio’. In: Thesaurus.
Boletín del Instituto Caro y Cuervo 31 (3): 536-560.
Morărașu, Nadia Nicoleta & Drugă, Luminița 2011: Projecting the ethnic identity of Romanian gipsy/
roma through contemporary first name-giving practices. In: Onoma 46. 77-96.
Naumann, Horst et al. 1987: Familiennamenbuch der DDR ‘Libro de familiaj nomoj de GDR’.
Leipzig: VEB Bibliographisches Institut.
Neethling, S. J. 2000: An onomastic renaissance: African names to the fore. In: South African Journal
of African Languages 20:3: 207-216.
NPIV. La Nova Plena Ilustrita Vortaro. 2002. Parizo: SAT
Raátz, Judit 2008: Trends in the choice of first names in Hungary since the second half of the 20th
century. In: Arcamone, Maria Giovanna & De Camilli, Davide & Porcelli, Bruno (eds): XXII
Congresso Internazionale di Scienze Onomastiche (28.8–4.9.2005) II. Pisa: ETS. 195-207.
154
Jesus moinhos pardavila
Saarelma, Minna 2009: African and European anthroponymic systems – similarities and differences.
In: Onoma 44: 191-216.
Totsche, L. 1932: De paĝo al paĝo. Budapest: Literatura Mondo
Trebeș, Tatiana 2014: Tendințe de modernizare a sistemului onomastic tradițional (cu referire la prenumele din orașul Orhei) ‘Tendencoj al modernigo de la tradicia onomastika sistemo (koncerne
la antaŭnomojn el urbo Orhei)’. In: Limba Română, nr. 2: 63/69.
Valén, Antonio 2004: El esperanto: lengua y cultura. Santander: mga
Watanabe, Noriko 2009: Politics of Japanese naming practice: language policy and character use. In:
Current Issues in Language Planning 8:3: 344-364.
Wennergren, Bertilo 2005: Plena Manlibro de Esperanta Gramatiko. Elektronika versio. http://
bertilow.com/pmeg/.
Zăbavă, Elena-Camelia 2008: Onomastica românească sub influenţa modei lingvistice europene
‘Rumana onomastiko sub influo de eŭropaj lingvomodoj’. In: Distorsionări în comunicarea
literară și etnofolclorică românească și contextul european ‘Deformadoj en rumana literatura
kaj etnofolklora komunikado kaj la eŭropa kunteksto’. Iași: Alfa. 393-400.
— 2009: Sistemul antroponimic oltenesc. Caracteristici generale ‘Onomastika sistemo de Oltenia.
Ĝeneralaj trajtoj’. In: Analele Universităąii din Craiova. Seria Științe filologice. Lingvistică.
Anul XXXI, nr. 1-2: 416-423.
155
Język. Komunikacja. Informacja
Language. Communication. Information
I. Koutny (red./ed.)
10/2015: 155–169
Sabine Fiedler
Frequency Dictionaries for Esperanto1
Resumo (Oftecvortaro por Esperanto). Oftecvortaroj prezentas la vortoprovizon de iu
lingvo, aŭtoro, ĝenro ktp. laŭ la uzo en korpuso. Ili provizas informojn pri la vortoj kiuj
estas plej ofte uzataj en iu lingvo kaj pro tio ili devus esti lernitaj unue. Tiu ĉi artikolo
konsistas el du partoj. La unua parto celas trarigardi la ofteclistojn kaj -vortarojn de Esperanto. La unua ofteclisto estis publikigita de S. Rublev en 1927 okaze de la 40-jara jubileo
de Esperanto. Poste aperis dek kolektoj. Ankaŭ la Baza Radikaro Oficiala estas bazita sur
oftecokriterioj.
La dua parto prezentos la novan oftecvortaron por Esperanto kiu estis publikigita en la Universitato de Leipzig (Germanio) en 2014. Ĝi apartenas al serio de oftecvortaroj por diversaj
lingvoj kiuj kunmetiĝis sur granda empiria bazo. En la pasintaj jaroj publikiĝis vortaroj por
la germana, angla, franca, islanda kaj hungara. La vortarserio ebligas esplorojn de komparlingvistikaj temoj kaj de unulingvaj temoj kaj studoj pri vortoformado kaj aliaj oftecbazitaj
leksikaj analizoj por uzo en leksikografio aŭ lingvoinstruado. La artikolo skizos la ĉefajn
rezultojn de nia laboro koncerne vortoformadon, silaban strukturon, literoftecon, plej longajn
vortojn kaj aliajn fenomenojn en esperanta vortoprovizo.
Abstract. Frequency dictionaries present the vocabulary of a language, of an author, a genre
etc. according to its use in a corpus. They provide information about the words that are most
frequently used in a language and that therefore should be learnt first. This article consists of
two parts. The aim of the first part is to give an overview of frequency lists and dictionaries
for Esperanto. The first frequency list was published by S. Rublev in 1927 on the occasion
of the 40th anniversary of Esperanto. Since then ten collections have appeared. The Baza
Radikaro Oficiala is also based on frequency criteria.
The second part of the paper will give an introduction to a new frequency dictionary for
Esperanto that was published at the University of Leipzig (Germany) in 2014. It is part of
a series of frequency dictionaries for various languages that are compiled on a large-scale
empirical basis. In previous years, dictionaries were published for German, English, French,
1
A shorter version of this paper was given at the Interlinguistics Symposium at Adam
Mickiewicz University Poznań on September 25th, 2014. I am grateful to the participants of the
symposium for their valuable comments and suggestions. This article includes passages from the
introduction to the print version of the Frequency Dictionary Esperanto/Oftecvortaro de Esperanto
authored by Uwe Quasthoff, Dirk Goldhahn and myself.
156
Sabine Fiedler
Icelandic, and Hungarian. This series of dictionaries provides the opportunity to explore
comparative linguistic topics and such monolingual issues as studies on word formation and
frequency-based examinations of lexical areas for use in dictionaries or language teaching.
The paper gives a summary of the main results of our work with regard to word formation,
syllable structure, letter frequency, longest words and other phenomena in the Esperanto
vocabulary.
1. Introduction
In 2014 the project of a new frequency dictionary for Esperanto was initiated at
the University of Leipzig (Germany) (Quasthoff et al. 2014). It is part of a series of
frequency dictionaries for various languages that are compiled on a large-scale empirical basis. In previous years, dictionaries were published for German (2011), Icelandic
(2012), English (2012), French (2013), and Hungarian (2013). The dictionaries in the
series are available in both print and electronic versions. Each dictionary provides the
most frequent 1,000 word forms in order of frequency and the 10,000 most frequent
word forms in alphabetical order. They provide an introductory description of the
data and the methodological approach used. In addition, language-specific statistical
information is provided with regard to letters, word structure and structural changes.
The enclosed CD-ROM contains a more comprehensive version of the dictionary as an
e-book. It includes data on the relative frequency of up to 1,000,000 word forms. For
less-resourced languages the lists are shorter due to the reduced size of the corpora.
The Esperanto word list of this volume contains 250,000 word forms.
This article focuses on the Frequency Dictionary / Oftecvortaro de Esperanto. It
begins with an overview of previous frequency lists and dictionaries for Esperanto in
Sect. 2. Sect. 3 describes the character of the dictionary and Sect. 4 the corpus that is
used as its basis. Sect. 5 gives a summary of the main results with regard to word formation, letter frequency, longest words and other phenomena in the Esperanto vocabulary.
This section also addresses the question of whether a frequency dictionary can give us
an insight into the culture of a speech community. The paper ends with a summary of
the most important findings and offers an outlook.
2. Previous frequency lists and dictionaries for Esperanto
Previous frequency studies for Esperanto have mainly served educational purposes
(cf. the surveys by Haupenthal 1991 and Pabst 2010). The planned language is predominantly learnt as a second language, and the frequency of words can be important
for vocabulary selection in language teaching. The first frequency list was published
Frequency Dictionaries for Esperanto
157
by S. Rublev in 1927 on the occasion of the 40th anniversary of Esperanto and is based
on an analysis of six documents (mainly Esperanto journals and translated novels)
including about 100,000 running words.
Danneil (1928) studies frequent words in 29 national Esperanto textbooks and compares them with their equivalents in German, English and French frequency dictionaries.
A list of 50,000 words was published by Blaas (1949-1955) who used 200 randomly
selected pages from a broad variety of 110 works in Esperanto (novels, journals, and
encyclopaedias) as a basis. In his investigation of 3,000 words taken from prose texts,
Sadler (1959) presents data on the frequency of phonemes, affixes, function words, and
word classes. His results were confirmed by a comparable study conducted ten years
later by Harry (1967). A list of 577 internationally frequently used words compiled by
P. Bovet and H. Ith (1948/1956) is based on the comparison of frequency lists in Esperanto and national languages. In addition, the results of a French project (Le français
fondamental) were used for Esperanto purposes. A list of words most frequently used
by children in spoken and written communication was translated into the planned
language. Using the above mentioned studies as a point of departure, the Academy of
Esperanto compiled the Baza Radikaro Oficiala (Albault 1975), a collection defining
the basic vocabulary of Esperanto arranged in nine frequency groups.
In 1986, H. Vatré published his results on Esperanto word statistics based on literary texts, whereas spoken Esperanto was the basis of Z. Tišljar’s (1982) list of about
1,300 different morphemes found in a corpus of about 24,000 words. J. Dietze (1989)
presents a collection of about 1,000 frequent Esperanto roots together with their German translations. His corpus includes about 30,000 word forms taken from Esperanto
journals. Data on the frequency of words can also be found in C. Gledhill’s corpus-based
The Grammar of Esperanto (1998).
It should be mentioned that several Esperanto writers have compiled frequency
lists in order to have a lexical basis for their “easy-to-read” novels. An example is Sten
Johansson, a Swedish author, who created a list of frequent Esperanto morphemes on
the basis of the following three sources: first, the Baza Radikaro Oficiala, second, a
collection of 1,000 morphemes used by the journal Kontakto to produce texts in “simple Esperanto” and, third, a list of the 665 most frequent morphemes used in spoken
Esperanto (665 plej oftaj morfemoj de parolata Esperanto) published by the Internacia
Kultura Servo en Zagrebo (International Cultural Service in Zagreb). He combined
this collection with two other sources to create a lexical basis for his four novels for
learners of Esperanto (2001-2004).2
In 2003 V.S. Ivanov published a frequency list of 250,000 word forms extracted
from a corpus of original Esperanto literature. The most recent Esperanto frequency
dictionary by Z.D. Usmanov, F. Šukurov and S. Jokubzoda is based on a rather
large corpus, as the authors analysed 1,450,000 word forms taken from translated
and original Esperanto literature (by mainly Russian authors).
Cf. www.angelfire.com/co/alfabeto/facila/index.html. (5 July 2015)
2
158
Sabine Fiedler
3. Conception of a dictionary of word forms
The Frequency Dictionary Esperanto shows the words as they occur in the corpus.
This means that not only base forms (or lexemes; e.g. antaŭ [before; in front of]; dom/o
[house]), but also words with their grammatical morphemes (e.g. antaŭa, antaŭen,
antaŭajn; domon, domoj, domojn) are included. This principle has been followed for
several reasons, the main reason being that the consistency of the approach maintained
for all frequency dictionaries published in this series allows for comparability between
the languages analysed.
In addition, for a number of word forms, assignment to more than one base form is
possible. This concerns, above all, the morphological homonyms – popular in Esperanto
wordplay – whose base form coincides with polymorphemic words, e.g.:
amuzo [entertainment] – am/uzo [use of love]
eraro [error] – er/aro [set of elements]
investo [investment] – in/vesto [woman’s clothing]
kolego [colleague] – kol/ego [huge neck]
konkludi [to conclude] – konk/ludi [to play with shells]
ordoni [to order/command] – or/doni [to give gold].
Similarly, there are words that can occur both as common nouns and proper names.
As words are capitalized at the beginning of a sentence, it is sometimes difficult to decide
what is meant: Marko (first name or common noun meaning ‘mark / sign’), Roza (first
name or common noun meaning [1] ‘pink’, [2] like / made from a rose), Timo (first
name or common noun meaning ‘fear’), Julio (first name [e.g. of the famous Esperanto
poet Julio Baghy] or the month July), and Blanke (family name [e.g. of a well-known
German esperantologist] or the adverb meaning ‘white’).
Finally, the principle of presenting the words as they occur in the corpus allows us
to study authentic language use. It is possible, for example, to gain valuable insights
into the use of competing forms (e.g. komputilo (11) – komputoro (17) [computer] 3),
of words that have not yet been officially recognised by the Academy of Esperanto
(e.g. alies [sb. else’s] (13), aliel [otherwise] (14)) and writing variants (e.g. vid-al-vide
– vidalvide (14), ĉifoje (12) – ĉifoje (13) [this time]; ŝatas (9) – shatas (13) – sxatas
(13) [like / think well of]) and to study innovative verb forms (e.g. konsideratas (16),
devintus (13)).
The Esperanto alphabet includes six accented letters: ĉ, ĝ, ĥ, ĵ, ŝ, ŭ. Their frequencies
are presented in Table 1. The diacritics can pose problems in printed and typed texts,
as the letters do not appear on standard typewriters and keyboards. L.L. Zamenhof,
the initiator of the language, himself proposed adding the letter h as a typographical
The numbers in brackets present frequency classes (FCs) (see Sect. 5.1). The lower the
FC, the higher the frequency is. I.e., considerably more people use komputilo than komputoro to
refer to computer in Esperanto.
3
Frequency Dictionaries for Esperanto
159
alternative to the diacritic and to use u instead of ŭ: ch, gh, hh, jh, sh, u. The h-system,
however, upsets alphabetical order (for example, chu, the surrogate of ĉu, appears before
ci, although ĉ is to be placed after c) and can cause ambiguity (e.g. in words such as
flughaveno and longhara). Meanwhile, another system, the x-convention has become
popular (cx, gx, hx, jx, sx, ux), although it is not part of the Fundamento de Esperanto,
the obligatory foundation of the language. As x is not a letter in the Esperanto alphabet,
it does not lead to ambiguity.
As described above, this frequency dictionary includes all word forms as they occur
in the corpus and, therefore, lists the words in traditional orthography, those written
in the h-convention and those in the x-convention as independent word forms. Our
investigation reveals that Zamenhof ‘s alternative writing system (the h-convention)
is preferred to the x-convention: h-spellings belong to a higher FC, and in all cases in
which the two variants have the same frequency class the h-variant is more frequent
than the x-variant.
4. Data basis
The words and their frequency were determined on the basis of five different
sources:
• newspaper texts collected from the Internet in 2011 (approx. 50,000 sentences),
• texts from the Esperanto edition of Wikipedia (as it appeared in 2012) (approx.
650,000 different sentences),
• literary texts collected from various web sources in 2012 (approx. 600,000 sentences),
• randomly collected Internet texts, crawled in 2011 (approx. 280,000 sentences),
• randomly collected Internet texts, crawled in 2012 (approx. 1.1 million different
sentences).
The underlying corpus contains approximately 2.5 million sentences. These include
a total of 55 million running words (i.e., repeatedly occurring words are counted several
times). Among these are about 1.35 million different Esperanto word forms. A word
form was included in the dictionary if it occurred in the sources at least 5 times in total.
This minimum frequency is a necessity resulting from limiting the most frequently
occurring words to 250,000.
Due to the size and contemporaneity of the corpus, Esperanto is well represented.
However, in comparison to the other dictionaries published in this series, the corpus
is relatively small. The absolute frequencies determined by means of the corpus cannot claim to arrange the words of the planned language into a universally applicable
order and a different composition of the corpus would alter the positions of almost all
the words within the total scheme. Therefore, rather than giving absolute frequencies,
frequency classes alone are provided in the alphabetical list of the dictionary. These
160
Sabine Fiedler
classes are relatively stable, for, as experience shows, the frequencies of individual
words in a collection of other texts compiled according to similar criteria vary by one
frequency class at most. One field that is largely under-represented is spoken language.
At the present time, spoken communication cannot be considered, due to the lack of
frequency data available.
5. Results
5.1. The most frequent words
The ten most frequent words in our corpus are:
Table 1: The 10 most frequent words, their frequency and frequency class
Rank
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
word
la
de
kaj
en
estas
al
La
ne
ke
por
Frequency (in ‰)
75.9
41.6
30.5
20.3
14.2
12.5
9.9
9.9
8.3
7.9
Frequency class
0
1
1
2
2
3
3
3
3
3
In the corpus, la [the] is the most frequent word. Hence, its frequency is used as the
reference frequency. The word la is the only word in frequency class 0. The next most
frequent words, the preposition de [of / from] and the conjunction kaj [and] already
belong to frequency class 1. This approximately corresponds to a 50% reduction in
word frequency. Thus, la (frequency class 0) occurs about 1,000 times more frequently
than rezulto [result] and centra [central] (frequency class 10).4
Tables 1 and 2 show that the most frequent words are function words and that
there is considerable similarity between the ranks of these words in different frequency
dictionaries. However, the frequency of autosemantic words (content words) is heavily
dependent on the corpus in use, as we shall see in Sect. 5.5.
This is because 210 = 1;024
4
Frequency Dictionaries for Esperanto
161
Table 2: A comparison between the most frequent words in various dictionaries
Dietze (1989) Ivanov (2003) Usmanov et al. (2010)
La
la
la
De
de
kaj
Kaj
kaj
de
En
en
mi
Est
estas
esti
Al
al
en
5.2. Character statistics
Table 3 presents the relative frequency of characters without distinguishing between
capital and small letters.
Table 3: Character frequency
Character
Frequency in ‰
a
b
c
ĉ
d
e
f
g
ĝ
h
ĥ
i
j
ĵ
k
l
m
n
o
p
q
without multiplicity
of words
114.6
15.5
14.2
3.2
27.3
79.8
13.4
21.6
6.2
7.9
0.4
85.1
33.3
2.2
36.2
44.7
31.3
82.7
102.6
26.4
0.2
with multiplicity
of words
125.1
9.7
9.7
5.3
32.0
92.7
10.1
12.3
5.5
4.9
0.1
93.5
35.4
0.9
41.6
61.7
29.0
76.7
89.2
28.2
0.1
162
Sabine Fiedler
r
s
ŝ
t
u
ŭ
v
w
x
y
z
67.5
52.0
2.9
62.6
31.1
2.6
16.7
0.9
2.0
1.4
7.1
58.1
59.8
2.4
54.5
31.4
4.7
17.3
0.3
0.8
0.3
5.5
5.3. Word length
Fig. 1 shows the length of Esperanto words in the corpus (with multiplicity). The
average value is 5.01 letters. The cusp at length four results from a comparably limited
number of high-frequency words of length four.
Figure 1: Word length (with multiplicity)
Frequency Dictionaries for Esperanto
163
The maximum word length increases with N: As the more frequent words tend to be
shorter in length, the rarer words show a tendency to become longer. Table 4 provides
the longest words in the corpus. Only two examples are Esperanto words: Lanvajrpulg
vingilgogeriĥrindrobllantisiliogogogoĥo is the Esperanto version of the famous Welsh
place name and dinitropolisakarozidoputinidometilenoido is a word invented by Gonçalo
Neves for his story Fakistoj (1991) to mock scientists and their language.
Table 4: Longest words with number of letters and frequency class
Word (Translation)
Length
65
töredezettségmentesítőtleníttethetetlenségtelenítőtlenkedhetnétek
(Hungarian)
63
Rindfleischetikettierungsüberwachungsaufgabenübertragungsgesetz
(German)
58
lanfairpwllgwyngyllgogerychwyrndrobwllllantysilio gogogoch
(Welsh)
50
Lanvajrpulgvingilgogeriĥrindrobllantisiliogogogoĥo
(Esperantized name of the Welsh location)
46
Pneumoultramicroscopicossilicovulcanoconiótico (Portuguese)
45
Chargoggagoggmanchauggagoggchaubunagungamaugg
Lake in the USA
42
Hottentottenstottertrottelmutterattentäter (German)
40
dinitropolisakarozidoputinidometilenoido
(name of a substance, invented term)
FC
22
20
20
22
21
22
22
22
5.4. Word structure
In Esperanto hyphens are relatively frequent. Words with one hyphen occur from
frequency class 9 onwards (see table 5). Those with more than one hyphen are extremely rare. Words with two hyphens can be found from frequency class 14 onwards
(see Table 6).
The hyphen is used in Esperanto to join words together or to structure long words
(e.g. Esperanto-parolanto [Esperanto speaker], malsan-asekuro [health insurance]),
to add grammatical suffixes to proper names that have not been Esperantized (e.g.
taiwan-aj [Taiwan, adj., pl.], Kalocsay-n [acc.]). In addition, it is often found in modifying phrases (e.g. pli-ol-60-jara [more than 60 years old]), in abbreviations (e.g. n-ro
[numero, number], ekz-e [ekzemple, for example]), set expressions (e.g. vole-nevole
[nolens volens], pli-malpli [more or less], foreign multiword names (e.g. Nov-Jorko
[New York], Bulonjo-ĉe-maro [Boulogne-sur-Mer]).
164
Sabine Fiedler
Table 5: Most frequent words with one hyphen
Position in wordlist
408
762
1,438
1,573
2,126
Frequency class
9
9
10
10
11
word
s-ro
S-ro
Esperanto-Asocio
Esperanto-movado
D-ro
Table 6: Most frequent words with two hyphens
Position in wordlist
Frequency class
word
12,213
14,685
15,631
17,604
21,420
14
14
14
14
15
TEJO-aktuale-n
Rio-de-Ĵanejro
Ku-i-o
vid-al-vide
Chaux-de-Fonds
5.5. Language and culture
Language and culture are intrinsically linked. Language use reflects characteristics
of its speakers and provides an insight into the history, values, traditions and artefacts of
the speech community. This is true for all living languages, including Esperanto (Fiedler
2012). How can frequency investigations make this close relationship visible?
As mentioned above, the frequency of a word is heavily dependent on the
corpus that is used (see also Pabst 2010). With the sources listed in Sect. 4 and despite
its limitations, the corpus that the Frequency Dictionary Esperanto / Oftecvortaro de
Esperanto is based on is relatively balanced and representative. Content words that
are closely related to the culture of the speech community might be expected to occur
frequently. This hypothesis is confirmed by the list of the most frequent 1,000 words,
which includes, for example, Esperanto (and words derived from it) (rank 67), UEA
(= Universala Esperanto-Asocio ‘Universal Esperanto Association’) (rank 228), and
Zamenhof (rank 436). As table 7 shows, the frequency dictionaries for English and
French include these word with considerably lower frequencies.
165
Frequency Dictionaries for Esperanto
Table 7: Frequency classes of selected words in Esperanto, English, French, and Hungarian
Word
Esperanto
UEA2
Zamenhof
FC Esperanto
6
8
9
FC English
17
19
22
FC French
19
20
18
FC Hungarian
201
21
18
The word in Hungarian, Eszperantó, is in frequency class 17.
It has to be considered that the abbreviation UEA can also represent other proper names, as
the following example from the English corpus illustrates: The new central library was built
in 1963 and the University of East Anglia (UEA) at Earlham took its first students in the same
year. (www.castle-mail.co.uk 2001-11-30)
1
2
Another indicator of cultural specificity might be the frequency of words within
semantic fields (e.g. animals, food, proper names). The following table presents the
names of the months according to their frequency in English and Esperanto. Whereas
in both languages the frequency classes for designations of the months show only minor variations (in English, all of them belong to FCs 8 and 9; in Esperanto almost all
of them to 9 and 10), the position and FC of decembro [December] is striking. It can
be assumed that the name of this month occurs considerably more often in Esperanto
because of the many events dedicated to Zamenhof, the initiator of Esperanto, that are
traditionally held in the Esperanto community on the occasion of his birthday on 15
December.
Table 8: Ranks and FCs for the months of the year in English and Esperanto
Name of the
month in
English
May
September
June
July
April
March
January
October
November
December
August
February
Rank
FC
421
426
468
494
524
541
693
703
755
770
787
951
8
8
8
8
8
8
8
8
9
9
9
9
Name of the
month in
Esperanto
decembro
junio
majo
septembro
marto
julio
aprilo
januaro
oktobro
aŭgusto
novembro
februaro
Rank
FC
390
401
591
597
642
643
647
653
693
720
794
897
8
9
9
9
9
9
9
9
9
9
10
10
166
Sabine Fiedler
The Frequency Dictionary Esperanto / Oftecvortaro de Esperanto is largely based
on Wikipedia articles. For an analysis focusing on cultural specificity, a comparison with
WikiTrans texts might be promising.5 The texts are not originally produced by Esperanto
speakers and represent a much broader spectrum of topics. It can therefore be expected
that the WikiTrans corpus includes a huge number of words that are not found in the
corpus used for the Frequency Dictionary Esperanto and that it encompasses fewer
Esperanto-specific items. The first part of this hypothesis is easily confirmed. The
WikiTrans corpus includes 51,165 words that cannot be found among our 250,000word corpus.6 Concerning our example, the designations of the months of the year,
the WikiTrans list is more similar to the list in English than to the one in Esperanto,
and there is no peculiarity found with regard to decembro (cf. table 9).
Table 9: Occurrences and FCs for the months of the year in Esperanto (based on the WikiTrans corpus)
Name of the month
in Esperanto
majo
septembro
junio
januaro
oktobro
marto
julio
decembro
aŭgusto
novembro
februaro
aprilo
Occurrences
FC
170486
163583
160158
158849
158627
155405
154952
149413
147094
143901
126353
118523
8
8
8
8
8
8
8
8
8
8
8
8
5
WikiTrans is a project that has been run by the Danish language technology company
GrammarSoft ApS, in cooperation with the University of Southern Denmark. It provides machinetranslated versions of Wikipedia articles. The idea of the project is to make the largest Wikipedia of
all - the English one - available in Esperanto and Danish translations. Meanwhile over three million
articles have been translated into Esperanto. (cf. www.wikitrans.net [15 July 2015]).
6
I am grateful to Uwe Quasthoff and Dirk Goldhahn from the Natural Language Processing
Group, Department of Computer Science at the University of Leipzig for providing me with a corpus
that is based on WikiTrans texts (24 million sentences) and a list including the words that can be found
in this corpus (among the most frequent 100,000 words), but not in the mixed corpus that forms the
basis of the Frequency Dictionary Esperanto. A partial corpus that encompasses only the Wikipedia
texts that form the basis of the dictionary shows more similarity with the WikiTrans corpus.
Frequency Dictionaries for Esperanto
167
As regards the vocabulary that relates to Esperanto-specific topics studied above,
we find higher frequency classes (i.e. lower frequencies) in WikiTrans than in our
corpus: Esperanto (12), UEA (14), Zamenhof (15), although words in their immediate
neighbourhood have similar ones in the two corpora: jaroj (rank 66: FC 6), estu (rank
229: FC 10), prenis (rank 437: FC 8).
In addition, a look at text examples and collocators can be intriguing. Compare,
for instance, the first three examples given for the word movado [movement]. Whereas
two of them refer to Esperanto in our corpus (to the Esperanto movement itself and
the role of Esperanto in the scout movement), the range of themes is much larger in
the WikiTrans corpus.
• Eble estas tiel ke la Esperanto-movado al la ekstera mondo faras impreson de
ĝuste tia vire dominita asocio kio ĝi ankaŭ estas, kaj se virinoj estus pli videblaj ili
ankaŭ logus aliajn virinojn al la movado? (www.liberafolio.org/2005/Komentario/
virintagoccb4., 2012-05-17)
[Might it be that the Esperanto movement gives an impression to the external world
of it being exactly the man-dominated association that it really is, and if women
were more visible, they would also attract other women into the movement?]
• Sin kunliginte kun la liberiga movado de la ĉina nacio, Esperanto trovis la direkton
por sin disvolvi en Ĉinio kaj enkorpigis la valoron de sia ekzisto en la ĉina socio.
(esperanto.china.org.cn/esperantujo/2011-05/20/cont, 2012-05-15)
[By joining with the liberation movement of the Chinese nation, Esperanto found
the means to develop in China and incorporated the value of its existence into
Chinese society.]
• Esperanto en la skolta movado Esperanto radikiĝis en ĝi nur malrapide. (eo.wikipedia.org/wiki/Skolta_movado, 2009-07-24)
[Esperanto in the scout movement Esperanto became rooted in it only slowly]
• 10 familioj de elstaraj judoj, inkluzive de tiuj de rabeno Weisz kaj ortodoksa
Ĉefrabeno Strasser, kune kun la estroj de la cionisma (neortodoksa) movado eniris
la Kasztner-trajnon. (source: http://epo.wikitrans.net/Debrecen)
[10 families of prominent Jews, including those of Rabbi Weisz and orthodox chief
Rabbi Strasser, along with the heads of the Zionist (non orthodox) movement joined
the Kasztner train.]7
• Observu la Ĉefprincipojn de la movado kaj estu gvidita en ĝia laboro per la principoj
de internacia humanitara juro. (source: http://epo.wikitrans.net/International%20
Red%20Cross%20and%20Red%20Crescent%20Movement?redir=Red+Crescent)
[Respect the Fundamental Principles of the Movement and be guided in its work
by the principles of international humanitarian law.]
• Tiuj estas la taskoj de la movado dum la periodo de suvereneco kaj elsaviĝo.
(source: http://epo.wikitrans.net/Lehi%20(group)?redir=Stern+Gang)
[These are the tasks of the movement during the period of sovereignty and redemption.]
7
This and the following two “translations” are taken from the original articles in English.
168
Sabine Fiedler
Our observation is verified by a comparison between the recurrent partners of the
word movado in the two corpora:8
(a)Significant co-occurrences in the mixed corpus that forms the basis of Frequency
Dictionary Esperanto
la (2,071), nia (1,882), laborista (1,570), de (1,523), en (887), esperantista (764),
Esperanto(711), junulara (584), pri (548), esperanta (501), revolucia (425), por
(387), politika (385), UEA (367), esperantistoj (341), kaj (327), Esperanta (316),
socia (289), movadon (271)
(b)Significant co-occurrences in the WikiTrans corpus
laborista (7938.56), la (7754.52), de (7692.59), rezista (6723.46), civitanrajta
(5926.27), fenimisima (3373.96), ribela (3251.95), politika (3115.43), liberiga
(2938.15), pormedia (2099.67), jaroj (1786.22), movadoj (1728.11), Movement
(1713.89), anarkiisma (1688.93), movadon (1661.27), gvidanto (1574.49), komunista (1543.93), protesta (1539.2), religiema (1532.46), gvidantoj(1491.73)
The study confirms our hypothesis that the culture of a speech community is mirrored by the vocabulary of its language and the texts its speakers produce and that
frequency lists can help us to describe this phenomenon. The research conducted and
presented here was limited to few examples only. Further work needs to be done to
better understand the complex relationship between culture and planned language and
to gain a deeper insight into what one might call the “worldview” of Esperanto and
its speech community.
6. Conclusion
The article provided an overview of frequency lists and dictionaries for the planned
language Esperanto. A special focus was put on the presentation of a new dictionary
that was recently published at the University of Leipzig, the Frequency Dictionary
Esperanto / Oftecvortaro de Esperanto and is part of a series of frequency dictionaries
for various languages. Frequency dictionaries serve educational purposes and supply us
with information about the words that are most frequently used in a language and that
should be learnt first. In addition, this series of dictionaries provides the opportunity to
explore comparative linguistic topics and such monolingual issues as studies of word
formation and frequency-based examinations of lexical areas for use in dictionaries.
It has been shown that frequency investigations can even help us to study the cultural
peculiarities of a language. It is recommended that further research be undertaken in this
area which should be combined with the examination of pragmatic aspects, including
ways of structuring text or putting forward an argument.
8
Co-occurrences can be found on the Website of the Leipzig Corpora Collection: http://
corpora.informatik.uni-leipzig.de/.
Frequency Dictionaries for Esperanto
169
Bibliography
Albaut, André 1975: Baza radikaro oficiala. In: Aktoj de la Akademio II (1968-1976). Rotterdam/
Paris: Akademio de Esperanto. 28-54.
Blaas, Leo: Statistiko de 50.000 tekstvortoj. In: Esperantologio, Vol. I (1949-1955), 107-132; 160-200.
Bovet, Pierre & Ith, Henriette 1948: Listo de 577 internacie plej oftaj vortoj. In: Bovet, P.: Enketo
pri internacia helplingvo. Stockholm: Sveda Esperanto-Federacio, (also published in Revuo
Esperanto 11/1956: 173).
Danneil, Henrikino: Esplorado pri vortofteco en Esperanto kaj en aliaj lingvoj. In: Internacia Pedagogia Revuo 8/1928, 1-15.
Dietze, Joachim 1989: Frequenzwörterbuch Esperanto-Deutsch. Die meistgebrauchten Wurzeln der
Esperanto-Literatursprache. In: Wissenschaftliche Beiträge der Martin-Luther-Universität. Halle
(Saale): Halle-Wittenberg 1989/56 (F96).
Fiedler, Sabine 2012: Kultur und Plansprache: Betrachtungen zum Esperanto. In: Busch-Lauer, InesAndrea (Hrsg.): Kaleidoskop der Kulturen. Berlin: Frank & Timme. 181-202.
Gledhill, Christopher 1998: The Grammar of Esperanto. A corpus-based description. München:
LINCOM Europa,
Harry, Ralph 1967: Relativaj oftecoj de lingvaj elementoj en Esperanto. In: Scienca Revuo 19 (2):
49-50.
Haupenthal, Reinhard 1991: Lexikographie von Hilfssprachen und anderen Kommunikationssystemen. In: Hausmann, F.J.; Reichmann, O.; Wiegand, H.E.; Zgusta, L. (Hrsg.): Wörterbücher.
Dictionaries. Dictionnaires. Berlin/New York : De Gruyter. 3120-3137.
Ivanov, Vjačeslav Slavik 2003: Frekvencvortaro de Esperanto. http://slavik.babil.komputilo.org/
frekvencvortaro-ofteco.html [01 Dec 2015].
Kalocsay, Kálmán & Waringhien, Gaston 1985: Plena Analiza Gramatiko de Esperanto. Rotterdam:
UEA.
Pabst, Bernhard 2010: La du plej oftaj vortoj: ‚la’ kaj ‚kaj’ – iom pri oftcvortaroj. http://www.ipernity.
com/blog/bernardo/204877 [10 Jan 2013].
Quasthoff, Uwe & Fiedler, Sabine & Hallsteinsdóttir, Erla 2014: Frequency Dictionary Esperanto.
Oftecvortaro de Esperanto. Leipzig: Leipziger Uni-Verlag
Rublev, Sergej 1927: Provo de kvanta element-analizo en la lingvo Esperanto. In: Kvardek Jaroj
(Kolekto da originalaj verketoj dediĉitaj al al 40-jara jubileo de Esperanto). Paris/Leipzig/
Moskvo: SAT. 7-15.
Sadler, Victor 1959: Relativaj oftecoj de kelkaj lingvaj elementoj en Esperanto. In: Scienca Revuo
10 (2-3): 67-72.
Tišljar, Zlatko 1982: Frekvencmorfemaro de Parolata Esperanto. Zagreb: Internacia Kultura
Servo.
Usmanov, Z.D. & Shukurov, Firdaus & Jokubzoda, S. 2010: Ofteca Vortaro de Esperanto. Dushanbe.
http://www.esperantotj.narod.ru/vortaroj/ofteca.htm [10 Jan 2013].
Vatré, Henry 1986: Vortstatistikaj Esploroj. Saarbrücken: Iltis.
170
Język. Komunikacja. Informacja
Language. Communication. Information
I. Koutny (red./ed.)
10/2015: 170–183
Snaiguole Malych
Komunika strategio de esperantistoj en kontaktoj kun
neesperantistoj
Abstract (Communicational strategies of Esperantists in contacts with non-Esperantists). In
the focus of this sociological research is one of the aspects of behavior of Esperanto speakers with
non-speakers of Esperanto. The Author has explored the reasons why Esperanto speakers deliver
non-speakers exaggerated information about Esperanto language, movement and culture. In accordance with the principle of triangulation in sociology the phenomenon is explored through three
different instruments: one theoretical and two empirical. Previous sociological, socio-psychological
research on Esperanto was also analyzed. A qualitative profound expert interview and quantitative
research were conducted with Esperantists through the internet. In the case of qualitative research,
the phenomenon in question was analyzed by sociological means, and in the case of quantitative
research the Author has tried to confirm the hypothesis and collect socio–demographic characteristics of respondents. This article is based on the final monograph presented to the Postgraduate
Programme in Interlinguistic Studies at Adam Mickiewicz University in Poznań.
Resumo. En la fokuso de tiu ĉi sociologia esploro estas unu el aspektoj de konduto de esperantistoj kun neesperantistoj. La Aŭtorino esploris la kaŭzojn kial esperantistoj liveras al
neesperantistoj troigitajn informojn pri esperantaj lingvo, movado kaj kulturo. Laŭ la principo
de triangulado en sociologio, fenomeno estas esplorata pere de tri malsamaj rimedoj: unu teoria
kaj du empiriaj. Analizataj estas ankaŭ antaŭe plenumitaj sociologiaj, sociologi-psikologiaj
esploroj pri esperantistoj. Kadre de la nunaj esploroj efektiviĝis kvalita pli profundigita
eksperta intervjuo kaj kvanta reta enketado. Per la analizo de la kvalita esploro mi strebis
klarigi la esploratan fenomenon per sociologiaj rimedoj, kaj pere de la kvanta esploro mi
provis konfirmi la hipotezon kaj kolektis sociajn–demografiajn karakterizojn de pridemanditoj.
Ĉi tiu artikolo estas bazita sur la fina laboraĵo prezentita en la Postdiplomaj Interlingvistikaj
Studoj, en la Universitato Adam Mickiewicz, Poznano.
Enkonduko
Persono, indikanta sin esperantisto kaj uzanto de esperanto tiamaniere esprimas sian
ligon al esperanta medio, tamen ne nepre estas partoprenanto de esperanto-movado.
Komunika strategio de esperantistoj en kontaktoj kun neesperantistoj
171
De 1887, la jaro de sia lanĉo, esperanto iĝis ne nur lingvo, sed ankaŭ ekhavis originan
literaturon, socian kaj socikulturan movadon. Tiuj ĉi fenomenoj kunigas esperantistojn
al la tuto – specifa, lingva komunumo. Socio konsistas el diversaj grupoj, distingeblaj
laŭ kolekto de iliaj ecoj. Esperanto-komunumon kreas diversaj homoj laŭ nacia deveno,
aĝo, sekso, hobio. En la esperanto-medio sociologiaj, sociologi-psikologiaj esploroj
estis realigataj malofte. Ĝis nun preskaŭ ĉiujn esplorojn realigis esperantistoj. Plejofte
tiuj estis kvantaj enketadoj, per kiuj esploristoj strebis kolekti datumojn pri disvastiĝo
de la lingvo esperanto, ĝia demografia fono, kleriĝo de esperantistoj k.s. Malmulte aŭ
entute ne estis uzataj sociologiaj esplormetodoj, ekz. eksperimento aŭ observado.
Esperanto-komunumo, kiel kultursocia fenomeno posedas siajn specifajn trajtojn.
Kelkaj el ili ŝanĝiĝas en la tempofluo, kelkaj el ili restas relative stabilaj. Unu el la lastaj
estas en la fokuso de miaj esploroj. Temas pri komunikado inter esperantistoj kaj esperantistoj kun neesperantistoj. Oni povas observi partoprenante vivon de esperantistoj,
legi en iliaj gazetoj, ke esperantistoj kutimas malĝuste, troige informi neesperantistojn
pri la lingvo esperanto kaj ĝia kulturo. Ili pligrandigadas la realan kvanton de esperantistoj, kaj troigas la facilecon de esperanto.
Por malkovri kaŭzojn de malĝusta informado pri esperanto far esperantistoj al
neesperantistoj devas helpi superrigardo de sociologiaj, sociologi–psikologiaj esploroj
pri esperanto-komunumo. Tiel eblas studi kiel partopreno de esperantistoj en esperantomovado influas ilian informitecon kaj liveron de informoj. Koncerne la esplorrezultojn
eblas difini esperanto-komunumon, prezenti perfektigajn eblecojn de informliverado
al neesperantistoj.
Surbaze de antaŭaj sociologiaj–psikologiaj esploroj estas kreita la hipotezo:
Probable esperantistoj traktas sin iluzie elstara. Tio kaŭzas malĝustan informadon pri
esperanto. Ili posedas nesufiĉan kvanton da informoj kaj ne povas konvene informi
neesperantistojn pri esperanto.
Por realigi esploron estas elektitaj: 1) kompara analizo de sciencaj artikoloj, libroj,
retaj artikoloj, 2) pliprofundigita intervjuo, 3) enketado. La esploroj estis faritaj por la
diplomlaboraĵo kadre de la Interlingvistikaj Studoj de UAM.
1. Sociologiaj, sociologi-psikologiaj esploroj pri membroj de esperanta komunumo
Analizo de antaŭe faritaj esploroj pri esperantistaro estas necesa por fiksi konvenajn
informojn, kiuj estos aplikataj al preparo kaj efektivigo de sekvaj partoj de esploro. La
unua statistika esploro celanta kalkuli esperantistojn estis en 1927 far Dietterle (Forster
1982). La unua sociologia-psikologia esploro pri esperanto estis farita en Minesota
universitato (Usono, 1927), tio estis magistriga laboraĵo de Tanquist (Raŝiĉ 1994). La
esploro celis konstati disvastiĝon de Esperanto, aparte priatenti anglalingvanojn. La
enketilon plenigis duoble pli multe da viroj ol virinoj.
Post longa paŭzo en 1968 aperis alia sociologia esploro. Ĝin faris P.G. Forster
sociologia lektoro en Hull universitato. Li esploris la britan Esperanto-movadon,
172
Snaiguole Malych
strukturon de komunumo kaj valorojn. La esploro ampleksis proksimume 25 %-ojn
de la membroj de brita Esperanto-Asociacio, estis uzataj 40 variabloj (Forster 1982).
Tiu ĉi esploro estis detala. Estis esplorataj rilatoj al movado, ligoj inter partopreno en
la movado kaj idealismo-pragmatismo. En la esploro dominis pli aĝaj esperantistoj
– viroj, prezentantaj mezan socian tavolon. Inter esploritoj estis multe da instruistoj.
Estis multe pli da personoj, pli alte kleriĝintaj ol averaĝe en Britujo. La esploritoj pli
ofte elektis centrajn aŭ maldekstrajn partiojn. Ofte ili estis ateistoj (30 %), aktive partoprenantaj aliajn organizaĵojn. Multe da inter la esploritoj estis vegetaranoj (signife
pli alta nombro ol averaĝe en Britujo).
Tre interesa estas la dua parto de la esploro, en kiu Forster levis hipotezon pri du
vidpunktoj al esperanto: norma kaj valora, t.e. idealisma–pragmatisma. En la esploro estis prezentita nur unu demando, kiu poste estas detaligita per du demandoj: ĉu
estas diferenco inter persona en esperantistaj prijuĝoj pri graveco de esperanto, kion
necesas prezenti kiel la plej signifan argumenton al „ekstera mondo”. Respondintoj
pli orientiĝis al valoroj interne de la movado. Korelaciaj rezultoj estis fiksitaj inter
partopreno en esperanto-kunsidoj, kongresoj kaj – idealisma vidpunkto al Esperanto.
Idealisma vidpunkto kaj staĝo de esperantisto ankaŭ korelaciis. Esperanto ne elstariĝas
per radikalismo, tamen esperantistoj mem distingas partoprenon en esperanto-movado
kiel alternativan eblecon por memesprimo.
Interesa sociologia enketado estas farita far Stocker en 1992, kiam estis esplorataj
strukturoj de germana Esperanto-asocio kaj germanaj junularaj esperantistaj organizoj
post la unuiĝo de Germanio (Stocker 1993). Al la enketilo respondis 70,5 % viroj kaj
29,5 % virinoj, kvankam diferenco inter viroj kaj virinoj en organizo estis ĉirkaŭ 2,3
%. Inter respondintoj pli multis reprezentantoj de meza socia klaso. Disvastiĝo laŭ
aĝo estas jena: junaj – ĝis 30 kaj ekde 50 jaroj prezentas la plej grandan parton de la
enketitoj. Kiel ankaŭ en aliaj enketadoj malplias respondintoj en la aĝgrupo 30–50
jaroj. Rilate al profesio unu trionon konsistigas emeritoj, unu trionon – ŝtatoficistoj,
la kvinonon – studantoj. Kompare al disvastiĝo en la lando – ĉi tie malplimultas laboristoj kaj dommastrinoj. Kleriĝo: naskiĝintoj ĝis 1924 ~50 % finis mezlernejon; inter
naskiĝintoj post 1965 90 % da respondintoj havis mezlernejan atestilon, en Germanio
respektive 6.2 % kaj 26,7 %. Kono de fremdaj lingvoj: esperantistoj parolas averaĝe 3,3
lingvojn, averaĝe en Germanio 7 % de loĝantaro konas 1 fremdan lingvon. Esperantolingvon pli multo de respondintoj uzas ĉiutage aŭ ofte, 31 % foje, kaj 20 % malofte
aŭ neniam. Enketitoj ofte veturas al alilandaj esperantaj aranĝoj – 46.7 % el ili. Pli
multo el ili lernis esperanton pro idealismaj instigoj, gepatroj de 8 % da respondintoj
– parolas esperante. Ofte esperantisto estas membro de partio – 19,77 %, kompare en
Germanio averaĝe – 4,7 % da la loĝantaro. Laŭ la aŭtoro de esploroj Frank Stocker:
«esperantistoj estas forte socie emancipitaj» ( Raŝiĉ 1994).
Internacia esploro de Nikola Raŝiĉ «Konsistigaj elementoj de la Esperanto-Kulturo»
realigita en 1985. Enketilon plenigis ĉ. 75 % da reprezentantoj el Okcidenta Eŭropo
(enketilo disvastigita en Aŭstrio dum UK, naciaj itala kaj kataluna kongresoj) kaj 19 %
da reprezentantoj el Orienta Eŭropo. Al enketaj demandoj respondis ~70 % viroj. 61,54
% el respondintoj finis altgradan lernejon, pli multo el respondintoj apartenas al meza
Komunika strategio de esperantistoj en kontaktoj kun neesperantistoj
173
socia klaso. Rilate al kono de fremdaj lingvoj, religio, membreco en partioj – datumoj
pri respondintoj similas al tiuj de antaŭaj esploroj.
En 1997 estis farita sociologia esploro dum internacia esperantista renkonto EŭropoAzio‘97 (Jekaterinburg, 9-17 aŭg. 1997). Pridemanditaj estis 31 personoj. El ili plimulto
estas viroj, plej granda parto de personoj apartenas al meza generacio – inter 30 kaj 50.
Absoluta plimulto estis rusoj, ankaŭ plimulto posedis diplomon de altlernejo, duono
de ili geedzoj kaj du trionoj havis infanojn. Pridemanditoj ŝatis fremdajn lingvojn
kaj havis diversajn ŝatokupojn. Interesaj respondoj ricevitaj al demando pri plej alta
entuziasmo pri esperanto. Plej ofta respondo informis, ke la entusiasmo okazis: dum
la unua renkontiĝo de esperantistoj, unua kontakto kun alilanda esperantisto, unua
interparolo. Respondintoj, inter kiuj estis ankaŭ aktivaj partoprenantoj de esperantistaj
organizoj, multe legis esperantajn eldonaĵojn kaj eĉ pli ol duono – verkis esperante.
En la fino de la dudeka jarcento homoj ankoraŭ emis aktive korespondi esperante (pli
ol duono de respondintoj).
En 2007 Hector Alois i Font faris esploron pri katalunaj esperantistoj. Li komparis
iliajn ecojn kun la trajtoj de esperantistoj el antaŭaj esploroj. Evidentiĝis simileco de
bazaj ecoj. La plej interesa rezulto rilate al esploro far aŭtoro estas la kaŭzo por partopreni esperantan movadon: «40 % asertas, ke ili partoprenas en la esperanto-movado,
ĉar ili deziras ŝanĝi la socion, kontraŭ 19 % da asertantoj, ke ili tion faras, ĉar ili fartas
bone en la grupo (...). Ankaŭ pli ol la duono esprimas, ke la esperanto-movado povas
ŝanĝi la socion» (Font 2007). Klare idealisma aliro al engaĝiĝo en esperanto-movado.
Multaj esploritoj de Font – aktivuloj en Esperanto-medio.
Aktuale sociologiaj priesperantaj esploroj estas faritaj plejparte en Eŭropo, krom
kelkaj internaciaj samploj: far Dietterle, Tanquist, Raŝiĉ. Naciaj kaj internaciaj esploroj
de esperanta komunumo kaj ties anoj prezentas sufiĉe unuecan bildon de respondintoj:
ili estas pli ofte viroj, kvankam en esperantistaro preskaŭ samkvantas virinoj (nur 2-3
% malpli). Pli multo el respondintoj havas pli altan kleriĝan gradon ol averaĝe iliaj
samlandanoj aŭ pli ekzakte – sameŭropanoj, ili scipovas pli multajn fremdajn lingvojn.
Esploroj montras pligrandiĝon de kleriga grado kaj pli grandiĝantan kvanton de regataj fremdaj lingvoj. Respondintoj ne emas esti tiel religiemaj kiel cetera parto de iliaj
samlandanoj, sed volonte pli aktivas en politikaj maldekstremaj, centraj partioj (Stocker
1993). Respondintoj havas malpli grandajn familiojn ol averaĝo en sia lando (Forster
1982, Font 2007 ka.) kaj probable kompensas tion per elspezo de libera tempo al abundaj
hobioj. Ili estas pli toleremaj al fremdaj religioj, lingvoj, landoj (Raŝiĉ 1994). Plimulto el
respondintoj sin klinas al idealisma mondkoncepto. Tia idealismeco determinis elekton
de lingvo esperanto kaj ofte instigis partoprenon en esperanta movado.
Konkludante la faritajn komparajn analizojn ĉiujn samplojn de ĝis nun faritaj kvantaj
esploroj (krom esploro de Forster) ne indas pritraki kiel reprezentativan pro malgranda
kvanto da respondintoj. Eblas aserti, ke rezultoj de faritaj esploroj ne spegulas faktan
staton, ekz.: inter respondintoj plimultas viroj, kvankam membroj en esperanto-movado
laŭ sekso pli malpli proporcias. Ne estis esplorita sociologie kial esperantistoj liveras
malverajn – idealigitajn informojn al neesperantistoj. Tio indikis, ke estis dezirindaj
novaj esploroj.
174
Snaiguole Malych
2. Propra esploro – triangulado
Problemo pri komunika strategio de esperantistoj kun neesperantistoj ne estas nova.
Pri ĝi interesiĝis kelkaj esploristoj. Interesan karakterizon de konduto de esperantistoj
prezentis Biruljin en artikolo Kial oni nin ne ŝatas? (Birjulin 1985). La aŭtoro skribas
pri kreo de malamikoj inter neesperantistoj pere de uzo de esperanto kaj substrekas
soci-psikologian aspekton de personeco “deziro de rekono”: “Tio rilatas al konscia
allogo de la publika atento per la lingvouzo. Ekzistas allogo ankaŭ nekonscia”.
Kial esperantistoj liveras al neesperantistoj malĝustajn informojn pri esperanto,
– el tiu ĉi aspekto la problemo ne estis rigardata. Kiuj faktoroj influas liveron de tiaj
informoj? Ĉu nevera informado de neesperantistoj fontas el personeco de esperantisto,
ĉu el la esperanta medio? Al tiuj demandoj eblas provi respondi per empiriaj esploroj
de kvanta kaj kvalita sociologiaj metodoj. Apliko de la principo de triangulado – uzo
pli ol unu metodo – en sociologaj empiriaj esploroj helpas ricevi datumojn pli alte
validajn kaj redukti teorie eblajn sistemajn erarojn (Triangulation, 2012).
Paradigmoj de kvantaj kaj kvalitaj sociologiaj esploroj inkluzivas malsamajn teoriajn metodologiajn fundamentojn kaj planadon de esploroj.
Funkcioj de kvalita esploro:
1.Informa – livero de informoj pri esplorata fenomeno;
2.Projekta – prezento de rekomendoj al probablaj solvoj de la problemo.
Dum kvalita esploro necesas elekti el la respondintoj ekspertojn – personojn, kiuj
konas la esploratan problemon. Koncepto de eksperto gravas ĉi tie ne kiel personeco,
sed kiel posedanto de scio. Difinas personojn kiel ekspertoj esploristo laŭ ilia scio,
kio estas aparte ampleksa kaj profunda en esplorata kampo kaj neposedata de aliaj
personoj. Eksperto devas esti sendependa, nekontrolata en esperanta medio. Eksperta
kvalita metodo permesas premisi:
• ekspertoj profunde konas esploratan problemon;
• opinio de grupo de ekspertoj estas proksime al ebla solvo de problemo.
Per kvalita esplora instrumento serĉata respondo al la demando:
• kial esperantistoj liveras neverajn informojn al neesperantistoj?
Helpe de rezultoj de la kvalita esploro estos kompilita alia – kvanta esplora instrumentaro. La celo de la kvanta esploro estas distingi kaŭzojn de la problemo: respondi
al la demandoj:
• kiu (averaĝe statistika) esperantisto liveras neverajn informojn al neesperantistoj?
• kiaj kaŭzoj instigas al livero de neveraj informoj al neesperantistoj?
Evoluo kaj aprobo de kvalitaj metodoj en sociologio estas sub influo de certaj
faktoroj. Aperas novaj metodoj, kiuj malfacile difineblas aŭ kunmetiĝas el jam aprobitaj metodoj. Tiu fenomeno nomita kognitiva pluralismo (Полухина 2012) influas
preskaŭ ĉiujn elementojn de kvalita sociologio: metodaj direktoj, esploraj strategioj
kaj metodoj. Tie ĉi estas aplikata kvalita esplora metodo de skriba intervjuo, kiu ebligis
distingi respondintojn al ekspertoj kaj neekspertoj laŭ kono de fenomeno esperanto.
Sekvis prilaboro de ricevitaj enketiloj de ekspertoj laŭ kvalita esploro de skriba in-
Komunika strategio de esperantistoj en kontaktoj kun neesperantistoj
175
tervjuo kaj enhava analizo de neekspertoj. Pere de la kvanta kaj kvalita esploroj mi
provis konfirmi hipotezon.
2.1. Premisoj de propra esploro
Mi premisis, ke esplorata fenomeno estas mikrosocia, ĝi aperas interne de esperanta
medio. Por mikrosociaj fenomenoj konvenas apliki kvalitajn esplorajn metodojn. En
fokuso de kvalitaj esploroj individuo estas traktata ne kiel persono dependa de ĝeneralaj
sociaj reguloj, sed kiel unika personeco kun sia percepto de realeco, posedanta koncepton kaj esprimanta realecon per siaj opinio, konduto (Tidikis 2003).
En fokuso de esploro estas percepto kaj konduto de esperantistoj rilate al informado
pri esperantaj lingvo, kulturo kaj movado. Por kompili kvantan sociologian enketilon
mankas datumoj. Pro tio estas konvene esplori kampon de fenomeno per iu kvalita
esploro: intervjuo, fokuso-grupo, etnografa (narativa), observa ks.
Elektita esploro estis pli profundigita intervjuo, kiu konsistas el striktaj, malfermaj
demandoj – oni devis respondi al demandoj, sed ne estis proponata elekto de respondoj.
Respondanto mem elektis respondon – esprimis sian opinion. Demandoj de la kvalita
esploro estis kompilitaj sub influo de analizo de sociaj, soci-psikologiaj esploroj de
esperanta komunumo, konsultoj kun spertuloj – gvidantoj, propra praktika observo de
Esperanto-medio.
Intervjuo estas kompilita per malfermaj direktitaj demandoj, ĉar la situacio estas
konata el antaŭaj esploroj (Forster 1982). La samplo de intervjuo estas hazardeca –
lingvouzantoj havas la saman probablecon trafi provon – enketo lanĉita en la reto dum
unu monato en 2008 nereprezenta (rezultoj nereprezentas populacion, ne estos resumo
en ĝia kadro).
Kvanta metodo. Elektita anonima enketado kun diverstipaj demandoj: ili estas alte
fidindaj, sed supraĵaj – fiksita tipo kun respondoj jes/ne, demandoj de Likerta skalo.
Demandoj kun libere formulataj respondoj en la enketilo ne estis prezentitaj, krom
aldonaj respondoj kiam aperas ebleco de alia respondo, kiun ne eblas antaŭe diveni aŭ
enskribi (ekz.: denaska lingvo – ne eblas prezenti ĉiujn lingvojn de la mondo). Al ĉiu
variablo estas destinita po unu demando.
2.2. Kvalita esploro
Por la esploro estas kompilita intervjua enketilo el kvin malfermaj demandoj.
Intervjuo estis lokigita en rete dissenditaj leteroj kun peto respondi al la demandoj. La
enketilo estis prezentita al parte cele elektitaj personoj: estroj de la esperanta movado,
176
Snaiguole Malych
ĉefdelegitoj, delegitoj de UEA k.s. kun peto lanĉi la intervjuon al siaj membroj, ĉiuj
atingeblaj esperantistoj.
Por kompilo de intervjuo estis distingitaj variabloj po unu al ĉiu demando: 1. Malsama maniero de konduto de esperantistoj inter si kaj kun neesperantistoj koncerne
informadon pri la esperanta fenomeno; 2. Influo de esperanta medio al livero de informoj
de esperantistoj al neesperantistoj; 3. Troigo de liverata informo al neesperantistoj;
4. Deziro altiri novajn membrojn al esperanta komunumo; 5. Neceso de la livero de
vera informo al neesperantistoj.
Datumoj estis analizitaj laŭ metodo de Meuser kaj Nagel (Švedaitė 2004) kaj enhava
analizo – laŭ la metodo de Bitinas (2008). La empiriaj rezultoj atribuas al tipologíoj kaj
teorioj. Empiriaj rezultoj rigardataj en teoria perspektivo, speciale altiras atenton tiam,
kiam empiriaj datumoj malfermas eblecojn evoluigi novajn teoriajn enrigardojn.
3. Rezultoj de propra esploro
Enkadre de kvalita aliro intervjuitoj estis dividitaj al du grupoj: ekspertoj kaj uzantoj
de Esperanto – membroj de komunumo. Respondoj de ekspertoj kaj uzantoj estis sufiĉe
unuecaj laŭ iliaj grupoj, sed respondoj de ekspertoj kaj de uzantoj forte distingiĝas. Se
de unu flanko ekspertoj konsciiĝas pri la problemo, deziras ĝin foririgi kaj prezentas sian
opinion kiamanie tion eblas fari, tiam aliflanke la uzantoj entute ne vidas la problemon,
aŭ akceptas ĝin kiel normalan fenomenon, eĉ pli – ili opinias ke troigita informado de
neesperatistoj estas akceptebla. Manko de konsciiĝo pri la livero de trompa informado al
neesperantistoj indikas al manko de informo inter membroj de komunumo kaj manko de
efika eduka programo pri informado de Esperanto-uzantoj. Antaŭ tio indas rekonsideri
ideologion sur kiu estas bazita la tradicia informado (Sikosek 1999).
Rezultoj de la kvalita esploro estis uzitaj por kompili enketilon de la kvanta esploro.
Adepto de la baza teorio Schwandt substrekas, ke la tasko ligita kun kvalita analizo ne
estas pure indukcia t.e. argumentita per evidenteco (Valackienė & Mikėnė 2008). La
elekto estas bezonata por argumenti por skemoj, kiuj aperas el primaraj konoj, konvenaj
konceptoj, ideoj kaj s.m.
3.1. Analizo de datumoj de la kvalita esploro
Analizo de 13 ricevitaj respondoj prezentis du grupojn de respondintoj. En la unua
grupo da respondintoj konas la esploratan fenomenon: a) traktas ĝin grava; b) agnoskas
ĝiajn negativajn konsekvencojn; c) proponas eblajn solvojn de la problemo. En la dua
grupo respondintoj: a) ne konas la esploratan fenomenon; b) konas, sed ne traktas ĝin
grava; c) konas kaj traktas ĝin kiel veran ago-modelon rilate al neesperantistoj.
Komunika strategio de esperantistoj en kontaktoj kun neesperantistoj
177
El 13 respondintoj estis elektitaj kompetentaj respondintoj. Tiuj ĉi personoj konsideritaj kiel ekspertoj. En Esperanto-movado difinitaj personoj estas sufiĉe longe – ĉ.
20 jarojn (krom unu – verkinta laboraĵon por scienca grado pri esperanto). Unuaj el
ili agas en Esperanto- movado/organizoj, aliaj agadis pli frue. Ili ĉiuj profunde konas
fortajn kaj malfortajn ecojn de la medio, ili interesiĝas pri foririgo de la problemo –
malĝusta informado de neesperantistoj.
Respondintoj difinitaj kiel neekspertoj, ne pritraktas esploratan problemon serioze,
kelkaj opinias, ke la malveraj informoj devas esti liverotaj. Do laŭ ili – livero de malveraj informoj estas ĝusta: oni devas pligrandigi la kvanton de esperantistoj parolante
pri esperanto, por liveri pli allogan informon al neesperantistoj, interesigi ilin, instigi
lerni la lingvon, altiri novajn membrojn al la movado.
Kiam respondoj estis distingitaj laŭ kategorioj, klariĝis la plej gravaj respondoj:
Esperantistoj liveras al “neesperantistoj” trompan informon. Inter “si” modelo de
ilia konduto estas tute alia: esperantistoj konscias pri mankoj de sia movado, pridiskutas, disputas ilin. Unu modelo de konduto estas por ekstero, kiam esperantisto sentas
sin reprezentanto de la “granda ideo”, alia modelo de simplaj, homecaj rilatoj – inter
esperantistoj.
Esperanta lingvo, ideoj de la movado atribuas “sekretecon” kaj senton de aparteco
al interna komunikado por esperantistoj. Neniu el “neesperantistoj” rajtas kontroli la
veran staton. Liveratajn informojn estas komplike kontroli.
Adeptoj de esperanto-ideo deziras altiri la mondon al esperanto-komunumo de unu
lingvo – paca, feliĉa, sen lingvaj bariloj.
Esperanto devas esti neŭtrala rilate al neesperantistoj. Liverataj informoj devas esti
ĝustaj. Fidi al “fremduloj” oni devas same kiel al “internuloj”, liverante informon al
neesperantistoj pri esperanto – oni devas sekvi principojn de la malfermiteco, vero.
3.3. Karakterizoj de la respondintoj de la kvanta esploro
La enketilo de kvanta esploro estis prezentata sur la retpaĝo publika.lt ekde 09.2008
ĝis 09.2009. En centro de esploro estis esperantistoj uzantaj reton kaj partoprenantoj
de aranĝo Zamenhofa Tago en Litovujo, urbo Kaunas en decembro 2008. Partoprenantoj ricevis surpaperigitan enketilon. Entute la demandilon plenigis 258 respondintoj.
Enketilon konsistigas fermitaj demandoj. Samplo estas hazardeca, nereprezentiva. La
enketilon plenigis multe pli da viroj – 180 ol virinoj – 78.
Aĝo de la respondintoj estas ekde > 15 jaroj ĝis 61 kaj pli alta. La plej granda parto
de la respondintoj estas ekde 61 jaraĝo – 66 respondintoj. El la grupo 21–30 jaruloj
estas 29 respondintoj, en la grupo de 31–40 – 35 personoj, signife pli grandan grupon
konsistigas la 41–50 jaruloj – 62, 51–60 – 58 personoj.
Familia stato: la plej granda parto estas edziĝintaj – 141 personoj. Needziĝintaj 74,
divorcintaj – 28, gevidvoj – 12 personoj. Familia grandeco: plej oftaj estas malgrandaj
178
Snaiguole Malych
familioj – el 2 membroj – 83, 52 personoj loĝas sole, familioj el 3-4 membroj – po 46,
el 5 membroj estas 20, pli ol – 10 familioj.
Kleriĝo: pli multas inter enketitoj posedantoj de atestiloj de altaj teknikaj lernejoj
– 98, ricevintoj de diplomo ĉe altaj humanismaj lernejoj – 95, 3 personoj posedas
diplomojn de duspecaj altaj lernejoj. Mezajn lernejojn finis – 30, elementan lernejon – 7
personoj. Ne raras inter enketitoj posedantaj sciencan doktoran gradon – 24, habilititaj
doktoroj estas 6.
Figuro 1: Kleriĝo de respondintoj
120
humanisma
altlernejo
Respondintoj
100
teknika
altlernejo
80
60
40
20
mezlernejo
doktoro
elementa
lernejo
habilitita
doktoro
alio
0
Kleriĝo
Loĝloko de la respondintoj: plej granda parto loĝas en mezgrandaj urboj (ĝis 500
000 loĝantoj), tio estas 112 personoj aŭ 44 %, tamen nemalmultaj loĝas en plej grandaj
urboj de la mondo (pli ol 1 mln. Da loĝantoj) – 71 respondanto aŭ 28 %. Sekvas
loĝantoj de vilaĝoj – 44. En grandaj urboj (ekde 500 000 ĝis 1 mln. loĝantoj) loĝas
30 respondintoj.
La plej granda parto de enketitoj laŭ agokampo estas dungitoj – 119, ilin sekvas
64 emeritoj, laboristoj – 26, entreprenistoj – 24, studentoj – 22 kaj senlaboruloj, dommastrinoj, lernantoj je malpli ol 10, 13 personoj indikas je 2 statoj. Profesian distribuon
prezentas la 2-a bildo. En la enketilo estis listigitaj nur plej la ofte elektataj profesioj.
La plej granda parto estas inĝenieroj – 65 kaj pedagogoj – 58, oficistoj – 29. Profesioj
estas sufiĉe vaste prezentitaj. Tamen la plimulto okupiĝas pri intelekta laboro.
179
Komunika strategio de esperantistoj en kontaktoj kun neesperantistoj
Figuro 2: Profesioj de respondintoj
Distribuo de la respondintoj laŭ denaska lingvo respegulas pli vaste eŭropajn naciojn. Estas iom da personoj kun hebrea, aziaj kaj afrikaj denaskaj lingvoj. Parolantaj
litovan lingvon – 45, ilin sekvas germanlingvanoj – 33, ruslingvanoj – 30, denaske
parolantaj angle – 24, hungare – 17, dane kaj uzbeke po 12, france – 11, 8 personoj
kun du, 4 kun tri 3 denaskaj lingvoj, entute denaskaj parolantoj de 42 lingvoj. Konoj de
la fremdaj lingvoj estas prezentataj en la 9-a bildo. La plej ofte konata lingvo estas la
franca en baza nivelo – 75 personoj. Bone kaj tre bone konas la plejmulto de enketitoj
la anglan lingvon. Respondintoj indikas al 41 fremdaj lingvoj.
Figuro 3: Konoj de fremdaj lingvoj
80
baza
70
meza
bona
50
tre bona
40
30
20
alia
alia
alia
ukraina
sveda
pola
rusa
norvega
nederlanda
litova
japana
itala
hungara
hispana
germana
franca
ĉina
ĉeĥa
bjelorusa
0
bulgara
10
angla
Respondintoj
60
Fremda lingvo
180
Snaiguole Malych
Uzodaŭro de esperanto: La plej longan tempon parolas esperante – pli ol 41 jarojn
– 28 respondintoj, sekvas pli multo de parolantoj – 92 (36 %), kiuj uzas lingvon 21–40
jarojn. Dum 9–20 jaroj parolas esperanton 65 personoj kaj dum 3–8 jaroj – 53 personoj,
1–2 jarojn parolas 16 personoj kaj denaske – 4 personoj. Pli multo de la pridemanditoj
estas spertaj lingvouzantoj.
Al la demando „Ĉu laŭokaze vi informas neesperantistojn pri esperanto (ekz.: se
iu havas intereson, demandas vin)?“ neajn respondojn prezentis 15 respondintoj. Ili
ne plu plenigis la enketilon.
3.3. Analizo de datumoj de la kvanta esploro
Datumoj pri uzofteco de esperanto buŝe, skribe disvastiĝas pli malpli samkvante:
kiu ofte parolas, tiu ankaŭ pli ofte skribas. Malgranda kvanto el familianoj parolas
esperanton (nur al 4 personoj esperanto estas denaska – familia lingvo).
Al plejmulto de respondintoj okupiĝo pri esperanto estas difinita kiel libertempa,
tamen al nemalgranda parto esperanto estas profesia okupiĝo – 33 respondintoj, kaj
10 personoj indikas esperanton kiel studobjekton.
Partopreno en agado kaj membreco en organizoj korelacias, ciferaj valoroj de la
tempo preskaŭ identaj. La plej ofta staĝo – en grupo 11–20 jarojn, iom malpli estas
personoj kiuj membras/agadas 21–40 jarojn. Sufiĉe multaj enketitoj nek agadas, nek
estas membroj en iu ajna esperanta organizo. Faktoroj, instigintaj respondintojn agadi
en esperanto-medio iom kuriozaj: agrabla medio – 64 personoj, plaĉa statuto – 57.
Kutime tiuj dokumentoj estas seke verkitaj, nevolonte legataj.
Absoluta plimulto de respondintoj inklinas opinii, ke priesperanta agado kaj medio
influas ilin dum informado pri esperanto. Tiuj rezultoj korelacias. Ĉirkaŭ 22 % da respondintoj indikas, ke dum la informado ilin influis aĝo de ricevinto. Nemalgrandan influon faras profesio de la informato. Alia ofte trovata respondo: simpatia informato.
La plej granda parto de respondintoj reklamas pri esperanto – 198. Reklamo en
konscio de la plimulto estas taksata kiel altrudata afero. Probable pro tio negativaj
respondoj pligrandiĝis kompare al pli frua demando.
Pri sento de elstareco: esperantisto – portanto de granda ideo indikas multaj personoj
– 144. Ankoraŭ 55 estas proksime tion opinii. Tio estas tre forta esprimo de idealigo de
propra personeco uzante esperanton kiel rimedon. Esperantisto estas neordinara persono
pro sia esperantisteco – tion asertas 69 kaj inklinas al tio 71 persono. Tamen 64 personoj
neas tion – posedas senton de realeco, ne troigas signifon de sia elstareco.
Komunika strategio de esperantistoj en kontaktoj kun neesperantistoj
181
Figuro 4: Portanto de granda ideo
160
Respondintoj
140
portanto de granda ideo
sento de elstareco(esperantisto)
120
100
80
60
40
20
0
jes
mi ne scias, sed mi ne scias, sed
pliverŝajne jes
pliverŝajne ne
ne
Opinio
Koncerne la demandon pri neesperantistoj, kiuj ne interesiĝas pri esperanto – la
plejmulto de enketitaj esperantistoj (167) konsideras, ke tiuj personoj havas siajn
okupojn, aliajn interesojn, 99 respondintoj opinias ke neesperantistoj havas antaŭjuĝojn
kontraŭ esperanto. Necesas diri, ke la demando celis al “plej foraj de realeco”, kvazaŭ
kontraŭ tio ricevitaj sufiĉe realismaj respondoj. Pri la demando “ĉu vi komunikas – al
neesperantistoj same malferme kiel al esperantistoj” estas ricevitaj 100 respondoj “jes”,
ankoraŭ 54 elektis kristanan modelon de amo al proksimulo (“jes, ĉar ĉiu estas nia
proksimulo”), 80 personoj elektis respondon – “ne ĉiam, ĉar pri ili mi nenion scias”,
kaj 14 personoj komunikas alimaniere al neesperantistoj – ili ja, estas fremdaj. Tio
prezentas, ke esperantistoj deklaras sin sufiĉe malfermaj al ĉirkaŭata ilin mondo.
Datumoj pri informiteco de esperantistoj pri la lingvo, literaturo, organizoj estas
kontentigaj: 70 % de respondintoj opinias, ke sufiĉas al ili informoj. En kontrola demando pri sufiĉo de informo pri esperanto por informi pri ĝi neesperantistojn prezentiĝas
malpli pozitiva situacio: 32 respondintoj konfesas pri manko de informo pri lingvo; pri
manko de faktoj, statistikaj datumoj pri organizoj, movado – indikas 27 respondintoj,
kaj 23 personoj respondis, ke mankas al ili faktoj, statistikaj datumoj pri kulturo. Entute
estas 82 respondintoj – tio estas signifa parto de respondintoj, kvankam ne eblas pruvi
ke tiu ĉi parto influas la plej grandan parton de malĝuste liverataj informoj al neesperantistoj pri esperanto.
Elekto de esperantista tipo: finvenkisto (opinio: esperanto venkos) kaj raŭmisto (la
esperanta-komunumo estas lingva minoritato, kies ĉefa identigilo estas la lingvo esperanto). Ĉi tie estas kvar kategorioj. Nesignife pli granda parto de enketitoj konsideris
sin kiel finvenkisto – 75, raŭmistoj estas malpli granda parto – 56, hezitis respondi –
60. Krome 55 respondintoj esprimis sian opinion el kiuj 12 akceptas kaj finvenkismon
kaj raŭmismon.
182
Snaiguole Malych
Kvanta esploro prezentis sociajn–demografiajn datumojn de respondintaj esperantistoj kaj taksadon de ilia informiteco pri esperanto-fenomeno, influo de esperantomedio, informato mem al liverataj informoj, gradon de malfermeco al ekstera mondo
kaj elekton de valoroj.
4. Konkludoj
La realigita esploro indikas similecon de enketitaj esperantistoj al tiuj, kiuj plenigis
antaŭajn enketilojn: multe estas aktivaj, nejunaj, diplomitoj de altlernejoj, viroj. Ili
konas kelkajn fremdajn lingvojn, laboras plej ofte en intelekta laborkampo (inĝenieroj
kaj pedagogoj). Rilate al Esperanto inklinas forte idealigi sian personecon.
Oni montras sufiĉe fortan idealigon rilate al esperanto kiel portanto de “granda,
elstara” ideo kaj konsciiĝo pri aparteco de sia personeco. La ĉefa kaj kontrola demandoj liveras korelaciajn rezultojn. Koncerne sekundarajn fontojn (Forster 1982) eblas
konkludi, ke sento de elstareco de esperantisto estas tiu kaŭzo, pro kiu ili idealigas la
veran staton de Esperanto. Konsidero de la iliuzia realeco kiel la vero estas transdonata
al rilatoj kun neesperantistoj liverante al ili nerealan bildon de la fenomeno esperanto.
Sekve hipotezo ke verŝajne “esperantistoj traktas sin iliuzie elstara, tio kaŭzas malĝustan
informadon pri esperanto” – estas pruvita.
Laŭ sekundaraj fontoj eblas konkludi, ke la staĝo de esperantisto en esperantomedio kaj idealigo de esperanto-fenomeno korelacias.
Sugesto, laŭ kiu esperantistoj posedante nesufiĉan informkvanton nekapablas ĝuste
informi pri esperanto-fenomenoj neesperantistojn – restis ne pruvita. Respondintoj
asertis pri posedo de sufiĉa kvanto de informoj, alikaze preskaŭ triono de ili indikis al
manko de scio por informi neesperantistojn pri esperanto-fenomenoj. Pro tio necesas
mezuri konojn de respondintoj pri esperantaj lingvo, literaturo kaj kulturo. Tiujn ĉi
variablojn necesus enkonduki. Ili devus esti facile konsiderataj sed respondoj al ili
nefacile troveblaj en la reto (ne eblas kontroli ĉu la respondinto uzis la reton por trovi
la respondon – (tiamaniere rezultoj de la esploro estos malĝustaj).
Konklude laŭ rezultoj de la kvalita esploro esperanto devas esti neŭtrala rilate al
neesperantistoj. Liverataj informoj devas esti ĝustaj. Fidi al “eksteruloj” oni devas same
kiel al “internuloj” – oni devas sekvi principojn de la malfermeco, vero.
Necesas detale esplori sociologiajn kaj psikologiajn kaŭzojn de idealigo de realeco;
Evoluigi efikan edukan programon/sistemon pri informado de neesperantistoj. Ĉiu esperantisto estas portanto de informoj pri esperanto, kiun preferas prezenti al la mondo
plej eble ĝuste kaj trafe. Nerealeca konsidero kaj tia prezento de esperanto malhelpas
altiri novajn membrojn, malesperigas jam venintajn al la komunumo. Ĝi estas ne reala
kaj nur ŝajne utila ankaŭ al esperantistoj.
Komunika strategio de esperantistoj en kontaktoj kun neesperantistoj
183
Bibliografio
Alos i Font H. 2007: La katalunaj esperantistoj Socilingvistika trarigardo. http://esperanto. cat/web/
La-katalunaj-esperantistoj?lang=eo
Birjulin A. 1997: Kial oni nin ne ŝatas? LodE 5/6 http://esperanto-ondo.ru/Ind-hist.htm
Bitinas B. 2008: Kokybinių tyrimų metodologija: vadovėlis vadybos ir administravimo studentams
‘Metodologio de kvalitaj esploroj: manlibro por studantoj de manaĝado kaj administro’. Klaipėda:
S. Jokužio leidykla-spaustuvė.
Forster P.G. 1982: The Esperanto Movement. Hague/Paris/New York: Mouton Public.
Galor Z. 2010: Ĉu «diabla cirklo»? Direkte al sociologia esploro de UEA. En: La arto labori kune.
Festlibro por Humphrey Tonkin. D. Blanke & U. Lins (red.): UEA. Rotterdam.
Kardelis. K. 2007: Mokslinių tyrimų metodologija ir metodai ‘Metodologio kaj metodoj de sciencaj
esploroj’. Šiauliai: Lucilijus.
Korĵenkov A. 1985: Kiaj ni estas?
Leonavičius J. 1987: Metodiniai patarimai pradedantiems sociologinius tyrimus ‘Konsiloj pri metodoj
al komencantoj sociologiajn esplorojn’. Kaunas: KPI.
Luobikienė I. 2009: Sociologinių tyrimų metodika ‘Metodiko de la sociologiaj esploroj’. Kaunas:
Technologija.
Merkys G.ir kt. 2004: Užsakomų tyrimų ataskaitų rengimas: švietimo ir mokslo ministerijos rekomendacijos tyrėjams ‘Preparo de menditaj esploroj: rekomendoj de ministerio de klerigo kaj
scienco al esploristoj’. Vilnius / Kaunas.
Raŝiĉ N. 1994: La rondo familia. Sociologiaj esploroj en Esperanto. Pisa: Edistudio.
Полухина Е. 2012: Этнографическая фокус-группа как метод: особенности и процедура проведения ‘Etnografia fokus-grupo kiel metodo: karakterizaĵoj kaj proceduro de realigo. Москва.
manuskripto. http://dissers.ru/avtoreferati-kandidatskihdissertatsi1/a893.php
Stocker F. 1993: Wer spricht Esperanto? ‘Kiu parolas Esperanton?’ Esperanto Aktuell 1/1993.
Sikosek. Z.M. 1999: Esperanto sen mitoj. Amsterdam: Flandra Esperanta ligo.
Švedaitė B. 2004: Sėkmingos socialinės pedagoginės veiklos veiksniai: empirinės išvados/ Meuser,
M. & Nagel, U. 1997: Das ExpertInneninterview – Wissenssoziologische Voraussetzungen und
methodische Durchfurung / Hb. Qualitative Forschungsmethoden in der Erziehungswissenschaft
‘Faktoroj de la sukcesa socia-pedagogia agado: empiriaj konkludoj’. Juventa Verlag.
Tidikis.R. 2003: Socialinių mokslų metodologija ‘Metodologio de sociaj (sociologiaj) sciencoj’.
Vilnius: Lietuvos Teisės Universitetas.
Triangulation (Sozialwissenschaften) ‘Triangulado de sociaj sciencoj’. http://de.wikipedia.org/wikiTriangulation_(Sozialwissenschaften).
Valackienė A. & Mikėnė S. 2008: Sociologinis tyrimas: metodologija ir atlikimo metodika ‘Sociologia
esploro: metodologio kaj metodiko de proceduro’. Kaunas: Technologija.
Woite E. 1991: La diabla cirklo. Budapest: Peranto.
184
Język. Komunikacja. Informacja
Language. Communication. Information
I. Koutny (red./ed.)
10/2015: 184–195
Bernhard Tuider
La Kolekto por Planlingvoj kaj la Esperantomuzeo de la
Aŭstria Nacia Biblioteko. Historio, havaĵo kaj esplorebloj
Abstract (Collection on Planned Languages and the Esperanto Museum of Austrian
National Library. History, holdings and research possibilities). Thanks to almost ninety
years of continuous collection the Department of Planned Languages and the Esperanto
Museum – founded in 1927 as the Internacia Esperanto-Muzeo – has become the world’s
greatest specialist library on Esperanto and interlinguistics. The institute is not only a library
and a museum, but since its founding it has also collected archival items.
The first part of the text gives an introductory overview on the history, the holdings and the
goals of the Department of Planned Languages and the Esperanto Museum. The second part
presents the modern library – the current projects on cataloguing and on digitalisation (of
books, periodicals, photographs, picture postcards, posters and museum items), the posthumous estates of Kálmán Kalocsay and Eugen Wüster, efforts on preservation – and the Esperanto Museum. Thereby the text also aims to call attention to the strategies and possibilities for
research and studies in the Department of Planned Languages of the Esperanto Museum.
Resumo. La Kolekto por Planlingvoj kaj la Esperantomuzeo – fondita en 1927 kiel Internacia
Esperanto-Muzeo – fariĝis per sia preskaŭ naŭdekjara kolekta laboro la plej ampleksa fakbiblioteko por Esperanto kaj interlingvistiko. La instituto ne estas nur biblioteko kaj muzeo,
sed ekde la fondiĝo ĝi kolektas ankaŭ diversajn arkivaĵojn.
La unua parto de la teksto donas enkondukan superrigardon pri la historio, la havaĵo kaj celoj
de la Kolekto por Planlingvoj kaj de la Esperantomuzeo. En la dua parto estas prezentitaj
la moderna biblioteko – aktualaj projektoj pri katalogado kaj ciferecigo (libroj, periodaĵoj,
fotoj, bildpoŝtkartoj, afiŝoj, muzeaj objektoj), la postlasaĵoj de Kálmán Kalocsay kaj Eugen
Wüster, agadoj pri konservado – kaj la Esperantomuzeo. Tiel la teksto informas ankaŭ pri
serĉstrategioj kaj esplorebloj en la Kolekto por Planlingvoj kaj Esperantomuzeo.
Fondita en 1927 kiel privata asocio la Internacia Esperantomuzeo estas ekde
1928 parto de la Aŭstria Nacia Biblioteko. Atentigante, ke la Kolekto por Planlingvoj
kolektas, konservas kaj disponigas literaturon ne nur en kaj pri Esperanto, sed ĝenerale
materialon en kaj pri planlingvoj, la nomo ŝanĝiĝis en 1990 en Kolekto por Planlingvoj
kaj Internacia Esperantomuzeo, ekde la jaro 2005 la oficiala nomo estas Kolekto por
Planlingvoj kaj Esperantomuzeo de la Aŭstria Nacia Biblioteko.
La Kolekto por Planlingvoj kaj la Esperantomuzeo de la Aŭstria Nacia Biblioteko...
185
1. Historio
La Esperantomuzeo estis fondita en 1927 de Hugo Steiner (1878-1969), pensiiĝinta
fervojisto, kiu eklernis Esperanton jam en 1911. Laŭ Steiner la ideo por la fondo de la
muzeo ne venis de li mem, sed de Felikso Zamenhof (1868-1933), kiu esprimis en 1927
dum la 19-a Universala Kongreso de Esperanto en Gdańsk la penson, fondi internacian
Esperanto-bibliotekon okaze de la 50-jara jubileo de Esperanto en 1937. Ĉeestante la
kongreson en Gdańsk, Hugo Steiner senhezite transprenis la iniciaton:
“Estis la 31. de julio 1927, kiam en kunveno de la reprezentantoj de la Landaj
Asocioj dum la XIX-a Univ. Kong. de Esp. en Danzig, kiun mi ĉeestis estante
prezidanto de la Aŭstria Esperanto-Asocio, Felikso Zamenhof, la frato de nia
neforgesebla Majstro Dro Ludoviko Lazaro Zamenhof, faris la proponon, krei
okaze de la 50-jara jubileo de Esperanto ie en la mondo Internacian EsperantoBibliotekon. (...) Reveninte el Danzig mi tuj ekagis” (Steiner 1957: IX).
Ekde la komenco Hugo Steiner intencis katalogi ne nur librojn kaj gazetojn, sed
li deziris, ke lia Esperanto-biblioteko ankaŭ plenumu muzeajn kaj arkivajn funkciojn,
kaj tial li ankaŭ kolektis fotografaĵojn, muzeajn objektojn, afiŝojn, glumarkojn kaj
arkivaĵojn. Krome ekde tiam Steiner ekkonservis ne nur literaturon en kaj pri Esperanto, sed ĝenerale materialon pri planlingvoj. Tamen li elektis la nomon Internacia
Esperanto-Muzeo, ĉar li supozis, ke ĉirkaŭ 90 procentoj de la havaĵo koncernos Esperanton. Tio signifas, ke laŭnome temis pri centro de dokumentado pri Esperanto,
sed fakte la Esperantomuzeo estis ekde sia fondiĝo muzeo, biblioteko kaj arkivo pri
planlingvoj, kion Hugo Steiner retrospektive komentis jene:
“Ŝajnis al mi, ke la fondo de simpla biblioteko ne sufiĉus, kaj mi decidis
starigi pli ampleksan Instituton [sic] kun pli vaste fiksitaj celoj, nome kolekti
kaj konservi la tutan materialon, ligitan kun la historia movado de Esperanto
kaj de la mondhelplingvaj sistemoj kaj mondlingvaj problemoj sur scienca
bazo kaj dokumente pruvi la disvastiĝon de Esperanto en la tuta mondo”
(Steiner 1957: IX).
La 20-aj jaroj de la 20-a jarcento estis florepoko de Esperanto en Aŭstrio – same
kiel en multaj aliaj eŭropaj landoj – kaj tial la jaro 1927 estis tre favora por fondo de
internacia Esperantomuzeo: en 1922 okazis en Vieno pli ol 70 Esperanto-kursoj, kiuj
ĉefe estis organizitaj de policanoj, laboristoj kaj katolikoj.1 Membro de la forta laborista
Esperanto-movado en Aŭstrio estis ankaŭ Franz Jonas (1899-1974)2, kiu eklernis Espe1
Afiŝo: Wegweiser für Unterricht u. Fortbildung in Esperanto. Anfängerkurse und Übungszirkel in Wien, 1922. Signo: ÖNB ESP Pla-5-207.
2
Franz Jonas iĝis post la dua mondmilito urbestro de Vieno (1951-65) kaj poste prezidento
de la Aŭstria Respubliko (1965-74).
186
Bernhard Tuider
ranton en 1922 kaj redaktis ekde 1926 dum pluraj jaroj la socialdemokratian Esperantogazeton “La Socialisto”. Ankaŭ konservativaj politikistoj okupiĝis pri Esperanto en
Aŭstrio, precipe progresigis la lingvon Johann Schober (1874-1932), kiu estis siatempe
unu el la plej eminentaj aŭstriaj politikistoj3. Fine de la 20-aj jaroj Johann Schober aktive
partoprenis la “Esperanto-vivon”4, li subtenis Esperanton per sia politika aŭtoritato, kaj
tial li ankaŭ konatiĝis kun Hugo Steiner. En biografia noto Hugo Steiner eĉ atentigis,
ke fakte Johann Schober estis la decida forto kaj dum la fondo de la Esperantomuzeo
kaj dum ĝia alligo al la Aŭstria Nacia Biblioteko (Steiner 1938: 7)5.
La solena malfermo de la Internacia Esperantomuzeo okazis en aŭgusto 1929 en la
pompa salono de la Aŭstria Nacia Biblioteko. La inaŭguron ĉeestis ĉirkaŭ 600 gastoj
el pli ol 30 landoj, inter ili ankaŭ Lidia Zamenhof (1904-1942), Julia Isbrücker (18871971), Odo Bujwid (1857-1942), Hugo Steiner, Johann Schober kaj Wilhelm Miklas
(1872-1956), la tiama prezidento de Aŭstrio.
Origine troviĝinte en iama ĉevalstalo en la centro de Vieno, la Esperantomuzeo
situis dum la 30-aj jaroj en la dua etaĝo de la Hofburg ĉe Heldenplatz. Tiam la havaĵo
sufiĉe rapide pliampleksiĝis, precipe pro multaj donacoj, sed pro la aneksado de Aŭstrio
en marto 1938 tiu pozitiva evoluo finiĝis, kiam la Gestapo, la nazia sekreta polico,
fermis la Esperantomuzeon:
“La 11-an de marto 1938 Steiner devis paroli en Radio-Wien, sed la saman tagon jam estis enmarŝantaj la trupoj de Hitler. Mi skribis al la Ĝeneraldirektoro
[d-ro Josef Bick] de Nacia Biblioteko, ke mi konfidis s-anon Reg. Kons. Fritz
STENGEL anstataŭi min kaj duontage ankoraŭ laboris en la Muzeo ĝis la
20.IV., por ordigi la kancelarion. Kiam mi la 20.IV. posttagmeze venis en la
Muzeon, ĝi estis fermata de GESTAPO” (Steiner 1957: XXIX).
Post la fermo la Gestapo intencis transporti la tutan havaĵon de la Esperantomuzeo
al Berlino, kie ĝi plej verŝajne estintus detruita, sed la tiama ĝenerala direktoro de la
Aŭstria Nacia Biblioteko, Paul Heigl (1887-1945), povis interveni kaj preventi tion
per letero, en kiu li substrekis, ke la planlingva materialo estas posedaĵo de la Aŭstria
Nacia Biblioteko, kaj tial ne rajtas forlasi Vienon. Pro tio la havaĵo estis metita en
kestoj, poste stokita en la keloj de la Hofburg, kaj tiel ĝi bonŝance ne perdiĝis dum la
dua mondmilito (Köstner 2005: 177-186).
En 1947 la Esperantomuzeo estis denove malfermita en la Hofburg, nun en la
3-a etaĝo ĉe Michaelerplatz. En tiu subtegmenta etaĝo la kondiĉoj rilate la ĉambrojn
3
Dum la 20-aj jaroj, Johann Schober estis interalie prezidanto de la viena polico (19181932), unua prezidanto de Interpol (1923-1932), li estis ministro pri instruado, pri ekonomio, pri
eksterlandaj aferoj kaj trifoje ankaŭ federacia kanceliero de Aŭstrio.
4
Interalie Johann Schober partoprenis la 7-an Aŭstrian Esperanto-Kongreson (1927), kiun
li ankaŭ prezidis.
5
„1927 begann ich mit den Vorarbeiten zur Gründung des Internationalen Esperanto-Museums in Wien, dem einzigen in der Welt. Ich fand hiebei größte Förderung durch den damaligen
Polizeipräsidenten Schober und dann besonders als er Bundeskanzler war“ (Steiner 1938: 7).
la kolekto por planlingvoj kaj la esperantomuzeo de la aŭstria nacia biblioteko...
187
kaj la klimaton estis relative malfavoraj, sed ekzistis ankaŭ progresoj, ĉar la esperantomuzeon nun prizorgis du bibliotekistoj, kiujn disponigis la aŭstria nacia biblioteko:
Walter Hube (1923-2000), kiu iĝis direktoro post la morto de Hugo steiner en 1969,
kaj Herbert März (1929-1995).
post la 2-a mondmilito la plej grava atingo estis la daŭra pliampleksigo de la havaĵo,
sed la efiko eksteren sur la publikon estis relative malgranda. Ĝis la 80-aj jaroj ne ekzistis muzea koncepto, kaj krom tio ankaŭ mankis la financaj rimedoj por modernigo de
la muzeo. tiu malagrabla situacio ekŝanĝiĝis nur fine de la 80-aj jaroj, kiam Herbert
Mayer fariĝis direktoro de la internacia esperanto-Muzeo.
kiam d-ino johanna rachinger iĝis la ĝenerala direktorino de la aŭstria nacia
biblioteko, en 2001, ankaŭ komenciĝis nova epoko por la planlingva sekcio. johanna
rachinger tuj perceptis la mankojn kaj tial ŝi komencis en 2003 la translokigon de la
kolekto por planlingvoj kaj de la esperantomuzeo en la teretaĝon de la palais Mollard,
kiu situas en Herrengasse 9, tre proksime de la antaŭa sidejo.
en la nova loko, kiu estis inaŭgurita en 2005,
troviĝas la esperantomuzeo kaj la legsalono de la
kolekto por planlingvoj kaj ankaŭ la problemo
de malgranda spaco por la havaĵo estis solvita
per la plej moderna kaj ampleksa konservejo. la
magazeno, kiu nun grandas ĉirkaŭ 180m2, estas
klimatizita kaj sekura kontraŭ incendio, ĝi protektas
la tutan havaĵon de la kolekto por planlingvoj kaj
enhavas ĉirkaŭ:
– 40.000 flugfoliojn
– 35.000 volumojn
– 22.000 fotojn kaj fotonegativojn
– 3.000 muzeajn objektojn
– 2.500 diversajn gazetojn kaj revuojn
– 5.000 manuskriptojn kaj aŭtografojn
– 1.200 afiŝojn
– 850 aŭd-vidajn materialojn
2. La moderna biblioteko
kiel parto de la aŭstria nacia biblioteko la kolekto por planlingvoj plenumas ĉiajn
taskojn kaj postulojn de moderna biblioteko. la konkretaj celoj estas:
– pligrandigi la havaĵon per daŭra kolektado
– konservi kaj protekti la planlingvan materialon
– katalogi la tutan havaĵon
– disponigi la planlingvan materialon al la publiko
188
Bernhard Tuider
– respondi demandojn, skribe kaj buŝe
– esplori kaj publikigi planlingvan materialon
2.1 La biblioteka katalogo “Trovanto” kaj la bilddatumbanko
“Bildarchiv Austria”
La celoj de la projektoj pri katalogado de la Kolekto por Planlingvoj kaj de la Esperantomuzeo estas la kompleta elektronika katalogado de la havaĵo, kaj la disponigo de
la katalogoj per la interreto. Tiuj projektoj ankaŭ parte inkluzivas – ekzemple koncerne
la librojn kaj revuojn, la fotografaĵojn, la bildpoŝtkartojn, la muzeajn objektojn kaj la
afiŝojn – la interretan prezentadon de jam ciferecigitaj dokumentoj.
En la Kolekto por Planlingvoj komenciĝis en 1996 la elektronika katalogado de
libroj, gazetoj kaj revuoj, en 2005 la retrospektiva katalogado finiĝis, kaj tiam ankaŭ
realiĝis la datummigrado en novan biblioteksistemon (Aleph). Tiel oni povas jam dum
preskaŭ 20 jaroj tute sendepende de la loko kaj horo traserĉi la havaĵon per la katalogo
Trovanto, kiu estas parto de la ĝenerala katalogo – la tiel nomata Quicksearch – de la
Aŭstria Nacia Biblioteko. Trovanto estas alirebla per la retejo de la Kolekto por Planlingvoj, kiu estas legebla ne nur en la germana kaj la angla, sed ankaŭ en Esperanto. La
katalogeroj en Trovanto ricevas kapvortojn en la germana kaj en Esperanto, tial ambaŭ
lingvoj estas uzeblaj por reserĉado. Pro la integrado de la bildkatalogo – Bildarchiv
Austria – en Quicksearch oni povas ekde 2013 traserĉi per Trovanto ĉiujn katalogitajn
materialojn – pli ol 45.000 katalogerojn – de la Kolekto, ne nur librojn, gazetojn kaj
revuojn, sed ankaŭ kompaktajn diskojn, DVD-jn, sonbendojn, bildmaterialojn – fotojn,
bildpoŝtkartojn, glumarkojn, muzeajn objektojn, afiŝojn – kaj arkivaĵojn6.
La katalogeroj de la bildmaterialoj enhavas kaj skribitan informon kaj bildeton de
la koncernanta objekto. Krome de tio la datenaro de pli ol 500 libroj7 kaj 50 diversaj
periodaĵoj8 havas rektan ligilon al la ciferecigita verko, por ke bibliotekuzantoj, kiuj
ŝatus legi unu el tiuj presaĵoj, povu tute libere kaj senpage foliumi kaj legi ilin ĉe ĉiu
ret-aliro, ankaŭ ekstere de la Aŭstria Nacia Biblioteko.
Tiu servo ankaŭ montras, kiel la esplorebloj kaj uzebloj ŝanĝiĝis dum la pasintaj
25 jaroj. En 1990 legantoj devis – ankoraŭ per relative granda elspezo de tempo – iri
al la biblioteko, traserĉi la katalogon de slipoj, mendi la presaĵojn surloke kaj atendi
Inter la arkivaĵoj, kiuj estas konservitaj en la Kolekto por Planlingvoj, troviĝas ankaŭ 21
antaŭ- kaj postlasaĵoj. La plej ampleksaj estas tiuj de Kálmán Kalocsay (1891-1976), Eugen Wüster
(1898-1977), Engelbert Pigal (1899-1978), Walter Mudrak (1904-1998), Andreas Juste (1918-1998),
Jacques Bol (1922-2009) kaj Manuel de Seabra (1932*). Listo de la antaŭ- kaj postlasaĵoj rigardeblas
sur la retejo de la Kolekto por Planlingvoj. Ligilo: http://www.onb.ac.at/esperantomuseum/15364.htm.
7
La skanitaj libroj koncernas precipe la fruajn Esperanto-presaĵojn, kiuj estis publikigitaj
antaŭ 1910. Ligilo: http://www.onb.ac.at/sammlungen/plansprachen/fruehdrucke.htm.
8
Entute estis ciferecigitaj ĉirkaŭ 600 jarkolektoj (fine de 2014) el la periodo inter 1889 kaj
1943. Ligilo: http://www.onb.ac.at/sammlungen/plansprachen/19056.htm.
6
La Kolekto por Planlingvoj kaj la Esperantomuzeo de la Aŭstria Nacia Biblioteko...
189
ĝis kiam ili povis legi ilin en la legsalono, sed nuntempe reserĉado kaj mendado eblas
komforte per la interreto.
Pro la daŭre kreskanta nombro de ciferecigitaj verkoj ofte eĉ ne necesas iri surloken en la bibliotekon por ricevi la deziritajn informojn, ĉar jam multaj diĝitaj verkoj
estas rigardeblaj per la katalogo Trovanto. Alia granda avantaĝo de ciferecigado estas
la senfinaj malfermaj horoj de la virtuala legsalono, kiu estas – alirebla per la retejo
de la Aŭstria Nacia Biblioteko – malfermita 24 horojn dumtage, 7 tagojn dum la semajno kaj kiu iĝas daŭre pli ampleksa pro la regula aldonado de novaj reproduktaĵoj.
La apliko kaj uzo de la interreto tiel kaŭzas masivan ŝanĝon rilate al utiligstrategioj,
relative ampleksan virtualan legsalonon kun permanentaj malfermaj horoj kaj sekve
de tio instigon kaj potencialan intensiviĝon de sciencaj esploroj.
Ekde la jaro 2007 granda parto de la 22.000 fotografaĵoj de la Kolekto por Planlingvoj
estas sisteme skanita kaj katalogita en la bilda katalogo de la Aŭstria Nacia Biblioteko, la
tiel nomata Bildarchiv Austria. Krome de tio ankaŭ realiĝis ampleksa ciferecigo kaj katalogado de bildpoŝtkartoj, glumarkoj, muzeaj objektoj kaj afiŝoj tiel, ke nuntempe troviĝas
pli ol 17.000 katalogeroj en la datumbanko, de kiuj ĉirkaŭ 12.000 estas serĉeblaj per la
interreto. Novakiraĵoj de la Kolekto por Planlingvoj estas regule katalogitaj, tial la nombro
de la katalogeroj daŭre plialtiĝos – kaj en la Bildarchiv Austria kaj en Trovanto.
La projektoj pri ciferecigo havas plurajn funkciojn: unuflanke ili plibonigu la
videblecon kaj alireblecon de la havaĵo, por ke la ciferecigaĵoj estu reserĉeblaj per la
interreto. Aliflanke ili protektu la dokumentojn, por ke ciferecigitaj endanĝerigitaj objektoj forlasu la klimatizitan kaj protektitan konservejon nur esceptokaze. Aldone, pro
la daŭra ciferecigado la bildkatalogo jam iĝis tre bona instrumento por serĉi pruntaĵojn
por specialaj ekspozicioj aŭ ilustraĵojn por publicaĵoj.
190
Bernhard Tuider
2.2 Antaŭ- kaj postlasaĵoj en la Kolekto por Planlingvoj
La Kolekto por Planlingvoj ankaŭ konservas multajn arkivaĵojn, interalie plurajn
antaŭ- kaj postlasaĵojn, kiuj entenas multnombrajn unikajn dokumentojn kiel ekzemple
leterojn, manuskriptojn kaj taglibrojn. Du gravaj postlasaĵoj, kies dokumentoj grandparte
jam troveblas en Trovanto, estas jenaj de Kálmán Kalocsay kaj Eugen Wüster.
2.2.1 Kálmán Kalocsay (1891-1976)
La postlasaĵo de Kálmán Kalocsay, kiu estis transdonita en 2008 al la Esperantomuzeo, entenas lian bibliotekon kun pli ol 1.000 volumoj kaj pli ol 40 arkivskatoloj
kun multaj fotoj, manuskriptoj, objektoj kaj korespondaĵoj. Tiel ĝi tre bone dokumentas
la vivon de la verkisto, kies gravecon por la Esperanta literaturo Reinhard Haupenthal
substrekis interalie per la noto “ke oni ĉiam devas denove reveni al li [Kálmán Kalocsay]
kaj ne ekzistas vojo, kondukante preter li” (Haupenthal 1978: 4).
En sia junaĝo Kalocsay lernis kaj Idon kaj Esperanton, sed fine li elektis Esperanton,
ĉar li opiniis ĝin pli poezia lingvo ol Ido. En 1921 aperis lia unua poemaro en Esperanto
„Mondo kaj koro“, kiu estas la komenco de riĉa poezia verkaro. Krom poezio, Kalocsay,
kiu laŭ sia profesio estis ĉefkuracisto por infektaj malsanoj en Budapeŝta malsanulejo
kaj universitata docento, ankaŭ verkis librojn pri literaturaj kaj lingvaj temoj. Kvankam
li opiniis, “ke Esperanto estis mia nobla hobio” (Haupenthal 1979: 14), lia verkaro
estas tre aparta kaj ampleksa. Kune kun Gaston Waringhien li publikigis la volumon
Plena Analiza Gramatiko kaj li ankaŭ estis redaktoro de la Enciklopedio de Esperanto.
Ne nur kiel medicinisto li estas konata, sed ankaŭ kiel originala lirikisto, la lingvon
riĉiganta art-tradukisto, esperantologo, literaturisto, redaktoro, eldonisto kaj recenzisto. Liajn plej diversajn rolojn tre bone dokumentas liaj korespondaĵoj, konservataj
en la Kolekto por Planlingvoj. Inter ili troviĝas jenaj kun Giordano Azzi (1910-2002),
Gyula Baghy (1891-1967), Pál Balkányi (1894-1977), Marjorie Boulton (1924*),
Probal Dasgupta (1953*), Hilda Dresen (1896-1981), Reinhard Haupenthal (1945*),
Aleksandr Logvin (1903-1980), Perla Martinelli (1938*), Tomáš Pumpr (1906-1972),
Reto Rossetti (1909-1994), Vilho Setälä (1892-1985), Giorgio Silfer (1949*), Ferenc
Szilágyi (1895-1967), Poul Thorsen (1915-2006), Willem Verloren van Themaat (19311996), Gaston Waringhien (1901-1991) kaj multaj aliaj. Tiuj leteroj vidigas la reton
de esperantistoj, kun kiuj Kálmán Kalocsay komunikis, kaj ili ankaŭ bone ilustras la
interrilaton kaj kunlaboron de Kalocsay kun la unuopaj personoj. De 1976 ĝis 2007 la
postlasaĵon prizorgis Ada Csiszár (1930-2007), tial troviĝas en la kolekto ankaŭ multaj
dokumentoj pri ŝi, precipe leteroj, kiujn ŝi ricevis de konataj esperantistoj.
La Kolekto por Planlingvoj kaj la Esperantomuzeo de la Aŭstria Nacia Biblioteko...
191
2.2.2 Eugen Wüster (1898-1977)
Eugen Wüster estis ne nur unu el la fondintoj de la moderna terminologiscienco,
sed ankaŭ grava interlingvisto kaj kunfondinto de la esperantologio – vorto, kiun li
enkondukis en 1921. Tiam Wüster uzis “esperantologio” nur por nomi la lingvistikon
de Esperanto, nuntempe la moderna difino estas pli vasta, kaj rilatas al la scienco, kiu
esploras la fontojn, konstruprincipojn, strukturon, evoluon, funkcion, komunikadan
kapablecon kaj lingvo-komunumon de Esperanto (Blanke 1996: 169; 1998: 140). La
planlingva postlasaĵo de Eugen Wüster entenas lian bibliotekon – kun pli ol 1.000 volumoj – kaj pli ol 20 arkivskatolojn, kiuj precipe enhavas manuskriptojn kaj tiposkriptojn
pri la Enciklopedia vortaro kaj la Zamenhof-radikaro.
Esperanton Eugen Wüster eklernis aŭtodidakte en 1913, jam en 1915 li tradukis
fabelojn de Gotthold Ephraim Lessing kaj en 1918 partojn de La Dia komedio en la
ankoraŭ relative juna lingvo. Studante elektroteknikon, li interesiĝis pri internacia
interkompreniĝo sur la kampo de tekniko kaj tial li ankaŭ engaĝiĝis por la uzado de
Esperanto kiel faklingvo. Dum la 20-aj kaj 30-aj jaroj Wüster verkis plurajn Esperantovortarojn, inter kiuj elstaras lia leksikografia ĉefverko, la kvar-voluma Enciklopedia
vortaro Esperanta-germana (576 paĝoj, a ĝis korn-o). Tiu enciklopedia vortaro – kies
fonto estis la ampleksa planlingva biblioteko de Wüster – aperintus en sep partoj kaj
ĝi estintus ne nur vortaro por germanlingvanoj, sed ankaŭ fonto, bazo kaj ekzemplo
por Esperanto-vortaroj en aliaj lingvoj. La unuaj kvar volumoj enhavas ĉirkaŭ 35.000
kapvortojn, la sep partoj enhavintus ĉirkaŭ 80.000, kaj tiel la verko estintus preskaŭ
tiel ampleksa kiel akademia vortaro. Ĉar la volumoj kvin ĝis sep ne aperis, la Aŭstria
Nacia Biblioteko publikigis en 1994 la duan parton de la Enciklopedia vortaro mikroforme – 2161 manuskriptpaĝojn (de korn ĝis zz).
Eugen Wüster ankaŭ estis la unua, kiu uzis – respektive difinis – la vorton “planlingvo”, en 1931 en sia disertaĵo Internationale Sprachnormung in der Technik (Konturoj de la lingvonormigo en la tekniko). Fakte lingvo, normigo kaj tekniko restis la
centraj temoj, pri kiuj li science laboris kaj verkis dum lia tuta vivo. Ĉirkaŭ triono de
lia disertacio temas pri “frazkapabla internacia terminsistemo”, analizo, kiu ne nur
baziĝas sur Esperanto, sed ankaŭ Volapük, Ido, Occidental, Latino sine Flexione kaj
Novial. Sekve, lia disertaĵo estis komence de la 30-aj jaroj unu el la plej ampleksaj kaj
valoraj laboroj pri planlingvoj kaj ankaŭ pro tio li iĝis jam en 1933 honora membro de
la Universala Esperanto-Asocio.
Lia profunda okupiĝo pri planlingvoj havis konsiderindan influon sur la evoluon
de liaj terminologisciencaj konceptoj. En tiu kunteksto Eugen Wüster ankaŭ pledis por
uzo de internacia helplingvo por teknika komunikado kaj laŭ lia vidpunkto Esperanto
estus la plej taŭga rimedo por tio (Blanke 1998: 151).
En 1931 Eugen Wüster transprenis la direktorecon de la familia maŝinfabriko
Wüster & Co. en Wieselburg, kie li poste starigis kaj financis esplorcentron pri terminologio, kiu gajnis mondskalan reputacion. Partoj de la vivo kaj verko de Eugen
Wüster ankaŭ estas temo en aliaj postlasaĵoj konservataj en la Kolekto por Planlingvoj,
192
Bernhard Tuider
ekzemple en tiu de Engelbert Pigal (1899-1978), kiu estis – same kiel du pluaj spertuloj
pri planlingvoj, d-ro Hans Homolka kaj Karl Janotta – dungito en la esplorcentro de
Eugen Wüster (Lang 1998: 42).
2.3 Konservado de la havaĵo
Grava tasko de la Aŭstria Nacia Biblioteko estas ne nur la disponigo de la dokumentoj al la publiko, sed eĉ en pli alta grado la savado de la kultura heredaĵo. Pro tio
konservado estas esenca okupo de la Kolekto por Planlingvoj, kaj en ties plenumo
subtenas ĝin la Instituto por Konservado de la Aŭstria Nacia Biblioteko. La Instituto por
Konservado regule kontrolas la tutan havaĵon de la kolekto, ĝi mezuras per aŭtomataj
iloj la humidecon de la aero kaj la temperaturon – en la librokonservejo, en la legejo
kaj en la muzeo – kaj tiel oni protokolas kaj korektas eĉ etajn deviojn de la normoj. La
Instituto por Konservado ankaŭ transprenas la restaŭradon de damaĝitaj objektoj kaj
dokumentoj, kio precipe gravas okaze de nov-akiro de malnova materialo, ekzemple
ĉe postlasaĵoj.
Alia grava punkto en la klopodo pri konservado estas protektado kontraŭ acido:
papero kaj similaj materialoj tre ofte enhavas sufiĉe altan kvanton da diversaj acidoj,
kaj – kun la paso de la tempo – tiuj acidoj povas kaŭzi disfalon. Koncernataj estas
presaĵoj kaj manuskriptoj – sed ankaŭ la ujoj, en kiuj oni gardas la dokumentojn,
ekzemple kovertoj aŭ skatoloj, povas transigi acidajn substancojn al la originaloj. Pro
tio dum la lastaj jaroj 10.000 fotoj kaj bildpoŝtkartoj, 5.000 broŝuroj kaj manuskriptoj
kaj 1.000 revuoj estis metitaj en novajn senacidajn kovertojn, kaj tiu projekto de sistema
transkovertigo estos daŭrigita ankaŭ en la venontaj jaroj.
3. La Esperantomuzeo
Ankaŭ pro ĝia favora situo en la centro de Vieno multaj personoj perceptas kaj
vizitas la Esperantomuzeon. En la pasintaj jaroj la nombro de vizitantoj daŭre kreskis,
ankaŭ pro tio, ĉar la muzeo direktas sin al ĉiuj, kiuj interesiĝas pri la fenomeno “lingvo”.
Rilate la ekspozician spacon – ĉirkaŭ 80m2 – la Esperantomuzeo starigis en 2013 tre
rimarkindan rekordon, kiam 14.288 personoj vizitis ĝin. Tio signifas, ke ene de nur 10
jaroj la nombro de la vizitantoj pli ol kvinobliĝis (2003: 2.644 vizitantoj).
La Kolekto por Planlingvoj kaj la Esperantomuzeo de la Aŭstria Nacia Biblioteko...
193
La Esperantomuzeo ne nur prezentas la lingvon Esperanto kaj temojn el la historio de la Esperanto-movado, sed ankaŭ ĝenerale la rilaton de homo al lingvo kaj al la
lingva problemo. La muzeo montras, ke planlingvoj ekestis en specifaj kaj konkretaj,
historiaj kaj kulturaj kuntekstoj, kaj tiel ĝi ankaŭ ilustras, ke Esperanto estas parto de
kulturhistorio kaj manifestado de speciala lingva kreiveco.
Filmo kaj objektoj en vitrinoj klarigas la historian dimension de la fenomeno
planlingvo kaj kvar interaktivaj komputiloj ebligas aktivan informadon, per kiu la
vizitanto mem povas elekti la amplekson de la informoj. Video-kurso donas enrigardon
en la Esperantan gramatikon kaj peras impreson kiel sonas parolata Esperanto. Krome
ankaŭ aliaj planlingvoj estas prezentataj, ekzemple la Lingua Ignota de Hildegard von
Bingen (1098-1179), la muzika lingvo Solresol de Jean François Sudre (1787-1862),
la Novslava Lingvo de Ignaz Hošek (1852-1919) aŭ la Klingona de la lingvisto Marc
Okrand.
Bibliografio
Presaĵoj
Blanke, Detlev 1996: Wege zur interlinguistischen und esperantologischen Fachliteratur. En: Language
Problems and Language Planning 20(2): 168-181.
Blanke, Detlev 1998: Terminology Science and Planned Languages. En: Oeser & Galinski: 133168.
Blanke, Detlev (red.) 2008: Plansprachliche Bibliotheken und Archive. Beiträge der 17. Jahrestagung
der Gesellschaft für Interlinguistik e.V., 23.-25. November 2007 in Berlin (= Interlinguistische
Informationen, Beiheft 15). Berlin: Gesellschaft für Interlinguistik.
Gastgeber, Christian et al. (red.) 2009: Change! Zukunft gestalten. Festschrift für Johanna Rachinger
(= Biblos-Schriften. Beiträge zu Buch, Bibliothek und Schrift. Band 180). Wien: PhoibosVerlag.
194
Bernhard Tuider
Haupenthal, Reinhard 1978: La kontribuo de Kalocsay al la Esperanta kulturo (= Vulpo Studkajero).
Lelystadt: Vulpo-Libroj.
Haupenthal, Reinhard 1979: Du intervjuoj. Interparoloj kun Kálmán Kalocsay kaj William Auld.
Saarbrücken: Iltis.
Hube, Walter 1967a: 40 Jahre Internationales Esperanto-Museum. En: Biblos. Österreichische
Zeitschrift für Buch- und Bibliothekswesen, Dokumentation, Bibliographie und Bibliophilie
16(3), 149-153.
Hube, Walter 1967b: 40 Jahre Internationales Esperanto-Museum, 90. Geburtstag von Hofrat Hugo
Steiner (= nepublikigita tiposkripto en la Kolekto por Planlingvoj).
Kalocsay, Kálmán 1921: Mondo kaj koro. Budapest: Markovits kaj Garai.
Kalocsay, Kálmán & Waringhien Gaston (red.) 1935: Plena gramatiko de Esperanto. Vorto kaj frazo.
Budapest: Literatura Mondo.
Kölbl, Andrea et al. (red.) 2012: Zwischen Utopie und Wirklichkeit. Konstruierte Sprachen für die
globalisierte Welt. Begleitband zur Ausstellung an der Bayerischen Staatsbibliothek (14. Juni
bis 9. September 2012). München: Allitera Verlag.
Köstner, Christina 2005: Glück im Unglück. Das Esperantomuseum an der Nationalbibliothek Wien
1938-1945. En: Language Problems & Language Planning 29(2): 177-186.
Lang, Friedrich 1998: Eugen Wüster – Erinnerungen eines Zeitzeugen. En: Oeser & Galinski: 27-69.
Mayer, Herbert & März, Herbert 1987: Der Welt eine Sprache. Das Internationale Esperantomuseum.
En: Mazal, Otto (red.): Ein Weltgebäude der Gedanken. Die Österreichische Nationalbibliothek.
Graz: Akademische Druck- u. Verlagsanstalt. 318-322.
Mayer, Herbert 1989: Das internationale Esperanto-Museum. Sammlung für Plansprachen. En: Biblos.
Österreichische Zeitschrift für Buch- und Bibliothekswesen, Dokumentation, Bibliographie und
Bibliophilie 38(3): 188-191.
Mayer, Herbert & Cimpa, Christian 1992: La Internacia Esperanto-Muzeo. Historio, taskoj, perspektivoj. Wien: IEM.
Mayer, Herbert 2008: Eine traditionelle Bibliothek und neue Herausforderungen: Die Sammlung für
Plansprachen der Österreichischen Nationalbibliothek. En: Blanke: 33-36.
Mayer, Herbert 2009: Wachgeküsst. Das Esperantomuseum. En: Gastgeber et al.: 71-74.
Mayer, Herbert 2012: Die Sammlung für Plansprachen der ÖNB: Geschichte und Gegenwart. En:
Kölbl et al.: 151-163.
Mazal, Otto (red.) 1987: Ein Weltgebäude der Gedanken. Die Österreichische Nationalbibliothek.
Graz: Akademische Druck- u. Verlagsanstalt.
Oeser, Erhard & Galinski, Christian (red.) 1998: Eugen Wüster (1898-1977). Leben und Werk – Ein
österreichischer Pionier der Informationsgesellschaft (= Proceedings of the International
Conference on Professional Communication and Knowledge Transfer (Vienna, 24-26 August
1998) Volume I). Wien: TermNet.
Österreichische Nationalbibliothek (red.) 1976-2014: Jahresbericht.
Steiner, Hugo 1938: Mein Leben und Wirken (= nepublikigita tiposkripto en la Kolekto por Planlingvoj).
Steiner, Hugo 1957: Katalogo pri la kolektoj de Internacia Esperanto-Muzeo en Wien. Parto I.: Sistema Katalogo pri la Esperanto-presaĵoj laŭ la Internacia Dekuma Klasifiko. Wien: Internacia
Esperanto-Muzeo en Wien.
Steiner, Hugo 1962: La Scienca Instituto de la Internacia Lingvo… La Internacia Esperanto-Muzeo
en Wien (= nepublikigita tiposkripto en la Kolekto por Planlingvoj).
Steiner, Hugo 1963: Vivo en la servo de la popolinterkompreniĝo. Wien: Internacia EsperantoMuzeo.
Wüster, Eugen 1923, 1925, 1927, 1929: Enciklopedia vortaro Esperanta-germana. Kun speciala
elmontro de la Zamenhof-a lingvouzo. Enzyklopädisches Wörterbuch Esperanto-Deutsch. Mit
besonderer Aufweisung des Zamenhofschen Sprachgebrauchs. 1,2,3,4. Leipzig: Hirt.
La Kolekto por Planlingvoj kaj la Esperantomuzeo de la Aŭstria Nacia Biblioteko...
195
Wüster, Eugen & Kirschke, Paul (red.) 1927: Zamenhof-radikaro. Kun derivaĵoj kaj fontindikoj.
Leipzig: Hirt.
Wüster, Eugen 1931: Internationale Sprachnormung in der Technik, besonders in der Elektrotechnik.
(Die nationale Sprachnormung und ihre Verallgemeinerung). Berlin: VDI-Verlag.
Wüster, Eugen 1936: Konturoj de la lingvonormigo en la tekniko. Budapest: Literatura Mondo.
Retpaĝoj
Aŭstria Nacia Biblioteko: www.onb.ac.at
Kolekto por Planlingvoj de la Aŭstria Nacia Biblioteko: www.onb.ac.at/sammlungen/plansprachen.htm
Esperantomuzeo de la Aŭstria Nacia Biblioteko: www.onb.ac.at/sammlungen/
plansprachen/esperantomuseum.htm
Biblioteka katalogo Trovanto: http://search.obvsg.at/primo_library/libweb/action/
search.do?dscnt=0&scp.scps=scope%3A(ONB_aleph_esperanto)&tab=onb_sondersa
mmlungen&mode=Basic&vid=ONB
Bilddatumbanko Bildarchiv Austria: www.bildarchivaustria.at/Pages/Search/
QuickSearch.aspx
Skanitaj libroj de la Kolekto por Planlingvoj: www.onb.ac.at/sammlungen/
plansprachen/fruehdrucke.htm
Skanitaj periodaĵoj de la Kolekto por Planlingvoj: www.onb.ac.at/sammlungen/
plansprachen/19056.htm
Antaŭ- kaj postlasaĵoj en la Kolekto por Planlingvoj: www.onb.ac.at/
esperantomuseum/15364.htm
196
Język. Komunikacja. Informacja
Language. Communication. Information
I. Koutny (red./ed.)
10/2015: 196–208
Federico Gobbo
Transnational communication in a ‘glocalized’ world:
in search of balanced multilingualism
Resumo (Transnacia komunikado en ‘tutmondiĝo-lokiĝo’: serĉante balancitan multlingvecon). Post la falo de Sovetunio, la uzo de la angla inter nedenaskaj parolantoj disvastiĝis
pli multe ol antaŭe. Simila situacio ne okazis en la historio de la homaro, tial ne estas simpla
respondo al la demando kiel trakti ĝin. Unuflanke, nedenaskaj angle parolantoj nun estas
pli multaj ol la denaskaj angle parolantoj, kio defias la neceson de ilia distingo. Aliflanke,
lokaj identitecoj aspiras esti naciaj identecoj en diversaj partoj de la mondo, eĉ tiam se la
parolantoj de fikse establitaj naci-ŝtatoj ne bonfartas pro tio. Mi argumentas, ke en la 21-a
jarcento ekspertoj de lingvopolitiko kaj -planado, lingvaj aktivistoj ne povas okupiĝi pri la
tutmonda nivelo de la angla sen konsideri la superanaciajn kaj naciajn nivelojn, kune kun la
tuta komplekseco de la lokaj situacioj. Tiu ĉi nova situacio, ofte sumigita per la moto ‘pensu
tutmonde, agu loke’, priskribeblas per la termino ‘glocalization’ (tutmondiĝo-lokiĝo).
La Darwina unulingva modelo ne konvenas al la tutmondiĝo-lokiĝo, kie lingvoj kunekzistas,
kompletigante unu la alian en diversaj funkcioj kaj en la komuna nivelo (multlingvismo) kaj
en la individua nivelo (plurlingvismo). Kvankam la kunekzisto tute ne estas paca kaj estas
malfacile trovi ekvilibron tiel ke oni povu vivi en kuntenaj socioj subtenantaj balancitan
multlingvismon. En tiu ĉi artikolo, mi esploros diversajn socilingvistikajn faktorojn kiujn
necesas konsideri analizante ‘tutmondan-lokan’ kuntekston. Speciale mi fokusiĝos al lingvoj
uzataj en transnacia komunikado kun la celo redukti lingvan maljustecon al la minimumo. Mi
celas eltiri socilingvistikajn variablojn por provizi plurnivelan analizon de la kunteksto mem.
Tia analizo povas helpi por trovi analogiojn kaj diferencojn en diversaj lingvaj scenaroj, same
eltiri socilingvistikajn formojn kiuj ebligas modeligi la direktojn de enmiksiĝo.
Abstract. After the fall of the USSR, the use of English between non-native speakers spread
even more than it had before. This situation has no precedent in the history of mankind,
hence there is no straightforward answer to the question of how to deal with it. On the one
hand, English non-native speakers are now more numerous than English native speakers,
challenging the relevance of the distinction. On the other hand, local identities aspire to be
promoted to national identities in various parts of the world, even if speakers of languages of
well-established nation-states are not comfortable with this. I argue that in the 21th century
language policy and planning experts as well as language activists cannot deal with the global level (spread of English) without also considering the supranational and national levels,
together with all the complexity of local situations. This new situation, often summarized by
the motto ‘think globally, act locally’, can be described with the term ‘glocalization’.
Transnational communication in a ‘glocalized’ world: in search of balanced...
197
The Darwinian monolingual model does not fit a glocalized world, where languages do
co-exist, each one complementing the other in different functions both on a collective level
(multilingualism) and on an individual level (plurilingualism). However, the co-existence is
far from peaceful, and it is hard to find a point of equilibrium so that people can live in cohesive societies maintaining a balanced multilingualism. In this paper, I will examine various
sociolinguistic factors that should be taken into account when analysing a ‘glocal’ context. In
particular, I will focus on the languages used for communication in transnational settings in
order to reduce linguistic injustice to the minimum. The aim is to elicit sociolinguistic variables in order to provide a multi-layered analysis of the context itself. This analysis can help
to find analogies and differences in different linguistic scenarios, so as to elicit sociolinguistic
patterns that make it possible to model possible directions of intervention.
English now: current perception
To introduce the main argument of this paper, let me start from the end of the story:
the reactions of the current spread of English worldwide. As noted by many linguists
– the first being perhaps Crystal (2003) – the sociolinguistic position of English in the
new millennium has no precedent in the history of humankind: it has never happened
before that a language was learnt as a second language by more people than the native
speakers of the language itself on a global level. It is not easy to cope to such a new
phenomenon, because of its widespread and pervasive impact. For these reasons,
reactions can vary a great deal. Here, I will try to summarize the current perception
of English that can be found in the literature. I will apply Umberto Eco’s dichotomy
‘apocalyptic vs. integrated intellectuals’ (Eco 1964, 1994), elaborating what already
stated in Gobbo (2009). There are two opposite reactions to English now. On one side,
we have the ‘apocalyptic intellectuals’ who fear that English will ruin or destroy the
existence of other languages. On the opposite side, the ‘integrated intellectuals’ embrace
the change as a world of new challenges.
Apocalyptic scholars often link their analyses to an ecological view, underlying the
dominant position of English in respect to every other language, and pointing out that this
inequality is a serious threat to many languages in the world. In his many works, Robert
Phillipson investigates the history of the rise of English, showing that the situation nowadays is not haphazard, but is rather the product of a political project fostered in particular
by Winston Churchill after the end of the Second World War as a postcolonial, new kind
of control and dominance. The idea is to establish an “empire of the mind” obtained by
the massive anglicization of every population in the world, a linguistic imperialism that
leads to the “linguicide” of other languages – see for instance Phillipson (2009). Even
well-established languages supported by nation-states, such as French or German, suffer
the loss of specific domains in favour of English, notably those linked with information,
communication and technology (ICT) – see for instance Bastardas-Boada (2012). In other
words, no language of the world is in a secure position vis-a-vis English.
198
Federico Gobbo
Nonetheless, it seems that even native speakers of English should not be too confident. According to these ‘integrated’ scholars – often linked to postmodernism and
its ability to demolish myths – English is now seen as a benefit for humankind, as it
permits people to access a mass of otherwise unavailable information. With a metaphor
mutuated from economics, English is perceived as a commodity. Like water or time,
the idea is that English is a commodity that does not belong specifically to anybody in
particular. Therefore, according to this approach, non-native English speakers simply
speak a language that is publicly available. Table 1 illustrates the schematisation.
The critical point here is the role of native speakers, who are supposed to not play
a specific role in the maintenance of the linguistic norm anymore. A common example
is the fact that in many English classes in the world the teacher is a non-native, who
teaches non-natives as well. Widdowson (1994) was one of the first scholars who spoke
of the “irrelevance of the native speaker”, which was popularized after the influent
book by Graddol (2006). Paradoxically, this supposed irrelevance leads to a position of
disadvantage of the monolingual English speaker in a global world where competitivity is (also) based on multilingual abilities. It can be argued that Graddol’s position is
the reversal of Phillipson’s: English nativism, far from being a instrument of linguistic
imperialism, becomes a threat in itself. The idea is that English is the property of neither
Anglos nor of any other ethnicity. From this premise comes the idea that people should
not talk anymore of English as a Foreign Language (EFL) but of English as a Lingua
Franca (ELF). In the essentialist view by Jenkins (2007) and Seidlhofer (2013), ELF
is an emerging distinct variety of English with some simplified traits, especially on
the phonological level.
Table 1. Reaction to English by language policy and planning scholars
groups
language as
principle issue
metaphor
conceptual frame
apocalyptic intellectuals
marker of identity
power
imperialism
ecolinguistics
integrated intellectuals
neutral commodity
communication
market
postmodernism
English or Englishes?
A common point between the positions of both apocalyptic and the integrated
intellectuals is the fundamental integrity of English. In other words, the internal sociolinguistic differences are not central to the purpose of the arguments of both sides.
Quite often laymen treat languages as if they were alive per se, with free will and even
a soul of their own. Sometimes this happens to linguists too, especially when dealing
with English, treated as if it were a single agent. For example, on the apocalyptic side,
Transnational communication in a ‘glocalized’ world: in search of balanced...
199
English has been considered even as a sort of linguistic T-Rex, the well-known aggressive dinosaur, in an famous paper by Swales (1997). On the side of the integrated
intellectuals, Seidlhofer (2013) defines ELF as an additional code spoken by native
speakers as well, for pure communication purposes only with non-natives, as if no
identity issues were involved for native and non-native speakers. The notion of ELF
as a distinctive code is based on essentialism, namely there is a distinctive essence of
ELF that distinguishes it from ‘normal’ English.
This view has been challenged by some authors. For example, Brosch (2015) and
Fiedler (2011) advocate a non-essentialist, context-based definition of ELF. For them,
ELF can be retained as a specialized term only when English is used in situations where
native speakers are never involved in any phase of the process. When a native speaker
comes into the scene, the magic of ELF vanishes. Even so, she admits that ELF is
perceived by its users not only as a language of communication but also as a language
of identification. Moreover, there is a crucial field where the essentialist view of ELF
seems to fail: where ELF ends and where standard varieties such as General American
English or Standard British English begin? It is not by chance that the demand of the
acquisition of English as a second language is driven by formal, norm-driven English
(typically, British or American) across the world, never referring to ELF as a variety
(Gazzola and Grin 2013). In other words, nobody wants to have a certificate of ELF
proficiency on their resumé, but rather proof of mastery of a standard native variety
of English. The observation by integrated authors such as Graddol (2006), that is that
ELF undermines the primacy of native speakers, should not be overestimated. The
disadvantage “suffered” by native speakers in losing the advantage of learning can be
solved in few hours of language courses focused on pragmatics, i.e. how to avoid culturally bound expressions that can puzzle the non-native (for instance, ‘pigeon holes’
for ‘mail boxes’); it is nothing compared to the effort in acquiring a second language
from scratch (Gazzola and Grin 2013).
It is rather intuitive that the role played by English in multilingual settings differs
both in communicative and symbolic terms. Take for example Wales, Catalonia or
Hong Kong (respectively, a part of the British Isles, a region of continental Europe,
a former colony of the British Empire): obviously, the symbolic and communicative
role played by English turns out to be quite different in each case. In describing the
role of English in multilingual settings, I argue that sociolinguistic data from fieldwork
about the relation between language, identity, power and function in the society under
scrutiny must be taken into account. For this reason, ELF or other fuzzy notions like
‘global English’ should be avoided in favour or more explicit labels rooted in context.
In order to do so, attention can be turned to an important tradition of sociolinguistic
analysis, which significatively refers to ‘Englishes’ – in the plural – in the analysis of
post-colonial situations.
Kachru (1985) introduced the notion of circles to describe the relation between
World Englishes and the standard varieties. Interestingly, the fundamental tenet is
grounded on the relation between English and national identity. In fact, the Inner Circle, made of English native speakers, is made by nations where English plays either
200
Federico Gobbo
a monolingual role in terms of official status or a main, undisputed role: Australia,
Britain, Canada, Ireland, New Zealand and the United States are the nation-states that
constitutes the kernel of the English language and culture. In fact, they provide the
norms to the others. Advocates of ELF like Jenkins (2007) often invoke the ‘intelligibility principle’ (i.e., mutual understanding is the priority) in order to legitimate ELF
as an indpendent, self-sufficient variety of English. But “[even] if we limit ourselves
in the Inner Circle, [the] varieties are not always mutually intelligible... the argument
that standard varieties as world English, global English or lingua franca English are to
be cultivated for assuring intelligibility in international communication and writing is
spurious” (Kachru and Smith 2009:6).
The Outer Circle is mostly made by post-colonial countries, such as India, Nigeria,
Pakistan, the Philippines, Singapore, South Africa and many more. Here, English
is an adopted identity vis-à-vis complex multilingual contexts where one or more
languages are promoted to official status. While for English natives the language is
a sense of property, for the English speakers in the Outer Circle the language of the
former colonizers gives a feeling of a sense of belonging. In other words, English is not
mine (Inner Circle), but at least it belongs to me (Outer Circle). An important example
comes from the African writers using French or English with a lot of local expressions
from local languages, in order to strengthen their attachment to the language (Dijté
2006). There is a development of a norm, linked to the concrete context of usage, but
this norm is still dependent from the norms of the Inner Circle, as a variation of one
of them, typically British.
Finally, the Expanding Circle, which is the largest in terms of numbers and of
importance, is formed by the countries which were not former colonies of the British
Empire: continental Europe, China, Indonesia, Iran, Japan, Korea, among others. Here
the appeal of ELF also as a means of identity is stronger, as there is no direct connection
with the nation’s past in order to justify the spread of English, in particular there is no
direct relation between English and colonialism in the given context. Table 2 illustrates
the circles and their relation with identity.
Table 2. Identity and English in the Krachuvian circles
circle
English is
relation to norm
sense of
Inner
native
providing
property
Outer
adopted
developing
belonging
Expanding
pragmatic
dependent
thirdness
Is it possible to have a language variety that only serves purposes of communication, without any sense of identification with it? This does not seem to be possible: a
language having some living community of practice behind it is both a bridge (communication) and a wall (identity) so to reinforce the in-group (centripetal force, using
a metaphor introduced by Calvet 1999/2006) and to separate the members from the
Transnational communication in a ‘glocalized’ world: in search of balanced...
201
outsiders (centrifugal force, for Calvet). It is the equilibrium between the two forces
that makes a language stable. English varieties of the Expanding Circle show a limited
centripetal force, hence the role played for – identity – in those areas of the world, by
definition always structured along plurilingual users – is little, compared to the centrifugal one. In many cases, the label ELF covers the sociolinguistic reality of production of interlanguages with a distinctive role played by English. Here, for the study of
‘interlanguages’ I follow the tradition begun by Selinker (1972): by ‘interlanguage’
I mean here every non-native language variety produced whenever users attempt to
convey meaning in a second language in contexts of language contact. In the field of
second language acquisition, a distinction is made between “language transfer”, when
the learner transfers structures and meaning from their native tongue and “fossilization”, when the learner gets stuck in interlanguage patterns which are far from the
target language norms (Gass and Selinker 2008). I argue that what is covered by ELF
is a continuum of English-based interlanguages.
This view is coherent with the concept of “thirdness” illustrated by Fiedler (2011).
She starts from an analysis of the phraseology of ELF, noting that in non-native interactions the point of departure of English culture is often enriched by expressions
borrowed from the other lingua-cultural backgrounds of the users. Eventually this
creating a hybrid space, a sort of ‘thirdness’, fluid and perpetually negotiated, because
the English variety in use is norm-dependent – all examples come from interactions in
the Expanding Circle. This does not imply that ELF (meaning here the non-essentialist,
context-based definition) is prevented from being adequate for conveying meaning,
even if it depends on others’ norms:
a lingua franca can also serve expressive purposes. People want to be expressive and creative when they communicate, even in a foreign language, and
phraseology because of its imagery and its connotative potential is a means
of achieving this (Fiedler 2011:90).
The ‘third linguistic space’ negotiated between two or more non-native users of
English does not mean that there are no rules in using English, or that everything is
permitted. This seems a truism, but recent studies in multilingualism and linguistic
diversity are challenging the traditional boundaries between languages, because, after
the fall of the USSR and the spread of the World Wide Web, in the early 1990s, humanity has entered a new era of rapid change and mobility which leads it to the next
level of linguistic diversity, called “superdiversity”. In particular, in the superdiversity
framework, the concept of linguistic repertoire as a collection of languages should be
substituted by “superdiverse repertoire”, which is, according to Blommaert and Backus
(2011) a complex set of language varieties “distributed in a patchwork of competence
and skills” (2011:2). According to Blommaert, multilingualism itself “should not be
seen as a collection of ‘languages’ [please note the scare quotes!] that a speaker controls, but rather as a complex of specific semiotic resources, some of which belong
to a conventionally defined ‘language’, while others belong to another ‘language’”
202
Federico Gobbo
(2010:102). The superdiversity framework proposes a language ideology – i.e. a set
of beliefs about what language is and should be – claiming that there are fuzzy or even
no boundaries between languages; in the case of ELF, the hybridization is so high that
English remains a mere label, an abstract concept linked to language ideologies of the
past that should be overcome in the superdiversity era.
Although observations in the fieldwork by superdiversity authors can be useful,
the fundamental theoretical tenets of the framework do not consider the results in the
tradition of language management, policy and planning. The perception of the speakers
of their repertoire is rarely expressed in form of varieties or register: has anyone ever
heard questions like: “how many language varieties and registers do you speak?” or “I
am attending a class to learn variety X?” it is probably that such formulations would
be reserved for ironic registers. Quite normally humans shape their anthropologic
maps in forms of languages – without scare quotes – even in this era of mobility and
technology. It is true that languages are ideological constructs, but it is also true that
constructs are made by setting boundaries – for the needs of identity. It is true that
Danish, Swedish and Norwegian, or Serbian, Croatian and Bosnian can be considered,
for the sake of internal linguistics, very similar, on the other hand there are the external
factors – political and cultural, or, if one prefers, the relation between language, power
and society – that makes their speakers consider them to be different languages, despite
being very similar to each other. The name makes the language: language boundaries
are still well alive. For this reason, in order to deal with multilingual matters, the concrete contexts of use of the languages that are part of the linguistic repertoires should
be considered, paying attention not only to the language ideology being adopted but
also to the perception of the users.
Linguistic interstices in a glocalized world
The role of English cannot be understood without taking into account all the
languages in play. In the early 2000s, most people were convinced that the spread of
the World Wide Web would have lead to a substantially monolingual, English-only
internet for the masses. However, what happened was exactly the opposite: the more
the World Wide Web spreads, the more multilingual it becomes. Tonkin and Reagan
(2003) envisaged new possibilities of linguistic interstices after the computational turn
implemented by Information and Communication Technologies (ICTs):
the very technology that drives communities apart also offers opportunities
for the maintenance of linguistic and cultural ties: if more people are drifting
apart, more people are also drifting back together. It is possible to live on
one side of the world and main- tain active ties with the other. The old notion
of the single, isolated, fully self-sufficient language may be fading before a
Transnational communication in a ‘glocalized’ world: in search of balanced...
203
different model – that of the language functioning in linguistic interstices,
co-existing with other languages. (2003: 13).
How many levels of analysis are needed? In general, sociolinguistic scholars rely
to two or three levels. In order to compare different sociolinguistic situations for the
purposes of language policy (and planning), what is needed is a model that describes
the linguistic interstices of a given society. For example, studies on Catalonia often deal
with Catalan for the local level and Spanish for the national level – Bastardas-Boada
(2012) being a notable exception. It has been previously seen that the role of English
cannot be underestimated: unfortunately, quite often case studies in the literature of
minority and lesser-used languages deal only with two levels, i.e., the local one (belonging to the lesser-used language) and the national one (the dominant language).
The most obvious solution is to add another level of abstraction for the international
level. The levels are usually named ’local’, ’national’ and ’international’ (which stands
for ’English’) – one of the first models was proposed by Crystal (2003). On the other
hand, the study by Calvet (1999/2006) shows that an additional level is needed. Even
if the terminology of his model is quite original and not straightforward, the underlying intuition is still very valid. He labels the international level ’hyper-central’ and the
nation-state level ’super-central’. In many areas of the world, there are two distinct
sub-national levels with different roles, the strongest labelled ’central’ and the weakest
’peripherical’. Calvet offers some examples to explain his model. For example, a speaker
of Wolof in Senegal will see this language as ’central’, even if she speaks also Serere
or Diola for in-group communication purposes (’peripherical’). French is the official
language of Senegal (’super-central’), and of course English is the symbol of contemporary modernity (’hyper-central’). An analogue situation is with Bambara, which is
the Dachsprache (roof language) of many local languages, having again French and
English in the two superior levels. Outside of Africa, another example is Gujarati, one
of the official languages of India, having in the two superior levels Hindi and English.
For a European example, it is possible to imagine a speaker of Occitan in Catalonia,
having Spanish and English in the upper positions.
The main merit of the model by Calvet is that there are four levels – some of which
can remain unfilled in some situations, although they are still there – describe the
linguistic interstices from the point of view of the speakers of a given first-language.
However, it does not deal with recent phenomena of migration (i.e., permanent or quasipermanent resettlement in a host country, for necessity or opportunity) and mobility
(i.e., more fluid, non-permanent, seasonal, resettlement). However, it can be adapted
for this purpose with ease. What happens when people move across boundaries? Quite
often their native language, if different from the languages of the hosti society, will
be downplayed to the peripheral level whatever status had in the original country. An
example would be a Greek citizen moving in Munich, Germany, for a prestigious work
in an international company. The working language in the host working place will
probably be English, even if at the coffee breaks people quite normally will switch to
standard German. Outside the working place, in the streets and in the markets, they
204
Federico Gobbo
will be exposed to Bavarian, the local variety of German. For the host society, Greek
is peripherical, while Bavarian is the means of in-group communication for the local
community. Standard German covers the national level, while English dominates in
specific prestigious domains.
The many faces of transnational communication
By ‘transnational communication’ I mean an non-essentialist use of linguas francas
(LFs) such as the context-driven definition of English as a lingua franca stated above.
What I argue is that transnational communication can take place not only through the
use of English among non-native speakers, but also on the other three levels. It is evident
that the four levels are hierarchical: therefore, it is possible to distinguish ‘horizontal vs.
vertical bilingualism’ according to the prestige of the source and target language. On the
6,000 languages of the world, Calvet indicates that only the most prestigious languages
in the world can play the role of LFs, besides English: Arabic, Chinese, French, Hindi,
Malay, Portuguese, Russian, Spanish, Swahili (Calvet 2006). For historical reasons these
languages have high prestige and they are used in the world as ‘regional’ LFs. But the
observation by Calvet is too limited: first, national languages like Dutch can be used
as LFs by migrants settled in the Netherlands, without any code switching to English.
As a personal observation, when soon after arriving in Amsterdam my knowledge of
Dutch was very limited, and in the streets Dutch immediately switch to ELF, while the
only local residents who spoke to me in Dutch were immigrants. But there are even
more extreme cases. Let me quite a small fact in the Italian chronicle. In the year 1998,
in Friuli, the jury of the literary prize “Le Torate” of Cussignacco awarded the best
literary novel in Friulan, the local language, to the work Fûr dal timp (‘outside time’,
in Friulan). The jury was not aware that the author of that novel was Ridha Brahim,
from Tunisia, who learnt the local language in order to be accepted in the host society.
The fact got the attention of the national newspapers (Fiume 1998). Even if examples
like these are rare, they do exist, so they should be taken into account. Brahim’s literary
use of Friulan does not fit the above cases, rather it opens a new, small window, in the
possibilities of use of LFs even for regional and minority languages.
Finally, mention should be made of the use of Esperanto for transnational communication. It is a LF alternative to all the other options seen above (for a recent historical account, see Garvía 2015; for an account of the norms of conduct of the actual
community, see Fettes 2013). Table 3 summarizes the possible types of transnational
communication. On the international level the only alternative in transnational communication to English is Esperanto. The roots of the narrative of ‘global English’ can
be traced to one of the competitors of Esperanto, Basic English, a simplification of
English proposed in the 1930s by Charles Ogden – for a recent account of Esperanto
and its competitors in science, see Gordin (2015). In fact, one of the properties of the
Transnational communication in a ‘glocalized’ world: in search of balanced...
205
essentialist view of ELF is that this supposed variety of English is ethnically neutral
like Esperanto. On the other hand, the sociolinguistic relevance of Esperanto is more
similar to a minority language, as Esperanto is a lesser-used language – see Gobbo
(2015). Regional LFs are both super-national and national languages, according to the
‘glocal’ context. Finally, minority LFs are regional and minority languages used in all
situations where the ancestral link between ethnicity and the speaker is not straighforward, as in the extreme case of the Tunisian writer in Friulan seen before.
Table 3. Possible types of transnational communication
ELF
international
super-national
national
sub-national
English
regional LFs minority LFs
Arabic,
Chinese,
German,
Swahili, etc.
Dutch, Greek,
etc.
alternative
LF
Esperanto
Friulan,
Welsh, etc.
Toward balanced multilingualism
Transnational communication, defined as above, is one of the common situations
in the forefront of multilingual settings. But interactions occur not only between nonnative speakers but also with native speakers involved. Therefore, a strategy fostering
multilingualism should consider all the four levels considered until here (international,
super-national, national, sub-national) in transnational as well as in intra-national settings. The linguistic choices made by the language users affect the vigour and vitality
of the language(s) in their linguistic repertoire, which is never perfectly symmetric. In
other words, in any multilingual context, there is no perfect matching in all domains
where each language is used: some degree of functional differentiation is unavoidable.
Of course, there is no magic formula valid for every sociolinguistic context.
A situation of balanced multilingualism implies that functional differentiation does
not lead to diglossia, i.e., with a basilect (for domains with low prestige) and an acrolect
(for prestigious domains), but rather to diacrolecty, where two or more languages share
prestigious and non-prestigious domains accordingly. The role of English should be
limited according to the symbolic role that plays. Let me conclude with two personal
observations. For an American, fast-foods do not represent luxury restaurants, but
206
Federico Gobbo
simply food commodities. but in the city center of amsterdam (photo 1) the presence
of a kentucky Fried chicken (kFc) fast-food becomes a symbol of english-driven
internationalization and americanization. in the chinese city of Haikou, island of
Hainan (photo 2), the same kFc becomes a landmark of the openness of china to
the Western world. note that prices there are quite high – like a good restaurant – and
in fact it is considered an important place to meet by the local population, especially
young adults, according to my informants and personal observation on site. languages
are the same: they can only be understand ‘glocally’.
photo 1: kentuky Fried chicken in the city
center of amsterdam, the netherlands
photo 2: kentuky Fried chicken in the city
center of Haikou, Hainan island, china
Transnational communication in a ‘glocalized’ world: in search of balanced...
207
Acknowledgements
Earlier versions of this paper were presented in conference panels organized within
the Project MIME (Mobility and Inclusion in Multilingual Europe). The research leading to these results has received funding from the European Community’s Seventh
Framework Programme under grant agreement No. 613344. The author is appointed
as holder of the Special Chair in Interlinguistics and Esperanto at the University of
Amsterdam on behalf of UEA (Universala Esperanto-Asocio, Rotterdam, the Netherlands). The content and opinions expressed here are the author’s and do not necessarily
reflect the opinions of UEA.
Bibliography
Bastardas-Boada, Albert 2012: Language and identity policies in the ‘glocal’ age: New processes,
effects and principles of organization. Barcelona: Institut d’Estudis Autonomicos.
Brosch, Cyril 2015 : On the conceptual history of the term Lingua Franca. Apples – Journal of Applied Language Studies 9/1, 2015, 71–85.
Calvet, Louis-Jean 1999 : Pour une ecologie des langues du monde. Paris: Plon.
Calvet, Louis-Jean 2006: Towards an Ecology of World Languages. London: Polity.
Crystal, David 2003: English as a global language. Cambridge: Cambridge University Press.
Dijté, Paulin G. 2006: Shifts in linguistic identities in a global world. Language Problems and Language Planning. 30(1). 1-20.
Eco, Umberto 1964: Apocalittici e integrati. Bari: Laterza.
Eco, Umberto 1994: Apocalypse Postponed. Indiana University Press.
Fettes, Mark 2013: The ethics of esperanto: Norms of conduct in a cosmopolitanized speech community. Edukado.net, October 2013. Toolkit Wassenaar.
Fiedler, Sabine 2011: English as a lingua franca - a native- culture-free code? Language of communication vs. language of identication. Apples: Journal of Applied Language Studies. 5(3). 79-97.
Fiume, Cesare 1998: Il friulano che non t’aspetti. Sette: 43. 23.
Garvía, Roberto 2015: Esperanto and Its Rivals: The Struggle for an International Language. Philadelphia: Penn Press.
Gazzola, Michele and Grin, François 2013: Is ELF more effective and fair than translation? An
evaluation of the EU’s multilingual regime. International Journal of Applied Linguistics. 23:1.
93-107.
Gobbo, Federico 2015: Interlinguïstiek, een vak voor meertaligheid. Interlingvistiko, fako por multlingveco. Interlinguistics, a discipline for multilingualism. Amsterdam: Amsterdam University
Press.
Gobbo, Federico 2009: Fondamenti di Interlinguistica ed Esperantologia. Milano: Raffaello Cortina.
Gordin, Michael D. 2015: Scientific Babel: How science was done before and after global English.
Chicago: Chicago University Press.
Graddol, David 2006: English Next: Why global English may mean the end of ‘English as a Foreign
Language’. British Council.
208
Federico Gobbo
Jenkins, Jennifer 2007: English as a Lingua Franca: Attitude and Identity. Oxford: Oxford University
Press.
Kachru, Braj B. 1985: Standards, codification and sociolinguistic realism: the English language in
the Outer Circle. In: R. Quirk and H. Widdowson (eds): English in the World: Teaching and
Learning the Language and Literatures. Cambridge: Cambridge University Press. 11-30.
Kachru, Yamuna and Smith, Larry E. 2009: The karmic cycle of World Englishes: some futuristic
constructs. World Englishes. 28(1). 1-14.
Phillipson, Robert 2009: Linguistic imperialism continued. London and New York: Routledge.
Seidlhofer, Barbara 2013: Understanding English as a Lingua Franca: A Complete Introduction to
the Theoretical Nature and Practical Implications of English used as a Lingua Franca. Oxford:
Oxford University Press.
Selinker, Larry and Gass, Susan M. 2008: Second Language Acquisition: An introductory course.
London and New York: Routledge. Third edition.
Swales, John M. 1997: English as Tyrannosaurus Rex. World Englishes. 16(3). 373-382.
Tonkin, Humphrey and Reagan, Timothy (eds) 2003: Language in the Twenty-First Century. Amsterdam: John Benjamins.
Widdowson, H. G. 1994: The Ownership of English. TESOL Quarterly. 28. 377-389.
209
Język. Komunikacja. Informacja
Language. Communication. Information
I. Koutny (red./ed.)
10/2015: 209–225
André Staes
Paradigms for languages and conflicts
Resumo (Paradigmoj pri lingvaj konfliktoj). Per tiu ĉi artikolo ni deziras kontribui al la
teorumado pri lingvoj kaj konfliktoj. Ni povas alivortumi tiun ĉi temon per ‘lingvokonfliktoj’
aŭ ‘lingvoj en konfliktaj situacioj’. Estas necese kompreni, ke nur parolantoj de lingvoj povas kaŭzi konfliktojn. Kompreneble konfliktoj povas esti esprimitaj per lingvo. Sed ‘lingvaj
konfliktoj’ estas pli ol aliaj konfliktoj kaŭzitaj pro lingvo. Kio vere interesas nin estas la
‘lingva problemo’. La probemo estas kiu lingvo prefere estu aŭ povus esti elektita ĉe specifaj cirkonstancoj. Tiu ĉi elekto ne ĉiam, eĉ rare, estas libera elekto. Kontraŭe, de la naskiĝo
lingvolernado estas deviga parto de edukado. Iu socio povas aplikigi oficialan lingvon en
parlamento, publika administrado, lernejoj, justico, armejo, hospitaloj, ktp.
En internacia nivelo okazas kontaktoj inter diversaj lingvogrupoj. Tio povas konduki al la
ekesto de kontaktlingvoj, piĝinaj kaj kreolaj lingvoj. Sed se ne ekzistas interkonsento pri la
komunikiloj, okazas problemoj, tiam ni parolas pri lingvokonflikto. Eblas distingi diversajn
tipojn de lingvokonfliktoj. Ĉefe interesas nin la perspektivoj el kiuj oni povas rigardi al lingvokonfliktoj, teorioj kaj paradigmoj kiuj povas trakti ilin. Ĉar ĉiuj paradigmoj entenas regule
revenantajn konceptojn, utilas unue prezenti tiujn, kiuj estas la valoroj, normoj, sintenadoj,
celoj kaj atendoj de lingvaj grupoj? Tiuj ĉi konceptoj revenas en pli komplikaj kombinoj en
internacia nivelo, pro tio ni emas paroli pri paradigmoj pri lingvaj konfliktoj.
Abstract. In this article we want contribute to theories on language and conflict. We can
describe this issue with ‘language conflicts’ or ‘languages in conflict’. It is necessary to see
that only speakers of languages can cause conflicts. Of course conflict can be expressed by
language. But ‘language conflicts’ are more than other conflicts caused by language. What
we really call upon is the ‘language problem’. The problem is what language should, could
or has to be chosen given certain circumstances. It is obvious that this choice is not always,
or even rarely, a free choice. On the contrary from birth on language is a compulsory part of
education. Society can impose its norms for an official language in parliament, administration, schools, court, army, hospitals, etc.
On the international level, there is contact between language groups. This can lead to contact
languages, pidgin and creole languages. But if there is no agreement, if friction is the rule,
then we usually call this language conflict. There are different kinds of language conflicts.
What we want to do is to distinguish the different views, theories or paradigms that deal
with these language conflicts. As these paradigms contain concepts that can be interpreted on
different levels, it is necessary to explain these levels in detail; what are the values, norms,
210
André Staes
attitudes, goals and expectations of language groups? All these concepts can come back in a
more complicated way on the international level. That’s why we prefer to speak of paradigms
for international language conflicts.
1. Attitudes , values, norms and goals to do with language
Language is a phenomenon that links up individuals in groups or social categories
(if people don’t know each other). Social relations are based on values, norms, expectations, goals and attitudes. The use of language is also tied up to this variables. We
can see in history some evidence of this. This approach to language can be found in
sociolinguistics, sociology, social psychology, history, anthropology and other sciences
that accentuate the role of language for groups or social categories.
1.1. Attitudes in the middle ages
After the Roman era in the late middle ages in territories of present day Italy
nobility was looking for a common language between the Italian dialects. The aristocracy needed a ‘lingua cortigiana’, a language for its courts. This language had to
be modern in the perspective of time, not dependent on local variations, and bridge
class distinctions. This language should also enhance communication. This aspiration countered the ambitions of the humanists from a philosophy of culture point of
view. Humanists wanted to promote Latin and Greek, languages that were not adapted
anymore to the needs of that time. Humanists wanted to acquire glory, fame and success with the renaissance of the classic European languages. The nobility of the 16th
century on the contrary was more interested in graciousness, subtlety, elegance and
style. They called this attitude ‘sprezzatura’, which nowadays might be interpreted as
‘coolness’. This socio-cultural type appeared in the 17th century in France, where he was
called the ‘honnête homme’. This means something like the honest man, trustworthy,
sincere and kind. 100 years later this type of man would give shape to the idea of a
‘gentleman’. The tradition of the flexible and pragmatic use of language with which
one could manipulate the world, as Cicero did before in the Roman era, is coming to
a climax here. Language means social conduct and aristocracy was mainly interested
in innovations in this field (Trabant 2006). Language is an element of conduct, and
whenever possible of good behavior.
Conclusion: Language can be a matter of style. What the best style is, is however
a matter of dispute.
Paradigms for languages and conflicts
211
1.2.Values in the middle ages
Philosophers such as Bacon (17th century) and Locke (18th century) once more discovered the cognitive functions of language. Until this time people were convinced that
ideas were the same for everybody and that only the form of words were variable. This
point of view was borrowed from Aristotle. Now, Bacon and Locke asserted that this point
of view may very well be true for simple ideas, but not for complicated ones. In fact we
are all of us inventing our own truth. This can only be tempered by common prejudices
and coerced points of view that live in social relations. Moreover every language has
its own semantics and up to a certain level also its own genius. Therefore no language
is perfect. Bad will and misunderstandings can easily damage mutual comprehension
between people and endanger peace. Not surprisingly in the 17th and 18th century there
were many wars in Europe. Therefore languages had to be purified and if any Whorfian
symptoms were found they had to be eliminated. (Whorf asserted in the 20th century that
the nature of language could influence the way of thinking of people).
Not all philosophers were as pessimistic as Bacon and Locke. Leibniz admitted
that every language delivers its own ‘Weltansicht’ (its own view on the world, but all
together they present a complete harmony). He was searching for the origins of languages on the one hand and wanted to create a universal planned language that could
serve peace on the other (Trabant 2006). His reasoning was as follows: If it’s true that
language can rule the mind, then it can also provoke thoughts that lead to peace. National languages were not yet accurate enough. So the solution must be found in the
creation of a new universal language. Thereby he declared all other languages deficient.
Languages became important again, but wars continued on.
Conclusion: If it is all in the language, then there must be a language of peace. But
it is not clear which language this could be.
1.3. Norms in the era of the french revolution
French intellectuals in the era of the French revolution wanted to organize the political world according to scientific tenets. This had consequences for the way language
was used. From then on language became more than a means of codifying thoughts
and communicating them. The old Aristotelian point of view relied on the idea that
language is merely an arbitrary code. One could communicate with language, what
could be thought without language with the help of the concepts in the mind. With
language one can transmit this information, so Aristotle saw no cause for problems.
But for the revolutionaries language and thoughts are tied together. Ordinary people
think according to classifications and logic, that do not correspond to the findings of
science. Therefore dialects were considered reactionary. Only reformed French could
be an appropriate language for science. As Latin lost his influence other languages suddenly became important as well. These competitors had to be eliminated. This statement
could be taken to the letter. Those who were too fond of ‘Oldspeak’ (the old tongue
212
André Staes
containing many words and expressions based on prejudices) or publicly resisted the
new government were often decapitated. French was to become the universal language
of the epoch. The revolutionaries understood that in order to attain this goal a good
working education system was necessary. The French were as to say very critical as far
as their language was concerned and had no sympathy at all for those who defended
minority languages or dialects.
Conclusion: There is no language without politics. Also, interpretation of good
and bad can change overtime.
1.4. Goals and expectations in the epoch of colonialism
Around 1650 it became clear that Latin had lost its universal power. National languages acquired more and more rights. From this time on philosophers began to invent
formal and artificial languages. The latter had to be logic, to be applicable to scientific
issues and later on to be easily learnable, according to the new principles of perfection
(Eco, 1995). In the meantime natural languages also received more attention. The art
of printing technical books in the European natural languages was very profitable.
Moreover for some contingents of speakers the study of Latin appeared to be very
troublesome. Especially the speakers of English had difficulties with the pronunciation
of Latin. Their motivation to learn Latin diminished when during their colonial voyages
in Asia and Africa they discovered that they couldn’t make use of Latin at all. From
the 17th century on the English found it more advisable that other people should learn
English (Large 1986). There was a strong need for a language for commerce. So the
English thought that English might work as the universal language. But until World War
I in the 20th century French would counteract this goal in mainland Europe. It was only
because of the technological evolution that impelled both World Wars in the previous
century that English began to soar, also in political contexts. Mass communication and
tourism made English a popular language. In the 21th century English grew from a
second language (ESL: English as a second language) to a lingua franca (ELF: English
as a lingua franca) for people that historically had no contact with speakers of English
(EC 2011). Today ELF, Globish or World English can claim equal rights and become
independent from British or American English (Jenkins, 2009).
Conclusion: Languages respond to certain needs and are a means to attain specific
goals. For every goal there is a language that is currently being used given certain
circumstances.
2. Paradigms for international language conflicts
A paradigm sets an example, but it is not a full blown theory. Nor are all the hypotheses these theories contain proven. We are modeling ideas and looking at reality
from different points of view. Perhaps these models appear more as clusters of preju-
Paradigms for languages and conflicts
213
dices than as the result of scientific analysis. Our paradigms on language conflicts
may overlap in some or more characteristics. They are myths of which traces can be
found in literature of interlinguistics, sociolinguistics, sociology of language, social
psychology, anthropology, ethnology, ethology, ethics, and other neighbor sciences.
Therefore we give our paradigms suggestive names that make reference to the power
of fairy tales.
2.1.The evolution of demographics
The world’s population is soaring. This implies several dynamic processes that
go together. Several languages are nominally more spoken as a first language than
others. There is no discussion about the position of Mandarin, Spanish and English
as a first language (L1). If the learning of a language as a second language (L2) is
included English will jump over Spanish and perhaps over Mandarin-Chinese. The
places in the top 10 languages are disputed but according to ethnologue (https://www.
ethnologue.com) Hindi, Arabic languages, Portuguese, Bengali, Russian, Japanese
and Javanese are also there. But Javanese doesn’t pass the border of 100 million
people. Nor do German and French, though they are internationally propagated.
The speakers of these languages will have to fight for their linguistic rights in international institutions. They are competitors on the international level. Nowadays
language contact is not merely present at borders but also and mainly in international
organizations and corporations. But the power of a language doesn’t depend on the
number of speakers alone.
Even if it is true that nominally English is more and more becoming a tongue for
international contacts in commerce, technology, science, education, politics and tourism we must also see that the proportional participation of English, for example on
the internet, is decreasing. Other languages do not necessarily become less important.
Moreover all big languages are a menace for the survival of the smaller languages.
English is not the only cause of this phenomenon. Spanish and Russian weaken less
spoken languages as well. Big fish eat smaller fish and so it goes with languages.
2.2. Paradigms of language conflicts on the international level
Not only the world population is soaring but also the amount of linguistic contacts
between all ethnic groups is increasing. Dynamic processes like migration and tourism
cause contacts to increase. This has an influence on the use of languages. If not protected
by national laws or academies languages are shown to be very liquid. They can very
rapidly change and absorb new elements. Because of this the borders of ethnic groups
or social categories are not clear cut and permanent (Barth 1969). These phenomena
can be appreciated or disapproved. This is a political point of view. We accept that as
far there is a difference between languages and speakers of different languages there
will also be conflict. There will always be pressure on any given equilibrium. A choice
214
André Staes
(voluntary or not) made towards the use of one language, excludes other choices. This
is not a paradigm, we’d rather call it an axiom. But it is possible to work with the opposite axiom that there are no conflicts unless some conditions are not met anymore. It
is possible to escape from this axiomatic dichotomy while using more neutral concepts
to measure social and linguistic reality. We think that ‘social distance’ might be a good
variable to observe tensions. But ‘social distance’ is a concept that can be operationalized in different ways (Magee & Smith 2013). For reasons of ease we start from the
equation difference = conflict to build up our paradigms. For the moment being our
paradigms can be considered to be under construction. They are large hypotheses.
Their application on reality will give insight in future. And future itself will separate
nonsense from workable paradigms.
2.2.1. The paradigm of the unfaithful sheep
The question here is whether a language is of much value for its speakers? Why
would speakers give up their native tongue? And how can people be stopped from
changing code?
Two opposite hypotheses explain the code switching of language users to the code
of another language group. The first hypothesis highlights the interests of the speakers. Would they do everything for money, even switch codes? We have mentioned
earlier that in the past aristocracy usually didn’t see a problem in switching to another
language. Although it must be said that the language of their subjects was usually not
their first choice. How can this be explained? The attitude of aristocracy was most
often that they were not so much interested in truth and objectivity as such but rather
in exploiting their power to master or to change their environment. Some aristocrats
were great inventors. But the practical side and the application of inventions were
more important. Objects were more important than ideas. Today this attitude is valid
for many people. Ideals, utopias, principles are too often forgotten because of practical
problems and lack of money. Sheep move for greener pastures as the saying goes. The
second hypothesis explains with which effort language users can be obliged to stay in
their own linguistic group. All kinds of strategies that make a culture specific or unique
also prevent sheep from running away. The more a culture becomes unique the more
this cultural group will become isolated and depending of its own culture. The same
goes for local dialects. Once you are stuck into a dialect it will become difficult to be
at home elsewhere. A dialect sets a frontier for intruders but insiders cannot get out
either. Culture is like a watchdog and without a watchdog sheep will run away.
Both hypotheses show that loyalty is not evident. If advantages are offered or
freedom is too big language users will not resist changing codes once the opportunity
is given to gain an advantage. These hypotheses will not only work with children but
also with adults even if for adults the learning curve for a new language is very high.
The first hypothesis is based on the market principle of ‘rational choice’. If language
users are free and have the right to choose a language that fills their needs for welfare
Paradigms for languages and conflicts
215
and wellbeing then it becomes comprehensible that today many choose English. This
language is the motor of global economy all over the world and not only for nations
with an Anglo-Saxon background. Economic survival can drive populations to wipe out
linguistic borders. In Belgium this occurred in the 19th century as many people speaking
a Dutch dialect at home preferred speaking French elsewhere for economic reasons
or social prestige. This is not surprising. Language-economic research gave evidence
that states with fewer languages will make more economic progress than states with
a rich diversity of languages (Coulmas 1992).
The first hypothesis becomes interesting in the context of ‘diglossia’ (to be able to
speak two languages). People can deny their language to grow socially. The economically more powerful language will than win. But, in several commercial feasibility
studies about suppliers it appears that speaking the language of the clients can be
profitable for the company, though. In the world of commerce it can be important to
understand the culture of the client as well (EC, Grin 2011).
In the second hypothesis the most important value is a social value and not an
economic one. It can become apparent that the risks of losing identity might cost more
than it enables profit. In that case preventing people from moving linguistically, culturally and even socially becomes important (Grin, 2003). By backing up specific values
a nation can fortify its structure.
Arabic is a good example of a language protected by social and cultural, and even
more specifically, religious values. Because of the importance of rituals and tradition
free choice is limited. Speakers of other languages can only achieve superficial contact.
The only way to come closer is adaption to the foreign language and culture. The ways
to enter are narrow, but the same goes for the exit. Even if one would decide deliberately and rationally to move oneself towards other cultures this would not be possible.
In societies dominated by religious values, there will be a stress on immaterial values
even when welfare is within reach. In other words the importance of cultural values
is not typical for poor nations only. On the contrary why would one leave its culture
when everything is within reach?
The two hypotheses concentrate on socio-economical or religious and cultural
values respectively. With these two models the American and Arab areas of influence
can be described. But like speakers of Russian and English in the cold-war period and
even today most often speakers of Arab have to learn English and not vice versa. This
inequality gives birth to conflicts if social distance between the speakers is large.
This paradigm begins with values but ends with power. Without societal constraints
based on power, language change can occur very rapidly. The right to language sounds
like the right to use the dominant or preferred language. Language conflicts are here
found on the level of countervailing powers within society. In a free society these powers
can cause language change without conflict. In a society where there are legal, cultural
or religious constraints on language change, it is only through conflict language that
change can occur. Any restriction will cause reaction.
Our point of depart was the infidelity of language speakers. So it must not be surprising that nations try to improve their socio-economic basis to prevent infidelity.
216
André Staes
2.2.2. The paradigm of the black sheep
Another way of looking at language conflicts is based on the difference between
‘Ethnos’ and ‘Demos’. The reason for the use of these concepts is that the Greek in
antiquity named the speakers of other tongues ‘barbarians’. Barbarians spoke a different and incomprehensible language. The Ancient Greek were aware of the existence
of other languages but they acted if these languages did not exist. The point of depart
is again clearly a matter of values. Different values will lead here to social distance
and to conflict.
With Ethnos we mean every group or social category that feels united and uses
the same language to confirm this. Those who don’t belong to this group are different
and are therefore not obliged to meet the same requirements. ‘Ethnos’ doesn’t have to
be understood as a pure racial concept. A subculture can also become an ‘Ethnos’. It
is important to see that because of the level of acquisition of the language one can be
accepted or not. All members of an Ethnos are supposed to speak their own language
at a high level and are a-priori understood and accepted by other members of the same
group or social category.
With ‘Demos’ we want to highlight that all members of a group or social category
are equal, whether they speak the same language or not. Language speakers within
a ‘Demos’ can have different levels of competence. Both concepts are used to make
distinction between different forms of nationalism. In the first concept the stress relies
on identity and in the second one on communication.
There are languages that serve identity more and others serve communication
more. Often local languages support the feeling of identity and the national or official
languages the need for communication. This goes for all languages that coexist with
dialects.
These two points of view do find their realization in reality and have caused and
will cause conflicts. As many federal states contain diverse language speakers and different classes, many of them have to deal with this juxtaposition.
If one wants to show respect for the other and its culture than the only way to obtain
this is to speak a neutral language (Grzybowski 2011). It is this idea that plays a role
in the formation of languages groups of the communicative kind. Basically families,
clans and other small groups have their own tongue. Unity and identity are marked by
language. If communication with black sheep appears necessary then a more intermediate interlanguage has to be used. This interlanguage follows the movement of a spiral.
On the level of dialects we can see that the national language will serve as the neutral
platform. Once the national language becomes the new identity the desire for a neutral
international language appears. It is bottom up thinking. The desire or necessity to
communicate with black sheep will lead to new platform languages for communication
that in the end will be the expression of a new identity.
Not everybody agrees on this. Van Parijs (2011) says: “In other words, while not
sufficient to turn a population into an ‘Ethnos’, a shared language can suffice to turn
it into a ‘Demos’”.
Paradigms for languages and conflicts
217
Are ‘Ethnos’ and ‘Demos’ two sides of the same coin? Precisely the technical
and neutral side of a language bridge is the warranty for the survival of the smaller
languages. Esperanto has been proposed as the new platform that respects all other
languages, but ‘de facto’ English is playing this role. When twenty years ago this
language was still seen as an imperialist language today it is spoken by nations who
had barely contact with English at all (Phillipson 2008). But also other languages like
Spanish, Classic Arabic, Russian and Hindi and to a lesser degree French, German and
Portuguese play similar roles.
According to this paradigm conflicts arise because outsiders are initially prevented
to get in into a culture with a specific language. Expanding of this culture goes together
with adoption of the relevant language for a specific culture. This is a dynamic process.
But as long as there is linguistic diversity in a given context there will be black sheep.
2.2.3. The paradigm of the peaceful sheep
The third model deals with motives such as ‘profit’ and ‘peace’. Here the points
of departure are norms and ethics. Thinking about reality is divided in how the world
should or should not be. Languages can be seen as an evolutionary step in evolution in
which human mankind is growing towards a better world. On the other hand languages
do not only cause misunderstanding and ambiguity but they can also be used to fool,
manipulate, exploit and subjugate others.
Occidental thinking is influenced by the parable of Babel (Bible). Linguistic diversity was the result of punishment by God. Originally in paradise there was only
one language and ever since than human mankind is desperately seeking to restore
this situation.
The most pessimistic moment in philosophy of language can be found in the theories
of Bacon and Locke. They came to the conclusion that languages are very different and
in the end everybody speaks more or less his own language. Leibniz made an end to
this thinking with his optimistic concept of harmony. All languages together can offer
an approximation of the ‘truth’.
For profit seekers any language can serve their purposes. Speakers usually pursue
their interests rather rationally. Practices that do not lead to a better world are accepted.
Conflicts are caused by interests. Linguistic conflicts have to do with elimination of one
or another language. It is all a matter of free competition. The strong eats the weaker.
For profit seekers the purpose validates any choice of language.
For peace keepers more communication will automatically lead to more tolerance
and peace. So if people can learn an easy universal language this will stop hate and
misunderstanding. Unfortunately the many battles that are fought between people with
the same language prove that this is not sufficient to guarantee peace. The desire to
understand each other and to feel or think (peacefully) in the same way is even more
important (EC, Grin 2011). Self-restraint is an elementary step, but the initial cost will
prove to be an investment that gives hope for a return.
218
André Staes
Speakers of Esperanto also make a distinction between the concepts profit and peace.
Some speakers of Esperanto think that Esperanto can be used for any activity, good
or bad. They stress the use of Esperanto in practice (la praktika utilo de Esperanto).
Other speakers believe that Esperanto is linked up with a kernel of idealistic beliefs
about human understanding (la interna ideo de Esperanto).
2.2.4. The paradigm of the battle of the wolf and the sheep
Another perspective for linguistic conflicts is the highlighting of the ‘survive or die’
struggle between all languages. This struggle is inevitable and without mercy. Should
one language obtain more rights or do all languages in the world have the same rights?
Is a solution to this problem urgent and necessary? Is it now or never? This paradigm
is based on principals of justification.
Defenders of a universal language want to solve linguistic problems in a simple
manner, once and for all. Defenders of English claim that the position of English is
optimal now. Decisions to institutionalize this language in all aspects of international
life should be taken now . If not, it may soon appear that speakers of other languages
will become too strong to be persuaded (Van Parijs 2011). Or there will be too many
competitors with the same strength and it will be too difficult to make a choice.
Defenders of multilingualism talk about linguistic capital and highlight that because
of smaller languages dying off a lot of knowledge will be lost for humanity (Harrison
2007). If protection will not be provided soon by means of adequate language politics
then a lot of linguistic resources and elements of civilization will be lost forever. There
are many relations between elements of civilizations. One missing brick can make
a wall collapse. Defenders of multilingualism assert that any universal language will
always place other languages at a disadvantage. Few truly understand the meaning of
language loss and the tragedy it brings about (Derrida 1996). So the fact of the loss of
linguistic diversity is not really felt to be a tragedy.
Critics of linguistic diversity will ask how much diversity is needed after all. This
question has been dealt with in ecology (Haring 2011) but the same can be said about
languages (Ginsburgh & Weber 2011).
In this model, the aspirations of the defenders of unity and diversity are contrary
and exclude each other. Monolingualism can be legitimated by democracy and equality. Today English is used for communication in international organizations tourism,
science, transport, music business, and other fields. English is used in countries that
have never suffered from colonialism. It is a matter of free choice. Translations enhance
equality but translations are expensive and because of this the knowledge of languages
means power for those who master them.
Speakers can fight for their linguistic rights. In general a linguistic right means the
right to speak a particular language (Keller 2013). Rights attributed to speakers of one
language usually lead to the decreased use of another language. This is how French
got onto the map (Trabant 2006). From the very moment that French was accepted as
Paradigms for languages and conflicts
219
the language to be used in court the sake of Latin was sealed (Trabant 2006). Usually
the acceptance of a form of standardized language leads to the suppression of local
languages or dialects.
This is precisely why Esperanto is considered undemocratic and too uniform. It
will unify all kinds of plurality, political points of view included. It will end up as
a kind of ‘Newspeak’ (Orwell, 1945) it has been said. Esperanto is the highway to
domination of us all. Of course if this is true for Esperanto, it might be true for other
international languages as well. Universality or internationality can lead to one-sizefits-all-solutions.
Another critique is that the economic advantages are for the benefit of a specific
group of speakers, more precisely native speakers of English. On the other hand from
a practical point of view English excludes the smallest amount of people. Because there
are already so many cultural products on the market this will make the learning less
costly. Some critics warn against linguistic imperialism, though (Phillipson 1992) and
have more faith in the little and poor player Esperanto. There aren’t many native speakers
and so everybody has to make an effort to learn the language. Also this characteristic
serves democracy and equality. Nobody has to imitate an existing culture or to copy
language related attitudes and therefore some consider Esperanto as a neutral language.
But will this situation last forever once Esperanto appears to be successful.
Protagonists of universalism and diversity tend to exclude each other but in reality
both trends coexist. The situation is complex. Speakers of Esperanto defend a universal
language but find themselves in the court of the defenders of linguistic diversity. Because
of this Esperanto is considered a language that is dying and in need of protection.
The chances of Esperanto depend a lot on how states relate to each other. If ‘realism’ (Nye 2011) prevails then Esperanto will be of no importance and will not get
many opportunities to play the role it was created for. The more ‘idealism’ is involved
in decision making, the lesser national interests (read national languages) will play
a role in the search of a universal language.
Typical for this paradigm is the process of justification. A world where English
reigns is a necessary evil to which one cannot escape (EC, Van Parijs 2011). There is
no way out. Also the believers of Esperanto count on irrevocable processes. Speakers
of Chinese, Spanish, Russian, Arab, Hindi, French and to a lesser degree Portuguese
and German will not stop defending their interests. There was already talk of a clash
of civilizations (Huntington 1993/1996). This can easily be seen as respective clashes
of culture, religion and languages. So even in an idealistic scenario, the victory of
Esperanto will always cause a clash of others.
A necessary step to understand the fight for life or death has to do with linguistic competence. If people with different linguistic backgrounds start using an auxiliary language
in commerce, tourism, science or in international organizations than this will occur at the
cost of other less universal languages. On the other hand if in a group of N speakers N-1
speakers can speak a common language on a high level then this group will choose to
switch for a common language on a lower level if N speakers can be attained. This will
slow down the elimination power of the unifying auxiliary language.
220
André Staes
Anyhow in this model the choice of English for example is an evil human mankind
cannot escape from (EC, Van Parijs 2011). But also defenders of Esperanto show to be
open for this kind of inescapable evolutionary thinking (Zamenhof 1903). The evolution is cumulative, the more a language is successful, the more cultural products are
provided in this language, the more atractive this language becomes.
2.2.5. The paradigm of the wolf in sheep’s clothing
Perception can also play a role. People who prefer English as a ‘lingua franca’,
instead as a carrier of culture, gradually lose their interest if the context becomes more
complicated. In ‘quick and dirty’ situations and when mistakes are tolerated enthusiasm
for a particular language can be very high. In Europe many students start taking lessons in English, Spanish, Chinese, Arab and Russian or many other languages that are
spoken in vast areas of the world, but only few can really speak these languages fluently
at a high level. Moreover what appears to be a neutral lingua franca in the beginning
ends up as a channel for defending interests in the end (Phillipson). Therefore older
people are more wary of the danger of losing their own language. As already has been
said only few people understand the tragedy of losing their language (Derrida 1996).
Languages find themselves on the market. The market of tutorials and courses
for languages is very large. There is no market without marketing and publicity. The
promotion of a language undergoes the same processes as for other products. Without
stimulation and protection from a government, the use of any language is rapidly
menaced. Language is complicated, vulnerable, variable and needs a (sub)culture to
be embedded. This goes also for planned languages.
The choice of a specific strategy to cope with a language conflict is a matter of
language policy or should at least be the matter for the speakers concerned. There is
always a need for compensation (Nelde 1997) because choosing any specific strategy
to solve a problem caused by language always results in disadvantages for the users
of one or another language.
2.2.6. The paradigm of the sheep that loves the wolf
A ‘lingua franca’ is originally considered as a contact language. It is a mixed language, that lacks the full features of the languages that are linked up to a specific culture
and that forms the basis for the lingua franca. Today some authors speak of English as
a Lingua Franca (ELF). Of course this is not a new form of mixed language. It is full
featured English, perhaps not exactly the same English as is spoken in Britain, the United
States, Australia or any other state where many native speakers live although it is very
close (Jenkins 2009). Some call it ‘global English’ or ‘Globish’ or ‘World Englishes’.
In principle the defenders of ELF have the same intentions as the defenders of
Esperanto. Some are convinced that ELF can be used as a neutral language detached
from its historical, cultural and economic context. But the road to hell is paved with
Paradigms for languages and conflicts
221
good intentions. Only with the right linguistic politics on a universal level this can be
arranged. The same goes for the claims of Esperanto speakers. Some consider Esperanto
as the most appropriate universal language that can be used because of its neutrality.
But some Esperanto speakers are convinced that only with international norms and
institutions can the ideals of peace and linguistic neutrality be achieved. Other speakers of Esperanto believe that this languages is opening the way to a real interculture or
a new common culture for all mankind (Grzybowski 2011).
But can ELF still be stopped? (Graddol 1998) Everybody can see that resources
of English language acquisition are available in abundance and therefore people most
often prefer English to other languages, like Esperanto (EC, Van Parijs 2011).
In any accounting a universal language would be cost reducing. Not only in terms
of money but also time could be saved. Today linguists are convinced that all languages
are equally beautiful and easy to learn at least for children. So the most impressionable
social category is the youth. Adults always have go through a hard period of language
learning. For them easiness and internationality doubtless do count.
The pretentions of ELF and Esperanto suggest that there is a language problem. The
lack of linguistic comfort because of linguistic diversity is constantly pushing people
towards formulas of linguistic unity on different levels.
2.2.7. The paradigm of the gaming wolf
Language can serve different purposes. Material interests are the basis for thinking
and also for language. Human beings reserve mainly acoustic and optical techniques
for working with language. But from ethologists we know that communication between
animals does not only serve the transfer of information. Animals and humans can feel
and express their emotions. Basically we are concentrating on attitudes here. Some say
that the appearance of language as such has perhaps more to do with expression of the
self than with rational thought. How irrational can people be? What is the foundation
of their will and desire? Some planned languages called conlangs and mainly artlangs
fill this need of expressing feelings (Okrent 2009). Languages can be developed to be
used for one or several specific language games.
To some extent the concept of language games can lead to the forming of a ‘community of practice’ (Lave 1998). Learning is a social matter. Common ideas, values,
preferences can be the common denominator of people. Today many people don’t have
to stick to their place if they don’t want to. The internet makes it possible to live in
a culture with only those people you want to live with. This is not futuristic thinking.
The idea of artificial environments, where only those people live together who share
a common constructed culture is real and exists in the United States (Rifkin 2000).
Today this is possible in regions with a high degree of linguistic homogeneity like in
the United States, but why not in China or Latin America or in the virtual world.
For some learning a specific language can be a ‘secret vice’. How many people
tried to learn the Elvish languages of Tolkien such as Quenya or Sandarin. In Europe
222
André Staes
many youngsters learn Latin or Greek. These languages have not only a cultural-historic
but also a propaedeutic value. Esperanto also described as facilitating the learning of
other languages (Fischer 1931).
Not many people have an idea with what aims inventors of artificial languages
elaborate their projects. Artificial languages can be masculine or feminine, easy of
difficult to learn, very logical or very full of expression, etc. To learn a language talent and time and means are necessary. Usually people have only limited possibilities
to experiment with languages. Motives for learning a language can be very diverse.
Therefore conflicts caused by language can be infinite. Every word can be the matter
of dispute.
3. Language and space
Languages are ductile and change over time. There are many variables that play
a role in diachronic change. This goes for natural and planned languages alike. Some
claim that planned languages are born to a short life. Like sand castles they will be
swept away by time (Verschueren 1998). But frequent use on a large scale and
standardization can stabilize a language. Standardization can be set up by the
media, academies, rule setting by public institutions or be desired by speakers.
As language users usually are not isolated from each other compensation is often
needed to solve conflicts.
On a macro level, communication is located in space and on a global level.
The most striking problem here is solidity. Can a language remain the same over
time and on global level? Is it possible that all over the world the same language
is spoken? We have already mentioned that leverage will be necessary. According
to one constructivist theorist in international politics a world government can be
possible if there is a high degree of interdependence between states, and if these
states have a common fate, show a certain degree of homogeneity and are capable
to self-constraint (Wendt 2003).
Esperanto is a planned language aimed to serve as a language for the whole
world and not for Europe alone. This language is semantically close to European
languages and syntactically closer to agglutinative and isolating languages because
the roots are unchangeable. Some people fear the idea of planned languages, but
all languages are a kind of language game, based on rules that are agreed upon
(Duliĉenko 2003). Without a global and corrective language politics all languages
are located in an hierarchical order, in which the languages underneath will face
more costs to remain on the scale.
In the meantime the BRIC-countries (Brazil, Russia, India and China) have
shown that many economies of fast growing countries have more and more influ-
Paradigms for languages and conflicts
223
ence on the world level (O’Neill 2011). A competitor of the IMF is under construction which should enhance the solidarity between the above-mentioned and other
countries. We know about India that Hindi is getting grip on English. Will English
be maintained as a common tongue as for example, in the Asian cooperation or will
Chinese play a more important role in future? In Latin American mainly Spanish
is used as a common language. How will the competition between languages end
up if there is no settlement on a world scale, except for the language policy of the
United Nations?
At intermediate level one can look at linguistic situations at the national level or
geographically by continent or socio-economically according to classes or segments
of society. Often linguistic problems at the world level are mixed up with those of
Europe or other continents. English as a leading language in the European Union
requires another treatment than the use of English on world scale.
The use of English in the global world market in which the United States is still
playing an important role is perhaps more comprehensible than the use of English
in the European Union where the United Kingdom is only a member between many
others. So what is true for the world is not necessarily true for Europe.
After the birth of a European currency perhaps a European language could
be suggested. Will Latin get a new chance (Trabant 2008) or will English be the
favorite European tongue (Van Parijs 2011) or Esperanto, perhaps as partial solution (Grin, 2011) or a relatively small number of “core” languages (Ginsburgh &
Weber 2011).
On a micro-level usually the battles between regional and national languages are
highlighted. In many European states local variants of national languages are in competition. The degree of competition varies from state to state and from region to region
depending on specific historical circumstances. But many European national languages
have to cope with the pressure from English. Without a strict language policy these
languages will be constantly inundated by English expressions. The large migrations
of the 20th and recently in the 21th century to Europe weaken the solidity of regional
and national languages in this continent even more.
Also small languages remain competitors. Tendencies to disconnect the balance
continuously cause conflicts. With language policy positive or negative discrimination
can be applied, equality can be imposed or if nothing works anymore a territorial split
up can be the solution (Witte 2010).
The perception of speakers play a role at several levels. Linguistic needs can grow
and be expressed bottom up or can be supposed or denied from top down. Esperanto
speakers call this ‘desuba agado’ (bottom up) or ‘desupra agado’ (top down). Languages
can evolve freely or by intervention. It all depends on the level and kind of power of
those who decide over language issues.
Language problems are not considered the most important social problems. At
least if problems remain problems and don’t become conflicts. But not all conflicts are
problematic. As we have suggested language conflicts correlate with social distance.
224
André Staes
But we left fine tuning aside. We considered it an axiom that any linguistic difference
will feed conflicts. Some conflicts are solved violently others peacefully and many are
not solved at all. Consciousness or being aware of the situation is an important variable.
Sometimes we simply have to live with conflicts. Conflicts can be badly defined and
not understood at all. With the underlying text we wanted to collect and present some
insights that may be inspiring.
Bibliography
Barth, Frederik 1967: Pathan Identity and its Maintenance. In: Ethnic Groups and Boundaries. The
Social Organization of Culture Difference. Bergen: Universitets Forlaget. 117-134.
Coulmas, Florian1992: Die Wirtschaft mit der Sprache. Frankfurt am Main: STW.
Crystal, David 2010 (9th ed.): English as a global language. Cambridge UK: Cambridge University.
Derrida, Jacques 1996: Le monolinguisme de l’autre, ou la prothèse d’origine. Paris: Galilée.
Duliĉenko, Aleksandr 2006: En la serĉado de mondolingvo aŭ interlingvistiko por ĉiuj. Serio Scio,
Volumo 7. Kaliningrado: Sezono.
European Commission (EC) – Directorate-General for Translation 2011: Lingua Franca; Chimera
or Reality? Studies on translation and multilingualism,.
Eco, Umberto 1995: Europa en de volmaakte taal. Amsterdam: Agon BV.
Fischer, Alexandra 1931: Languages by way of Esperanto – The experiment of Bishop Auckland
(GB) during the years 1918–1921. In: Internacia Pedagogia Revuo.
Ginsburgh, Vicor & Weber, Shlomo 2011: How many languages do we need? – The Economics of
Linguistic Diversity. New Jersey: Princeton University Press.
Graddol, David 1998: The future of English. London: The British Council.
Grin, François 2003: Language Planning and Economics. Current issues in language planning, Vol.
4, N°1.
Grzybowski, Przemysław 2011: Ankaŭ vi estas Fremdulo! Bydgoszcz: ISTK.
Haarmann, Harald 2010: Weltgeschichte der Sprachen, München: Verlag C.H. Beck.
Haring, Bas 2011: Plastic Panda’s. Amsterdam: Nijgh & Van Ditmar.
Harrison, K. David 2007: When languages die – The extinction of the World’s languages and the
erosion of human knowledge. Oxford: Oxford University Press.
Jenkins, Jennifer 2009: English as a lingua franca: interpretations and attitudes. In: World Englishes,
Vol. 28, N°2: 200-207.
Keller, Stefano & Skutnabb-Kangas, Tove 2013: Linguistic Human Rights, the UN’s Human Rights
system, and the Universal Esperanto Association’s work on Language Rights. In: Język, Komunikacja, Informacja, tom 8.
Large, Andrew 1985: The artificial language movement. Oxford: Basil Blackwell.
Lave, Jean & Wenger, Etienne 1991: Situated Learning – Legitimate peripheral participation. Cambridge: Cambridge University Press.
Magie, Joe C. & Smith, Pamela K. 2013: The Social Distance Theory of Power. In: Personality and
Social Psychology Review, 17(2): 158-186.
Nelde, Peter Hans 1997: Language conflict. In: Coulmas, Florian: The Handbook of Sociolinguistics.
Oxford: Blackwell Publishers.
Paradigms for languages and conflicts
225
Nye, Joseph S. Sr & Welch, David A. 2011 (8th ed.): Understanding Global Conflict and Cooperation, Pearson-Longman.
Okrent, Arika 2009: In the land of invented languages. New York: Spiegel & Grau.
Phillipson, Robert 1992: Linguistic Imperialism. Oxford: Oxford University Press.
Phillipson, Robert 2008: Lingua franca or lingua frankensteinia? English in European integration and
globalization. In: World Englishes, Vol. 27, N°2: 250-267.
Rifkin, Jeremy 2000: The age of access. New York: Tarcher/Putman.
Trabant, Jürgen 2006: Europäisches Sprachdenken – Von Platon bis Wittgenstein. Nördlingen: Verlag
C.H. Beck.
Trabant, Jürgen 2008: Was ist Sprache? Nördlingen: Verlag C.H. Beck.
Van Parijs, Philippe 2011: Linguistic Justice for Europe and for the World. Oxford: Oxford University Press.
Verschueren, Jef 1999: Understanding pragmatics. Understanding language series. London: Arnold
University Press.
Wendt, A. 2003: Why a world state is inevitable?. In: European Journal of International Relations,
9, 4: 451-542.
Witte, Els & Van Velthoven, Harry 2010: Strijden om taal – De Belgische taalkwestie in historisch
perspectief. Kapellen: Pelckmans.
Zamenhof, Ludoviko L. 1903: Esenco kaj estonteco de la ideo de lingvo internacia. In: Fundamenta
Krestomatio. 1969. Anglujo: The Esperanto Publishing Company Limited.
226
Język. Komunikacja. Informacja
Language. Communication. Information
I. Koutny (red./ed.)
10/2015: 226–242
Michał Kozicki
Locking one’s stomach and its meaning in the Ethiopian
culture. Ways of expressing emotions by the use of somatic
phraseology in Amharic.
Resumo (La ŝlosado de ventro kaj ĝia signifo en la etiopia kulturo. Manieroj de montrado de emocioj per la korpa frazeologio en la amhara lingvo). La ĉefa celo de tiu ĉi
artikolo estas montri la uzadon de somataj frazemoj far la Etiopianoj por esprimi diversajn
emociojn tipajn por ilia kulturo. La amharajn metaforojn ligitajn al korpopartoj pritraktas
plejparte la etiopiaj sciencistoj, sed indas ilin esplori ankaŭ ekster Etiopio pro ilia riĉeco,
nekutimaj metodoj de vortkunmetado kaj tute aliaj manieroj de perceptado far la denaskaj
parolantoj de la amhara lingvo. La amhara somata frazeologio ebligas al esploristo atingi la
lingvan bildon de la mondo fiksita en tiu ĉi lingvo kiu ŝokas per sia originaleco, ĉar la saman
homan korpon eblas priskribi el diversaj perspektivoj, nedepende de la koloro de haŭto. Tio
aliflanke ebligas la ekkaptadon de la diverseco de juĝoj pri la mondo kiuj estas fiksitaj en
diversaj kulturoj de la mondo.
Abstract. The main goal of the article is to illustrate how somatic phraseology is used by
Ethiopians to express a variety of emotions that are embedded in their culture. The Amharic
body imagery is usually not touched upon by the scholars from outside Ethiopia, though it
is worth being studied because of its abundance in this language, the unusual methods of
combining words as well as the utterly different ways of perceiving the world by Amharic
speakers that are not found elsewhere. Amharic somatic phrasemes make it possible for the
researcher to discover the language worldview in this language that surprises them by its
originality as the same sort of body and its identical anatomical functions can be described
from different perspectives regardless of skin colour. This, in turn, makes it possible to recognise a diversity of judgements about the world in various cultures.
1. Introduction
Metaphors referring to the human body are a rich part of not only the corpus of
Amharic but also other languages in the world. For this reason, human body phrasemes
Locking one’s stomach and its meaning in the Ethiopian culture...
227
are often the subject of linguistic research. The aim of this article is to describe the
somatic metaphors in Amharic and the way they are used to express various emotions
by taking into account the cultural contexts in which they are embedded as well as
their linguistic worldview. The Amharic imagery was collected predominantly from
the Amharic dictionaries, both monolingual and bilingual, though some related articles and books written by the Ethiopian scholars were also important sources. The
abundance of somatic phraseology in Amharic encourages the researcher to analyse
the ways of expressing emotions and to bring the linguistic worldview consolidated
in that language to light.
2. The linguistic worldview of emotions expressed in Amharic
The Amharic language can boast a variety of phrasemes linked with the body parts
that can be used to describe Ethiopian social relations. The richness of somatic metaphors in that language facilitates the expression of emotions in a way that is practically
unknown for Europeans. Even though Amharic somatic phraseology has been analysed
by few scholars, it’s really worth being studied as it allows the researcher to observe
various contacts of the Ethiopian people with the world, which are diversified by their
language and culture (Aschale 2013). Having been the richest source of phrasemes,
the human body is a means of observation which is essential for each observer. The
component composition of the Amharic phrasemes shows that a human being is the
centre and measure of all things for an average individual so it is not surprising that
the phraseological resources in a given language are an almost perfect reflection of
a typical human attitude to the world (Pajdzińska 1999).
Because the presence of a number of somatic phrasemes not only in Amharic
but also in other languages can be a sign of an anthropocentric comprehension of the
world by human beings who relativize everything to themselves and for whom the
body is the most important fact. Phraseology plays a vital role among the language
stereotypes which determine both the human perception of the world and thinking
about it (Bartmiński 2006). It should not be overlooked that not only the language but
also the culture has an impact on the image of reality created by humans as it makes
it possible to approach the world from an utterly different perspective. Thanks to the
phrasemes created in relation to the respective body parts one can thoroughly analyse
the language worldview of social relations in Ethiopia where the Amharic language is
recognised as the official language of the country as well as the carrier of the Ethiopian
civilization.
In regard to the somatic imagery in different cultures of the world, it can be marked
by some linguistic universals, which means that some body part phrasemes and their
meanings are similar in different languages. The human heart is linked with love,
forgiveness and bravery in a number of cultures while the head can be associated with
228
Michał Kozicki
power and egoism, for example, the head of sth or e.g. flattery or fame that befuddles
one’s brain. Moreover, having one’s head screwed on is present not only in European
languages but also in Amharic. Such Amharic phrasemes as to bet one’s life (“to have
one’s head cut off”) and “to give someone a finger and they take the whole hand” have
their counterparts in the European languages, such as English or Polish. Furthermore, in
both cultural circles one associates the belly with food culture and blood with audacity
or love of country.
In the opinion of J. Maćkiewicz (1999), the linguistic worldview can be reconstructed in each community who speaks a given language and the linguistic metaphors
are the basic source of its reconstruction. Having been both repeated and conventionalized, these metaphors are typical for the entire larger or smaller community but not for
individual speakers. Even though the different structural methods of word combining
whose semantic mechanisms are important to reconstruct the language worldview
may seem chaotic, they characterise such phenomena whose complexity impedes or
precludes their simple determination as A. Pajdzińska (1999) wrote. As for the language worldview in the words of J. Bartmiński (2006), it is not only a part of the whole
picture of the world, that is the knowledge about reality in which non-scientific and
pre-scientific knowledge is included apart from scientific knowledge. The linguistic
picture of the world features, though, both the judgements and experiences common
to the humankind and the judgements that are more individual because of different
living conditions.
3. The linguistic worldview in the Amharic body part phraseology
Encompassed by the Muslim countries from the beginning of Islam until now,
Ethiopia has never abandoned its Christian culture and many of its customs and traditions can be traced to the early ages of Christianity. As its contacts with the Middle
Eastern and European Christian cultures were constrained for a number of centuries,
it is not surprising that the lack of such contacts translated into the originality of not
only religious and secular practices but also the ways the world is perceived by the
Ethiopians. Because the Amharic language has been used by the royal court as well as
by common people, though for oral communication, since the 12th century and it has
been heavily influenced by Geez or Classical Ethiopian up to present, it is marked by
unusual word combinations, especially in somatic phraseology.
As for the phrasemes used in the article, the original Amharic phrasemes will be
written in italics, their English translations will be placed in quotation marks while their
literal translation which reflects Amharic word order will be rendered in brackets.
Locking one’s stomach and its meaning in the Ethiopian culture...
229
3.1. The heart as a symbol of love, forgiveness, sincerity and cruelty
Having been attached to the Christian culture for many centuries, the Ethiopians
associate the heart as the source of love and forgiveness (Aschale 2013). Many Amharic heart phrasemes illustrate such values as sincerity, intelligence, generosity and
bravery. If a man wants to say that he fell in love with a woman, he uses the expression
siet-yie-wa lib-ie gebtalech – she entered my heart (woman my this my heart entered).
When something is well considered, it is said by heart – lib tebale ([by] heart said).
A heart of silver (libe birr [heart of silver]) means an intelligent person who often has
a good judgement while a great heart (libe tilq [heart great]) is associated with ambitious people. The blood from the heart (ye-lib dem [of heart blood]) is also linked with
intelligence. Those who are particularly wise are referred as libam (“heartful”). The
heart is often associated with a good choice and people who go on the path their heart
advised them to – libu bemekerew hiede [lit.heart how advised (he) went] – are always
successful in their lives. A wide heart (libe sefi) means a generous individual, whereas
those who have a bold heart (libe difar [heart bold]) usually fear nothing.
A number of other metaphors are collations of the word heart and a negatively
marked adjective whose aim is to characterize people who are ruthless, enraged, stupid,
hesitant and weak spirited. If someone’s heart burns, they seethe with rage. In order
to describe those who think only of malicious things, the Ethiopians use the Geez
adjective hat’i [sinful] (libe hat’i) – a heart which persists in sin. Lazy people, in turn,
are referred to as having a “dead heart” (libe mut [heart dead]). For describing cruel
people, the Ethiopians use the phraseme (libe aderg – an importunate heart [heart that
wants something endlessly]). Libe godlo (a deficient heart [heart deficient, deceased])
marks people of limited intelligence who don’t have the knowledge or ability to think,
while a “lazy heart” (libe senef [heart lazy]) is a marker of indecisive, hesitant people.
A “light heart” (libe qelal [heart light, easy]) denotes those who are short-tempered.
Moreover, when someone loses consciousness, they are said to have lost their heart or
even courage (lib at’a [heart he lost]) and they receive it (lib geba [heart he received])
as soon as they regain consciousness. When Ethiopians see something bad, their hearts
become sick (lib asamami [heart became sick]) (Kane 1990).
3.2. The head as a symbol of control, sensibility, love for the country and egoism
Having been regarded by scientists as the part responsible for the management of all
the vital functions in the body, the head is a marker of personality and a representation
of the human body in the world. For the human head is anatomically the most important
body part, head imagery is an important source of many metaphors in every language.
In Ethiopian culture, the head is associated with the human ego, rather than a means
of controlling all the body parts (Aschale 2013). Although the head is the commander
of moving and walking also in Amharic, it is as well the source of common sense
and sacrifice for the motherland. He who has a head in Amharic (ras allew [head has
230
Michał Kozicki
(he)] is endowed with particular sensibility. At the time of war or other political unrest
someone can have their head cut off (ras-u-n qoret’e [head+the+suffixed accusative cut
off]) for the sake of their country, having lost the hope for any improvement. When one
places another person in their trust, they kiss their head (ras same [head he kissed]).
Ascetic people tend to “blame their head” (rasun bedele [head his he blamed]), which
means that they eschew comfort or bodily pleasure or just repent for having been unjust. Those who win with their head (ras-u-n ashenefe [he won his head]) can control
themselves well. Removing one’s head (ras-u-n awet’a [head his he removed]) means
saving someone from danger. A pampered head (ye-te-kebekebe ras [head which is
pampered]) is a metaphor of living in happiness and pleasure.
Ethiopians are likely to link the human head with negative things more than
Europeans are. Such expressions as ras-u-n amets’edeqe (praise oneself [his head he
praised]), ras-u-n teshekeme (hold one’s head high [his head he held high]) and rasu-n akora (make the head proud [his head he made proud]) illustrate the Ethiopian
approach to the head as a source of egoism very well. The human head is linked in
Abyssinia with getting oneself in a hopeless situation (ras-u-n qebere [bury one’s head],
ras-u-n sewere [hide one’s head]). Enraged people can shake their heads as a sign of
disapproval (ras-u-n neqeneqe [he shook his head]). When a human head is set on fire
(ras aqat’ele [head that burns from hurt]), it is blown out in an act of suicide. What is
more, a fainting head (ras sate [his head fainted) is a symbol of losing consciousness or
even being drunk, whereas regaining consciousness is expressed in Amharic as getting
to know one’s head (ras-u-n aweqe [he got to know his head]). Cleansing one’s head
(ras-u-n at’era [he cleansed his head]) means exculpating oneself. As for perplexed or
crazy people, they are said to turn or rotate their heads angrily (ras-u zore [he turned
his head]) (Kane 1990).
3.3. Amharic eye imagery and its meaning for social relations in Ethiopia
Eye imagery in Amharic is predominantly linked with sight and blindness. Nevertheless, it also conveys some important moral values. As in other Middle Eastern
cultures, the idea of the evil eye is present also in Amharic. Furthermore, various eye
metaphors are used as curses or even epistolary formulas. As for the phrasemes associated with various ways of sight, they are abundant in Amharic. If someone has an eye
(ayn alle-w [eye has he]), they are perceived as good workers who give good results
of their job and they can choose something aptly. Laughing eyes are a marker of joy.
When hungry people look at food with anticipation, their eyes move forward (ayn-u-n
aramede [eye+the+suffixed accusative he moved forward]).
“Robbing somebody of his eye” (ayn-u-n sereqe [he stole his eye]) means looking
in one direction while pretending to be looking in another one. Someone who breaks
his eye (ayn-u-n sebere [he broke his eye]) usually cast down his gaze on something.
Drunken eye (ayn-u sekere [he got his eye drunk]) is a method of expressing the inability to make a good choice. As in Europe, the idea of taking a look is expressed as
Locking one’s stomach and its meaning in the Ethiopian culture...
231
ayn-u-n t’ale [he threw his eye with interest]. When an Ethiopian looks at someone
menacingly, he looks at their eye with scorn (ayn gelamet’e [eye looked at sth with
scorn]). A person who makes big eyes can be described as aynun afet’et’e [his eye
stared intently] – he whose eyes stared intently (Kane 1990).
In Amharic, there are many phrasemes linked with blindness and eye illnesses.
Blind people are those whose eyes died (ayn-u motwal [his eye died]), darkened (ayn-u
ts’eleme [his eye darkened]) or went off (ayn-u t’efa [his eye went off]). Myopic or
those weak of vision (ayne lem [his eye [is] fertile]) are perceived in Ethiopian culture
as having excellent vision and a tendency to be cunning. Sunken eyes (ayne serege [his
eye sunk]) is an Amharic equivalent for having dark rings under the eyes.
There are also some eye phrasemes referring to moral values. When two persons
are like an eye and an ear (ayn-na joro [eye and ear]), it means that they do not contact
one another due to a quarrel, though they can be close in relationship. A mother whose
child is the apple of her eye can say that as ayn blien [pupil of the eye] in Amharic.
Ethiopians often say that a thief’s effrontery is more enraging than the theft in a way
that a thief’s eye is far worse than the theft itself – ye-lieba ayn dereq melso lib yaderq
(the hardness of a thief’s eye turns worse than his heart). An eye that remained alone
(ayn bicha qere [eye alone remained]) is a well known Amharic metaphor describing
the inability to help someone in distress. Interestingly, people who have a shadow in
their eyes (ayn t’ila [eye [is] shadow]), which is understood as an evil spirit, usually
have an aversion to something. It may be of interest to say that to satiate one’s eye
means to lose one’s appetite (Aschale 2013).
Finally, some Ethiopian eye phrasemes are used as curses. The exclamation ayn
yi-bla-h (may they eat your eyes [eye may they eat you]) is used to curse someone who
persists in doing something bad despite the elders’ good advice. In order to say farewell
to a hated person, the Ethiopians use the following formula: Ayn-u-n ay-asaye-gn alle!
(May my eyes not let me see you! [(by) my eye may not see I is]), which means that
they don’t want to see that person again. The wish: Ayn-ie-n ginbar yargemu! (May
God make me blind! [may God turn my eye into a forehead]) is used to deny something
with a clear conviction that the speaker tells the truth. Of interest is also an epistolary
formula: be ayn na siga le-megenaniet y-abqa-n (May God keep us to see each other
in the flesh (by eye and flesh to see each other may he bring at the end of the world)
(Kane 1990).
3.4.The mouth, lips and tongue associated with power and manners of speaking
In Ethiopian culture, speaking is the fruit of the lips that can be half of the human
power according to a well known Amharic proverb – ye gulbet gimash af new (of power
[knee] half mouth is). While one should be sure of what one is saying in Ethiopia, that
is saying with a full mouth (af-u-n mola [his mouth filled], and eloquence which is
achieved by winning one’s mouth (af-u reta [his mouth won]), one is advised to watch
one’s tongue (af-u-n t’ebeqe [his mouth he watched]) all the time in order not to hurt
232
Michał Kozicki
someone. Having acquired the power of speech, people are obliged to speak carefully
and not to be too loquacious (af leqeqe [set the mouth free, he said too much]). This is
particularly important for Ethiopian women who should be taciturn (grasp their mouth
[lips] – afun yaze) as their garrulousness can be like pneumonia, which is regarded
as the worst illness in that country. As the sting of a tongue is more piercing than the
tipe of a spear (t’or kewegaw mlas yewegaw [if you poke the spear, the tongue stings
the same]) and it is as sharp as a razor blade (afe mlach’ [mouth (like) a razor blade],
it is advisable to watch one’s tongue (af-h-n sebseb [clamp your mouth]) in order not
to offend one’s interlocutor because obscenities cannot be spread with butter or sugar
(ye-af welemta be qibie aytashim [of mouth obscenities by butter they don’t spread]).
For a person who speaks unthinkingly and offensively, it would be better to shut up
(af mezegat [mouth to shut up]) so that they could stop sharpening their lips (kenfer
ashole [lips he sharpened]) to insult someone (Aschale 2013).
Other phrasemes linked with the mouth, lips and tongue are interesting examples
of human manners, behaviour and attitudes towards life. An Ethiopian who wants to
honour his interlocutor often says wetafer be kenfer (respect for your lips), which is
supposed to epitomise the good manners of the speaker. Those who speak well of others behind their backs are said to have a peaceful mouth (afe selam). However, one’s
indiscreet words can be more harmful than the deliberate malice of others, which is
rendered by the proverb af sikeda kelolie yibsal – when one’s mouth betrays one, it
is worse than a servant’s betrayal [mouth if betrays servant pierces (something)]. The
so-called afe guba’ie (the mouth of an assembly) is a spokesman for the solidarity of
a group. During a meal in Ethiopia the host often puts food repeatedly in the mouth
of a person whom he respects in particular as a sign of hospitality and this custom is
called gursha (derived from [b-af b-af-u] agoresew [he gave him a piece of food to his
mouth]). The favoured guest should accept a gursha from his host, otherwise the host
will be offended. If someone is marked by patience, they are able to endure the pain
with clenched teeth or lips (kenfer-u-n nekese [he gritted the lips]).
The human mouth is also linked with duplicity and naiveté. In order to describe
a person who is pleasant to others but cruel to his family, the Ethiopians use the proverb afe ch’oma libe t’emama (fat mouth and twisted heart [mouth [like] fat heart [is]
twisted]). A false friend (ye-kenfer wedaj [of lips friend]) has lips like butter and heart
like a dagger (afu qibie libu ch’ubie [his mouth butter his heart dagger]). Another
expression afe ts’adeq (justified mouth) is used to describe a man who masks an evil
character with pious utterances. As for those who are gullible, they are often duped
by liars (afe wushit [false mouth]) whose credulous words often make them beggars,
which is depicted by the proverb ye-af amagn aderegegn lemagn (the confidence in
the mouth made me a beggar). Evidently, the mouth phrasemes are linked with the
acquisition of language and knowledge. An af mefcha language is understood by the
Ethiopians as the first language of a child, literally the mouth unbinding language. The
Ethiopian people set great store to the ability of speaking foreign languages (be ferenj
af tenagere [he spoke by a foreign mouth]), while the word ferenj (foreign, white) is
associated only with white people. Those who cannot speak any foreign language are
Locking one’s stomach and its meaning in the Ethiopian culture...
233
referred as af aychilim – literally not knowing the mouth. The phraseme af ch’ewa
(public, urbane mouth [mouth public]) is used in Ethiopia to describe uneducated people
whose knowledge comes only from the spoken word (Kane 1990).
3.5.The nose and ears linked with contentiousness, arrogance,
eavesdropping and intelligence
In the Amharic language, the nose and ears have more negative connotations than
positive ones. For many Ethiopians a long nose is a symbol of having a tendency to be
quarrelsome. What is more, some people carry anger on their noses (qut’aw afinch’a
lay new [his anger on the nose is]), which means that their ire can be easily provoked.
The exclamation: Afinchahin las! (Lick your nose!) is the Amharic equivalent of a well
known curse, namely “Go to the devil!”. Bafinch’a tegotete [by the nose he was led]
is the Amharic calque of being led by the nose. When one’s nose melts (afinch’a aqlit’
[nose melt]), it is a symptom of having caught a cold.
Similarly, the human ear is also associated more negatively in Ethiopian culture.
Listening to loud music may cause the ear to hurt (joro ye-mit’elz [an ear which hears
bad news]). When the music is pleasant to hear, it’s a feast for the ears (ye-joro migib
[of ear food]). The ear is also linked with eavesdropping, overhearing and turning a deaf
ear for one’s arguments and so on. Having been given an elephant’s ear (ye-zhon joro
yi-st’e-gn alle) means for an Ethiopian ignoring what someone says. The ear which lets
someone hear thunder (joro mebreq yisemal [ear lightning hears]) doesn’t distinguish
between good and bad sounds. Curiously, Ethiopians think that turning a deaf ear may
cause quarrels with one’s neighbour (y-al-sema joro ke gorebiet yitelal [ear which
doesn’t hear makes neighbour angry]) when one fails to respond to a friendly greeting
or doesn’t understand well his neighbour’s good intentions. If someone reveals a secret,
the sufferer can say that an ear usually doesn’t hear its own money [worries], which
can be explained that people tend to see the flaws and weaknesses of other people very
easily, overlooking their own faults at the same time. Those who are forced to work, are
being pulled by the ear by others (joro-w-n yizo aseraw [having pulled his ear forced
him to work]) (Kane 1990).
Nevertheless, there are some ear and nose phrasemes associated more positively
by Ethiopians. A soft nose (afinch’a sis nose soft]) is linked with the ability to smell to
every detail. Having a (good) ear means selling something as quickly and beneficially
as possible. Giving someone one’s ear is perceived in Ethiopia as being able to listen
to someone patiently and attentively. A quick-witted person is an ear hearer (semi
joro [hearing ear]). However, hitting someone in the nose will make their eyes weep
(afinch’a si-metu ayn yaleqsal [nose if one hits eye weeps]), which means that they
will be avenged by their victim’s relatives.
234
Michał Kozicki
3.6.The face as a marker of leadership, pride, anxiety and disapproval
Having been the least covered body part, the face can give the first impression about
a person. Not surprisingly, the Amharic language has a rich imagery with this part of
the human body. The main aim of using them is to discourage people from looking
down on others and teach them good manners. The leading men in a community are
referred as the faces of a society (fitoch [faces]) who should press forward their faces
(fit qedeme [face he moved forward]) carefully. It’s of crucial importance for any leader
to lead their people from the back – fit meri hwala qeri (the leader is at the end [face
leader back remaining]). What is more, people should not take precedence when speaking because they are likely to be hated by others as they are like first ripen fruit that is
eaten by birds – fit yetenagerew sew yi-t’elewal, fit yetederesew wef yibelawal [the first
face that spoke is hated, the first ripen face (fruit) bird eats] (Aschale 2013).
As for the moral values conveyed by means of the somatic phraseology, the most
important are that one cannot take the money from others all the time, which is compared to eating a meal placed in front of the other person. On no account are enraged
people, that is those whose face resembles blood (fit-u dem mesele [his face like blood
was]), allowed to go away in anger and having their faces turned from a conflicted
person. They should show them favour by giving their face back to them (fit-u-n melese
[face+his+affixed accusative return]) in order to become friends again making their
chagrined and anxious faces (fit agewedede [anxious face]) solemn and of grave mien
(fit kebad [heavy, serious face]). In some cases one has to give their face (fit set’e [face
he gave]) to another person as a sign of giving in even if the conflicted person looks on
coldly, averting their face as a sign of deep disapproval. People’s face should be never
ashamed (fit afar [shy face]) of changing their faces despite their anger (fit telewawe’te
[face he changed]) on their way to reconciliation as the worst thing of people’s face is
its burning or hurting power (ye-sew fit kifatu mefajetu [of man face bad killing]).
Worth mentioning are a few of proverbs related to the face whose meanings are
connected with religion and religious rites. For pious Ethiopian Christians, God plays
an important role in their lives and He can experience His people with suffering or heal
them from illnesses. It is believed that God can turn His face from the sinner (Igzier
fit-u-n ke-nie melese [God his face from me turned]) becoming hostile to him or turn
His face towards the sinner (Igzier fit-u-n melese-lign [God his face turned for my
sake]) making him return to good. In Ethiopia, there is a funerary custom that consist
in wiping the temples of the deceased with a cloth which is known as beating the face
of the dead, which is rendered in Amharic as fit-u-n meta (he beat his face). As a sign
of mourning people literally consume their faces (fit-u-n bela [his front he ate]) by
scraping them with their nails or with a coarse cloth (Kane 1990).
Locking one’s stomach and its meaning in the Ethiopian culture...
235
3.7.The neck as a marker of good counsel, beauty, common sense and
impossibility
Amharic neck imagery is predominantly linked with hugging oneself when saying
hello. After having bowed one’s head (anget-u-n qereqere [neck-his-suffixed accusative he inserted]) as a sign of respect to a guest, the Ethiopian people give a welcomed
person a huge hug or they grab their neck almost making the person asphyxiate (angetin
aneqe – he strangled the neck [neck the he strangled]) by putting their arms around
one’s neck (angetu lay tet’emet’eme [his neck on he wrapped]). They can also give the
person they greet deep love from the bottom of their hearts or even from the bottom
of their neck (ke-anget betach – [lit.from neck under]).
One can move one’s head or neck for many reasons. In Ethiopia, people shake their
heads or necks (angetun neqeneqe – neck his he shook) in anger, as a sign of disapproval
or even as a threat. Having been possessed by the zar evil spirit, they shake their neck
vigorously from side to side (angetun awaqa [he shook his neck]) as if they were horses
trying to get rid of flies. What is more, one can bow the head (neck) by bending it over
a book or something else, which is rendered in Amharic as angetun azenebele – he
turned his neck to the side [neck his he declined]. The neck can be also turned up for
the head to look upwards (angetun angat’et’e – he turned his neck to sneer [head his he
sneered]), which is associated with the bad habit of looking down on people. In order
to express rejection, ignorance or refusal in Amharic one can say angetun t’emezeze
(he twisted his neck [neck his he twisted]), which means averting one’s gaze as a sign
of displeasure. For people who constantly move their heads, one can give a sobriquet
qalcha anget [(of) a witch doctor neck] or the neck of a witch doctor.
Moreover, the Amharic neck metaphors can be used to express common sense and
give other people advice so that they could well understand the effects of their decisions and attitudes. Those gifted with common sense just have a neck (anget allew
[neck has he]) while those who don’t have it are regarded as inconsiderate and selfish
or as those who fail to return a favour. In addition, people who lack good judgement
can be described as those who can’t see around their neck (azuro maya anget yelewm
[around monitor neck he doesn’t have]). Other neck metaphors compare the neck that
is not able to turn around with a government that can’t see its fall (azuro yemayay anget mewedeqiwun yemayaweq mengist [around that can’t turn to fall that can’t know
government]) or with courage locked in a cabbage (azuro yemayay anget ye gomen
ti’ebit [round that can’t neck of cabbage courage]). Their aim is to tell people that they
have to consider well all their decisions and all their possible results so as to avoid
misfortunes in the future. Furthermore, one should remember that it is not good to pour
more alcohol into the neck of a drunken person by topping off the so-called berelle
carafe in front of them (Aschale 2013).
There are some Amharic neck phrasemes linked with beauty or its lack because
of an illness. A long or thin neck (anget qech’in [neck thin]) is a marker of beauty in
Ethiopia. Even dead children have a beautiful neck (ye-mote lijj angetu rejim new [that
is dead child neck his long is]), which means that people have a tendency to magnify
236
Michał Kozicki
a dead person’s good points and overlook the bad ones. Conversely, a thick neck (anget
wefram [neck thick]) is linked with arrogance and selfishness. However, the human
neck can be also deformed by illness, for example, angetin at’ameme (he distorted
the neck). When someone has a crick in their neck in Ethiopia, they can say that their
neck comes down (anget werede-gn [neck fell down for me]). A broken neck (anget
sebere [neck he broke]) means that someone became broken in spirit or they have to
submit unwillingly.
Some neck metaphors are also used in the contexts of death or slavery. In Ethiopian culture beheaded people had their necks cut off but not the heads as expressed in
most European languages. Stubborn people, that is those whose neck is hard (angete
dendana [neck hardened]), are not likely to change their minds even if they have a knife
at their throats (kara b-anget-ie [a knife at neck mine]). Curiously, those who refuse
to budge would rather have their throat cut (b-anget-ie l-t-ared alle [may my throat be
cut; by neck mine may be cut is]. The notion “slave, prisoner” was once understood
in Ethiopia as one who came tied to a horse’s neck (be feres anget ye-meta [by horse
neck he who came]).
Interestingly, there are a number of neck metaphors associated with human life in
general. About those who came together one can say in Amharic that they came with
their necks bound (anget le-anget teyayizew met’u [neck in neck having been bound
they came]). When someone’s neck is full, it means that they have eaten their fill. An
uprooted or pulled out neck (anget mezez [neck uprooted]) is a sign of being ready for
gossip. What is more, those who speak down their neck (anget belay ye-hone [neck over
that became]) are thought to talk insincerely. When someone is unable to do something,
an interesting neck phraseme can be used, namely suri be anget [trousers through the
neck], that is trying to take off one’s trousers by the neck. This metaphor can also be
applied in relation to an excessive tax that is beyond one’s ability to pay or a regulation
that compels one to pay money which one doesn’t have (Aschale 2013).
3.8.Hands linked to power, good luck, richness and generosity
Amharic boasts many hand phrasemes associated with many good or bad things.
For many Ethiopians it is more than welcome to greet other person with bowing down
with one’s hands up (ij nesa [hand he lifted]) and then holding and kissing each other’s
hands (ij le ij tesasame [hand on hand kiss]) so as to pay them one’s respect. The welcomed person should kindly turn their hand (ij melese [he returned his hand]), repaying
the other person’s favours. Of interest can be the fact that Ethiopians shake their hands
in greeting as well. Some people can be so close to one another that the enemy’s hand
can’t come between them (ij al-asgeba-m [hand was not put inside]).
Some proverbs can clearly depict generosity or its lack in human relations. A person who has a green thumb (ij lemlem [rich hand]) has always some money or other
things to give for other people, particularly the needy. One should, notwithstanding
be mindful that helping a person who has their hand out can make their benefactor go
Locking one’s stomach and its meaning in the Ethiopian culture...
237
bankrupt in the end because a destitute person often takes not only their hand but also
everything that it contains of which warns the following proverb: ij yizew yasgebut, ij
yizo yaswet’al (He who offered him his hand removes that hand [hand having caught
which offered, hand having caught will remove]). For many self-sufficient people, that
is those whose hand stayed overnight (ij adar [hand stayed overnight]), the metaphorical gold that they possess seems to be cheap or even worthless (be-ij adar werq rkash
new [in hand (which) stayed overnight gold cheap is]), which is a proverbial expression used to describe people who don’t appreciate the things they have. As a sign of
telling the truth or concluding a deal many Ethiopian people slap their hands (ij meta
[hand slapped]). Such way of affirming one’s oath is considered strong only when the
right hand is struck. For those who have a golden hand in Ethiopia (ij werq new [hand
golden is]) everything that they do turns out to be good.
Hand metaphors can be also used in negative contexts. Someone whose hand collects ashes (ijuw amed afach’ new [his hand ash grind is]) is not likely to be promoted
though their efforts are worthwhile because their boss is not grateful for their good
work. Lazy people, however, tend to hide their hands under their clothing (ij shegot’e
[hand he hid]), put them in their pockets or even cross them (ijen at’amro wale [he
spent the day with crossed hands]) as a sign of doing nothing. When one’s hand loses
the foot (ij igirun at’ew [hand the foot lost it]), it means for an Ethiopian that this person
doesn’t know how to handle something, lacking the strength or skill needed to do it.
Some people can have hands like poison (ije merz [hand (like) poison]), causing injury
merely by touching someone or something. Weak vision or feeble limbs (ayn-u kefezeze, ij(i)gir-u ke-denegeze [eye his if weakened, arm and leg if feeble]) are a symbol
of a monk, whose dedication to God by night prayers and excessive fasting is thought
by the Ethiopian people as not too great a sacrifice as monks are not likely to live long
because of their meagre diet, lack of sleep and other deprivations.
Hand phrasemes in Amharic can also describe those who lose their supporters or
defenders whose loss is compared with the hand that is cut out of the person whom
they maintained (ij-n teqoret’-hu [I cut off my hand]). The hand that is literally put to
an end (ij aqome [his hand he put to an end]) means ceasing to give someone money
as alms or a favour. Dry handed (ije dereq [hand dry]) people are those stricken in
poverty. Someone who cuts off his hand with the other one (ijen be-ije teqoret’-hu
[I cut off my hand by the other one]) usually regrets their own wrong decisions and
actions. Curiously, someone who gives his hand to another person usually does this to
submit and not to help them. Shaking hands is perceived in Ethiopia as a sign of a well
concluded deal (Kane 1990).
In addition, there are some Amharic hand metaphors connected with the loss of morality. The expression ij mensha can be understood in two ways, namely as a gift that was
offered to Jesus by the Magi or any other present or as a bribe. Corrupt people are those
who just have a hand (ij alle [hand he has]. Having been caught red-handed, they are taken
by their hand (be ij yaze [by hand he took]) and taken into prison to be kept under control
by prison officers (ij gebba – he took the hand). However, a locked or damaged hand (ijin
yeteqolefe [hand that was locked or damaged]) is a metaphor for being paralysed.
238
Michał Kozicki
3.9.The feet/legs and fingers/toes and their metaphorical extensions of good
luck, fear and unpredictability
When toddlers take their first steps, their legs come out and go free as they grow up
like a plant, which is known in Amharic as igir wet’a (he set his foot free in order to go
out) and igir tekel (leg [like] a plant). Voting with one’s feet is, in turn, rendered in this
language as gathering or meeting one’s feet (igir-u-n sebesebe [his foot he gathered]).
In Ethiopian culture even the sun can have its own “legs” (ye-tsehay igir [(of) sun leg])
or rays. Having an empty foot (bado igir [empty foot]) means going barefoot whereas
a wet or moist foot is associated by Ethiopians as being lucky or fortunate. One who
has a dry foot, that is he who arrived after the food has been eaten, is so much liked by
other people that they want to share their remaining food with them. When people in
Ethiopia meet by chance, it is said that their feet behave in an unexpected way, which
is known in Amharic as igir agat’emachew (leg occurred unexpectedly for them).
Nevertheless, there are some foot metaphors whose aim is to teach people that
their abilities can be limited because of the lack of strength in their feet. The proverb
hulet igir alegn blo hulet zaf aywet’am – having two legs one can’t climb two trees at
the same time [two legs I have is said two trees he can’t climb]) can be explained that
people should not be too ambitious in their lives and they should take into account their
real abilities. Ethiopians often say that one can easily step in a python’s lair (yalarefech
igir ke zendo gudgwad tigebalech – a tired foot steps in a python’s lair [tired food to
python’s lair steps in]) when they act hastily and inconsiderately. Evidently, everything
can go differently than expected as a well known Amharic proverb warns: igire qech’in
yimotal igire wefram qedeme – the fat-legged dies earlier than the thin-legged one [(of)
leg thin he dies (of) leg fat before] (Aschale 2013).
As for finger/toe metaphors in Amharic, they are linked with lifting one’s finger in
order to be allowed to ask a question (t’at-u-n anesa he lifted his finger [his finger he
lifted]) or pointing at something with one’s finger (t’atun qesele [by his finger he pointed
at sth]). Sucking one’s finger is associated with being a child, though a grown up man who
sucks his protector’s finger dipped in honey is a well known Amharic metaphor of being a
protégé. Worth mentioning is the fact that the Amharic language speakers have a common
word for finger and toe of which the latter is rendered as a foot finger (ye-igir t’at).
3.10. The belly as a symbol of sincerity, discretion, introversion and food culture
Even though the human belly has totally different biological functions than the
heart, it plays a similar role to the heart in some Amharic body part metaphors. When
someone’s belly is red, it means that their heart is in the right place. For a person who
gives someone their belly (hod set’e [belly he gave]), it is very important to know each
other intimately, that is “belly in belly” (hod le-hod [belly for belly]) by making their
bellies know one another (hod le-hod tewawequ [belly by belly got to know]). Giving
someone one’s belly in Ethiopia is then associated with opening one’s heart for other
Locking one’s stomach and its meaning in the Ethiopian culture...
239
person to whom one says frankly what they have in mind, which is known in Amharic
as talking by one’s belly (be hod tenagere [by belly he spoke]). What is more, one can
get one’s belly dressed (be saq hod lebese [by laughter belly he dressed]) by laughing
one’s head off as well as read or count by the belly, that is reading or counting silently.
People who have a wide stomach (hode sefi [belly wide) are marked by patience and
they know well how to endure the pain keeping quiet (Kane 1990).
Furthermore, when someone has something in their belly (neger be hodie alle
[thing in belly he has]), it means that they have a secret that may trouble them. The
best thing that a trusted person should do once told a secret is to lock their belly (hod
qolefe [belly he locked]) so as not to regret having it cut off (hod qorete [stomach he
cut off]) once the secret has been revealed. In Ethiopia, one should be mindful of the
confidence that one placed in one especially when drinking alcohol as the traditional
Ethiopian beer can bring forth easily what has been hidden in one’s mind – hod yabawun
biqil yawet’al (what was kept in the belly, beer reveals unexpectedly). Usually, many
people find it hard to keep secrets and they are often compared to the butter eaten by
a dog, which is vomited quickly from its belly – ke wusha hod qibie ayader (in a dog’s
belly butter won’t stay overnight).
Other belly phrasemes are linked with introversion. People who “do something” in
their bellies (be hod aderege [by belly he did]) are often said to conceal their feelings.
They are referred to in Amharic as those who don’t let their bellies be known to other
people (hod yemaytaweq – the belly that is not known). What is worse, their bellies
can be also compared to cemeteries (hode meqaber – belly [like] cemetery), which
can obviously be more insulting for them. For such people, their introversion can be
evaluated by Ethiopians quite negatively, whom they can perceive as potential enemies
because nobody knows what goes in their minds.
It should not be overlooked that the Ethiopians associate the human belly with food
culture. The Ethiopian Christian tradition says that one should not eat alone exceeding
their belly (hod belet’e [belly (he) exceeded]) as people who eat alone (hod zemedu
– belly’s relative) and don’t share their food with others are regarded as selfish and
mean. It is also believed in Ethiopia that obese people (masero hod [belly like a clay
pot]), that is those with paunchy [erected] bellies (qimbo hod), have many conflicts in
their lives (hod sefi neger alefi [belly wide things pass by]). They should be aware of
the fact that if their belly is full, the head will not absorb all the food they ate. In addition, gluttonous people don’t know charity (hodamu fiqir ayaweqm [gluttonous love
don’t know]). For all attempts to food and drink have sufferings, it is not surprising
that they can literally bite the belly of each person – ye-hod neger hod yiqort’al (affairs related with belly cut the belly). Moreover, those who think of nothing else but
how to fill their bellies can be trapped by those who take advantage of their concern,
which means that their belly can be pierced by those who also want to eat – hodin yale
hodin tewega new negeru (he who has a belly they said that they pierced it). When the
quality of food leaves much to be desired, it locks the eater’s stomach (hodun qolefe
[his belly he locked] making him unable to digest the food offered. Those who have
their bellies cut often have a stomach ache (Aschale 2013).
240
Michał Kozicki
In Ethiopian culture, a fetus is the fruit of a belly (ye-hod fri). Pregnant women
have their bellies literally like leftovers (hodwa qrit). When mothers-to-be have spots
on their bellies (enat zigurgur new), it means that their wombs will bear children diversified by the height, beauty and talents.
3.11. Blood and its metaphorical extensions of courage, bravery, revenge
and sacrifice for the country
Amharic blood phrasemes are undoubtedly linked with people’s audacity and
valour. Their primordial aim is to cheer people for the fight for the country as blood
shed for the motherland (l-ageru demun afesese – he shed his blood for the country
[for the country blood shed]) is recognised as a particular value. Once having been
dipped in blood, one doesn’t have to fear anything, even a fly – dem tebekilh zinbin
alt’ila, dem teqebto zinb ayferam (blood revenge a fly don’t fear, [in] blood anointed
a fly don’t fear).
Other blood metaphors speak of avenging the murder of a kinsman, recovering from
an illness as well as people’s negative characteristics. Such expressions as dem melese
[blood he returned]or dem afela [blood he shed] (he returned or shed the blood) are a
marker of taking vengeance on one’s enemy especially for having murdered a relative.
Sometimes peace can be made between the killer and the kin of a murdered man and
such a state of affairs is rendered in Amharic as the blood that has dried (dem dereqe
[blood dried]). Of those who regained their health it can be said that they changed blood
(dem temelese [blood changed]) or their blood returned to them (dem geba – he received
the blood). The colour of blood can also make a female attractive (demwa nech – she is
beautiful because of her blood) or make her complexion dark (demwa tequrwal – her
blood has darkened) or changed (dem telewawet’e [blood changed]) due to fear, hardship or suffering. As someone’s eyes become covered or “dressed” by blood (aynu dem
lebese [his eye got dressed with blood]) it means that they are enraged by something.
Mortal enemies, that is those who are blood thirsty (dem t’emash [blood thirsty]) or just
anointed in blood (dem teqeba [blood anointed]) can act impetuously or with their hot
blood (dem tikus [blood hot]). People prone to anger are usually hot-tempered (deme
qwet’u [of hot-tempered blood]) and with a tendency to be quarrelsome that is marked
by bitter blood (dem merar [blood bitter]) (Kane 1990).
Of interest can be a couple of blood phrasemes that denote the parts of cardiovascular system such as blood vessel or “blood root” (ye-dem sir [of blood root]) and
aorta or major blood carrier (tliq dem qida [great blood carrier]). Blood pressure is
expressed in Amharic as the power of blood (ye-dem hayl) while blood group is the
sort of it (ye-dem aynet [of blood sort). Bloody sweat (demwez) is in turn a metaphor
for payment (Taddese 2000).
Locking one’s stomach and its meaning in the Ethiopian culture...
241
3.12. Skin as a symbol of conceit, pride, bravery and laziness
In Ethiopia, boastful people are referred as those who love and praise their skin
(qoda aswedede [his skin he loved]) more than anything else. A person whose skin is
stupid (qodaw mogn – his skin [is] stupid) seems to be smarter than he looks. A leathery
student (qoda temari) is a stupid or obtuse student, whereas a fat-skinned person is said
to be brave and indomitable. Obedience and forbearance is then rendered in Amharic
as a metaphor of a person who has a thin skin which is allegedly able to hear – semi
qoda alegn qoda sis new (I have a hearing skin, [my] skin is thin).
4. Conclusion
Even though there are some common phrasemes in the European and Abyssinian
cultural circles, most of them have totally different meanings, which also predicts
many radical differences between the linguistic worldviews of Amharic and Polish
(or even English). For example, the blood from the heart symbolises intelligence for
Ethiopians but not for Europeans. A dead heart is linked in Ethiopia as a symbol of
laziness, the lack of intelligence or even hesitation, while for the Europeans it means
ruthlessness. Moreover, the concept of a broken heart is rendered in Amharic as a broken
neck. While Europeans speak with the tongue, Ethiopians speak with the mouth. For
sensible people in Poland it is important to have one’s head screwed on or literally on
the nape of the neck, whereas for the Amharic speakers having the neck is a marker
of common sense.
Radically different are also the images of belly for Europeans and Ethiopians. While
in Poland, for example, sincere people know their hearts well, the frank Ethiopians
are characterised by knowing well their bellies. What is more, in Ethiopia, it is the
belly that is more likely linked with the mind, so locking it means keeping a secret or
reading and counting by it means doing these things silently. Although shaking hands
in Europe is linked with greeting, for the Ethiopians it is linked with giving up. One
can thus infer that for Amharic speakers in Ethiopia and Poles or even Englishmen
there are not many common ways of perceiving the world through the prism of body
metaphors even if they share a Christian culture.
Bibliography
Addisu msalieyawi anegageroch meshaf 2007. Addis Ababa: Astier Nega asatami dirjit [monolingual
amharic proverbs dictionary].
242
Michał Kozicki
Amarinia mezgeb qalat 1993: Addis Ababa: Artistik Matemiya Biet [monolingual amharic dictionary].
Amharic-English dictionary http://www.amharicdictionary.com
Aschale, Alelign 2013: The human body metaphors: The metaphorical extensions of the human
body parts in English and Amharic languages. www.addisababa.academia.edu [accessed 30
April 2015].
Bartmiński, Jerzy 2006: Językowe podstawy obrazu świata. Lublin: Wydawnictwo UMCS.
Kane, Thomas Leiper 1990: Amharic-English dictionary, vol. 1-2. Wiesbaden: Otto Harrassowitz.
Maćkiewicz, Jolanta 1999: Wyspa – językowy obraz wycinka rzeczywistości. In: Językowy obraz
świata. Lublin: Wydawnictwo UMCS.
Pajdzińska, Anna 1999: Jak mówimy o uczuciach? Poprzez analizę frazeologizmów do językowego
obrazu świata. In: Językowy obraz świata. Lublin: Wydawnictwo UMCS.
Taddese, Takkele 2000: Ways and principles of developing new words and technical vocabulary. The
case of Amharic. Addis Abeba: AAU Printing Press.
243
Recenzje / reviews
Duszak, Anna & Kowalski, Grzegorz (red.) 2013: Systemowo-funkcjonalna
analiza dyskursu. Warszawa: Uniwersytet Warszawski, Wydział Lingwistyki
Stosowanej & Kraków: Universitas, 306 s.
Książka pod redakcją Anny Duszak i Grzegorza Kowalskiego, której tematem
jest systemowo-funkcjonalna analiza dyskursu, to zbiór prac autorów zajmujących się
zarówno jej teoretycznymi podstawami, a więc lingwistyką systemowo-funkcjonalną,
jak i realizacją jej postulatów w formie prac odnoszących się do konkretnego materiału
badawczego.
Redaktorzy rozpoczynają od przedstawienia krótkiego zarysu historii opisywanej
myśli językoznawczej, podkreślają wpływ prac M. A. K. Hallidaya na rozwój gramatyki
systemowo-funkcjonalnej oraz wymieniają nazwiska pozostałych osób, które wniosły
znaczny wkład w badania nad tekstem, gatunkiem i dyskursem. Uwaga zwrócona zostaje
również na powiązania dziedziny z semiotyką oraz socjologią. Przede wszystkim jednak autorzy podkreślają fakt, że źródłem systemowo-funkcjonalnej analizy dyskursu
są założenia związane ze społecznym systemem semiotycznym, a więc „uwikłanie”
języka w sytuacyjny i kulturowy kontekst.
Zbiór jest odpowiedzią na niedosyt publikacji z dziedziny systemowo-funkcjonalnej
analizy dyskursu na polskim rynku. Poza nawiązaniami w pracach zbiorowych (redaktorzy wymieniają tu pracę Eggins i Martina w tomie Dyskurs jako struktura i proces
pod redakcją van Dijka) brak przekładów monografii wiodących przedstawicieli tego
nurtu na język polski. Zapewniają też, że zapełnienie tej luki jest tym ważniejsze, że
zainteresowanie badaniami nad dyskursem rośnie nie tylko za granicą, ale również
w Polsce.
Recenzowana książka podzielona została na trzy części. Pierwsza z nich dotyczy
podstawowych założeń lingwistyki systemowo-funkcjonalnej oraz przytacza zależności
pomiędzy nią a systemowo-funkcjonalną analizą dyskursu. Część druga poświęcona
jest konkretnym dyskursom, w szczególności dyskursowi wiedzy. Trzecia natomiast ma
wymiar najbardziej praktyczny, dotyczy bowiem multimodalnej analizy dyskursu, której
teoria przedstawiona została na przykładzie konkretnego materiału badawczego.
Rozdział pierwszy „Język, rejestr, gatunek” to tłumaczenie pracy Martina z 2009
roku w opracowaniu Duszak i Kowalskiego. Wprowadza ona czytelnika w teorię
lingwistyki systemowo-funkcjonalnej, podejmując w pierwszej części temat jej źródeł
i ewolucji. Martin porusza kwestię związków języka i kontekstu, podkreśla wagę relacji
paradygmatycznych. Kontekst dzieli za Malinowskim na sytuacyjny (którego relacje
z językiem zostały nazwane przez uczniów Firtha mianem rejestru) oraz kulturowy
(ściśle związany z gatunkiem czyli „zorganizowaną, zorientowaną na cel czynnością”;
(s. 9). Uczniom Firtha przypisuje on również opis rejestru w kategoriach pola, ten-
244
Recenzje / reviews
oru i sposobu komunikacji, które wyczerpująco przedstawia w dalszej części pracy,
podkreślając ich związki ze strukturą języka, a następnie związki języka (rozumianego
zarówno jako działanie i refleksja) z rejestrem i gatunkiem. Martin formułuje twierdzenie, według którego zarówno rejestr jak i gatunek tworzą znaczenia, korzystając
z zasobów pozostałych systemów i, co zdaniem Martina jest kluczowe, wynikają
z wyborów dokonanych przez uczestników komunikacji.
Martin, wspólnie z Rose, jest również autorem drugiego rozdziału „Wartościowanie
w dyskursie i negocjowanie postaw” odnoszącego się do interpersonalnej funkcji języka.
Traktuje on o podstawowym systemie oceny, na który składają się: postawa, jej wzmacnianie i źródło. Ocena, zdaniem autorów, służy do negocjacji relacji społecznych,
natomiast jej podstawowy komponent, czyli postawa jest wyrazem wartości przypisywanej rzeczom, charakterom osób czy uczuciom i może być stopniowana (mieć
określoną siłę i ostrość). Martin i Rose podają szczegółową charakterystykę środków
wyrażających postawy, tj. afektu, osądu i aprecjacji, podkreślając, że ich połączenie
tworzy prozodię postawy, tzw. „tonację dyskursu”. Znaczenie odgrywa tu pozytywność
lub negatywność, które charakteryzować mogą wszystkie trzy rodzaje środków oraz
jawność lub jej brak w odniesieniu do afektu i osądu (który może być również personalny lub moralny). Co ciekawe, autorzy twierdzą, że struktura oceny jest odwzorowaniem kulturowo nacechowanego modelu postrzegania i wyrażania uczuć. Ważną
pozycję w wywodzie autorów zajmuje także źródło postawy, czyli informacja o tym,
kto dokonuje wartościowania. Kluczowym elementem charakterystyki źródła jest
możliwość projekcji, a więc cytowania lub relacjonowania postaw innych osób. Konkluzja płynąca z argumentacji Martina i Rose dotyczy konstrukcji stanowiska osoby
oceniającej: wpływu jaki wywiera na nią prozodyczny charakter wyborów w ramach
systemu oceny oraz budowy wspólnot opartych na podzielanych wartościach.
Rozdział trzeci „Metafory gramatyczne w tekstach naukowych” rozpoczynający
drugą część zbioru to tłumaczenie najstarszej z wybranych publikacji, pracy M. A. K.
Hallidaya z 1998 roku. Punktem wyjścia do rozważań na temat metafor gramatycznych
jest tu podział znaczeń na ideacyjne, interpersonalne i tekstowe oraz charakterystyka
gramatyki języka naturalnego w ramach teorii ludzkiego poznania, realizacji relacji
międzyludzkich i tworzenia dyskursu. Zdaniem Hallidaya rola gramatyki sprowadza
się do kategoryzacji doświadczenia, której produktem są zbiory zjawisk postrzegane
jako podobne lub różne. Znaczenie gramatyki jest według niego większe niż znaczenie
leksyki, ze względu na jej udział w konstrukcji rozumienia świata. Język natomiast
pojmuje on jako system dwóch warstw: semantycznej i leksykogramatycznej. Głównym
założeniem pracy jest możliwość dekonstrukcji i reinterpretacji doświadczenia za
pomocą gramatyki, czyli procesu metaforyzacji, na który składają się transformacje
semiotyczne. Odbywają się one na dwóch płaszczyznach: kategorii i konfiguracji
strukturalnej, i prowadzą do ponownego odwzorowania znaczenia na poziomie leksykogramatycznym, a w rezultacie formowania dyskursu. W języku nauki, o którym
mowa w niniejszym rozdziale, metafory gramatyczne stosowane są w celu tworzenia
specjalistycznych taksonomii oraz budowania spójnej argumentacji poprzez generowanie łańcuchów rozumowania. Halliday zainteresowany jest następstwami owych
Recenzje / reviews
245
procesów umożliwiających zmianę funkcji wyrażeń, a zatem łatwiejszą kategoryzację i
argumentację. Podaje on typy metafor najczęściej spotykanych w tekstach naukowych,
w tym nominalizację. Interesują go również rezultaty transformacji, m.in. wprowadzana
do tekstu wieloznaczność będąca efektem stopniowej destylacji znaczenia. Tekst naukowy nazywa on dyskursem eksperckim posiadającym „status języka władzy i kontroli
technokratycznej” (s. 136).
W rozdziale czwartym „Procesy społeczne, struktury wiedzy i gatunki w semiotyce systemowo-funkcjonalnej” ponownie spotykamy się z Martinem. Przedstawia on
przykłady modelowania pola na przykładzie opisu procesu tworzenia chmur i wskazuje
na możliwe różnice pomiędzy wiedzą zdroworozsądkową i niezdroworozsądkową
Bernsteina, a także na sposoby ich łączenia. Martin opisuje użycie zdroworozsądkowego
i niezdroworozsądkowego dyskursu naukowego w dziedzinach nauk ścisłych i przyrodniczych oraz w dziedzinie historii. Przechodzi on następnie do charakterystyki horyzontalnych i wertykalnych struktur wiedzy. Jako najistotniejszy czynnik kształtujący
dyskurs wertykalny wymienia on metaforę gramatyczną. Koncepcje struktur wiedzy
służą Martinowi do opisu lingwistyki systemowo-funkcjonalnej jako rodzaju dyskursu
wertykalnego oraz konsekwencji „modelowania” innych dziedzin za pomocą LSF.
W trzecim i ostatnim rozdziale części II dotyczącej wiedzy potocznej, specjalistycznej i naukowej, Martin podejmuje temat nominalizacji, której rolę w tworzeniu
znaczeń interpretuje bardzo ostrożnie. Podaje jej definicję i prowadzi dyskusję na temat
relacji kongruencji pomiędzy semantyką a gramatyką. Głównym celem artykułu jest
określenie funkcji metafor gramatycznych. Tak jak Halliday, rolę nominalizacji sprowadza on do tworzenia specjalistycznej terminologii oraz organizacji tekstu, poprzez
przypisywanie „szczytów ważności tematycznej” (s. 186) informacjom. Zauważa też,
że nominalizacja pozwala na wartościowanie, co może, lecz nie musi służyć politycznej
manipulacji. Krytyczną Analizę Dyskursu Martin charakteryzuje raczej jako „swoistą
federację struktur wiedzy niż dyscyplinę” (s. 191) i proponuje jej pozytywną wersję
polegającą na dążeniu do zrozumienia i rozwoju wiedzy.
Rozdział szósty „Multimodalna analiza dyskursu: resemiotyzacja na potrzeby dyskursów użytkowych” autorstwa Iedemy otwiera trzecią część zbioru. Resemiotyzację
definiuje on jako „przesuwanie się procesów nadawania znaczenia między kontekstami
lub między praktykami lub między poszczególnymi etapami praktyk” (s. 208). Wprowadzenie terminu poprzedzone jest wstępem, w którym Iedema przybliża zagadnienia
językoznawcze mające wpływ na rozwój multimodalnej analizy dyskursu poczynając
od myśli socjolingwistycznej dotyczącej mowy i interakcji oraz gramatyki tekstu, przez
prace m.in. Hallidaya, Firtha, Hjelmsleva i Fairclougha, po podział semiotyki społecznej
na podejście teoretyczno-krytyczne i multimodalną analizę tekstu. Przedstawia też
główne założenia badanej dziedziny, a więc detronizację języka na rzecz innych
systemów semiotycznych, w tym przede wszystkim obrazu a także zmiany w rolach
pełnionych przez owe systemy semiotyczne. Iedema wychodzi z założenia, że definicje
pojęć podstawowych dla lingwistyki systemowo-funkcjonalnej są jedynie punktem
wyjścia do podjęcia twórczych i innowacyjnych przedsięwzięć. Według niego celem
multimodalnej analizy dyskursu powinno być badanie założeń będących podstawą
246
Recenzje / reviews
konstrukcji tekstów tworzonych w ramach różnych systemów semiotycznych, tak
więc również resemiotyzacja prowadząca do subiektywnej konstrukcji rzeczywistości,
głównie poprzez separację dyskursu od interakcji społecznej. Dyskusja na temat resemiotyzacji dotyka także takich zagadnień jak efektywność tworzenia znaczeń w ramach
różnych systemów semiotycznych, multimodalność reprezentacji, wymiar materialny
czy historyczny wyboru systemu semiotycznego.
W rozdziale siódmym „Kolor jako system semiotyczny: wstęp do gramatyki
koloru” Kress i van Leeuwen przekonują, że kolor realizuje zarówno metafunkcję
ideacyjną, interpersonalną, jak i tekstową, a więc jego użycie w tekstach oparte jest
na pewnej gramatyce. Podają oni przykłady realizacji poszczególnych metafunkcji,
z których wynika, że kolor stanowi odrębny, choć nie samodzielny system semiotyczny. Użycie barw oparte jest zdaniem autorów na modelu kombinatorycznym
i generatywnym. Przytaczają oni tezy wysuwane przez Goethego, Kandinsky'ego czy
badaczy psychologii koloru i dochodzą do wniosku, że „kolory są nośnikiem zbioru
afordancji, spośród których twórcy znaków i ich interpretatorzy dokonują wyboru
w zależności od potrzeb i celów komunikacyjnych w danym kontekście” (s. 243). Na
znaczenie koloru zdaniem Kressa i van Leeuwena składają się proweniencja, a więc
jego wartość symboliczna, oraz cechy dystynktywne: wartość, nasycenie, czystość,
modulacja, dyferencjacja i barwa. Zauważają oni, że połączenie określonych cech
może demonstrować dowolne ideologie.
Ostatni rozdział „Multimodalna analiza dyskursu: reprezentacja wojny i pojednania”
Martina dotyczy pozytywnej analizy dyskursu wobec relacji australijsko-japońskich,
a więc badania dyskursów wpływających na ich poprawę. Martin zwraca uwagę na
przepływ informacji, agentywność, znaczenia interpersonalne wyrażane przez przyjęcie
określonych postaw, kadrowanie rozumiane jako ogniskowanie uwagi oraz ikonizację
w książce dla dzieci, której zadaniem jest promowanie polepszania relacji między
wymienionymi narodami. Analiza tego materiału badawczego prowadzi Martina do
konkluzji na temat multimodalności. Powołując się m.in. na Iedemę, O’Halloran i Lemkego pokazuje różnorodność podejść do intermodalności oraz podaje własną definicję
opartą na relacji komplementarności, w ramach której różne znaczenia (np. werbalne
i wizualne) współdziałają ze sobą w konkretnej realizacji danego gatunku.
Podkreślić należy, że o kształcie recenzowanej publikacji decydują w dużej mierze
tłumaczenia wykonane przez Marka Rybotyckiego, Aleksandrę Wiśniewską, Grzegorza
Kowalskiego, Ewę Jendrej, Tomasza Konika, Monikę Żelewę oraz Joannę Dolińską, tak
więc po części osoby związane z Instytutem Lingwistyki Stosowanej UW. Trudno nie
zauważyć ich dużego zaangażowania w tłumaczenie poszczególnych prac, wykonane
są one bowiem w sposób rzetelny i niebudzący wątpliwości. Autorzy zaznaczają, że
główną trudność w przekładzie stanowił „hermetyczny metajęzyk”, jednak terminologia
przedstawiona w książce wydaje się ekwiwalentna w stosunku do oryginału.
Głównym atutem publikacji, zdaniem jej autorów, jest przybliżenie zainteresowanym osobom (i to nie tylko językoznawcom, ale także: polonistom, przekładoznawcom,
badaczom komunikacji społecznej, kulturoznawcom, socjologom czy psychologom)
prac z zakresu systemowo-funkcjonalnej analizy dyskursu dostępnych do tej pory jedynie
Recenzje / reviews
247
w języku angielskim. Publikacja skierowana jest zatem do osób nieanglojęzycznych
(choć wydaje się, że grono niemówiących w tym języku, w szczególności zajmujących
się nauką, jest coraz mniejsze) i badaczy początkujących, tym bardziej że autorzy
zdecydowali się opracować pierwszy rozdział tak, aby stanowił on swego rodzaju
wprowadzenie do dziedziny oraz zamieścić w publikacji spis ważniejszych prac z zakresu lingwistyki systemowo-funkcjonalnej oraz systemowo-funkcjonalnej analizy
dyskursu. Redaktorzy twierdzą też, że możliwe jest jej zastosowanie w dydaktyce.
Wydaje się jednak mało prawdopodobne, aby wiedza na temat podstaw systemowofunkcjonalnej analizy dyskursu mogła być czerpana z artykułów czy rozdziałów
w publikacji zbiorowej. Mimo niewątpliwie wysokiej wartości prezentowanych tu
treści pamiętać należy, że przedstawiają one konkretne zagadnienia fragmentarycznie.
Z drugiej strony, trudno wyobrazić sobie warsztat doświadczonego badacza dyskursu,
który ze względu na ową niedostępność, nie zna prac Hallidaya, van Leeuwena, Martina
czy Kressa; szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę dominację prac anglojęzycznych
w dziedzinie.
Wydaje się zatem, że mimo iż udostępnienie anglojęzycznych prac w języku polskim
wpływa na ich rozpowszechnienie w naszym kraju, to jednak główną zaletą omawianej
pozycji jest wyznaczenie aparatu pojęciowego dla systemowo-funkcjonalnej analizy
dyskursu w języku polskim, którego podsumowaniem jest glosariusz zamieszczony
na końcu publikacji. Ujednolicenie terminologii, przedstawienie modelowego wzorca
daje bowiem możliwość swobodnej i przede wszystkim pozbawionej wieloznaczności
dyskusji naukowej. Publikacja ma zatem znaczący wkład w budowanie podstaw polskiego dorobku w dziedzinie lingwistyki systemowo-funkcjonalnej, stanowi zachętę do
tłumaczenia kluczowych monografii oraz przede wszystkim tworzenia oryginalnych
prac polskich badaczy. Z tego względu trudno przecenić jej wartość.
Wszystkie teksty zamieszczone w publikacji to tłumaczenia tekstów anglojęzycznych.
Wybór taki redaktorzy tłumaczą tym, że większość prac z zakresu lingwistyki systemowo-funkcjonalnej pochodzi z krajów anglosaskich, a w szczególności z Australii,
z kręgów tzw. australijskiej szkoły rejestru i gatunku. Faktycznie naturalnym jest, że
myśl wywodząca się z tzw. szkoły londyńskiej, doczekała się realizacji głównie w tym
języku.
Ze względu na to, że zbiór jest jedną z pierwszych polskich publikacji w tej
dziedzinie, dobrym wyborem wydaje się rozpoczęcie od tekstu, który stanowi wprowadzenie do lingwistyki systemowo-funkcjonalnej, w którym znajdziemy definicje podstawowych dla niej terminów, tj. rejestru, gatunku czy funkcji metajęzykowych oraz
eksplikacje dotyczące relacji zachodzących pomiędzy nimi. Pamiętając, że publikacja
zdaniem redaktorów służyć może jako materiał dydaktyczny, dodatkowe opracowanie
tekstu Martina podnosi jego walory. Uzasadnione jest też umieszczenie drugiego tekstu
tego samego autora w części pierwszej, ponieważ i on dotyczy założeń teoretycznych,
tym razem związanych z funkcją interpersonalną. Przyznać należy, że mimo iż temat ten
w porównaniu z funkcją ideacyjną i tekstową jest podejmowany stosunkowo rzadko, to
ma jednak istotne znaczenie dla dziedziny. Niemniej, żeby charakterystykę metafunkcji
248
Recenzje / reviews
w tomie można było uznać za pełną, należałoby poświęcić miejsce wszystkim trzem
elementom.
Druga część pracy zdominowana jest przez temat metafor gramatycznych. Cieszy, że
znalazł się tu artykuł Hallidaya, który pokazuje mechanizmy rządzące zmianami w ramach kategorii i konfiguracji strukturalnej prowadzącymi do reinterpretacji metaforycznej.
Dziwi natomiast ponowienie tematu w rozdziale piątym, tym bardziej, że stanowisko
Martina zgodne jest z założeniami przedstawionymi przez Hallidaya. Usprawiedliwienia
szukać można w podejmowanej przez Martina polemice z przedstawicielami Krytycznej
Analizy Dyskursu, jednak te same argumenty przedstawione zostają w rozdziale ósmym. Szczęśliwie, inne spojrzenie przedstawione jest w rozdziale czwartym ujmującym
lingwistykę systemowo-funkcjonalną w ramach struktur wiedzy.
Wybór tekstów umieszczonych w części trzeciej nie budzi wątpliwości. Artykuł
Iedemy spełnia funkcję wprowadzającą w multimodalną analizę dyskursu wymieniając
etapy jej rozwoju, podając przykład zastosowania oraz komentując jakie konsekwencje
niesie za sobą charakterystyczna dla tekstów multimodalnych resemiotyzacja. Oczywistym wydaje się również, że w publikacji dotyczącej multimodalności nie może
zabraknąć pracy Kressa i van Leeuwena. W tym wypadku podjęcie tematu gramatyki
koloru wydaje się bardzo trafne, szczególnie biorąc pod uwagę zainteresowanie jakie
wzbudziła jedna z nowszych pozycji na rynku autorstwa van Leeuwena The Language
of Colour: An Introduction z 2011 roku. W nurt analizy multimodalnej wpisuje się
również tekst Martina promujący ideę pozytywnej analizy dyskursu. Sama koncepcja
świadomej manipulacji tekstem w celu kreowania pożądanych dyskursów budzić
może wątpliwości, jest to jednak temat na polemikę z Martinem i tylko w sposób
marginalny wpływać może na ocenę zasadności uwzględnienia niniejszego tekstu
w recenzowanym zbiorze.
W publikacji zabrakło niestety miejsca dla ważnych dla systemowo-funkcjonalnej
analizy dyskursu zagadnień, mianowicie relacji technologii i dyskursu1 czy jej wpływu
na rozwój tzw. „nowego pisania2”. Zrozumiałe jest jednak, że ograniczona objętość
wymusiła tego typu kompromisy, oraz że wybór tekstów kluczowych dla dziedziny
zawsze pozostaje kwestią subiektywną.
Zbiór porównać można z inną antologią dotyczącą lingwistyki systemowo-funkcjonalnej pod redakcją Jewitt i van Leeuwena Handbook of visual analysis z 2001
roku. Podstawową jednak różnicą jest to, że wymieniona pozycja w centrum zainteresowania stawia jeden system semiotyczny, tj. wizualny. Ponadto, nie przedstawia
ona tak jak recenzowana publikacja różnych elementów analizy (w tym przypadku)
multimodalnej, a różne perspektywy na nią (m.in. antropologiczną, psychologiczną
czy artystyczną).
O relacji tej traktuje m.in. van Leeuwen (2009) w „Discourse and Technology”.
Tzw. „new writing”, opisywane jest szeroko przez Kressa (m.in.1998, 2003a, 2003b) i Jewitt (2005). Artykuły, jakie można by dołączyć do zbioru, to m.in.: „Writing in multimodal texts:
a social semiotic account of designs for learning“ (Bezemer i Kress, 2008), „Writing in a Multimodal World of Representation“ (Kress i Bezemer, 2009) czy „Changing text: a social semiotic analysis
of textbooks“ (Bezemer i Kress, 2010).
1
2
Recenzje / reviews
249
Jeśli chodzi o zredagowanie książki, czytelnika drażnić może niesumienność
edytorska, szczególnie że publikacja skierowana jest w dużej mierze do badaczy
języka. Zauważyć można błędy w odmianie wyrazów (np. w kategoriach jakieś typu
(s. 10), obok kondensacja (s. 101), tylko jednej Proces (s. 122), dwóch przeciwległe
stron (s. 276)) oraz błędy w pisowni (np. przyt tych samych (s. 56), z perspektywy
doświadczeniowje (s. 62), omówic (s. 114), społeczno-kulturowym. o ile (s. 243),
sąsiedniczh (s. 265)). Dopracować należałoby również stronę wizualną publikacji,
np. tabelę 8c (s. 72-73), która jest graficznie niespójna z częścią a oraz b; występują
w niej też przesunięcia teksu i zbędne dywizy. Błędy te nie wpływają w znacznym
stopniu na czytelność tekstu, jednak fakt, że tematem publikacji jest między innymi
multimodalna analiza dyskursu traktująca o znaczeniu elementów wizualnych (tak
więc również tabel) i ich relacji względem tekstu, sprawia, że owe błędy są bardziej
widoczne. Z tego samego względu pokusić można by się o ujednolicenie tabel w całej
książce. Mimo że omawiana pozycja jest zbiorem krótszych dzieł, to razem stanowią
one jednak całość.
Podsumowując, Systemowo-funkcjonalna analiza dyskursu pod redakcją Anny Duszak i Grzegorza Kowalskiego z pewnością może zainspirować czytelnika do zgłębiania
wiedzy i stanowić swego rodzaju drogowskaz we współczesnych badaniach dyskursu
charakteryzujących się dużą interdyscyplinarnością, na którą omawiana dziedzina jest
otwarta. Przede wszystkim jednak uzbraja polskich badaczy w słownik niezbędny
do opisu obserwowanych zjawisk, przeprowadzanych badań czy polemik w zakresie
systemowo-funkcjonalnej analizy dyskursu. W ten szczególny sposób przyczynia się
zatem do rozwoju polskiej nauki.
Bibliografia
Bezemer, J., Kress, G. 2008: Writing in multimodal texts a social semiotic account of designs for
learning. Written communication, 25(2), 166-195.
Bezemer, J., Kress, G. 2010: Changing text: A social semiotic analysis of textbooks. Designs for
Learning, 3 (1-2), 10-29.
Eggins, S., Martin, J. 2001: Gatunki i rejestry dyskursu. W: van Dijk, T. Dyskurs jako struktura i
proces, przeł. G. Grochowski, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Jewitt, C. 2005: Technology, literacy, learning. London: Routledge Falmer.
Kress, G. 1998: Visual and verbal modes of representation in electronically mediated. Page to screen:
Taking literacy into the electronic era, 53-79.
Kress, G. 2003a: Literacy in the new media age. London: Routledge.
Kress, G. R. (Ed.). 2003b: Multimodal literacy. New York: P. Lang.
Kress, G., Bezemer, J. 2009: Writing in a multimodal world of representation. SAGE Handbook of
Writing Development, 167-181.
van Leeuwen, T. 2009: Discourse and technology. Journal of Applied Linguistics-London, 6(3),
379-392.
van Leeuwen, T. 2011: The language of colour: an introduction. London: Routledge.
Anna Zięba
250
Recenzje / reviews
Wojan, Katarzyna 2015: Języki sztuczne. Zapotrzebowanie społeczeństw czy
fantazja jednostek? (Zarys dziejów interlingwistyki). Gdańsk: Wydawnictwo
Uniwersytetu Gdańskiego. ISBN: 978-83-7865-292-2 174 s.
Interlingwistyka jest w Polsce dziedziną dość mało znaną. Do tej pory ukazało się
niewiele pozycji z tego zakresu, np. monografia M. Jurkowskiego (1986), a także prace
badaczek A. Sakaguchi (2003) oraz po niemiecku I. Koutny (2009). Z zadowoleniem
należy więc przyjąć nową książkę na rynku dotyczącą fenomenu języków sztucznych –
jednego z kluczowych zagadnień interlingwistyki. Recenzowana pozycja początkowo
miała być rozdziałem w monografii wieloautorskiej, jednakże rozwinęła się do postaci
osobnej monografii liczącej 174 strony. Autorka stawia pierwsze kroki w dziedzinie
języków sztucznych (wcześniej opublikowała artykuł na temat esperanta w leksykografii
polskiej w numerze 8. niniejszego czasopisma); tym bardziej godna uwagi jest próba
odpowiedzi na tytułowe pytanie o potrzebę tych języków. Wyraźnie popularnonaukowy
charakter publikacji oznacza adresowanie jej nie tyle do specjalistów, co do czytelników
chcących poznać podstawy zagadnienia.
Książka dr hab. Katarzyny Wojan składa się ze słowa wstępnego, czternastu niezbyt obszernych rozdziałów oraz aneksu. Jej celem jest, jak stwierdza sama Autorka,
„holistyczne spojrzenie na ewolucję myśli filozoficzno-językoznawczej, zobrazowanie
różnorodności języków sztucznie powołanych, a także ukazanie ich miejsca na skali
sztuczności”. Ten ambitny, złożony cel zdaje się wyrażać zafascynowanie Autorki
bogactwem rozpatrywanego zjawiska; nie zostaje on niestety zrealizowany w pełni.
Rozdział I Confusio linguarum jest wstępem do historii języków sztucznych. Opisuje
różne podejścia do możliwości istnienia protojęzyka oraz uniwersalnej struktury języka
wspólnej wszystkim ludziom. Nawiązuje także do koncepcji o boskim pochodzeniu
języka i mitu o Wieży Babel. To ciekawe, choć dość klasyczne wprowadzenie w temat
opisuje ideę języka adamowego/adamickiego. Warto byłoby jednak przedstawić szersze
tło historyczne – wspomniany jest Antal Velics, który stworzył język adamitik oparty na
węgierskim (s. 14), brak natomiast wzmianek o wielu wcześniejszych badaczach, którzy
twierdzili, że pierwszym językiem ludzkości był hebrajski czy nawet szwedzki (sic!). Podobnemu rozszerzeniu mogłoby również służyć (przy okazji Humboldta, s. 11) przytoczenie
lingwistycznych badań porównawczych, mających swój początek już w ideach Leibniza,
który przecież inspirował się właśnie poszukiwaniem źródeł ludzkiego języka.
Rozdział II jest przeglądem literatury definiującej i kategoryzującej języki sztuczne.
Autorka sięga – co prawda – do istotnych źródeł: tekstów A. Duličenki, D. Blankego,
U. Eco czy A. Sakaguchi. Jednakże, zapewne z chęci zachowania perspektywy holistycznej, traktuje ona omawiane przez siebie pozycje raczej pobieżnie. Przykładem
jest sposób wykorzystania tekstu A. Sakaguchi „Dychotomia ‘sztuczny’ i ‘naturalny’
z perspektywy języka międzynarodowego Esperanto” (2003). Katarzyna Wojan słusznie
cytuje tę pracę w swojej książce. Nie czyni tego jednak na s. 24, której treść wydaje
się odwołania do publikacji Sakaguchi wymagać. Podana jest także tylko jedna definicja interlingwistyki (s. 16), która jest definicją wąską i nie przez wszystkich badaczy
Recenzje / reviews
251
akceptowaną. Należałoby uwzględnić także inne propozycje, choćby przez fakt, iż
drugim podtytułem książki jest „Zarys dziejów interlingwistyki”.
Za zagadnienie wiodące III rozdziału recenzowanej pracy uznać należy problem
pierwszych języków planowych. Ujęcie Autorki może wzbudzać pewne wątpliwości,
gdy mowa o „pierwszych językach planowych”, a rozdział przedstawia języki z różnych
epok i w różnym stopniu planowane. Np. grecka katharevousa nie była ani pierwsza w
Europie, ani też „planowa” w wąskim znaczeniu tego słowa. W rozdziale tym pojawia
się błędne stwierdzenie, że sanskryt Paniniego bazował na prakrytach (s. 30). Sanskryt
jako taki istniał już w postaci wedyjskiej, a Panini swoją gramatykę oparł na mówionym dialekcie zbliżonym do literackiego sanskrytu wedyjskiego. Prakryty natomiast to
dialekty, które rozwinęły się równolegle (por. np. Maurus 2014). Rozdział IV obejmuje
niecałe trzy strony. Autorka słusznie wymienia dialog Kratylos Platona oraz zaginione
dzieła Galena. Podaje także istotną definicję pasygrafii oraz pasylalii.
Wyjątkowo interesujący jest rozdział V, mówiący o związkach języków sztucznych
z mistycyzmem i szyframi. To obszar wcale nieczęsto pojawiający się w tekstach
o historii języków sztucznych. Niezwykle ważne są tu opisy języka św. Hildegardy
z Bingen i kombinatoryki Rajmonda Lulla. Ze stwierdzeniem Autorki, iż język św.
Hildegardy był aprioryczny w warstwie leksykalnej (s. 38) można się spierać (patrz
Higley 2007).
Rozdział VI traktuje o językach utopii, skupiając się na języku Tomasza Morusa.
Po tymże krótkim fragmencie następuje obszerny rozdział VII o językach filozoficznych w XVII w. Wymienia tu Autorka najważniejszych twórców i pokrótce opisuje
ich projekty, niektóre opatrując ilustracjami. W rozdziale VIII ogólnie przedstawione
zostały niezbyt doniosłe dzieła osiemnastowieczne. Szczególna uwaga poświęcona
jest pasygrafii J. de Maimieux.
Kolejny, IX rozdział ma na celu ukazanie różnorodności projektów w wieku XIX.
Obszerny fragment dotyczy języka Solresol. Warto zauważyć, iż mimo że gramatyka tego
języka ukazała się drukiem już po śmierci Sudre’a, to autor jeszcze za życia podróżował,
przedstawiając swój pomysł w postaci koncertów i pokazów. W ten właśnie sposób Solresol stał się znany i uzyskał nagrody wspomniane przez Autorkę na s. 89.
Rozdział X to krótka prezentacja bodaj najbardziej znanego języka planowego,
czyli esperanta. Jest też pewnego rodzaju wstępem do rozdziału kolejnego o „złotym
wieku XX”. Czytelnik mógłby spodziewać się tu nieco szerszej prezentacji języków
ido, novial, occidental czy interlingua. Dla laika ta część wydaje się jednak być
wystarczająca.
Rozdział XII opisuje obszernie języki pansłowiańskie, na temat których pojawia
się niezwykle mało pozycji. Literatura mogłaby jednak zostać wzbogacona poprzez
przytoczenie artykułów zagranicznych interlingwistek, zajmujących się tym tematem
(V. Barandovska-Frank, C. Mannewitz, np. w Brosch & Fiedler 2011). Rozdział XIII
poświęcony został polskiemu wkładowi w powstawanie języków sztucznych (chodzi
zarówno o polskich autorów, jak i projekty w Polsce powstałe). Jest to zupełne novum
i ważny wkład w literaturę popularyzującą interlingwistykę. Ostatni rozdział XIV jest
jednocześnie podsumowaniem.
252
Recenzje / reviews
Jak zauważa sama Autorka: „niniejsza pozycja jest adresowana do szerokiego kręgu
czytelników […]” (s. 7). Wydaje się, że pozycja ta skierowana jest głównie do osób
stawiających swoje pierwsze kroki w dziedzinie interlingwistyki i ma spełniać rolę
kompendium wiedzy. Świadczyć mogą o tym pewne uproszczenia i nieścisłości, które
nie należą do stylu naukowego, np. niejasne rozróżnienie na język migowy i migany
(s. 15 oraz 128; ang. sign language może oznaczać oba), użycie słowa „konlang” na
s. 94 w odniesieniu do języków skonstruowanych w ogóle, skrót myślowy, sugerujący,
że konlang Zajdla używany jest obecnie w Chinach lub stwierdzenie, że volapük był
stosunkowo prostym językiem (jak podaje np. Large 1985, istnieje w nim 505.440
możliwych form czasownikowych).
Niewątpliwy fakt wielowymiarowości interlingwistyki „znajduje odzwierciedlenie
w szerokim wachlarzu podejmowanych w tej książce zagadnień” (s. 7). Na uwagę
zasługuje to fakt, iż Autorka przypomina i opisuje projekty bardzo rzadko wymieniane
przez innych autorów (np. Ampère, Pallas, str. 84). Warto byłoby wprowadzić tu więcej
informacji o Tolkienie (co zapewne interesowałoby współczesnego młodego czytelnika)
czy, sięgając dalej w przeszłość, o F. Lodwicku, współpracy Wilkinsa i Dalgarno lub
o językach muzycznych. Powierzchowne potraktowanie przyczyn powstawania języków filozoficznych w XVII w. i tła intelektualnego tamtych czasów oraz uwarunkowań
historycznych w XX w. sprawia, że trudno uznać stwierdzenie autorki, iż „w pracy
przedstawiono najbardziej spektakularne i znaczące dla rozwoju myśli społeczno-filozoficznej systemy językowe [...]” (s. 7). Owszem, opisane są projekty istotne, ale nie
idzie za tym powiązanie z ową myślą „filozoficzno-społeczną”, a w dodatku pojawia
się w książce wiele projektów, które takiego spektakularnego wpływu nie miały.
Przy tak obszernej bibliografii zaskakuje brak istotnych pozycji książkowych (Albani & Buonarotti 1994; Large 1985) oraz niedostateczne wykorzystanie kilku innych
(wyrywkowe odniesienia do Higley 2007 czy Knowlsona 1975). Pojawiają się za to
cytaty z mało istotnych źródeł (np. conlanger Gnoli, s. 37), czy fragmenty nadmiernie
bazujące na tekstach innych autorów (np. Stria 2013: 126).
Książka obfituje w niedopatrzenia redakcyjne. Sporo jest literówek, pojawia się
kilka błędów w cytowaniach, kilka w bibliografii (redaktor niniejszego czasopisma
podany jako P. Mowa zamiast P. Nowak; autor wpisu na forum to Nazgul L. – a należałoby raczej podać tzw. nick w pełnym brzmieniu czyli Lord_Nazgul); pojawia się
także niekonsekwencja w zapisie (Thot oraz Tot, s. 13; Hildegarda z Bingen oraz von
Bingen, s. 40). Problematyczna jest także kilkakrotnie jakość grafik (np. s. 42, 50), ale
także ich rozmieszczenie (celowość ilustracji na s. 31) oraz podawanie pełnych postaci
odnośników internetowych do nich (np. s. 85). Pojawiają się również błędy wynikające
z niedopatrzenia w tłumaczeniu, np. na s. 24 Autorka w punkcie trzecim wymienia
międzynarodowe języki pomocnicze, jako przykład w nawiasie podając „języki planowe, IALs”. IALs to angielski skrót od international auxiliary languages, co sprawia,
że przykład staje się pleonazmem. S. 95 przynosi podobną pomyłkę: „esperanto (dosł.
‘doktor mający nadzieję’)”. Otóż esperanto znaczy ‘mający nadzieję’, natomiast sama
ta nazwa pochodzi od pseudonimu twórcy tego języka, Ludwika Zamenhofa, który
brzmiał właśnie Doktoro Esperanto. Dziwną etymologię ma również „homaranizm”
Recenzje / reviews
253
(s. 126, „od Homo sum”). Homaranismo oznacza w Esperanto dosłownie ‘doktrynę o
członkach ludzkości’, według schematu hom- (rdzeń, ‘człowiek’), -ar- (sufiks leksykalny, ‘zbiór’), -an- (sufiks leksykalny, ‘członek’), -ism- (sufiks leksykalny, ‘doktryna,
nauka’), -o (sufiks gramatyczny, klasa rzeczowników).
Publikacja unaocznia sprzeczności związane z popularnonaukową koniecznością
uproszczeń i naukową zasadą ścisłości. Daje się odczuć brak hierarchii ważności (chaos
treściowy) oraz zapowiadanych przez Autorkę przyczyn i okoliczności powstawania
języków sztucznych. Skala naturalności jako taka nie pojawia się w żadnym miejscu –
wspomniana jest zaledwie niewłaściwość zestawiania określeń „naturalny” i „sztuczny”
w binarnej opozycji (s. 24, co zresztą wielokrotnie pojawia się w literaturze interlingwistycznej, np. w cytowanych na tej samej stronie Schubert 1989, Stria 2013 lub we
wspomnianej wcześniej Sakaguchi 2003, Koutny 2009).
Bez wątpienia jednak Autorce udaje się osiągnąć jeden cel, mianowicie zobrazować różnorodność istniejących języków sztucznych. Istotne jest, iż wymienione
niedociągnięcia wynikają z raczej popularyzatorskiego charakteru książki. Niemniej
pojawienie się publikacji w języku polskim mającej być rodzajem kompendium o językach sztucznych jest godne uwagi.
Cytowana literatura
Albani, P. i Buonarotti, B. 1994: Aga magéra difúra: dizionario delle lingue immaginarie. Bologna:
Zanichelli.
Brosch, C. i Fiedler, S. (red.) 2011: Florilegium Interlinguisticum: Festschrift für Detlev Blanke zum
70. Geburtstag. Frankfurt am Main: Peter Lang.
Higley, S.L. 2007: Hildegard of Bingen’s unknown language: an edition, translation, and discussion.
New York: Palgrave Macmillan.
Jurkowski, M. 1986: Od Wieży Babel do języka Kosmitów: o językach sztucznych, uniwersalnych
i międzynarodowych. Białystok: Krajowa Agencja Wydawnicza.
Knowlson, J. 1975: Universal language schemes in England and France, 1600-1800. Toronto; Buffalo: University of Toronto Press.
Koutny, I. 2009: Esperanto im Rahmen der Sprachtypologie. W: Fiedler, S. (red.) Esperanto und andere Sprachen im Vergleich. Beiträge der 18. Jahrestagung der Gesellschaft für Interlinguistik.
Berlin: Gesellschaft für Interlinguistik. 117–130.
Large, A. 1985: The artificial language movement. Oxford; New York; London: B. Blackwell;
A. Deutsch.
Maurus III, B.V. 2014: The Sanskrit experience and language planning. Język, Komunikacja, Informacja 9: 58–70.
Sakaguchi, A. 2003: Dychotomia „sztuczny” i „naturalny” z perspektywy języka międzynarodowego
esperanto. Scripta Neophilologica Posnaniensia V.
Schubert, K. 1989: Interlinguistics – its aims, its achievements, and its place in language science.
W: Schubert, K. (red.) Interlinguistics: Aspects of the Science of Planned Languages. Berlin,
New York: Mouton de Gruyter. 7–44.
Stria, I. 2013: Classifications of artificial languages. Język, Komunikacja, Informacja 8: 125–132.
Ida Stria
254
KRONIKA / CHRONICLE
Marc Bavant
Rezulta aspekto, dispozicio kaj posedo en la lingvoj eŭska,
malnovpersa kaj elama
Prezentiĝas ĉi tie raporto pri la doktoriga disertacio, defendita en aprilo 2014 ĉe
la Amsterdama universitato. La esploro efektiviĝis sub la gvido de prof. d-roj Kees
Henge­veld kaj Wim Jansen. La teksto konsistas el adaptita esperantlingva traduko de
la resumo aperanta en la franclingva disertacio. La grasigitaj terminoj ricevis difinon
en la disertacio.
Motivigo
Se menciendus fonto por la esploro fundamentinta mian doktorigan disertacion
(Bavant 2014), ĝi estus la artikolo de Benveniste (1952) pri “la pasiva konstruo de
perfekto” en la lingvoj malnovpersa kaj klasik-armena. La demando pri perfekto,
t.e. pri rezultindika aspekto, kaj pri ĝia voĉo, t.e. pli vaste pri verba dispozicio, ne
povis ignori aktancon, ĉar la konstruo de la malnovpersa perfekto kreis fendon en
la aktanca strukturo de iuj el ĝiaj idoj. Plie, en la du supraj lingvoj, la aganton oni
markas same, kiel la posedanton en poseda predikatado: alidire, ilia perfekto estas
poseda laŭnature. Ankaŭ posedo devis do eniri la esploron.
La studotaj lingvoj spontane trudis sin al mi dum mia esplorado. Por akompani la
malnovpersan, aparte taŭgis la eŭska pro sia tipa ergativeco, sia alireblo kaj la demandado ĉirkaŭ ties laŭdire multaj dispozicioj. La elama venis kiel tria lingvo pro sia statuso
de helplingvo en Elamo (la nuntempa Irano), tre antaŭa al la setlado de Persoj tien, pro
ĝia laŭdire duuma aŭ ergativa aktanca strukturo (la sciencistoj mal­sam­opinias), kaj
tial ke multaj atestaĵoj de la malnovpersa ekzistas ankaŭ en elama versio. La tri lingvoj
ja posedis la necesajn trajtojn por mia celo: neniu konata parenceco, kaj interesaj ecoj
en la kampoj de dispozicio, posedo aŭ rezultindika aspekto. Estis ankaŭ malavantaĝoj,
nome ke la malnovpersa kaj la elama lingvoj estas mortintaj.
La celo de la esploro difiniĝis kiel studo de la lingvoj eŭska, malnovpersa kaj elama
rilate al la trajtoj de aktanco kaj dispozicio, de posedo kaj de rezultindika aspekto.
Ankaŭ la interrilatado de tiuj trajtoj kaj komparado de la konduto de la studlingvoj
rilate al ili estis parto de la celo.
KRONIKA / CHRONICLE
255
Aktanco kaj dispozicio
En la ĉapitro 3a de la disertacio, post rememorigo pri la tri ebenoj de eldiro (morfologi-sintaksa, semantika, informa) kaj pri la informa strukturo, venas prezento de
aktanco kaj dispozicio laŭ la instruo de Lazard (1997). Estas difinitaj la kernaj sintaksaj
funkcioj, sur kiuj baziĝas difino de la tipaj aktancaj strukturoj (alignment types en la
angla), spegulantaj la manierojn, laŭ kiuj iu lingvo reuzas la markadan sĥemon de la
unuvalentaj propozicioj en la duvalentaj. Estas prezent­itaj la akuzativa kaj ergativa
aktancaj strukturoj kun la kutimaj deflankiĝoj disde ili: diferenciga markado de objekto,
duuma strukturo, aktanca fendo, sintakse akuzativa kaj ergativa tipoj…
La dispozicioj (diatheses en la angla) difiniĝas kiel tia aro de sintaksaj konstruoj, ke
transiri de unu al alia modifas la verban voĉon (morfologia kategorio) kaj estigas modifon de
la funkcia marko ĉe almenaŭ unu aktanculo, sed lasas neŝanĝita la semantikan enhavon.
Ekzemplodone prezentiĝas la dispozicioj pasiva, kontraŭ­pasiva kaj duabsolutiva. La
dispozicioj servas diversajn celojn: sintaksajn, seman­tikajn kaj inform­strukturajn.
Posedo
En la ĉapitro 4a de la disertacio difiniĝas ĉenomvorta posedo (attributive posses­sion
en la angla) kiel rilato de sintaksa dependo inter du substantivaj sintagmoj, la posedato
(X) kaj la posedanto (Y), sendepende de la ekster­lingvo­scienca nocio de posedo: la
posedanto estas la regato, kaj la posedato la reganto. La rilato povas vastiĝi tiel, ke ĝi
ampleksu ankaŭ la rilaton inter nomvorto kaj epiteta adjektivo, aŭ rilata propozicio.
La poseda rilato inter du substantivaj sintagmoj realiĝas helpe de vasta gamo de
posedaj sĥemoj1, kiujn ilustras inter alie la angla war reporter (Y X) “milit­raportisto”,
Pedro’s car (Y‑sec X) “la aŭto de Pedro”, the roof of the car (X link Y) “la tegmento de la
aŭto”, la latina domus mea (X Y‑sec‑x) “mia domo”, la akada bīt šarr-im (X‑prim Y‑sec)
aŭ bīt-um ša šarrim (X link Y‑sec) “la domo de la reĝo”, mārū-šu ša šarr-im (X‑prim‑y
link Y‑sec) “la filo de la reĝo”. Kiam stakiĝas pluraj posedaj rilatoj, povas stakiĝi ankaŭ
iliaj markoj, kiel okazas en la sumera: e dumu lugal urim-ak-ak-a(k) ‘domo filo reĝo
Uro-gen-gen-gen’ “la domo de la filo de la reĝo de Uro”.
Apartan atenton mi dediĉis en la disertacio al la sĥemoj kun t.n. nota genitivi
(“genitiva indikilo”), t.e. ligomorfemo eventuale kapabla akordi kun la posedato
(X link‑x Y(‑sec)). Tia fenomeno estas vaste atestita en la ŝemida kampo kaj trovebla
ankaŭ en la konstruo kun la novpersa iḍāfat ezafe aŭ izafat en la angla), en kiu la sĥemo
iĝis X‑prim(‑x) Y(‑sec). Mi montras, ke tia konstruo povas deveni de antaŭa, laŭa al
la latina domus ea regis (X T‑x Y‑sec) “la domo, tiu de la reĝo”, en kiu la genitiva
termo substantiviĝas pere de anafora elemento T, kaj apozi­ciiĝas al la posedato. Alia
Klarigo: prim kaj sec indikas markon de unuaeco (t.e. de sintaksa reganteco) kaj de duaeco
(rega­teco). Simbolo link indikas ian ligomorfemon, kaj x kaj y ian markon de gramatika akordo kun
X kaj Y respektive.
1
256
KRONIKA / CHRONICLE
evolupado povas konduki la saman apozician konstruon al t.n. duobla kaza akordo de
la poseda sintagmo (double case agreement en la angla), fenomeno konata ankaŭ kiel
Suffixaufnahme (“sufiks­alpreno” ger­mane). La nota genitivi ofte povas servi ankaŭ kiel
rilata pronomo. Plie, en iuj lingvoj, rilata propozicio laŭforme identas kun la posedanto
en poseda sintagmo (aŭ samdevenas).
Aldone al ĉenomvorta posedo, ekzistas ankaŭ predikata posedo, kiu esprimas
ekziston de iu poseda rilato inter posedato kaj posedanto. La posedaj predikatoj alprenas multajn eblajn formojn, ekzemple: Y havas X‑on, X apartenas al Y, al Y estas
X, X estas de Y, ekzistas X de Y... La disertacio aparte pritraktas la distingon fare de
Benveniste inter “posedo” kaj “aparteno”, kiun mi konsideras nura respegul­iĝo de
malsamaj informaj strukturoj.
Fine, la konstruo kun ekstera posedanto (external possessor construction en la
angla) estas difinita, kiel transformo de ĉenomvorta posedo en predikatan, kun la celo
substreki envolviĝon de la persona sfero de la posedanto en iu aferstato.
Rezultindika aspekto
En la ĉapitro 5a, post enkondukaj vortoj pri la nocioj de tempo (tempa lokado de
la procezo rilate al la parolmomento) kaj de aspekto (bildigo de ĝia “propra tempa
strukturo”), la rezultindikan aspekton mi difinas kiel esprimon de stato, rezultanta el
antaŭa ago. La koncerna stato estas tiu de unu el la kernaj parto­prenantoj en la estiga
ago: la aganto (prezentata de aktanculo X), la priagato (Y), la ununura parto­prenanto
(Z) aŭ la ricevanto (W); de tie venas la skribaĵoj X‑, Y‑, Z‑ kaj W‑rezult­indika. Estas
cetere difinita la termino “posede rezultindika” por paroli pri rezultindika vortkunaĵo,
konstruita helpe de poseda predikato.
Rezultindika aspekto (konata ankaŭ kiel rezultindika perfekto) proksimas, sed
ne identas kun procezindika perfekto, kiu lasta esprimas agon, estigintan iun postan
staton. Ekzistas tamen inter la lingvoj forta diakronia emo, ke la rezultindikaj formoj
evoluu al la signifo de procezindika perfekto, kaj, plue, de nura estinteca tempo: tio
estas la aorista drivo. Paralele al tiu evoluo ekaperas novaj formoj por plu esprimi
la rezultindikan signifon. Kaj tiuj formoj ofte konsistas el vortkunaĵoj, konstruitaj per
kopulo aŭ poseda predikato.
Ankaŭ la hindeŭropa perfekto, unuvortaĵa (synthetic en la angla) rezultindika formo,
suferis aoristan drivon. Apartan atenton mi dediĉas en la disertacio al la diskutoj ĉirkaŭ
la signifo kaj evoluo de la hindeŭropa perfekto en la malnovgreka, kaj kiel la tradicia
kompreno de perfekto inter hindeŭropistoj konverĝas (aŭ, pli ĝuste, ne konverĝas) kun
la moderna nocio de rezultindika aspekto.
La rezultindikaj formoj, konstruitaj per kopulo, estas kutime uzataj Z‑ kaj Y‑rezultindike, sed malofte ankaŭ X‑rezultindike. Al ĉi-lasta tipo mi dediĉas apartan atenton pere de
ekzemploj el la dialekta rusa, malnov­slava, litova kaj Esperanto. Se temas pri la formoj
konstruitaj per poseda predikato, ili estas pli diversaj, ol oni kutime opinias: ja la tipo kun
“havi” kaj pasiva estinteca participo, kutima en multaj okcidentaj lingvoj malsamdevenaj,
KRONIKA / CHRONICLE
257
ne estas la nura ebla. La poseda predikato povas baziĝi sur kopulo, anstataŭ verbo “havi”,
kaj la verba signifo povas esprimiĝi per aktiva participo aŭ agsubstantivo.
La engramatikigo kiel rezultindikaj de la vortkunaĵoj el kopulo kaj estinteca participo facile klariĝas per dupropozicieca analizo: [la pordo estas [tutece fermita]].
La engramatikigo kiel rezultindikaj, aŭ procezperfektaj, de la vortkunaĵoj el poseda
predikato kaj estinteca participo estas ofta. Tio estas rilatiginda kun la specifa emo de
la poseda predikato esprimi envolviĝon de ies persona sfero en iu aferstato. Ankaŭ tie
dupropozicieca analizo eblas: [mi havas la taskon [tutece finita]]. Kvankam oni kutime
konsideras, ke la vortkunaĵoj el poseda predikato kaj agsubstantivo (ekz-e infinitivo)
emas engramatikiĝi kiel esprimo de disvolviĝa aspekto, mi montras, ke ili povas evolui
ankaŭ al rezultindika signifo, kiel estas en la novgreka, kaj kial estas tiel.
Fine de la ĉapitro resume listiĝas demandoj, ofte starigataj dum studado de la rezultindikaj formoj en diversaj lingvoj: tempa ŝovo; konkordigeblo kun tempa adverbo;
eblo aŭ neeblo esprimi la aganton de la estiga ago en Y‑rezultindika formo; evoluo de
rezultindika aspekto al neatestanteca modo; malklara statuso de la posedaj rezultindikaj
formoj en la faka literaturo; intermikso de Y‑rezultindika aspekto kaj pasiva voĉo.
Analizo de la eŭska
La 6a ĉapitro de la disertacio detalas la ecojn de la eŭska lingvo. Ĉefe mi pritraktas la unuigitan eŭskan (euskara batua). La eŭska estas viva izolita lingvo kun alglua
morfologio. Malgraŭ ĝia nete ergativa aktanca strukturo, senfenda, mia analizo montras ekziston en ĝi de pasiva dispozicio, senaganta, (ekz-e ogia jan da “la panon oni
manĝis”, kontraste kun Kepak ogia jan du “Petro manĝis la panon”), kvankam oni ĝin
malofte agnoskas tia, nomante ĝin pli volonte voĉo “netransitiva” aŭ “meza”.
Mi male montras, ke la formoj kutime nomataj “pasivaj” aŭ “kontraŭpasivaj” ne
rilatas al la samnomaj dispozicioj, sed konsistigas formojn Y‑rezultindika (ogia jana
da “la pano estas manĝita”) kaj X‑rezultindika respektive (Kepa jana da “Petro estas
manĝinta”). Ekzistas ankaŭ formoj W‑rezultindika (Kepa nik liburuak emana da “Petro
estas done ricevinta de mi libron”, laŭvorte “estas donita”), kaj posede rezultindika,
nomata “parfait” de Lafitte (1979) (Kepak ogia jana du “Petro havas la panon manĝita”).
Male al la vera pasiva dispozicio la Y‑rezultindika formo toleras esprimon de agantadjekto (ogia Kepak jana da “la pano estas manĝita de Petro”), kiel en Esperanto.
Simetrie la X‑rezultindika formo toleras esprimon de priagat-adjekto (Kepa ogia
jana da “Petro estas manĝinta la panon”), kio estigas du termojn en absolutiva kazo.
Se temas pri la posede rezultindika formo, ĝi eĉ toleras esprimon de aganto, malsama
kiel la spertanto: nik ogia Kepak jana dut “mi havas la panon manĝita de Petro”, kio
estigas du termojn en ergativa kazo.
Por formi siajn aktivajn, pasivajn kaj rezultindikajn formojn la lingvo tre vaste
kontraŭmetas vortkunaĵojn el helpverboj “esti” kaj “havi”. Unuvortaĵaj verbaj formoj
ja ekzistas en aktivo, sed nur por malmultaj bazaj verboj, kiaj estas la help­verboj
mem. Rezultindikaj formoj distingiĝas de la procezindikaj, inter alie, per uzo de
258
KRONIKA / CHRONICLE
specifa participa formo: rezultindike ĝi alprenas la substantivigan artikolon ‑a (en
unuigita eŭska), kio substrekas ĝian predikativan funkcion, subjektan aŭ objektan,
kaj instigas al dupropozicieca analizo. Tia analizo konfirmiĝas per konsideroj pri
konsistiganto-ordo kaj participa akordo, kaj ankaŭ per la kontentigaj klarigoj, kiujn
ĝi donas al la ŝajne enigmaj supremenciitaj konstruoj kun duobla ergativo aŭ duobla
absolutivo.
La poseda predikato ukan “havi” nedisigeble ligiĝas kun verba transitiveco, same
en la rezultindika aspekto (en kiu ĝi estas en konkurenco kun eduki “teni, havi”), kiel en
la procezindika, inkluzive de la estanteca tempo (ikusten dut “mi vidas ĝin”, laŭdevene
“mi havas ĝin en vidado”). Kiom koncernas la ĉenomvorta posedo, la eŭska riĉas je
du genitivoj (‑ren, ‑ko), kutime priskribataj kiel semantike malsamaj, sed prezentantaj
grandajn similaĵojn en la uzoj: substantivigeblo, pludeklinacieblo, predikata uzeblo,
formado de prediktaj participoj… La eblo uzi substantivigitajn genitivajn formojn
apozicie proksimigas ilin al adjektivaj epitetoj kaj sugestas interpreti la substantivigan
artikolon kiel specon de nota genitivi.
Analizo de la malnovpersa
La 7a ĉapitro de la disertacio detaligas la ecojn de la malnovpersa lingvo. Ĝi estas
mortinta hindeŭropa lingvo, ano de la hindirana lingvaro. Ĝiaj unuaj skribaj atestaĵoj
datiĝas de la 6a jc antaŭ nia erao. La skribsistemo estas silaba-alfabeta, specifa de
la lingvo, kvankam influita de la kojnoforma sumer-akada skribsistemo. Temas pri
sufiĉe komplika sistemo kun pluraj mankoj el la moderna vidpunkto, kiuj fojfoje
ebligas malsamajn legojn de difinita signoĉeno. La lingvon oni relative bone konas
ekde ĝia deĉifro en la 19a jc, sed la limigita kvanto da tekstoj, ilia formulemo kaj la
fojfoje malbona stato de ilia portilo ĵetas ombrojn en ĝian gramatikon. Por ilustri la
limigitecon de la tekstaro sufiĉas diri, ke la cifereca korpuso de la malnovpersaj tekstoj,
kiun mi kunmetis, konsistas el ĉ. 7000 vortoj, kun apenaŭ mil malsamaj formoj el eĉ
pli malgranda kvanto da leksemoj.
Krude dirite, la malnovpersa similas al tipe hindeŭropa antikva lingvo kun ankoraŭ
riĉa fleksia morfologio, sed jam pli simpla ol tiu de la sanskrita aŭ de la avesta. Ĝia
aktanca strukturo ŝajnas nete akuzativa, sed la nenominativa enkod­igo de aganto en la
vortkunaĵa perfekto antaŭfiguras la aktancan fendon videblan en iuj modernaj iranaj
lingvoj (ekz‑e en la kurda), kun paraleloj en la hinda branĉo (ekz‑e en la hindia).
En la malnovpersa voĉosistemo konserviĝis la malnova kontraŭmeto inter voĉoj
aktiva kaj meza, sed ekzistas ankaŭ iu verba derivaĵo per ‑ya, provizanta pasivan voĉon
ene de la t.n. prezenca sistemo. La informstrukturan funkcion de la pasiva dispozicio
ŝajnas tamen konkurenci pli viva procedo de topikigo per ekstermeto de la objekto
kaj uzo de anaforaj pronomoj.
Koncerne posedon, notindas, ke la malnovpersa kunfandis la originajn kazojn
genitiva kaj dativa. Ĉenomvorta posedo esprimiĝas per genitiva enkodigo de la posedanto, sola aŭ antaŭigita de iu nota genitivi, kiu cetere plenumas ankaŭ la rolon de
KRONIKA / CHRONICLE
259
rilata pronomo. Ankaŭ predikata posedo esprimiĝas per genitive enkodigita posedanto,
predikate uzata kun eventuala kopulo.
La hindeŭropa perfekto unuvortaĵa malaperis el la lingvo, krom en unu okazaĵo de
optativa formo. Ĝian rezultindikan signifon transprenis specifa vortkunaĵo el estinteca
participo kaj eventuala kopulo, en kiu la aganto enkodiĝas genitive. Tiu agantohava
perfekto estas do, laŭdevene, posede rezultindika formo. Se uzata senagante, tiu perfekto devenas el simpla Y‑rezultindika formo. Kaj la perfekto el netransitiva verbo, tre
malofta en la korpuso, devenas el Z‑rezultindika formo. Multokaze, pro la aorista drivo,
la signifo de la malnovpersa perfekto apenaŭ distingiĝas de simpla estinteca tempo: ĝi
tiam konkurencas la idon de la hindeŭropa imperfekta tenso, fariĝinta rakonta tenso,
kaj la restaĵojn de la hindeŭropa aoristo.
La transiro de tiu perfekto de rezultindika al procezindika pravigus la demand­adon pri
ĝia voĉo, sed la multaj vojoj esploritaj de mi montris, ke neniu el la argumentoj elvokitaj
de tiuj sciencistoj, kiuj pristudis la demandon, vere pruvis ĝian aktivan aŭ pasivan karakteron. Laŭ mia starpunkto eĉ se la rezultindika signifo malprogresas, la vortkunaĵo de
perfekto estas plu sentata kiel nomvorta predikatado en sufiĉa maniero, ke ĝia netransitiva
karaktero malebligu ĝian eniron en la dispozician sistemon. Kvankam ili ne kondukis al
konkludo, la dek sekvitaj esplor­vojoj ebligis al mi pentri interesan bildon de la komplikaj
rilatoj inter la rezultindikaj formoj kun predikata posedanto kaj pasiva dispozicio.
Analizo de la elama
La 8a ĉapitro de la disertacio detaligas la ecojn de la elama lingvo. Ĝi estas mortinta izolita lingvo kun milde alglua morfologio, kies atestaĵoj etendiĝas de la fino de
la 3a jarmilo ĝis tiu de la 1a jarmilo antaŭ nia erao. La elamparolantaj popoloj estis en
kontakto kun la mezopotamia civilizo, prunteprenis ĝian kojnoforman skribsistemon
kaj ĝin uzis sur diversaj portiloj: argiltabuloj, brikoj, montkrutaĵoj, steleoj, sigeloj... En
sia elama versio la kojnoforma skribsistemo estas ĉefe silaba, kun spuroj de ideografia
komponanto.
La sciencistoj kutime distingas kvar stadiojn en la escepte longa vivo de tiu
lingvo, el kiuj du estas precipe bone atestitaj: la stadio mezelama (proks. de la 14a ĝis
la 10a jc) kaj la stadio aĥemenidelama (proks. de la 6a ĝis la 4a jc). La malnov­elama
stadio antaŭiras la mezelaman, sed prezentas tre malmultajn atestaĵojn, el kiuj la plej
antikva datiĝas proks. de la 23a jc. La novelama stadio situas inter la mez­elama kaj la
aĥemenidelama, do malgraŭ la nomo ne estas la plej malfrua stadio.
Dum la periodo aĥemenidelama la elama estis unu el la lingvoj de la Persa Imperio
(imperio de la aĥemenidaj Persoj), apud la malnovpersa, la babilona (mal­frua akada) kaj
la aramea. La plej bone kompreneblaj pecoj el la elama korpuso estas tekstoj kun paralelo
en la malnovpersa aŭ en la babilona, kiel estas por plimulto el la t.n. Reĝaj aĥemenidaj
surskriboj. Tiuj paraleloj iam montriĝis esencaj por deĉifri la aĥemenidelaman, sed
nesufiĉaj por akiri detalan komprenon de ĝia gramatika sistemo, estante limigitaj en
kvanto (same kiel la malnovpersa korpuso mem) kaj sufiĉe formulemaj. Siaflanke la
260
KRONIKA / CHRONICLE
mezelamaj surskriboj, ĉefe sur brikoj, estas eĉ pli formulemaj, ĉar ili kutime entenas
rigidajn genealogiajn informojn, dediĉo­formulojn, mal­beno­­formulojn kontraŭ kiu ajn
damaĝus la konstruaĵon, kaj dezirojn pri longa vivo por la reganto kaj ties parencoj. Pli
longaj surskriboj, se ili distanciĝas de tia sĥemo, restas apenaŭ kompreneblaj. Kvankam
malfacila por ekspluati, la havebla tekstaro estas signife pli ampleksa, ol la malnovpersa:
el ĝi mi kunmetis ciferecan korpuson el ĉ. 18000 vortoj kun ĉ. 3500 malsamaj formoj.
Malgraŭ tre granda nombro da kolektitaj donitaĵoj el la korpuso kaj el la faka literaturo, al mi ne eblis precize determini la aktancan strukturon de la elama: nek nete
akuzativa, nek ergativa (spite la opinion de antaŭaj sciencistoj), ĝi verŝajne havis duuman tipon iam en sia antaŭhistorio, kiel sugestas la rolo de vivanteco en la nomvorta
sistemo kaj la kontraŭmeto de ago al stato en la verba sistemo. La lingvo prezentas
neniun sisteman voĉan kontraŭmeton, kvankam ĝia IIa konjugacio, t.e. formo baziĝanta
sur predikata uzo de iu “pasiva estinteca participo”, provizas formojn fojfoje tradukeblajn per la (procezindika) pasivo de aliaj lingvoj.
Kio ĉefe mirigas en la elama, estas la bunteco de ĝia ĉenomvorta posedo: konstruo
per “klasakordo” (X Y‑x), genitivo kun -na (X Y‑sec), “inversa konstruo” (Y X‑y)
kaj konstruo per nota genitivi (X link‑x Y). La nota genitivi de la aĥemenid­elama,
ofte imputata al persa influo, eble konsistas en nenio alia ol malfrua resurfaciĝo de
antaŭhistoria fenomeno, kiu povus klarigi la originon de la konstruo per klasakordo,
pli adekvate priskribebla miaopinie kiel konstruo kun genitivo akordanta kun la
posedato. Male al ĉenomvorta posedo, la predikata restas apenaŭ senvualigita, pro
manko de atestaĵoj en la mezelama (kiom mi povis prijuĝi) kaj tro maloftaj atestaĵoj
en la aĥemenidelama, kiuj, plie, malbone konkordas kun la respondaj formoj de la
malnovpersa versio.
Se temas pri rezultindika aspekto, la elama disponas pere de sia IIa konjugacio
je tipa Y‑rezultindika formo. Mi opinias, ke en la aĥemenida periodo la aorista drivo
malpli forte efikis al tiu formo, ol al ĝia malnovpersa ekvivalento, t.e. la vortkunaĵa
perfekto. Uzo de la IIa konjugacio kun agant-adjekto restas limigita al kelkaj pure
aĥemenidaj okazaĵoj. La rezultan staton de la aganto eble esprimas pli adekvate
la IVa konjugacio, aĥemenida specifaĵo, kiun mi proponas interpreti kiel posedan
rezultindikan formon. Eble validas la sama interpreto por la IIIa konjugacio, ankaŭ
en la mezelama, kvankam ĝi troviĝas ĉe neniu alia aŭtoro, ĉar ĝi kontraŭdiras la
kutiman interpreton de tiu formo kiel “neper­fektiva estanteca-estonteca” tenso, kaj
prezentas tipologian malfacilaĵon, ĉar ĝi ŝajnas malebligi ĉian esprimon de procez­
indika aspekto krom en estinteco (kion signifas la Ia konjugacio). Por fundamenti la
rezultindikan interpreton de la IIIa konjugacio, mi argumentas per inversigo de la
poseda rilato inter la ebenoj sintaksaj kaj semantikaj, kiel okazas ekz‑e en la domo
de la posedanto. Alidire la lingvo esprimus “li havas la leteron skribita” per “li (estas
tiu) de skribi la leteron”.
KRONIKA / CHRONICLE
261
Komparo
La ĉapitron 9an de la disertacio mi dediĉis al komparo de la tri studlingvoj rilate la
tri trajtojn de aktanco-dispozicio, posedo, kaj rezultindika aspekto. Estas tie kun­met­
ita tabelo el 44 trajtoj kun takso, por ĉiu el ili, ĉu la koncerna lingvo ĝin prezentas aŭ
ne. Ĉar ofte malfacilas doni firman respondon al la demando, iu grado de malcerteco
tolerendas en la taksoj.
Malgraŭ ilia plena manko de parenceco la tri studlingvoj prezentas gravan aron de
komunaj trajtoj. Se pro la aktancaj strukturoj ĉiuj iel rilatas kun la ergativa tipo, estas
malmultaj similaĵoj inter la karakteriza kaj stabila ergativeco de la eŭska, la fendiĝanta
akuzativeco de la malnovpersa, kaj la firmiĝanta akuzativeco de la elama, kiu verŝajne
devenas de pli frua duumeco. Cetere neniu pivoto estas observebla en ili, nek de la
tipo X/Z, nek Y/Z.
La neŭtrala konsistiganto-ordo en la tri studlingvoj estas XYV, t.e. maldekstro­
branĉa, sed ilia nomvorta sintagmo estas precipe dekstrobranĉa, krom por la nur
maldekstro­branĉa rilato inter posedato kaj posedanto en la eŭska, kaj restaĵoj de la
hindeŭropa maldekstro­branĉeco en la malnovpersa. Ĉiuj tri lingvoj konas kaj la pure
verban predikatadon kaj la predikatan uzon de iu nomvorta formo de la verbo (“participo”), sed nur la eŭska posedas plene evoluigitan sistemon de helpverboj.
La studlingvoj prezentas komunan posedan sĥemon (X Y‑sec), kvankam ekzistas
aliaj. En tiusĥemaj konstruoj ili ĉiuj toleras esprimon de la posedanto pere de persona
pronomo, eĉ se ekzistas ĉi-celaj personaj posedaj sufiksoj en la malnovpersa kaj la
elama. Ili ankaŭ prezentas ian similecon inter la poseda konstruo kaj la konstruo de
rilata propozicio kun ties reganto.
La studlingvoj prezentas ankaŭ specon de senreganta poseda konstruo kun substantiviga morfemo: difinita artikolo en la eŭska, nota genitivi en la malnovpersa, kaj
klasigilo en la elama, tri ŝajne malsamaj iloj, sed funkcie kaj diakronie inter­ligitaj.
Koncerne la rezultindikecon la tri lingvoj prezentas formojn Z‑ kaj Y‑rezul­t­indikajn,
se preni en kalkulon la identecon en la malnovpersa inter la formoj posede rezultindika
kaj agantohava Y‑rezultindika. En la faka literaturo oni priskri­bis la lingvojn, kvazaŭ
ili havus “pasivon” aŭ “pasivan perfekton”, kiu aperas en mia analizo kiel rezultindika
formo Y‑rezultindika aŭ posede rezultindika, fojfoje spert­inta la aoristan drivon, sed
ĉiuokaze senigita je la konsistigaj trajtoj de dispo­zicio. Vera pasiva dispozicio estas
tamen observebla en la eŭska, kie ĝi estas senaganta, kaj en la malnovpersa, eĉ se
limigita al la prezenca sistemo kaj sen bone engrama­tik­iĝinta agant-adjekto. Neniu el
la studlingvoj posedas kontraŭpasivan dispozicion konforman al la alprenita difino (kiel
jam dirite, la t.n. kontraŭpasiva voĉo de la eŭska verdire estas X‑rezultindika formo).
Aldone al la menciitaj komunaj trajtoj la esploro ebligis eltrovi ankaŭ la trajtojn
specifajn de ĉiu aparta studlingvo, en la senco, ke ili ne aperas en la du ceteraj lingvoj.
Efektive la subaj trajtoj estas specifaj de la eŭska:
–Neniu spuro de akuzativeco,
–Stabileco de la aktanca strukturo,
262
KRONIKA / CHRONICLE
– Minimuma rolo de la konsistiganto-ordo por marki sintaksajn funkciojn,
– Maldekstrobranĉo de ĉenomvorta posedo,
– Ĉefa maldekstrobranĉo inter reganto kaj rilata propozicio,
– Manko de pura nomvorta predikatado (deviga kopulo),
– Manko de personaj posedaj sufiksoj,
–Spuroj de ĉenomvorta posedo laŭ la sĥemo “Y X”,
–Ekzisto de verbo “havi”,
–Ekzisto de konstruo kun ekstera posedanto,
–Ekzisto de X‑rezultindika formo,
–Ekzisto de W‑rezultindika formo.
La subaj trajtoj estas specifaj de la elama:
–Neniu spuro de ergativeco (sed ja de duumeco),
– Manko de rimedoj por marki la kernajn sintaksajn funkciojn,
– Manko de vera pasiva dispozicio,
–Neniu klara uzo de kopulo kadre de nomvorta predikatado,
–Neniu klara uzo de poseda predikatado,
– Ĉenomvorta posedo laŭ la sĥemo “X Y-x”,
– Ĉenomvorta posedo laŭ la sĥemo “Y X-y”.
La specifaj trajtoj de la malnovpersa estas malpli nete difinitaj:
–Indikaĵoj pri fendo de la aktanca strukturo,
– Uzo de predikata posedanto por esprimi ekvivalenton de “havi”,
–Indikaĵoj pri konsiderinda aorista drivo.
Konkludo
La konata afineco inter rezultindika aspekto, dispozicio kaj posedo estas reaser­
tata en la konkludo de la disertacio (ĉapitro 10a). Mi tamen opinias, ke la graveco de
rezultindika aspekto estas kutime subtaksata en la faka literaturo: oni kvazaŭ tenas la
efikon de aorista drivo por neevitebla, rezultindikaj formoj estas erare konsiderataj kiel
pasivaj, kaj la teorio donas tro fortan pezon al la verba semantiko kaj al la demando,
kiagrade partoprenantoj estas “priefikataj” de la procezo.
Gravan rolon en la studo ludas aorista drivo. Pro ĝi okazas, ke netransitivaj verbaj
formoj aŭ vortkunaĵoj esprimas transitivan agon: do speco de “esprimo de transiti­veco
per netransitiveco” laŭ la vortoj de la pasivisma starpunkto. Se la aganto plenumas
la topikan funkcion en la propozicio, kaj se ĝia enkodigo diferencas de tiu de netransitiva subjekto, povas aperi aktanca fendo. Plie, se poseda rezultindika formo estas
konstruita per “havi”, ĝi prezentas konstruon similan al tiu de transitiva agverbo, kio
kreas favoran grundon por la aorista drivo de tiaj formoj. Ĉi tie vidiĝas, kiel aktanco,
dispozicio, rezultindikeco kaj predikata posedo estas en forta rilato kun aorista drivo.
Mi asertas ankaŭ, ke rezultindikan formon oni devus nomi poseda surbaze de nur
forma kriterio. Ĝi ja estas konstruita per poseda predikato, esprimanta la staton de iu
KRONIKA / CHRONICLE
263
spertanto, kiu ofte identas kun la aganto de la estiga ago, sed ne devige. Tiaj formoj
havas la povon esprimi du statojn: tiun de la priagato, kaj tiun de la spertanto. Depende
de la lingvo kaj de semantikaj aŭ informstrukturaj faktoroj unu el la statoj povas reliefi
pli ol la alia.
Kiel atingojn de mia laboro eblas rigardi ankaŭ multajn direktojn de plua esploro.
En la teoria kampo povas temi pri la strebado eltrovi universalaĵojn, de kiuj oni serĉos
kandidatojn inter implicaj rilatoj ĉerpeblaj el la ellaborita kompartabelo: surbaze ĉu
de la trajtoj komunaj al la tri lingvoj, ĉu de specifaj trajtoj de la eŭska aŭ de la elama,
ĉu de la eco de iuj trajtoparoj dispartigi la lingvojn en tri malsamajn tipojn, ĉu, laste,
de la eco de iuj implicaj rilatoj ariĝi en iun ĉenon, nomatan implica hierarĥio.
Alia direkto konsistus en studado de la substantivigaj morfemoj kaj de apozicio kiel
rimedoj por esprimi sintaksan dependon. Aliteme la esploro montris, ke iuj el la kriterioj
uzataj por klasi la rezultindikajn formojn aŭ por difini la dispoziciojn meritus firmigon.
Ja kion precize signifas por propozicio “esprimi la staton” de tiu partoprenanto, kaj ne
de tiu alia? En kio konsistas “konserviĝo de la semantika enhavo”? Kiel ĝin konkordigi
kun la semantikaj funkcioj de iu dispozicio? Kiel doni memstaran difinon de voĉo?...
Ankaŭ la ekskurso dediĉita al la X‑rezultindikaj formoj povus sugesti studon pri tio, ĉu
ilin oni malofte observas pro ia esenca kialo, aŭ pro nesufiĉa kono de tia kategorio.
Plie, specifaj esplordirektoj estas prezentataj en la konkluda ĉapitro por ĉiu aparta
studlingvo. Ili konsistas, ĉu en profundigo de la studo surbaze de la jam akirita materialo, ĉu en plivastigo de la materialo (uzo de dialekta aŭ pli frustadia materialo por
la eŭska, studo de la eblaj kontribuoj de la avesta kaj veda lingvoj al kompreno de la
malnovpersa perfekto, plivastigo de la elama korpuso). Du de mi faritaj kon­jektoj pri
la elama ŝajnas aparte profundigindaj: tiu pri la antaŭhistoria nota genitivi, kaj tiu pri
la rezultindika signifo de la IIIa konjugacio. Gravan defion por solvi plu konsistigas
senvualigo de aktanco en la elama, inkluzive de la sistemo de aktancaj indicoj kaj de
la rimedoj por pliigi aŭ malpliigi valenton. Kaj, fine, post duon­jarcento da progresoj
en la studo de la kaŭkaza lingvaro kaj de la elama, al kiu lasta studo mi arde deziras plu
kontribui, eble venis la tempo remalfermi la konjekton pri la parenceco de tiuj lingvoj,
eĉ se necesas ĝin tuj refermi, se evidentiĝos, ke la kondiĉoj por scienca pritrakto de la
demando ankoraŭ mankas.
Menciitaj verkoj
Bavant, Marc 2014: Résultatif, diathèse et possession en basque, vieux perse et élamite. Utrecht:
LOT.
Benveniste, Émile 1952: La construction passive du parfait transitif. In: Bulletin de la Société de
Linguistique de Paris, vol. XLVIII: 52-62.
Lafitte, P. 1979: Grammaire basque (Navarro-labourdin littéraire). Donostia: Elkar.
Lazard, Gilbert 1997: Actance, diathèse: questions de définition. In: Bulletin de la Société de Linguistique de Paris, vol. XCII: 115-136.
264
KRONIKA / CHRONICLE
Duncan Charters
Polyglot Conferences and Gatherings: observing
a new phenomenon
Some unanswered questions
What would happen if a call went out to people of all ages and professions to come
to a conference prepared only for those who love the process and experience of “speaking in many tongues”? How would it be organized? Where would it take place? Would
anyone come if there were no financial support? How would everyone communicate if
no two individuals had the same set of languages? What would they talk about? Would
there be a common thread linking people who knew and worked actively with several
languages in their professional and personal lives and those who just loved learning
languages for their own sake, both of which could be included in the definition of
a polyglot? Would such a conference be a sharing of scientific research into language
acquisition, or an ego-fest for people eager to find an audience more appreciative than
their own family and friends to show off their language skills? Would it end up being a
demonstration of the caustic definition of a “polyglot” as someone who can hold forth
in many languages while lacking anything intelligent to say in any of them?
A new initiative to find the answers
Until recently, no one had been audacious enough to try such an experiment. However, two individuals had been involved for some four years in encouraging language
learning and the sharing of experiences among an already existing virtual community,
and they prepared the way for a series of conferences and gatherings culminating in the
2015 event in Berlin, the focus of this article, with the largest attendance ever.
The two initiators of live polyglot forums realized their dream of seeing what
would happen when people of varied backgrounds and motivations came face-to-face
with each other to share their experiences. What would the most likely venue be? How
about a country whose language was considered fiendishly challenging even for the
linguistically brilliant, and where, according to one survey cited in a conference by
a representative of the Hungarian Ministry of Education, only 18% of the population
claimed communicative ability in any language other than their own? (higher estimates,
though declining: Eurobarometer studies, 2005, 2012). Yes, the first “Polyglot Conference” saw light of day in Budapest, Hungary on the third weekend of May in 2013.
KRONIKA / CHRONICLE
265
Internet contacts “go live”
Luca Lampariello and Richard Simcott, the two men who were devoting their lives
to learning ever more languages and helping others find better ways to do the same, were
together in Poznań, Poland in 2012 (Richard Simcott returned to Poznań to give a Polyglot
Workshop with Michał Grześkowiak and Alex Rawlings on February 28, 2015). They
began to develop the idea and the very next year were seeing the consummation of their
vision (Jovin 2015). At the 2013 conference in Budapest there were young people who had
found a talent for learning languages but who were apprehensive about what would happen, having never spoken about their experiences before a large audience. Several failed
language learners had broken through their fears by writing books or running websites on
how to learn languages. Others were heading up YouTube channels dedicated to “add#1”
language challenges such as the “Check my Czech” series of video chronicles of progress
(Grześkowiak) or preserving Ladino (Simcott) and other languages with a dwindling
number of speakers. The atmosphere was suddenly very compelling and exciting to those
who had made the trek to Budapest. Something was happening indeed.
A conference gives birth to a “gathering”
By the end of the second and final day, Judith Meyer of Berlin, a language enthusiast
with thirteen languages under her belt and her own language learning websites, got the
blessing of the conference organisers to explore the option of a less formal “Polyglot
Gathering”. With two fellow polyglots and Esperanto speakers, Chuck Smith and
Martin Sawitzki, she devised what would be a more socially oriented event to appeal
to an even broader clientele, especially the younger generation. Berlin was soon on the
map for June 15-18, 2014. The organisers were convinced that extending the meeting
from two to four days made long trips more worthwhile for the participants. Those who
came could get to know interesting people from all around the world, practice their
multiple languages intensively over communal hostel meals and just about everywhere
else, and brush up their language learning skills under expert guidance. With over 200
people in attendance, this first gathering was a striking success. No longer a virtual
community of individuals isolated behind their computer screens, it had become a living, vibrant workshop providing encouragement for those who had previously lacked
ways to reinforce their calling in their daily lives. The experts who before were only
names had become live mentors, accessible to everyone and delighted to help smooth
the way for each attendee’s linguistic adventures. Most of those participating were
quite willing to be labelled “language addicts”; many had travelled a long, weary road
before reaching this opportunity to join others on their intuitive gallop to proficiency
in a plurality of tongues.
266
KRONIKA / CHRONICLE
Developments on both fronts
Plans for follow-up conferences in Canada and the United States had to be deferred
until a full program was finally scheduled for October 10-11, 2015 in the uniquely
multilingual and multicultural city of New York. Meanwhile, in 2014, Europe enjoyed
a bonus: the first gathering in Berlin was followed by a second, more academic conference in Novi Sad, Serbia, just four months afterwards on October 10-12.
The success of the first 2014 gathering in Berlin (231 participants from 35 countries) guaranteed an even greater impact when repeated a year later, on May 1-4
(Popkins 2014, 2015). This second gathering brought together 352 people from some
53 countries, with 29 languages represented for a round of “Frère Jacques” which drew
most of the participants into active celebration at the final party. The previous evening
event involved a much applauded concert by the multilingual French singer Jean-Marc
Leclerq (ĴoMo), who, in a program of close to three hours with only one significant
pause, managed to break his own record by singing in 25 languages, from his native
French to Esperanto. The festive atmosphere was reinforced by dancers filling virtually
all the available floor space.
Who came and what were they looking for?
While younger people predominated, all generations were represented. Since some
of the organisers were familiar with activities developed with young participants in
events designed for learning and practicing Esperanto, these had been well adapted to
this audience. They were just as popular in this context even though only a quarter of
those attending claimed to have any knowledge of that language. As would be expected,
there were sceptics present, and some challenging debates would be occurring during
and outside the sessions about its viability and value.
During most of the conference, attendees had three options, with at least two formal
addresses each hour. Speakers typically presented in English, since it was likely to be
the language understood by the majority of those present. However, talks were given
in a number of other languages as well, with some being multilingual. In at least one
case, the speaker checked with the audience to make sure the majority would be staying
with him as he changed languages during his talk. It was probably typical that almost
all could follow in English, a large majority in French, and in descending order came
German and Spanish, Esperanto and Italian. Many relished the challenge of listening to
languages they were not yet comfortable speaking. An explanation of tonal languages
was given entirely in simple Esperanto by André Müller to an audience of 120 (Müller
2015), the total number of attendees at the first conference. One enthusiastic listener who
had not been exposed to the language before said in his blog that amazingly enough,
he found himself understanding virtually everything.
KRONIKA / CHRONICLE
267
What were the fields of interest?
Presentations were by category. For the linguistically oriented wishing to learn
about languages they didn’t know, or find out how to work with challenging sounds
in non-European languages they were interested in learning, there was an abundance
of sessions presented by native speakers or scholars of those languages. Mini-courses
were offered in several languages, from Indonesian to Irish, Slovak to Navaho. There
were professionally-oriented talks from people who were devoting their lives to working with languages in different ways.
A major theme was naturally how to learn other languages better, more efficiently,
and more enjoyably. There were representatives from both private and some commercial
language learning websites (almost all .com), which include italki (a lead sponsor of this
gathering), actualfluency, babbel, bbc.co.uk/languages, bliu bliu, busuu, fluentin3months,
fluenz, fsi-languages.yojik.eu, hellotalk, howtogetfluent, Iwillteachyoualanguage, languagecatalyst, languagetsar, learnlangs, livemocha, mangolanguages, mellomethod,
memrise, omniglot, openculture, polyglotproject, rawlangs, rosettastone, speakingfluently, transparent, and the extraordinarily popular Duolingo, which had organized a
summit within the main event for European developers. Among exhibitors was Assimil,
the well-known publisher of language courses and a sponsor of both gatherings, and
Hodder {“Teach Yourself”), which offered a free language course to participants.
Advice on language acquisition
Speakers offered a range of advice, some based on neuroscience research such as
neuromuscular programming through activating our “mirror neurons”, training through
micromovements or guided energy, language and brain issues (Ulysses Hsiúng-Lúo),
and how to use thinking time effectively. Audiences learned about using breathing
techniques and physical activity to relax, mind programming and other mental training (Tim Keeley), guided imagery (Antonio Libertino), and being goal-oriented and
“agile and lean” in language learning (Benson Hoi). Other speakers addressed how to
develop curiosity, confidence and joy to support a positive language learning experience; how to imagine oneself as a native speaker of the language one is learning (Tim
Keeley, Irina Pravet), or enjoy being with native speakers. There was an address on
the importance of each learner developing a “toolkit” to support his or her learning.
Discipline to organize one’s learning each day without fail for the most effective length
of time for each activity was considered crucial, with mastering one’s habits a major
goal for success (Michał Grześkowiak, Claudio Santori).
Others talked about empowering oneself; expecting and recording continuous
improvement; learning through dramatic techniques (Michael Levi Harris); using language partners including through tandem exchanges (Claudio Santori, Cesco Reale),
with language partner sites often mentioned (e.g. bliubliu, hellotalk, italki); memory
techniques and mnemonic study to memorize, retain and recall vocabulary (Anthony
268
KRONIKA / CHRONICLE
Metivier). Still others advocated the use of blogs, YouTube, films and all kinds of
authentic video sources; taking full advantage of electronic dictionaries and e-books;
using mentors and tutors to keep the learner accountable (Claudio Santori). Listeners
were urged to look for the methods that worked best for them: some advocate singing
as the sine qua non of language learning, but while this may work brilliantly for some,
those less interested could be completely turned off by being forced to learn that way.
It was important to be aware of social, psychological and affective factors; self-identity,
empathic sensitivity and flexibility; acquiring a positive self-image as a speaker of
a language; overcoming anxiety, doubt and fear to establish self-confidence and emotional resilience. Christopher Huff addressed philosophy and language learning. Maria
de Veria and others talked about the importance of creativity.
Language acquisition theory today puts great stress on interactivity in learning
(Gass & Mackey 2012, Seville-Troike 2012, Lightbown & Spada 2013). The polyglot
experience on the one hand supports Krashen in his belief that comprehensible and
compelling input is the most crucial factor for success, and that individuals can acquire
languages through their own dedicated study. However, the search for partners (live
or on the Internet) and the attraction of the polyglot gatherings indicates that for most
learners, social interaction with other learners at any level, or with native or competent
speakers, can be significant for motivation and even the crucial difference between success and failure. Social factors in language acquisition have been emphasized greatly
in recent years, and the development of a strong sense of friendship and fellowship
among polyglots reinforces what researchers have found about the effectiveness of
developing supportive learning communities.
Broadening ideas on language learning
From just this selection of points elaborated on during the four days, this was
clearly a forum on techniques of language learning from around the world unlike any
that the participants would have experienced before, and very different in depth, range
and tone from a typical language teachers’ conference. Here there were few formal
disquisitions on scientific studies of language acquisition. The presentations represented
three approaches: what the speakers found from their own research into an area they
thought would yield relevant language learning information for themselves and others
(Irina Pravet on self-transformation); advice and conclusions from their own personal
beliefs and experiences (Alex Rawlings); and observations from working with other
language aficionados they had watched, mentored or tutored on their websites, or in
groups getting together for conversation or mutual support in the enterprise of learning
another language (Richard Simcott, Benny Lewis, Claudio Santori, Adriano Murelli).
Several shared blog sites for language learners (Nagel 2015).
There is clearly considerable interest in learning how to learn languages, and not
just in the polyglot community. There have always been a few books available to the
general public in English on language learning. Two significant ones were published
KRONIKA / CHRONICLE
269
half a century ago within a year in England and the United States (Glendening 1965,
Hall 1966), but only occasionally since then has a new one appeared (e.g. Fuller 1987,
Farber 1991, Trimnell 2005). Until 2010, when there emerged the first of a group that
would burst forth as a torrent in 2014, an interesting coincidence with the initiation of
the polyglot meetings. This was clearly boosted by the phenomenon of e-books, the
only format available for several of the more recent publications (Durham 2011, LaMar
2012, Blum 2013, Green 2014, Gullekson 2014, Harper 2014, Lewis 2014, Taggart
2014, Wyner 2014, Pimsleur 2015 [republished from 1990], Rocket Learning 2015).
Language in a wider context
Other presentations dealt with issues of world language problems and language
discrimination in communication (Peter Baláž, Brian Loo), which resulted in deep discussions of challenges for speakers of minority languages and endangered languages, as
well as cultural domination through language. Lýdia Machová explained the demands
of her profession as an interpreter, for instance the range of technical problems that can
affect your work (how would you like listening to a workman hammering in the back
of your interpreting booth to repair a wall?); why it is crucial to interpret the sense,
not the words (an equivalent word in another language might have sexual or insulting connotations); the dangers of correcting a speaker’s mistakes (and also not doing
so, thus creating a real double bind for the interpreter and those who are interpreterdependent); how to handle jokes with heavy cultural content (a daunting task indeed,
if not an impossible one).
Practice, practice, practice
Informal interactions took place constantly. Meals were a listening-comprehension
challenge with no sound-deadening material in the cafeteria, but talking over a hundred
or more other people actually proved feasible and made sure no one was shy about
speaking up, whatever their level of competence in the language of the group. Spontaneous small-group sessions gave people the opportunity to try out a range of challenge
activities, including triads with three people trying as fast as possible to simultaneously
interpret each other into two or more other languages. Quiz games were very popular,
both as an evening event and in smaller groups.
Who are the polyglots?
Can we draw any conclusions about language acquisition or language behaviour
from the four polyglot conferences and gatherings that have sprung up in the last two
years? Since there has not been time for a serious scientific study, we are still in the area
270
KRONIKA / CHRONICLE
of subjective impressions and suggestions as to what could be researched by scholars
of the phenomenon. However, a voluntary survey of how attendees had learned their
languages yielded 96 responses, which showed great diversity in the approaches of those
responding, but were suggestive with some obvious patterns and some less expected.
Polyglots, at least those in the sample, were not typically raised bilingually, though
many were exposed to other languages at an early age. A significant plurality, 37%,
started learning their initial second language as would be typical in many school systems,
between the ages of 9 and 11. Of the others, 36% started earlier with 10% bilingual,
and 27% later with only 5% beginning at age 21 or later. Surprisingly, 45% of the
respondents claimed English as their native language. Were there a disproportionate
number of native speakers of English present because the gathering and sessions were
advertised mainly in English? Are English speakers more likely to respond to surveys,
or was it just easier for them to respond since the survey was in English? This is actually
an interesting question that would explain the response quotient and indicate a source
of distortion in an international survey. Given that the gathering took place in Berlin,
it was not surprising that 29% claimed German as their native language. In descending
order, French, Dutch/Polish, Italian/Russian evidenced a statistically significant number
of native speakers. When it came to the languages respondents claimed to read or speak,
however, Spanish suddenly appeared in a stronger position than French, behind only
English and German. Another surprise was that after Spanish, 18% claimed a fluency
in spoken Esperanto, and 26% in reading the language, a typical and unsurprising skill
distinction in the survey.
Why do polyglots want to learn languages?
Richard Simcott gave a new definition of a polyglot in one session in terms of a process, “someone who deliberately, but for no apparent reason, learns multiple languages”
(Popkins 2015). The range of reasons for respondents’ motivation as language learners
was very broad, but the one chosen among the three highest of ten by almost 70% was
“I had an inherent motivation to learn languages in general”. The most important skill
cited for focus in language acquisition was listening comprehension (85%), followed
closely by reading (83%), a significant observation for all language learners. 68%
stressed the importance of pronunciation, and 64% grammar and structure, so each one
of these four was considered a crucial element by the majority. Besides listening and
reading, the most significant recommendation (by 57%) was to “find friends who are
willing to practice with you in person or online”. Only 20% recommended taking an
actual live class, and just 6% an online class. This is in line with some recent questioning
of the effectiveness of traditional classroom work and especially of online courses. The
most significant purposes for language learning cited were “to understand and appreciate the diversity of languages, peoples and cultures” (45%) and “to be able to travel
widely and not feel disoriented in other cultures” (41%). Almost a third considered
inter-cultural communication to be a specific focus for their language learning.
KRONIKA / CHRONICLE
271
Means for learning languages
From both the gathering and the survey, it was clear that the Internet was a heavy
provider of material, since audio and video support reinforces reading and writing.
Language partners seemed to take the place of formal class structure for many. Some
of the most fluent had been able to move quickly from receptive reading to productive
speaking, definitely not a typical skill shift among the majority population, but an indication that general suppositions about language acquisition do not necessarily hold for
everyone. It also came out that creative imagination can have a significant role in skill
transfer, along with the point that imagining oneself as a fluent speaker can apparently
help create the conditions for becoming one. One other interesting observation came
through two authors of books on how to learn a language, both of whom had been
“failed language learners”. One of these, Benny Lewis, had struggled with Spanish in
Spain for six months with no learning at all, and had to keep working at it before he was
finally able to experience a breakthrough. He then devoted his life to helping others learn
what he had only painfully discovered in his long pilgrimage to where he could claim
“fluency in three months” when learning a new language. Benny Lewis made sure we
knew this was a goal, not a promise, when he wrote the book of the same name.
Toward some conclusions
1. Language acquisition happens outside traditional classes
Stephen Krashen posited a sharp distinction between “language learning” and
“language acquisition” (Krashen 1982). For Krashen, typical language classes were
about formal learning and were not structured to facilitate language acquisition. Few
polyglots had learned to communicate fluently through traditional classes, although not
all class experiences had been negative. They confirmed Krashen’s hypothesis that the
key to language acquisition is massive “comprehensible input”, and the vast majority
claimed to have acquired their skills through both reading and listening comprehension. However, although Krashen claims that motivation is not a significant factor in
language acquisition, as compared to comprehensible input that is of compelling interest
to the listener or reader (Krashen 2015), much of the advice was directed to keeping
up one’s long-term motivation in many different ways, especially through rigorous
habit-formation and supportive partnering which many consider crucial to their own
language acquisition. As recent studies have pointed out, motivation is much deeper
than just keeping a positive attitude (Ushioda & Dörnyei 2012, Dörnyei, Henry & Muir
2016). Dörnyei’s studies of “Directed Motivational Currents” with other researchers
emphasize how crucial it is to understand the motivation that keeps people totally focused on their goals long-term. Language learners especially need to experience “the
thrill of the long-distance runner” and all the factors in their lives must work together
to make this possible. Polyglots appear to be especially attuned to this need.
272
KRONIKA / CHRONICLE
2. Immersion: not without its problems
It is usually taken for granted by many that the best way to learn a language and
develop fluency in it is to immerse oneself in the culture where the language is spoken
(Magnan & Lafford 2012). However, while many for good reason extol the virtues of this
type of learning and have had the expected positive experience, in a surprising number
of cases immersion ends up being counter-productive and stressful unless the learner
is prepared psychologically and dispositionally. Immersion may end up reinforcing the
tendency to force new vocabulary into the straightjacket of native-language structure,
since internalizing the structure of another language may simply not happen under
such time pressure. Most learners need some cognitive understanding imparted through
their native language to facilitate acquisition. The vast majority of polyglots do not
neglect grammar. Judith Meyer in her presentation on developing fluency in Mandarin
Chinese maintained from her own experience that with effective approaches to learning, an immersion period in the country was not essential. She has devoted herself to
providing tools for achieving this on her websites. Nonetheless, many leading polyglots
deliberately spend their lives living in different linguistic environments to support their
learning, so the main question is how to ensure that the experience is as effective as
possible, by realizing and countering the factors that would detract from it.
3. Pronunciation is important from the beginning
When audio-lingual teaching was at its height in the 1960s and 1970s, strong work
in pronunciation was considered essential. This was seen as an example in the collaborative project for developing the college-level text Modern Spanish by the Modern
Language Association, in which there is heavy emphasis on pronunciation exercises in
the early chapters of the book, from the very first introductory presentation. Students
were drilled in minimal-pair exercises and encouraged to develop a pronunciation as
close to native as possible, and teachers were to address pronunciation issues before
fossilization of native-language habits took place. In one experiment at Indiana University in Bloomington, students were taught French phonetics for six weeks prior to
beginning the study of the language for communication. In this case, however, since
the pronunciation had not been learned in context, the students’ phonetic learning did
not transfer when they started to focus on meaning in actual communication.
With the increasing emphasis on theories and practices derived from Krashen’s
model, the emphasis on pronunciation shifted. Krashen maintained that learners should
not be expected to perfect their pronunciation before massive exposure to comprehensible input from correct native models. Paul Pimsleur in his audio courses would
often give broad outlines of pronunciation in the first presentation, and later focus on
finer distinctions when the learners had become more accustomed to the sound of the
language. Current practice tends to support this approach (Applied Linguistics 2015).
However, there is a clear trend among polyglots to focus first on pronunciation, from
the belief that one must eliminate phonetic transfer or influence of native and other
KRONIKA / CHRONICLE
273
languages from the very beginning, since it is crucial to success in communication to
be clearly understood, whatever your level as a speaker. It is also felt that kindness
to the listener makes it imperative to develop as accurate a pronunciation as possible.
First contacts with native speakers are encouraged very early in the polyglot learning
community. Native and non-native partners or buddies are considered one of the core
elements of success for those whose conversational ability develops only through continual interaction with other speakers, as many consider to be the normal experience
for the average learner. For such contacts, however, as with other activities, success
depends upon the full engagement of the learner.
4. Disposition of the learner
Is there solid enough research to justify tailoring teaching approaches to individual
learning styles? Possibly not (Reiner & Willingham 2012), but it is clear that learners
respond very individually to a variety of ways of keeping them alert, motivated and
productive. The most effective teachers or methods are useless if the learner cannot
engage with the learning process. If learners are not physically or mentally well, the
first concern is to restore them to a more healthy state. If under stress for any personal
reason, the learning environment should diminish rather than increase that stress. Feeling demonstrable progress and success may be the most crucial element of all for many
learners, and for that reason the necessary markers should be built in to any personal
syllabus so that this becomes more than a vague feeling.
Most language teachers do not place a lot of emphasis on the environment and
on understanding the individual needs of each learner, and do not take the time at the
beginning of a language course to support students in understanding how to learn in the
way that will be most productive for them. They just start teaching the language from
the first day. Of course they should be giving an example to the students of what will
actually be happening in the class rather than just talking about it. However, without
continuing attention to the processes that will lead to effective language acquisition,
the learner in any context will likely be extremely inefficient. This is not an intuitive
process for the average student, and even the very experienced can profit from a more
systematic look at the range of approaches, as the polyglot gathering made clear.
The original research in language learning strategies documented in two key
publications released in the same year (Oxford, O’Malley & Chamot 1990) has been
expanded and updated (Macaro 2001, Cohen 2013, Rose 2012, 2015), but many studies
are contradictory or inconclusive. Oxford’s original six SILL measurements are all still
relevant and recognized as significant factors in learning strategy by the polyglot community, and each was addressed specifically in the 2015 Gathering (memory, cognitive,
compensatory, metacognitive, affective, social). However, given the individuality of
the learners, the complexity of the language acquisition process, and the challenge of
doing controlled studies, the polyglot experience would appear to be useful in helping to
refine and extend this research both within and beyond the limits of these categories.
274
KRONIKA / CHRONICLE
5. There is hope for the “languagelearningchallenged”
Probably this was the most encouraging message from the conference. Greater
fulfillment and enjoyment can be experienced by both experts and novices when they
become aware of all the factors involved in language acquisition. Even novices who
see themselves as non-starters in the language race, if open to trying new approaches,
can find their way to success. Those who consciously or unconsciously have accepted
self-limiting theories of learning styles or ability as governing their experience have
found that training, discipline and support can break those barriers, if they can generate
the motivation to persist until they get results.
Finally, given all of these perspectives and the enthusiasm with which participants
share them with each other, the polyglot conferences and gatherings will continue to
provide not only a meaningful and encouraging experience for the participants, but
a potentially significant source for further studies of the conditions for successful
second language acquisition.
Bibliography
Blum, Jeff 2013: How to Learn a Foreign Language: A Practical Guide with Tips and Resources
(Location Independent Series Book 1). Amazon Kindle edition (e-book).
Broholm, Kris 2015: Polyglot Beginnings: the right mindset for learning a new language. Downloadable from actualfluency.com.
Cohen, Andrew J. 2013: Styles and Strategies-Based Language Instruction: Selected Bibliography:
Center for Advanced Research on Language Acquisition, University of Minnesota. http://www.
carla.umn.edu/strategies/bibliography.html.
Doughty, Catherine J. & Long, Michael T. (eds.) 2003: The Handbook of Second Language Acquisition. Oxford: Blackwell.
Dörnyei, Zoltán & Henry, Alastair & Muir, Christine 2016: Motivational Currents in Language
Teaching: Frameworks for Focused Interventions. New York: Routledge.
Durham, David 2011: How to Learn a Foreign Language: 7 Tips for Making the Daunting Doable.
Seattle: Amazon Kindle edition
Farber, Barry 1991: How to Learn Any Language. New York: Kensington (Citadel Press).
Fuller, Graham 1987: How to Learn a Foreign Language. Seattle: Amazon Kindle edition.
Gass, Susan M. & Mackey, Alison (eds.) 2012: The Routledge Handbook of Second Language Acquisition. London: Routledge.
Glendening, P.J.T. 1965: Teach Yourself to Learn a Language. London: The English Universities
Press Ltd.
Green, Amelia 2014: Conquer Your Foreign Language Anxiety: Break Free From Your Fear of Speaking a Foreign Language. Seattle: Amazon Kindle edition.
Grześkowiak, Michal 2013: Check my Czech add#1 challenge. https://www.youtube.com/watch?v=B_
dMX3thFPk.
Grześkowiak, Michal 2015: Polyglot workshops in Poznan and Warsaw. http://polyglots.evenea.pl;
https://www.toutube.com/watch?v=HsonCaV6QuU.
Gullekson, Ron 2014: Language Master Key: How to Unlock Your Brain’s Ability to Learn Any
Language. Seattle: Amazon Kindle edition.
KRONIKA / CHRONICLE
275
Hall, Robert A., Jr. 1966: New Ways to Learn a Foreign Language. New York: Grosset and Dunlap
(Bantam Books).
Harper, Amelia 2014: Learning a New Language?: The Fast & Easy Way to Learn and Speak Any
Language you Want. Seattle: Amazon Kindle edition.
Jovin, Ellen 2015: Blog interview. http://blog.assimil.com/polyglot-conference-de-new-york-entretienellen-jovin.
Krashen, Stephen1982: Principles and Practice in Second Language Acquisition. Oxford: Pergamon
Press. Internet edition 2009: www.sdkrashen.com/content/books/principles_and_practice.pdf.
Krashen, Stephen 2015: The End of Motivation. New Routes, vol 55: 34-35. www.disal.com.br/newr,
www.sdkrashen.com.
LaMar, Joseph 2012: How to Learn a Language: Using the Brain’s Natural Learning Process to
Master New Languages. Seattle: Amazon Kindle edition.
Larsen-Freeman, Diane and Long, Michael H. 1991: An Introduction to Second Language Acquisition
Research. London: Longman.
Lewis, Benny 2014: Fluent in 3 Months: How Anyone at Any Age Can Learn to Speak Any Language
from Anywhere in the World. New York: HarperCollins.
Lewis, Benny (#Add1): https://www.youtube.com/watch?v=YZBY4HIovpc.
Lightbown, Patsy & Spada, Nina 2013: How Languages are Learned, 4th edition. Oxford: Oxford
University Press.
Macaro, E. 2001: Learning strategies in foreign and second language classrooms. London: Continuum.
Magnan, Sally Sieloff & Lafford, Barbara A. 2012: Learning through Immersion during Study Abroad.
In: Gass, Susan M. & Mackey, Alison (eds.) The Routledge Handbook of Second Language
Acquisition. Abingdon: Routledge.
Mansaray, David 2015: The Polyglot Project. http://www.polyglotproject.com.
Meyer, Judith (#Add1): https://www.youtube.com/watch?v=hUHyiLbVSjQ.
Müller, André 2015: Don’t be afraid of tonal languages (Polyglot Gathering). In “easy Esperanto”.
www.youtube.com/watch?v=HKLUImkDkn4.
Nagel, Donovan 2015: 25 Prolific Language Learning Bloggers You Should Follow. http://www.
mezzoguild.com/language-bloggers.
O’Malley, J. & Chamot, A. 1990: Learning Strategies in Second Language Acquisition. Cambridge:
Cambridge University Press.
Oxford, Rebecca 1990: Language Learning Strategies: What Every Language Teacher Should Know.
New York: Newbury House. Author of many other subsequent studies.
Pimsleur, Paul 1990, republished 2015: How to Learn a Foreign Language. New York: Simon & Schuster.
Popkins, Gareth 2014: http://howtogetfluent.com/reflections-on-the-polyglot-gathering-berlin-june2014. Report on first polyglot gathering. Report on second event: http://howtogetfluent.com/
the-polyglot-gathering-2015.
Rawlings, Alex 2013: 10 Stages of Language Learning: How to Get Started and Keep Going. http://
blogs.transparent.com/language-news/2013/05/20/10-stages-of-language-learning-how-to-getstarted-and-keep-going.
Reiner, Cedar & Willingham, Daniel 2010: The Myth of Learning Styles. In: Change Magazine,
September-October. Philadelphia: Taylor and Francis.
Rocket Learning Books 2015: Language: How to Learn Any Language Fast! An Essential But
Surprisingly Simple Guide to Learning Foreign Languages in Record Time. Seattle: Amazon
Kindle edition.
Rose, Heath 2012: Language learning strategy research: Where do we go from here? Studies in Self
Access Learning 3 (2): 137-148. SISAL Journal. Chiba, Japan: Kanda University of International Studies.
276
KRONIKA / CHRONICLE
Rose, Heath 2015: Researching language learner strategies. In: Paltridge, B. & Phakiti, A. (eds.)
Research Methods in Applied Linguistics. New York: Bloomsbury.
Seville-Troike, Muriel 2012: Introducing Second Language Acquisition. 2nd ed. Cambridge: Cambridge University Press.
Simcott, Richard: http.www.speakingfluently.com.
Simcott, Richard (#Add1): https://www.youtube.com/watch?v=WklvhM02MZM.
Simcott, Richard (Ladino): https://www.youtube.com/watch?v=X3rJmqrQ9P0.
Taggart, Dagny 2014: Language: Learn Any Language FAST! – The Ultimate Guide to Speed Up Your
Language Learning Curve By Tricking Your Brain. Seattle: Amazon Kindle edition.
Trimnell, Edward 2005: Why You Need a Foreign Language and How to Learn One. Cincinnati:
Beechmont Crest Publishing.
Ushioda, Emma & Dörnyei, Zoltán 2012: Motivation. In: Gass, Susan M. & Mackey, Alison (eds.)
The Routledge Handbook of Second Language Acquisition. Abingdon: Routledge, 396-409.
VanPatten, Bill and Jessica Williams 2015: Theories in Second Language Acquisition: An Introduction, 2nd ed. London: Taylor and Francis.
Wyner, Gabriel 2014: Fluent Forever – How to Learn any Language Fast and Never Forget It, Random House LLC (Harmony Books).
Web references (accessed 30.09.2015)
2014 Polyglot Gathering conference programme booklet: http://polyglotberlin.com/2014/wp-content/
uploads/Program.pdf
2015 Polyglot Gathering conference programme and booklet: http://polyglotberlin.com/programme/
http://www.docdroid.net/xcpg/conferencebooklet2015-final.pdf.html
Eurobarometer study: http://ec.europa.eu/public_opinion/archives/ebs/ebs_386_en.pdf (see pp.5, 15)
Latest research on the teaching and learning of pronunciation and grammar: Applied Linguistics 2015
(July), Volume 36 Issue 3. http://applij.oxfordjournals.org/content/current.
Links to language learning websites: http://lingvo.info/en/lingvopolis. Also see: http://www.freemake.
com/blog/top-20-websites-to-learn-a-language-online.
Tips and information on the “Add#1challenge”: http://apolyglotworld.com.
Interviews (#Add1): https://www.youtube.com/watch?v=V27q6sJ9G9A.
277
Abstrakty polskie
Ivan Eidt Colling: Języki, fascynująco (nie)doskonałe, kreatywnie logiczne
Niektóre aspekty logiki, regularności i doskonałości języków mogą zostać lepiej
zrozumiane dzięki rozważeniu związku pomiędzy planem wyrażania a planem treści
oraz powiązania tych planów z rzeczywistością lub wiedzą o niej. Poszukiwanie
języków filozoficznych w XVII w. zaowocowało podjęciem wysiłków mających na
celu opisanie tych planów oraz sklasyfikowanie rzeczy i pojęć, jak to miało miejsce
w przypadku Kartezjusza oraz w pracach Wilkinsa i Leibniza. Główną rolą tych języków była pomoc w myśleniu i dedukowaniu. Esperanto wyłoniło się z całkowicie
innej perspektywy: jest językiem planowym a posteriori zaproponowanym w XIX w.,
którego głównym celem jest komunikacja, używanym obecnie przez międzynarodową
społeczność. W esperancie postawiono na kompromis pomiędzy regularnością a elastycznością, który analizowany jest w niniejszym artykule ze szczególnym uwzględnieniem morfologii. Artykuł został oparty na pracy dyplomowej napisanej w języku
esperanto w ramach Podyplomowych Studiów Interlingwistyki na Uniwersytecie im.
Adama Mickiewicza w Poznaniu w 2014.
Ida Stria: Esperanto jako język naturalny
Esperanto jest planowym pomocniczym językiem międzynarodowym, skonstruowanym przez L.L. Zamenhofa i opublikowanym w 1887 roku. Rozwija się jednak
we wspólnocie komunikatywnej a jego cechy pozwalają na zaklasyfikowanie go jako
zbliżającego się pod wieloma względami do języków naturalnych. Niniejszy artykuł
ma na celu ocenienie języka esperanto ze względu na różnorodne kryteria i wykazanie,
że może on być traktowany jak naturalny.
Ilona Koutny: Typologiczna charakterystyka esperanta jako języka naturalnego
W celu typologicznego scharakteryzowania esperanta i wskazania jego miejsca
wśród języków naturalnych konieczne jest zbadanie go pod względem różnorakich
kryteriów stosowanych w przypadku języków etnicznych i porównanie go do wachlarza języków naturalnych. Istnieje szereg kryteriów dla różnych poziomów typologii
języków; część z nich, choć nie wszystkie i nie dla wszystkich języków, została ujęta w
bazie WALS. Dane statystyczne odnoszące się do esperanta względem tych kryteriów
są istotne i interesujące, ale nie określają definitywnie miejsca tego języka. Zagadnienia
„międzynarodowości” i łatwości w akwizycji esperanta pozostają nierozstrzygnięte.
278
Abstrakty polskie
Celem niniejszego badania jest próba rozstrzygnięcia powyższych wątpliwości na
podstawie wybranych elementów fonetyki (inwentarz dźwięków i ich łączliwość), składni
(wyrażanie relacji syntaktycznych, szyk wyrazów), morfologii (inwentarz morfemów
i ich produktywnych kombinacji), semantyki (semantyczna możliwość łączenia znaczeń,
segmentacja świata poprzez słowa, na przykład segmentacja spektrum kolorów) i pragmatyki (wyrażanie grzeczności poprzez zaimki). Pokazują one zarówno europejskość
esperanta, jak i jego cechy charakterystyczne, pozwalając dojść do wniosku, iż nawet jeśli
esperanto nie jest bardzo typowym językiem ze statystycznego punktu widzenia, posiada
takie własności, które sprawiają, iż jest on łatwo przyswajalny na całym świecie.
Nicolau Dols Salas: Różnorodność, kompetencje i standaryzacja w esperancie:
wskazówki i pytania
W niniejszym artykule kwestionuję tradycyjne poglądy dotyczące granicy pomiędzy językami sztucznymi a naturalnymi, szczególnie w kwestii formalnych konwencji
przyjmowanych dla języków naturalnych, co do których powinna zapanować zgoda,
zważywszy, iż w przypadku języków takich jak esperanto, również można mówić o uniwersaliach językowych. Zdobycie kompetencji w esperancie jest początkowo zakorzenione w pierwszym języku użytkownika tego języka, jak to ujawnia analiza fonetyczna
mówców. Jednakże, w przypadku formy pisanej esperanta wykryto trendy demonstrujące
pojawienie się pewnego stopnia utajonej standaryzacji, która utrzymuje się nawet wbrew
tendencjom występującym w natywnych językach użytkowników esperanta.
Krunoslav Puškar: Typowa krytyka wobec esperanta: fakty i mity
Międzynarodowy, pomocniczy język esperanto jest prawdopodobnie najbardziej
znanym językiem planowym na świecie, należąc jednocześnie do tych najbardziej
krytykowanych. Choć powstał w celu rozwiązania problemu międzynarodowej komunikacji, nadal podlega powszechnej i nadmiernej krytyce zarówno zwykłych ludzi, jak
i lingwistów, którzy uważają, iż esperanto nie jest w stanie rozwiązać tego problemu
i którzy, z różnych pobudek, traktują go jako język podrzędny względem języków natywnych. Niniejszy artykuł omawia szereg przyczyn niepopularności esperanta, jego
dobrze znaną krytykę oraz powszechnie proponowane zmiany w najbardziej krytykowanych punktach. Szczegółowej analizie poddano szesnaście „wad” strukturalnych
przypisywanych esperanto na poziomie ortografii, fonologii, morfologii, semantyki
i syntaktyki, wykazując, iż w dalszym ciągu te powtarzające się zarzuty obciążone
są znacznym deficytem wiedzy. Należy podkreślić, iż wszystkie krytykowane cechy
są rozpatrywane w niniejszym artykule w sposób obiektywny i naukowy, pokazując,
iż wszystkie języki mogą zostać poddane podobnie szczegółowej analizie, tak jak
esperanto. Jesteśmy jednak świadomi, iż naturalne języki nie podlegają tym samym
regułom i zastrzeżeniom, co języki planowe.
Abstrakty polskie
279
Johan Derks: Teoria gramatycznego charakteru rdzeni: punkt wyjścia czy blokada?
Słownik Uniwersalny (Universala Vortaro) języka esperanto w swojej formie
z 1905 roku, będąc zarazem częścią tzw. „nietykalnego Fundamentu” (netuŝebla
Fundamento) esperanta, zawiera tylko rdzenie wyrazów, podczas gdy ich znaczenia
podawane są w formie rzeczowników, przymiotników, przysłówków i czasowników
z języków źródłowych, tj. rosyjskiego, niemieckiego, polskiego, francuskiego i angielskiego. Zamenhof pozostawił użytkownikom esperanta swobodę dodawania do tychże
rdzeni końcówek gramatycznych -o, -a, -e lub -i, a także możliwość samodzielnego
wnioskowania na podstawie znaczeń zawartych w Fundamencie o tym, jak te wyrazy
funkcjonują w zdaniach. Nie był on świadomy faktu, że znaczenie np. znominalizowanego rdzenia określanego przez czasownik często nie wynika jednoznacznie z definicji.
Znaczenie to zależało od sposobu, w jaki koncept rdzenia funkcjonuje semantycznie
i syntaktycznie w języku źródłowym. Konieczne było odnalezienie tych reguł w celu
określenia, w jaki sposób użytkownicy esperanta powinni rozumieć zmiany w przekształcaniu rdzeni w wyrazy.
Pierwszym językoznawcą, który próbował rozwiązać ten problem, był René de
Saussure (1915). Jego teoria była analizowana i rozbudowywana przez Kalocsaya
(1931) oraz Waringhiena (1935), ze specjalnym naciskiem na rolę sufiksów w budowaniu wyrazów, tj. -ad (dla tworzenia pojęć abstrakcyjnych), -aĵ (coś konkretnego), -ec
(cecha czegoś) oraz -ig (sufiks umożliwiający tworzenie czasowników przechodnich).
Dopiero w 1967 roku Akademia Esperanta (Akademio de Esperanto) w sposób zdecydowany uznała jedną wersję tej teorii, mianowicie Gramatyczny Charakter Rdzeni
(Gramatika Karaktero de Radikoj [GKR]), która to z powodu pewnych jej założeń
spotkała się z dezaprobatą niektórych lingwistów. Jednak teoria GKR odgrywa ważną
rolę jako pewien drogowskaz i czynnik ujednolicający stosowany w celu ograniczania
zbytecznej polisemii oraz jako istotna cecha tego dającego się łatwo nauczyć języka
pomocniczego. Jest ona również ona użyteczna w leksykologii esperanta.
Część tej debaty pokazano w rozdziałach 1. i 2. Brakuje niestety jasnego omówienia
tejże debaty oraz forum, choć oczekiwałoby się, że Akademia Esperanta ich dostarczy.
Dyskusja ta toczy się nadal, gdyż w żadnym innym języku nie ma takiej konkretyzacji
znaczenia za pomocą afiksów i innych morfemów, choć na rozwój języka esperanto
znacząco wpłynęły wiodące języki europejskie. Ideał tej wystarczająco pełnej konkretyzacji znaczenia prezentuje Gramatyka Funkcjonalnego Dyskursu (Funkcia DiskursGramatiko [FDG]) w rozdziale 3. Z kolei w rozdziale 4. Autor streszcza i komentuje
krytykę FDG oraz dochodzi do wniosku, że nie jest ona wystarczająco mocna, by móc
obalić tę teorię. Potrzeba jednak bardziej użytecznej werbalizacji, w której asygnowanie
jakiejkolwiek specjalnej natury afiksów byłoby zbędne.
280
Abstrakty polskie
Jesus Moinhos Pardavila: Nazwy własne w esperancie: formy, zestawy, relacje
Niniejszy artykuł dotyczy kwestii istnienia systemu antroponimicznego w esperancie. Autor zebrał korpus nazw osobowych zainspirowanych esperantem. Przeprowadzona następnie analiza wykazała, iż nie wszystkie przypadki były usytuowane
wewnątrz społeczności językowej esperanta, co dotyczyło częściej imion żeńskich niż
męskich. Studium taksonomiczne umożliwiło klasyfikację kilku zestawów, która została
porównana z sytuacją mającą miejsce w innych językach; dwa z tych zestawów, imiona
motywowane kulturowo (i ich podgrupy) oraz imiona motywowane przez naturę, wykazywały dystrybucję diachroniczną. Ponadto autor bada również strategie nadawania
imion we wspólnocie językowej esperanta oraz rolę, jaką odgrywa w tym lojalność
językowa, opisując także zróżnicowanie regionalne w tego rodzaju praktykach.
Sabine Fiedler: Słowniki frekwencyjne języka esperanto
Słowniki frekwencyjne prezentują słownictwo danego języka, autora, gatunku itd.
stosownie do jego użycia w korpusie. Dostarczają informacji na temat słów najczęściej
używanych w danym języku, a tym samym także słów, które powinny być przyswajane
jako pierwsze. Niniejszy artykuł składa się z dwóch części. Celem części pierwszej jest
przedstawienie przeglądu list i słowników frekwencyjnych języka esperanto. Pierwsza
lista frekwencyjna została opublikowana w 1927 r. przez S. Rubleva z okazji 40-lecia
istnienia esperanta. Od tamtego czasu ukazało się dziesięć kolekcji tego typu. Publikacja
Baza Radikaro Oficiala również została oparta o kryteria frekwencyjne.
Druga część tekstu zawiera wprowadzenie do nowego słownika frekwencyjnego
esperanta, który został wydany w 2014 r. na Uniwersytecie w Lipsku jako jeden z serii
słowników frekwencyjnych opracowanych dla wielu języków w oparciu o badania
empiryczne zakrojone na dużą skalę. W ostatnich latach słowniki te zostały wydane
dla języka niemieckiego, angielskiego, francuskiego, islandzkiego i węgierskiego.
Niniejsza seria słowników stwarza możliwość podjęcia badań w zakresie lingwistyki
komparatywnej, słowotwórstwa czy zagadnień dotyczących leksyki w celu zastosowania zdobytej w ten sposób wiedzy w słownikach lub nauczaniu języków obcych.
Artykuł podsumowuje najważniejsze rezultaty naszej pracy w zakresie słowotwórstwa,
struktury sylab, częstotliwości liter, najdłuższych słów oraz innych zjawisk dotyczących
słownictwa w esperancie.
Snaiguole Malych: Strategie komunikacyjne esperantystów z nieesperantystami
W centrum zainteresowania niniejszego badania socjologicznego stoi jeden z aspektów zachowania esperantystów wobec nieesperantystów. Celem pracy jest zbadanie
przyczyn, które sprawiają, iż użytkownicy esperanta w kontaktach z użytkownikami
innych języków podają przesadzone informacje dotyczące języka, ruchu i kultury
Abstrakty polskie
281
esperanta. Zgodnie z zasadą triangulacji w badaniach społecznych dane zjawisko
analizuje się przy użyciu trzech różnych instrumentów: jednego teoretycznego i dwóch
empirycznych. W niniejszym artykule odwołano się najpierw do wcześniejszych badań
socjologicznych oraz socjologiczno-psychologicznych dotyczących esperanta. Badanie
jakościowe obejmowało pogłębiony wywiad ekspercki, ponadto przez Internet przeprowadzono także badanie ilościowe (ankietowe) z esperantystami. Autorka uwzględniała
w nim cechy społeczno-demograficzne respondentów. Poprzez metody jakościowe
podjęła próbę wyjaśnienia badanego zjawiska w ramach zasobów socjologicznych,
a poprzez metody ilościowe zweryfikowania hipotezy badawczej. Artykuł został oparty
na pracy dyplomowej napisanej w ramach Podyplomowych Studiów Interlingwistyki
na UAM w 2014.
Bernhard Tuider: Zbiory języków planowych i esperanta w Austriackiej Bibliotece
Narodowej. Historia, materiały i badania
Dzięki nieustającemu od niemal dziewięćdziesięciu lat kolekcjonowaniu zbiorów,
Kolekcja Języków Planowych Muzeum Esperanto – założony w 1927 r. jako Internacia
Esperanto-Muzeo – stał się największą specjalistyczną biblioteką esperanta i interlingwistyki. Instytut nie zajmuje się jedynie prowadzeniem biblioteki i muzeum, lecz
od momentu założenia także kolekcjonowaniem materiałów archiwalnych. Pierwsza,
wprowadzająca, część artykułu prezentuje przegląd historii, zasobów i celów Kolekcji
Języków Planowych Muzeum Esperanto.
Część druga przedstawia współczesną bibliotekę – bieżące projekty katalogowania
i digitalizacji książek, periodyków, fotografii, pocztówek, plakatów, muzealnych eksponatów; pośmiertny dobytek Kálmána Kalocsaya i Eugena Wüstera, wysiłki mające na
celu konserwację – oraz Muzeum Esperanto. Tym samym tekst ma na celu zwrócenie
uwagi na strategie i możliwości badawcze w obrębie Kolekcji Języków Planowych
i Muzeum Esperanto.
Frederico Gobbo: Komunikacja ponadnarodowa w „zglokalizowanym” świecie:
w poszukiwaniu zrównoważonej wielojęzyczności
Posługiwanie się językiem angielskim pomiędzy nienatywnymi użytkownikami
znacznie rozpowszechniło się po upadku ZSRR. To bezprecedensowa sytuacja w historii
ludzkości, dlatego nie istnieje oczywista odpowiedź na pytanie, jak z nią postępować.
Z jednej strony, nienatywni użytkownicy języka angielskiego przekraczają obecnie liczbę natywnych, kwestionując zasadność takiego rozróżnienia. Z drugiej strony, lokalne
tożsamości aspirują do poziomu tożsamości narodowych w różnych częściach świata,
nawet jeśli użytkownicy języków w dobrze już ugruntowanych państwach narodowych
nie czują się z tym komfortowo. Uważam, iż w XXI w. eksperci zajmujący się polityką
i planowaniem językowym, podobnie jak aktywiści, nie są w stanie poradzić sobie
282
Abstrakty polskie
z kwestią powszechności języka angielskiego na poziomie globalnym bez uwzględnienia poziomu ponadnarodowego, narodowego, włączając w to złożoność sytuacji
na poziomie lokalnym. Ta nowa koniunktura, streszczona w popularnym haśle: „myśl
globalnie, działaj lokalnie”, może zostać określona terminem „glokalizacja”.
Jednojęzykowy model Darwina nie pasuje do zglokalizowanego świata, w którym
języki potrafią koegzystować, uzupełniając nawzajem swoje funkcje, zarówno na poziomie kolektywnym (multilingwalizm), jak i indywidualnym (plurilingwalizm). Jednakże
koegzystencja ta daleka jest od bycia pokojową i ciężko osiągnąć punkt równowagi,
w którym ludzie mogliby żyć w spójnych społeczeństwach, zachowując zrównoważoną
wielojęzyczność. W niniejszym artykule zbadam różnego rodzaju czynniki socjolingwistyczne, które powinny być brane pod uwagę podczas analizowania „glokalnego” kontekstu. W szczególności skupię się na językach stosowanych w warunkach
ponadnarodowych w celu ograniczenia do minimum niesprawiedliwości językowej.
Moim dążeniem jest wykazanie zmiennych socjolingwistycznych w celu uzyskania
wielowarstwowej analizy samego kontekstu. Analiza ta może pomóc odnaleźć analogie
oraz różnice w rozmaitych językowych scenariuszach oraz wykryć socjolingwistyczne
schematy, które pozwolą kształtować kierunki ewentualnej interwencji.
Andre Staes: Paradygmaty konfliktów i językowych
W niniejszym artykule chcemy rozwinąć teorie dotyczące języka i konfliktu. Problem ten możemy przedstawić jako ‘konflikty językowe’ oraz ‘języki w konflikcie’.
Warto zauważyć, że tylko użytkownicy jakiegoś języka są w stanie wywoływać konflikty. Naturalnie konflikt może być wyrażony poprzez język, lecz ‘konflikty językowe’
są czymś innym niż pozostałe konflikty sprowokowane przez język. To do czego w
rzeczywistości się odwołujemy, jest ‘problemem językowym’. Problem ten polega na
tym, który język powinien, może i musi być wybrany, biorąc pod uwagę daną okoliczność. Oczywiście wybór ten nie zawsze, a właściwie bardzo rzadko, jest wolny.
Wręcz przeciwnie, od urodzenia język staje się nieodzownym elementem edukacji.
Społeczeństwo może narzucić normy dotyczące oficjalnego języka w parlamencie,
administracji, szkołach, sądach, wojsku, szpitalach itd.
Na poziomie międzynarodowym zauważamy, iż grupy językowe pozostają ze
sobą w kontakcie. Może to prowadzić do powstania języków kontaktowych, takich jak
pidżyny i kreole. Ale jeśli nie ma porozumienia, jeśli tarcia są regułą, wówczas taką
sytuację nazywamy konfliktem językowym. Uważamy, iż istnieją konflikty językowe
różnego rodzaju. Pragniemy wyszczególnić różne poglądy, teorie i paradygmaty dotyczące konfliktów językowych. Z uwagi na fakt, iż paradygmaty te zawierają koncepcje,
które można interpretować wielopoziomowo, uważamy, iż należy wyjaśnić te poziomy szczegółowo. Jakie wartości, normy, postawy, cele i oczekiwania posiada grupa
językowa? Koncepcje te mogą pojawić się na poziomie międzynarodowym w dużo
bardziej złożony sposób, dlatego wolimy mówić o paradygmatach międzynarodowych
konfliktów językowych.
Abstrakty polskie
283
Michaeł Kozicki: Zamykanie brzucha na klucz i jego znaczenie w kulturze etiopskiej. Sposoby wyrażania emocji za pomocą frazeologii somatycznej w języku
amharskim
Głównym celem niniejszego artykułu jest pokazanie użycia frazeologizmów somatycznych przez Etiopczyków w celu wyrażania różnych emocji typowych dla ich
kultury. Amharską metaforyką części ciała zajmują się przeważnie naukowcy etiopscy,
choć ze względu na jej bogactwo w tym języku, niespotykane sposoby łączenia słów
oraz zupełnie inne sposoby postrzegania świata poprzez rodzimych użytkowników
języka amharskiego powinna być również przedmiotem badań poza Etiopią. Amharska
frazeologia somatyczna umożliwia badaczowi dotarcie do utrwalonego w tym języku
obrazu świata, który szokuje go swoją oryginalnością, jako że tak samo zbudowane
ciało ludzkie można opisywać z różnych perspektyw, niezależnie od koloru skóry. To
z kolei pozwala na uchwycenie różnorodności sądów o świecie, które są utrwalone
w różnych kulturach świata.
284
Authors
Bavant, Marc PhD, alumnus of the postgraduate Interlinguistic Studies,
Adam Mickiewicz University, Poznań, PL and University of Amsterdam, NL
[email protected]
Charters, Duncan PhD, full professor, Principia College, U.S.A.
[email protected]
Colling, Ivan Eidt Dr. Eng., assistant professor, Department of Electrical
Engineering, Federal University of Paraná, Curitiba, BR;
alumnus of the postgraduate Interlinguistic Studies,
Adam Mickiewicz University, Poznan, PL
[email protected]
Derks, Johan Retired teacher of mathematics; mag. in sociology and
physics, Utrecht University, NL; postgraduate student,
Interlinguistic Studies, Adam Mickiewicz University,
Poznan, PL
[email protected]
Dols Salas, Nicolau Professor, Department of General Linguistics and Catalan
Philology, University of the Balearic Islands, ES
[email protected]
Fiedler, Sabine Dr hab., professor for English linguistics, University of
Leipzig, DE
[email protected]
Gobbo, Federico Professor at the Universities of Amsterdam, MilanoBicocca, Torino
[email protected]
Koutny, Ilona Dr hab., associate professor, Institute of Linguistics,
Adam Mickiewicz University, Poznań, PL
[email protected]
Kozicki, Michał PhD student, Institute of Linguistics and postgraduate
student, Interlinguistic Studies, Adam Mickiewicz University, Poznań, PL
[email protected]
285
Malych, Snaiguolė Alumna of the postgraduate Interlinguistic Studies, Adam
Mickiewicz University, Poznań, PL and the Technology
University of Kaunas, LT
[email protected]
Jesus Moinhos Pardavila Postgraduate student, Interlinguistic Studies, University
Adam Mickiewicz, Poznan, PL
[email protected]
Puškar, Krunoslav PhD student, Faculty of Humanities and Social Sciences,
University of Zagreb, HR
[email protected]
Staes, André Mag. in Political and Social Sciences, University of Antwerp, BE; postgraduate student, Interlinguistic Studies,
University Adam Mickiewicz, Poznan, PL
[email protected]
Stria, Ida PhD student, Institute of Linguistics and postgraduate
student, Interlinguistic Studies, Adam Mickiewicz University, Poznań, PL
[email protected]
Tuider, Bernhard Mag. phil., Collection for Planned Languages and
Esperanto-Museum, Austrian National Library
[email protected]
Zięba, Anna PhD, assistant professor, Institute of Linguistics, Adam
Mickiewicz University, Poznań, PL
[email protected]
286
Autorzy
Bavant, Marc Dr, absolwent podyplomowych Studiów Interlingwistyki, UAM, Poznań, PL oraz Uniwersytetu w Amsterdamie, NL
[email protected]
Charters, Duncan PhD, profesor zw., Principia College, U.S.A.
[email protected]
Colling, Ivan Eidt Derks, Johan Dr. inż., adiunkt, Instytut Elektrotechniki, Federalny
Uniwersytet w Paranie, Curitiba, BR; absolwent podyplomowych Studiów Interlingwistyki, UAM, Poznań, PL
[email protected]
Mgr socjologii i fizyki, Uniwersytet w Utrechcie, NL;
student podyplomowych Studiów Interlingwistyki,
UAM, Poznań, PL
[email protected]
Dols Salas, Nicolau Profesor, Instytut Językoznawstwa Ogólnego i Katalońskiego, Uniwersytet Wysp Balearskich, ES
[email protected]
Fiedler, Sabine Dr hab., profesor anglistyki, Uniwersytet w Lipsku, DE
[email protected]
Gobbo, Federico Profesor, Uniwersytet w Amsterdamie, Uniwersytet
w Milano-Bicocca i w Turinie
[email protected]
Koutny, Ilona Dr hab., profesor UAM, Instytut Językoznawstwa, UAM,
Poznań, PL
[email protected]
Kozicki, Michał Doktorant, Instytut Językoznawstwa oraz student podyplomowych Studiów Interlingwistyki, UAM, Poznań, PL
[email protected]
Malych, Snaiguolė Absolwentka podyplomowych Studiów Interlingwistyki,
UAM, Poznań, PL oraz Politechniki w Kownie, LT
[email protected]
287
Jesus Moinhos Pardavila Student podyplomowych Studiów Interlingwistyki,
UAM, Poznań, PL
[email protected]
Puškar, Krunoslav Doktorant, Wydział Filologii i Nauk Społecznych, Uniwersytet w Zagrzebiu, HR
[email protected]
Staes, André Mgr nauk politycznych i społecznych, Uniwersytet
w Antwerpii, BE oraz student podyplomowych Studiów
Interlingwistyki, UAM, Poznań, PL
[email protected]
Stria, Ida Doktorantka, Instytut Językoznawstwa oraz studentka
podyplomowych Studiów Interlingwistyki, UAM,
Poznań, PL
[email protected]
Tuider, Bernhard Mgr fil., Zbiory Języków Planowych i Esperanto Muzeum, Austriacka Biblioteka Narodowa
[email protected]
Zięba, Anna Dr, adiunkt, Instytut Językoznawstwa UAM, Poznań, PL
[email protected]
288
Wskazówki dla autorów
1.Czasopismo Język. Komunikacja. Informacja poświęcone jest szeroko rozumianemu językoznawstwu, naukom o komunikacji i informacji, a także związkom
zachodzącym pomiędzy tymi dyscyplinami.
2.Rocznik prowadzi trzy działy: (i) artykuły, (ii) opinie i polemiki oraz (iii) recenzje.
3.Teksty, wyłącznie w języku polskim lub angielskim, można nadsyłać w formie
elektronicznej do końca września każdego roku.
4. Artykuł powinien mieć następujący układ:
– imię i nazwisko autora(ów)
– tytuł
– abstrakt w języku angielskim (maksymalnie 1000 znaków) wraz z angielskim
tłumaczeniem tytułu
– abstrakt w języku polskim (objętość j.w.) wraz z polskim tłumaczeniem tytułu
– treść
– bibliografia
5.Redakcja prosi wszystkich autorów o przygotowanie notatki o sobie w języku
polskim i angielskim według następującego schematu:
Jan Wieczorek – doktor, adiunkt, Zakład Kognitywistyki,
Instytut Filozofii UKW
[email protected]
6.Artykuły nadesłane do rocznika „Język. Komunikacja. Informacja” przechodzą
dwuetapową ocenę. Wstępnej dokonuje zespół redakcyjny, biorąc pod uwagę
przede wszystkim zbieżność tematyki nadesłanego artykułu z profilem czasopisma oraz poziom jego formalnej poprawności. Materiały, które pomyślnie
przyszły pierwszą fazę oceny, przekazywane są dwóm niezależnym recenzentom
(tzw. double-blind review process), którzy dokonują oceny artykułów pod kątem
stopnia aktualności prezentowanego stanu wiedzy, poprawności sformułowań tez,
wyboru, opisu i zastosowania metod badawczych, sposobu prezentacji wyników
badań oraz oryginalności osiągnięcia naukowego, jakie nadesłany artykuł wnosi
do dotychczasowego stanu wiedzy. Recenzenci dokonują także oceny formalnej
struktury tekstu oraz poprawności języka, w jakim został napisany.
7.Zespół redakcyjny rocznika „Język. Komunikacja. Informacja” przywiązuje dużą
wagę do etyki i rzetelności w pracy naukowo-badawczej. Z tego powodu w przypadku artykułu wieloautorskiego prosimy o dokładną informację dotyczącą stopnia
i charakteru udziału wniesionego przez poszczególnych autorów w jego powstanie.
Niedopuszczalne jest wymienianie nazwiska osoby, która ma niewielki udział
w pracy nad tekstem w nagłówku artykułu jako jednego z autorów (sugerujemy
wymienienie go na przykład w podziękowaniach). Nie można także pomijać na-
289
zwisk osób, które wniosły istotny wkład w powstanie artykułu. Redakcja deklaruje,
że korzystając ze wszelkich dostępnych środków, w tym również instrumentów
prawnych, przeciwdziałać będzie zarówno zjawisku „ghostwriting”, jak również
„guest authorship”. W przypadkach artykułów raportujących prace badawcze
finansowane ze środków zewnętrznych prosimy o podanie ich źródła w krótkim
oświadczeniu.
8.Redakcja rocznika „Język. Komunikacja. Informacja” nie płaci honorariów autorskich.
Adres redakcji:
Redakcja Rocznika JKI
Instytut Językoznawstwa UAM,
al. Niepodległości 4
61-874 Poznań
E-mail:
[email protected]
[email protected]
290
Guidelines for Authors
1.Langue. Communication. Information is an annual journal devoted to linguistics in
its broad sense, communication and information sciences, as well as relationships
between these research areas.
2.The journal consists of three major sections: (i) articles, (ii) opinions and polemics,
and (iii) reviews.
3.Texts, only in Polish or English, should be sent electronically by the end of September every year.
4.Each paper should have the following format:
– name(s) of author(s)
– title
–English abstract (maximum 1,000 characters) including the English translation
of the title
–Polish abstract (same length) including the Polish translation of the title
– content
– references
5.The editorial board kindly requests all authors to submit short notes about themselves in Polish and in English in accordance with the following format:
Jan Wieczorek – PhD, assistant profesor; Department of Cognitive Science,
Institute of Philosophy, Kazimierz Wielki University
[email protected]
6.Articles sent to the annual „Język. Kommjunikacja. Informacja” undergo a two
stage review process. The first is carried out by the editorial board taking first and
foremost into consideration whether the article is in line with the journal’s areas of
interest as well as its level of formal correctness. Those articles that pass the first
stage are sent to two independent reviewers (double-blind review), who evaluate
the article in terms of accurate understanding of the current state of knowledge, the
appropriateness with which research goals are formulated, the selection, description and application of research methodology, the manner in which the results of
research are presented and the originality of the contribution that the article makes
to current knowledge. Reviewers also evaluate the formal structure of the text and
evaluate the quality of the language in which it’s written.
7.The editorial board of the annual „Język. Komunikacja. Informacja” attaches
a great deal of importance to issues of ethics and transparency in academic work.
Therefore, in the case of articles with more than one author, precise information
on the degree and nature of the contribution made by each author in its creation is
requested. The naming of persons who have made only a modest contribution to
the article as authors in the heading above the text is unacceptable (thanking them
in the acknowledgements section is suggested instead). It is also not permissible to
291
omit the names of those persons who made a substantive contribution to the article.
The editorial board declares that it will use all the means at its disposal, including
legal recourse, to prevent articles that involve ghostwriting or „guest authorship”
from being published. In cases of articles reporting on research funded by outside
sources it is requested that these be given in a short declaration.
8.The editorial board of „Język. Komunikacja. Informacja” does not pay compensation to authors whose articles are published.
Journal address:
Redakcja Rocznika JKI
Instytut Językoznawstwa UAM,
al. Niepodległości 4
61-874 Poznań
E-mail:
[email protected]
[email protected]
292